Jeju, im więcej czytam forum, tym większy mętlik mam w głowie, dlatego proszę
o pomoc bardziej doświadczone mamy.
Jesteśmy dwa tygodnie po wykryciu refluksu u naszego 3 latka(2 stopień-
prawa, 4-5 lewa,diagnoza dwóch lekarzy). Dzięki forum moje dziecko ma
jeszcze nerkę, niestety już silnie uszkodzoną, małą i operacja jest
bezwzględnie konieczna. Wszelkie informacje na temat lekarzy znalazłam przez
Wasze forum i na nich się opieram. Jestesmy już zapisani na operację w
Dziekanowie, ale żeby mieć spokojną głowę odwiedziliśmy jeszcze CZD,gdzie
zlecili dodatkowe badania (robiliśmy cystografię i scyntygrafię, co doktorowi
Gruchalskiemu w zupełności wystarcza)odsuwając operację w daleką przyszłość
(zapisano nas na bad. urodynamiczne na 2 października, a na cystoskopię
miesiąc później

(Trzeci specjalista z kolei bezwzględnie zlecił urodynamikę
i zaprosił z wynikami na wizytę po swoim urlopie, dodając, że wtedy gdzieś
Wojtka wciśnie na operacje, bo wszystkie terminy ma zajęte do końca roku.I
znów operacja odpływa w mglistą przyszłość,choć nefrolog, który nas do tego
chirurga skierował, mówił, że teraz w zasadzie każdy tydzień się liczy.
Na dzień dzisiejszy jestem mocno skołowana, potrzebne jest to badanie, czy
też można operować bez niego? Dlaczego jest ono niezbędne dla jednego
lekarza, a drugi sobie radzi bez niego? Mam może to skonsultować jeszcze z
kimś innym? Poradźcie coś mądrego, bo osiwieję (już przez niewiedzę pediatrów
i moją własną dziecko ma chorą nerkę do końca życia

()