Dodaj do ulubionych

Policja na Kebabie

21.12.06, 19:57
Od jakiegoś czasu obserwuję stojące radiowozy przy ul. Kos. Gdyńskich i
Mickiewicza i policjantów zajadających sie kebabem. Nic dziwnego, że potem
mają duże brzuchy, ale nie godzę się aby za moje podatki jeżdzili na żarcie, a
kiedy ich potrzeba to radiowóz dojeżdża w 50 minut!!!Zdążą mnie zabić ,
zgwałcić i obrabować a ciało wrzucić do Wisły. Jestem tym zbulwersowany, do
diabła z taką policją.
Obserwuj wątek
    • sto100 Re: Policja na Kebabie 21.12.06, 20:10
      od lat to samo głoszę, wszędzie. Jako podatnik mam prawo. Jako obywatel także.
      I napewno nie pódę do policji pracować, chociaż powinno im na tym zależeć. Nie
      będę ich zmieniać, bo jak? Obywatelu zrób sobie dobrze sam, przecież wiesz o co
      w tym życiu chodzi, jak dawniej śpiewał poeta. Ale może będzie to toczący się
      kamyk?
    • kirke18 Re: Policja na Kebabie 22.12.06, 09:14
      Nie chcę nikogo usprawiedliwiać, ale nie znasz faktów, a się pienisz. Ci
      policjanci mają ciężką służbę pracując na ulicy. Mają prawo do ciepłego
      posiłku. Za każdym razem muszą meldować się oficerowi dyżurnemu na ile i gdzie
      schodzą ze służby.Tak więc nie denerwuj się, że widzisz "policjantów
      zajadających sie kebabem. Nic dziwnego, że potem mają duże brzuchy, ale nie
      godzę się aby za moje podatki jeżdzili na żarcie"... zapewniam Cię, że nie za
      Twoje podatki jedzą. To, że czas od zgłoszenia interwencji do jej podjęcia
      przez policjantów jest tak długi zależy od tego, iloma radiowozami dysponuje
      dyżurny oficer, i zapewniam Cię nie chciałbyś być w jego skórze, kiedy musi
      osądzić dokąd najpierw wysłać wolny radiowóz. I nie chciałbyś wiedzieć ilu w
      danej chwili policjantów czuwa nad całym Grudziądzem i okolicą. I z pewnością
      nie chciałbyś ich poborów w zamian za użeranie się z maginesem, który jadnak
      najczęściej jest ich "klientelą"... Poza tym wszędzie pracują ludzie, lepsi,
      gorsi..., być może widzisz obiboków , a oceniasz całą policję...tak się nie
      robi.
      Dodam, że nie jestem policjantką.
      Życzę więc odrobiny wyrozumiałości dla tych chłopaków, no i żądań o lepszą
      policję nie do policji, a do organów właściwych -m.in. ministra Dorna.


      • chetor Re: Policja na Kebabie 22.12.06, 10:19
        Spokojnie, każdy medal ma dwie strony ;-)
        Gliną nie jesteś, ale "czuć" mundur w pobliżu ;)

        A przykłady idą z góry:

        wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=50316&wid=8655106&rfbawp=1166779048.060
        • kirke18 Re: Policja na Kebabie 22.12.06, 12:01
          noooo nie ukrywam, ale z drugiej strony- mój ojciec był prawdziwym
          przedwojennym ułanem, jakże mogłabym sie oprze? ;-)))))))))
          • naata Re: Policja na Kebabie 23.12.06, 23:17

            kirke18 22.12.06, 12:01 + odpowiedz

            noooo nie ukrywam, ale z drugiej strony- mój ojciec był prawdziwym
            przedwojennym ułanem, jakże mogłabym sie oprze? ;-)))))))))
        • gologolo Re: Policja na Kebabie 22.12.06, 20:05
          Nie pienię się ,tylko bulwersuję. I jeżeli umiesz czytać dokładnie tekst, to nie
          napisałem, że jedzą za moje, ale jeżdżą na benzynie za pieniądze podatników
          radiowozami za pieniądze podatników itd. Nie życzę Ci krzywdy na ulicy i
          oczekiwania godziny na radiowóz!!! Pozatym to służba , a nie zabawa i nikt ich
          do pracy w policji nie zmusza. Mogą przecież wyjechać do Anglii, tyle ,że tam
          żaden funkcjonariusz się tak nie zachowa. Bo służą Anglii i JEJ KRÓLEWSKIEJ
          MOŚCI. W Polsce odwalają robotę, bo lepszej nie umieją znależć .

          Jak się nazywa córka PSA?

          • kirke18 Re: Policja na Kebabie 28.12.06, 09:11
            To pytanie
            "Jak się nazywa córka PSA?"
            jest poniżej jakiegokolwiek poziomu dyskusji... więc więcej nic nie napiszę do
            pana G. Uaważam, że próbował mnie obrazić, ale nie udało się...
            Jeśli chodzi o szczegóły to szczęnię psa płci żeńskiej to SUKA.
            A co do mojego ś.p. Ojca, wspomniałam, że nosił mundur i to nie byle jaki, więc
            mam w genach pociąg do munduru. Jestem żoną policjanta i jestem z tego dumna, a
            konkretnie z mojego męża i Jego pracy. Pracuje bardzo ciężko i świetnie
            wypełnia swoje obowiązki. I na pewno nie widzisz Go jak obżera się kebabem.
            A co do pracy policjanta w Anglii to tam za takie słowa o policjantach nieźle
            się można narazić. Tam policjant na ulicy nawet nie ma broni, bo ma takie
            poważanie społeczeństwa za to komu i jak służy. Tam z pewnością nikt nie używa
            policjantów do podkarmiania posłów czy urzędników w podróży służbowej. Nikt by
            nie śmiał.Eeee, szkoda gadać. Mam swoje zdanie o wszelkich służbach miejskich w
            GHrudziądzu i okolicy, wiele lat o nich pisałam i mówiłam, a za publicystykę
            prawną dostałam nagrodę Gazety Prawnej i nie tacy jak G mnie oceniali.
            • chetor Re: Policja na Kebabie 28.12.06, 09:19
              Wiedziałem, że to pytanie wywoła emocje, ale łudzę się, że nie o to Golo chodziło.

              No to fajnie, ze pewną stronę medalu reprezentowaną FG ;-)

              "Pracuje bardzo ciężko i świetnie wypełnia swoje obowiązki." - takie
              stwierdzenie wywołuje logiczny wniosek, że pracujecie razem, bo skąd byś mogła
              wiedzieć jaki z niego dobry pracownik? :)))
              Pozdrawiam
              • kirke18 Re: chetorku :-) 28.12.06, 09:39
                ...pracuję obecnie w prywatnej firmie, która nie ma nic wspólnego ze służbami
                miejskimi ;-), a Jego pracę oceniają Jego współpracownicy, którzy często mówią
                mi wprost, że jest świetnym fachowcem. Poza tym do domu ,kiedy nie ma służby
                często dzwonią o poradę jak zrobić to czy tamto, jakie paragrafy powinny być
                zastosowane itd. A i na kolejnych szkoleniach jest b. dobrze oceniany...
                zapewniam Was, że jest wielu takich policjantów, nie tylko On :-)
                • chetor Re: Kirke :-) 28.12.06, 11:07
                  Dlaczego jesteś trochę przewrażliwiona na punkcie pracy Twego męża? Przecież to
                  nie żadne hańbiące zajęcie. Bronisz go niczym lwica, a przecież nikt mu nie
                  dokopuje :)
                  Znam parę glin z tutejszej komendy, ale jednemu to na pewno nakopałbym do d-y. i
                  wywalił ze służby na zieloną trawkę, na dodatek dość wysoko postawiony. Mam
                  nadzieję, że to nie Twój ;)
                  • kirke18 Re: Kirke :-) 28.12.06, 11:29
                    masz rację, jestem wrażliwa na tym punkcie, ale wkurzają mnie ignoranci, którzy
                    o tej pracy nic nie wiedzą, ale "znają się" jak nikt. Podjeżdżają służbowym
                    samochodem... może dlatego, że są w rejonie, przecież nie będa zjeżdżać, aby
                    zjeść kanapkę na Chełmińską, skoro pełnią służbę w centrum. Mają prawo do
                    kilkudziesięciominutowej przerwy i ciepłego posiłku podczas służby, kiedyś
                    mieli kasyno, teraz nawet bufetu w komendzie nie mają. Ale ludzików bardzo
                    boli, kiedy ich widzą jedzących, to samo było na stacji benzynowej, kiedy
                    podjeżdżali na herbatę. Pewnie, że wszędzie są leserzy, a im wyżej tym gorzej,
                    sama wielu znam -nie lubię i nie bronię. Jakby za każdym razem kiedy mają
                    napisać notatkę ze zdarzenia (a muszą prowadzić je na bieżąco) albo kiedy mają
                    uzasadnioną przepisami przerwę zjeżdżali na Chełmińską byłby raban, że marnują
                    pieniądze podatników.Ale wierz mi, byłam jako kurator świdkiem takich
                    interwencji (np. w dawnym internacie rolnika), że w tydzień nie mogłam dojśc do
                    siebie, a oni z tej interwencji jechali na kolejne, i kolejne, z pewnością nie
                    milsze. Brrrr... Pewnie, nikt im nie każe pracować w Polsce, ale kto zgasi
                    światło?
                • vampirrr ciekawe, kirke, rzeczywiscie ciekawe: 28.12.06, 19:50
                  pracujesz dla prywatnej firmy i pracujesz jako kurator... czy ja tez nie
                  potrafie czytac? na marginesie: jak dlugo Twoj maz wykonuje juz te
                  odpowiedzialna prace?
                  (czy jestem moze zbyt wscibski?)

                  v.
                  • kirke18 Re: ciekawe 02.01.07, 08:52
                    ...pracuję jako kierownik ds... w prywatenj firmie i społecznie (czyli nie
                    zaarabiam na tym pieniędzy) jako kurator. Mąż ma dwadzieścia lat pracy,jest
                    oficerem. Czy wątpisz w to o czym piszę? ;-)Cieszę się, że odezwały się także
                    rozsądne głosy. Acha, założyciel wątku jest po prostu rozżalony na całą
                    policję, bo go napadnięto... współczuję.
            • cherie85 Re: Policja na Kebabie 08.01.07, 21:52
              eh !! jak tego slucham to az mi sie chce krzyczec!!! co za ludzie moga tak pisac
              o policjantach?!!

              Ja rozumiem ze kazdy ma swoje racje...ale tak moze napisac tylko taka osoba,
              ktora nie zdaje sobie zeilonego pojecia o 1 dniu policjanta!! szczegolnie z
              prewencji!! nie wyobrazaja sobie ze to moze byc ich jedyny posilek w ciagu dnia-
              bo sluzba czsami sie tak uklada ze sa caly dzien w pracy-!! wole isc na miasto
              zjesc cos co ladnie pachnie i jest goraco niz np ochydne obiady
              stolowkach-zreszta by nie mieli czasu zejsc na przerwe i wrocic w rejon!!

              Ale ich to nie obchodzi!! ze chodza uzerajac sie z bezmozgowcami na ulicach..
              chodza czesto -jak zle pojdzie - 8 godz w pracy ...!! 8 godzin sa na nogach!
              przychodza do domku zmeczeni i nie mysla o niczym zeby isc odpoczac!!

              nie rozumiem tych ludzi!! nigdy nie bylam zwolenniczka policji ani nie bylam w 1
              szeregu tych ktorzy na nia rzucali obelgami!

              Jestem obiektywna w tym co mowie! nie mowie ze wszystko w policji jest idealne!
              ale z to nie mozna obarczac funkcjonariuszy tylko organy rzadowe ze mamy w
              Polsce takie a nie inne prawo!!! Ono wlasnie blokuje wiekszosc mozliwosci!

              gdyby tlumaczyc to jak wyglada-niby z wlasnej woli- 1 dzien policjanta!! milion
              decyzji i czasami tragicznych .. jak to mowila kirke.. kogo wyslac w jakie
              miejsce.. kto jest bardziej potrzebujacy... majac 1 radiowoz i 5 wiosek i jedno
              miasto wojewodzkie... majac 1 radiowoz-powtorze-... dokonajcie sami wyboru.

              Nie bede sie bardziej rozpisywac bo i tak tego nie zrozumiecie..
              a jesli policjaci sa grubi... to tak samo jak lekarze..murarze.. itp... to jest
              cecha czlowieka a nie "zawodu" !!

    • gologolo Re: Policja na Kebabie 22.12.06, 21:14
      i jeszcze dzisiejsze "Wiadomości", ONET, teraz pierwsza strona GAZETY... super
      ta nasza policja. Zepsuta od góry do krawężnika. Chyba, że krawężnik taki stary
      niemiecki i granitowy...
      • toja50 Re: Policja na Kebabie 22.12.06, 21:43
        Ale sie Kirke wpienila, ale golo ma racje, kolo mnie tez podjezdzaja
        radiowozami po kebaba hehe, nic dla nich wtedy nie istnieje,tak wp,,,,,aja:-)
        hehe ale podjezdzja rowniez karetki pogotowia i nasza kochana straz miejska.
        Jeszcze tylko strazy pozarnej nie widzialam. No i tak to jest. Kiedys to byly
        sluzby, bo dzisiaj nie mozemy tak powiedziec. pozdrawiam
        • gologolo Re: Policja na Kebabie 24.12.06, 10:21
          ale chyba nie chodzi o ułanów i czołgistów tylko o POLICJĘ!!! Czy wymagam za dużo?
          Z zasady policjant na służbie ma wiele praw, ale też OBOWIĄZKÓW. Z pewnością nie
          zalicza się do tego wpieprzanie kebabów, kiedy ludzi biją ,okradają, a kierowcy
          jeżdżą po nalewce.Oby nie dostali dyspepsji jak Prezydent.
    • specjaljasny Re: Policja na Kebabie 27.12.06, 20:54
      a czym sie rozni przerwa w pracy na kebab od przerwy na pisanie na forum? tym,
      ze tego drugiego nikt nie widzi. nie moge tylko zrozumiec, co oni robia na
      kosynierow, bo tam kebab beznadziejny.
      gologolo, skad ta dziwna mysl o zgwalceniu, skoro jestes facetem? marzenia
      podswiadomosci?
      • toja50 Re: Policja na Kebabie 27.12.06, 21:10
        A ktos tu pisze z pracy?
    • mrlusiek wolę najedzonego policjanta ! 28.12.06, 10:03
      jeść muszą, najedzony łagodniejszy, a jak trzeba silniejszy
      • gologolo Re: wolę najedzonego policjanta ! 28.12.06, 10:39
        a ja skutecznego, który nie spieprza przed karkami!!!
      • smurawsky Re: wolę najedzonego policjanta ! 04.02.07, 23:20
        widać że znasz się na rzeczy
    • sto100 Re: Policja na Kebabie 28.12.06, 11:11
      to sobie pogadaliśmy na temat.Zdaje się, że była mowa nie o przerwie śniadaniowej,
      tylko o czymś innym. Gdy byłam pierwszy raz w Niemczech ze zdziwieniem patrzyłam
      na pracę policjantów, dziedziniec komisariatu ogrodzony lekkim płotem, wszystko
      widać, ludzi, sprzęt, ćwiczenia. To nie jest tajemnica państwowa? Nie, mówili,
      to dla naszego bezpieczeństwa, mamy prawo wiedzić na co idą nasze podatki, jak
      są przygotowani, państwo stzeże obywateli, po to są podatki. A u nas władza.
      Tłumacz, że nie, nie władza. I nie po to, aby spragnionemu urzędnikowi przynosić
      kanapkę. No może to ostatecznie uczynić urzędnik kolega z ministerstwa.
      Policjant nie. Poprostu nie.I na ten kebab też służbowym samochodem nie. I
      karetką ratunkową też nie. A kanapkę poprostu można z domu i wcale nie jest do
      tego potrzebna żona albo mama.
      pa,pa
      • naata Re: Policja na Kebabie 28.12.06, 11:35
        Nikomu kebabów nie żałuję, ale rację ma Stówka!
        Na służbie, na jedzonko tylko do własnej stołówki - kantyny.


        naata
        • gologolo Re: Policja na Kebabie 28.12.06, 12:00
          i tu zgadzam się z moimi przedmówcami, natomiast nigdy z żoną burka zza biurka..
          chyba już nie tak obrażliwie, co?
        • kirke18 Re: Policja na Kebabie 28.12.06, 12:48
          ... czy ktos dokładnie czyta co ja piszę? W poście powyżej jest, że nie ma
          żadnej kantyny, kasyna ani niczego podobnego dla policjantów w Grudziadzu. Nie
          ma takiego miejsca gdzie mogliby zjeść posiłek na przysługującej im przerwie. A
          jako kurator nie spędzam więcej czasu za biurkiem niż to jest konieczne do
          napisania sprawozdań do Sądu.
          • naata Re: Policja na Kebabie 28.12.06, 13:25
            Nie chodzi przecież o policjantów grudziąddzkich.
            Chodzi o to, by pracownik policji, służb wszelakich był traktowany z szacunkiem!
            My za to płacimy i ma byc jak powinno!
            To źle, że nie ma stołówki ani kantyny! Czas policjantów jest zbyt cenny by
            szastać nim na szukanie jedzenia.
            Ale my to se możemy.. pogadać, najwyżej.

            a przykład idzie z góry!
            www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2006122802
            i od tych wieśm(n)iaków, porządki należy porobić.
            • gologolo Re: Policja na Kebabie 28.12.06, 14:33
              Policja na ulicę , a nie za biurka grzać dupcie i buszować po sieci, pani
              kurator. Zza biurka nie będzie porządku. I nie mam szacunku dla burka zza
              biurka, a niedługo stracę dla tych na ulicy , bo ich nie ma gdzie potrzeba.
              Tylko na kebabie. A nie łaska kanapeczki z domku ...Wtedy nikt by się nie czepiał.
              • toja50 Re: Policja na Kebabie 28.12.06, 15:27
                Po nowym roku proponuje spotkanie i obgadamy to dokladnie i dokumentnie. Bo
                niby wszyscy mowia to samo, ale tak jakos inaczej:-) a najlepiej jesc w domu,
                najsmaczniej i najzdrowiej. Pozdrawiam
              • smurawsky Re: Policja na Kebabie 04.02.07, 23:23
                nie stać cię na kebaba i żal dupę ściska!!?
    • specjaljasny Re: Policja na Kebabie 28.12.06, 18:41
      policja ma swoj adres mailowy. wyslij gologolo na ten adres link do tego tematu,
      niech rzecznik sie wypowie, czy to policjantom wolno czy nie. wiecej tym
      zalatwisz niz pisaniem tutaj.
      • gologolo Re: Policja na Kebabie 28.12.06, 19:21
        albo nieznani sprawcy podpalą mi dom...
        • chetor Re: Policja na Kebabie 28.12.06, 19:53
          Najważniejsze jest nie przeginanie pały ;-) Jeśli gliniarze mają regulaminową
          przerwę na jedzenie, to nie widzę problemu wcinania kebabów w środku miasta.
          Może niech wtedy noszą jakiś znak z napisem "przerwa śniadaniowa" ;-))))
        • toja50 Re: Policja na Kebabie 28.12.06, 19:53
          Kiedys w starych,dobrych czasach milicja jezdzila na sygnale po polowke i nikt
          sie nie czepial:-(
          A policja chyba podczytuje to forum, bo jakby mniejszy ruch widze, albo
          przestalo smakowac,albo wyszlo z mody,albo polecenie sluzbowe,albo...:-)
          • gologolo Re: Policja na Kebabie 28.12.06, 20:18
            policjantom łatwiej, bo pały, te służbowe, to drewniane albo z twardego
            tworzywa, więc trudno je przeginać, chyba ,że chodzi o inne pały...hi,hi
            Dobra, dajmy im spokój. Ja chciałbym tylko skutecznej policji, żeby była kiedy
            jej potrzeba i nie mówiła" my mamy związane ręce", bo czesto wygląda,że to co
            innego jest związane. Z mojej strony kończę ten wątek, ale jak mi znowu podpadną
            z kebabem to nie dam spokoju. Alleluja i do przodu.
            • specjaljasny Re: Policja na Kebabie 29.12.06, 18:29
              Gologolo, nie wiesz naprawde o czym piszesz. Moj najlepszy kumpel jest w
              policji. I nie ma kontaktu z takimi normalnymi gosciami jak ty, ale naprawde z
              agresywnymi ludzmi z marginesu. Przez jednego z nich zostal kaleka. Ale o tym
              prasa nie pisze, bo to jego praca, ryzyko zawodowe. Przelezal w szpitalu rok,
              przeszedl kilka bolesnych operacji. Dostal 24.tys. zl . Za podobne kalectwo na
              cywilu policja w Poznaniu zaplacila 800.tys. (ta glosna sprawa).

              A cala reszta potepiajaca kebab tez nie wie nic. Co wam da jesli radiowoz bedzie
              krazyl po ulicach na ktorych sie nic nie dzieje? Koszty paliwa za ktore
              placicie. W praktyce jest wiec lepiej zeby chlopacy jedli kebaba nie marnujac
              paliwa. A jak cos sie stanie to chlopcy pojada. Dyzurny ruchu notuje o ktorej
              zglosil im zdarzenie, a oni rozliczaja sie z czasu przybycia na miejsce.

              Ale jak mowi Owsiak: Robta co chceta .. I myslcie jak chcecie.
              • specjaljasny Re: Policja na Kebabie 29.12.06, 18:42
                A w ogole to czy ktos ma jakies zazelenia na policje? Czas reakcji? Maruderzy
                pisza tylko o podatkach jakie na nia placa. Z calej budzetowki, to wlasnie
                policjanci maja najgorzej. To moze teraz popiszecie o urzednikach, nauczycielach
                itd.
                • smurawsky Re: Policja na Kebabie 04.02.07, 23:21
                  cenna uwaga
    • toja50 Re: Policja na Kebabie 30.12.06, 12:10
      Jak zwykle,pewnie prawda jest po srodku, czyli wszystko zalezy od punktu
      siedzenia:-)
      • naata Re: Policja na Kebabie 30.12.06, 12:49
        osobiście nic do "Chłopaków" nie mam, zawsze się potrafiłam dogadać, jako
        kierowca :-)
        Ale, jak Toja pisze, punkt siedzenia nadaje ton dysputy. No i dobrze, nawet
        "maruderzy" to rozumieją. A, więc do zobaczenia, na "szlaku" :D
        • gologolo suchej, specjaljasny... 30.12.06, 15:42
          mam zażalenie do policji, bo numer 997 często nie odpowiada (może chłopaki jedzą
          kebaba) i mają pełne usta. Kiedy zostałem napadnięty, dzwoniłem na 997 i nikt
          nie odebrał. Biegłem za zbirem cały kawałek z telefonem w dłoni dzwoniąc. I
          dupa!!! Przypadkiem spotkałem policję ,która ujęła sprawcę, na szczęście.
          Składając oficjalne zażalenie otrzymałem odpowiedż, że może akurat była zmiana.
          Wsadż sobie w tzw. odbyt te teoretyczne rozważania i daj już spokój temu
          tematowi. Ja go juz zakończyłem ,a zdania na temat służb policyjnych nie
          zmienię, weżmy choćby mandaty na trasie. STAŁA STAWKA. Każdy wie, tylko ryba nie
          bierze. Są oczywiscie wyjątki.
          I na tym zakończymy, bo kebab stygnie.
          • egoya Re: suchej, specjaljasny... 08.01.07, 22:28
            no wiesz, nie chcę ci nic mówić, ale chłopaki z patrolu nie odbierają telefonu 997...od tego są inni ludzie.
    • toja50 Re: Policja na Kebabie 04.01.07, 11:47
      Oj ta nasz kochana policja, znowu zlapana na goracym uczynku i jak tu miec
      zaufanie do niej? A trzeba pamietac,ze slaba policja to slabe Pamstwo i tak
      wlasnie sie dzieje:-( A jeszcze kilka lat temu...
    • specjaljasny Re: Policja na Kebabie 04.01.07, 20:14
      A co ci biedacy maja robic jak nie maja wezwania? Jezdzic po miescie i spalac
      paliwo za ktore placisz? To juz lepiej jak za swoje kupia kebaba i go zjedza, bo
      w tym czasie zaoszczedza sporo Twojej kasy. I beda w lepszym nastroju i
      silniejsi jak co do czego przyjdzie.

      • toja50 Re: Policja na Kebabie 05.01.07, 12:00
        Biedacy? hahaha toz to ich sluzba, praca, zadanie. Kurcze! a ic juz z tym
        bronieniem policji. Sama sie wybroni dobrym dzialaniem. Kazddy w swojej robocie
        musi byc rzetelny, tak po prostu. I oby miec jak najmniej z nia do czynienia:-
        )
        • chetor Re: Policja na Kebabie 05.01.07, 16:07
          Czasem trzeba mieć z nią do czynienia. Na przykład z drogówką, gdy kt ci wjedzie
          w "duuuupęęę" :((( Chłopaki byli szybko, 10-15 min., miałem szczęście. Gość nie
          protestował, bo nie miał szans, wszystko było jasne, ale wkurzyłem się
          maksymalnie. Do tego wiele kłopotów, a ten nawet sobie lampy nie słukł :(((
        • specjaljasny Re: Policja na Kebabie 05.01.07, 19:25
          Nie jedzcie kebaba w pracy bo nie bedziecie rzetelni!
          To moj wniosek.
          Ha ha ha :-)
    • toja50 Re: Policja na Kebabie 05.01.07, 16:14
      A Dorno kumple dostali od dziennikarzy kebaba hahahaha cos w tym co golo pisze
      musi byc:-)
      Dorn byl zniesmaczony, łał, widoac prawda w oczy kole:-)))
      • vampirrr przepraszam, ze tak pozno, kirke18... 06.01.07, 21:47
        - w 1986 tylko ostatnie szmaty mogly isc do MO. gratuluje meza !

        v.
        • kirke18 Re: przepraszam, ze tak pozno, kirke18... 08.01.07, 08:36
          jesteś żałosny, przez małe g (...o). Mój mąż zaczynał od pracy w wojsku- potem
          zmienił zawód, a co do szmat to takie g jak ty nie może Go obrazić, bo jak
          podskakuje to wyżej niż do tyłka nie podskoczy. Rozumiem, że można miec żal do
          takich czy innych ludzi, ale dlaczego obrażasz mnie i mojego męża???? Przeciez
          nie znasz ani Jego, ani mnie.
          • gologolo nataa, geniusz... 08.01.07, 14:30
            a tu chodzi tylko o kebab.
          • vampirrr milutka moja kirke, 08.01.07, 18:25
            wybacz serdenko, ale nie mowisz mi nic nowego - szmaty z mo (nie tylko z sb !)
            uwazaly mnie i innych za "zalosnych" juz cwierc wieku temu i wczesniej. jestem w
            tak doborowym zalosnym towarzystwie, ze oczeta by Ci pewno zbielaly, gdyby im
            nas zobaczyc przyszlo. Twojego meza zas znam na wylot i przestrzal: zdecydowal
            swiadomie sluzyc zdrajcom Polski. Coz wiecej wiedziec trzeba? (Pytanie chyba
            retoryczne?)
            pozdrawiam
            v.
    • gologolo Re: Policja na Kebabie 07.01.07, 12:18
      Vampirr, rzadko się zgadzamy , ale tu w 100%. Tyle ,że ten proceder trwa dalej.
      Kiedyś "nie matura lecz chęć szczera..." , dziś podobnie , bo chętnych brak.
      • naata Re: Policja na Kebabie 07.01.07, 12:44
        Vampir i Gologolo... chyba żeście się deczko zagalopowali?
        Jak można oceniać człowieka (nazywając go szmatą) po przyależności zawodowej??
        - nie komentuję bezczelności "gratulowania" żonie ewentualnego męża....

        Kiedyś mówiono; "ojciec porządny, matka też a syn...kolejarz"! he he he
        Szmatami okazali się nawet lekarze, "afera skór"!
        Nauczyciele, którzy deprawowali uczniów, brali łapówki za wystawianie ocen...!
        Księża zboczeńcy, aferzyści -złodzieje!
        No a politycy? Z prawie wszystkich ugrupowań partyjnych. Do tego dochodzą
        jeszcze dyspozycyjni dziennikarze, biznesmeni.. itd!
        Czyli, wszędzie, pod każdą szerokością geograficzną, i nie tylko w byłej
        milicjli, obecnej policji czy jakimś innym urzędzie.. są LUDZIE I taborety...

        A Kirke, przepraszam za naszych "GANTELMANóW"!
        • vampirrr nie przepraszaj za mnie, naatus ! 07.01.07, 13:33
          - i nie udawaj, prooooooosze, az tak naiwnej. mowimy o podjeciu sluzby w aparacie
          represyjnym zbrodniczego rezymu, nie o podjeciu studiow medycznych...

          v.
          • naata Re: nie przepraszaj za mnie, naatus ! 07.01.07, 15:06
            ..a co złego zrobiła Tobie, Kirke??? Znasz jej męża???

            nie przepraszam za Ciebie, ale forum to jakby "towarzystwo", w którym
            uczestnicze i ja, a w mojej obecności nie obraża się kobiet...

            służba w milicji czy też policji jest zawsze taka sama, tylko "bogowie i
            wyznania" się zmieniają.Jeszcze nie wiadomo, czy nie nadejdą nowe czasy "kamaszy"..
            • chetor Re: nie przepraszaj za mnie, naatus ! 07.01.07, 15:42
              Zdziwiony jestem aż takim napadaniem, bez poznania przyczyn. Akurat ciężko mnie
              posądzać o sympatię do pracowników MO. Uważam, że nie można generalizowac,
              chyba, że gość polazł do ubeków.
              • vampirrr przykro mi chetor, 07.01.07, 16:50
                ale w tej kwestii zawsze bede "generalizowal"... Robi mi sie niedobrze, kiedy
                slysze, ze ktos "musial" zapisac sie do PZPR-u, o MO nawet nie wspominajac...
                bez drani, ktorzy szli do PZPR-u, MO, Wojska "Polskiego" etc. 40 lat systemu
                byloby nie tylko niemozliwe, ale wprost niewyobrazalne...

                v.
                • vampirrr PS 07.01.07, 16:52
                  niejaki pan Wielgus tez zalicza sie do tych, ktorzy "musieli"... chiiiba ?

                  v.
                  • naata System 07.01.07, 17:52
                    "ktorzy szli do PZPR-u, MO, Wojska "Polskiego" etc. 40 lat systemu
                    byloby nie tylko niemozliwe, ale wprost niewyobrazalne..".

                    Czyli, co by było, gdyby...?

                    co, jak co, ale wojsko "polskie" nie wysyłało do Afganistanu i Iraku, czyli
                    wstąpienie do niego było dośc bezpieczne. nie licząc wypraw "stabilizacyjnych" w
                    Czechach, dokąd "zaproszenie" wyszło też od brata. Gdyby odmówili,
                    stacjonowałoby "trochę" więcej wojsk rosyjskich.
                    Kiedyś mówiono; by pokonac wroga należy nauczyć się jego jęzzyka.
                    • sto100 Re: System 07.01.07, 18:15
                      chociaż nigdy nie poszłabym na ten chlep, to jednak wiem, lepiej nie uogólniać,
                      w jakiejkolwiek sprawie. Schematy wiodą czasem na manowce.
                      • chetor Re: System 07.01.07, 19:21
                        Vampirze, czy przed 30 laty nie była potrzebna drogówka, telefonistka,
                        sprzątaczka lub PG w mo?
                        • vampirrr apeluje do Twojej niezmierzonej dobrotliwosci 07.01.07, 19:25
                          o wyjasnienie, co (i dlaczego!!!) ma mnie obchodzic, czego potrzebowala mo ?
                          co do drogowki zas - nie sadze... dla paru syrenek i trabantow ??? :-)

                          j.
                          • parkowy Re: apeluje do Twojej niezmierzonej dobrotliwosci 07.01.07, 20:01
                            ... a zaczęło się od nieszczęsnego kebaba.Kupili,zjedli i co? Nie mieli prawa?Chcielibyście,by otworzono miejską stołówkę dla głodnych policjantów?Ostatnio w Berlinie widziałem policjanta kupującego coś na wynos od turka.Tak jest na całym świecie,uważam to za normalne.Dlaczego u nas ma być akurat inaczej?
                            Śmieszy mnie również podważanie zasadności istnienia policji,czy wcześniej milicji.Ale to już inna bajka ...
                            • gologolo może wrócimy do kebaba.. 08.01.07, 08:29
                              no właśnie, kupował na wynos. A nie siedział z dupą w barze albo na shellu i
                              mizdrzył się do kasjerki.
                              • naata euuuuurekaaa! 08.01.07, 09:45
                                już wiem, Gologlo ma dziewczynę na Shelu do której mizdrzył się "wielbiciel"
                                kebabów!;-)))
                          • chetor Re: apeluje do Twojej niezmierzonej dobrotliwosci 08.01.07, 09:33
                            W swej dobrotliwości po prostu nie będę dyskutował w takim stylu.

                            Mierzi cię milicjant z drogówki, który poszedł tam dla chleba?! Twoja sprawa.
                            Mnie brzydzą wszystkie świnie, wszystkich kolorów.
            • kirke18 Re: nie przepraszaj 08.01.07, 08:42
              Natko, dziękuję. Już się zastanawiałam czy w ogóle nie zaprzestać zaglądania na
              to forum. Po co? Żeby się denerować, że obrażano mnie i mojego męża, narażać
              się na chamskie komentarze i epitety typu "suka" i "żona burka zza biurka" od
              jakiegoś palanta, który (jak zauważył spacjal) nie wie o czym pisze... bleee,
              miałam lepsze zdanie o bywalcach tego forum. Przykro mi.
              • chetor Re: nie przepraszaj 08.01.07, 09:36
                Kirke, nieraz robiło się tutaj duszniej, ale po czasie wracało do swej
                "głupoty". Nie dezerteruj z FG, to najprostsze. Nie odpowiadaj na zaczepki gdy
                nie chcesz, przecież nie wszyscy Cię zaczepiają niegrzecznie :)
                Pzdr
                • naata jak to między nami Polakami...standard ;) 08.01.07, 09:52
                  Kirke, zauważ że podniosło się ciśnienie i przybyło wpisów! :-)

                  Oczywiście, nie powinno być personalnych wycieczek.

                  I pisz!! Jesteś już nieodłącznym "nickiem" tego forum! :-)
                  pozdrówki
                  • kirke18 Re: jak to między nami Polakami...standard ;) 08.01.07, 10:20
                    :-) już lepiej, ja tez lubie dyskusje (inaczej by mnie tu nie było), ale
                    rzeczowe i bez osobistych, chamskich wycieczek
                    • toja50 Re: jak to między nami Polakami...standard ;) 08.01.07, 14:28
                      Poczytalam i oniemialam. Vampir, chyba przegiales. W takim stylu trudno sie
                      rozmawia. Zreszta Ty nie rozmawiasz,Ty tylko oceniasz, albo sie nabijasz i
                      walisz z grubej rury. Sam nic nowego nie wnosisz. Wydaje mi sie,ze poprawiasz
                      sobie samopoczucie kosztem innych. Ale o tym juz bylo:-(
                      • gologolo Re: jak to między nami Polakami...standard ;) 08.01.07, 14:34
                        nataa, tu o kebab lata. W inne dyskusje się nie wplątywam.
                      • gologolo jak chodziłem do szkoły... 08.01.07, 14:36
                        podstawowej, to wszystkie nieuki szły do CKU i potem na "Chorążówkę" na
                        politycznego. Ot kariera żołnierza zawodowego .
                        • toja50 Re: jak chodziłem do szkoły... 08.01.07, 14:46
                          Ponoc ten temat juz zakonczono, kiedys tam, dawno temu...
                          Ten kebab juz mi w gardle stoi i amen:-(
                          • gologolo Re: jak chodziłem do szkoły... 08.01.07, 15:03
                            a kto ciągle ciągnie to ciasto, może ja?
                      • vampirrr coz powiedziec, toju... 08.01.07, 18:17
                        ... nie wiem dlaczego, ale jakos mnie specjalnie nie zadziwilo, ze akurat TY
                        oniemialas...
                        a propos "oniemienia": coz takiego szczegolnego przyczynilo sie do wywolania
                        owego stanu ? czyzby proste stwierdzenie, ze w "prl" do mo szly tylko szmaty ?
                        zali to nowa i szokujaca dla Ciebie informacja ?

                        v.
                        • specjaljasny Re: coz powiedziec, toju... 08.01.07, 20:09
                          Vampirrr ma w wiekszosci racje. Jak w tych czasach mozna bylo sie znalezc w
                          policji, ktora stala na strazy znienawidzonego systemu?
                          Ale nie same szmaty tam szly. Szli tez ludzie, ktorych pociagal kpt. Zbik, i
                          serial "007 zglos sie". A to z polityka nie mialo nic wspolnego.
                          • specjaljasny Re: coz powiedziec, toju... 08.01.07, 20:15
                            Zapomnialem napisac, ze w zwiazku z tym Kirke (chyba fajna laska, wiec nie moze
                            miec faceta jakiego opisuje Vampirrr) tez ma racje.
                        • toja50 Re: coz powiedziec, toju... 08.01.07, 22:16
                          Jednak sie nie zawiodlam,V. tak trzymaj, moze ci to przyniesie ulge.
                          • vampirrr Re: coz powiedziec, toju... 08.01.07, 22:49
                            Ty sie Toju o moja "ulge" nie frasuj, boc MNIE takowa niepotrzebna. Wszak wiem,
                            co proste, a co krzywe, tudziez kto kiedy gdzie stal...
                            Jeden podpisywal (i sie wywiazywal), bo stypendia w Monachium mu w glowie
                            byly(!), inny zas, bo sie (ha!ha!ha!) serialem 007 zachwycil...
                            Ten pierwszy metropolita chcial zostac, ten drugi juz jest - szanowanym panem
                            policjantem z dwudziestoletnim stazem, ba, przedtem byl nawet(sic!) w WOJSKU...
                            O sancta simplicitas!
                            v.
                            PS dla Ciebie:
                            Nie chce sie powtarzac, ale niemalo znam ludzi z dyplomami dobrych
                            uniwersytetow, ktorzy (latami !) za palaczy robic woleli, zamiast na smierdzace
                            kompromisy chadzac...
                            • kirke18 Re: coz powiedziec, toju... 09.01.07, 08:39
                              No to wszyscy policjanci, żołnierze i cała reszta, która żyła dwadzieścia lat
                              temu,pracowała, kończyła studia, korzystała z kolonii, wczasów, pożyczek
                              zakładowych i innych "dogodności" PRL-owego państwa to szmaty...co za urocza
                              polityka :-), tylko ci święci (nawet kościołowi od naszego eksprezydenta
                              poczynając, co to do kościółka biegał, a panienki "zabawiał",po eksmetropolitę
                              kończąc)jakoś mocno pobrudzeni wychodzą. Otóż można było być nawet milicjantem
                              w tych czasach a porządnym człowiekiem. Z resztą większość fachowców ma jakąś
                              przszłość, niekoniecznie trzeba było kumać się z SB jak się wtedy zyło i
                              pracowało.
                              Jak patrzę na polityką PIS-u (każdy dobry-byle nasz) co się wyprawia, żeby
                              ustawić na właściwych stołkach własnych kolesiów, to i widzę jak się dzieje na
                              dole- to samo.Z resztą- komendantem POLICJI jest jakiś dziadek leśny (celnik
                              czy coś), który nie jest (i nie był) policjantem :-D, a Marcinkiewicz, czy
                              Skrzypek wepchnięty na szefa banku LOL itp itd. Taaaak, trzeba być mocno
                              naiwnym, żeby wierzyć, że coś jesty całkiem białe, a coś całkiem czarne. A to
                              mściwe spojrzenie prezydenta- jak nie jesteś "nasz" to jesteś be! mdło się robi
                              • gologolo Re: coz powiedziec, toju... 09.01.07, 14:13
                                nie było porządnych milicjantów, chyba,że mój wujek.
                                • cherie85 Re: coz powiedziec, toju... 09.01.07, 15:17
                                  swojego to bronisz??
                                  • naata Re: coz powiedziec, toju... 09.01.07, 15:41
                                    a kogo ma bronić, obcego?..zawsze, koszula bliższa ciału, nie? :-)))
                              • vampirrr przeciez ja to wszystko wiem, kirke: 09.01.07, 17:55
                                TWOJ poszedl do wojska, potem zas do mo, aby zapewniac Polsce niezaleznosc, jej
                                obywatelom zas wszechstronny i niezalezny rozwoj. Byl po prostu jednym ze
                                szlachetnych Konaradow Wallenrodow, bo zapewne tez podgryzal - kiedy czul sie
                                nieobserwowany - swoje socjalistyczne biurko - coz za piekny akt antyrezymowego
                                patriotyzmu ! Chwala mu wiec za to...

                                v.

                                "(..)Poeta pamięta.
                                Możesz go zabić - narodzi się nowy.
                                Spisane będą czyny i rozmowy.
                                Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy
                                I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta."
                                • kirke18 Re: przeciez ja to wszystko wiem 10.01.07, 08:13
                                  i za to nie trawie Internetu- tych wszawych, anonimowych dupków, co jak mogą to
                                  opluwają, szczują i obrzucają błotem, tylko dlatego, że są anonimowi. W realu
                                  są dużo mniej odważni. Hehe jak boli coś to wyżyć się na forum, leczyć swoje
                                  kompleksiki i bolączki, ot co!
    • chetor Re: nie mowisz nic ad rem 10.01.07, 19:17
      Vampirrr, nie wykraczaj poza "głupotę" i przyzwoitość tego forum. Będę ciął.
      • vampirrr Re: nie mowisz nic ad rem 10.01.07, 19:28
        "tych wszawych, anonimowych dupków" tez ???

        :-)
        v.
        • chetor Re: nie mowisz nic ad rem 10.01.07, 21:14
          Nie, bo to nie są wulgaryzmy. Nie przesadzaj, proszę. Czy wszystko musi się
          chrzanić, nawet to "głupawe" forum?
          • toja50 Re: nie mowisz nic ad rem 10.01.07, 23:12
            Hola,hola, jakie glupawe forum? jakie chrzanic? Wyobraz sobie teraz, ze tego
            foruma nie ma ? ja nawet sobie tego wyobrazic nie umiem:-)
            A Vampir to normalnie zagadkowy facet, raz jest nadzwyczaj kulturalny, innym
            razem najzwyklejsze chamidlo, takie dwa w jednym? albo specjalnie prowokuje,
            bo dobrze sie z tym czuje,bo lubi,bo sie nudzi, albo...
            Mam nadzieje,ze wszystko wroci do normy, ale pilnowac trzeba,Chetor.
            • gologolo Re: nie mowisz nic ad rem 11.01.07, 09:08
              Wszawe dupki. Wydaje mi się bardziej obrażliwe niż burek zza biurka lub córka
              psa, Kirke. Więc kto tu kultury ni ma, my czy oni? Burek to brzmi swojsko, ale
              nie chamsko, a córka psa, to z filmu. Trochu kultury, pani kurator (bynajmiej
              nie od kury).
              • vampirrr dla przypomnienia, chetorze-cenzorze... :-) 11.01.07, 15:28
                to byl moj post:

                TWOJ poszedl do wojska, potem zas do mo, aby zapewniac Polsce niezaleznosc, jej
                obywatelom zas wszechstronny i niezalezny rozwoj. Byl po prostu jednym ze
                szlachetnych Konaradow Wallenrodow, bo zapewne tez podgryzal - kiedy czul sie
                nieobserwowany - swoje socjalistyczne biurko - coz za piekny akt antyrezymowego
                patriotyzmu ! Chwala mu wiec za to...

                v.

                "(..)Poeta pamięta.
                Możesz go zabić - narodzi się nowy.
                Spisane będą czyny i rozmowy.
                Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy
                I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta."

                TO zas byl post kirke PO moim poscie:

                i za to nie trawie Internetu- tych wszawych, anonimowych dupków, co jak mogą to
                opluwają, szczują i obrzucają błotem, tylko dlatego, że są anonimowi. W realu
                są dużo mniej odważni. Hehe jak boli coś to wyżyć się na forum, leczyć swoje
                kompleksiki i bolączki, ot co!
                --

                Teraz mi powiedz, prosze: Jeszcze jakies pytania lub komentarze ???

                v.
                • vampirrr ps 11.01.07, 15:45
                  POTEM zas dopiero, moj zacny, bylo rzeczowe pytanie, czy "wszawy internetowy
                  dupek" to w wersji zenskiej internetowa pizda.

                  I tu objawila sie, jak z przykroscia stwierdzam, Twoja niekonsekwencja wobec
                  wlasnych oswiadczen ("bede cial"), gdyz wyciales moje rzeczowe zapytanie WSTECZNIE.
                  Nota bene: jako m.in. filolog nie uwazam wcale, aby "wszawy internetowy dupek"
                  mial byc MNIEJSZYM wulgaryzmem, niz "internetowa pizda". Byc moze uzywamy
                  odmiennych definicji wulgaryzmu? W takim razie prosze uprzejmie o Twoja.
                  v.
                  • chetor Re: ps 11.01.07, 18:39
                    Mój dobry człowieku, nie widzisz różnicy w obu postach?!

                    Twój był zadedykowany bezpośrednio do Kirke, czyli:
                    "TWOJ poszedl do wojska,..."

                    Kirke odpowiedziała ogólnie, bez wskazania palcem, a że przyjąłeś to do siebie,
                    Twój wybór.

                    Napisałeś także do mnie:
                    "Twoja niekonsekwencja wobec wlasnych oswiadczen ("bede cial"), gdyz wyciales
                    moje rzeczowe zapytanie WSTECZ NIE....."
                    W tym miejscu stwierdzam, że kłamiesz, ponieważ niczego nie wycinałem.


                    Dalej tak:
                    "Nota bene: jako m.in. filolog nie uwazam wcale, aby "wszawy internetowy dupek"
                    mial byc MNIEJSZYM wulgaryzmem, niz "internetowa pizda".

                    Jako m.in. filolog masz prawo uważać co i jak chcesz. To Twoje zdanie, ja mam
                    inne i przy nim pozostanę. Póki co, wg mnie, użyłeś wulgaryzmu.
                    Tak uważam jako m.in. opiekun tego forum.
                    Tak więc na tym kończę ten temat, amen i już.



                    Rozumiem, że pomawiasz mnie o jakieś cięcia?! Po prostu to nieprawda, nic
                    Twojego nie wyciąłem.




                    • vampirrr zaprawde ? 11.01.07, 19:06
                      - gdziez jest wiec moj post, ktory byl bezposrednio przed tym:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=225&w=54326494&a=55283665
                      ???
                      v.
                      • chetor Re: zaprawde ? 11.01.07, 20:19
                        Za żadną kolerę nie wiem o co chodzi. Nie ciąłem, ani nie "widzę" wyciętych, a
                        te ja widzę, jako m.in. opiekun.
                        • vampirrr kawa na lawe: 11.01.07, 20:28
                          Mily chetorze-cenzorze, czy pierwszy wpis zatytulowany "nic nie mowisz ad rem"
                          pochodzil od Ciebie, czy moze jednak ode mnie? Dlaczego wiec mojego nie ma? Dla
                          przypomnienia: chodzilo w nim o osoby nie piszace na temat, lecz bluzgajaca w
                          odpowiedzi (wszawe dupki etc.). Pamiec wraca?
                          v.
                          ps
                          Errare chetorum est... :-))
                          • chetor Re: kawa na lawe: 12.01.07, 07:20
                            Sorry, ale wczoraj nie widziałem tego cięcia. Teraz przejrzałem bardzo dokładnie
                            i jest.

                            Stanowczo jednak zaprzeczam, abym ja to wycinał. Gdybym to zrobił, to w kolejnym
                            poście nie ostrzegałbym przed tym.
                            Nie wiem kto to to wyciął. Pozostaje Parkowy(ale wątpię) oraz ten niewidzialny
                            Matematołek, napisz do niego.

                            ch.

                            ps. zawsze jestes taki upierdliwy(pomijam sprawe ciecia!)?
                            • toja50 Re: kawa na lawe: 12.01.07, 10:24
                              Zawsze:-)

                              A swoja droga, to co ten matematolek tu robi? do tego po tajniacku? Jakis
                              strajk, taczka?
                            • vampirrr przyjmuje do wiadomosci, chetorze, tylko 12.01.07, 14:58
                              jedno mnie ciekawi: jak bys zareagowal, gdybym powiedzial, ze "klamiesz"?...
                              moze warto byc na przyszlosc ostrozniejszym?
                              v.
                              ps
                              a teraz najlepiej wywal ten watek ! :-)
                              • chetor Re: przyjmuje do wiadomosci, chetorze, tylko 12.01.07, 15:17
                                Cóź, mylić się jest rzeczą ludzką, nawet moją ;-) Odwagą jest przyznać się do
                                błędu, a to cenię sobie i u innych bardzo wysoko.
                                Nie wywalę, bo kiedyśzrobiłem coś podobnego (3-4 posty) i dostałem m.in. od
                                Ciebie opr ;)

                                ps. w momencie gdy pisałem "kłamiesz" dałbym sobie rękę odciąć.
                                • vampirrr Re: przyjmuje do wiadomosci, chetorze, tylko 12.01.07, 15:35
                                  - przyznanie sie do winy to rzecz niewatpliwie bardzo zacna (ostatnio moglismy
                                  wszyscy sledzic, do czego prowadzi pojscie "w zaparte"...). niemniej jednak nie
                                  jestem przyzwyczajony do tego, aby zarzucano mi klamstwo.
                                  teraz juz dosc na temat !

                                  v.
                                  • toja50 Re: przyjmuje do wiadomosci, chetorze, tylko 12.01.07, 19:48
                                    Ufff, ale mi ulzylo.
                                    • naata Re: przyjmuje do wiadomosci, chetorze, tylko 14.01.07, 19:00
                                      .. mnie też, ulżyło! :-))
                                      • naata Re: przyjmuje do wiadomosci, chetorze, tylko 17.01.07, 09:59
                                        W temacie wątku jest; "policja na kebabie", ale jak się okazuje policjanci wolą
                                        lepsze zarobki, których szukają na emigracji.Brdziej odważni i przedsiębiorczy,
                                        zakładają własne biznesy.
                                        Być może przyczyną porzucania pracy w policji to nie tylko zarobki?
                                        Np. za 30 lat będą sądzeni, za udział w "przestępczej organizacji" kaczystów? ;)
                                        • toja50 Re: przyjmuje do wiadomosci, chetorze, tylko 20.01.07, 17:14
                                          Jak tylko uslysze cos o kaczyzmie, zaczynam byc agresywna:-) A jak ruszy CBA,
                                          oswiadczenia majatkowe itp, to nie znajdzie sie nikt kompetentny na zadne
                                          stanowisko, bo po co miec klopoty:-(
    • specjaljasny Re: Policja na Kebabie 22.01.07, 19:33
      Dzis: woz policyjny przed Stara Kuznia. Robili zakupy czy byla interwencja?:-)
      • gologolo Re: Policja na Kebabie 22.01.07, 20:12
        Wczoraj. Parking przy Billa. 10 min. postoju, potem Mc drive, żarcie buły i
        przejazd na parking pod Kużnię. Jeden wysiada i wchodzi do środka. Obserwacja
        osobista. W sumie ok. 20-30 min. "ciężkiej " pracy , jak twierdzą niektórzy.
        • naata Re: Policja na Kebabie 24.01.07, 18:37
          Co wy? Śledzicie policję? he he
    • gologolo Re: Policja na Kebabie 25.01.07, 08:16
      nie, to oni ciągle w kółko jeżdżą, więc trudno ich nie widzieć w tych miejscach.
      Przecież to samo centrum miasta. Z parkingu na parking.
      • naata Re: Policja na Kebabie 26.01.07, 11:58
        he he.. Grudziądz to jednak wioska! ;P
        • toja50 Re: Policja na Kebabie 26.01.07, 16:02
          Hehe to prawda, nie potrzeba nikogo sledzic, sami(e) "wchodza" w oczy:-)
          • specjaljasny Re: Policja na Kebabie 26.01.07, 18:29
            To teraz moze o strazy miejskiej, bo komendant za krytyke prezydenta do dymisji
            sie podal?
            • kirke18 Re: Policja na Kebabie 05.02.07, 08:07
              A ja osobiście bardzo się cieszę, że na to stanowisko wrócił p.Przeczewski,
              zawsze wydawał mi się sensownym człowiekiem.
              • toja50 Re: Policja na Kebabie 06.02.07, 10:07
                Ja tez sie ciesze,ze wrocil pan P. bo to powazny facet a nie taki gogus jak
                poprzednik, licze wiec na poprawe dyscypliny wsrod straznikow miejskich.
    • smurawsky Re: Policja na Kebabie 04.02.07, 23:17
      czy pomyślałeś hudy debilu że ci policjanci mogą mieć przerwę która każdemu w
      pracy się należy?Trzeba było się uczyć to było by cię stać na kebaba ale ty
      wolisz palić skręty jak zwykły obszczymur
      • vampirrr zapytowuje s i e m w i e n c : 05.02.07, 17:01
        - czy pieniacego sie gowna nie nalezy zasypywac wapnem ???

        v.
    • gologolo Re: Policja na Kebabie 05.02.07, 15:05
      oho, chyba odezwał się kształcony krawężnik. Skąd wiesz ,że my chudzi? Prawda w
      oczy kole?
      • toja50 Re: Policja na Kebabie 06.02.07, 09:59
        Chyba jakis policjant z ADHD sie odezwal :-)
        • gologolo Re: Policja na Kebabie 06.02.07, 14:43
          to chyba nie policjant, bo mimo wszystko mam lepsze mniemanie o nich ,niż poziom
          jaki zaprezentował dany osobnik. On chyba z Samoobrony.
          • specjaljasny Re: Policja na Kebabie 10.02.07, 19:58
            Od kebaba mozna sie uzaleznic. Jak od Mc'Donalda. Bronie wiec wszystkich
            uzaleznionych jak ja.
    • toja50 Re: Policja na Kebabie 15.02.07, 21:07
      Wczoraj w pomorskiej opisywano dojazdy policji radiowozem, czasem pojedynczo,
      na obiadki do Zaka, z jednego konca Grudziadza na drugi, haha, widac, ze nie
      samym kebabem policja zyje:-)
      • gologolo Re: Policja na Kebabie 16.02.07, 00:53
        niestety Żak słynie z odwiedzin policjantów i przekrętów samochodowych, a jednym
        z nich ostatnio zajęło się CBŚ. Właściciel Żaka piratuje po ulicach Grudziądza,
        no ale za dobrego schabowego nic mu nie grozi... Czas zgłosić to wydziałowi wew.
        komendy wojewódzkiej. Mam kilka zdjęć jako dowody.
        • kirke18 Re: Policja na Kebabie 16.02.07, 10:24
          W kwestii formalenj-z braku stołówki policyjnej czy jakiejkolwiek kantyny to w
          Żaku policjanci mają służbowe posiłki, do których maja prawo jako pracujący na
          ulicy czy w konwojowaniu, stoją więc tam radiowozy nie tylko z Grudziądza (a
          dam głowę, że laik nie zgadnie, które są nasze, a które nie), prawo do ciepłego
          posiłku mają także dzielnicowi itp, itd. Znowu kogoś d.pa boli nie o swoje???
          • gologolo Re:Pani Kirke 16.02.07, 11:34
            widać,że niewiele się Pani nauczyła. Tu była mowa również o tym, co w gazecie
            lokalnej. I nie tylko. Zawieszenie broni nie oznacza końca wojny.
            • gologolo 22.02.2007 22.02.07, 13:04
              godz. 12.30 Kos. Gdyńskich Opel Astra C530 na kebabie, ha, ha. To już bliżej
              ko-mendy.
              • sto100 Re: 22.02.2007 22.02.07, 18:47
                a jadłospis bez zmian?
                • gologolo Re: 22.02.2007 22.02.07, 19:25
                  tam nic innego nie ma, a to co jest , to same żyły i ścięgna . A jak człowiek
                  byle co zje, to byle co robi:)
                  • toja50 Re: 22.02.2007 22.02.07, 19:46
                    Byle jak ! chciales pewnie napisac:-)
                    • specjaljasny Re: 22.02.2007 22.02.07, 19:56
                      22.02.2007 godzina 19.56

                      Siedze w domu glodny, bo przestalem jesc kebaby. Czekam na skutki tej diety.
                      • gologolo Re: 22.02.2007 22.02.07, 20:33
                        Na pewno umysł Ci się rozjaśni, będziesz mądrzejszy niż przeciętny zjadacz
                        kebabów, a teraz post się zaczął ,więc wytrzymaj. Bóg Ci to wynagrodzi.
    • chetor Re: Policja na Kebabie 14.05.07, 18:44
      Nowa "kebabiarnia" na Mickiewicza, bliżej rogu z Sienkiewicza. Jako tako, ani
      źle ani za dobrze.

      Teraz o policji. Jadę od Strzemyka do miasta, prawym pasem. Dojeżdżam do stacji
      Orelnu, przed nią są pasy. Widzę po lewej czeka policja na wjazd (skręt), więc
      noga sama spada z gazu (było 55). Dojeżdżam do pasów, a na nich wyprzedza mnie
      jeep. Myślę, chłopaki zaraz go złapią. Jeep pojeeechaał, radiowóz wyprzedza mnie
      lewym pasem, dość szybko i jeszcze szybciej, b.szybko. Czekam, aż włączą koguta
      z sygnałem, nic. Dojechali do jeepa, wyprzedzili go i zjechali na prawy pas,
      potem skręcając do Biedronki. Czy w jeepie jechał koleś, bo jednak wyglądało
      jakby go gonili?!

      No fajne policjanty(!) z radiowozu C512 około godz 15:40, pogratulować.
      • gologolo Re: Policja na Kebabie 14.05.07, 19:14
        widzę codziennie wiele sytuacji ,które też widzi policja, ale co robi? ...NIC.
        Ma to w d..., ale co tam, na nich nic nie wolno mówić, bo się zaraz niektórzy
        odezwą, że chłopaki ciężką pracę mają. Jak już wspominałem i każdy wie, wolą
        spisać pijanego żulika, bo nie podskoczy tylko grzecznie siedzi, a swoich
        kolesiów , których mają mnóstwo ,nie widzą lub CYKOR. Tak, tak burki. Dziękuję
        Chetorowi za wsparcie inicjatywy polepszania policji.
        • toja50 Re: Policja na Kebabie 14.05.07, 21:56
          Toz w G. same kolesie, straz miejska ma tak samo, tylko babcie z pieskami
          upomina haha taka odwazna:-)
          • chetor Re: Policja na Kebabie 15.05.07, 11:41
            A tak się cieszyłaś za zmiany komendanta czarnych?!
            A już na pewno poprawiło się bezpieczeństwo w G-dzu, dzięki znakomitemu
            pełnomocnikowi-koordynatorowi p.Malinowskiego, p.Fjałkowskiemu?!
            Tak w ogóle to po wyborach w G-dzu wrze i kipi od tych realizowanych pomysłów
            nowych zarządców ratusza?!
      • specjaljasny Re: Policja na Kebabie 15.05.07, 19:46
        kebab z mickiewicza/sienkiewicza to najgorszy w miescie. dla krolikow, bo tyle
        w nim surowki z kapust. polecam kebab z budki kolo kauflandu lub z rogu
        mickiewicza/ rynek.

        a co do naszej policji, to jakies 2-3-4 lata temu byla chyba najlepsza w kraju,
        jesli chodzi o wykrywalnosc przestepstw. ale wtedy rzadzil tu brodzinski.

        mojego kumpla z policji widzialem ostatni raz w kauflandzie, nie zdazylem
        powiedziec czesc, bo wlasnie byl na interwencji, zamykal drzwi z napisem"tylko
        dla personelu"

        • toja50 Re: Policja na Kebabie 15.05.07, 21:47
          Co do kebaba to chyba rzecz gustu:-)
          A slyszeliscie,ze straznicy maja latem patrolowac w krotkich spodenkach, bedzie
          na co popatrzec:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka