montija
14.11.06, 16:52
Moja historia wygląda tak: w 2004r oku urodziłam synka ( 4300 i 60cm) ważyłam
przed ciążą 48 kg,160cm. Po porodzie zaczełam chudnąc i efekt był taki, że we
wrześniu 2005 roku ważyłam 38 kg. i nie miałam siły opiekować się moim
dzieckiem. Z problemem pozostałam sama. Nie robiłam żadnych badań bo jak
poszłam do lekarza to chciał mnie zamknąc w szpitalu, że niby to anoreksja. A
w tamtym czasie miałam wiele problemów rodzinnych. W styczniu 2006 jako tako
moja sytuacja się ustabilizowała i zaczęłam wpychać w siebie takie ilości
jedzenia o które się niegdy nie podejrzewałam, że dam radę zjeść.Ale czułam
autentyczną przyjemność z jedzenia. Przytyłam do wagi 55kg. Od dwóch miesięcy
mimo zjadania normalnych posiłków, owoców i witamin zaczęłam regularnie
chudnąć. Teraz znów ważę 48 kg. Czuję się bardzo osłabiona. Ciągle jestem
nerwowa co odbija się na moim dziecku i mężu. Mam bardzo stresującą szefową.
Ciągle wydaje mi się, że jestem chora. Pracuję dużo a potem opiekuję się
dwuletnim dzieckiem.
Moje pytanie jest takie: czy stres może powodować chudnięcie? I czy to może
zacząć się od początku? Taki spadek wagi? Ze zdenerwowania trzęsą mi się ręce.
Proszę o poważne potraktowanie mojego problemu. Wstydzę się o tym z kimś
rozmawiać.