Dodaj do ulubionych

Klasy integracyjne a szkoły specjalne

21.08.06, 18:29
Witam, od paru lat jestem pracownikiem szkoły specjalnej.
Od ładnych paru lat polska oświata lansuje tzw. klasy integracyjne.
Mam wyjątkowo mieszane uczucia dotyczące tego rozwiązania i przychylam się
raczej do pewnego zdania wygłoszonego przez (niepamiętam kogo, ale to ktos
znany był :) parafrazując brzmiało ono mniej więcej tak :"Nauczanie
integracyjne tam gdzie to możliwe, nauczanie specjalne tam gdzie to konieczne"
Osobiście znajome nauczycielki, które obdarzono owymi klasami integracyjnymi
mówią o bardzo różnym poziomie dzieci i także o różnym ich wpływie na całośc
klasy.
Jakiś czas temu przeczytałem artykuł po którym ręce mi opadły. Otóz artykuł
ten opisywał klasę integracyjną, gdzie dzieci pomagały lub wręcz wyręczały
chłopca z upośledzeniem w wykonywaniu zadań, a Pani dyrektorka achy i ochy
wypowiadała. przecież takie dziecko, nic już samo nie zrobi...
Wydaje mi się, że dzieci do klas integracyjnych powinny byc starannie
dobierane (w zasadzie powinno wyłączyć się tu władztwo rodziców w tej
sprawie, zresztą podobnie jak kierowanie na badania). W zasadzie nie widze
większych problemów z funkcjonowaniem dzieci upośledzonych ruchowo, ale z
dziećmi z zaburzeniami umysłowymi czy upośledzone umysłowo to już kwestia
wymagająca indywidualnego podejścia- czyli wyjścia poza lczby, czego nasza
oświata mimo szumnych haseł jakoś nie może przełknąć...
Jakie jest Wasze zdanie, jakie macie wrażenia na ten temat, czekam na Wasze
opinie.
Obserwuj wątek
    • rom50 Re: Klasy integracyjne a szkoły specjalne 21.08.06, 19:43
      Całkowicie się z tym zgadzam.
      Klasy integracyjne są dla dzieci z różnymi dysfunkcjami, np niedowidzące, niedosłyszące, z porażeniem mózgowym, rozczepem kręgosłupa itp, ale z normą intelektualną.
      Dzieci z obnizona sprawnoscia intelektualną powinny znaleźć się w szkole specjalnej. Powód jest prosty. W klasie integracyjnej realizowana jest podstawea programowa bez dostosowań, bo jak funkcjonować ma kasa, w której realizowany jest różny poziom nauczania. Poza tym dziecko uposledzone szybko się zorientuje, że inne dzieci w klasie podążają z materiałem do przodu, a ono drepce w miejscu.Przecież nauczyciel wspomagający nie ma możliwości mu pomóc, tym bardziej, że musi pomóc dziecku niedosłyszącemu, z ADHD itp.Sytuacja taka powoduje, że zamiast, zgodnie z zasadami budzenia u upośledzonego umysłowo wiary we włsne siły, działamy dokładnie odwrotnie.Tak czy inaczej, ktoś w takiej sytuacji ucierpi, albo dzieci prawidłowo rozwinięte intelektualnie, albo, co jest wiecej jak pewne, dzicko niepełnosprawne intelektualnie.
      • rita78 Re: Klasy integracyjne a szkoły specjalne 22.08.06, 10:38
        witam..pracuje jako pedag. specjalny wlasnie w klasie integracyjnej i niestety
        musze przychylic sie do zdania przedmowcow jesli chodzi o nauczanie w ramach
        takiego zespolu dziecka z uposledzeniem intelektualnym. Mam w klasie
        m.in,takiego chlopca i choc jest to wspanialy dzieciak i swietnie sie z nim
        pracuje nie ma mowy o integracji..pracuje w zasadzie indywidualnie, wymaga
        stalego wsparcia z mojej strony, zupelnie innego programu i toku lekcji.
        Niestety praca z nim jest tak absorbujaca ze w zasadzie nie starcza mi czasu na
        pomoc innym dzieciom objetym ontegracja ( tym z norma intelektualna) a przeciez
        nie tak ma wygladac integracja. W chwili obecnej poziom rozwoju tego dziecka
        znajduje sie na etapie 4-5 latka ( a jest starszy od rowiesnikow o rok) i jego
        nauka jest w zasadzie indywidualnym tokiem nauczania prowadzonym w warunkach
        zespolu klasowego a przeciez nie o to chodzi w integracji. Pomijam fakt ze i on
        i pozostale dzieci widza te znaczaca roznice ( choc staram sie go wciagac do
        wszystkich zadan klasowych) jednak mysle ze dziecko z uposledzeniem ( dodatkowo
        bardzo zaniedbane przez srodowisko rodzinne) lepiej by sie czulo w warunkiach
        szkoly specjalnej. A tu mimo wspanialej atmosfery z czasem bedzie w nim roslo
        poczucie bycia gorszym, slabszym itd...a nie o to chodzi w integracji...
        • alinavolvo Re: Klasy integracyjne a szkoły specjalne 24.08.06, 19:41
          Nie jestem pedagogiem specjalnym ale ucze dzieci ze specjalnymi potrzebami (mam
          je tylko raz a tyg). Osobiscie uwazam, ze taka lekcja integracyjna od czasu do
          czsu moze byc pomocna ale jedynie gdy jest to dorazne np. raz w tyg. Tez mysle,
          ze taka klasa integracyjna "caloetatowa" jest nieporozumieniem :( Oprocz wyzej
          wymienionych problemow mozna czesto doliczyc zfrustrowanego i besilnego
          nauczyciela.
          • kaha1 Re: Klasy integracyjne a szkoły specjalne 25.08.06, 08:57
            w mojej szkole dzieciaki z lekkim upośledzeniem (dwóch chłopaków) praktycznie
            przewodzili klasie - byli mocno osadzeni w klasie, choć uczyli się z innych
            książek to fizycznie byli bardzo sprawni. Koledzy ich lubili (to wszystko na
            etapie gimnazjum). Uważam, że dla nich szkoła specjalna byłaby wielkim
            nieporozumieniem. Ale są dzieci jak te opisane przez was
            (określenie "upośledzenie lekkie" niestety nic nie mówi o możliwościach
            dziecka) i te dzieci męczą się w integracji. Ale nic nie jest takie "czarno -
            białe". Nie można powiedzieć, że żadne upośledzenie nie nadaje się do
            integracji, bo to nie prawda.
            • radekzbroda Re: Klasy integracyjne a szkoły specjalne 25.08.06, 11:11
              No właśnie całkowicie się zgadzam :)
              Daltego tak podpieram się hasłem "Integracja tam gdzie to możliwe, nauczanie
              specjalne tam gdzie to konieczne" :)
              Tylko kiedy nasi władcy oświatowi dojrzeją do pomysłu by przed zapisaniem
              dziecka do klasy integracujnej odpowiednie organy przeprowadziły badania
              dziecka i orzekły czy ma sznse na poradzenie sobie w klasie integracyjnej czy
              nie. U nas zrobiono z tego szopkę, umknął gdzieś sens integracji i nauczania
              specjalnego... a tracja na tym dzieci i te upośledzone i te w normie.
              Takim przypadkom jak twoji uczniowie moge tylko przyklasnąć i trzymac kciuki za
              resztę dzieci :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka