ewax100
05.10.06, 10:03
Moja mama miała zachwianie równowagi podczas chodzenia-jakby nogi odmawiały
jej posłuszeństwa.Długo chodziliśmy po lekarzach,mama była kilka razy w
szpitalu,u neurologa i wszyscy stwierdzali że to zaburzenia krążenia
mózgowego.Nawet tu o tym pisałam lecz nigdzie nie mogłam się dowiedzieć co
mamie tak faktycznie jest a objawy się pogarszały.Neurolog powiedziała że to
np.Parkinson i ponad rok na to leczyła.Jak sie potem okazało zupełnie
niepotrzebnie.Nie chciała tez dać skierowania na tomografię głowy.Trwało to
ponad rok aż musiało dojść do tego ze mama prawie straciła przytomność na
wizycie lekarskiej-dopiero wówczas została skierowana do szpitala .Tam jej
zrobili tomograf i niestety stwierdzili guza mózgu,który był nieoperacyjny.Po
tym mama żyła tylko 4 miesiace i niestety zmarła.Piszę to po to żeby innych
uczulić jak to są poważne sprawy a jak lekarze często je lekceważą.