Dodaj do ulubionych

zapchany nos..

17.11.06, 13:23
Od okolo 3 lat mam chroniczny katar. A od marca tego roku mam taki, ze caly
czas musze jechac na xylometazolinie- non stop (codziennie) Bylam dzis u
lekarza i powiedzial, ze tworzy mi sie polip w lewym otworze nosowym i
powiedzial mi ze jestem uzaleziona od xylometazolinu i za to moj mozg
wysyla "informacje do nosa zeby sie zatkal". powiedzial, zebym przestala
uzywac kropli - no ale co ja zrobie jak nie moge oddychac, jak mi sie zatka
nos, to tak jakby go zamurowalo. Dotychczas leczylam sie na alergie, bo mam
ją na : kurze, plesnie i inne rzeczy, których nie sposob pozbyc sie z domu.
Co mam zrobic, zeby pozbyc sie tego zatkania nosa?? Pomóżcie!!
Obserwuj wątek
    • kasiaem5 Re: zapchany nos.. 17.11.06, 18:10
      szczerze Ci współczuje bo wiem co czujesz...
      sama to przechodziłam!
      z tym że ja nie miałam na nic alergii ani żadnych polipów jednak moja śluzówka
      w nosie uzależniła się od kropelek, a zaczęło się od zwykłego kataru, zaczęłam
      brać krople (afrin , których juz chyba nie mozna nawet kupić), katar przeszedł
      ale zatykający się co jakis czas nos pozostał... trwało to ok 5 lat! nie miałam
      pojęcia co zrobić, laryngolog przepisywał mi tabletki, sól fizjologiczną itp,
      nic to nie dawało. W końcu poszłam do pewnej kliniki, lekarka która zna się na
      rzeczy od razu stwierdziła że mam przerost małżowiny nosowej (przez krople) i
      zaleciła mi zrobienie zabiegu- polegał on na tym że w znieczuleniu miejscowym
      laserem wypaliła jakby tą małżowinę tam w środku, tak że ona sie pomniejszyła,
      skurczyła.. zabieg i kilka dni po zabiegu nie należały do przyjemnych ale czego
      sie nie robi żeby sie uwolnić od kropelek! efekt w każdym razie był jak tylko
      wyjęli mi bandaże z nosa ;) od tego czasu minął rok i zapomniałam że jest coś
      takiego jak kropelki! a tak na marginesie to odradzam wszystkim ich stosowanie
      bo można sie bardzo naciąć, one naprawde uzależniają!
      • felicity005 Re: zapchany nos.. 18.11.06, 09:16
        A ten przerost malozwiny nosa, to nie jest cos takiego jak polip?? Bo lekarz mi
        mowil, ze to jest wlasnie przerost śluzówki.
        • kasiaem5 Re: zapchany nos.. 18.11.06, 11:25
          nie, to nie polip, polip to pewnego rodzaju narosl czy cos w tym stylu, a
          przerost sluzówki to zupelnie cos innego, ale tak jak mówilam przerost sluzówki
          czy jak kto woli malzowiny nosowej da sie wyleczyc ale nie lekami
    • kasiaem5 Re: zapchany nos.. 17.11.06, 18:18
      ps. jakbyś chciała więcej informacji to pisz na maila: kasiaem5@wp.pl
      chętnie pomogę!
    • felicity005 Re: zapchany nos.. 18.11.06, 09:12
      Dzięki kasiaem5 za informacje!
      Dodam jeszcze, ze mialam robiony rtg zatok i nic nie wyszlo, zebym cos miala z
      zatokami. Ale znajoma miala bardzo podobny przypadek, na zdjeciu nic nie
      wyszlo. dopiero poszla do lekarza - bardzo drogiego - ale przynajmniej nie
      lekcewazyl tych wszystkich objawów. kazal jej zrobic tomograf glowy i dopiero
      na jego podstawie stwierdzil, ze to jednak zatoki, tak gleboko umiejscowione,
      za rtg tego nie wykrywa. no i poszla na zabieg...
    • mmagda12 Re: zapchany nos.. 18.11.06, 21:10
      Jezeli masz alergie na roztocze kurzu itp ,alergolog nie przepisala Tobie
      kropli do nosa ,buderhinu i loratadyny[odpowiednik Rotadin Aleric itd]?.Druga
      sprawa polip ,moze tez byc przyczyna .No i oczywiscie zalezy w jakim stopniu
      masz ta alergie,bo jezeli np w najwiekszym to musisz duzo rzeczy
      wyeliminowac ,dywany ,koce ,kwiaty itp.Temperatura ,najlepsza w pomieszczeniu
      to 18 stopni itd A nie masz ran w nosie?
      • felicity005 Re: zapchany nos.. 19.11.06, 17:34
        Ja juz nie moge!!! Chyba sie udusze dzisiaj w nocy. Mam tak zapchany, ze nie da
        sie go przepchac ani w jedna, ani w druba strone. Pomocyy!!!
        • malasko Re: zapchany nos.. 19.11.06, 18:33
          może tu cos znajdziesz dla siebie
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34698&w=51763830pozdrawiam
        • malasko Re: zapchany nos.. 19.11.06, 18:33
          może tu cos znajdziesz dla siebie
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34698&w=51763830pozdrawiam
        • malasko Re: zapchany nos.. 19.11.06, 18:40
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34698&w=51763830
          teraz chyba dobrze :)
          • felicity005 Re: zapchany nos.. 20.11.06, 14:31
            jutro ide do laryngologa - podobno najlepszy w regionie.
            Zobaczymy co powie :-(
            • mal62 Re: zapchany nos.. 20.11.06, 17:19
              kup krople homeopatyczne Euphorbium compositum S - aerozol do nosa, działają
              również przy katarze alergicznym, nieuzależniają !!! są łagodne, ale skuteczne,
              nos dość szybko się "odtyka"
              Euphorbium compositum SN - to krople doustne na zatoki - też bardzo skuteczne
              pozdr
              • agresteczka Re: zapchany nos.. 20.11.06, 17:58
                kasiaem5, u mnie też jest podejrzenie przerostu małżowiny nosowej. (Mam to już prawie 10 lat!) Laryngolog mówił że jeśli okaże sie, że to na pewno nie uczulenie (małe szanse) to mi ten nos wymrozi, a nie wypali! :( Słyszałaś może o tej drugiej metodzie, nie laserowej? Może laserowa jest lepsza?
              • julinka601 Re: mmagda12... 20.11.06, 19:52
                Wspomniałas o ranach w nosie.Nigdzie na forum nie spotkałam sie z tym
                problemem.A ja przez kilka lat miałam strupy w jednej dziurce nosa .czasami
                konsultowałam z laryngologami /nawilzanie,natłuszczanie itp nieskuteczne
                metody/.Ub.zimy jeden z laryngologów potraktował mi tę zmiane ciekłym
                azotem./byla juz bardzo dokuczliwa ,częste krwawienie z powodu
                drapania/Skutecznie ,choc śluzówka nadal podsycha .Ale, nie wiem czy to zbieg
                okoliczności czy przypadek,od tej pory mam dolegliwości z gardłem,uchem,
                zatokami + gronkowiec złocisty...Czy spotkałas się ztaką przypadłością?
    • inkapek Re: zapchany nos.. 20.11.06, 19:59
      ja tez jestem alergikiem i wiem co to znaczy. i moge polecic ci xylogel jest
      bardzo silny i napewno odblokuje ci nosek jednak na dluzsza mete nie mozesz go
      uzywac bo wysuszy ci za mocno sluzówke.radze ci znalezc innego lepszego niz
      dotychczas alergologa zeby ustalil ci pozadne leczenie.a przy przeziebieniach
      dla alergikow na nos bardzo dobry jest cirrus(tabletki)oraz bioparox. szybkiego
      powrotu do zdrowia.
      • felicity005 Re: zapchany nos.. 24.11.06, 10:39
        No i bylam u tego nowego lekarza i tylko po spojrzeniu na moje zdiecie zatok,
        powiedzial, ze jest jakies zacienienie i skieruje mnie na tomograf glowy, zeby
        stwierdzic co i jak. A 3 dni wczesniej bylam u 2 lekarzy u mnie w miescie i
        powiedzieli, ze wszystko jest ok, ze musze przestac brac xylometazolin i
        jedynie musze byc pod stala opieka alergologa, no ale po jakim czasie zaczynaja
        dzialac leki na alergie?? po roku?? to chyba lekka przesada! Ten nowy lekarz
        przypisal mi do stosowania: budherin(spray), na 5 dni clarinase, a po 5 dniach
        Ratadin. Tak na razie farmakologicznie, aby zmniejszyc obrzęk nosa i zobaczymy
        co "powie" tomograf. Ale musze przyznac, ze juz moge oddychac. I od tygodnia
        nie biore xylometazolinu, a stosowalam go od marca, przez pierwsze 3 dni bylo
        okropnie, bo jeszcze nie zaczelam brac tych nowych lekow, a juz nie bralam tego
        xylo.., normalnie okropienstwo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka