Dodaj do ulubionych

Coś na pamięć

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 00:17
Mojemu tacie ostatnio wyraźnie pogorszyła sie pamięć. A także rozumienie - trzeba mu coraz dokładniej tłumaczyć wiele rzeczy, które dla mnie są oczywiste od razu (ja mam 30 lat a tata 67). W zeszłym roku na gwiazdkę dostał jakąś lecytynę i coś tam jeszcze (nie pamiętem co hehe), ale g.... to pomogło. Nie lubię kupować reklamowanych produktów "w każdej aptece bez recepty", bo to wyrzucanie pieniędzy.
Ma może ktoś podobne doświadczenia i pozytywne efekty po jakims specyfiku? Byłbym niezmiernie zobowiązany.
Obserwuj wątek
    • jennifer1 Re: Coś na pamięć 15.12.03, 11:05
      A czy Twój tata był z tym problemem u lekarza? Myślę,że najlepiej by było gdyby
      przebadał go neurolog i znalazł przyczynę takiego stanu. Bo na dzień dzisiejszy
      można polecić tylko lecytynę lub o ile się nie mylę coś na lepsze krążenie w
      mózgu np. ginkofar.
    • Gość: A.D. Re: Coś na pamięć IP: *.72.69.147.Dial1.Orlando1.Level3.net 15.12.03, 17:14
      Gość portalu: Wicio napisał(a):

      > Mojemu tacie ostatnio wyraźnie pogorszyła sie pamięć. A także rozumienie -
      trze
      > ba mu coraz dokładniej tłumaczyć wiele rzeczy, które dla mnie są oczywiste
      od r
      > azu (ja mam 30 lat a tata 67). W zeszłym roku na gwiazdkę dostał jakąś
      lecytynę
      > i coś tam jeszcze (nie pamiętem co hehe), ale g.... to pomogło. Nie lubię
      kupo
      > wać reklamowanych produktów "w każdej aptece bez recepty", bo to wyrzucanie
      pie
      > niędzy.
      > Ma może ktoś podobne doświadczenia i pozytywne efekty po jakims specyfiku?
      Byłb
      > ym niezmiernie zobowiązany.


      > Gingko biloba w kapsulkach, lub podobne, maja zdecydowany wplyw na
      polepszenie pamieci. Kiedy rozpoczalem uzywac G.b., to moglem odtwarzac z
      pamieci przeszlo dwudziestocyfrowe numery telefoniczne ( karta - akces plus
      reszta nr.). Uzywam to od lat i polecam.
        • Gość: A.D. Re: Coś na pamięć IP: *.72.64.50.Dial1.Orlando1.Level3.net 15.12.03, 23:23
          Gość portalu: Artur napisał(a):

          > Tez radze raczej udac sie do lekarza. Domowe srodki typu witamina C lub
          ginko
          > biloba moga okazac sie niewystarczajace.



          > Artur, Ty naprawde nie potrzebujesz leczyc pamieci.


          > O lekarzach, znaczy....



          > A ja kompletnie utracilem taka wybiorcza, jak Twoja pamiec. No i jestem
          zdrowy.


          > Zapewnie z powodu satysfakcji ze byle jakiemu konowalowi nie dalem sie od
          cwierc-wiecza truc za moje wlasne pieniadze!
            • Gość: A.D. Re: Coś na pamięć IP: *.72.69.169.Dial1.Orlando1.Level3.net 16.12.03, 14:41
              Gość portalu: Artur napisał(a):

              > Rezultaty badan z uzyciem ginko biloba maja bardzo mieszane rezultaty.
              Raczej
              > watpie, ze mozna nimi cos solidnie zwojowac. Moze w jakis wybranych
              > pojedynczych przypadkach.


              > Problem z Toba, Arturze, ze praktykujesz to, co czytasz. A to, co czytasz
              jest po prostu skostniale...


              > Co Toba powoduje ze zamiast starac sie pomagac ludziom, posylasz ich do
              lekarza? Czy to dlatego ze w taki sposob sie napedza im klientow?

              > Do placenia przez nos i trucia...

          • Gość: Artur Re: Coś na pamięć IP: *.usask.ca 16.12.03, 19:35
            Jak ktos chce to moze sprobowac ginko przez dwa tygodnie i zobaczyc. Rewelacji
            bym sie nie spodziewal, ale mozna sprobowac.
            Trzeba tez pamietac, ze ginko biloba moze miec niekorzystne reakcje z innymi
            lekami. Moze powodowac rozne silne reakcje w organizmie np zmniejszac
            krzepliwosc krwi. U chorego na antykoagulantach moze zwiekszyc ryzyko zgonu.
            Reakcje po suplementacji moga by trudne do przewidzenia takze z tego powodu, ze
            rozni producenci klada w kaspulki mniej lub wiecej produktu niezaleznie co
            napisane na pudelku. Wiadomo, prawie nie ma kontroli w sferze naturalnych
            produktow. A to ze badania naukowe daja tzw mieszane rezultaty raczej nie
            sugeruje szansy na duza poprawe pamieci. Moze jednak medycyna konwencjonalna
            lepsza?
            PS
            I jeszcze tylko dodam, ze gwizdze na dochody firm farmaceutycznych albo innych
            lekarzy. Prawde mowiac malo mnie obchodzi kto ile zarabia i za co.
            Ktos mnie tu moze myli z ludzmi z Herbalife'u, ktorzy tu na tym forum zaciagaja
            swoje macki by zarobic prowizje od sprzedazy.
            • Gość: A.D. Re: Coś na pamięć IP: *.72.69.22.Dial1.Orlando1.Level3.net 17.12.03, 00:37
              Gość portalu: Artur napisał(a):

              > Jak ktos chce to moze sprobowac ginko przez dwa tygodnie i zobaczyc.
              Rewelacji bym sie nie spodziewal, ale mozna sprobowac.
              > Trzeba tez pamietac, ze ginko biloba moze miec niekorzystne reakcje z innymi
              > lekami. Moze powodowac rozne silne reakcje w organizmie np zmniejszac
              > krzepliwosc krwi. U chorego na antykoagulantach moze zwiekszyc ryzyko zgonu.
              > Reakcje po suplementacji moga by trudne do przewidzenia takze z tego powodu,
              ze rozni producenci klada w kaspulki mniej lub wiecej produktu niezaleznie co
              > napisane na pudelku. Wiadomo, prawie nie ma kontroli w sferze naturalnych
              > produktow. A to ze badania naukowe daja tzw mieszane rezultaty raczej nie
              > sugeruje szansy na duza poprawe pamieci. Moze jednak medycyna konwencjonalna
              > lepsza?
              > PS
              > I jeszcze tylko dodam, ze gwizdze na dochody firm farmaceutycznych albo
              innych lekarzy. Prawde mowiac malo mnie obchodzi kto ile zarabia i za co.
              > Ktos mnie tu moze myli z ludzmi z Herbalife'u, ktorzy tu na tym forum
              zaciagaja swoje macki by zarobic prowizje od sprzedazy.

              > Arturze, nie jest moja intencja kwestionowac Twoich, lekarskich
              kwalifikacji. No bo niby dlaczego? Natomiast kwestionuje Twoje podejscie do
              medycyny alternatywnej i supplementow. Wiemy oboje ze edukacja medyka nie
              obejmuje nic poza skostanialym raczej podejsciem do tych spraw i akademie
              medyczne wypuszczaja ludzi, ktorzy w wiekszosci wypadkow maja zamknieta glowe
              i swego rodzaju ograniczone horyzonty, oczekujac tylko na ogloszenie z ambony
              ( bo to tak bardzo przypomina katolicka wiare i jej dogamty...), ze sie cos
              objawilo komus na podstawie okreslonych badan, ktore prowadza do stosowania
              medykamnetow, ktore powoduja tez smierc i kalectwo wierzacych ( pacjentow,
              znaczy...)! Wystarczy rozejrzec sie dookola aby ofiary konwencjonalnej
              medycyny zbierac na peczki...

              > Rozumiem ze taka herezje trudno Tobie strawic w Twoim mniemaniu o swoim
              poslannictwie i innych bzdurach o Twoim zawodzie. Byc moze zadnemu pacjentowi
              nie zaszkodziles swoimi radami, receptami, choc jak mozesz byc pewien ze nie?!
              Bo te spray nie zawsze sa cieple jak swieze buleczki, ale manifestuja sie w
              czasie i przyczyny tego, czy innego schorzenia doszukuje sie w mrocznym
              bladzeniu w swiecie fantazji medycznej.

              > Przeczytalem Twoj apel skierowany do tych, ktorzy sie na konwencjonalnym
              leczeniu poznali na wlasnej skorze, lub nieboszczykach w rodzinie,
              sasiedstwie, etc. Oczywistym jest ze Twoje przeswiadczenie lekarskie przez te
              slowa przebija, ale im wczesniej zrozumiesz ze jednak przepisujac to i owo,
              czesto grasz na loterii z zyciem ludzkim, tym wczesniej zwrocisz uwage na
              profilaktyke i byc moze zaciekawi Cie ze sa osoby, ktorzy nie tylko powtarzaja
              co sie pisze o medycynie alternatywnej i supplementowaniu, ale sa
              kwalifikowani do obserwacji i znajduja te metody bardzo pomocnymi aby nie
              skladac wizyty roznym Arturom ( bo do Dokiego ich, nolens volens, dowoza...).
              I nie jest moja intencja wyrazac sie o Tobie w jakis terminach uwlaszczajacych
              Twoim kwalifikacjom, choc uwazam ze powinny one byc ...supplementowane takze
              doswiadczeniami medycyny alternatywnej i samymi supplementami, jak to juz
              wielu lekarzy sie nauczylo. Samemu...

              > Co do ekstraktow z Gingko biloba dla poprawienia m.i. pamieci, to Twoje dwa
              tygodnie powinny byc szescioma minimum. Bo nie jest to nic piorunujacego i
              dzialanie jest nie tylko wolne, ale i stopniowe. Podobnie z wyciagiem z
              Serenoa repens ( palmetto) na prostate. Przypuszczam ze z innymi ziolami moze
              byc podobnie, wiec tylko troche cierpliwosci jest potrzebne abys nie mial zbyt
              dlugiej kolejki pacjentow...

              > Ty mozesz sobie gwizdac na dochody przemyslu farmaceutycznego, w Stanach
              jednak to miliard $ dziennie! A moze i wiecej. To oni Tobie przesylaja
              tony 'probek' bezplatnych i innych 'prezentow' i tym sposobem sklaniaja do
              przepisywania wlasnie tych specyfikow ( bo nowsze i skuteczniesze...). I co Ty
              wiesz o sposobie przeprowadzania 'scislych badan', zanim kolejny specyfik jest
              zatwierdzony do uzytku? Kto za to placi i w jakich warunkach sie to
              przeprowadza? Ano w takich, aby zakwalifikowanie specyfiku bylo....murowane. A
              supplementu - odwrotnie! Stary trick, kryminalem pachnacy, ale kto udowodni
              inaczej? Kupa kalek i nieboszczykow dopiero! ( Thalidomide, jako
              najjaskrawszy tego przyklad).

              > Nie zreformuje Twoich pogladow, bo one sa zakodowane w twojej swiadomosci
              latami nauki i arogancja Twojego zawodu. Niemniej jednak tragedia jest
              narodowa, Polakow w szczegolnosci, ta ich ...wiara. I latwosc wprania
              narozniejszych 'wiar' w ich czesto bezmyslna swiadomosc.

              > Zdrowie jest najcenniejszym darem, jaki od Natury otrzymujemy. Czy jest
              wielu z tych forumowiczow tutaj, ktorzy ten swoj najlepszy skarb szanuja?
              Dajac decydowac o swoim zdrowiu lekarzowi, ktory ma zaledwie kilka minut na
              postawienie diagnozy i leczenie w/g swoich najlepszych ( powiedzmy...)
              kwalifikacji. Dlaczego nie ma ogolnego pedu do zainteresowania sie tym, co
              czyni nas zdrowymi? Poza tzw.'zdrowym' zarciem, ktore jest niestety mitem!!!
              > A kto pamieta o tym i zdaje sobie sprawe ze smierc rozpoczyna sie
              w...odbytnicy?
    • Gość: Benedykt Moze szachy? albo GO? IP: *.energis.pl 16.12.03, 23:44
      Gratuluje wieku taty. Niech sie dotlenia, cwiczy, rozwiazuje krzyzowki i gra w
      co sie da. Jesli ma wnuczka niech gra z nim w warcaby, szachy, GO, memorki (!).
      Jesli nie ma to (twoje zadanie - mozesz grac ty). Do tego marchewka, czerwone
      winko (malo) i wogole warzywka.

      Ja bym tak zrobil.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka