mieszkowamama
23.04.07, 13:59
Witam wszystkich nie/palaczy.
Moja przygoda z papierosem to 8 lat. Nie pale od tygodnia, nie jest źle. Mam
ciężki okres w życiu, dlatego może trudniej rzucić.
Ale chciałabym powiedzieć jedno tym, którzy rzucają, a nie mogą albo
zaglądają tu po prostu, a palą.
Moja babcia. Paliła 50 lat. Właśnie umiera. Guz na lewym płucu, przerzuty do
tętnic, aorty, przełyku, żołądka, wątroby, węzłów chłonnych, szpiku.
Philip Moris i inni jemu podobni jeżdżą samochodami ze złotymi felgami, a
ludzie umierają od fajek. Ja egoistka, matka paliłam. Już nie, choć bardzo mi
się chce, ale nie jest ciężko. Tata palił 35 lat, właśnie też rzuca. I niech
historie takie jak ta i miliony podobnych pomogą zerwać z tym cholerstwem.
Powodzenia....