saiss
17.12.07, 15:17
Zamarzyło mi sie mydło na prezenty.
Nabyłam Jelenia, starłam, wrzuciłam do garnka i efektem jest katastrofa.
Wlewałam stopniowo wodę, całe morze, a mydło wciąż wyglądało jak klejąca się
kula przezroczystych wiórków. W efekcie pół kuchni mam w mydle, uklejone
mydełka nie pachną jak przyzwoita cynamonowa kostka, tylko jak stado starych
capów, a ja jestem nieszczęśliwa. W zapasie mam jeszcze parę kostek, więc pomocy.
Czy mydło trzeba uparcie trzymac na ogniu, aż się całkiem stopi? Czy to w
ogóle jest możliwe - bez spalenia garnka?