Dodaj do ulubionych

o profesorach i studentach

05.01.05, 19:57
patrz portal www.nauka-edukacja.p4u.pl
co o tym sadzicie
Obserwuj wątek
    • anaiss Re: o profesorach i studentach 05.01.05, 21:29
      ja ani student, a profesor tym bardziej :-)))
      zajrzę jak znajdę chwilkę
      • naata Re: o profesorach i studentach 06.01.05, 00:01
        Witaj Gaja i dzięi za stronkę, zawsze to dobrze coś ciekawego przeczytać, choć i
        ja ani student ani (nic) z branży ;))) Wpadłam na ciekwy artykuł "Moje powroty"
        zdaje się, że taki był tytuł, bardzo ciekawy, polecam.
        Czy, Ty, Gaia, wywodzisz się z akademickiego grona?
        Pozdrawiam
        nata
        • chetor Re: o profesorach i studentach 06.01.05, 08:33
          Witam Gaję, chociaż załążony wątek wygląda mi trochę reklamowo-spamowo.
          Zobaczymy czy pojawisz sie powtórnie.
          Podkreślana "Niezależność" w nazwie nie świadczy o faktycznej niezależności.
          Pzdr
          • toja50 Re: o profesorach i studentach 06.01.05, 15:34
            Pozdrawiam " naukowcow "
    • toja50 Re: o profesorach i studentach 18.01.05, 10:07
      To ja moze o uczniach, a w szegolnosci o studniowkach. Tak obserwuje ubiory
      naszych kochanych maturzystek na studniowkach i obawiam sie czy naszym wnuczkom
      juz tylko stringi nie zostana na wyjscie. Zgroza, niektore panny nie maja
      umiaru a moze nie ma im kto zwrocic uwagi? Potem sie nie dziwmy, ze mlodziez ma
      inne priorytety. Moze troche stara jestem i sie nie nadaje na te czasy, ale co
      bedzie dalej? Martwie sie.
      • carrissimus1 Re: o profesorach i studentach 18.01.05, 12:53
        toja mam ten sam problem. Też martwię się :))). Dajmy im spokój, powspominajmy
        nasze studniówki, ale to były czasy !
        • naata Re: o profesorach i studentach 18.01.05, 18:08
          ...he he, kiedy nosiłam mini, moja babcia odmawiała za mnie litanię ;-))))
          Osobiście rozumiem młodziez i jestem dość tolerancyjna, ale niektóre rzeczy i
          mnie szokują, czy to, jednak, tylko różnica pokoleń?
          • parkowy Re: o profesorach i studentach 18.01.05, 21:28
            Kiedyś obiecałem sobie solennie,moje dzieci nie będą miały zrzędzącego staruszka.Jak na razie trwam w postanowieniu,choć ciężko mi idzie.:)
            • toja50 Re: o profesorach i studentach 18.01.05, 22:00
              A my mamy dosyc grzeczne dzieci,ogolnie rzecz ujmujac, prosze o tym nie
              zapominac, bo to baaaaardzo istotna sprawa. Inaczej bys nie zrzedzil, Parkos,
              tylko przylal solidnie i basta.Spodniczkowe mini to mini, ale ostatnio super
              modna super ekstra mini gora, Naata! to juz nie jest roznica pokolen, o nie, to
              cos znacznie wiecej.
              • chetor Re: o profesorach i studentach 19.01.05, 13:19
                Też próbowałem i próbuję nie zrzędzić, ale wszystko ma swoje granice. Pewnie, że
                moje prywatne, ale są. Tak mnie wychowano.
                • naata Re: o profesorach i studentach 19.01.05, 17:12
                  Jak zawsze, mamy podobne zdanie, całe szczęście, że nie muszę zrzędzić, to chyba
                  wyjątkowe szczęście, za Toją powtarzam, że mamy dobre dzieci. A małe zrzędzonka?
                  jasne, bez tego ani rusz, jak to w życiu, na mnie tez kiedyś zrzędzono he he he
                  • toja50 Re: o profesorach i studentach 19.01.05, 21:48
                    A na mnie jeszcze zrzedza, nieraz sie zastanawiam ile to ja mam juz lat, ze
                    jeszcze musze sluchac hehehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka