Dodaj do ulubionych

Kobieta z koniem

18.07.12, 15:01
Właściwie powinno być "Kobieta na koniu", ale tak jakoś skoro uruchomiłam wątek kobiety z siekierą, to jakoś analogicznie to "z" mi się nasunęło. Do rzeczy.

Od jakiegoś czasu słyszę o kobiecie, która pomyka sobie konno po Dzierżoniowie. Na własne oczy widziałam ją raz, przejeżdżała koło Bricomarche. Najpierw nie mogłam uwierzyć, bo kobieta na koniu w środku naszego miasta, to niespotykany widok. Zaraz potem nasunęła mi się myśl - kto sprząta po koniu? A jeszcze później - dlaczego ta pani jeździ po chodniku? Znaczy tam jest ścieżka rowerowa, ale nie ma oznaczeń, że różne amazonki mogą sobie tamtędy pomykać.

Koleżanka powiedziała, że podobno można panią jeżdżącą po chodniku na koniu zgłaszać policji, bo pani może sobie jeździć, ale po jezdni.

PS Jeszcze sobie pomyślałam, że jakby jechała nago, to może coś kombinuje ze zmniejszeniem podatków;)
Obserwuj wątek
    • voxave Re: Kobieta z koniem 18.07.12, 15:40
      Podaj dokładnie kędy ta kobieta konia wiedzie----chodzi mi o znakomity nawóz pod róże --takie końskie pączki :)
      Może ten koń coś upuści, a ja do nylonowej torebki pozbieram z radością wielką.
      • matri_caria Re: Kobieta z koniem 19.07.12, 10:33
        Nie wiem dokładkie, bo widziałam ją tylko gdzieś koło Bricomarche:) Może idź gdzieś, gdzie konie mają, to może trochę Ci zapakują na wynos. Pewnie tego dobra mają dużo ;)
    • sibeliuss Re: Kobieta z koniem 19.07.12, 10:38
      Może mylę się, ale czy ta pani Ci osobiście w czymś przeszkadza?
      • matri_caria Re: Kobieta z koniem 19.07.12, 16:02
        Mnie ona w niczym nie przeszkadza, dla mnie może jeździć, niech to robi w miejscach, w których może.
        Tylko nie robi tego w takich miejscach, bo słyszałam, że pani sobie pomykłała na koniu po boisku, na którym w piłkę tuż obok grały sobie małe dzieci, a nie wiem, czy to dla dzieci takie fajne, jak im piłka wpadnie w koński nawóz, już nie wspominając o tym, że koń się może spłoszyć.
        Więc niech ona sobie pomyka po tych jezdniach. Ja się samochodom w ruch na jezdniach nie wpycham i nie wędruję po ulicach, to niech ona nie jeździ i nie śmieci końskim nawozem po chodnikach:)
        • voxave Re: Kobieta z koniem 19.07.12, 18:31
          Marze o tym aby koń pod moim domem na mem trawniku zrobil porządna kupę.....:)pączkową.
          • sibeliuss Re: Kobieta z koniem 20.07.12, 08:45
            Dogadajcie się i polecisz z wiaderkiem tam gdzie Matua widzi stosy końskiego g.
            Ty będziesz miała nawóz, a ona uśnie spokojniej :)
            • mater.matua Re: Kobieta z koniem 20.07.12, 09:28
              Matua nie miała przyjemności zobaczenia ani Pani na wierzchowcu, ani "pączków" zostawionych przez tegoż. Za to od dzieciństwa Matua kocha wszystko, co z koniem się wiąże - także jego zapach w każdej postaci;)
              Jazda po twardej nawierzchni nie jest zbyt miła dla konia jeśli nie posiada on na kopytach specjalnej, gumowej nakładki amortyzującej wstrząsy. O tym wie każdy jeździec. Dlatego Pani Na Koniu często zbacza z asfaltowych dróg na tereny zielone. I jestem pewna, że jedzie na tyle ostrożnie, żeby nie sprowadzić żadnego zagrożenia dla innych użytkowników, a amatorów końskich "pączków" - jak widać - jest wielu wśród uprawiających kwietne ogrody:)
        • sibeliuss Re: Kobieta z koniem 20.07.12, 08:44
          Czyli jednak Ci przeszkadza, być może weszłaś kiedyś w końskie g. a może nawet koń na Ciebie coś zrobił. A może zwyczajnie nie lubisz koni. Ile tych końskich gówien leży na chodniku? Rozmawiał ktoś z tą kobietą?
          Nie jestem fanem hippiki, nie jeżdżę konno, ale tak się zdarzyło że mieszkam w pobliżu stadniny. Czuć konie - szczególnie w mgliste dni, czasami któryś nasra na chodnik (policja konna trzyma tam swoje konie). Powiem wprost - wole końskie niż psie. Koło mnie jest piękny las miejski i ogromny park, tam policja robi patrole konne i to bardzo popieram. Problem jest nie w koniach, a w tym że u nas chodników się nie zamiata. Jeden deszcz i problem spływa, a trawniki są bujne i zielone.

          A do czego chcę sprowadzić ten temat, że co raz częściej się usztywniamy w sprawach, które tak naprawdę mają bardzo małe znaczenie. Tracimy energię na duperele. Co Cie zgrzewa jakaś tam kobieta na jakimś koniu, bądź ponad to. Popatrz, są kwiaty, drzewa, ludzie, świat.
    • b.bujak Re: Kobieta z koniem 21.07.12, 15:13
      he, he... mój mąż właśnie mi pokazywał zrobione pare dni temu zdjęcie z okna swojego biura; na zdjęciu chyba z pięć koni z jeźdźcami :)
      gdybym ciągle mieszkała w Dzierżoniowie to może by mnie dziwił taki widok, ale tu, gdzie mieszkam teraz to się zdarza, że się ktoś ze stadniny zapuści w tereny bardziej miejskie...
      gdzie to ja te końskie odchody widziałam ostatnio??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka