Dodaj do ulubionych

aparat staly, nowe zamki

03.01.04, 21:23
po roku noszenia ze wzgl. na niezadowalajace efekty bede miala przeklejane
zamki przy stalym aparacie ortodontycznym. mam pytania: w jaki sposob
odkleja sie zamki i zdejmuje klej z zebow, czy dwu-trzy-krotny zabieg tego
typu nie zniszczy mi szkliwa? czy tez zdazylo Wam sie po roku noszenia
takiego aparatu miec brzydka "fale" w buzi? moje zeby sie zsunely, aktualnie
mam korygowany zgryz (wyciagi pionowe), ale wciaz to nie to... prosze o
odpowiedz. (a moze na forum zaglada takze ortodonta?).
Obserwuj wątek
    • Gość: mika Re: aparat staly, nowe zamki IP: *.cudenver.edu 03.01.04, 23:09
      Czy mozesz mi odpowiedziec jak dotychczas mialas przymocowane te zamki? Nosze
      aparat od 3 tygodni i te zamki mam przyklejone do zebow. Nie mam pojecia jak
      bedzie wygladalo odklejanie i czy to nie zniszczy mi szkliwa. Niepokoi mnie
      to ,ze po roku noszenia aparatu jestes niezadowolona z efektow. Czy twoja wada
      zgryzu byla az tak powazna?
      • Gość: dolores do miki IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 04.01.04, 11:25
        Zamki sa zawsz przymocowane do zebow specjalnym 'cementem'. Ich zdejmowanie
        troche boli, ale szkliwa raczej nie niszczy. Zeby sa potem polerowane i nie ma
        sladu po kleju (przynajmniej u mnie tak bylo).
      • zosia55 Re: aparat staly, nowe zamki 04.01.04, 12:40
        mika,
        zamki mam przymocowane na taki specjalny klej, przyklejone sa do zebow, tak
        samo jak Ty to masz. tez mnie niepoki to, ze po roku noszenia (dosc bolesnego
        u mnie, niestety) jestem niezadowolona, moja wada to... hmm, zacytuje Ci moj
        wlasny liscik do pana orto na forum urody (nie odpowiedzial mi)

        "...do ortodonty trafilam, gdy moj lekarz na kolejnej kontrolnej wizycie
        zauwazyl, ze w gornej szczece zaczal sie "ruch" zebow (od wielu lat brakowalo
        mi gornej piatki), przy jednoczesny odslanianiu sie szyjek, no i rzeczywiscie
        zeby mnie bolaly. mialam zrobic zdjecie rtg, co tez uczynilam, no i wyszlo, ze
        nie wszystkie korzenie zebow sa na swoim miejscu, 3 z nich nachodzily na
        sasiednie, przez co je "wypychaly". gorna szczeka sie "rozregulowala", miedzy
        zebami powstaly szpary (nie razily jednak az tak mocno). lekarz wyslal mnie do
        ortodonty, ortodonta zalozyl aparat, takze na zeby dolne, zeby dopracowac
        zgryz (zdaniem pani byl sredni). zeby dolne naprawde byly w stanie dobrym, pod
        kazdym wzgledem (co potwierdzil ortodonta), aczkolwiek usunieto mi osemki,
        ktore siedzialy sobie gleboko w dziasle (o ich fakcie dowiedzialam sie, ze
        zdjecia).
        a teraz... teraz wyglada to wszystko nienajlepiej, dol krzywy, gora lekko sie
        zeszla, ale niezupelnie jest w linii, jedynki i dwojki pochylaja sie do
        srodka, w ogole zeby nie przylegaja do siebie calymi sciankami, tak jak
        powinny, ehh,
        szczerze piszac to tak mi jest..."

        na moja prosbe bede wiec miala przeklejone zamki na dole, od 4 do 4, i na
        gorze, od 4 do 5, i pewnie noszenie aparatu przez kolejny rok :(

        moze sie uzalam nad soba, ale nie widze takich efektow, jak sie obserwuje u
        ludzi noszacych aparaty stale, i chyba nigdy juz nie osiagne takiej urody
        zebow, jaka mialam kiedys :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka