Dodaj do ulubionych

Sanatorium

09.01.07, 11:03
Witam
jestem po skręceniu kolana, od października ciągle przebywam na zwolnieniu,
na rehabilitację czekałam 2 miesiące. Na własną rękę starałam się o
rehabilitację z ZUS w ramach prewencji rentowej. Mam nie stabilność kolana i
ciągłe dolegliwości bólowe. Dostałam skierowanie do Dźwirzyna, nic nie wiem o
tym ośrodku z tego co wyczytałam na ich stronie to bardziej zajmują się
schorzeniami wynikającymi z upośledzeń umysłowych i oddechowych, nawet nie ma
tego ośrodka w bazie danych ZUS leczących schorzenia ortopedyczne. Proszę mi
powiedzieć czy jest szansa, że tam mi pomogą. Jestem nauczycielem wychowania
fizycznego i aby móc pracować muszę byc sprawna. Jakie są rokowania w
przypadku tego rodzaju skręceń i dalszej nie stabilności??
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: Sanatorium 09.01.07, 11:24
      smiem podejrzewac ze jest to sanatorum najmniej oblozone i dlatego chca cie tam upchac- walcz op skierowanie do sanatorium o odpowiednim profilu bo okaze sie ze przyjedziesz a tam nei ma nawet lekarza ortopedy o zabiegach rehabilitacyjnych nie mowiac.Milam taki przyklad w najblizszym otoczeniu.
      • amadobo Re: Sanatorium 09.01.07, 14:28
        Poradzę Ci tak, jak ja robię. Biorę skierowanie od specjalisty /tu ortopeda/, może być poszpitalne /czyli z odzdziału, który leczył/, wchodzę na stronę swojego NFZ /jestem z dolnośląskiego/, szukam oddziałow rehabilitacji narządów ruchu. Następnie telefonuję i ustalam terminy przyjęcia, mówiąc, że to skierowanie poszpitalne - wtedy termin przyjęcia bardzo szybki. Do Dzwirzyna można pojechać traktując to rekreacyjnie, bo tam w żadnym wypadku nie pomogą Ci na kolano. Przypuszczam, że zakładasz możliwość wzięcia urlopu dla poratowania zdrowia, więc będziesz mieć czas na działanie.
        Pozdrawiam.
        • agnieszka3628 Re: Sanatorium 09.01.07, 18:10
          od 2 października jestem bez przerwy na zwolnieniu wypadkowi uległam w pracy na
          rehabilitacje z NFZ czekałam 2 miesiące a Dźwirzyno dostałam z ZUS bo tam na
          własną rękę starałam sie o rehabilitację z funduszu prewencji rentowej.Decyzję
          dostałam już w 2 tyg po komisji. Co ciekawe o schorzeniu ortopedycznym na
          komisji decyduje lekarz internista....jak to w końcu jest??? mój rodzinny też
          internista mówi, że się nie zna i kieruje do specjalisty a lekarz ZUS też
          internista zna sie na wszystkim?? Na sanatorium ze skierowaniem od ortopedy
          czekać trzeba do 12 miesięcy. Nie wiem co robić w tej sytuacji bo ja nie chcę
          wczasów tylko specjalistycznego leczenia. Moze ktos podpowie, czy można się
          odwołac od takiego wyboru miejsca przez ZUS.
          • anula36 Re: Sanatorium 09.01.07, 22:37
            mozna. Moja znajoma sama napisala odwolanie ( chcieli ja leczyc na choroby narzadu ruchu a ona potrzebuje profilu kardiologicznego)zalaczyla dokumentacje medyczna i poswiadczenie od kardiologa ze wymaga sanatorium dla sercowcow i uwglednili odwolanie.
            Walcz dziewczyno bo to o zdrowie i sprawnosc chodzi.
        • betka801 Re: Sanatorium 09.01.07, 18:16
          Do Amadobo.
          Co Ty mówisz,ja czekam już rok i nie ma mowy,żeby dzwonić po uzdrowiskach,kieruje
          mnie NFZ za pośrednictwem rodzinnego.
          I co ? Uzdrowisko dzwoni do NFZ i każe im dać skierowanie dla Ciebie?
          Coś nas wprowadzasz w błąd.
          • pia.ed Re: Sanatorium 10.01.07, 03:04
            Moze to nie jest normalny tok zalatwiania, ale ja bym tej mozliwosci
            sprobowala, a nuz sie uda?



            betka801 napisała:

            > Do Amadobo.
            > Co Ty mówisz,ja czekam już rok i nie ma mowy,żeby dzwonić po
            uzdrowiskach,kieru
            > je
            > mnie NFZ za pośrednictwem rodzinnego.
            > I co ? Uzdrowisko dzwoni do NFZ i każe im dać skierowanie dla Ciebie?
            > Coś nas wprowadzasz w błąd.
            • amadobo Re: Sanatorium 10.01.07, 13:30
              Nic Wam nie wciskam. W zeszłym roku taką drogą byłam na rehabilitacji ma maju w Trzebnicy i we wrześniu w Janowicach Wielkich. Taką drogą zapisałam się na przyszły rok do Wlenia i do Bystrzycy. Ja też do pewnego czasu nie wiedziałam o takiej możliwości załatwiania sprawy.Po wypadku ze złamaniem ręki sama pojechałam ze skierowaniem do Lądka Zdroju i po konsultacji z lekarzem czas oczekiwania na rehabilitację wyniósł 1,5 miesiąca /bez łapówek, zapewniam/. Po operacji kręgosłupa załatwiałam początkowo rehabilitację przez NFZ, oczywiście na bezpłatnych oddziałach rehabilitacyjnych /poszpitalne/ ale oni /NFZ/ kierują według uznania tam, gdzie jest najwięcej miejsc wolnych a ja po rozeznaniu się w warunkach bytowych oddziałow samam się do nich wkręcam. Warunek jednak jest taki - albo chorujesz przewlekle i leczysz się u specjalistów /oni kierują/ albo jesteś po wypadku. Dużym plusem jest to, że takie leczenie jest bezpłatne, bo to szpital a nie sanatorium, chociaż warunki takie same. W Lądku ja jedna byłam w pokoju w ramach szpitala a dwie panie odpłatnie jako sanatoryjne.
              Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka