Poparzenie kwasem

IP: *.com / 192.168.4.* 09.04.03, 22:37
Witam
Zamierzam zacząć bawić się w chemika (przeprowadzać jakieś nietrudne
doświadczenia) i mam małe pytanie: jak postąpić w przypadku poparzenia rąk
HCL lub innym kwasem (nie chodzi mi tu o H2CO3, tylko o coś mocniejszego:-) ).
Będę pracował w rękawiczkach, ale jeżeli do czegoś takiego dojdzie (oby nie
ale wypadki chodzą po ludziach) to co moge zrobić oprócz przemycia wodą?
Zwrócić się o pomoc do lekarza czy sam mam coś działać?

Z góry dziękuję za odpowiedź
Pozdrawiam
Andrzej
    • Gość: Artur Pamietaj chemiku mlody, ze sie leje kwas do wody IP: *.usask.ca 10.04.03, 00:37
      Jak wlejesz wode do kwasu to moze sie rozprysnac.
      Dobrze jest miec ochronne rekawiczki, stare ubranie na sobie bo drobinki kwasu
      fruwajace w powietrzu porobia ci dziury. Uwaga tez na oczy.

      Woda oczywiscie zmyjesz kwas ale dobrze jest miec pod reka cos zobojetniajecego
      kwas tak jak np roztwor sody oczyszczonej. Zwykle mydlo tez do pewnego stopnia
      zobojetni kwas.
      Jak chcesz moge ci dac przepis na bawelne strzelnicza. Musisz miec stezony kwas
      azotowy i stezony kwas siarkowy.
    • Gość: Monika Re: Poparzenie kwasem IP: *.client.attbi.com 10.04.03, 04:33
      Lepiej uwazaj mojej mamie kwas solny wybuchnal w oczy ma szczescie ,ze widzi
      chociaz nosi okulary i lepiej sie zaopatrz w cos co zobojetni kwas tak jak
      powiedzial ci moj przedmowca.
    • alfika Re: Poparzenie kwasem 10.04.03, 11:04
      Nigdy, przenigdy nie stosuje się środków zobojętniających po poparzeniu
      kwasem!!!
      Zmywa się dużą ilością bieżącej czystej wody!
      To dlatego, że w reakcjach zobojętniania często wydziela się ciepło, które
      powoduje jeszcze większe poparzenia. Poza tym skóra po takich poparzeniach
      kwasem często nadaje się do zabiegów chirurgicznych - po to, by móc w ogóle
      ruszać choćby rękami, wierz mi.

      Swoją drogą nie podoba mi się to, że chcesz w domu robić laboratorium. Miłość
      do chemii najlepiej spełnić studiując ten kierunek, daje dużo więcej, a i chleb
      z tego mozna mieć. I przede wszystkim w laboratoriach z prawdziwego zdarzenia
      dużo fajniej eksperymentować, polecam z własnego doświadczenia.
      • Gość: Artur Re: Poparzenie kwasem IP: *.usask.ca 10.04.03, 18:18
        alfika napisała:

        > Nigdy, przenigdy nie stosuje się środków zobojętniających po poparzeniu
        > kwasem!!!
        > Zmywa się dużą ilością bieżącej czystej wody!
        > To dlatego, że w reakcjach zobojętniania często wydziela się ciepło, które
        > powoduje jeszcze większe poparzenia. Poza tym skóra po takich poparzeniach
        > kwasem często nadaje się do zabiegów chirurgicznych - po to, by móc w ogóle
        > ruszać choćby rękami, wierz mi.
        >
        > Swoją drogą nie podoba mi się to, że chcesz w domu robić laboratorium. Miłość
        > do chemii najlepiej spełnić studiując ten kierunek, daje dużo więcej, a i
        chleb
        >
        > z tego mozna mieć. I przede wszystkim w laboratoriach z prawdziwego zdarzenia
        > dużo fajniej eksperymentować, polecam z własnego doświadczenia.

        Tak, stezony kwas nalezy zmyc najpierw woda a dopiero pozniej czyms
        zobojetniajacym. Ja sie tez w mlodosci bawilem kwasami.
    • Gość: |andy| Re: Poparzenie kwasem IP: *.com / 192.168.4.* 10.04.03, 18:02
      Dziękuję wszystkim za odpowiedzi i porady, teraz zastanowie się, czy warto jest
      ryzykować, chociaż mnie kusi... :-)

      Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję
      Andrzej
Pełna wersja