magdamroziuk
30.05.07, 17:32
Tym razem nie chodzi o moją latorośl, ale o mnie. Odkąd jestem w ciąży
zwariowałam na punkcie soku ze świeżych grejpfrutów, jak nie mam możliwości
wycisnąć, to piję 100% z kartonu. I po raz pierwszy w życiu mam zasadowe ph w
moczu. Czy to może mieć związek? Niby grejpfruty kwaśne, ale wyczytałam, że
pomagają odkwasić organizm - że ulegają takim przemianom przy trawieniu, że
działają w drugą stronę. Ale czy to działanie może "sięgać" aż do pęcherza?
Jak coś wiecie, to pomóżcie.
I łykam już sobie żurawinkę mojego brzdąca