Dodaj do ulubionych

lekarze w Anglii/Irlandii

06.07.05, 16:33
Czy ktoś może powiedzieć kilka zdań o ofercie "locum consultant post"? Mam
wszystkie "papiery" (GMC etc), ofertę pracy jako "locum consultant post". Czy
z tego stanowiska można przejść na "consultant post"? W jaki sposób? Dziekuje
za odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • Gość: disia Re: lekarze w Anglii/Irlandii IP: *.hilton.com 07.07.05, 07:56
      mozna przejsc jezeli sie przespisz z szefem
    • formaprzetrwalnikowa Re: lekarze w Anglii/Irlandii 07.07.05, 10:33
      obawiam sie, ze przespanie sie z szefem nie gwarantuje otrzymania stalego
      kontraktu jako consultant.
      tak samo jak to, ze bedziesz swietny/a jako locum.
      z tego, co sie zorientowalam, po zakonczeniu okresu, na jaki podpisales
      kontrakt jako locum, trzeba bedzie stanoac w szranki z innymi kandydatami na
      stanowisko consultanta.
      ja na razie pracuje jako locum consultant. kontrakt na pol roku. ale mam
      nadzieje, ze zostane tu na dluzej.
      • Gość: eses2 Re: lekarze w Anglii/Irlandii IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.05, 10:51
        A czy możesz powiedzieć o warunkach pracy jako "locum consultant"? Czy jesteś
        np. częściej oceniana, czy masz takie same możliwości jak "permanent"
        (szkolenia, dostęp do infrastruktury szpitala, internetu itp). Na jakiej
        podstawie będzie podjęta decyzja czy i w jakim charakterze będziesz dalej
        pracować? Rozmowa, egzamin?
        • formaprzetrwalnikowa Re: lekarze w Anglii/Irlandii 08.07.05, 11:28
          mysle, ze dostep do 'swiadczen' jest taki sam: tzn moge sobie wybrac szkolenie,
          ana ktore chce sie wybrac i na pewno niektore z nich turst mi sfinansuje. na
          razie za bardzo sie tym nie interesowalam, bo nie mam na to czasu- z pewnoscia
          zaplaca za szkolenie, na ktore musza mnie wyslac, zebym mogla dyzurowac.
          mam swoje biuro, sekretarke, komorke i komputer z dostepem do sieci- chyba jak
          wszyscy konsultanci.
          nie wiem, na jakiej podstawie bedzie pojeta decyzja, ale podejrzewam, ze w
          opraciu o moja dotychczasowa prace. nic mi nie wiadomo o tym, zebym miala byc
          jakos czesciej oceniana. ciekawi mnie to wiec przy najblizszej okazji zapytam
          znajomych lekarzy , ktorzy podobnie jak ja dostali pierwszy kontrakt na pol
          roku- chyba wlasnie konczy im sie te n okres.
          troche sie obawiam, ale widzac, jakie tu braki kadrowe i myslac o tym, ile kasy
          wladowali, zeby mnie tu sciaganc i 'przyszkolic' do iochniego systemu nie
          sadze, zeby chceili tak szybko zd mnie zrezygnowac. ;) zreszta, sprawiaja
          wrazenie wyrozumialych. przynajmniej na razie ;)
          • Gość: eses2 Re: lekarze w Anglii/Irlandii IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.05, 14:11
            Dzięki za odpowiedź. Powiedz jeszcze proszę - czy swoje zalecenia dyktujesz na
            dyktafon i dajesz sekretarce czy sama piszesz, czy opiekujesz sie młodszymi
            lekarzami, czy miałaś "audity" przez te pół roku i jak czesto, czy musisz
            przygotowywac jakieś wykłady dla młodszych lekarzy czy raczej jest to "bed side
            teaching", czy dyżury masz "on call" i jak często. Bardzo przydadzą mi sie
            takie szczegóły
            • formaprzetrwalnikowa Re: lekarze w Anglii/Irlandii 08.07.05, 15:27
              ja jeszcze na 'okresie ochronnym' - tak ma byc przez pierwszy miesiac, czyli
              zostalo mi jakies 1-2 tyg. na razie wiec nic takiego nie robie, ale
              tak, bede dyktowac listy na dyktafon, sekretarka pozniej to przepisuje (nie
              wiem, czy najpierw nie bedzie mi latwiej po prostu samej pisac, latwiej mi
              pisac niz mowic po angielsku)
              jesczze nie opiekuje sie mlodszymi lekarzami, ale za jakis czas pewnie bede
              miala swoich sho. i nic przeciwko temu, lubie dzielic sie swoja wiedza.
              - nie sadze, zeby to bylo 'przy lozku', bo ja pracuje w community i mam raczej
              out-patients, chyba, ze akurat ktos z moich pacjentow trafi do szpitala, co
              ejdnak nie zdaza sie tu czesto ze wzgledu na coraz lepsza opieke w srodowisku
              - dyzury bede miala od sierpnia, musze napierw zrobic kurs, bez ktorego nie
              bede mogla dyzurowac (specyficzne dla specjalizacji, pozwolisz, ze nie ujawnie,
              jaka mam specjalizacje ;))
              - jak juz bede miala on-calls, to najpierw to bedzie 1:8 dni, pozniej 1:7 (od
              lipca maja przyjac jeszcze jedna osobe, ktora bedzie wchodzic w grafik on-calls)
              - auditow jeszcze nie mialam, ale bede miec szkolenie z tego, jakie to wazne..

              prosze bardzo, takie szczegoly oraz inne, jesli bedziesz potrzebowac a ja bede
              potrafila odpowiedziec.
              mozesz tez pisac na priv (adres gazetowy)
              :)
        • formaprzetrwalnikowa Re: lekarze w Anglii/Irlandii 08.07.05, 15:30
          pytalam znajomego lekarza, ktory jest tu dluzej:niestety, pomylill mi sie: on
          ma kontrakt na rok. juz rozmawial z dyrektorem medycznym i prawdopodobnie
          zostanie na dluzej. zwyczaje co do zasad wg ktorych podejmowana jest decyzja o
          przedluzeniu kontraktu sa rozne. ja pewnie zapytam mojego dyrektora o zasady
          panujace tutaj, ale jeszcze nie teraz.
          aha, locum zwykle zarabiaja wiecej - to taki 'gratisik' za to, ze nie masz
          stalej pracy. sa tu ludzie, ktorzy 'podrozuja' po calym kraju, zeby dorobic
          locumami.
          • Gość: eses2 Re: lekarze w Anglii/Irlandii IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.05, 19:18
            Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi. Wynika z nich, że dopiero zaczęłaś swoja
            drogę - ja zrobie to za około 2 miesiące. Powiedz proszę, czy w
            okresie "ochronnym" jesteś rzeczywiście prowadzona "za rączkę", ile jest
            tolerancji i cierpliwości u Twoich pracodawców? Piszesz, że dopiero zapytasz
            swojego dyrektora o zasady dotyczące przedłużania kontraktu - rozumiem, że
            podpisując kontrakt na "locum post" nie pytałaś o to? Czy uważasz, że byłby to
            błąd na tym etapie? Czy wogóle podjęłaś temat płacy, czy przyjęłaś zasady
            zaproponowane wg "pay scale"?
            Czy wiesz już dzisiaj kto pracował przed Tobą na Twoim stanowisku, czy
            też "locum" stworzono de novo w zwiazku z Dyrektywą co do czasu pracy? Czy w
            ogóle masz poczucie uczciwej wymiany informacji z lekarzami z którymi pracujesz
            na temat pracy, jej warunków etc.?
            "On calls" 1:7 lub 1:8 to super - ja mam mieć 1:5 do 1:6. Jak myślisz, po jaki
            czasie więc zaczniesz dyżury? - piszesz, że po kursie ale czy każdej
            specjalizacji dotyczy taki kurs?
            Ja bedę miał wiecej "in-patients", stąd obawiam sie ewentualnie więcej obciążeń
            w czasie "on calls".
            Bardzo Ci dziękuje za odpowiedzi i przepraszam za tyle pytań - jeśli wolisz
            abym pisał na priv to sie "przeniose" :-).
            • formaprzetrwalnikowa Re: lekarze w Anglii/Irlandii 09.07.05, 11:14
              poszlo na priv :)
              • Gość: dd Re: lekarze w Anglii/Irlandii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 17:03
                A o jakiego rzędu zarobkach mówimy w przpadku konsultanta w odróżnieniu od
                locum?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka