Dodaj do ulubionych

korzonki nerwowe

07.11.06, 12:09
Bylam u lekarza wczoraj z powodu silnych bolow w okolicy
ledzwiowej,polaczanymi z trudnoscia w poruszaniu sie .lekarz przepisal
zastrzyki p/bolowe.Nie wiem czy to jest normalne ,czy bol moze promieniowac
do jamy brzusznej? Takie mam odczucie? Do lekarza pojede dopiero w piatek.
Obserwuj wątek
    • danuta-r-pl Re: korzonki nerwowe 07.11.06, 12:35
      Moze promieniowac wszedzie, az do glowy, powodowac torsje itd. Z tym, ze nie sa
      to tzw. korzonki, jak sie u nas przyjmuje, a przesuniecie w kregoslupie i ucisk
      na ktorys z nerwow, najpewniej kulszowy. Jesli jestes z Warszawy to skonsultuj
      to w Poradni Chorob Kregoslupa VIGOR, ul. Kopinska, dr Wieslaw
      Niesluchowski /szczegolowe dane w Internecie/
      • telefonik5 Re: korzonki nerwowe 07.11.06, 12:49
        Dzieki,pocieszylas mnie.Niestety nie jestem z Warszawy.
    • aniask_mama Re: korzonki nerwowe 07.11.06, 12:59
      Witaj, mnie najpierw bolało podbrzusze, jakieś kłucia, szarpania, dopiero po
      miesiącu zaczęła się prawdziwa rwa ;(

      a przyczyną rwy niekoniecznie jest "przesunięcie w kręgosłupie" jak napisał
      ktoś powyżej
      • panpepe Re: korzonki nerwowe 07.11.06, 13:03
        co to jest "przesunięcie w kręgosłupie",że tak się zapytam?
    • panpepe Re: korzonki nerwowe 07.11.06, 13:01
      Nie ma sie z czego cieszyc!
      To sie nazywa DYSKOPATIA!Zastrzyki na dłuższą metę Ci nie pomogą, trzeba by
      było sie wybrać do fizjo. z papierami z terapii manualnej.
      A z tym promieniowaniem bólu z odcinka lędźwiowego wszędzie to kompletna
      bzdura!!!!!Korzenie lędźwiowe nie dochodzą do głowy!!!!!!!!

      pozdrawiam
    • werka40 Re: korzonki nerwowe 07.11.06, 13:20
      witam.
      ja mam rwe kulszową obustronną i też bolało mnie w okolicy lędźwiowej, ale to
      wcale nie oznacza dyskopati! miałam robiony kilkaktotnie rezonans tego odcinka
      i za każdym razem było wszystko w porządku! więc przyczyna musi być inna....
      tylko lekarze niestety tego nie wiedzą....
      pozdrawiam
      • werka40 Re: korzonki nerwowe 07.11.06, 13:21
        a trudności z chodzeniem mam do tej pory a trwa to już ponad ROK
        • lolipopp Re: korzonki nerwowe 07.11.06, 15:12
          werka 40 skontaktuj się z dr Andrzejem Rakowsim z Poznania. On powinien ci
          pomóc w Twoim stanie. Podaję ci adres: www.ctm.home.pl
          • lolipopp Re: korzonki nerwowe 07.11.06, 15:12
            Rakowskim
            • werka40 Re: korzonki nerwowe 07.11.06, 16:26
              no tak, jak nie wiadomo co, to nerwica

              .....gdzieś to już słyszałam.......
              • aniask_mama Re: korzonki nerwowe 07.11.06, 16:55
                otóż to

                ja podobno sobie ból wmówiłam, a nic mni nie jest i nie było ;(
              • lolipopp Re: korzonki nerwowe 07.11.06, 20:47
                obojętnie jak to nazwiesz. Jeżeli coś moze pomóc w naszych dolegliwościach to
                trzeba próbować.Piszesz, że leczysz się od roku i nic nie ma efektów. Kręgosłup
                masz w normie. Jesteś klasycznym przypadkiem o jakim pisze Rakowski w swojej
                ksiązce.
                Problem jeszcze w tym ,ze ty masz swoja diagnoze i nie opuszczasz
                doświadomości, ze może ona być błedna. To bardzo skomplikowany przypadek bo
                rzeczywiście trzeba zaczać od psyche. Ale to juz twój wybór.
                • repair Re: korzonki nerwowe 07.11.06, 22:14
                  Hehe, ja jej ze 3x tłumaczyłem, niestety przepis na nalewkę spotkał się z
                  większym zainteresowaniem :-). Były też chyba jakieś groźby (karalne?) w moim
                  kierunku :-D.
                  Pamiętaj l., że wyjście z takiego stanu to miesiące żmudnych ćwiczeń i co
                  gorsze praca nad psyche. A nie każdemu się to opłaca. Ból, który nie jest silny
                  na tyle, aby przewrócić to całkiem fajny wykręt od życia ;-)
                  R
                  • telefonik5 Re: korzonki nerwowe 15.11.06, 12:42
                    repair napisał:

                    > Hehe, ja jej ze 3x tłumaczyłem, niestety przepis na nalewkę spotkał się z
                    > większym zainteresowaniem :-). Były też chyba jakieś groźby (karalne?) w moim
                    > kierunku :-D.
                    > Pamiętaj l., że wyjście z takiego stanu to miesiące żmudnych ćwiczeń i co
                    > gorsze praca nad psyche. A nie każdemu się to opłaca. Ból, który nie jest
                    silny
                    >
                    > na tyle, aby przewrócić to całkiem fajny wykręt od życia ;-)
                    > R


                    Wracamz powrotem do tematuoowych korzonkow.Jestem po leczeniu
                    zastrzykami.Niestety bardzo malo mi pomogly.Bol jest troche mniejszy ,ale
                    bardzo go odczuwam w jamie brzusznej.Moja lekarka bedzie dopiero w piatek.O
                    jakie badania ewentualnie moge ja poprosic? Bo tak sobie pomyslalam o usg jamy
                    brzusznej,czy przy okazji tego badania moze tez wyjsc np widoczna zmiana na
                    jajniku? Mam tylko jeden jajnik ,jestem rok po usunieciu macicy.Czy bardziej
                    prosic o przeswietlenie kregoslupa? .Licze sie z tym ,ze obu badan mi napewno
                    nie zleci naraz.Ale co bylo by lepiej najperw zrobic? .Nie chce zeby mnie znow
                    faszerowala lekami p/bolowymi.Acha jeszce dodam ze wieczorem te bole w jakis
                    dziwny sposob znikaja.A rano znowu po wstaniu z lozka sie pojawiaja.Czy ktos
                    moze mial podobnie? Moze ktos mi cos podpowie?
                    • werka40 Re: korzonki nerwowe 15.11.06, 13:27
                      Witam.
                      u mnie jest zupełnie odwrotnie, boli mnie w nocy i wieczorem a w dzień nie.

                      a tak na marginesie to radze ci leczyć się prywatnie (jeśli oczywiście twoje
                      fundusze ci na to pozwolą) wiem to z własnego doświadczenia... niestety......
      • panpepe Re: korzonki nerwowe 07.11.06, 15:03
        jasne ze to nie musi byc dyskopatia! jest wiele zespołów dających objawy rwy
        kulszowej, jak np. zespół mięśnia gruszkowatego, zablokowany staw krzyżowo-
        biodrowy, czy wtórne zmiany procesów zwyrodnieniowych itd.
        Lekarze nie wiedzą bo oni tylko by zatrzyki przypisywali i wio do domu! A to
        Cie nie wyleczy.
        Do fizjoterapeuty, niech Cie zbada dokładnie.Powinien Ci pomóc bardziej niz
        lekarz.Weź tylko wszystkie zdjecia i badania.
        • telefonik5 Re: korzonki nerwowe 07.11.06, 16:42
          A czy mozna stwierdzic zapalenie korzonkow tak po prostu bez badania i bez
          zdjec? .Zastrzyki posztowaly mnie prawie 80zl.Lekarz nawet mnie nie dotknal,a o
          zdjeciach nawet nie wspomnial.
          • aniask_mama Re: korzonki nerwowe 07.11.06, 16:55
            bo to tak zwykle jest, zastrzyki, tabletki i koniec ;( ech, gdybym poprzestała
            na lekarzu rodzinnym (tfu) to chyba bym w ogóle z łóżka nie wstała do dziś ;(

            sugeruję jakieś rtg co najmniej jeśli chcesz do fizjoterapeuty
            • j2334 Re: korzonki nerwowe 07.11.06, 17:20
              Tak.. wiele lekarzy stawia taka diagnoze ,ze to korzonki.Cale tony lekow
              p/pbolowych ,p/zapalnych i nic .zero efektu.Pienedze wydane ,tylek skluty od
              zastrzykow,zoladek zajechany tabletkami i jest jeszcze gorzej.
              Moj tata tak sie leczyl przez wiele lat.Dopiero przez przypadek trafil do
              dobrego fizjiterapeuty ,10 roznych zabiegow ,jakies masaze ,lasery i cos tam
              jeszcze .Pomoglo.Niestety przynajmniej raz na rok ma nawrot .Lekarza omija
              wtedy szerokim lukiem ,od razu idzie do fizjioterapeuty.Owszem to tez
              kosztuje ,ale przynajmniej sa efekty.Tata jest w tym ,wieku ,kiedy juz zmiany
              zwyrodnieniowe sa norma.Przeswietlenie kregoslupa robil dawno,zmiany juz sie
              zaczynaly.Na podstawie tego zdjecia fizjioterapeuta zastosowal odpowiednie
              zabiegi.Oczywiscie przeswietlenie zrobil prywatnie ,bo lekarz nie widzial
              takiej potrzeby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka