we_st
20.02.07, 19:32
Od przeszło miesiąca mam problem z oddychaniem. Nie wiem jak to opisać. Po
prostu co jakiś czas muszę wziąć głęboki oddech, ale nie zawsze to się udaje.
Do tego częste ziewanie (też nie zawsze "do końca") doprowadza mnie do szału.
Poza tym czuję się dobrze. Byłam z tą śmieszną przypadłością u lekarza.
Zrobiłam wszystkie możliwe badania (oprócz rtg płuc) nawet spirografię. Ponoć
wszystko jest w porządku. Lekarz dał mi dwa tygodnie, po których dostanę
skierowanie do specjalisty od chorób płuc. Może to być skutkiem grzyba w
piwnicy?