krasnov 16.02.07, 11:57 No właśnie. Piersi to samo zdrowie. Gorące okłady z nich też pomagają na wiele dolegliwości. :) __________ Ogród Jane Austen - łagodniejszy, kobiecy świat. iKatalog.org - katalog stron. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jagna28 Re: Pier(w)si w narodzie 16.02.07, 13:54 cycowanie fajna rzecz, ale niestety nie taka prosta :-( ale się nie poddajemy i walczymy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Re: Czy wzięto pod uwagę inne uwarunkowania? 16.02.07, 19:44 Wyniki tych badań (przynajmniej wg. tego co napisano w artykule) wydają mi się bardzo podejrzane. Może na los karmionych wpływ miało bardziej to, że dłużej karmiły matki z lepiej sytuowanych rodzin (np. w takich, gdzie matka mogła sobie pozwolić na dłuższy urlop macieżyński), albo ogólne procesy mobilności społecznej w tym pokoleniu? Bardziej prawdopodobne wydają mi się wyniki badań pielęgniarek, ale też mogą być mylące. Może nie tyle karmienie piersią wpłynęło na lepsze zdrowie, a np. łatwiejszy dostęp do opieki zdrowotnej, albo większa świadomość zdrowotna (z racji zawodu)? Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Jak ja lubię takie pseudonaukowe wnioski! 20.02.07, 11:56 Jak ja lubię takie pseudonaukowe wnioski! He, he ale niedouki z tych „naukowców”. Wnioski typu „kiedy robi się latem ciepło to Słońce staje się lżejsze i dlatego jest wyżej na niebie”. Statystyka to ważne narzędzie poznawania świata i prawdę mowiąc jestem trochę jej fanem. Tzn. bardziej wierzę w statystyki dotyczące awaryjności samochodów, oparte na milionach "prób" niż na pojedynczych "zeznaniach" wynikających z indywidualnych doswiadczeń jakiegoś znajomego. Z drugiej strony trzeba być ostrożnym w jej interpretacjach. Co zrobili cytowani w artykule naukowcy? Zestawili wybrane elementy: "karmienie piersią" i "awans społeczny". Znalezli korelacje na określonym poziomie i zadowoleni publikują wyniki. Kiedy wreszcie skończy sie mechaniczne epatowanie tzw. szarego czlowieka statystycznym zestawianiem 2 elementów i wyciąganie za daleko idących wniosków tudzież pieniędzy na kolejne, podobne pseudobadania? Pewnie są różnice między aktywnością seksualną listonoszy a kierowców czy zmianowych górników ale co z tego? Przecież dwie skorelowane zmienne mogą być zależne od trzeciej, wpływającej na obie, czy jedną z nich i to w bardzo różnym stopniu! Nie mówiąc o tym, że dla każdego badacza różnica pomiędzy zjawiskami skorelowanymi a powiązanymi przyczynowo-skutkowo powinna być dostrzegalna. Przecież w tym wypadku jest jasne, że z butelki były karmione te dzieci, których matki musiały w tym czasie pracować a więc z rodzin uboższych, właśnie niżej stojących w drabinie społecznej i z mniejszymi szansami ana awans. Matki z bogatszych domów mogły sobie pozwolić żeby spokojnie karmić dzidzisia w naturalny sposób a dziecko z bogatszej rodziny i tak miało większe szanse awansu nawet gdyby ciągnęło tylko z butli. Odpowiedz Link Zgłoś