Mam kłykciny

IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 19.03.03, 20:02
Wlasnie wrocilam od ginekologa, ktory stwierdzil u mnie klykciny. Poczulam
sie okropnie, tym bardziej, ze moje doswiadczenia seksualne ograniczaja sie
do jednorazowych (jeden jedyny raz) pieszczot z partnerem. On piescil mnie
reka, a ja jego. Lekarz stwierdzi, ze choc od tamtej chwili uplynelo niemal
poltora roku, to wlasnie temu chlopakowi zawdzieczam te przypadlosc. Jestem
juz umowiona na zabieg, ktory ma polegac na posmarowaniu brodawek czyms, co
je wysuszy. Golym okiem nic nie widac, lekarz pokazal mi na monitorze w
powiekszeniu takie biale smuzki, mowic, ze to klykciny. Do tej pory tylko o
tym czytalam., ale niespecjalnie dokladnie, o problem mnie nie dotyczyl.
Jestem w tej chwili sama, ale spotykam sie z kims. Czy jesliby mialo do
czegos dojsc, co mam zrobic? Unikac pocalunkow, zblizen? Powiedziec, ze mam
klykciny? Czuje sie fatalnie.
    • goossia Re: Mam kłykciny 19.03.03, 23:40
      Z tego, co wiem, to mozna byc nosicielem brodawczaka i o tym nie wiedziec przez
      lata. Moze to nagle wyjsc przy okazji obnizenia odpornosci organizmu, np.
      grypy, wiec to nie jest pewne, ze ktos Cie tym zarazil. W Niemczech byly
      robione badania i ponoc 30% osob jest zakazonych.
      Nie ma, niestety, leku niszczacego ten wirus. Jedynym pocieszeniem niech bedzie
      fakt, ze klykciny latwo wymrozic, i wtedy nie jest sie niebezpiecznym dla
      innych, poniewaz zaraza sie tylko poprzez formy ,,dojrzale''..... nie wiem, jak
      to okreslic - po prostu jak nic nie widac, to jest ok. Musisz pamietac tylko o
      badaniach cytologicznych co pol roku, bo wzrasta ryzyko raka szyjki macicy.
      Pzdr!
      • Gość: Liza Re: Mam kłykciny IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 06:36
        goossia napisała:

        > Z tego, co wiem, to mozna byc nosicielem brodawczaka i o tym nie wiedziec
        przez
        >
        > lata. Moze to nagle wyjsc przy okazji obnizenia odpornosci organizmu, np.
        > grypy, wiec to nie jest pewne, ze ktos Cie tym zarazil. W Niemczech byly
        > robione badania i ponoc 30% osob jest zakazonych.
        > Nie ma, niestety, leku niszczacego ten wirus. Jedynym pocieszeniem niech
        bedzie
        >
        > fakt, ze klykciny latwo wymrozic, i wtedy nie jest sie niebezpiecznym dla
        > innych, poniewaz zaraza sie tylko poprzez formy ,,dojrzale''..... nie wiem,
        jak
        >
        > to okreslic - po prostu jak nic nie widac, to jest ok. Musisz pamietac tylko
        o
        > badaniach cytologicznych co pol roku, bo wzrasta ryzyko raka szyjki macicy.
        > Pzdr!

        Dzieki za odpowiedz. Pytalam wczoraj lekarza, czy moglam byc nosicieleme, a
        choroba jedynie dopiero teraz sie ujawnila. On twierdzi, ze nie, ze to od tego
        chlopaka. No coz, nie wiem. W ogole poczulam sie wczoraj kiepsko u tego
        lekarza, choc stwierdzil, ze klykciny ma co szosta kobieta na swiecie, a u
        niego byly przede mna 3 panie z ta sama przypadloscia. Na to i tak sie nie
        zanosi, ale w takim razie musze byc chyba ekstremalnie powsciagliwa i
        wstrzemiezliwa do zabiegu? A co z pocalunkami? Skoro to wirus, czy jest tez
        przenoszony i ta droga?
        • goossia Re: Mam kłykciny 20.03.03, 09:00
          Wyglada na to, ze co lekarz, to teoria..... Bylam ponoc u najlepszego
          wirusologa w stolicy i od niego mam te informacje. Co do pocalunkow, to w jamie
          ustnej mamy rowniez blone sluzowa, ktora brodawczak lubi zaatakowac. Czy
          dostalas od lekarza Groprinosin( jakos tak, nie pamietam dokladnie :))? A w
          ogole, nie przejmuj sie! Moze facet, z ktorym sie spotykasz, tez to ma....
    • iwonka50 Re: Mam kłykciny 20.03.03, 17:04
      Jak się nazywało to badanie podczas którego lekarz widział te kłykciny na
      monitorze? Pytam bo sama miałam wielki problem ze zdiagnozowaniem brodawczaka.
      Lekarze bynajmniej nie posługiwali się żadnym monitorem.
      • Gość: Liza Re: Mam kłykciny IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 22:40
        On to ogladal na jakims monitorze. Pokazywal mi to w powiekszeniu. To bylo
        zwykle ginekologiczne badanie, tyle ze uzywal do tego jakiejs elektroniki. Chce
        sie wybrac w przyszlym tygodniu do innego lekarza, tym bardziej ze sam zabieg
        ma byc dopiero za miesiac. Czuej sie okropnie. W pracy zdarza sie, ze kolezanka
        pije czasem cole z mojej btelki. Mam jej powiedziec, zeby tego nie robila?
        Mialam dzis dol przez caly dzien. Czego mam unikac? Z wczorajszej rozmowy z
        lekarzem, wywnioskowalam, ze to na zawsze, choc o dtego sie nie umiera
        (pocieszajace). Widze, ze ta wizyta byla kiepskiej jakosci, skoro glownie
        glupio sie po niej czuje, zamiast wiedziec co i jak.
      • goossia Re: Mam kłykciny 21.03.03, 00:52
        Jestes z Warszawy? Moge podac Ci namiary na lekarza, ktory to badanie wykonuje.
        • Gość: Liza Re: Mam kłykciny IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 07:02
          Nie, nie jestem w Wawy.
          • goossia Re: Mam kłykciny 21.03.03, 09:22
            Pytalam Iwonkę, wiem, ze jestes z Opola. Takie badanie to kolposkopia, nie
            mylic z kolonoskopia. Iwonka, musisz znalezc lekarza z takim aparatem.
            • Gość: iwonka50 Re: Mam kłykciny IP: 212.33.66.* 23.03.03, 15:14
              Ja jestem z Białegostoku. Mimo, że to duże miasto to na razie nie trafiłam na
              ginekologa do którego miałabym zaufanie. Chodziłam zarówno prywatnie jak i
              państwowo. Kolposkopię też miałam robioną ale bez użycia monitora, stąd moje
              pytanie.
    • Gość: wred Re: Mam kłykciny IP: *.karo.punkt.pl / 10.0.131.* 21.03.03, 22:40
      Idź do onkologa.Tak,to brzmi strasznie,ale oni wiedzą o tych sprawach więcej
      niż ginekolodzy.Poza tym bez skierowania!
    • Gość: anyanka Re: Mam kłykciny IP: *.bnet.pl / 10.10.22.* 24.04.03, 12:07
      U mnie też ostatnio lekarz stwierdził kłykciny:(( Jestem przerażona bo ja też
      tylko raz miałam stosunek :(((( Nadal jestem z tym partnerem on nie ma zadnych
      obiawów:(( Słyszałam,że mozna sie też zarazic przez publiczne toalety itp. a
      ja mieszkam w akademiku gdzie stan tych pomieszczeń jest opłakujący :((((( A
      najgorsze jest to ze dostałam maść wartec która zamiast mi to wyleczyć
      spowodowła eksplozje wykwitóe:(((( za kilka dni mam miec zabieg JESTEM
      ZALAMANA:(((((
Pełna wersja