ja.a88
18.05.08, 21:05
Wiem że to nie odpowiednie miejsce, ale nie mam pojecia co robić! Od kilku dni
czulam ból w prawym boku, byl to chyba bol żeber, ewentualnie odrobinę pod
żebrami - bolalo tylko przy gwałtownych ruchach, glębszym oddychaniu. Podczas
normalnego chodzenia i w spoczynku nie. Bylam pewna, że cos sobie
"naciągnęlam". Dzisiaj w pewnej chwili poczulam silne szrpnięcie czy
"strzyknięcie" i teraz boli juz bardzo :( Najgorzej jest przy próbie zmiany
pozycji oraz przy WYDECHU, zaś wdech przeciwnie - przynosi wyraźną ulgę.
Plakać mi się chce, ale przy placzu boli nie do wytrzymania. Jak się w ogóle
nie ruszam, jest w miarę ok. Proszę poradźcie, czy ja muszę dzwonić po
pogotowie lub jechać na ostry dyżur? Czy to możliwe, że naciągnęlam sobie np.
przyczep mieśnia ( dzień wcześniej trochę cwiczylam na silowni), albo to coś z
żebrem? Proszę pomożcie.