bezrobotny1979
21.09.09, 16:41
już 5 miesięcy nie mam pracy, pracowałem jako sprzedawca -konsultant
w telefoni komórkowej i doradca klienta w banku, zrobiłem licencjat
z pedagogiki,a średnie mam ekonomiczne,szukam pracy jak tylko mogę
odwiedzam portale, wstawiam swoje profile, czytam poradniki o
pisaniu aplikacji i rozmowie kwalifikacyjnej,wysyłam dokumenty na
aktualne oferty pracy, a nie chća mnie nawet zawołac na rozmowe na
stanowisko sprzedawcy.Ostatnio usłyszałem na rozmowie ze mam za duże
kwalifikacje. Ale będąc bezrobotnym, nie można wybrzydzać mogę iść
nawet za najniższą krajową do pracy. Pracodawcy mnie nawet nie
zapraszają na rozmowy. Moja samoocena spadła do zera, jak w urzędzie
pracy powiedziano mi że nawet na staż się nie kwalifikuje bo mam 30
lat i jestem wykształcony. kilka lat temu byłem na szkoleniu z
aktywnego poszukiwania pracy i wiem jak pisać cv i list motywacyjny
i jak dobrze wypaść na rozmowie. Ale chyba wypadam za dobrze?Czy
udawać mam kogoś nierozgarniętego? Nawet na pracownika biurowego się
nie nadaję? Ciężko w tych czasach jest zachować spokój jak człowiek
robi wszystko co może a jest zero efektów!codziennie regularnie
przeszukuje strony z pracą i już mógłbym być ekspertem od szukania
pracy i pisania cv. Ale zero efektów!!!! Może jakieś porady?