matri_caria
18.07.12, 15:01
Właściwie powinno być "Kobieta na koniu", ale tak jakoś skoro uruchomiłam wątek kobiety z siekierą, to jakoś analogicznie to "z" mi się nasunęło. Do rzeczy.
Od jakiegoś czasu słyszę o kobiecie, która pomyka sobie konno po Dzierżoniowie. Na własne oczy widziałam ją raz, przejeżdżała koło Bricomarche. Najpierw nie mogłam uwierzyć, bo kobieta na koniu w środku naszego miasta, to niespotykany widok. Zaraz potem nasunęła mi się myśl - kto sprząta po koniu? A jeszcze później - dlaczego ta pani jeździ po chodniku? Znaczy tam jest ścieżka rowerowa, ale nie ma oznaczeń, że różne amazonki mogą sobie tamtędy pomykać.
Koleżanka powiedziała, że podobno można panią jeżdżącą po chodniku na koniu zgłaszać policji, bo pani może sobie jeździć, ale po jezdni.
PS Jeszcze sobie pomyślałam, że jakby jechała nago, to może coś kombinuje ze zmniejszeniem podatków;)