Dodaj do ulubionych

Allen Carr - Prosta metoda...

19.04.07, 11:32
Właśnie zakupiłam jego książkę w księgarni internetowej i czekam na
dostarczenie, coby łatwiej mi było wytrwać. Przy okazji szukania
najkorzystniejszej ceny natknęłam się na link do forum "Wiadomości" z dosyć
odległego okresu i oto, co znalazłam:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=53093603&a=53093603
Jak macie ochotę - poczytajcie:)
Obserwuj wątek
    • goldfish2 Re: Allen Carr - Prosta metoda... 19.04.07, 12:27
      elle1977 -> ja właśnie z pomocą tego Pana rozstałam się z nałogiem, mam
      nadzieję że juz na zawsze.
      Znalazłam kiedyś kilka rad z jego książki w internecie, wydrukowałam je sobie
      powiesiłam w widocznym miejscu i czytałam, czytałam aż do bólu.
      Kiedyś ktoś już chyba pisał to, nie wiemczy na tym forum.
      To naprawdę jest bardzo pouczające, zrozumieć swoje uzależnienie i potafić się
      mu przeciwstawić, ale z głową nie z nerwami
      Oto one
      1.Nie ma palacza,który nie może rzucić palenia.
      2.Przy paleniu trzyma nas strach - strach,że życie bez papierosa nie będzie nic
      warte,że ciągle będzie nam czegoś brakowało.Nic bardziej błędnego.
      3.Kto twierdzi,że palenie sprawia mu przyjemność powinien zadać sobie pytanie
      dlaczego inne rzeczy w życiu,o wiele przyjemniejsze tak nie uzależniają.
      4.Prawda jest taka,że palenie absolutnie niczego nie daje.
      5.Cóż to za hobby,z którego chętnie byśmy zrezygnowali,a za którym tęsknimy,gdy
      go nie praktykujemy?
      6.Wiele rzeczy w życiu sprawia nam przyjemność,a nie lamentujemy,gdy ich
      zabraknie.
      7.Każde zaciągnięcie się wprowadza przez płuca do mózgu małą dawkę
      nikotyny,która uzależnia szybciej niż heroina.
      8.Gdy palacz gasi papierosa,zawartość nikotyny w organiźmie zaczyna się
      zmniejszać i zaczynają się objawy odwyku.
      9.Przy odwyku nikotynowym nie występuje żaden fizyczny ból.Jest to raczej
      uczucie pustki,braku czegoś,dlatego wielu palaczy nie wie,co zrobić z rękoma.
      10.Prawda jest taka,że się uzależniliśmy,nikotynowa bestia zadomowiła się w
      naszym ciele,a my musimy ją żywić.Nikt poza nami nas nie zmusza.
      11.Palacz,paląc papierosa,oczekuje powrotu do poczucia spokoju,pewności i wiary
      w siebie,którego doświadczał zanim popadł w uzależnienie.
      12.Zanim popadniemy w nałóg naszemu ciału niczego nie brakuje.
      13.Poczucie dyskomfortu pojawia się,gdy nie palimy.Po zapaleniu papierosa
      odczuwamy ulgę - to powoduje złudne wrażenie,że palenie sprawia
      przyjemność,pomaga się odprężyć.W ten sposób następuje uzależnienie.
      14.Od dzieciństwa nasza podświadomość jest bombardowana sugestywnymi
      informacjami,że papieros odpręża,dodaje odwagi i pewności siebie,że papierosy
      są najważniejsze w życiu.Uważacie,że przesadzam?A co jest ostatnim życzeniem
      skazańca w scenie filmowej?Naturalnie,że papieros.
      15.Straszną pomyłką palacza jest wiara,że palenie zmniejsza stres;dlatego
      papieros zwykle bywa kojarzony z osobą pewną siebie,odpowiedzialną i odporną na
      stres,podziwianą i stawianą za wzór.
      16.Najgorszym efektem palenia nie jest ubytek na zdrowiu,czy pieniędzy,ale
      upośledzenie psychiki - sam palacz za wszelką cenę szuka przekonywającego
      tłumaczenia,żeby móc dalej palić.
      17.Tak naprawdę jedyne co nas wpędza w uzależnienie,to przykład innych.Boimy
      się,że coś nas omija.Widok palacza za każdym razem utrwala w nas przekonanie,że
      coś w tym musi być;gdyby było inaczej,to przecież by nie palił. Kiedy w
      sytuacjach towarzyskich odzwyczajający się od palenia widzi palącego,ma wówczas
      poczucie,że coś stracił.Żeby poczuć się pewniej,pozwala sobie na jednego
      papierosa i zanim się spostrzeże - znów jest uzależniony.Tak właśnie działa
      pranie mózgu.
      18.Kiedy uzależniony od nikotyny chwilowo nie pali,to czegoś mu brak.Jeśli coś
      interesującego zajmuje jego myśli,jest w stanie wytrzymać dłuższy czas bez
      papierosa,nie odczuwając przy tym objawów odwyku.A kiedy się nudzi,nic nie
      odwraca jego uwagi od stresu odwykowego - musi karmić bestię.
      19.Rzucający palenie,przypisuje rzucaniu wszystkie swoje niepowodzenia.Kiedy
      staje przed naprawdę trudnym problemem,nie stara się go po prostu rozwiązać,ale
      rozmyśla: "ach,gdybym mógł zapalić,to wszystko poszło by jak z płatka."Kto
      wierzy,że palenie rzeczywiście sprzyja koncentracji,temu z pewnością nie uda
      się skupić,bo nie pozwolą mu na to myśli o paleniu.Te myśli,a nie fizyczny
      brak,mają niszczącą siłę.Pamiętaj,że tylko palacza dotykając objawy
      odwyku,niepalących - nie.
      20.To nie papieros jest wyjątkowy,ale okazja do jego zapalenia.
      21.Papierosy nie wypełniają żadnej pustki,one ją stwarzają.
      22.Palacz nie ma żadnej przyjemności z palenia papierosa,boi się tylko jego
      braku.
      23.Papierosy stają się tym cenniejsze,im bardziej próbujemy ograniczyć ich
      konsumpcję.
      24.Palacz,zapalając papierosa i zaciągając się głęboko,gdzieś w środku
      utwierdza się w przekonaniu,że ma szczęście,że dostał swoją nagrodę,której
      biedny niepalący jest pozbawiony.Ten biedny niepalący nie potrzebuje żadnej
      nagrody.Ludzie nie są stworzeni do systematycznego zatruwania się.
      25.Przyzwyczajenie się,to dożywotni łańcuch;każdy papieros wzbudza pożądanie
      następnego.Kto zacznie,sam sobie podpala lont.Każdy wypalony papieros przybliża
      chwilę wybuchu.Skąd wiadomo,że przy następnym nie wybuchnie?
      26.Papieros,to NARKOTYK.
      27.Palacz,który pali 5 papierosów dziennie: Jeżeli palenie sprawia taką
      przyjemność,to czemu jedynie 5?A jeżeli nie jest uzależniony i może przestać,to
      po co w ogóle pali?Przyzwyczajenie polega na sprawianiu sobie bólu,bo miłe jest
      odprężenie,kiedy przestaje boleć.
      28.Jedyną przyjemnością jaką może dać palenie,to chwila zaspokojenia słabszego
      fizycznego głodu nikotyny i tej psychicznej męki,kiedy nie możemy się podrapać
      tam,gdzie nas swędzi.
      29.Ogół ocenia palenia jako przykre przyzwyczajenie,szkodliwe dla zdrowia.To
      jest narkotyczne uzależnienie i zabójcza choroba.Morderca numer jeden.
      30.Palacze uważają,że rzucanie palenia jest bardzo trudne.A właśnie w razie
      trudności potrzebny jest mały pomocnik - papieros.Uwalniając się od
      niego,podwajamy trudność.
      31.Im bardziej palacz się użala,tym bardziej chce mu się palić.
      32.Wiele starań kosztowało palacza przyzwyczajenie się do palenia śmierdzącego
      i trującego papierosa.
      33.W rzucaniu palenia,użalanie się nad sobą i brak zdecydowania przysparzają
      trudności.
      34.Patrzcie na bestię nikotynową,jak na rodzaj tasiemca.Musicie go wygłodzić
      przez 3 tygodnie ,a on wszystkimi sztuczkami będzie was nakłaniał do
      palenia,żeby przeżyć.Za każdym razem,kiedy nie dacie się skusić,dobijacie
      bestię nowym ciosem.
      35.Gdyby chodziło o przyjemność,to nikt nigdy nie zapaliłby więcej niż jednego
      papierosa.
      36.Palenie,to choroba.Czy potrzebujecie zastępstwa,kiedy zwalczyliście grypę?
      37.Cóż strasznego może was spotkać,jeśli nigdy więcej nie zapalicie papierosa?
      NIC!Absolutnie NIC!

      • elle1977 Re: Allen Carr - Prosta metoda... 19.04.07, 14:50
        Świetne! Z niecierpliwością czekam na dostarczenie książki, żeby móc ją
        wreszcie przeczytać!

        Goldfish - czy to naprawdę działa?
        • goldfish2 Re: Allen Carr - Prosta metoda... 19.04.07, 15:30
          Chyba ja jestem tego najlepszym przykładem :)
          Żeby mi tak ktoś o odchudzaniu napisał w tak przystępny sposób :)
          Żebym mogła usiąćś, przeczytać i zapomnieć o czakoladzie i frytkach :)
          No cóż, nie można w zyciu mieć wszystkiego:)
          Powodzenia w rzucaniu, trzymam kciuki.
          Książka napewno Ci pomoze, ale pamietaj, ona nie rzuci palenia za Ciebie.
          ps/wspomagasz sie czymś, ja brałam Tabex, rewelacja.
          • elle1977 Re: Allen Carr - Prosta metoda... 19.04.07, 15:32
            Tak, tym razem rzucam ze wspomagaczem - naklejam plastry niquitin i
            rzeczywiście - chce się palić o wiele mniej, nie jest to już taka męka, ale i
            tak najważniejsza jest silna wola:)
            • goldfish2 Re: Allen Carr - Prosta metoda... 19.04.07, 15:45
              Dokładnie. Ja rzucałam 2 razy, za pierwszym razem tabex działał rewelacyjnie po
              3 dniach zupełnie nie ciągnęło mnie do fajek. Zapomniałam co to głód
              nikotynowy. Tym razem niestety już tak nie było, przez miesiąc chodziłam po
              ścianach, cały czas miałam papierosy w głowie. Ale miałam też
              moje "przykazania" i czytałam je po 20 razy dziennie i zawsze pomagały. Nie
              wiem, może dlatego ze było tak ciężko na początku teraz nie chcę zaczynać od
              nowa i zawsze odsuwam myśl o papierosie jak najdalej.
              • calineczka793 Re: Allen Carr - Prosta metoda... 19.04.07, 20:11
                goldfish2 wielkie dzięki za udostępnienie ZASAD...chyba sobie je wydrukuje:-)nie
                pale już równe 3 tyg...jutro rozpocznie sie 4 tydzień...wydawało mi się, że
                najgorsze są pierwsze chwile...ale u mnie chyba nie...właśnie teraz jest co raz
                gorzej, moze stres spotęgował moją chęć na mentolka...no ale po przeczytaniu
                ZASAD zrozumiałam, ze papieros nie rozwiaze moich problemów, a tylko na chwilke
                uciszy myśli:-)
                jeszcze raz dzięki:-)

                pozdrawiam! Doti

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka