Dodaj do ulubionych

badanie ogólne moczu a posiew

19.03.10, 10:49
witajcie, mam pytanie do osób, które już mają za sobą doświadczenie
z zakażenime ukł moczowego: czy badanie ogólne moczu daje zawsze
jasną odpowiedź czy jest zum czy go nie ma? chodzi mi o to czy jeśli
w badaniu ogólnyum moczu wszystko jest ok to czy mam robić posiew,
boję się sytuacji w której w badaniu ogólnym nic nie ma a posiew
wychodzi ecoli 10/6 - co może oznaczać zanieczyszczenie albo jakies
bzdury w laboratorium a dla mnie stres i dla dziecka niepotrzebny
szpital, tak własnie było w przypadku mojego 3ms synka,brak
gorączki, przybierał na wadze, jedynie niespojony był, badanie
ogólne moczu ok a w posiewie ecoli 10/6, został przeleczony w
szpitalu i teraz mam robić kontrolne badania moczu i stąd moje
pytanie
Obserwuj wątek
    • gusia210 Re: badanie ogólne moczu a posiew 21.03.10, 15:25
      wszystko zależy od stanu ogólnego dziecka i od tego jak został ten mocz na
      posiew pobrany.Bo jeśli do woreczka to wynik do wyrzucenia.
      • marrakuja Re: badanie ogólne moczu a posiew 14.04.10, 12:36
        dlaczego jak do woreczka to do wyrzucenia? przed chwilą zaniosłam
        mocz synka do laboratorium, na posiew, w woreczku....
        wczoraj w badaniu ogólnym wyszły dość liczne bakterie...
        pozdrawiam
        M.
        • katar.zynka Re: badanie ogólne moczu a posiew 14.04.10, 14:27
          nie pobiera się moczu na posiew do woreczka bo takie wyniki są
          obłożone dużym prawdopodobieństwem błędu - bakterie ze skóry itp. i
          taki wynik naraża dziecko na leczenie, które być może nie jest
          potrzebne
          na posiew pobiera się środkowy strumień mikcji do jałowego
          pojemniczna - najlepiej otwartego przed samym sikaniem dziecka -
          takie badanie jest najbardziej wiarygodne - nie jest to proste ale
          możliwe bo sami łapalismy tak mocz u dziewczynki w okresie
          niemowlęctwa

          pod tytułem forum są umieszczone linki gdzie jest dokładnie
          wytłumaczone co i jak - odsyłam to tej lektury

          • felka75 Re: badanie ogólne moczu a posiew 14.04.10, 20:48
            dlaczego nie pobiera się moczu na posiew do woreczka????przecież one są
            jałowe!!!jeżeli ujście cewki jest dobrze podmyte i dziecko szybko nasiusia to
            wynik moczu jest jak najbardziej wiarygodny>>>Cewnikuje się dziecko tylko wtedy
            gdy flora bakteryjna jest mieszana! To może świadczyć o błędzie ale nie musi!
            • katar.zynka Re: badanie ogólne moczu a posiew 15.04.10, 09:04
              to woreczka leci mocz z całej mikcji - na posiew pobiera się
              środkowy srumień bo na początku i na końcu mikcji często mogą iść
              bakterie mimo, że nie ma ich w moczu
              woreczek może się przesunąć, bakterie mogą się przedostać przy
              zdejmowaniu - napewno znają się też inne powody, poczytajcie stronę
              z topu forum
              nigdy nie używałm woreczka - nauczyliśmy się do pojemniczka
    • gusia210 Re: badanie ogólne moczu a posiew 17.04.10, 15:30
      forum.gazeta.pl/forum/w,22158,71795880,71795880,dlaczego_nei_nalezy_stosowac_woreczkow_.html?wv.x=2
    • katrina1984bielany Re: badanie ogólne moczu a posiew 21.04.10, 21:28
      Ja też wiele razy słyszałam, że wynik posiewu z moczu pobranego do
      woreczka może być niewiarygodny. Gdy byłam z dzieckiem w Szpitalu
      Wolskim i miałam olbrzymi problem z pobraniem moczu do kubeczka
      (córka miała rotawirusa, trudno było ją namówić do picia więc i
      rzadko siusiała, pozatym była niemowlęciem, a więc ciężko było
      uchwycić odpowiedni moment) zapytałam lekarza czy mogłabym użyć
      woreczka, jednak on kategorycznie zabronił. Więc od zawsze męczyłam
      się z kubeczkami. Jednak w lutym b.r. przy hospitalizacji córci (tym
      razem ZUM) znów miałam kłopot z pobraniem moczu (córka w wieku 2,5
      roku cofnęła się się do pieluch) Panie pielęgniarki same wyszły z
      inicjatywą podklejenia woreczka (oczywiście osobiście zdezynfekowały
      krocze i założyły woreczek). Myślę więc, że nie chodzi o sam
      woreczek (bo on jak wiadomo jest jałowy) ale o sposób jego założenia
      oraz oczywiście o higienę.
      Natomiast jeśli chodzi o zależność pomiędzy wynikiem badania
      ogólnego moczu, a potrzebą wykonania posiewu to mogę podpowiedzieć
      tyle, że córcia po pobycie w szpitalu przy ZUMie dostała zalecenie
      wykonywania raz w m-cu badania ogólnego oraz posiewu. Natomiast gdy
      udałam się do pediatry w przychodni, Pani doktor odmówiła mi
      wypisania skierowania na posiew, gdyż (jak stwierdziła) przy braku
      jakichkolwiek objawów ZUMu oraz przy braniu Furaginum wystarczy
      zrobić mocz ogólny, natomiast posiew w przypadku gdy wynik ogólny
      będzie wskazywał na zakażenie (czytaj: oszczędzanie na dzieciach).
      Od tamtej wizyty robię co miesiąc i badanie ogólne i posiew
      prywatnie.
      • madziulec Re: badanie ogólne moczu a posiew 21.04.10, 22:10
        Moj Misiek jest KLASYCZNYM przykladem, ze branie furaginy nie zapobiega
        zakazeniom ukladu moczowego.
        Misiek bral furagine bardzo dlugo i przez ten czas dosc czesto zdazalo mu sie
        miec zakazenia wlasnie bakteria e.coli, przy czym w antybiogramie wychodzilo, ze
        bakteria jest wrazliwa na furagine wink
        • katrina1984bielany Re: badanie ogólne moczu a posiew 21.04.10, 23:20
          Dlatego właśnie ja moją Zuzkę raz w miesiącu kontroluję na własny
          koszt smile czasem to rodzic lepiej od lekarza wie co jest dobre dla
          jego dziecka...
          • madziulec Re: badanie ogólne moczu a posiew 22.04.10, 09:33
            Ja bym az tak nie pisala.
            W koncu to lekarz jest lekarzem, a nie rodzic. I nie badzmy
            lekarzami dzieci.

            Ja mimo to, ze mog powiedziec, ze moja wiedza jest naprawde rozlegla
            i naprawde potrafilam rozmawiac bardzo czesto z lekarzami akurat na
            tematy urologiczno-nefrologiczno prawie jak rowny z rownym to NIGDY
            nie osmielilam si eleczyc mojego dziecka sama czy odstawiac lekow,
            podejmowac decyzji o nie braniu lekow itp.

            Musze przyznac, ze mialam zawsze i mam nadal ten komfort, ze mam
            lekarza na telefon, moge ZAWSZE zadzwonic, skonsultowac watpliwosci,
            dopytac itp. To jest takie moje "kolo ratunkowe" i "telefon do
            przyjaciela" zarazem, bo dr Rutka zna Misia od praktycznie urodzenia
            (prawie), wiec doskonale wie co i jak, wiec moze niektore rzeczy
            rzeczywisci ekonsultowac prawie wirtualnie. Poza tym ja moge objawy
            i wszystko opisywac faktycznie, bez specjalnych emocji itp. I oboje
            z panem doktorem wiemy jak to wszystko jest wazne do postawienia
            wlasciwej diagnozy.

            Ale to akurat ten konkretny przypadek, co nie znaczy, ze popieram
            ten sposob prowadzenia i leczenia dziecka.
            Bo jesli cos sie dzieje to wzywam lekarza do domu czy jade z malym
            do lekarza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka