Dodaj do ulubionych

Co się ze mną dzieje ?

07.04.07, 18:45
Mam 18 lat. Niedługo czeka mnie matura, a wraz z nią zaczęły się moje problemy
ze zdrowiem. Od miesiąca z przerwami mam przyśpieszoną akcjębicia serca (
chyba tachykardia). Byłem u kardiologa, z sercem wszystko OK, tylko trochę
pęczek Hissa przewężony, ale to jest bez wpływu. Jestem osłabiony, mam
problemy z koncentracją, cały czas jestem śpiący, znużony, zmęczony. Drętwieją
mi nogi, nie mogę ustać w miejscu dłużej jak 3-4 minuty... mam skłonności do
omdlen, ale nigdy nie zemdlałem. Ostatnio odbija mi sięw prawym uchu, ale to
może być z przewiania... Dodam, że mierzę 168cm i ważę 57 kg. Czy ktoś może mi
pomóc ?. Przyjmuję zalecany magnez i potas. czy to jest normalne w moim wieku
?. A może to na tle nerwowym ???. Pomóżcie mi !
Obserwuj wątek
    • eciepecie8 Re: Co się ze mną dzieje ? 07.04.07, 18:54
      Jestem osłabiony, mam
      > problemy z koncentracją, cały czas jestem śpiący, znużony, zmęczony.
      i uczyć się pewnie nie chce?

      mam skłonności do
      > omdlen, ale nigdy nie zemdlałem.
      to skąd wiesz, ze masz skłonności?

      Ostatnio odbija mi sięw prawym uchu, ale to
      > może być z przewiania...
      znam odbijanie w zółądku, ale jak się odbija w uchu?


      wróć po maturze
      • kopak666 Re: Co się ze mną dzieje ? 07.04.07, 18:56
        eciepecie8 napisała:

        > Jestem osłabiony, mam
        > > problemy z koncentracją, cały czas jestem śpiący, znużony, zmęczony.
        > i uczyć się pewnie nie chce?
        >
        > mam skłonności do
        > > omdlen, ale nigdy nie zemdlałem.
        > to skąd wiesz, ze masz skłonności?
        >
        > Ostatnio odbija mi sięw prawym uchu, ale to
        > > może być z przewiania...
        > znam odbijanie w zółądku, ale jak się odbija w uchu?
        >
        >
        > wróć po maturze
        >

        Naprawdę ?? Hmmm... A może to derpresja ???
        • eciepecie8 Re: Co się ze mną dzieje ? 07.04.07, 18:58
          tak, typowa depresja z powodu matury
          szczegolnie świadczy o tym to odbijanie się w uchu
          • jeanne72 Re: Co się ze mną dzieje ? 07.04.07, 19:29
            Zażywaj magnez, potas i wapń. I zdrowo się odżywiaj. "Walenie" w uchu ( czy, jak
            piszesz, odbijanie) to wcale nierzadki objaw. Ale tu przyczyny dopatrywałabym
            się w stresie, przemęczeniu i braku niezbędnych mikroelementów.
            • kopak666 Re: Co się ze mną dzieje ? 08.04.07, 13:39
              No tak, zgadza się, to samo powiedział i zalecił lekarz... Nie będę krył, że
              dużo się uczę, jestem przepracowany, ale nigdy nie miałem takiej sytuiacji. Cały
              czas bym spał, mam wrażenie, że tracę świadomość... Dzisiaj np. w kościele
              myślałem, że zemdleję, oblał mnie zimny pot, nie mogłem złapać oddechu...
              Ehhh... ciężko mi.. :/ Zobaczymy po maturze...
    • zajacowna Re: Co się ze mną dzieje ? 08.04.07, 13:49
      zrobilabym morfologie krwi+ cukier+ ferytyne+ tsh.

      • kopak666 Re: Co się ze mną dzieje ? 08.04.07, 14:57
        Morfologię robiłem i cukier też badałem. Wszystko OK. Apetyt mam jak zawsze,
        chociaż na wadze dużo nie przybywam ( jak pisalem ważę 57 kg). Wydaje mi się, że
        muszę dalej odpoczywać i się wzmacniać, choć trwa to już prawie miesiąc...
        • zajacowna Re: Co się ze mną dzieje ? 08.04.07, 17:20
          jak cukier robiles.... a piszasz na forum oczekiwales pomocy i rady.. to
          zostaje Ci jeszcze zbadanie tsh i ferrytyny.
          • kopak666 Re: Co się ze mną dzieje ? 08.04.07, 20:14
            zajacowna napisała:


            > zostaje Ci jeszcze zbadanie tsh i ferrytyny.

            A co to jest i na co ???. Zalecano mi jeszcze sprawdzenie elektrolitów, ale nie
            robiłem...
            • green_land Re: Co się ze mną dzieje ? 09.04.07, 09:08
              Zalecano mi jeszcze sprawdzenie elektrolitów, ale nie
              > robiłem...
              Zrób, może masz malo potasu i stąd kłopoty z sercem.
    • artur737 Re: Co się ze mną dzieje ? 08.04.07, 18:14
      Kopak,
      Sprawdz borelioze

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26140
      • kopak666 Re: Co się ze mną dzieje ? 08.04.07, 20:13
        A po co mi borelioza ??. Ja do lasu nie chodzę...
        • artur737 Re: Co się ze mną dzieje ? 08.04.07, 21:13
          Nikomu nie jest potrzebna :)


          Ale przy twoich objawach to bym sie raczej zdziwil, gdyby to nie byla borelioza.
          • jeanne72 Re: Co się ze mną dzieje ? 08.04.07, 23:38
            artur737 napisał:
            > Ale przy twoich objawach to bym sie raczej zdziwil, gdyby to nie byla borelioza

            ludzie, przecież tego się już nie daje czytać... to przekracza wszelkie granice,
            naprawdę. Bez komentarza.
          • pacjent1982 Re: Co się ze mną dzieje ? 09.04.07, 00:16
            Lecz się, człowieku, bo mnie omal w te swoje herezje nie wciągnąłeś w moim
            wątku. Czy wszędzie ludzie za Tobą muszą prostować wypisywane przez Ciebie
            bzdury??!!! Nie widzisz, co z nami, szukającymi pomocy na tym forum, wyprawiasz?!!!
            Dobrze autor wątku napisał z lasem, tyle, że powinien to sparafrazować:
            A idźże, Artur, z tą Twoją boreliozą w las...
            • panpepe Re: Co się ze mną dzieje ? 09.04.07, 00:26
              pacjent1982 napisał:

              > Lecz się, człowieku, bo mnie omal w te swoje herezje nie wciągnąłeś w moim
              > wątku. Czy wszędzie ludzie za Tobą muszą prostować wypisywane przez Ciebie
              > bzdury??!!! Nie widzisz, co z nami, szukającymi pomocy na tym forum,
              wyprawiasz
              > ?!!!
              > Dobrze autor wątku napisał z lasem, tyle, że powinien to sparafrazować:
              > A idźże, Artur, z tą Twoją boreliozą w las...


              Popieram!
              • artur737 Re: Co się ze mną dzieje ? 09.04.07, 00:40
                Obecnie jest w Polsce lepiej z testami i jest juz tylko minimalna potrzeba
                rozpoznania klinicznego.

                Jezeli wiec jest to borelioza to da sie potwierdzic albo Western blotem albo
                PCR-em.

                I bez komentarza. Wasza dzialalnosc na tym forum doprowadzila juz do powaznych
                opoznien diagnostycznych u kilku chorych.

                A borelioza im pozniej rozpoznana tym trudniejsza do leczenia.

                Nie umiecie pomoc to przynajmniej nie przeszkadzajcie.
                • panpepe Re: Co się ze mną dzieje ? 09.04.07, 01:00
                  artur737, a Ty przypadkiem to sam tej boreliozy nie masz?!!
                  do lasu...
                  • lucky_leprechaun Re: Co się ze mną dzieje ? 12.04.07, 19:05
                    A przepraszam- borelioza to trąd, żeby kogos dolasu wysyłać?

                    panpepe, nie trzebakończyc uniwersytetów, aby wiedzieć, jak się czuje w
                    boreliozie, jesli ktos tegodoświadczył na własnejskórze.
              • zazule Re: Co się ze mną dzieje ? 09.04.07, 20:32
                Ciekawe co napiszą jak wyjdzie borelioza.
                Penie coś w rodzaju ze testy są fałszywie dodatnie.

                pozdr
                zaz
                • artur737 Re: Co się ze mną dzieje ? 10.04.07, 23:51
                  Nic nie napisza. Udadza, ze nie widza tych postow jak to bylo juz wczesniej w
                  innych przypadkach kiedy rozpoznalem na forum borelioze i zostala potwierdzona
                  pozniej badaniami.


                  Wlasciwie to ja tez niepotrzebnie sie sugeruje niektorymi negatywnymi
                  wypowiedziami wybitnych niefachowcow z tego forum i ostatnio blednie
                  odpowiedzialem na emaile dwom chorym osobom, gdzie borelioza klinicznie byla
                  malo prawdopodobna (ale mozliwa) by raczej nie robili na nia testow tylko
                  sprawdzili najpierw inne niby bardziej prawdpobodone choroby.

                  Nie posluchali mnie na swoje szczescie i zrobili testy na borelioze i wyszla
                  borelioza jak wól.

                  kopak666, zyjemy w demokracji i mozesz robic co ci sie podoba. Ostatecznie to
                  twoje zdrowie i mozesz robic co chcesz.

                  Chcialbym jednak, aby jezeli kiedys zrobisz te testy na borelioze Western blot
                  i/lub PCR Real-time i wyjdzie ci borelioza abys o tym napisal na tym forum.
                  Niewazne, czy bedzie to za miesiac czy za piec lat.

                  Mozesz mi to obiecac?

                  Najlepiej jakbys o tym napisal w tym wlasnie watku (w ktorym pisze rowniez wielu
                  nieznajacych problemu boreliozy niestety, znajdujac go kiedys wyszukiwarka tak
                  aby ci, ktorzy w tej chwili nie chca abys nawet robil te testy zostali
                  napietnowani.

                  • panpepe Re: Co się ze mną dzieje ? 11.04.07, 00:54
                    artur737 napisał:

                    > Najlepiej jakbys o tym napisal w tym wlasnie watku (w ktorym pisze rowniez
                    wiel
                    > u
                    > nieznajacych problemu boreliozy niestety, znajdujac go kiedys wyszukiwarka tak
                    > aby ci, ktorzy w tej chwili nie chca abys nawet robil te testy zostali
                    > napietnowani.
                    >

                    ...ojoj jaki ja teraz jestem napietnowany, ojoj...
                    Sluchaj, artur737 czy jak Ci tam, jedynym "wybitnym niefachowcem" na tym forum
                    to jestes Ty i nie obrazaj innych. Ty masz jakas misje z ta borelioza do
                    wypelnienia, czy jak?! Ufoludki zeslaly Cie na Ziemie zebys kazdemu wmawiał ze
                    choruje na borelioze??!!
                    Jasne moze znasz sie na tym, moze faktycznie jest to problem tak czesto
                    pomijany i lekcewazony na dzien dzisiejszy ale przestan stawiac ludziom
                    diagnozy przez internet!!!!!!!kurde, przeciez to nienormalne jest!!

                    pozdrawiam
                    panpepe
                    • venus22 Re: Co się ze mną dzieje ? 11.04.07, 23:09
                      mialam sie nie wtracac ale nie wytrzymalam.

                      Jeanne dopiero co sama przyznalas mi w innym watku ze samo zrobienie testu NIC
                      NIE SZKODZI. zwlaszcza ze Artur NIE sugeruje aby zaprzestac poszukiwac
                      czegokolwiek INNEGO.

                      nie wroze ci zbyt wielkiej kariery jako lekarz z juz tak zamknietym umyslem
                      jak teraz wykazujesz,
                      jak rowniez kiedys pamietam pisalalam ci delikatnie w odpowiedzi na twoj
                      dramatyczny watek "czy nie chcecie mojej opinii..." ze brakuje ci dyplomacji.

                      ale nic do ciebie widze nie trafia. a wiesz co, robic bledy jest OK ale robic
                      te same znowu i znowu NIE jest OK.
                      jeszcze zebys nie byla zorientowana, ale nie tylko ja ale i inne osoby na
                      forum zwracaly ci uwage na fakty wykrycia boreliozy - dzieki sugestii Artura-
                      u osob ktore byly leczone BEZskutecznie latami przez "wybitnych specjalistow
                      reumatologow" itp.

                      owszem, to prawda ze u kazdego moze byc niewykryta choroba,
                      ale czy tak musi byc koniecznie dlatego ze ktos taki jak ty kategorycznie
                      odrzuca czyjes sugestie aby sie zbadac JESZCZE na to czy owo - bo ci sie to
                      wydaje glupie?
                      poza tym, jakby nie bylo- ponownie - pewne objawy tu PASUJA. i ponownie, CO
                      SZKODZI zrobic jeden wiecej test???
                      JEDEN WIECEJ, a nie jEDYNY.

                      zeby jeszcze faktycznie byly to sugestie jakiegos oszoloma - analfabety,
                      ale okazuje sie ze Artur jednak mial racje i to nie raz, a wiele razy.


                      Uwazam ze jesli cokolwiek to Arturowi, ktory ma polski dyplom z medycyny,
                      naleza sie podziekowania ze jego bezinteresowna pomoc i edukacje na temat
                      boreliozy.


                      PANPEPE - lecz sie czlowieku na wscieklizne.

                      Wielu tutaj zawdziecza Arturowi trafna diagnoze i poprawe zdrowia dzieku jego
                      BEZINTERESOWNEJ, jak ty to nazwywasz, misji.

                      I Artur nikomu nie STAWIA diagnozy tylko sugeruje wykonanie testu tam gdzie
                      objawy MOGA wskazywac na borelioze, to wszystko.
                      jak sam napisales/as, akurat na tym dobrze sie zna.
                      wiec chocby z tego powodu mozna miec do niego z minimum zaufania?

                      oblej sie moze zimna woda, co.


                      Venus
                      • jeanne72 Re: Co się ze mną dzieje ? 11.04.07, 23:53
                        > Jeanne dopiero co sama przyznalas mi w innym watku ze samo zrobienie testu NIC
                        > NIE SZKODZI. zwlaszcza ze Artur NIE sugeruje aby zaprzestac poszukiwac
                        > czegokolwiek INNEGO.

                        Fakt, w innym wątku. Ale to byla zupełnie inna sytuacja, chyba sama przyznasz

                        nie wroze ci zbyt wielkiej kariery jako lekarz z juz tak zamknietym umyslem
                        > jak teraz wykazujesz,

                        Gdyby każdy lekarz u znerwicowanego maturzysty wykonywal test na borelioze, nie
                        bylby raczej długo lekarzem... I nikt rozsądny tego nie zrobi

                        jak rowniez kiedys pamietam pisalalam ci delikatnie w odpowiedzi na twoj
                        > dramatyczny watek "czy nie chcecie mojej opinii..." ze brakuje ci dyplomacji.
                        >
                        > ale nic do ciebie widze nie trafia. a wiesz co, robic bledy jest OK ale robic
                        > te same znowu i znowu NIE jest OK.

                        Absolutnie nie uważam, że wtedy popełniłam jakikolwiek błąd. Właśnie dlatego, że
                        nie mam zamkniętego umysłu i widzę jeszcze inne możliwości, a nie tylko choroby
                        tarczycy

                        Tylko we wszystkim potrzebny jest zdrowy rozsądek. A wy go, niestety, nie macie.
                        Również bardzo wiele osób wam pisało, że dopasowujecie każdy objaw do boreliozy,
                        i również niczego to was nie nauczyło

                        I chciałabym wyraźnie zaznaczyć, że nie mam pojęcia, skąd tu jakieś sugestie, że
                        "przeze mnie ktoś nie mial wykrytej boreliozy". Ja na tym forum jestem od połowy
                        lutego tego roku i od tamtego czasu zabrałam głos w dokładnie trzech wątkach
                        odnośnie boreliozy, w tym w dwóch sprzeciwiłam się kategorycznie. Mam prawo, jak
                        każdy, wyrazić swoja opinię na tym forum - i moja opinia jest taka, że nie ma tu
                        podstaw do wykonywania badań na boreliozę.

                        Poza tym - sugestia sugestią, to, co tu napisał Artur na pewno nią nie jest. To
                        nie było "na wszelki wypadek zrób test na boreliozę", tylko "byłbym zdziwiony,
                        gdyby to NIE była borelioza". Sorry, ale dosłownie nie wierzę, że lekarz móglby
                        coś takiego napisać. Po prostu przechodzi to wszelkie pojęcie. Chyba że "tak mu
                        się napisało", ale powinien chyba bardziej uważać na słowa. Gdyby nie napisał
                        tego w ten sposób, wierz mi - nie zareagowałabym, przynajmniej tak ostro.

                        • venus22 Re: Co się ze mną dzieje ? 12.04.07, 00:27
                          ""Fakt, w innym wątku. Ale to byla zupełnie inna sytuacja, chyba sama
                          przyznasz""

                          Zastanow sie Jeanne.
                          jaka inna sytuacja? dokladnie taka sama - ktos chory, i pare ewenwtualnie
                          mogacych pasowac do b. objawow.
                          (w dodatku akurat w tamtym watku Artur uwazal ze nie sadzi aby to byla
                          borelioza)

                          ""Gdyby każdy lekarz u znerwicowanego maturzysty wykonywal test na borelioze,
                          nie bylby raczej długo lekarzem... ""

                          nas nie obchodzi czy on jest maturzysta czy staruszkiem i czy znerwicowany czy
                          fruwa pod sufitem z euforii - my zwracamy uwage jakie ma OBJAWY.

                          ""Absolutnie nie uważam, że wtedy popełniłam jakikolwiek błąd. Właśnie dlatego,
                          że nie mam zamkniętego umysłu i widzę jeszcze inne możliwości, a nie tylko
                          choroby tarczycy""

                          tylko ze mnie o cos o zupelnie innego chodzilo i owszem popelniasz.
                          znowu protestujesz przeciwko wykonaniu na wszelki wypadek jednego wiecej
                          nieszkodliwego testu, i robisz to w znowu niezbyt mily sposob.

                          z tego przeciez drugiego powodu twoje (wtedy sluszne) rady nie zostaly na
                          forum K. przyjete, co cie sprowokowalo do zalozenia tutaj (zaraz zdjetego)
                          watku "dlaczego". pomysl o tym.

                          ""Tylko we wszystkim potrzebny jest zdrowy rozsądek. A wy go, niestety, nie
                          macie.
                          Również bardzo wiele osób wam pisało, że dopasowujecie każdy objaw do
                          boreliozy""


                          mamy, mamy, i nie kazdy objaw. wlasnie o to chodzi ze nie kazdy.

                          """Poza tym - sugestia sugestią, to, co tu napisał Artur na pewno nią nie jest.
                          To nie było "na wszelki wypadek zrób test na boreliozę", tylko "byłbym
                          zdziwiony, gdyby to NIE była borelioza". """

                          "bylbym zdziwiony... itd" takze NIE JEST kategoryczna diagnoza a jeno
                          stwierdzeniem ze bylby zdziwiony. Nie przesadzaj.

                          Poza tym- a ty jestes juz lekarzem, czy tylko studentka? czy masz juz co
                          najmniej 15 lat praktyki?


                          ""I chciałabym wyraźnie zaznaczyć, że nie mam pojęcia, skąd tu jakieś
                          sugestie, że "przeze mnie ktoś nie mial wykrytej boreliozy".""

                          No wlasnie- dajesz 100% gwarancji ze masz we wszystkim racje?
                          szczegolnie przez internet?

                          Venus









                        • zazule Re: Co się ze mną dzieje ? 12.04.07, 00:50
                          Pamietam historie o chłopcu któremu puchły stawy...

                          Ostatnio moja kolezanka mieszkająca w Niemczech miała takie objawy nic wiecej.
                          Poszła do lekarza i usłyszała ze to borelioza albo inna infkecja. Pobrano jej
                          krew i odrazu, bez wyniku, zaaplikowano 400 mg doxy przez 3 miesiace.
                          Wyniku jeszcze nia ma, ale objawy ustepują .
                          U nas pewnie dostałaby movalis i skierowanie na badanie odczynów reumatycznych.
                          pozdr
                          zaz


                      • panpepe Re: Co się ze mną dzieje ? 12.04.07, 00:10
                        venus22 napisała:

                        > PANPEPE - lecz sie czlowieku na wscieklizne.
                        >
                        > Wielu tutaj zawdziecza Arturowi trafna diagnoze i poprawe zdrowia dzieku jego
                        >
                        > BEZINTERESOWNEJ, jak ty to nazwywasz, misji.
                        >
                        > I Artur nikomu nie STAWIA diagnozy tylko sugeruje wykonanie testu tam gdzie
                        > objawy MOGA wskazywac na borelioze, to wszystko.
                        > jak sam napisales/as, akurat na tym dobrze sie zna.
                        > wiec chocby z tego powodu mozna miec do niego z minimum zaufania?
                        >
                        > oblej sie moze zimna woda, co.

                        hmmm... nie mam wścieklizny ale dzięki za poradę.
                        proponuję dodac ja do zestawu najczęstszych chorób wśród wszystkich
                        udzielających porad w temacie: Borelioza.

                        reszta...bez komentarza.

                        kłaniam się uniżony Twej mizernej konstrukcji intelektualnej

                        panpepe
                    • zazule Re: Co się ze mną dzieje ? 11.04.07, 23:51
                      Ja tez sie miałam nie wtracać ale cos napisze, na teamy stawiania diagnoz przez
                      Internet.
                      Sami sie tu zabawiacie w stawianie takich diagnoz, wiec nie krytyjujcie innych.
                      Ja mam diagnoze postawina przez Intrenet przez lekarz z USA, któremu
                      zawdzieczam zycie. Gosc ma 5 specjalizacji, jak sadze wiekszosc lekarzy
                      pisacych na tym forum nie ma zadnej.
                      Nie bede pisac jak wyraził sie o wybitnych specjalistach z Klinki Koprenika w
                      Krakowie w tym zakznika i dwóch innych szptiali - w sumie 11 lekarzy i pobyty
                      na oddziale ratunkowym- oni wszyscy badali mnie w realu i jedyne co im
                      przychodziło do głowy to nerwica, depresja, choroby autimminologiczne typu
                      koagenoza układowa etc.
                      Odrazu zazanczam ze nie mam borelizy, ale inna chorobę bakteryjną.
                      pozdr
                      zaz

    • magdacan Re: Co się ze mną dzieje ? 09.04.07, 05:54
      Mialam poobne objawy (ale nie odbijalo mi sie w uchu:)). Okazalo sie, ze to
      niedobor witaminy B12.
      • kopak666 Re: Co się ze mną dzieje ? 09.04.07, 10:55
        Wydaje mi się, że w tym tkwi cała przyczyna. W młodości bardzo źle się
        odżywiałem, miałem dużo sytuacji stresowych itp. Od tygodnia zmieniłem swój styl
        życia, mam nadzieję, że wszystko wróci do normy
        • jeanne72 Re: Co się ze mną dzieje ? 09.04.07, 13:08
          Bardzo mądre podejście, kopak666. I tak trzymać. Ewentualnie możesz sobie
          jeszcze sprawdzić poziom żelaza w surowicy i TSH, jak to radziła
          zającówna.Czasem oznaczenie tylko poziomu hemoglobiny nie ujawnia niedokrwistości.
          • kopak666 Re: Co się ze mną dzieje ? 09.04.07, 13:30
            na razie obejdzie się bez dodatkowych badań. Poczekam jeszcze z tydzień na
            poprawę i zobaczymy...
            • kopak666 Re: Co się ze mną dzieje ? 09.04.07, 19:58
              A wie ktoś może jaka jest przyczyna tego, że traci się czucie... ? Jakiego
              pierwiastka może mi jeszcze brakować obok magnezu, potasu i żelaza ???
              • jeanne72 Re: Co się ze mną dzieje ? 09.04.07, 20:12
                Zażywaj też witaminy. Np. witamina B1 odpowiada za prawidłowe przewodnictwo
                nerwowo-mięśniowe.
    • aurelia_aurita Re: Co się ze mną dzieje ? 10.04.07, 18:23
      to mi wygląda na ewidentną nerwicę.
      (i nie słuchaj tych, co mówią o lenistwie albo o boreliozie!)
      radziłabym odwiedzić psychologa albo lekarza psychiatrę.
      trzymaj się. i nie bój się matury. jak JA ją zdałam - to i Ty zdasz :-)
      (a też miałam różne swoje przedmatruralne schizy. dziś żałuję, że wtedy nie pomyślałam o skorzystaniu z fachowej pomocy).
    • zazule Re: Co się ze mną dzieje ? 10.04.07, 18:54
      Jasne ze moze byc lekki stres przed matura ale moze byc tez borelioza
      To jest historia Bartka z forum o nerwicy
      www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?p=68033&highlight=#68033
      Bartek wrócił do kraju, zrobił badania i ma pozytywny wynik na borelioze.
      Moze gdyby mu wiele osób wmawiało ze to brak witaminy B12 etc to pewnie dalej
      byłby bez diagnozy.
      Takich histori jak Bartka na forum o Borelioze jest duzo.
      Badania WB i real time PCR mimo ze sa drogie to jednak dają duzo pewnośc co do
      wyniku. Moze warto zrobić. Tak na marginesie badanie na poziom B12 jest dość
      tanie i tez moze warto zrobic - zamiast zazywac na wszelki wypdek.
      pozdr
      zaz
      • jeanne72 Re: Co się ze mną dzieje ? 10.04.07, 19:14
        Tak... to w takim razie trzeba jeszcze zrobić osobno badania na obecność każdej
        bakterii lub wirusa, z HIV włącznie. Bo akurat do krętków świat się nie
        ogranicza. Chory czy zarażony może być każdy z nas, nawet gdy nie ma żadnych
        objawów. Tylko że nierealne jest przy każdym bólu głowy badanie się od stóp do
        głów. Tak moga objawiac się białaczki i sto tysięcy innych chorob... Po prostu
        wszędzie potrzebny jest zdrowy rozsądek. Zawsze gdzieś na świecie znajdzie się
        ktoś, u kogo choroby nie wykryto, a ja miał. To nieuniknione. Ale straszenie
        znerwicowanego maturzysty boreliozą po prostu nie mieści mi się w głowie.
        • ivi84 Re: Co się ze mną dzieje ? 11.04.07, 21:24
          Zgadzam się z przedmówcą. Chociaż popieram to że byłeś u lekarza i szukasz
          przyczyny swoich dolegliwości. Generalnie to co Cię dopadło to po prostu stres!
          Lub jak kto woli depresja. Objawia się bólem wszystkiego mimo normalnego stanu
          zdrowia. Kołatanie serca i jego ból, to objaw stresu, a nie jego choroby czy
          wady. Także jeśli nadal będziesz się źle czuł to po prostu wybierz się do
          psychologa lub psychiatry, jeśli się wsztydzisz nikomu nie musisz mówić, a
          jeśli Ci nie pomorze to więcej tam nie pójdziesz. Psychiatra to też lekarz.

          P.S. A czytając niektóre komentarze to paru osobom przydałby się oddział
          zamknięty i ładny kaftanik! Jeśli ktomuś się nie podoba temat na tym forum to
          niech go nie czyta i nie komentuje!

          ŻYCZĘ ZDANEJ MATURY!!!

        • lucky_leprechaun jeanne 12.04.07, 19:43
          Piszesz o zachowaniu zdrowegorozsadku i o tym, zeby nie badać się od stóp do
          głów przy bólu głowy. I tu masz rację- sam ból głowy nie świadczy o boreliozie,
          tak samojak bólstawów- bez innych objawów. Podejrzenie czy sugestia każdej
          choroby rodzi sie na podstawie analizy cało.sci objawów- w tym najlepsi sa
          chorzy "z historia", czyli tacy jak wiekszośc na forum Borelioza, którzy
          wędrowali od lekarza do lekarza i każdy z nich interesował się tylko tym, co
          było w ramach jegospecjalizacji- ja jestem tego potwierdzeniem.
          Prześledziłam kilka Twoich wypowiedzi i mam nadzieje, że jestes dopiero
          poczatkujaca studentką. Medycyna to nie tylko przeczytanie opasłych tomów
          podręczników i zapamietanie wielu informacji, ale do jej uprawiania potrzebna
          jest jeszcze POKORA, której Tobie ewidentnie brakuje.
          Dojście do tego, ze mam boreliozę zajęło mi 5 długich lat. A nie byłam
          pacjentka "z ulicy" i co najwazniejsze- miałam calkowite zaufanie do
          prowadzących mnie lekarzy (każdy z polecenia). Pech pewnie, bo jestem
          pracownikiem ochrony zdrowia.
          Boreliozę ma takze moja mama i mój syn (co pięknie mogło sugerować u nas jakąś
          chorobę dziedziczną); mąż podejrzany, ale na razie bez szans na wykonanie badań.
          Nikt z nas nie miał rumienia.
          Jesli masz ochote poczytać moją historię, to zajrzyj tutaj oraz do nastepnego
          mojego postu (dokończenie):

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=60230011&a=60392668
          I jeszcze jedno- to jest internet, a więc nie mozna tu nikogo diagnozować- a Ty
          to zrobiłaś, sugerując suplementację (moze Cie tozaskoczy, ale niedobory m.in.
          magnezu, potasu i wit. B12 to codziennośc w boreliozie). Ktos zapytał o
          sugestie i każdy ma prawo cos zasugerować- choćby na podstawie własnych
          doświadczeń. Nie neguj czegoś, na czym sie kompletnienie znasz- to taka
          zyczliwa moja rada. W przeciwnym razie możesz zaszkodzić bardziej, niz myslisz.
          Jesli niewierzysz, to znajdź watki dorotazy i ewax100- dzieki "życzliwym"
          poradom osób Twojego pokroju opóźniono podjęcie leczenia. Nikt tu nie mówi, że
          na pewno to borelioza; dziwnym zbiegiem okoliczności o pewnych sprawach Ty i
          np. Panpepe jesteście za to w 100% przekonani, ze to nie to. A zebraliście
          bardziej dokładny wywiad?


          > Chory czy zarażony może być każdy z nas, nawet gdy nie ma żadnych
          > objawów

          Objawy są, ale zazwyczaj przypisywane sa innym chorobom- o tym tez jest w mojej
          wypowiedzi, do której podałam link. Poza tym- bakterie moga się uaktywnić nawet
          wiele lat od zakażenia i wtedy juz nikt wydarzen nie połaczy- nawet, jesli było
          pogryzienie przez kleszcza.

          Jestem zupełnie przeciwna stawianiom bardzo kategorycznych stwierdzen na tym
          forum- to nie przynosi nic dobrego. Kierując sie tylko kilkoma wymienionymi
          objawaminajczęściej przeocza sie to, czegomozna sie dowiedziec podczas rozmowy
          z pacjentem "na zywo", a o czym ten ktos nie napisze, bo nie wie, ze to moze
          byc wazne.

          Pomoc jest potzrebna, ale nie w takiej formie, jak Ty ja prowadzisz.
          • jeanne72 Re: jeanne 12.04.07, 20:26
            I jeszcze jedno- to jest internet, a więc nie mozna tu nikogo diagnozować- a Ty
            >
            > to zrobiłaś, sugerując suplementację

            Nie będę nawet komentować. Twój post świadczy jedynie o tym, że brakuje Ci
            argumentow i szukasz kija, by kogoś uderzyć. A tak przy okazji - przeczytaj
            sobie definicje leku oraz leczenia w ogóle. To jest forum, a nie mój gabinet
            lekarski. I jak każdy forumowicz, będę wyrażać tu swoje zdanie. Mam do tego
            pełne prawo. To, czy jestem studentką, czy sprzątaczką - to już nie Twoja
            sprawa. Tu każdy wyraża swoje zdanie i ja równiez będę to robić. Natomiast
            LECZENIEM zajmują się lekarze, leczący konkretnego pacjenta. I do nich pacjent
            powinien sie zgłosić w celu weryfikacji porad otrzymanych na forum lub
            gdziekolwiek indziej.

            A jeśli chodzi o magnez i witaminy, to powiedz mi, który lekarz by ich NIE
            zalecił młodemu człowiekowi przed maturą. Zapewniam Cię, że nikt wcześniej nie
            kieruje na badania poziomu tych witamin w surowicy krwi.Od zalecanej dawki nic
            się nikomu nie stanie, zapewniam Cię. Poza tym powtórzyłam zalecenia, które
            otrzymał od SWOJEGO lekarza. A chyba są troszkę ważniejsze niż zalecenia laikow,
            ktorzy nie widzieli go na oczy.
            • jeanne72 Re: jeanne 12.04.07, 20:31
              Aha, i jeszcze jedno. Piszecie tu o ludziach, którzy nieraz latami nie mieli
              rozpoznanej boreliozy. I tu się zgadzam - jeżeli objawy nie mijają, a wyniki
              badan podstawowych nie wykazuja nieprawidlowości - to trzeba szukac przyczyny do
              skutku. Tylko że my tu rozmawiamy o maturzyście, który ma te objawy zaledwie od
              miesiąca, a rozpoczęły się wraz z intensyfikacją nauki do matury. Nie mylcie
              pojęć. Poza tym od tego chłopak ma swojego lekarza, by go diagnozował. Badał go
              i jakoś niczego tragicznego nie dopatrzył.
            • venus22 Re: jeanne 12.04.07, 23:07
              ""To jest forum, a nie mój gabinet
              lekarski. I jak każdy forumowicz, będę wyrażać tu swoje zdanie.""

              oczywscie zgadzam sie z toba. twoje zdanie jest tak samo cenne jak kadzego ale
              jeszcze raz tlumacze ze texty w stylu "no nie to juz przechodzi wszelkie
              granice jaka borelioza ludzie opamietajcie sie" -
              - to nie jest ani wyrazanie swojego zdania ani forma zachecajaca do
              przyjecia "zdania".
              to jest kategoryczne, narzucajace wole stwierdzenie "stawiam diagnoze ze 100%
              NIE borelioza" i jeszcze w dodatku ten patronizujacy ton.

              zupelnie cos innego od Artura "zdziwilbym sie..." gdzie tylko wyraza ze jego
              zdaniem to jest 99.999% to ale nie wyklucza ze moze 0.00001% nie byc to - co
              by go jednak zdziwilo. niemniej jednak widzisz Artur dopuszcza taka mozliwsc
              (ze sie moze mylic) a ty - absolutnie nie.

              ""A jeśli chodzi o magnez i witaminy, to powiedz mi, który lekarz by ich NIE
              zalecił młodemu człowiekowi przed maturą."""

              ale tu zupelnie NIE O TO to chodzi Leprechaunowi Jeanne. jej chodzi o to ze w
              razie gdyby jednak byla to bor. to podanie tych preparatow jeszcze bardziej
              mogloby zaciemnic obraz kliniczny wlasnie dlatego ze POMOGLOBY.


              ""To, czy jestem studentką, czy sprzątaczką - to już nie Twoja
              sprawa. ""

              na ogol nie ale pamietam dobrze twoja wypowiedz z innego watku gdzie wlasnie
              podkreslasz ze kto jak kto ale ty jestes lepiej zorientowana bo jestes
              studentka medycyny.

              ""Poza tym powtórzyłam zalecenia, które otrzymał od SWOJEGO lekarza. A chyba
              są troszkę ważniejsze niż zalecenia laikow, ktorzy nie widzieli go na oczy.""

              nie zapominaj ze na forum ty tez jestem jednym z laikow ktorzy pacjenta na oczy
              nie widzieli to raz a po drugie zechciej wreszcie przyjac do wiadomosci ze
              wielu chorych na borelioze BYLO POD OPIEKA niejednego lekarza i to LATAMI, i
              nie tylko ogolnego ale i SPECJALISTOW - wiec co z tego.

              Mysle Jeanne ze twoj problem polega na tym ze bedac studentka medycyny wydaje
              ci sie ze juz wiesz wszystko, i na pewno lepiej niz forumowicze nielekarze,
              tacy jak ja czy Ewa na przyklad.
              tymczasem jak sie ma jakas chorobe to mozna sie w tej dziedzinie niezle
              wyksztalcic i wiedziec wiecej niz niejeden lekarz.
              nie bedziemy owszem np. znac wzdluz i wszerz anatomii i jak pracuje ludzki
              organizm ale bedziemy miec doswiadczenie praktyczne ktore moze bardzo sie komus
              przydac szczegolnie wlasnie w przypadkach kiedy lekarze bezradnie rozkladaja
              rece.

              """Poza tym od tego chłopak ma swojego lekarza, by go diagnozował. Badał go
              i jakoś niczego tragicznego nie dopatrzył."""

              Ewe tez badalo wielu wielu lekarzy - specjalistow i to przez wiele wiele lat -
              30 lat.
              i tez "niczego tragicznego" sie nie dopatrzyli.

              jeszcze to odrzucasz, czy po prostu nie chce ci sie przeczytac jej historii?
              jesli nie to szkoda. to choc przeczytaj wypowiedz Zazuli o Ewie.

              """Co prawda pojęcia nie mam o historii Ewy, ale na jedno chcę zwrócić uwagę - o
              tym, że "bardziej charakterystyczne dla boreliozy są ujemne, niż dodatnie wyniki
              testów" można się dowiedzieć właśnie z nagłówka forum "Borelioza"."""

              hmmm wydaje mi sie ze to jest po pierwsze wyrwane z kontestu, i po to zeby
              zwrocic uwage ze jesli ktos ma wynik dodatni to jeszcze nie swiadczy o tym ze
              nie ma boreliozy.
              po drugie mam wrazenie ze niekiedy czytasz po lebkach i na podstawie tego
              formujesz opinie.

              wlasnie na tym caly problem polega ze borelioza jest TRUDNA do zdiagnozowania
              bo czesto daje FALSZYWIE ujemne wyniki. co nie znaczy ze aby miec borelioze to
              trzeba miec wynik negatywny a nie dodatni.
              jak ty to rozumiesz zreszta- lekraz mowi -"a, prosze pani, test na borelioze
              wyszedl ujemny to znaczy ze na pewno pani to ma" ?? czy jak???

              znam osobe z USA u ktorej borelioza po ujemnych wczesniejszych testach zostala
              wykryta dopiero po podaniu (specjalnie) antybiotykow aby wykryc p/ciala.
              nie musze dodawac ze ona tez miala to wiele lat zanim ostatecznie borelioza
              zostala rozpoznana.

              ""Do diagnozy najlepszy jest test Elisa.""

              o ile sie nie myle to Artur poleca bardziej Western Blot.

              Venus

              Venus
              • venus22 Re: jeanne 12.04.07, 23:10
                """hmmm wydaje mi sie ze to jest po pierwsze wyrwane z kontestu, i po to zeby
                zwrocic uwage ze jesli ktos ma wynik dodatni to jeszcze nie swiadczy o tym ze
                nie ma boreliozy.""

                of course mialo byc- "ma wynik ujemny".
          • tigerness.74 Re: jeanne 12.04.07, 20:39
            "Nikt tu nie mówi, że na pewno to borelioza; dziwnym zbiegiem okoliczności o
            pewnych sprawach Ty i
            np. Panpepe jesteście za to w 100% przekonani, ze to nie to. A zebraliście
            bardziej dokładny wywiad?"

            A czy Ty zebrałaś dokładny wywiad??? I na jakiej podstawie jesteś w 100%
            przekonana, że to "to"?Wybacz, ale Twoja historia nijak się odnosi do przypadku
            kopak666. I jeszcze jedna uwaga-ewax100 SAMA podjęła decyzję o badaniach w
            kierunku boreliozy. I nikt "życzliwy" nie opóźniał podjęcia przez nią leczenia:
            napisała po raz pierwszy na tym forum w zeszłym roku- w sierpniu czy we wrześniu
            2006-po 30 latach rzekomej fibromialgii.
            • zazule EWa 12.04.07, 22:19
              Jak to sama podjeła decyzje? całe forum borelioza ją do tego namawiało. Ewa
              prowadziła korepondencje majlową z wieloma osobami chorymi na borlioze,
              korespondujac z lekarzami na tym forum dalej by wierzyła w teorie bolacych
              punktów i innych pierdół.
              Nikt zyczliwy nie opózniał - chodziła od 12 roku zycia po lekarzach.
              Konsultowali ja konsultanci krajowi i inne "autorytety" nigdy nie zasugerowano
              boreliozy nie poinformowano jej nawet o istneniu takiej choroby.
              Wmawaino jej RZS, fibromialgie, nerwice i inne bzdury. Leczono ją
              psychiatrycznie.
              Dzieki forum o borelioze ma szanse na leczenia i normalne godne życie.
              Na tym forum napisała we sierpniu/wrzesniu i jakos Wy lekarze nie
              zasugerowaliscie jej boreliozy.
              My laicy zasugerowalismy jej co najmniej kilkanaście bakteri i pierwotniaków
              jakie w/g najnowszych badań sa przyczyną fibromialgi przedstawiając prace
              naukowe. Dlatego zaczeła wierzyc Nam-laikom a nie Wam lekarzom, bo to my serio
              potraktowaliśmy jej ciepienie i szukalismy przyczyny. Bardzo długo wahała sie
              czy zrobic badania.
              Kiedy wyszły dodatnie b charakterystyczne prazki na borelioze- wynik nie
              dajacy watpliwosci co do diagnozy dalej nie mogła uwierzyc. Nic dziwnego skoro
              przeszła 30 lat "prania mózgu" zafundowanego jej przez lekarzy. Tych 30 lat
              nic jej juz nie zwróci. Jak napisała o swojej diagnozie na tym forum prawie
              nikt z Was lekarzy sie do jej postu nieustosunkował, a wystarczył krótkie
              zdanie potrzymujace ją na duchu. Co jej napisała Wasza kolezanka po fachu ze
              moze byc wynik fałszywie dodatni- co swiadczy o braku zanjomosci interpretacji
              WB. Co tylko utwierdziło Ewe w watpliowosciach.
              Jak ktos z Was przezył by chociaz dzien z ciezką borelioza to moze bylibyscie
              bardziej wrazliwi. Historie ludzi z borelioza, to czesto historie tragiczne.
              Historie ludzi kótrym ta choroba zniszczyła zycie, zabrała najblizszych.
              Ludzi którzy z własnym cieprienim musza zmagac sie samotnie bez wsparcia ze
              strony służby zdrowia, bez efektywnego leczenia bo problem jest powszechnie
              ignorowany.
              Uczestnicy forum borelioza zdiagnozowali b wiele przypadków boreliozy u osób z
              innych forów, Ci ludzie sa im teraz b wdzieczni.
              Na jednym z najwiekszych forów w Polsce na teamt nerwicy, jest b duzy watek
              poswiecony boreliozie. Mimo licznych kontrowersji i watpliwosci administratorzy
              tego forum zgodzili sie na istnienie tego watku. Kilka osób dzieki temu mogło
              sie poprawanie zdiagnozowac. To jest troche przerazajace jak w naszym kraju
              łatwo wmawiaja lekarze nerwice.
              Nerwica powinna byc ostatnia diagnozą, a nie pierwsza czy drugą. Wy jednak
              znowu zaczynacie od nerwicy i stresu zwiazanego z matura.
              Jezli nie jest to stres zwiaznay z matura to mam nadzieje za nie zachowacie sie
              jak w przypadku Ewy i napiszecie coś co wiecej niz to ze wyniki WB na borelioze
              sa fałszywie dodatnie
              pozdr
              zaz





              • jeanne72 Re: EWa 12.04.07, 22:27
                Co jej napisała Wasza kolezanka po fachu ze
                moze byc wynik fałszywie dodatni- co swiadczy o braku zanjomosci interpretacji
                WB.

                Co prawda pojęcia nie mam o historii Ewy, ale na jedno chcę zwrócić uwagę - o
                tym, że "bardziej charakterystyczne dla boreliozy są ujemne, niż dodatnie wyniki
                testów" można się dowiedzieć właśnie z nagłówka forum "Borelioza". No chyba, że
                w ciągu ostatnich dni ktoś go zmienił. Trudno więc nie odpowiedzieć ironicznie
                na taką sugestię. Nikt tu nie pisze w tej chwili, co mówi medycyna - tylko o
                czym sie można dowiedzieć właśnie z forum Borelioza.I o to mi też chodziło w
                jednym z wątków, tyle że tej ironii nie zrozumiałaś.
                • jeanne72 Re: EWa 12.04.07, 22:35
                  żebym nie była gołosłowna ;)wzięte z FAQ forum borelioza

                  O. Rozpoznanie jest kliniczne a testy z krwi i moczu maja wylacznie znaczenie
                  pomocnicze. Mozna miec borelioze i ujemne wyniki
                  laboratoryjne. W chronicznej borelioze ujemne wyniki sa nawet raczej regula niz
                  wyjatkiem.

                • zazule Re: EWa 12.04.07, 22:41
                  Cały ten fragment brzmi tak
                  "W chronicznej borelioze ujemne wyniki sa nawet raczej regula niz wyjatkiem.
                  Przeczytaj
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=20826466&a=20826466"

                  to chyba dosc oczywisty tekst. Dlatego borelioze diagnozuje się po objawach a
                  nie wynikach.

                  Tak, a co mówi tzw medycyna- ,moze ze borelioze leczy sie 6 tyg, małymi
                  dawkami abx, a potem obajwy boreliozy to tak zwany zespół poboreliozowy-bo
                  bakteri nie ma w organizmie. Antybiotyki działają przeciwzapalnie dlatego
                  pomagają na zespoł po boreliozowy. Do diagnozy najlepszy jest test Elisa.

                  Szkoda tylko ze ludzie po takim leczeniu cierpią i umierają.
                  pozdr zaz

                  • jeanne72 Re: EWa 12.04.07, 22:50
                    zazule - to jest dyskusja, która niewiele ma wspólnego z autorem tego wątku. I w
                    ogóle nie ma wielkiego sensu, bo każdy z nas ma jakieś przekonania - oparte
                    m.in. na doświadczeniach czy przeżyciach osobistych. Tez mam "fioła" na punkcie
                    niektórych chorób, więc trochę się wam nie dziwię. Każdego z długotrwałym bólem
                    gardła wysłałabym do onkologa - jeden popuka się w czoło, drugi, gdy zwiedzi
                    oddział onkologii i zobaczy pacjentów cierpiących na ziarnice złośliwą,
                    "leczoną" przez pół roku antybiotykami - przyzna mi rację... Ta dyskusja ma
                    sens, ale nie w tym wątku. Dajmy już odpocząć maturzyście, a jak po maturze mu
                    nie przejdzie - sam będzie z pewnością próbował się dalej zdiagnozować. Nie my
                    jesteśmy jego lekarzami i nie my za niego odpowiadamy... A on i tak zrobi, co
                    zechce. Jeśli jeszcze się nie przeraził, to chyba ma mocne nerwy :) Dajmy już
                    sobie spokój, naprawdę.
                    • zazule Re: EWa 12.04.07, 23:01
                      Oki, ja tez nie zamierzam sie kłócic.
                      Co do ziarnicy etc, sie zgadzam. W pewnym sensie onkologia to moja działka i
                      wiem jak to jest.
                      Chodzi mi jedak o to zebyscie nie ignorowali i krytykowali tak naszego forum
                      Mozesz przeciez pisac na forum o boreliozie, jest tam obecnie dwóch lekarzy.
                      jeden z Polski drugi ze USA ( nie mam na mysli Arura)) i mozesz z nimi wymienac
                      mertoryczne uwagi, majac swoje zdanie.
                      Mozesz sie duzo nauczyc a przy okazji pomóc innym, chociaz by pordami na temat
                      nowotworów. przeciez osoby leczace sie na borelioze to nie jacys twardziele co
                      ładują w siebie abx tylko czesto przestraszone osoby, kótre potrzebują
                      wsparcia i wyjasnienia zaganień medycznych w prosty sposób.
                      pozdr
                      zaz
    • bezsensu70 Re: Co się ze mną dzieje ? 10.04.07, 22:08
      dołączam się
    • eciepecie8 Re: Co się ze mną dzieje ? 12.04.07, 20:43
      mam nadzieję, ża założyciel wątku ma jeszcze jakieś resztki nerwów i przezyje
      czytanie tej dyskusji (o zdaniu matury nie wspominając)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka