Dodaj do ulubionych

Przewóz rowerów autobusem

10.08.16, 12:13
Jak wiadomo zmieniły się zasady przewozu rowerów. Rower jest po to by jeździł, nie po to by się woził. Jeden rower o ile nie będzie matki z wózkiem.
Także nasz rodzimy kolarz nie będzie mógł jeździć ze swoim zwierzchnikiem lub kolegą od wąsów w tandemie lub tercecie.
No, chyba że zechce omijać prawo?
Obserwuj wątek
    • samly Re: Przewóz rowerów autobusem 10.08.16, 13:43
      Jest to kompletnie niepojęte, dlaczego aż tyle satysfakcji daje ci myśl, że ktoś z rowerem nie będzie mógł przejechać kawałka drogi autobusem. Na przykład, w taki deszczowy dzień jak dziś. Na przykład, gdyby opadł z sił. Na przykład, gdy rower ulegnie awarii. No, mam nadzieję, że kierowcy KMŁ będą w razie potrzeby wyrozumiali dla takich pasażerów. Gdy nie ma tłoku, w luźnym autobusie zmieści się bez problemu i rower i wózek. A ile znowu masz tych rowerzystów w autobusach? Nie znam nikogo z rowerem, kto chętnie wsiadałby do autobusu, zamiast pokonywać odległość na własnych kołach, o ile nie ma przymusu. Prezentujesz wręcz głupkowatą uciechę, skrajnie nieżyczliwą dla innych. Ale tak już z głupotą jest, że jest niewrażliwa i bełkotliwa.
      • 4kierowca_bombowca Re: Przewóz rowerów autobusem 11.08.16, 07:34
        Satysfakcje sprawiło mi to że miałem rację gdy pisałem o tym na jesieni. Pełno było wtedy opinii sceptycznych.
        Prawo przewozowe zostało zmienione. Natomiast nie po to by mnie, oraz kilku innym zrobić przyjemność, tylko po to by paru głupków nie poraniło podróżnych.
        Pytasz o ilości rowerzystów, otóż nieraz wchodzą parami, trójkami oraz peletonem.
        Nie dla tego zmieniono prawo by zrobić komuś na złość, tylko by dostosować prawo do rzeczywistości. Cykliści wchodząc do autobusu nie zawsze potrafili zachować rozsądek, kulturę i czystość/błocko i inne takie/ i uświadamiali innych że skoro zapłacili za bilet/tylko za siebie/ to mogą innym wchodzić na głowę.
        Ostatnio nawet Kierowcy z Łomianek przestali być tolerancyjni, widząc kilku bezczelnych ,,turystów,, odmówili dalszej jazdy, do momentu gdy tamci nie opuścili autobusu.
        Tłok,czy ilość wolnego miejsca nie ma tu nic do rzeczy, chodzi o to że rower/pojazd/ posiada ostre krawędzie, nie przymocowany do uchwytu podczas hamowania zamienia się w gilotynę i może narobić wiele nieszczęścia. Nie daj Boże gdy trafi kogoś swoim bezwładem podczas hamowania awaryjnego na przykład wózek z dzieckiem, wtedy......
        samly by to zrozumieć musiałbyś włączyć wyobraźnię oraz znikomą wiedzę z zakresu fizyki/bezwładność, przyspieszenie i inne takie/
        O czym zapominają rowerzyści wysilając się na głupkowate opinie typu- jest wiele miejsca i wszyscy się zmieszczą. Właśnie takie głupkowate tłumaczenia są wielce niepojęte.
        • drabbu Re: Przewóz rowerów autobusem 11.08.16, 08:40
          Codziennie przynajmniej dwukrotnie jeżdżę Ełkami, jak również sporo po Warszawie i naprawdę nie spotykam żadnego masowego nalotu cyklistów na autobusy, ani dwójek, ani trójek ani tym bardziej peletonów. Nie przesadzaj. Również i zwykli pasażerowie na piechotę popisują się czasem wchodzeniem innym na głowy i nanoszą do autobusu błocko i inne "elementy" i jeszcze jadą na gapę. Tak już bywa w komunikacji zbiorowej. Rower nie ma żadnych ostrych krawędzi, może być przypięty do najbliższej rurki i żadna bezwładność nikomu niczym nie grozi. Chyba, że chcesz powiedzieć, że "wszystkiemu winni cykliści", ale to nieprawda. Całkiem niepotrzebne szukanie "wroga".
          • 4kierowca_bombowca Re: Przewóz rowerów autobusem 11.08.16, 12:56
            Można by napisać byś nie mierzył nikogo swoją miarą.
            To że jesteś osobą kulturalną nie świadczy że większość jest taka. Nikt nie szuka wroga ale
            pełno jest niedouczonych ,,pewniaków,, którzy raczej nie zachowują się kulturalnie we wnętrzu jak i na drodze. Szczególnie gdy muszą wysiąść by ustąpić miejsca matce z dzieckiem.
            Słowa niecenzuralne są zazwyczaj na porządku dziennym, czasem wzywa się straż miejską lub Policję.Kierujący ma taka możliwość i jej używa.
            Nie widziałeś zapewne że pedałami lub supportem można rozciąć tętnicę na podudziu?
            Wtedy amator jazdy na dwóch kołach zazwyczaj ucieka a kierowca zostaje sam do momentu przybycia karetki, gdyż większość obserwatorów nie chce mieć kłopotów i się upłynnia.
            Dla mnie takie spotkania/nie mówię o tych drastycznych/ są codziennością. Codziennością jest również jazda rowerem tam gdzie znaki tego zabraniają. Wystarczy że jest znak dopuszczający prędkość do 60 km/h i wtedy rowerzysta musi szukać drogi alternatywnej.
            A tam nie ma więc sprowadza zagrożenie na siebie i innych nieświadom jadąc tam gdzie kodeks już tego zabrania.
            Jeszcze jedno, czym zamierzasz przypiąć rower do ,,rurki?
            Uprzedzam pas bezpieczeństwa służy do przypinania inwalidów na wózku, nie zaś do tarmoszenia rowerów.
            I jeszcze jedno sam świadomie łamię przepisy gdy widzę normalnego człowieka muszącego jakoś dojechać do domu gdy pada. Natomiast moja tolerancja gaśnie w momencie gdy widzę chama na rowerze.
            • drabbu Re: Przewóz rowerów autobusem 11.08.16, 13:48
              Popatrz spokojnie. Ze wszystkiego, co dotychczas napisałeś, wynika, że niechbym tylko wszedł z rowerem do autobusu, staję się wrogiem nie tylko wszystkich mamuś z wózkami, ale w ogólności wszystkich innych pasażerów, którzy spokojnie podróżują, uśmiechają się do siebie życzliwie, ustępują swego miejsca zmęczonym staruszkom, przykładnie kasują bilety i pachną wodą kolońską, a mój rower to zagrożenie, które wymaga karetki. Otóż to nieprawda i nie tak się rzeczy mają, a ten przepis całkiem zbędnie konfrontuje rowerzystę w autobusie z innymi podróżnymi (dlatego mówię o "szukaniu wroga"). Jestem normalnym pasażerem z bagażem, takim samym pasażerem jak np. ktoś, kto wybiera się na wakacje i targa ze sobą walizę na kółkach wielkości rodzinnej trzydrzwiowej szafy. Z pewnością cięższą od roweru i też jak najbardziej podlegającą sile bezwładności. Jednak takiej osobie nie narzuca się - tak jak rowerzyście - że ma czekać na sprzyjające warunki. A rower zamierzam zapiąć zwyczajną regulowaną linką, której używam przy stojakach. Ale właściwie niepotrzebnie się sprzeczam, bo w ciągu naprawdę wielu lat używania roweru, tylko dwa razy przewiozłem go kawałek i to tramwajem :) Nie miałem innego wyjścia.
              • libr90 Re: Przewóz rowerów autobusem 11.08.16, 17:02
                Suportem zrobić krzywdę niby jak? I o co chodzi ze znakiem który dopuszcza prędkość do 60 km/h albo nawet o dopuszczone 100km/h? Czy mógłbyś Mi odpowiedzieć na te dwa pytania?
                Teraz jeśli jest mało osób w autobusie wystarczy zdjąć przednie koło i rower staje się bagażem w świetle prawa.
                Ja przez 3 lata ani razu nie spotkałem się podczas podróży zbiorową komunikacją z awaryjnym hamowanie. Może z tak dobrymi kierowcami miałem przyjemność jeździć. Przewożenia roweru czymkolwiek to udręka rowerem się jeździ tak jak np. samochodem też nie lubi lawet:)

                Ahoj
                • 4kierowca_bombowca Re: Przewóz rowerów autobusem 11.08.16, 18:14
                  Rowerzyście nie wolno jechać wtedy gdy dopuszczalna prędkość na jezdni przekracza 50km/h.
                  Sorka, taki mamy klimat.
                  Przerzutką możesz zrobić krzywdę- pociągnij jakąś panią po nodze w trakcie wysiadania,zobaczysz efekt.
                  Moi drodzy śmiem twierdzić że brakuje wam wyobraźni i czasem też trzeba zagłębić się w kodeks nie żyć tylko czytając opracowania lub testy.
                  Wcale też drabbu bym cię nie wywalił z przedziału, no chyba że byś się zachowywał jak buc.
                  Twierdzę jedynie że czasem należy znać przepisy, przewidywać następstwa zdarzeń i tyle.
                  Jeżeli wsiadacie na rower wsiadacie na pojazd należy więc znać przepisy które obowiązują wszystkich i babcię, wnuczka tępą blondynę oraz zwykłego szofera.
                  • libr90 Re: Przewóz rowerów autobusem 11.08.16, 18:55
                    Daj postawę prawną na temat tego magicznego 50km/h. I co z tym suportem bo mam wyobraźnie i nijak nie mogę sobie wyobrazić jakiegokolwiek obrażenia spowodowany suportem. Przerzutka przednia czy tylna bo to istotne.
                  • drabbu Re: Przewóz rowerów autobusem 11.08.16, 19:12

                    Szanowny Kierowco, przerzutka to nie to samo co suport :), ponadto są przerzutki planetarne, schowane w piaście koła, bardzo popularne, które na pewno nie mogą zrobić nikomu krzywdy. Zwróć uwagę, że i wózki dziecięce też mogą narazić kogoś na uraz lub szkodę na ubraniu, a do tego i zawartość, która często drze się wniebogłosy i naraża uszy setki pasażerów, podczas gdy rower siedzi cicho. Byłem też świadkiem sytuacji, gdy spieszący się pan inwalida ciężkim bo akumulatorowym wózkiem przejechał przy wysiadaniu po czyjejś nodze. Czy myślisz, że chociaż przeprosił? Ale te pojazdy nie budzą Twoich zastrzeżeń, Twoim zdaniem wszystko z nimi cacy. Tylko rowery są niepożądane.
                    Otóż kontrargumentów przeciwko czyjejś obecności (rowerów, wózków), czy możliwości kolizji, da się wymyślić jeszcze mnóstwo, a tymczasem padło tylko na rowery. Nagle to cykliści stali się zakałą komunikacji. Więc można, tylko po co? Uważam, że ludzie potrafią bardzo dobrze dogadać się ze sobą bezpośrednio, wcale nie gorzej niż poprzez przepisy. Wystarczy odrobina wyrozumiałości. A ten przepis jest po prostu niepotrzebny i konfliktowy. Jakbym już słyszał: "no z rowerem się pcha. Gdzie, gdzie, do autobusu się zachciało?! Spadaj". Czy na to też będzie osobny punkt w regulaminie?
                    Rzecznik warszawskiego ZTM opowiada, że kierowca może wyprosić rowerzystę (który jest już w pojeździe), jeżeli zająć miejsce chce ktoś z wózkiem. W takim razie niech ów złotousty rzecznik zwraca mu kasę za bilet, bo przecież nie dojechał tam, gdzie chciał lub musiał.
                    • 4kierowca_bombowca Re: Przewóz rowerów autobusem 11.08.16, 22:23
                      Regulamin czyli zasady są proste, znajdują się za plecami kierowcy.
                      Rower to pojazd który ma pedalistę napędzającego i powinien jeździć nie być wożonym.
                      Poza tym mój drogi drabbu to raczej ty płać za przewóz roweru bo jak na razie płacisz tylko za swoją osobę, nie płacisz za rower.
                      Matka z wózkiem i inwalida sami nie pojadą, chyba że im zainstalujesz motorek.
                      Najlepiej tam gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę.
                      Człowiek zdawałoby się inteligentny? Starzejesz się, mój drogi, logika szwankuje.
                      • libr90 Re: Przewóz rowerów autobusem 11.08.16, 23:24
                        Proszę o konkrety.
                      • drabbu Re: Przewóz rowerów autobusem 11.08.16, 23:28
                        Wspomniałem o akumulatorowym wózku inwalidzkim, czyli posiadającym "motorek" elektryczny, mniejsza o to, gdzie zainstalowany. Mówię właśnie o takich sytuacjach, gdy napęd roweru stracił siły i musi skorzystać z publicznej komunikacji. Albo gdy rower przestał się nadawć do dalszej jazdy.
                        Musisz zdać sobie sprawę, że nie ma żadnych częstych gości z rowerami w autobusach.
                        Nie ma. Wózki są o wiele częściej. Rowery, jeżeli występują, to naprawdę rzadko. Przewóz rowerów w Warszawie jest bezpłatny. Wózków też.

                        W ogóle, cała ta afera wokół cyklistów w środkach komunikacji jest dęta i niepotrzebna, a "przepis" po prostu głupi. Ale ktoś tu chciał być dobry, i przedobrzył.

                        Powinno obowiązywać normalne prawo pierwszeństwa - jeśli wózek widzi rower w autobusie (co, powtarzam, jest naprawdę incydentalne) i widzi, że się nie zmieści, to czeka na nastepny kurs. Bez żadnego wypraszania. Tak samo, gdy ktoś z rowerem widzi wózek. I tyle.
                        • 4kierowca_bombowca Re: Przewóz rowerów autobusem 12.08.16, 10:42
                          To nie dęta afera. Wielu kierowców padło ofiarą ,,wolności,, czyli bałaganu przewozowego.Może ty nie miałeś takich przypadków. Ja natomiast osobiście znam kilkanaście przypadków spraw sądowych gdzie pokrzywdzeni pasażerowie obwiniają przewoźnika za doznane urazy spowodowane przez rowery.
                          To jest kosztowne i finansowo i emocjonalnie. Autobusy kursowe posiadają luki bagażowe, natomiast miejskie nie. Tam płaci się za nadbagaż w komunikacji miejskiej, HGW by się podlizać wyborcom wprowadziła taka możliwość nie zabezpieczając na to odpowiedniego zaplecza/nie montując uchwytów na rowery jak w Metrze lub SKM/
                          Natomiast rowerzysta może zaczekać lub jechać dalej matka z wózkiem już raczej nie.
                          Skoro się tak szybko przelogowałeś z libre na drabu? jeżeli chcesz faktów i podstawy prawnej? zadzwoń/uwiarygodnisz przepisy/ na Policję mieszczącą się przy ul.Waliców, ot i po dyskusji.
                          • drabbu Re: Przewóz rowerów autobusem 12.08.16, 11:15
                            Poza tym, że w metrze nie ma żadnych uchwytów na rowery i poza tym, że to nie HGW je montuje, nie chce mi się dalej ciągnąć pustego tematu.
                          • libr90 Re: Przewóz rowerów autobusem 13.08.16, 13:44
                            Po co mam dzwonić i z
                          • libr90 Re: Przewóz rowerów autobusem 13.08.16, 13:51
                            Po co mam dzwonić i z Siebie durnia robić? Z mojej wiedzy wynika że śmiało można jeździć i drogami gdzie dopuszczona prędkość jest 90km/h o ile nie ma znaku zakuzu ruchu rowerów. Też doskonale wiem że suportem nie jestem uszkodzić nikogo czy to przy jeździe, postoju, czy też przy gwałtownym hamowaniu pojazdu w którym rower jest przewożony. Jeśli chodzi o ogólny przepis Mnie absolutnie wystarczy jeden rower w autobusie. Chodź sens tego przepisu nijak ma się do rozsądku, a Twoja wyobraźnia Mnie przeraża.
                            Nic Mi nie udowadniaj jedynie proszę obyś żył i daj innym żyć.
                            Kończę jałową dyskusje tak ja w temacie "trasa rowerowa na Warszawskiej" gdzie żaden ekspert nie ma czasu, chęci pokazania jak bezpiecznie i zgodnie z prawem poruszać się w mieście Łomianki przy pomocy roweru.

                            ahooooj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka