Dodaj do ulubionych

dziecko nie tyje

15.09.06, 19:00
Mam 7 mieśięcznego syna z WPN z utratą soli. mały dostaje dawkę 12,5 mg
hydrokortyzonu na dobę i pół tabletki Cortinefu i dodatkowo ma dosalany
pokarm. Praktycznie od dwóch mieśięcy jego waga stoi w miejscu i mały wogóle
nie tyje a ostatnio nie chce nam wogóle jeść a mleko wypija praktycznie wtedy
jak śpi. Zdarzyło się też kilka razy w tym czasie iż zwymiotował. Pozatym
dziecko zachowuje się normalnie i lekarz prowadzący nie karze nam łączyć tych
objawów z WPN ani zwiekszać mu dawki leków.
Może ktoś z was miał podobne problemy z dzieckiem bo sami już nie wiemy co
mamy robić.
Obserwuj wątek
    • kacperewa Re: dziecko nie tyje 17.09.06, 21:23
      mam 4letniego synka z wpn i tez mialam ten problem . nalezy zrobic jonogram i jezeli jest malo sodu trzeba zwiekszyc dawke cortinefu. w przypadku mego synka z cwiartki cortinefu stopniowo dokladalismy po cwiartce . jest w tej chwili od trzech lat na jednej tabletce. wiem ze sa dzieci ktore funkcjonuja dopiero na 3 tabletkach.jezeli choc troche moglam pomoc to sie ciesze pozdrawiam.
    • joannad7 Re: dziecko nie tyje 18.09.06, 10:40
      Oprócz porad poprzedniczki radziłabym zrobić badania pod kątem bakterii (i
      innych takich) w kale i moczu. Podobno bakterie albo robaki też dają takie
      objawy.
      Co macie zrobić to trudno powiedzieć, ale ja bym chyba zwiększyła dawkę Cortefu
      (na wszelki wypadek). Może poranną??
      A poza tym, jak mój młody wymiotuje (zdarza mu się po przejedzeniu albo
      posiłkach z "kłaczkami", np. groszek)- jeżeli zwymiotował dużo, to daję ekstra
      dawkę (niezależnie od tych trzech dobowych) mniej więcej 10 mg (dobową ma
      11,75). Żeby nie nadwyrężać zapasu Cortefu daję wtedy Hydrocortizon (1/2
      tabletki). Póki co, odpukać, działa.
      Pozdrawiam,
      Joanna
    • dona72 Re: dziecko nie tyje 18.09.06, 10:59
      Mój synek, który ma 7 lat, też ma WPN z utratą soli. Mieliśmy ten sam problem
      co Wy. Synek słabo przybierał na wadze, wymiotował często, zwłaszcza przy
      jedzeniu. Wyniki miał dobre. Lekarka też nie wiązała tego z chorobą. Radziła
      urozmaicać posiłki i zwiększać ich kaloryczność. Nie zawsze to faktycznie
      pomagało. To była ciagła walka o każde 100g przyrostu masy. Kłopoty z wymiotami
      skończyły się gdy miał około 1,5 roku, może 2 lata. Ale wtedy dziecko ma już
      bardzo urozmaiconą dietę i wiele rzeczy mu smakuje (na marginesie: po frytkach,
      które bardzo lubi, nigdy nie zwymiotował!). Obecnie z jedzeniem nie ma
      problemu, chociaż trzeba synka pilnować. Poza tym ma też niedowagę, jest
      drobnym dzieckiem, ale ponieważ wyniki ma dobre i rośnie, to lekarka uznała, że
      widocznie ma taką budowę. Z perspektywy czasu myślimy z mężem, że może za
      bardzo mu wciskaliśmy jedzenie i on wymiotował na sam widok butelki z mlekiem.
      Znam takie przypadki wśród dzieci zdrowych, bez WPN. Potem go nie zmuszaliśmy,
      jadł trochę ale częściej, bez takiej nerwowej atmosfery, że znowu zbliża się
      godzina posiłku. Nie wiem czy moje rady pomogą, bo przeciez każde dziecko jest
      inne. Teraz mały jest kochanym urwisem. W szkole sobie radzi doskonale,
      uwielbia podróżować. Żartujemy z mężem, że w żyłach płynie mu benzyna. I tylko
      trzeba pilnować aby w sytuacjach stresowych zwiększać hydrokortyzon, ale to
      wiecie....
    • burza233 Re: dziecko nie tyje 23.09.06, 17:54
      Witaj!Mam na imie Ewelina.Jestem mama Jakuba,ktory ma teraz dwa latka i cztery
      miesiace.Choruje na wrodzona niedoczynnosc kory nadnerczy.Na dobe przyjmuje 15
      mg hydrocortisonu,pol tabletki cortineffu no i oczywiscie sol,ktora traci z
      organizmu.Moge na dzien dzisiejszy powiedziec Ci,ze od urodzenia mam z
      maluszkiem problem jesli chodzi o jego wage i przybieranie.Jest bardzo drobny i
      chudy.Ma 84 cm wzrostu i wazy ponad 10 kg.Jego waga raz rosnie,a po paru dniach
      gwaltownie maleje.Jest tak na okraglo.Lekarze mnie uspakajaja,bo wyniki badan ma
      zawsze prawidlowe.Moze ma taka przemiane.No i moze jestem troche
      przewrazliwiona.Porownuje go do innych dzieci i widze poprostu roznice i to nie
      mala.Nie moge ci nic wiecej doradzic,bo nie umiem.Wiec tylko,ze nie jestes z tym
      problemem sama.Pozdrawiam.Buziaczki dla maluszk.
      • dona72 Re: dziecko nie tyje 26.09.06, 08:42
        Mój synek też jest bardzo szczupły. Teraz ma 7 lat (prawie 7,5), ale
        sprawdziłam jaki był w wieku Twojego synka. Otóż prawie taki sam, też miał
        około 84 cm i wagę trochę ponad 10 kg. Zawsze to jakaś pociecha. Obecnie na tle
        swoich rówiesników mój synek nie wyglada tak źle, wzrostem trochę lepiej niż
        wagą. Wszyscy z wyglądu oceniają go na młodszego niż jest. Ale w muzeach nie
        protestuję i nie prostuję, gdy pani kasjerka spojrzawszy "fachowym" okiem na
        mojego siedmiolatka stwierdza, że nie musimy dla synka kupować biletu, bo
        dzieci do lat 6 wchodzą za darmo. Mam zatem pytanie ogólne: jakie są Wasze
        dzieci, czy raczej szczupłe, czy w normie, czy grubsze? Czy można uogólnić,
        jakie, pod względem fizycznym, są dzieci z WPN?
        pozdrawiam
        • beam4 Re: dziecko nie tyje 27.09.06, 18:51
          Moja córka zawsze była szczupła, nie chciała jeść i jako niemowlę była poniżej
          normy. W okresie dojrzewania zaczęła rosnąć i przybierać na wadze. Cieszyłam się
          ale bałam się że to Cortef tak działa. Teraz ma 15 lat, nie jest wysoka (160 cm)
          i słabo rośnie. Na szczęście nie tyje już tak gwałtownie (a potrafiła przybrać 8
          kg w ciągu 9 miesięcy. Teraz ma wagę w normie i waży ok. 55 kg. W każdym razie
          endokrynolog się nie czepia.
    • joannad7 o wadze (luźne) 27.09.06, 22:24
      Mój synek ma prawie dwa lata, a też walczymy z tematem jedzenia - generalnie to
      jest tak zajęty, że nie ma czasu jeść :). A i wymioty też nie są rzadkością. Z
      całego wątku i wypowiedzi znajomej mamy dwójki urwisów (zdrowych) dochodzę do
      wniosku, że dzieci wymiotami walczą z rodzicami :) albo z nadmiarem lub
      nieodpowiednim jedzeniem. Mój młody też woli pić w nocy mleko (w takim wieku!),
      ale ostatnio mam na niego prosty sposób: dostaje jeść prawie co dwie godziny,
      ale nie dużo i absolutnie nie łączę tego z jakimś specjalnym rytuałem. Raczej
      tak, że by to było przy okazji czegoś. Np. jesteśmy na dworze i Filip chce
      oglądać autobusy, to siadamy na ławce przy przystanku i wtedy wcina jogurt. Po
      prostu musi się czymś zająć. I tak po trzech dniach zauważyłam, że odechciało
      mu się nocnego jedzenia. (ale niestety niani nie wszystko da się wpoić i znowu
      w nocy młody pije mleko). Do tego ma na wierzchu paluszki słone i zawsze
      próbuję go częstować moim jedzeniem (obowiązkowo z mojego talerza :). Poza tym
      jak kupuję gotowe posiłki to zawsze sprawdzam ich kaloryczność i zwykły serek
      Danio ma ich prawie dwa razy więcej niż obiadek Gerbera. Właśnie może z tymi
      gotowymi popróbujcie - mój Gerbera może jeść na okrągło a Bobovity nie chce
      (koleżanki dziecko z kolei odwrotnie). Ja je zawsze dosalam i trochę podgrzewam.
      Trzymam kciuki :)

    • burza233 Re: dziecko nie tyje 09.11.06, 15:11
      Witaj!Wlasnie przegladam wypowiedzi na forum i znalazłam Twoja.Piszesz,że twoim
      dzieckiem zjmuje sie pani doktor Małecka z Poznania.Moim maluchem rowniez
      zajmuje sie ta pani doktor.Jestem jej niezmiernie wdzieczna,bo mi uratowala
      mojego brzdaca.Do dzisiaj nie znam innego lepszego lekarza od niej.Zna sie na
      tym co robi.Mysle ze tez tak uwazasz.Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka