Dodaj do ulubionych

Do Gontchy

29.12.06, 12:13
Gontcha wiem że dużo wiesz o czerniaku. Proszę Cię o pomoc. Tomek miał 1.5 roku temu wycinanego czerniaka uda lewego (Clark IV) a póżniej po pół roku przerzuty w węzłach chłonnych pachwinowych. Dwa tygodnie temu miał usuwane prawe jądro. Poniżej podałam wyniki histopatologiczne - następny przerzut czerniaka. Czy mogłabyś mi je przetłumaczyć? Leczymy się w Gliwicach i nie wiemy co dalej. O co chodzi z tym interferonem, szczepionkami? Bardzo proszę Cię o pomoc.
Badanie histopatologiczne
1. Melanoma malignum metastaticum.
2. Melanoma malignum metastaticum.
3. Emboliae neoplasmaticum.
4. Sine metastases.
5. Sine metastases.
Pobrane tkanki i narządy: 1. Jądro P - guz
2. Osłonka jądra
3. Najądrze
4. Powrózek nasienny
5. Jądro P - margines cięcia chirurgicznego
Obserwuj wątek
    • gontcha Re: Do Gontchy 29.12.06, 13:26
      Witaj Xal,
      Czekałam na wieści od Ciebie.
      Jendak przerzut... ych...:(

      Tłumaczę już łacinę:
      W jądrze prawym i osłonce - przerzuty czerniaka. W najądrzu - zator z kom.
      nowotoworowych. Powrózek nasienny i maginesy chirurgiczne - bez komórek
      nowotoworowych.

      Co doleczenia.
      Interferon Alfa jest lekiem stosowanym w leczniu czerniaka (i zapobieganiu
      przerzutom). Jest to leczenie immunostymulujące - pobudzające uklad
      immunologiczny, a czerniak jest nowotowrem silnie immunozależnym.
      Szczepionki to terapia przy przerzutowem czerniaku. Jest to autoszczepionka
      robiona indywidualnie dla kazdego chorego. Zajmuje się tym prof.Mackiewicz z
      Poznania - niestety jets toleczenie w fazie badań III fazy - nierefundowane :(
      Koszty to ok. 400 złotych jedno podanie (mogła się cena zmienić jednak). No i
      trzeba najpierw pojechac na wizytę do Porfesora - notabenę - wysmienity lekarz
      i przemiły, przesympatyczny człowiek.
      Nt interferonu pogadajcie z lekarzami w Gliwicach - to jest refundowane w
      czerniaku. Jest też stosowana interleukina-2 (IL-2) - ale tu mniej wiem o
      refeundacji ew. Można tez połączyć leczenie - immunologiczne z chemioterapią.
      Pytaj jak czegokolwiek potrzebujesz się dowiedzieć.
      Pozdrawiam Ciebie i Tomka i trzymam mocno kciuki.
      Anka
      • xal Re: Do Gontchy 29.12.06, 13:43

        Dziękuję Ci za pomoc. Tomek idzie w środę na konsultacje to spyta o ten interferon. Niestety jest jeszcze jeden guz do usunięcia w nadnerczu :(
        Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.
        • gontcha Re: Do Gontchy 29.12.06, 14:59
          Trzymam mocno kciuki za Tomka i czekam na wieści.
          Podpytajcie i dajcie znać. Wiem, że we Wrocławiu prowadzą jakiś program lekowy.
          Ale poczekajmy co powiedza w Gliwicach.
          Trzymajcie się :)
          Anka
          • monika073 Re: Do Gontchy 29.12.06, 15:45
            Aniu
            a mogłabyś mi podać kontakt do tego profesora??
            ja jutro bede w domu i pokseruje te wyniki mojej mamy tez będe cie prosić o
            porade.
            A wymyśliłam sobie ze ja poprostu wezme te wszystki wyniki bez wiedzy mamy i
            pojade do jakiegoś dobrego specjalisty skonsulotować je. Wkurza mnie ta moja
            niewiedza i to ze musze wszystko ciągnąć na siłę od lekarza.
    • gontcha Prof. Mackiewicz - namiary 29.12.06, 16:04
      Oczywiscie, że mogę podać :)

      Profesor Andrzej Mackiewicz
      Wielkopolskie Centrum Onkologii
      Zakład Immunologii Nowotworów
      ul. Garbary 15
      Poznań
      tel: 061 854 06 65 (sekretariat)
      e-mail: andrzej.mackiewicz@wco.pl

      Gabinet prywatny:
      ul Szamarzewskiego 62
      Poznań
      tel: 061 876 86 73
      tel.kom. 0601 208 884

      Profesor jest wyśmienitym fachowcem. Można rzeczowo konkretnie porozmawiac,
      wszystko wytłumaczy, doradzi. No i jest bardzo sympatyczny, miły...
      Wizyta kosztuje 200 zł. W WCO nie zawsze można skonsultowac niestety. Dlatego
      podaję oba namiary.

      Pozdrawiam,
      Anka
          • mania60 Re: Prof. Mackiewicz - namiary 31.12.06, 12:28
            Aniu. Moja nóżka miewa się całkiem nieźle , ale u reumatologa jeszcze nie byłam , odkładam to na "po Świetach". Moja Ania ma wszystkie wyniki dobre ( jeszcze została TK klatki piersiowej), ale ciągle się boi, poza tym ma stany depresyjne , chyba związane z lekami , które przyjmuje ( powstrzymujące miesiączkowanie , jej choroba jest hormonozależna).Namawiam ją na wizytę u onkopsychologa , sama nie daję rady jej pomóc. Trudno ją przekonać , będę próbować do skutku.
            Aniu życzę Ci w tym Nowym Roku przede wszystkim zdrowia , naprawdę z całego serca. Ściskam mocno. mania
            • gontcha Re: Prof. Mackiewicz - namiary 31.12.06, 21:10
              Maniu,

              Cieszę się, że z nóżką lepiej. I że u Ani dobrze jest - oby tylko jej dobry
              nastrój wrócił szybko.

              A w Nowym Roku - samych pogodnych, szczęśliwych dni.
              Zdrówka, zrówka, zdrówka...

              Ściskam mocno i pozdrawiam sylwestrowo:)
              Anka
            • gontcha Mania... 04.01.07, 16:13
              Hej w Nowym Roczku:)

              Kiedy planujesz reumatologa? Wizytkę 'odwalić' trzeba, a i nóżce się przyda :)
              Jak Ania psychicznie? Choć troszkę lepiej? Może pomoc dobrego psychologa byłaby
              dobra - tylko coby Ania dała się namówić.
              Buziaczki,
              Anka
              • mania60 Re: Mania... 04.01.07, 16:39
                Aniu - wszystkiego najlepszego , radości , szczęścia moc w Nowym Roku. Jak ty o wszystkim pamiętasz, to jest naprawdę miłe. Jeszcze niezapisałam się do reumatologa , planuję tak na przyszły tydzień. Co do Ani- była na balu Sylwestrowym , wróciła naprawdę w szampańskim nastroju. Mam nadzieję , że starczy jej dobrego humoru na dłużej, chociaż i tak powinna skorzystać z porady psychologa, będę ją delikatnie i konsekwetnie do tego przekonywać. Nie pytam co u Ciebie , bo mam nadzieję , że dobre serduszka pomogą i w krótce wyzdrowiejesz nam na dobre. Powtórzę się, ale życzę Ci , tego z całego serca.Ściskam mocno. mania
                • gontcha Re: Mania... 09.01.07, 00:24
                  Hej,

                  Jak humorek? Dopisuje w Nowym Roku? I co u Ani - mam nadzieję, że jej ten dobry
                  nastrój pozostał na dłużej...
                  Zarejestrowałaś się do reumatologa?

                  Buziaki,
                  Anka
      • xal Nic dobrego :( 04.01.07, 17:09
        Zrobiliśmy TK i okazało się że Tomek ma więcej przerzutów. Zajęte są wątroba, nadnercza, śledziona. Nie wygląda to dobrze :( Jutro jedzie do Gliwic i dowiemy się co dalej ale szczere mówiąc nie mamy zaufania do tych lekarzy. Mają totalną znieczulice. Operację miał robioną na urologoii w Katowicach bo w Gliwicach były tak odległe terminy że szkoda słów :( Gontcha może Ty coś poradzisz bo my juz za bardzo nie wiemy co. Będziemy jutro dzwonić do Poznania do prof. Mackiewicza.
        • gontcha Re: Nic dobrego :( 04.01.07, 17:32
          Olu,

          Muszę teraz wyjśc, napisze później.
          Na myśl przychodzi mi; oprócz szczepionki (do Mackiewicza ponoć terminy są
          odległe - napisz maila do niego też) i leczenie z zastosowaniem
          immunostymulacji; terapia genowa - ale posprawdzam gdzie jest to dostepne (bo w
          USA to na pewno).
          Wieczorkiem napiszę.
          Trzymaj się dzielnie i pozdrów Tomka serdecznie,
          Buziaki
          Anka
        • gontcha Re: Nic dobrego :( 04.01.07, 23:31
          Ola,

          Udało mi sie znaleźć parę rzeczy jeszcze.
          W Warszawie sa prowadzone badania kliniczne nad róznymi lekami, m.in. na
          czerniaka...np. decarbazine+temozolomide. Udało mi sie wyszperac numer: 022 -
          644 0200 - tam można spytać o badania.

          Znalazłam też informacje o terapii (w fazie I, lub II badań) lekiem o nazwie:
          ipilimumab (MDX - 010)- w Polsce sa podawane ośrodki w: poznaniu, Wrocławiu,
          Gdańsku, Lublinie, Bielsku-Baiłej i Łodzi - ale nie ma żadnych konkretnych
          namiarów na nie...co do Wrocławia... napiszę na priva, oki?

          Terapia genetyczna - w USA - ostatnio wyleczoną ta nowatorska metoda 2
          pacjentów z przerzutami czerniaka. Mam namiar na lekarza w USA - mail, telefon,
          adres...

          Tyle się dowiedzialam na teraz.
          Buziaki,
          Anka
          • siamlady Re: Nic dobrego :( 05.01.07, 06:53
            Sorki, ze tak na forum ale akrat po dlugiej przerwie weszlam i z zaciekawieniem
            czytam co piszesz o profesorze mackiewiczu. Akurat dzis dla ciebie kupiłam
            mydelka w B&B. Dostaniesz je w lutym . USciski mocne dlas Ciebie i reszty
            dziewczyn !
            • gontcha Re: Nic dobrego :( 05.01.07, 22:37
              Siam skarbie,

              Jak tam w Nowym Roku?
              Ciepełko u Was?
              Bo tu ... brzydko - nie ma zimy, szaro, deszczowo i wietrznie.

              Za mydełka - big thanks :))))

              Buziaki dla Ciebie i rodzinki,
              Anka
          • monika073 Re: Nic dobrego :( 05.01.07, 09:32
            Aniu
            Profesor odpisał mi bardzo szybko na maila i dziś kazał dzwonić między 10 a 12
            mam nadzieje że z nim porozmawiam a nie z sekretarką
            Bardzo Ci dziękuje za pomoc
            Mama nadzieje że uda mi się z nim spotkać przed chemioterapią
            Pozdrawiam
            Monika
              • monika073 Re: Monika 09.01.07, 11:09
                Aniu
                Wczoraj wszystko przefaksowałam i niewiem jak długo się czeka na odpowiedz
                rozmawiałam z jego synem w WCO w piątek
                troszke się boje i tak sie zastanawiam jakimi kryteriami kieruje się profesor
                przyjmując kogoś do programu.
                Wiem ze dopiero wczoraj to przesłałam ale juz sie denerwuje
                ..wiem ze dziś po 15 można dzwonić do prywatnego gabinetu ale pewnie znowu
                pogadałabym z sekretarką
                nie chce być upierdliwa
    • xal Re: Do Gontchy 05.01.07, 11:44
      Dzwoniłam do prof. Mackiewicza. Powiedział że włączy Tomka w swój program. Mamy jak najwcześniej przesłać dokumentację medyczną. W przyszłym tygodniu do nas zadzwoni.Dziękuję Ci Aniu za pomoc. Jesteś wyjątkową osobą.
      • gontcha Re: Do Gontchy 05.01.07, 22:35
        Ola,

        Bardzo się cieszę z tych wiadomości :) Wierzę, że sie uda i mocno kibicuję Wam -
        oby Tomek wygrał walkę z chorobą. Profesor to naprawdę świetny specjalista od
        czerniaka, a poza tym bardzo miły i sympatyczny człowiek, z którym można
        spokojnie porozmawiać i się wypytać, dowiedzieć...

        Trzymajcie się dzielnie i dawaj znać co i jak,
        Ściskam mocno i pozdrów Tomka,
        Anka
        • mania60 Re: Do Gontchy 06.01.07, 12:50
          Ola.Czytam ten wątek od początku i bardzo Wam kibicuję.Wiem , co czujesz Ty i Tomek. Cztery lata temu , też miałam czerniaka (IV clark). Wyglądało to nienajlepiej, ale udało się. W tej chorobie najważniejsze jest to , aby nigdy , nawet przez moment nie poddawać się. Życzę Wam dużo siły i wiary. Trzymam mocno kciuki. mania
          • xal Re: Mania60 06.01.07, 13:57
            Walczymy jeszcze i nie poddajemy się. Mamy przeogromną ochotę temu dokopać. Mamy malutką, kochaną córeczkę, która jest dodatkowym mobilizatorem. Dziękuje za ciepłe słowa. Pozdrawiam :)
            • gontcha Xal 09.01.07, 00:21
              Olu,

              Ja mam małego synka - Misiek ma 6 lat, a Wasza córcia ile?

              Jak sprawy z Profesorem?
              Co u Tomka?

              Buziaki dla całej rodzinki,
              Anka
              • xal Re: Gontcha 09.01.07, 09:50
                Nasza Zosia skończyła 1 stycznia pół roczku. Jest przesłodka, prześliczna i przekochana. Profesor oddzwonił bardzo szybko i Tomek jest zapisany na Jego liście. Podanie tej szczepionki do dwóch tygodni. Tomek jak na razie czuje się dobrze. To jest twardy gość, ma silną psychikę. Bardzo chcemy wygrać i wierzymy w to że jeszcze wszystko będzie dobrze. Aniu pozdrawiam Cię bardzo serdecznie, trzymamy za Ciebie kciuki i buziaki dla Twojego synka.
                • monika073 Re: Gontcha 09.01.07, 11:04
                  Mam pytanie..
                  Ja wczoraj przesłałam faksem profesorowi do WCO dokumentacją medyczną mojej
                  mamy, jak długo czekałaś na odpowiedz???
                  Gdy do niego dzwoniłam w piątek do WCO nie mogłam z nim porozmawiać
                  bezpośrednio, rozmawiałam z jego synem...niewiem co dalej zrobić...
                  • xal Re: Monika073 09.01.07, 11:16

                    Dzwoniłam w piątek i w piątek przesłałam dokumentację medyczną a dzwoniono do nas w poniedziałek. Oni robią to w ten sposób że zapisują na listę i po kolei każdego wzywają. Szczepionkę podadzą w przeciągu dwóch tygodni. Ważne jest aby nie brać żadnej chemii. Zadzwonią, nie martw się. Trzymamy kciuki i gorąco pozdrawiamy.
                      • monika073 Re: Monika073 10.01.07, 16:10
                        A Profesor dalej się nie odezwał i niewiem co mam robić
                        ale miałam jakieś takie przeczucie że nie pójdzie tak łatwo
                        bo zawsze jest pod górę....:(:(:(
                      • monika073 Re: Monika073 11.01.07, 10:17
                        Właśnie dzwoniłam do syna Profesora i mam zadzwonić za godzinę bo teraz
                        przegląda mamy wyniki...jestem tak roztrzęsiona że niewiem co mam
                        robić...modlić sie mogę tylko
                        Tak się boję bo my w tej naszej chorobie na ogół mamy pecha:(
                          • monika073 Re: Monika073 11.01.07, 11:25
                            Jeszcze pół godziny bo poszedł do pacjentów...ale on juz wie a ja niewiem co ze
                            sobą zrobić
                            Jesli nie ...to niech on to powie mojej mamie bo ja nie potrafie:(:(:(
                            • gontcha Re: Monika073 11.01.07, 11:31
                              Monika,

                              Będzie oki... sorki za wczorajsze milczenie, ale miałam kłopot z okiem
                              (swiatłowstręt, to mi się zdarza). Czekam na wieści i tzrymam kicuki.
                              Pisz jak tylko będziesz miała odpowiedź.
                              • monika073 Re: Monika ??? 11.01.07, 17:13
                                Aniu
                                Powiedział że doczytał się w wynikach że mama miała problemy po radio z jelitem
                                i musi to skonsultować z dr Karczewską ale powiedział że są duże szanse ze ją
                                przyjmie...po chwili zadzwoniła dr Karczewska i poprosiła o zrobienie usg jamy
                                brzusznej, miednicy małej, i pachwiny z dokładnym opisem. Dała mi do
                                zrozumienia że ta szczepionka jest stosowana wtedy gdy po operacji pojawia się
                                pierwszy przerzut i musi sprawdzić czy ten powiększony węzeł w miednicy jest
                                przerzutem juz po operacji czy juz był ale jest nie operacyjny.
                                Jutro mama robi usg i odrazu faksuje to do WCO
                                a powiedz mi Aniu bo poczytałam troszke na necie o tej szczepionce, a co ty o
                                niej myslisz??
                                • gontcha Re: Monika ??? 11.01.07, 20:26
                                  Hej,

                                  Dr. Aldona Karczewska? Rozmawiałam z nią kiedyś, ale to lata temu było (tuz po
                                  moim czerniaku).
                                  Dobrze, że USG Mama tak szybko będzie miała.

                                  Pytasz co ja myśle na temat szczepionki i tej metody leczenia. Uważam, że to
                                  jest spora szansa na opanowanie choroby. W sumie (statystycznie) daje większe
                                  odsetki wyleczeń niż chemioterapia i to jest różnica rzędu nawet 30-40% czasami.
                                  Pamiętam jak miałam podejrzenie przerzutów na wątrobę. Od razu było ustalone z
                                  Profesorem, że prosto z bloku operacyjnego próbki guzów 'pojadą do Poznania' -
                                  wiózł je mój Tato, a jeśli byłby to przerzut to od razu miała być
                                  przygotowywana szczepionka. Okazało się, że nie trzeba, bo Poznań potwierdził
                                  wynik hist.-pat. z Wrocławia.
                                  Jedno co mnie czasami dziwi to to, że inni lekarze nawet nie wspominają o tej
                                  metodzie swoim pacjentom - a szkoda :( Mój lekarz od razu (i po czeraniku i
                                  potem) uważał, że jakby 'coś' to do Profesora. Notabene - byłam na niejednej
                                  konsultacji u Profesora w związku z moimi późniejszymi problemami.

                                  Powodzenia Monika, Tobie i Mamie i z niecierpliwościa czekam na wiści po
                                  jutrzejszym USG...
                                  Trzymam kciuki mocno,

                                  Anka

                                  PS. Mam zapalenie gardła :((( brrr...chrypię jak ...ych :(((
                                  • monika073 Re: Monika ??? 12.01.07, 00:32
                                    Też to zauważyłam ...
                                    żaden lekarz w Gliwicach nie wspomniał nawet o Profesorze i jego szczepionce
                                    i gdybym Cię nie poznała na tym forum pewnie nigdy nie dowiedziałabym się o
                                    niej:)
                                    Dziękuje za wszystko:) i pozdrawiam
                                    M
                • gontcha Re: Gontcha 11.01.07, 11:35
                  Malutka :) Zosia jest i na pewno bardzo słodka.
                  Cieszę się, że poszło dobrze u Profesora.
                  Musi sie udać... dla Was, dla Ciebie , dla Zosi i oczywiście dla Tomka :))
                  CZekam na dalsze wieści.
                  Trzymam bardzo mocno kciuki!
                  Pozdrawiam całą rdozinkę.
                  Buziaki,
                  Anka
      • monika073 Re: Dziewczyny co słychać? 15.01.07, 17:26
        Witaj Aniu
        U nas wszystko dobrze, mama zrobiła USG i tego węzła w miednicy małej poprostu
        nie ma..aż się boje cieszyć:):) to chyba efekt radioterapii ..tylko zmartwiło
        mnie jedno miedzy oczami wyszła jej taka górka twarda zaczerwieniona zapuchło
        jej troszke oko ja kiedyś miałam cos podobnego twarde zgrubienie które mi
        zeszlo pózniej ale o nią sie boje:(
        Jutro dzwonie do dr Karczewskiej co dalej
        Pozdrawiam
        M
        p.s. a co Aniu u Ciebie? jak się czujesz???
        • gontcha Re: Dziewczyny co słychać? 15.01.07, 17:40
          Monika,

          Ale się cieszę z tej wiadomości :)))
          Ciekawe co dr Karczewska powie - ale liczę na równie dobre wieści z Poznania.
          I tu dobitnie widać róznicę jednak... może chemia wogóle byłaby niepotrzebna?
          Może Poznań poprowadzi Mame całkiem inaczej i skutecznie?
          Wiesz - cieszę się, że się z nimi skontaktowałas, bo już się trochę klaruje :)
          Gulka to może byc jakas zupełnie niegroźna sprawa, ale sprawdź to oczywiście.

          U mnie średnio do przodu. Zapalenie gardła przechodzi i już nie skrzypię :)

          Czekam na wieści.
          Buziaki,
          Anka
          • monika073 Re: Dziewczyny co słychać? 16.01.07, 18:26
            Aniu
            Ciesze się że z oczkami juz lepiej i z gardołkiem też:)
            Jutro o 15 umówiłam się z dr Karczewską na telefon ..ciekawe czy mama ma szanse
            na szcsepionkę bo tej chemii jakoś strasznie się boje
            Mamci juz schodzi to "coś" tak przynajmniej mi przez tel powiedziała.
            Pozdrowionka i całuski:)
            Monika
            • gontcha Re: Dziewczyny co słychać? 17.01.07, 13:36
              Hej Monika,

              Daj znać co dr Karczewska powie.
              Dobrze, że to coś schodzi - może to tylko jakis mały wrzodek, lub 'przytkany'
              gruczoł potowy.

              Moje oko prawe znów 'spuchnięte i łzawiące' - ot, uroki 'eboli'.

              Czekam na wieści.
              Buźka duża,
              Anka
    • gontcha Mania? 14.01.07, 23:13
      Jak zdróweczko szlachetne?
      Do reumatologa już się zarejestrowałaś?
      Co u Ani?

      Ja własnie przestaję skrzpieć jak nienaoliwione zawiasy i gardziołko wraca do
      normy :)

      Ściskam,
      Anka
      • xal Re:Gontcha 15.01.07, 11:00
        Czekamy na telefon od Profesora, powinni dzwonić w tym tygodniu.
        A co u Ciebie Aniu? Jak tam Twoje sprawy?
        Pozdrawiam i uściski dla synka :)
        • gontcha Re:Gontcha 15.01.07, 13:02
          Hej Ola,

          No i niech szybko dzwoni :)
          Moje sprawy powolutku do przodu.
          Mam nadzieję, że jeszcze trochę i pójdzie z górki.
          Moje zapalenie gardła przechodzi i oczy też wróciły do normy :)

          Daj znać jak tylko zadzwonią z Poznania.

          Buziaki dla Ciebie, Tomka i Zosi (nie pomyliłam imienia?).
          Ciepło pozdrawiam,
          Anka
      • mania60 Re: Mania? 15.01.07, 15:32
        Dobrze ,że chrypka mija ,mam nadzieję ,że i oczęta mają się lepiej. A moja nóżka juz tak nie puchniei, wizytę coraz bardziej odwlekam i wyznaczam sobie co tydzień nowe terminy i oczywiście ich nie dotrzymuję. Ale po 20 -tym już naprawdę... Moja Ania dała się namówić na sanatorium onkologiczne, wynalazłam je na stronie Amazonek .Już ma wyznaczony termin na 20 marca.Także bardzo, bardzo się cieszę. Pozdrawiam śniegowo -zimowo ,choć u nas tylko wietrzysko hula w kominie. Buziaki. mania
        • gontcha Re: Mania? 15.01.07, 17:49
          Mania,

          Oczęta tyż oki - to mi sie zdarza z powodu 'eboli' podstawowej i trwa 2-3 dni,
          po czym przechodzi. Nie powiem, żeby było miłe, ale przynajmniej wiem z czym
          mam do czynienia.

          Widzę, żeś lakki 'opornik' na wizytę - ale musisz ją odwalić i już. A
          ja 'upierdliwie' na pewno się będę pytać o sprawy nóżkowo - reumatologiczne, a
          co :)))

          No i fajniascie, że Ani pojedzie do senatorium. Odetchnie, na pewno jakieś
          warsztaty psychoterapeutyczne do tego. Kontakt z Amamzonkami też może być
          zbiewienny dla niej.

          Pozdrawiam zimowo z jesienno-wietrznego Wrocka.
          Buziaki,
          Anka
        • gontcha Re: Mania? 17.01.07, 13:38
          Buuuu....
          Znów 'ebola' przyatakowała - tym razem prawe oko - wyglądam jak 'przemęczony
          królik' :(
          Oby szybko minęło, ale takie atrakcje co tydzień to trochę za dużo...

          'Zimowe' pozdro ze słonecznego Wro :)
          Ściskam,
          Anka
          • xal Re:Gontcha 17.01.07, 14:06
            Oj :( życzymy Ci Aniu oby jak najwcześniej oko wróciło do normy. My ciągle czekamy na telefon.
            Pozdrawiamy :)
            • gontcha Re: Mania? 17.01.07, 18:41
              Jeszcze 'płakliwa' jestem, ale przynajmniej już tak nie kłuje okropnie jak
              rano :)
              Monika, dzwoniłas do Karczewskiej?

              Całuski Kobitki,
              Anka
              • monika073 Re: Mania? 17.01.07, 21:51
                Dzwoniłam dziś ale nie mogła rozmawiać i umówiłam się z nią na telefon koło 15
                tak się zastanawiam jeśli nie szczepionka to co z tą chemią?? brać ją czy nie??
                Całuski
                M
                • gontcha Re: Mania? 17.01.07, 21:53
                  Pogadaj z dr Karczewską.
                  Może nie trzeba chemii wcale, jesli to nie jest przerzut.
                  Daj znac jutro,
                  Buziaki dla Ciebie i Mamy
                  A.
                  • monika073 Re: Mania? 18.01.07, 15:34
                    Właśnie rozmawialam z dr Karczewską
                    Powiedziała że póki co nie ma sensu podawać szczepionki bo wszystko jest w
                    porządku..poskutkowała radioterapia :):):)
                    a co do chemii to mówi że ona radzi wziąść bo Dacarbazyna jest lekką chemią i
                    napewno nie zaszkodzi
                    wiec chyba weżmiemy choć szczerze mówiąc chciałabym jeszcze skonsultować to z
                    kimś najlepiej z profesorem ale niewiem jak sie z nim umówić na wizytę bo w
                    sumie ja tam wydzwaniałam żeby się z nim umówić a poszło w inną stronę
                    a mamie to z noso-czoła juz znika :):):)
                    Całuski
                    Moniśka
                    • gontcha Re: Mania? 18.01.07, 15:51
                      Hej Monika,

                      Moze tak jak radzi dr Karczewska wziąść tą chemie... czy próbowac dzwonić do
                      Profesora? Nie wiem... Szkoda, że nie powiedziałam Ci, żebys zapytała o terapię
                      interferonem też...A może zadzwoń i spytaj, co?
                      Mania była po IV Clarku leczona własnie interferonem i ma się super-dobrze.

                      Fajnie ze znika 'czołowo-nosowo-coś' :)))
                      Moje oko też lepiej dzisiaj.
                      Buziaki,
                      Anka
                      • xal Re:Gontcha 20.01.07, 17:32
                        Witaj Aniu!
                        Dzwonił Mackiewicz i powiedział że kuracja szczepionką może się odwlec do końca tego miesiąca. Tomek czuje się coraz gorzej. Ma coraz więcej problemów z jedzeniem, ciągle jest mu niedobrze. Do tego coś rośnie mu w gardle, ma opuchniętą szyję. Na razie oddycha i przełyka normalnie ale coś mu tam przeszkadza.
                        Poprosiliśmy profilaktycznie o przepisanie jakiegoś leku przeciwbólowego (na razie Tomek nie ma jakiś bardzo dokuczliwych bóli). Lekarz rodzinny przepisał mu Tramal. Wszędzie pisze że działa bardzo niekorzystnie na wątrobę. Czy w tej sytuacji jego branie nie spowoduje pogorszenia sytuacji? Aniu co mamy robić dalej czekać na Mackiewicza czy brać jakąś chemię. Możesz coś poradzić. Sytuacja robi się beznadziejna.
                        • gontcha Re:Gontcha 20.01.07, 18:33
                          Ola,

                          Kiedy rozmawiałaś z Mackiewiczem? Zna sytuację i wie o pogorszeniu? Do końca
                          miesiąca nie jest w sumie daleko, ale wiem że czas jest bardzo wazny tutaj.
                          Zadzwoń do Profa w poniedziałek i powiedz mu wszystko.
                          Zapytaj tez o ewentualną chemię, jeśli ma się przesunąć teramin leczenia
                          szczepionką. Nie wiem, czy można brać chemię tuż przed (ale pewności nie mam).
                          Tramal to dośc mocny lek p/ból, Jesli Tomek ni ema az tak mocnych bóli to
                          lepeij jest chyba ew. podać ketonal (50 lub 100) - jeste odrobinę słabszy i
                          mniej oddziałuje na wątrobę raczej - choć jak kazdy lek tego typu ma działania
                          niepożądane (co nie znaczy, że wystąpią).
                          Jedzenie... kup nutridrinki i niech je Tomek pije. Nie jest to 'niebo w gębie'
                          ale płynne to raz, ma wszystkie potrzebne witaminy, makro- i mikro- elementy to
                          dwa. Jest to napój wysokoenergetyczny (kartonik 250 ml ma ok. 300kcal), dieta
                          ubogoresztkowa (wchałania się praktycznie w całości z przewodu pokarmowego) i
                          na pewno nie zaszkodzi Tomkowi, a go wzmocni trochę.
                          I dzwoń do Profesora w poniedziałek zaraz i pytaj co robić...
                          Moze do czasu rozpoczęcia kuracji szczepionka podac np. interferon lepiej
                          byłoby?
                          Ale to ustal z Mackiewiczem.
                          Trzymajcie sie dzielnie i mocno.
                          Ciepło pozdrawiam Ciebie , Tomka i Zosię.
                          Anka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka