Dodaj do ulubionych

proszki Bonifratow

22.06.07, 13:07
Witam, jestem tu nowy. No i jestem facetem co widze ze to rzadkosc. Ale na
migrene cierpie solidnie juz prawie 20 lat, jak bzlem maly mialem wszelkie
mozliwe badania i nic. A 15 lat temu nie znane byly u nas jeszcze nowoczesne
leki majace zapobiegac napadom. Ja wiec testowalem na sobie rozne leki
przeciwbolowe, zazwyczaj z marnym skutkiem. Obecnie uzywam w razie napadu 2
srodkow. Jak bole sa slabe to biore rozpuszczalne Solpadeine co juz tu chzba
jest znane. Ale w razie mocniejszzch napadow bardzo mi pomagaja proszki
przeciwbolowe ktore kupuje w aptekach Bonifratow. Sa takie na pewno w Legnicy
i Wroclawiu. Nie widzialem aby ktos to tu polecal. Sprobujcie koniecznie. A
poza tzm rozpoczynam wlasnie leczenie Divascanem. Napadz mam ostatnio nie za
mocne ale czeste. Co 2 do 3 tyg po 4 do 6 dni. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • eni40 Re: proszki Bonifratow 22.06.07, 14:43
      Pulvis Antineuralgiae,Braci Bonifratrów przeciwbolowe na migrene
      SKŁAD:Acidi acetylosalicylici,Pabialgini,Analgini,Coffeini natrii
      benzoici,Salicis cortex,Cacao,Sacchari lactis.
      czy o te proszki chodzi?? była gdzies mowa o nich bo nawet znalazlam sklad..
      mam nawet w domu dwie tabletki(w opłatku, robione), dostałam od bratowej..
      jeszcze nie probowałam..tylko kurcze to strasznie wielekie..ja chyba tego nie
      połkne
      • eni40 acha peter 22.06.07, 16:09
        i to by sie zgadzalo ze nie mozesz po nich zasnąc skoro zawieraja kofeine..
        divascan jest dosyc skutecznym lekiem zapobiegajacym migrenom..powinien ci
        pomoc..ale jak wiesz migrena jest kazda inna.. jednemu pomaga to co drugiemu
        szkodzi.. wielu osobom divascan nie pomogł... mnie gdy bralam go kilka lat temu
        na poczatku pomagal..potem migreny wrocily bardzo bardzo silne.. no ale teraz
        znowu wrocilam do niego i od trzech dni stosuję bo inne zapobiegacze nie
        pomagają.. ja mam do 20 migren w miesiacu..wiec kazdy dzien bez bolu to
        sukces.. trzymaj sie cieplo i bez bolu
      • eni40 Re: proszki Bonifratow 22.06.07, 17:10
        kwas acetylosalicylowy to aspiryna,
        analgin to substancja tez przeciwbolowa,
        pabialgina ma działanie rozkurczowe,
        cacao..to mysle ze moze byc jako magnez..no bo w cacao zawiera
        Salicis cortex..to kora wierzby..zawiera kawas askorbinowy i rutozyd
        Sacchari lactis. to chyba jest substancja asłonowa..
        jutro zajrzy venus to lepiej to skomentuje..ale mysle ze niewiele sie pomylilam
    • 12mysia Re: proszki Bonifratow 22.06.07, 15:10
      ja też zażywam te proszki ale nie przy migrenie , bo w tym wypadku nie pomagają
      a przy silnych bólach głowy poprzedzających migrene,botakie miewam często,
      czasem przez kilka dni i pomagają mi bardziej niż jakikolwiek lek p.bólowy.
      Czasem zażywam wyprzedzająco jakby chcąc zapobiec migrenie, udało mi się raz
      czy dwa razy zapobiedz atakom.Znam osoby, które mają zgagę po nich. Nie są
      polecane wrzodowcom. Łykam nieraz 3-4 proszki dziennie , trzeba ten opłatek
      potrzymać chwilę w ustach aby zmiękł i wtedy popic dużą ilością wody. Ich dużą
      zaletą jest niska cena 8 zl za 30 opłatków.Zamawiałam kiedyś przez internet w
      aptece bonifratrów. Polecam również do wypróbowania!Ja się z nimi nie rozstaję
      od kilku lat.
    • eni40 peter 22.06.07, 15:26
      a jakie masz zalecenia lekarza co do divascanu? napisz dokladnie ..ja tez
      zaczełam brac..kiedys juz stosowalam kilka lat temu..
    • petter82 Re: proszki Bonifratow 22.06.07, 15:56
      Na moim opakowaniu tych proszków nie ma składu i nigdy nie było. Nie wiem więc
      skąd ktoś podał skład, mi pani neurolog powiedziała że słyszała o nich a skład
      to zapewne jakaś zielarska tajemnica klasztorna :)
      Błąd robicie że połykacie, ja kiedyś jak byłem mniejszy :) miałem problemy z
      połykaniem i otwierałem opłatek i wysypywałem zawartość do pół szklanki wody.
      Mieszam i wypijam. Taki piasek z wodą ale według mnie są wtedy najbardziej
      skuteczne. Najlepiej działają przy silnych bólach, przy słabszych nie dają
      efektu. Biorę 1 proszek, w ciagu doby góra 2. Jeżeli pomoże mi on w niewielkim
      stopniu, dokładam rozpuszczalne Solpadine (min po 2 godzinach) i w 90%
      przypadków ból na tyle znika że można jako tako funkcjonować. W aptece
      Bonifratów proszki te kosztują 5 zł, ja je zawsze kupuję we Wrocławiu ew w
      Legnicy. Czasem skutek uboczny po nich że człowiek chodzi jak na małym haju albo
      jeżeli weźmie się wieczorem to spać nie można.
      Divascan biorę od dzisiaj. Znalazłem to forum bowiem chciałem się dowiedzieć
      czegoś właśnie o tym leku. Mi pani neurolog (zrobiła dobre wrażenie ogólne)
      przepisała tak: przepisała 2 opakowania (więcej nie może) 3x dziennie po 2
      tabletki. Potem mam iść z tym do zwkłego lekarza (po 20 dniach) żeby przepisał
      kolejne 2 paczki. Te mam brać już 3x dziennie po 1 tabletce. Łącznie dostałem
      więc 2 miesięczną kurację po której mam się do niej zgłosić. Jak nie będzie
      efektów, spróbujemy z czymś innym.
      • eni40 peter 22.06.07, 16:02
        przed chwila zadzwonilam do bratowej i podala mi ten skald tabletek krory
        zapisalam..wszystko sie zgadza.. i pokrywa z tym co znalazlam w necie.. ona
        kupuje je w aptece bonifratrow w Lublinie..
        i w zadnym wypadku nie wierz ze sa to tabletki ziolowe!! nc bardziej mylnego..
        nawet nasza venus(guru tego forum.. szalenie mądra i znajaca sie na rzeczy
        osoba) sprawdzala owe proszki. wlasnie pewna osoba (ale juz na innym forum )
        dostala je od bonirfatrow..i wlasnie tam znalazlm sklad no a przed chwila
        sprawdzilam u bratowej
      • petter82 Re: proszki Bonifratow 22.06.07, 16:40
        No czyli jeśli to ten skład rzeczywiście, to działanie przeciwbólowe opiera się
        na kwasie acetylosalicylowym plus kofeina i jakieś dodatki? Nie znam się na tej
        chemii ale ten kwas chyba gdzieś widziałem już w jakiś tabletkach popularnych.
        Kofeina to się domyślałem - weźcie na noc i spanie z głowy. No może u mnie bo
        kawy nie pijam. Może niech ktoś kto się na tym zna skomentowałby jakoś skład
        tego leku?? Bo mi te nazwy niewiele mówią.
    • eni40 jest..do petera 22.06.07, 17:21
      znalazlam komentarz venus co do tych wlasnie srodkow ktore zawierja sie w tymze
      opłatku..skopiuje ci dla wiarygodnosci cała dyskusję o ich "ziołowości" z
      innego forum..
      paula:
      Witam Ja podobnie jak wy cierpie na migrenę Od pewnego czasu stosuje ziołowe
      proszki przeciwbólowe:Pulvis Antineuralgiae,Braci Bonifratów!!!Kiedy zaczyna
      sie migrena biorę proszek i ból mija .Od kiedy stosuje te proszki nie pamiętam
      leżenia w łozku w zaciemnonym pokoju, co wczesniej zdarzało sie bardzo
      często!!!!Może warto spróbować POLECAM!!

      venus:
      Czy mozesz podac sklad proszkow? najlepiej dokladny..

      paula:
      SKŁAD:Acidi acetylosalicylici,Pabialgini,Analgini,Coffeini natrii
      benzoici,Salicis cortex,Cacao,Sacchari lactis.

      venus:
      SKŁAD:

      Acidi acetylosalicylici, - ASPIRYNA

      Pabialgini PABIALGINA

      Analgini - ANALGIN

      Coffeini natrii benzoici,- KOFEINA

      Salicis cortex- zapewne kora z wierzby ktora zawiera wiecej salicylanow
      (aspiryna)
      Cacao KAKAO
      Sacchari lactis. -slodzona sacharyna

      I takie to proszki ZIOLOWE :))

      No ale jak skuteczne to dobrze.

      Venus





      • eni40 być moze 22.06.07, 17:26
        te wlasnie proszki niektorym poprawily migrene na tyle ze stała sie rzadsza a
        to dlatego ze zawarta w niej aspiryna zapobiega zlepianiu sie płytek krwi co
        tez moze powodowac migreny..
        moja znajoma cierpiala wiele lat na migrene i w razie bolu stosowala tylko
        aspiryne..dzis prawie nie ma boli migrenowych no moze raz w roku.. ja niestety
        nie moge aspiryny gdyz dluzej brana zakwasza mi zoładek..podobnie jest z
        wrzodowcami..
        • baga4 Re: być moze 22.06.07, 17:43
          Witajcie!
          Ja też biorę kwas acetylosalicylowy- tyle że zawarty w Etopirynie, która
          dodatkowo ma kodeinę (otumaniającą). Biorę 2 tabletki. Pomaga, ale jestem
          wrzodowcem i czasem boli po tym żołądek. No wiecie, nie ma róży bez kolców,
          zawsze coś za coś. Pozdrawiam cierpiących i cierpiące. Pa, pa.
    • 12mysia Re: proszki Bonifratow 22.06.07, 19:16
      Eni! zdarza mi sie że biorę 2 proszki naraz, na moim opakowaniu nie ma żadnych
      informacji ani co do dawkowania ani składu.Neurolog moj nie zabronił mi
      zażywania tego specyfiku, a nawet powiedział że pacjenci gremialnie te proszki
      łykają z zadowalającym skutkiem, więc i ja nie mam skrupułów. Sróbuję je
      połączyć z Solpadeine jak petter i jeszcze taką mieszankę wypróbować, żeby
      zmniejszyc zażywanie tryptanów, bo po tryptanach jakby zwiększyła się
      częstotliwość moich migren i zaczynam mieć kłopoty ze skokami ciśnienia .
      Tonący brzytwy się chwyta, zatem jestem gotowa próbować wszystkiego.
    • petter82 Re: proszki Bonifratow 22.06.07, 19:54
      Mi po tych proszkach które stosuje z 10 lat a także chyba głównie wskutek
      paracetamolu częstotliwość migren się zwiększa, choć są one ciut krótsze i
      słabsze. Ale zawsze tak było - im dłuższa przerwa tym mocniejszy ból i dłuższa
      choroba. Nie wiem co lepsze... Ja staram się ograniczać - jeżeli ból jest znośny
      to max 2 tabl Solpadeine na dobę, czasem 1. Jeżeli silny - proszek + po kilku
      godz Solpadeine. Max przy silnym bólu i gdy muszę być na chodzie to 2x tabletka
      + proszek na dobę. Czasem jest tak że wezmę jedno i muszę drugie bo "pomyłka".
      Staram się jednak to rozpoznawać właściwie. Te tabletki przeciwbólowe uzależniają...
      • toolkien Re: proszki Bonifratow 22.06.07, 22:01
        zgadza się, te tabletki uzależniają do tego stopnia, że przy kolejnych atakach
        migreny brałam ich coraz więcej i coraz częściej. Organizm potem jakby wręcz
        domagal sie kolejnej dawki i tu jest własnie niebezpieczeństwo. Nie biorę już
        tych robionych leków, a kuracja "odwykowa" była bardzo bolesna. Uwaga na
        żołądki, mój tego nie zniósł i skonczyło sie wrzodem o srednicy 5 cm !!!.
        Pozdrowionka dla wszystkich migrenikow :)
        ewunda
        --
        www.3liceum-krakow.pl/podstrony/pomoce/lacina/index.html
        • venus22 Re: proszki Bonifratow 23.06.07, 05:59
          eh, no strasznie mnie stropiliscie - az taka madrala to ja nie jestem!
          cala wiedza tutaj jest kolektywna, ja tylko ja porzadkuje :)

          dodam tylko co znalazlam na temat pabialginy:
          www.przychodnia.pl/el/leki.php3?s=3&d=e&p1=2&letter=&lek=1650
          pabialgina to aminophenazone i allobarbital.
          wszelkie barbitale to z grupy kwasow barbiturowych, mogace uzalezniac.
          ale nie panikujcie, jak tzreba brac to trzeba.

          pl.wikipedia.org/wiki/Barbiturany

          aminofenazon:
          pl.wikipedia.org/wiki/Aminofenazon
          i analgin:
          www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=151
          analgin to metamizole sodium, czyli to samo co pyralgin.


          """"zgadza się, te tabletki uzależniają do tego stopnia, że przy kolejnych
          atakach migreny brałam ich coraz więcej i coraz częściej. Organizm potem jakby
          wręcz domagal sie kolejnej dawki i tu jest własnie niebezpieczeństwo.""""

          ponownie, nie panikujmy.
          owszem w kazdej chwili mozna sie uzaleznic ale jest roznica pomiedzy
          uzaleznieniem od brania "rekreacyjnego", a p/bolowo. w tym drugim przypadku
          raczej rzadko dochodzi do uzaleznienia psychicznego, i zwykle nie ma problemu
          ze zrezygnowania z leku nawet jesli objawy fizyczne uchodzenia leku z systemu
          sa bardzo, bardzo niemile...

          U nas czesciej zachodzi TOLERANCJA na lek co powoduje ze organizm przyzwyczaja
          sie do danej dawki, i aby lek byl nadal skuteczny trzeba dawke zwiekszyc. to
          jest normalne zjawisko, w kazdej chorobie.


          co do wrzodow - trzeba bardzo ostroznie z aspiryna i ibuprofenem. sprawdzac czy
          nie sa w skladzie waszych lekow.

          Venus


    • eni40 Re: proszki Bonifratow 23.06.07, 07:40
      osz cholera..wrzody przy migrenie to juz tragedia..strasznie ci wspolczuje..byc
      moze to wina tej aspiryny... no to boje sie tych proszkow w takim razie..a tak
      wlasciwie to czego ja sie nie boje łatwiej byloby powiedziec...
    • petter82 Re: proszki Bonifratow 23.06.07, 19:18
      No ja właśnie walczę z psychicznym uzależnieniem. A po części wynika ono ze
      zwięskzania dawek. Bo to tak: kiedyś 1 dawka pomagała, teraz dwie potem będzie
      3. No i organizm się uzależnia i spada odporność na ból. Więc pojawiają się
      jakieś symptomy - a wezmę tabletkę co mi szkodzi, będę spokojniejszy. A cholera
      jasna skoro te proszki mają taki skład to czemu na opakowaniu nie ma składu ani
      nic? To jest dozwolone? Przecież tam są składniki których przyjmowanie ma wiele
      przeciwskazań. Czemu oni o tym nie informują? Biorę ten Divascan, mam nadzieję
      że mi choć częstotliwość napadów ograniczy. Rzeczywiście takie branie leków może
      dostarczyć wrzodów, uzależnić itp. To nie jest tak że bez paniki, ja to widzę
      tak że albo masz proszki które są szkodliwe (aspiryna przecież jeszcze rozrzedza
      krew i źle działa na wątrobe i żołądek) albo wybitnie uzależniający i
      osłabiający Paracetamol.
      • eni40 peter 24.06.07, 06:37
        to ze aspiryna rozrzedza krew to dla migreny akurat dobrze, bo tak jak ci
        pisalam zapobiega zlepianiu plytek krwi..a niektore badania mowia ze wlasnie
        lepkosc plytek krwi w niektorych przypadkach odpowiedzialana jest za
        powstawanie migren czy zawałow..inna rzecz ze jest szkodliwa na zoladek tak ze
        bezkarnie tez nie mozna jej sobie brac.. a paracetamol ogolnie uznawany jest za
        najbezpieczniejszy srodek przeciwbolowy..chociaz w tej materii jest tez sporo
        rozbieznych opini..tak ogolnie reasumująć branie jakichkolwiek lekow nie jest
        obojętne dla zdrowia... na jedno pomagaja na inne szkodzą.. a przeciez wiesz ze
        przy migrenie nie brac nic po prostu sie nie da..
        • venus22 Re: peter 24.06.07, 10:53
          jak tym razem przeczytalam sklad tego lekarstwa i szukalam informacji na temat
          pojedynczych skladnikow, to zastanawialam sie czy te "ziola" sa w ogole legalne.

          Moze ktos powinien sie tym zainteresowac i sprawdzic w Sluzbie Zdrowia jak to
          jest bo przeciez w skladzie sa substancje nie tylko ze uzalezniajace ale i
          ze srodkiem juz wycofanym z rynku ze wzgledu na silne skutki uboczne,
          no i samo zebranie do kupy tylu szkodliwych skladnikow w jednym "leku" jest co
          najmniej dziwne.
          a przede wszystkim malo bezpieczne.


          Venus
          • 12mysia Re: peter 24.06.07, 11:29
            Na moim opakowaniu faktycznie nie ma zadnych informacji o jakimkolwiek
            certyfikacie czy zezwoleniu, poza jednym, ze nie zaleca sie kobietom w ciąży
            oraz dzieciom do lat 12. Myślę że na te proszki oraz wiele innych które są
            sprzedawane w przyklasztornych aptekach jest tzw. ciche przyzwolenie, dopóki
            nikomu nie zaszkodziły to beda sprzedawane, tym bardziej że apteki znane są ze
            sprzedaży ziół a nie lekarstw chemicznych. Ja sama biorę je, jak i kilka moich
            znajomych migreniczek (jedna od kilkunastu lat je zażywa) na własną
            odpowiedzialność.Brać źle, nie brać ... aż strach pomyśleć o kolejnym bólu,
            błędne koło ;-(
            • eni40 no prosze 24.06.07, 12:26
              czyli lepiej tego nie brac niz brac..a ludzie tak ufaja ojcom Bonifratrom,
              uwazaja ze jak specyfik pochodzi od nich to juz super bezpieczny i skuteczny...
              no ale mysle ze od czasu do czasu gdy juz ktos wie ze musi bo mu nic innego nie
              pomoze to chyba tez od razu trupem nie padnie..
                • venus22 Re: p.s. 25.06.07, 02:13
                  hihihi..Eni :)

                  ja mysle ze jesli czlowiek wie co bierze i decyduje sie na to z wlasnej woli to
                  zupelnie inne buty niz jak bierze cos przeswiadczony ze to nieszkodliwe ziola.
                  I tylko to mnie w tej historii bardzo drazni, nic innego - takie oszukiwanie
                  konsumenta, tym bardziej ze tu wchodzi w gre zdrowotne ryzyko.

                  Nie mam nic przeciwko sprzedawaniu takich proszkow, zeby nie wiem jak byly
                  szkodliwe, przez oo. Bonifratrow ale niech podaja uczciwie sklad, i informacje
                  o skutkach ubocznych. i kupuje sie je wtedy z wlasnej nieprzymuszonej woli.

                  Prosze bardzo, dla przykladu - Petter, wyglada na to ze jest faktycznie juz
                  psychicznie uzalezniony.
                  jesli leki bierze sie bo "a co mi tam, poczuje sie lepiej/spokojniej/weselej
                  gdy nie ma bolu a wiec i potrzeby to juz jest uzaleznienie psychiczne i z tym
                  trzeba walczyc. Ale glownie chodzi mi o to ze moze gdyby Petter wiedzial
                  zawczasu ze te "ziolka" uzalezniaja to moze zwracal by baczna uwage na takie
                  zachowanie i nie dopuscil do tego (przyzwyczajenia).
                  I bral mniej proszkow niz bierze w tej chwili. Przy okazji rzadziej sie narazal
                  na owe szkodliwe skutki uboczne.

                  (bo tolerancja na lek ktora wymaga zwiekszania dawek aby byly efektywne to
                  jeszcze cos innego).



                  Teraz trudno bedzie wyjsc z przyzwyczajenia bo nadal wystepuja bole ktore beda
                  wymagac brania ziolek (jesli tylko te ziolka sa skuteczne).
                  Ale kontrolowac sie trzeba bo samo uzaleznienie to pal licho ale jakie szkody
                  robi sie na zdrowiu przez te skutki uboczne.

                  Nie wiem czy napisalam z sensem bo boli mnie glowa ale mam nadzieje ze
                  zrozumiecie o co chodzi..



                  Venus
                  • eni40 jejku venus 25.06.07, 06:29
                    widze ze ostatnio ci strasznie dokucza MG..juz prawie tak jak mi..skarzysz sie
                    niemal codziennie.. ja tez nie mam sie najlepiej ..no ale moze to wina
                    okresu..niby glowa nie boli tak by brac prochy ale cos tam dziobie, strzela,
                    jakos tak niezbyt bezpiecznie...
                    co do tych proszkow to nie wiem dlaczego peter nie mial na nich skladu.. moja
                    bratowa tez kupuje je u Bonifratrow w Lublinie i na opakowaniu ma
                    skład..dokładnie mi go podała..
                    a ktory składnik w nich tak uzależnia?
                    • venus22 Re: jejku venus 25.06.07, 09:38
                      mnie juz od lat glowa boli prawie codziennie ale zwykle sa to krotsze i lzejsze
                      ataki.. w tym miesiacu jakos mnie wyjatkowo dlugo mecza ciezsze i dluzej
                      trwajace. zwiariowac mozna.

                      a z proszkow - pabialgina zawiera allobarbital, lek z grupy barbituranow a te
                      uzalezniaja.

                      ale co mnie bardziej zastanawia to uzycie aminofenazonu:

                      """"Silnie toksyczny, uszkadza wątrobę, nerki oraz szpik kostny wywołując
                      leukopenię i agranulocytozę. Obecnie wycofywany.""""

                      jesli wycofany to czemu Bonifratrzy wciaz stosuja? niedobrze...

                      poza tym, analgin tez moze powodowac agranulocytoze... to juz chyba tryptany sa
                      100x bezpieczniejsze.


                      Venus





    • petter82 Re: proszki Bonifratow 25.06.07, 13:02
      Trzy sprawy:
      1. Aminofenazol - no może ja coś źle czytam ale w składzie podanym przez eni40
      nie ma tego składnika. Jest aspiryn, pabialgina i coś jeszcze ze środków
      przeciwbólowych ale nie to.
      2. Według mnie od proszków bardziej uzależnia paracetamol czyli np takie
      solpadeine. A to dlatego że proszki pomagają głównie w bardzo silnych bólach, np
      takich że rzucasz wszystko w piździec i bierzesz jak najszybciej lek i się
      kładziesz i wszyscy won. A paracetamol jest skuteczniejszy w bólach lżejszych, a
      więc głównie takich co występują częściej. Więc więcej w sumie biorę
      paracetamolu a proszki to ostatnio "od święta".
      3. Dobrze piszesz o uzależnieniu, ale jeszcze ze mną tak źle nie jest że jak
      wstanę lewą nogą albo słoneczko źle świeci to od razu tabletka :) Ja pisałem o
      ogólnej drodze do uzależnienia. Ja jestem na tyle uzależniony że miewam dość
      częste bóle - średnio co 2 góra 3 tyg po 4-6 dni. A więc jeśli czuję że coś nie
      tak, jestem jakiś ospały, niewyspany itp. to biorę wtedy paracetamol. To mnie
      zaczyna niepokić że dość często zaczynam mieć takie sytuacje. Czasem jednak jest
      tak że mam taki zły dzień, coś wezmę ale na następny jest już ok.
      • venus22 Re: proszki Bonifratow 26.06.07, 00:06
        Petter,

        aminofenazol jest w pabialginie. O ile aspiryna jest prostym
        jednoskladnikowym srodkiem - po prostu kwas acetylosalicylowy-, o tyle
        pabialgina jest srodkiem dwuskladnikowym - aminophenazol + phenobarbital.

        Domyslam sie ze nie masz jeszcze wprawy w odczytywaniu skladu lekartsw ale
        majac migreny nauczysz sie tego w 'trymiga' i bedziesz operowal fachowymi
        terminami nie gorzej niz farmaceuta :)

        zawsze patrz na SKLAD lekarstw na opakowaniu lub w ulotce, i zawsze szukaj
        informacji co to jest, jakie ma dzialanie, jakie skutki uboczne. wiedza jest
        wielka bronia w walce z chorobami.
        ze wszystkim zreszta. nie przerazaj sie od razu jesli podane jest tysiac
        groznie brzmiacych skutkow, bo one nie musza sie pojawic lub u jednej osoby na
        million.

        Z lekami moze byc tak ze np jak wlasnie na przykladzie proszkow Bonifratrow
        dany lek moze zawierac kilka roznych srodkow wieloskladnikowych (pabialgina),
        a moze to byc sklad zlozony ze srodkow jednoskladnikowych czyli po prostu np
        paracetamol, kodeina, kofeina itp.

        Solpadeine na przyklad to jest wlasnie produkt zwykle dwu- lub wiecej
        skladnikowy, zalezy jaka forma.


        Solpadeine Headache to 500mg paracetamol i 65mg kofeina,
        Solpadeine Max to Paracetamol 500mg, kodeina 12.8mg.
        Solpadeine Plus to Paracetamol 500 mg, Codeine Phosphate Hemihydrate 8 mg and
        Caffeine 30 mg.

        Kodeina i kofeina uzalezniaja, paracetamol nie. czyli majac na mysli ze
        bardziej uzaleznia "takie Solpadeine" masz po prostu na mysli produkty
        zawierajace OPROCZ paracetamolu kodeine i/lub kofeine.

        podobnie aspiryna, ibuprofen - tez nie uzalezniaja.
        natomiast uzalezniaja barbiturany, narkotyki, wszelkie srodki uspokajajace,
        nasenne.

        Ale to ze musisz brac coraz wiecej paracetamolu zeby pomogl to nie jest objaw
        uzaleznienia tylko tolerancji.
        Poza tym, niektorym paracetamol w ogole nie pomaga- za slaby.
        sama migrena rowniez nie jest choroba stala ale postepujaca,
        jest tez wiec mozliwe ze rozwija sie u ciebie w postac - niestety- ciezsza,
        i dlatego srodki ktore dotad brales sa coraz mniej skuteczne.

        Inna sprawa ze jak twierdza lekarze istnieje cos takiego jak "bol glowy z
        odbicia",

        a polega to na tym ze im czesciej bierzemy srodki p/bolowe tym czesciej boli
        nas glowa, poniewaz nasz organizm brak lekarstwa objawia bolem glowy.

        inaczej nazywa sie to "bledne kolo".
        z ktorego mozna wyjsc tylko poprzez calkowite odstawienie tego srodka. a tym
        moze byc takze paracetamol - ale to nie jest uzaleznienie tylko cos zupelnie
        innego.


        HTML:
        72.14.253.104/search?q=cache:PSSxVkev-
        P4J:www.ipin.edu.pl/ain/archiwum/2002/3/t15n3_2.pdf+bole+glowy+z+odbicia&hl=en&c
        t=clnk&cd=3&gl=ca

        ACROBAT:
        www.ipin.edu.pl/ain/archiwum/2002/3/t15n3_2.pdf

        Venus
        • petter82 Re: proszki Bonifratow 26.06.07, 12:36
          Dzięki za wyjaśnienia składów tych leków. Dzięki temu wreszcie wiem dokładnie co
          zażywam. Natomiast u mnie jest takie lekkie pomieszanie błędnego koła z
          tolerancją. Nie biorę jakoś dużo leków, piszecie o mnie często tak jakbyście nie
          czytały tego co wcześniej pisałem. Nigdy nie biorę 2 tabletek solpadeine czy 2
          proszków naraz, prawie nigdy nie przekraczam dawki dobowej 1 proszek w
          solpadeine lub 2 tabl solpadeinie. Powiedzmy że średnio na miesiąc mam 10 dni
          bolów głowy. Tak podliczając miesięcznie wchłaniam ok 15 tabl Solpadeinie i ok 3
          proszków. Dla zdrowego człowieka to sporo, ale same powiedzcie czy nie zjadacie
          tego więcej. Ja jedynie napisałem że kiedyś (czyli jak miałem 8-15 lat) miałem
          tygodniowe bóle raz w miesiącu. Takie z wymiotami i silnym bólem. Teraz mam to
          częściej - 2 razy w miesiącu - ale choroba trwa 1-2 dni krócej, nie mam
          wymiotów, i zazwyczaj mam tak że np w czasie 6 dniowej choroby ze 2 dni mam
          lżejsze. Ale to przecież normalne, czytałem już kilka razy że u małego dziecka
          bóle są rzadsze ale silniejsze, potem choroba może postępować, czyli częstsze
          bóle ale już mniejsza skłonność do wymiotów. To u siebie obserwuję. Przyzznaję
          że mam czasem objawy tzw tolerancji, o czym pisałem. Gdy czasem coś lekko mnie
          boli - niekoniecznie zwiastun migreny - organizm jakby domagał się mimo wszystko
          leku. Z tym staram się walczyć - sam, ale też biorę ten Divascan i mam nadzieję
          że mi w tym pomoże (wczoraj byłem u lekarza aby wypisał mi kolejne 2 opak i mimo
          że to lekarz ogólny to znał ten lek i mówił że jest dobry, że miał z nim do
          czynienia i często ludziom pomagał). No to chyba już wiadomo jak ze mną jest, z
          tego co tu czytałem są osoby (którym bardzo współczuję, nie wyobrażam sobie
          życia w takich przypadkach normalnego) które głowa boli niemal codziennie i
          niemal codziennie coś łykają czasem w dawce x2. A ja w ogóle uwielbiam sport i
          nawet jak mam migrenę to biorę w ciągu dnia za 2 solpadeine i popołudniu lub pod
          wieczór idę na intesnywne treningi i czasem mi one wręcz pomagają. Czasem ciut
          doskwiera ból głowy przyznaję, ale często zapominam o chorobie i nic mi nie
          dolega. Grunt to też wziąść lek o odpowiedniej porze. No to chyba wyjaśniłem jak
          ze mną jest :) Pozdrawiam.
          • venus22 Re: proszki Bonifratow 27.06.07, 10:02
            Hej , Petter, zaszlo male nieporozumienie.
            otoz nawiazaywalam do tego:

            """No ja właśnie walczę z psychicznym uzależnieniem. A po części wynika ono ze
            zwięskzania dawek. Bo to tak: kiedyś 1 dawka pomagała, teraz dwie potem będzie
            3. No i organizm się uzależnia i spada odporność na ból. Więc pojawiają się
            jakieś symptomy - a wezmę tabletkę co mi szkodzi, będę spokojniejszy."""

            Zasugerowalam sie tym "bede spokojniejszy" ale nie denerwuj sie bo ja wlasnie
            probuje caly czas wytlumaczyc ze np. zwiekszanie dawek moze wynikac z
            wytworzenia sie tolerancji na lek, co nie jest uzaleznieniem.


            To ze nie bierzesz duzo lekow i nie przekraczasz dawek to raczej swiadczy ze
            zupelnie nie ma uzaleznienia. Zreszta, ilosc jeszcze nie swiadczy o
            uzaleznieniu (moze, ale nie musi).

            A tak w ogole - my migrenicy czesto musimy brac leki w duzych ilosciach,
            szczegolnie p/ bolowe, i naprawde nikomu nic do tego. pisze o tym specjalnie
            dla ciebie bo wyczulam ze to twoj wrazliwy punkt:

            """Nie biorę jakoś dużo leków, piszecie o mnie często tak jakbyście nie
            czytały tego co wcześniej pisałem"""

            fakt jest faktem ze z chwila kiedy watek sie wydluzyl troche zapomnialam co kto
            pisal, za co przepraszam, ale niezalenie od tego zwracam uwage ze jak juz
            napisalam ile czego bierzemy to nasza sprawa.
            gdybys musial brac dziennie 20 roznych tabletek - no coz, bywa i tak.

            Jesli masz wokol siebie rodzine lub znajomych ktorzy krytykuja twoje lykanie
            tabletek - bo i to nas spotyka - to po prostu powiedz zeby nie wypowiadali sie
            na tematy o ktorych nie maja pojecia.


            Oczywscie piszac powyzsze nie sugeruje aby lykac prochy garsciami - wrecz
            odwrotnie, im mniej tym lepiej, ale jak trzeba to trzeba i nie ma co miec z
            tego powodu wstydu lub wyrzutow sumienia.

            venus
            • petter82 Re: proszki Bonifratow 12.07.07, 19:34
              No spoko nie ma problemu własnie zacząłem pracę i wstawanie wczesne, nawet o 5
              chodzę póki co po ścianach ale jak spałem do 10 to nie bylo lepiej, proszki
              bonifratów to redukuję do niezbędnego minimum. Trochę jestem uzależniony od
              paracetamolu, czyli solpadeine tak jak pisalem, ale może z czasem się ustawię
              na ranne wstawanie i przejdzie. Łykam divascan, na razie bez efektów ale na
              ulotce pisze że te mogą nastąpić nawet po pół roku. Ja biorę 2-3 tyg więc na
              razie spokój. Mam ograniczony dostęp do neta więc rzadko teraz się pojawiam.
              Rzeczywiście szczególnie ojciec wręcz nie chce mi kupować no cóż w sumie to
              rozumiem sam nie jestem zwolennikiem łykania leków. Zdrowy chorego nie zrozumie
              przecież... Pozdrawiam.
            • petter82 Re: proszki Bonifratow 15.07.07, 23:56
              No i w zasadzie taka mnie jeszcze myśl naszła... Widzę że tu same kobiety piszą.
              No i w zasadzie Wam jest o tyle dobrze, że ten cholerny ból głowy jest taką
              normalną przypadłością. Tzn chodzi mi o to że gdy kobiecie głowę urywa to jest
              to jakoś powszechnie akceptowane na zasadzie - szczerze mówiąc - wiadomo
              kobieta, to jakieś bóle ma, głowa może boleć. Natomiast facet ma pod górkę, bo
              co ja powiem - sorry mam migrenę, więc urwę się do domu i dzisiaj nie
              kontaktuję???? 90% otoczenia od razu bierze ciebie za jakiegoś hipochondryka, bo
              jak to młody facet i migrena?>? Udaje albo jakiś delikatny. A to jeszcze tym
              "zabawniejsze", że żadne ze mnie chucherko tzn mam normalną budowę ciała a sport
              to moje drugie życie... Więc tym bardziej mi to doskwiera, tym bardziej mnie to
              wnerwia i boli. Ciężko czasem z tym jest ale cóż zawsze można powiedzieć że jest
              całe mnóstwo osób które doświadczają większych cierpień. Pozdrawiam.
              • venus22 Re: proszki Bonifratow 16.07.07, 09:44
                Wbrew temu co widac, przez nasze forum przewinelo sie sporo panow z ktorych
                wciaz z nami jest DonJuan.
                Nadal od czasu do czasu wpisuje swoje interesujace uwagi, i nie dalej jak
                kilka dni temu byl wlasnie jego najnowszy wpis.

                kazdy prawie pan mowi to samo co ty, Petter - ze "narod" jest nieprzyzwyczajony
                do mezczyzn -migrenikow.
                Wyobrazam sobie jakie to nieprzyjemne i uciazliwe, ale niestety nie wiem jak
                najlepiej sobie z tym radzic.

                Wydaje mi sie ze twoja wlasna postawa w tej sprawie bedzie najwazniejsza.
                Jesli pokazesz swoja mina, swoimi slowami, ba, calym cialem ze migrena to nie
                blahostka i bedziesz wymagal szacunku do swojego cierpienia to w odpowiedzi tez
                uzyskasz poszanowanie..
                mam nadzieje.

                Venus


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka