Dodaj do ulubionych

dieta a rzucanie palenia

02.09.08, 19:04
Czy jest tu ktoś kto ma/miał problemy z wagą a jednocześnie rzucał
palenie?
Potrzebuje rady jak zagłuszyć głód :), czym właściwie zagłuszyć.
Jabłka odpadają (jestem po nich jeszcze bardziej głodna), marchewka
również, że względu na wysoki IG, piję dużo wody, herbaty, kawy,
łuskam słonecznik i dynię, ale co jeszcze co zajęłoby mi ręce i
głowę? :)
Obserwuj wątek
    • sajgonetka Re: dieta a rzucanie palenia 02.09.08, 22:23
      pestki dyni i słonecznika możesz wykluczyć - są bardzo 'oleiste' i mają dużo
      kalorii.
      polecałabym suszone owoce: śliwki, figi, jabłka, nawet winogrona. mimo, że są
      słodkie - to przyspieszają przemianę materii.
      suszone warzywa: marchewka, buraki w plasterkach (do smaku trzeba się
      przyzwyczaić) - zmniejszają apetyt.
      a jezeli będziesz to popijała ciepłą, przegotwaną wodą - to w żołądku one
      'spuchną' i zmniejszą chęć na jeszcze.
      ze świeżych warzyw: pomidory, ogórki (najlepiej bez soli, w małych kawałkach,
      kostkach), gotowany bób i fasola.
      na posiłek w ciągu dnia: sałatka z gotowanego jajka, pomidor i cebulka w kostkę,
      mało soli, jak lubisz 'na mokro' to z łyżką (lub dwoma) kefiru.
      w ramach obiadu: kasza jęczmienna lub gryczana, mizeria, mięso na parze, nie
      smażone.

      najwazniejsze - to przestawić swoje nawyki żywieniowe.

      i ekstra: ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.
      nie tylko silną wolę, ale też fizycznie ;) najlepiej wysiłkowo: kick-boxing,
      wchodzenie po schodach np. na 10 piętro w szybkim tempie. i pić dużo wody (ale w
      czasie ćwiczeń).
      unikać kawy i mocnej herbaty ;)
      i alkoholu, bo zwiększa ochotę na papierosa..

      daj znać o efektach ;)
      • sorrento_8 Re: dieta a rzucanie palenia 02.09.08, 23:03
        sajgonetka napisała:

        > najwazniejsze - to przestawić swoje nawyki żywieniowe.

        To już jakiś czas temu zaczęło się przestawianie, rzucanie palenia
        to jakiś kolejny etap zdrowego życia, ćwiczenia są jeszcze dłużej
        niż zmiana nawyków żywieniowych.
        Dzięki za rady, spróbuje z suszonymi owocami, suszonych warzyw
        jeszcze nie jadłam.
        • sajgonetka minęło półtora miesiąca.. 10.10.08, 22:21
          i jak ci idzie?
          daj znać o efektach :)
          • sorrento_8 Re: minęło półtora miesiąca.. 12.10.08, 19:12
            O jak miło :)
            Jak idzie? Nie palę, pierwsze 2 tygodnie były koszmarne, szczególnie
            wieczory, dużo piłam, ale spokojnie :) tylko herbaty, wody,
            odtłuszczonego mleka.
            Skłamałabym gdybym powiedziała, że nie mam żadnych ciągot :)
            Jeszcze jeden plus rzucenia palenia to rzuciłam :) również chleb i
            słodycze oraz skorygowałam pewne nawyki żywieniowe z obawy przed
            przytyciem i widzę pozytywne efekty.
            Pozdrawiam
            • martola80 Re: minęło półtora miesiąca.. 20.10.08, 14:50
              ja byłam na elektro-akupunkturze antynikotynowej. Chyba podziałała
              bo wogole nie myslę o fajkach, tak, jakbym nigdy nie
              paliła...przeszłam tez na diete, aby nie przytyc ii juz chudne:) do
              tego wogóle nie chce mi sie jesc...jem sporo bo nie moge spowalniac
              przemiany materii. Łykam tez chrom, który ma własnie likwidować
              napady głodu.
              • kr_ka_11 Re: minęło półtora miesiąca.. 22.10.08, 07:54
                na tym forum dowiedzialam sie, ze surowa marchewka nie ma wysokiego IG wiec
                smialo mozesz nia zagryzac nikotynowy glod :)
                • claratrueba Re: minęło półtora miesiąca.. 24.10.08, 09:49
                  Dynia i słonecznik? Toż to kaloryczne bomby! Jak wszystkie nasiona. Dużo pij
                  wody, najlepiej gazowanej zanim zjesz cokolwiek, wtedy zjesz po prostu o wiele
                  mniej. Jedna z pań pisze o chromie- naprawdę działa. Odtłuszczone jogurty,
                  kefiry bez cukru- "zapychają" na długo (wcale niełatwo je strawić), surowe
                  warzywa. Osobiście polecam kalafiora i inne kapustne- nie mają kalorii prawie,
                  ciężkostrawne, przeczyszczające. "Ujemne kalorycznie" ze względu na stopień
                  przyspieszenia przemiany materii jest kiwi. Jadłam je kiedyś hurtowo ze względu
                  na pękające naczynka- pomogły na ten problem, a chudłam w oczach (choć nie o to
                  mi chodziło). Marchewka surowa jak najbardziej, dopiero po ugotowaniu IG jest
                  wysokie (przyswajalność). Owoce słodkie, w tym jabłka, są dość kaloryczne.
                  Zielona i biała herbata, kawa oczywiście bez cukru na "nagłego głoda". Gorąca i
                  pita powoli oszukuje łaknienie. No i ćwiczyć, przy każdej okazji, nie tylko na
                  jakichś zajęciach. Świetnie robią "brzuszki" właśnie wtedy kiedy jesteś głodna.
                  Nie wiem jak to działa- byc może żołądek ma złudzenia "pracy" ale działa, głód
                  mija na dobre pół godziny. Powodzenia.
          • sajgonetka minęło kolejne półtora miesiąca.. 21.11.08, 20:58
            poproszę o dawkę efektów :) coś, na poprawę nastroju..
            bo trzymam kciuki :)
            • sorrento_8 Re: minęło kolejne półtora miesiąca.. 22.11.08, 16:27
              Wiem, że trzymasz kciuki :)
              Co do palenia: to jeszcze występują objawy psychicznego
              uzależnienia, już czuję jak papierosy śmierdzą, ale jeszcze są takie
              chwile, że z chęcią, tak z chęcią bym zapaliła.
              Co do diety: trzymam się dalej.
              Kiedyś myślałam, że tycie po rzuceniu palenia to mit, okazuje się,
              że nie, że zwalnia przemiana materii z przyczyn mi nie znanych
              zwalnia, kiedy chcemy być dla siebie dobrzy i zrywamy z nałogiem.
              Ot, przewrotna natura.
              A na poprawę nastroju teraz właśnie w tej chwili to mam
              faszerowanego bakłażana :), zrobiłam o jednego za dużo. Chcesz? :D
              Pozdrawiam


              • sajgonetka Re: minęło kolejne półtora miesiąca.. 27.11.08, 14:17
                pewnie że chcę ;)
                fakt, utrzymanie stałej wagi, bez tendencji do tycia jest bardzo trudne. a to,
                że się walczy z jednym nałogiem nie sprzyja wcale nieuzależnieniu się od
                jedzenia ;) bo baaardzo kusi ;)
                ale jeszcze parę tygodni, miesięcy - i będzie naprawdę dobrze ;0
                najważniejsze, że samopoczucie masz dobre i, jak widzę, spory optymizm :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka