evee1
11.10.03, 11:33
No, teraz na mnie kolej.
Mam problem z kolanem, nie zawsze, tylko jak jezdze na nartach.
Mozna powiedziec - nie jezdzij na nartach. Ale coz, tez sport
to moj ukochany i bardzo bym chciala moc go oprawiac.
Na nartach jezdze od ponad dwudziestu lat, z przerwa na dzieci.
Jak dzieci podrosly (6 i 8 lat), to zaczelismy na narty jezdzic
takze z nimi. Na poczatku bylo lekko, bo dzieci male, ale teraz
trzeba je ganiac po stoku i moja jazda na nartach jest juz teraz
"normalna", a nie na pol gwizdka.
Dwa lata temu po raz pierwszy zaczelam miec bardzo nieprzyjemne
skutki tej jazdy. Nawet po jednym dniu jazdy lewe kolano zaczyna
mi jakby puchnac w srodku. Z zewnatrz jest normalne, ale nogi
nie jestem w stanie zgiac calkowicie. Po tygodniowych wakacjach
narciarskich przez 2 miesiace nie bylam w stanie o wlasnych silach
wstac z przysiadu.
Po roku sytuacja sie powtorzyla. Przed wyjazdem na narty przez trzy
miesiace dwa-trzy razy w tygodniu pedalowalam na rowerku. Poza tym
bylam juz wyekwipowana w specjalna opaske ogrzewajaca na kolano do
jazdy na nartach, a po kazdym dniu noga odpoczywala oblozona zimnym
kompresem. Kolano czulo sie troszke lepiej, ale nadal bolalo i bylo
to uczucie spuchniecia w srodku. Takze tym razem kroce trwal okres
rekonwalescencji.
Co to jest i czy to sie da leczyc. Probowalam znalezc cos na internecie,
ale bez skutku.
Dodam, ze od niepamietnych czasow kolana mi "chrupia" przy zginaniu.
Nigdy nie bylam tez szczuplaczkiem, ale nogi zawsze mialam solidne
i bardzo silne.
Mam teraz 37 lat i nie chcialabym zrezygnowac z jazdy na nartach.
Bylam u lekarza ogolnego, zrobilismy przeswietlenie. Nic nie widac,
tylko zwykle "zuzycie" kolana.
Czy ktos mial podobny problem?