Dodaj do ulubionych

beba2 - to znowu ja

20.10.04, 21:13
mam prośbę, czy znacie jakieś linki, gdzie mogłabym poszperać sobie w lekach
hemoopat. Córka dostała zestaw , a nie chcę Wam zawracać główek.Acha, jeżeli
to możliwe, niech to będzie jakiś ludzki język Moje j.obce są na poziomie
komunikatywnym, a z pojęciami specjalistycznymi, to ani rusz.
Obserwuj wątek
    • very_martini Re: beba2 - to znowu ja 20.10.04, 23:21
      Beba na urlopie!
      Virginia, jutro wkleję Ci kilka linków, bo mam je na swoim kompie i musze
      odnaleźć. Język homeopatyczny jest w gruncie rzeczy dość niespecjalistyczny
      (oczywiście, poza kilkoma podstawowymi pojeciami, ale one i tak są łudząco
      podobne do polskich:P), natomiast sporo jest wyrażeń związanych z cechami
      charakteru i szeroko rozumianą osobowością

      16%VOL
      22%VAT
      • beba2 Re: beba2 - to znowu ja 21.10.04, 08:22
        Jeszczem nie na urlopie :P
        Virginia, jesteś totalnie napastliwym pacjentem, hehe...( i dobrze :)). Idź
        dzioucha do księgarni i kup se jakom ksiunszke. Zobaczysz jak Ci się lepiej
        zrobi.
        Na pierwszy rzut moze być albo jakaś mała materia, albo poradnik co na co.
        Linki linkami, ale ja tam wolę książki.
        • virginia1 Re: beba2 - to znowu ja 21.10.04, 19:34
          Tak jestem w pewnych kwestatiach upierd....:):): szczególnie wtedy, gdy coś
          mnie niezmniernie interesuje( czy są na jakoweś kuleczki??? :):)Prócz zalet -
          żeby nie być nudnym należy mieć drobniusieniutkie wady. A teraz serio.Na forum
          (gdzieś tam) wyczytałam , że podawanie większej ilości preparatów jest
          niewskazane.Co mam myśleć o panu hemo. jeżeli zapisał mojej córce 4 leki.
          Bryonia rano w dni nieparzyste a wieczorem Kalium muriatricum, w dni parzyste
          Arnica rano a kalium carb. wieczorem. Wszystko C 200
          I co teraz............????:(:(:(
          • minolt Re: beba2 - to znowu ja 21.10.04, 20:02
            Virginia, podłączam się pod ten wątek, chociaż nie na temat. Ciekawa jestem,
            jeśli to nie tajemnica, ile kosztuje wizyta u sławnego pana K. Też zamierzam
            się wybrać w przyszłości, więc chciałabyn wiedzieć za ile. A pan ten starszy? :)
            • virginia1 Re: beba2 - to znowu ja 21.10.04, 21:27
              Nie jest to tajemnicą.Pa zyczy sobie okrągłe 200 polskick zł.Wizyta trwała w
              córki i moim przypadku ponad dwie godziny.Następne wizyty co 3 m-ce.W
              międzyczasie można kontaktować się telefonicznie i telefonicznie pan informuje
              o kolejnych lekach.
              Sławny pan jest młody ( dla mnie:):):):).Jest lekarzem medycyny rodzinnej.Ponoć
              pracował również jako psycholog.Jeżeli potrzebujesz innych danych - pytaj
              proszę.
              Ach jak miło, że najprawdopodobniej mieszkasz gdzieś tu niedaleko.
              • minolt Re: beba2 - to znowu ja 21.10.04, 21:47
                O matko! To nie wiem, czy kiedykolwiek będzie mnie stac na tę wizytę :( Cena
                powalająca niestety. Może by tak spróbować z dr Zawiślak wspomnianą na tym
                forum, co o tym myślisz?
                  • virginia1 Re: beba2 - dr.Zawiślak 23.10.04, 17:26
                    beba2 napisała:

                    > Minolt, dr Zawiślak to męzczyzna :) i pracuje w Krakowie.
                    Bebuśka, w Bydgoszcy jest pani dr.Zawiślak.Zdobyłam już namiary na nią , ale
                    niczego więcej nie wiem. Postaram się o więcej danych niż numery telefonów i
                    dam cynka :):):),
                    W pierwszej chwili, gdy napisałaś, że to pan z Krakowa, -uwierzyłam , ale moje
                    styki w mózgownicy zaczęły się mocn przegrzewgać i zaiskrzyło
                    coś.Prtzypomniałam sobie, że kiedyś, gdzieś itd. obiło mi się o uszy takie
                    nazwisko w kontekscie hemo. i proszę- dogrzebałam się.
          • astria1 Re: beba2 - to znowu ja 22.10.04, 00:57
            Co mam myśleć o panu hemo. jeżeli zapisał mojej córce 4 leki.
            > Bryonia rano w dni nieparzyste a wieczorem Kalium muriatricum, w dni parzyste
            > Arnica rano a kalium carb. wieczorem. Wszystko C 200
            > I co teraz............????:(:(:(


            No co ... ano mu ufać... Pan ten jest naprawdę dobry w tym co robi, choć mało
            jest osob w ten sposob leczący - bo metoda ta wywodzi się od Geukensa o czym
            mozna poczytać ale w "amełykanskim" jezyku lub jak kto woli po anigielsku :-)

            Jak dla mnie to mozesz pytać się pisać:) chętnie "po(d)patrzę" :-)))

            pzdr
            Anna
            Metoda ta bardzo
            • virginia1 Re: beba2 - to znowu ja 22.10.04, 17:24
              Beba2, astria1 i very_martini- bardzo Wam dziękuję.Będę Was informować na
              bieżąco co i jak.Beba2, a Ty znowu swoje...a ja bububu .Słucham pana , ale
              naprawdę, Wam ufam na tyle ,że chcę się z Wami konsultować :):):)
            • very_martini Re: beba2 - to znowu ja 22.10.04, 11:42
              Słuchaj słuchaj. Większej szody narobiłby podając Twojej córce na przykład źle
              dobrany lek konstytucyjny w baaaaaaaaaaaardzo wysokiej potencji. Obserwuj, a
              jak coś Cię niepokoi, melduj o tym lekarzowi koniecznie!

              16%VOL
              22%VAT

              Takie tam... Forum homeopatia
                • virginia1 Re: beba2 - to znowu ja 22.10.04, 18:52
                  Jeżeli jesteś z ydgoszczy lub okolic to posłuchaj.Leki o niższych potencjach
                  kupuję w aptece ECHINACEA na Brzozowej.Jeżeli nie ma w danej chwili, to w
                  zależności od pory dnia, możesz odebrać go po kilku godzinach. (panie są
                  cudowne i chętnie służą pomocą) następna apteka dobrze zaopatrzona jest na 3
                  Maja, na Błoniu ul.Gałczyńskiego.(W tych aptechach nie ma leków z Sycowa)Wyższe
                  potencje opłaca się kupować na Gdańskiej (POD ŁABĘDZIEM) Są to polskie
                  preparaty z Sycowa.Jest ich dzikie mnóstwo w buteleczce w związku z tym są
                  stosunkowo tańsze .Niższe potencje też tam możesz zakupić. Pytaj dalej jeżeli
                  masz na to ochotę.
                  • astria1 Virginia.... 22.10.04, 21:40
                    Maja, na Błoniu ul.Gałczyńskiego.(W tych aptechach nie ma leków z Sycowa)Wyższe
                    >
                    > potencje opłaca się kupować na Gdańskiej (POD ŁABĘDZIEM) Są to polskie
                    > preparaty z Sycowa.Jest ich dzikie mnóstwo w buteleczce w związku z tym są
                    > stosunkowo tańsze .Niższe potencje też tam możesz zakupić. Pytaj dalej jeżeli
                    > masz na to ochotę.

                    No nic... szczęściara z Ciebie wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr !
                    Szczeże mówiąć w mojej ulubionej aptece oddalonej ode mnie o 30 km :) czasem
                    bywają leki z sycowa a ja i tak zawsze jak jadę się "dotowarować" to najpierw
                    krzyczę o Sycowo - zresztą z ekonomicznego punktu widzenia naprawdę warto
                    zawsze sięgac po te leki bo wychodzą taniej chyba ze tez uda się komus dorwać
                    odpowiednik w wydaniu z DHU tam tez są maluśkę kuleczki :-)
      • virginia1 Re: beba2 - to znowu ja 26.10.04, 19:21
        Proszę bardzo te obiecane linki.
        A teraz dla Ciebie , beby, astrii i każdego kto będzie czytał trochę o
        przebiegu mojej kuracji.Do niedzieli wszystko przebiegało tak jak już pisałam.
        Wczoraj byłam znowu B.rozbita z b.obolałym kręgosłupem, kolanami i
        bioderkami.Wieczorem wróciło sławne już prawe uszko i migdał. Seduszko dzisiaj
        i wczoraj zachowywało się jak Pan Bozia przykazał.
            • virginia1 Re: Czy mogę 28.10.04, 21:59
              Jak już pisałam jestem w b. złym nastroju - i to nie pogoda.W krótkim czasie w
              najbliższej rodzinie zmarła 3-cia osoba, a 2-ga dość młoda ( z jednego
              domu).Czy łykając teraz już Natrium muriat. i Toberculine mogę czymś się
              wspomóc, żeby nie dostawać głupich myśli i powstrzymać bujną wyobrażnię.
              • beba2 Re: Czy mogę 28.10.04, 22:06
                Niestety nie radzę nic dodatkowo spożywać. Ewentualnie zadzwon do Tomka i go
                zapytaj co radzi. Bo może na przykład natrium wystarczy.
              • very_martini Re: Czy mogę 28.10.04, 22:15
                Łykaj, co Ci kazał, a natrium miewa działanie podobne do ingnatii, która jest
                podstawowym lekiem "na żałobę". Podobne - ale to nie znaczy, że sprawdzi się w
                tym przypadku, mam nadzieję, że Ci pomoże trochę
                Trzymaj się!

                16%VOL
                22%VAT

                • virginia1 Re: Baba i very_martini 28.10.04, 22:26
                  Diękuję bardzo.Będę się trzymać.Nic innego nie robię od śmierci męża ( 14 lat)
                  Nauczyłam się trzymać dla dzieci (były wtedy małe) i ludzi - ale myśli mam
                  durnowate mimo wszystko i nocki byle jakie.
                  Jesteście kochane.:):):)
                  Alina
                      • virginia1 Re: Baba i very_martini 09.11.04, 08:52
                        W wielkim skrócie, zaraz biegnę do pracy.
                        Pan homeop. zalecił dalej
                        1 dnia 2 razy dziennie Natrium mur. C200 raz Calium carb. C200 1 raz dziennie
                        2 dnia Arnika C200 , Agaricus C200 też 1 raz dziennie
                        Buziaki :):):)
                            • beba2 Re: Beba i very_martini 09.11.04, 19:05
                              Virdżinia ( ze tak powiem ). On ma naprawdę specyficzny sposób prowadzenia
                              terapii i nikt się tu nie będzie w to mieszał. Lepiej opowiedz jak to leczonko
                              dwusetkowe skutkuje.
                              • virginia1 Re: Beba i very_martini 09.11.04, 20:07
                                Wszystkie wiadomości z pierwszego okresu przekazywałam solidnie.Niczego (chyba)
                                nie pominęłam. Pózniej ( tak się złożyło) pisałam trochę mniej, ale teraz
                                skrobnę co i jak.( Tuberc. i Natrium mur.) Nie było tego zbyt wiele. Przeżyłam
                                noce, gdy pociłam się wprost niewyobrażalnie, byłam strasznie rozdrażniona,
                                niewałam jakieś surrealistyczne sny,wystąpiły b delikatne bóle żołądka- ale
                                nadal nie wiem czy to wynik działania leków, czy też przeżyć dnia codziennego,
                                których ostatnio los mi nie szczędził. (Dlatego też nie informowałam Was, bo
                                jakoś takoś trudno mi stwierdzić co to było.
                                Pan doktor powiedział ,że jest Ok i zapisał mi to co zapisał.
                                A teraz o autualnym stanie
                                uszko nie bola, mnigdał to i owszem cały czas czuję , a dokładniej jedno miejsce
                                na nim (czy w nim )Drugi mnigdałek ma jakowyś nalot czy cos podobnego, ale to
                                ponoć może być.
                                Sensacje serduszkowe uspokoiły się,a stawy i pozostałe kosteczki niestety starym
                                zwyczajem dokuczają, ale tu to już chyba tylko ortopeda i któś od kręgosłupów.
                                Prosiłam żebyście pytały co Was interesuje, - konkretniej tak, napewno odpowiem,
                                a tak jestem trochę w rozterce,.Nie chcę żebyście stwierdziły, że piszę o czyś
                                tak oczywistym,że aż wstyd itd. itd....:):)
                                Będę pisaLa, a Wy pytajcie :)))))))
                                  • beba2 Re: Beba i very_martini 09.11.04, 20:53
                                    Żryj, nie dyskutuj, :P
                                    Dobszsz...piekna relacja. Wazniejsze jest to, co Ty z siebie wykrzeszesz, a nie
                                    odpowiadanie na nasze pytania. My Cię chcemy po prostu poczytać. W terapii
                                    mieszać nie będziemy...ani mru mru :)
                                    • virginia1 Re: Beba i very_martini 09.11.04, 21:07
                                      tak bebuś. bede żarła i gadała, ale kochana ja też chcę z kolei poczytać Waszych
                                      streszczeń i innych mądruchnych wiadomości. Jak pisałam po wizycie całej rodziny
                                      u p. dr, nie mam many na książeczki do poczytania. Pplliisss :)::):):)
                                      • very_martini Re: Beba i very_martini 10.11.04, 09:03
                                        Weno Virginia, trochę lat w Tobie te wszystkie problemy siedziały, więc to nic
                                        dziwnego, że nie znikają tak od razu. Na pociechę mogę Ci powiedzieć, że ja po
                                        ostatnim natrium pociłam się jak ruda mysz dosłownie KAŻDYM porem ciała;)

                                        16%VOL
                                        22%VAT
                                        • virginia1 Re: Beba i very_martini 11.11.04, 13:18
                                          Dzięki, pocieszyłaś mnie, bo te moje poty, to nawet "ruda mysz" jest chyba
                                          lepsza. W nocy zmieniam kołdrę , i przesuwam się na drugą stronę łoża, bo
                                          wszystko dosłownie pływa i ocieka. Jak tak musi być-to OK.
                                          Słabo stukałam i pukałam, bo dzisiaj czuję nieśmiertelne ucho. Wydaje mi się że
                                          coś głupi okres wybrałam sobie nakurację.Trudno jednoznacznie stwierdzić , co
                                          jest co. Czy to infekcja, bo i pogoda wielce infekcyjna,, czy właśnie efekt
                                          działania lekó, gdyby nie ten bolący migdał to zapewne martwiłabym się wiele
                                          mniej.No ale cóż może faktycznie, jeżeli gardełko "pielęgnowałam" ponad 2 lata
                                          to i teraz mam za swoje. Cierp ciało jak Ci się nie chciało.( leczyć)
                                • astria1 Re: Beba i very_martini 09.11.04, 20:37
                                  to ja się zabieram za pytania :-)))

                                  >stawy i pozostałe kosteczki niestety stary zwyczajem dokuczają

                                  dokuczają tak samo czy lżej ?
                                  a stan psychiczny to własnie ta rozdeptana pieczarka ? a dokładniej jak się czujesz psychicznie ? a ogólnie ?
                                  Czy odczuwasz że psychicznie jest teraz lepiej pomimo że ciało mówi co innego ?

                                  pzdr

                                  anna
                                  • virginia1 Re: Beba i very_martini 09.11.04, 21:03
                                    astria1 napisała:

                                    > to ja się zabieram za pytania :-)))
                                    >
                                    > >stawy i pozostałe kosteczki niestety stary zwyczajem dokuczają
                                    >
                                    > dokuczają tak samo czy lżej ?
                                    dokuczają lżej tzn. w moim przypadku krócej .Nie trwa to tygodniami, a
                                    najwyżej kilka dni, poza kolanami, które już strasznie się buntuują przy
                                    schodzeniu ze schodów

                                    > a stan psychiczny to własnie ta rozdeptana pieczarka ?
                                    tak, właśnie jest
                                    a dokładniej jak się czujesz psychicznie ?
                                    Jestem mniej zmęczona psychicznie,było tak ,że miałam wrażenie,że dłużej już
                                    wszystkiego nie zniosę i będę zaklepywać kolekę do psychiatryka. Teraz to
                                    minęło, ale teraz zaczynam powolutku mówić gdy coś mi się nie podoba. Do tego
                                    czasu wiele rzeczy przemilczałam dla "świętego spokoju" Byłam zawsze (w opinii
                                    ludzi) niezwykle spokojna, ale ten spokój dużo mnie kosztował . Nadal jestem
                                    spokojna, ale jak pisałam-zaczynam mówić "nie". Fakt,że zaczynam mówić co i jak
                                    powoduje to, że po fakcie mam wyrzuty sumienia."Przecież mogłam ugryżc się w
                                    język, nie musiałam tego powiedzieć, teraz komuś może być przykro itd. itd"
                                    -błędne koło -i to jest ta rozdeptana Agaricus
                                    a ogólnie ?
                                    ogólnie tak jak pisałam .Martwiło mnie ucho, węzły chłonne i migdał. Ucho minęło
                                    całkowicie ( stut, puk w niemalowane). Węzełek zdarza się ze dokucza, a migdałek
                                    nadal duży, zaczerwieniony i bolesny w jednym miejscu ( nisko, w pobliżu żuchwy)
                                    > Czy odczuwasz że psychicznie jest teraz lepiej pomimo że ciało mówi co innego ?
                                    > dodam jeszcze, że minęła mi przeogromna gonitwa myśli, i przekonanie, że coś
                                    co mam zrobić jutro, ja muszę zrobić dzisiaj , "bo nigdy nie wiadomo co jutro
                                    się wydarzy," a w razie czego to ja już wszystko mam na ażur itd, itp.
                                    > pzdr
                                    > pozdrawiam i czekam na dalsze pytania
                                    Alina
                                    > anna
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    • virginia1 Re: Beba i very_martini 20.11.04, 19:21
                                      Popiszę trochę co u mnie .Otóż sprawa wygląda tak: niezmiennie jestem
                                      "naładowana" ,3-ci dzień boli mnie cóś na wysokości mostka.( nie serdecho)O
                                      dawien dawna na tej wysokości wyskakuje mi coś . Ma to miejsce gdy naprężę górną
                                      część ciała i wyciągnę ręce( zmiana poScieli, sięganie do stóp gdy siedzę np. na
                                      podłodze, wieszanie firanek itp.) Towarzyszy temu silny ból rozpierający, boję
                                      się wtedy oddychać - mam wrażenie że to cóś mi pęknie , jest to twarde .Po
                                      przyłożeniu dłoni, po jakimś czasie wyraznie robi chlub i wpada do środka.Po
                                      takim incydencie długo coś mi w tym miejscu pulsuje bardzo mocno ( jest widoczne
                                      przez bluzkę)Ponoć jest to jakowaś przepuklinka.Nauczyłam się żyć z tym i od
                                      dłuższego czasu nie dopuszałam do takiej sytuacji, a tu patrzcie? Teraz nic mi
                                      nie wyskakuje, ale ból jest praktycznie taki sam i trwa już 3-ci dzień, czy aby
                                      nie za długo???
                                      Następna informacja. Cztery tata temu potrącił mnie samochód(na przejściu i
                                      zielonym-cobyście sobie nie myślały, że guła). Utrata świadomóści, szycie
                                      główeńki itd.Do dzisia na lewej nodze mam bardzo widoczne "wspomnienia" na udzie
                                      ponoć mięsień oddzielił się od kości (???) - tak mówią doktory, a na łydce
                                      siniak i wielkie zgrubienie od kolana prawie do kostki. Sine to to i pośrodku
                                      bieluteńkie i zimniutkie i jakieś takie przelewające się pod paluchami. (pany
                                      doktopry nie wiedzą co to) Wczoraj stwierdziłam ,że to coś na łydce jest chyba o
                                      2/3 mniejsze- cudownie!!!a już polubiłam tą zmianę.
                                      Uszko nie boli 9puk,puk w niemalowane) migdał też tak cyrka 90% mniej dokucza, a
                                      węzełki też znacznie sympatyczniejsze.Czuję je tak średni raz na dwa dni. Ale za
                                      to teraz chrypie i skrzypie.
                                      Kostki nadal dokuczają - tak jak poprzednio pisałam, ale tu może tak już musi
                                      być??? Ogólnie jest OK :):):)

                                      Pozdrowienia
                                      Alina

                                      Co jeszcze Wam napisać ????
                                      Czy coś więcej znalazłó się o tym nieszczęsnym X-ray
                                      Sorki za haos, ale ostatni tydzień jestem bardzo zaganiana i "rozbiegana"-myślowo
                                        • virginia1 Re: Beba i very_martini 21.11.04, 16:26
                                          Ja też bardzo się cieszę. Za moją radość należą się Wam podziękowania. Martini
                                          skierowała mnie tu, Ty bebuśka wykazałaś się wielką mocą:):) i wyrzuciłaś mnie
                                          do pana dr.Wszystkie i wszyscy macie swój udział w mojej radości:):):)
                                          dzięki

                                          Alina
                                          Będę informowała dalej o postępie w leczeniu. Co u Fibry???.Uściskajcie ją.
                                          • virginia1 Re: kolejne leki 03.12.04, 20:39
                                            Zgodnie z obietnicą uprzejmie donoszę co mi zaordynował mój pan d. przez kolejne
                                            18 dni
                                            1 dzień
                                            Natrium Muriatricum C 1000 -wysokie, co nie???
                                            Calcium carb. C 200 b/z
                                            ZIZIA C 200 ( ja za pierwszym razem)
                                            2-gi dzień
                                            Chamomilla C 200
                                            Kalium carb. C 200

                                            Moje szmopoczucie jest takie jak opisywałam poprzednio. Dołączyły do tego ryki w
                                            każdej chwili i sytuacji. Nieważne gdzie i kiedy. Każdy powód jest dobry coby
                                            polać se fontanne łez. Innych zmian nie zauważyłam - póki co.
                                                  • virginia1 Re: kolejne leki 27.12.04, 20:33
                                                    Otrzymałam teraz Arnika C 10000
                                                    i Zizia C 1000
                                                    Tak pokrótce przedstawiają się moje "objawy"
                                                    Pierwszego dnia po zazyciu Natrium mur. C1000 byłam "pozbawiona sił i ducha"-
                                                    gąbka fizycznie i emocjonalnie. Sny zaczynają się pojawiać coraz częściej,
                                                    pamiętam je-ale znowu nic nadzwyczjango.
                                                    Być może po Chamomillce nie jestem już tykającą bombą- uspokoiłam się.
                                                    Gardło nadal nie daje powodu do ochów i achów. Prawy migdał nadal jest
                                                    powiększony , (bryłka niczym nie przypominająca migdałka) lewy jest jeszcze
                                                    upstrzony białymi "ziarenkami gorczycy" Na dzień dzisiejszy są dwa takie
                                                    ziarenka.Nadal przemiennie zdarza mi się chrypka i drapanie w gardełku.
                                                    Ucho prawe nadal odzywa się , a i węzełki chłonne nie są nic lepsze.
                                                    Bolą mnie wszystkie mięśnie i,kręgosłup i biodra.
                                                    Nie wiem czy jest to związane ze "sprawą"- jeenego dnia wystąpiło b.silne
                                                    pieczenie i łzawienie oczu połączone z wodnistym katarem.
                                                    Zapomniałam, każdego ranka z mojego nosa ścieka i wydmuchuję sporo przejrzystej
                                                    śluzowatej wydzieliny.

                                                    Od wczoraj jestem zainfekowana.Temperatura 38.6, katarzysko -przejrzysty
                                                    śluz(paskudne),leci praktycznie bez przerwy i okropny ból gardła ,jakby ktoś
                                                    tarką starł
                                                    Pan homeo nie pozwala brać żadnych leków na zbicie temperatury bububu, a ja
                                                    muszę do pracy bububu.Jak to pogodzić, poradzcie mądre głowy.
                                                  • astria1 Re: kolejne leki 27.12.04, 22:27
                                                    Virginia !! Tyle juz przeszłas i dałaś radę więc i teraz wytrzymasz !! Jak
                                                    bedzie Ci strasznie zle to zadzwoń do doktora, napewno uspokoi Cię...


                                                    trzymaj się !!
                                                    pzdr :-))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka