Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Darmowe praktyki

    IP: *.acn.waw.pl 15.01.04, 17:25
    Ostatnio "modne" są darmowe praktyki zawodowe dla studentów, absolwentów i
    nie tylko. Wydawać by się mogło, że obie strony są zadowolone - pracodawca bo
    ma darmowego pracownika a praktykant bo może i robi za darmo ale za to będzie
    miał świstek, który być może potem załączy do CV.
    Jednak moim zdaniem odbywanie darmowych praktyk to frajerstwo, dawanie się
    wykorzystywać. Tacy praktykanci nie dość, że dają sobą pomiatać to jeszcze
    nic z tego nie mają. Łudzą się, że zdobędą w ten sposób doświadczenie, które
    im potem zapewni znalezienie dobrej pracy. Wiadomo, że warto zdobywać
    doświadczenie, ale bez przesady, nie ono będzie najważniejsze, a przede
    wszystkim po co dawać się gnoić i tyrać za darmochę jak można to samo
    doświadczenie zdobywać zarabiając nierzadko niemałą kasę.
    Na temat moralności zatrudniających darmowych praktykantów nie będę się
    rozwodził. Na pewno wykorzystują oni obecną sytuację na rynku pracy, ale
    przede wszystkim frajerstwo młodych ludzi dających się wyzyskiwać.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Boss Re: Darmowe praktyki IP: *.aster.pl / *.acn.pl 15.01.04, 21:01
        To się szanuj dalej.
        Część osób w ten sposób dostało u nas pracę. To bardzo dobry filtr.
        • Gość: lolo Re: Darmowe praktyki IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.01.04, 00:01
          G..wno prawda. Jak tyrasz za darmo nikt Cie nie szanuje.
      • losiu4 Re: Darmowe praktyki 16.01.04, 13:23
        Gość portalu: szanujący się napisał(a):

        > Ostatnio "modne" są darmowe praktyki zawodowe dla studentów, absolwentów i
        > nie tylko. Wydawać by się mogło, że obie strony są zadowolone - pracodawca bo
        > ma darmowego pracownika a praktykant bo może i robi za darmo ale za to będzie
        > miał świstek, który być może potem załączy do CV.

        hmmm. zdaje się, że znaczenie owego świstka jest mocno wyolbrzymiane (znaczy - nie doświadczenia jako takiego, tylko papierka "odbył bezpłatną
        praktykę/wolontariat na stanowisku...). IMHO takie "zatrudnianie" zdarza sie w specjalnościach, w których jest wyraźna nadprodukcja chętnych na posadę. A
        zadowolony z takiego pracownika będzie raczej tylko pracodawca. Przecież gdy skończy się umowa bądź wolontariusz zacznie się "stawiać", zawsze będzie mógł
        zatrudnić sobie następnego.

        > Jednak moim zdaniem odbywanie darmowych praktyk to frajerstwo, dawanie się
        > wykorzystywać. Tacy praktykanci nie dość, że dają sobą pomiatać to jeszcze
        > nic z tego nie mają. Łudzą się, że zdobędą w ten sposób doświadczenie, które
        > im potem zapewni znalezienie dobrej pracy.

        no nie do końca. Zwaz na jeden przykład: zdarza się, że zatrudniający praktykanta po pewnym czasie zaczyna mu płacić, bo widzi, że jest naprawdę dobry i
        przynosi mu korzyści. Tak jest np. w przypadku dobrych mechaników samochodowych

        > Wiadomo, że warto zdobywać
        > doświadczenie, ale bez przesady, nie ono będzie najważniejsze, a przede
        > wszystkim po co dawać się gnoić i tyrać za darmochę jak można to samo
        > doświadczenie zdobywać zarabiając nierzadko niemałą kasę.

        zależy w jakim fachu. Są branże, gdzie właściwie z marszu ma sie płatną (lepiej lub gorzej) pracę. Gorzej jest w przypadku absolwentów tak popularnych ostatnio
        pewnych kierunków studiów. W okolicy gdzie mieszkam na brak zajęcia nie mogą narzekać np pracownicy fizyczni i specjaliści pewnych działów technicznych.
        Ekonomiści, marketingowcy i różni inni mają z lekka przechlapane (no chyba że ktoś z rodziny jest na stołku).

        > Na temat moralności zatrudniających darmowych praktykantów nie będę się
        > rozwodził. Na pewno wykorzystują oni obecną sytuację na rynku pracy, ale
        > przede wszystkim frajerstwo młodych ludzi dających się wyzyskiwać.

        jedno z drugim się wiąże. Po prostu nie każdemu daje siedzieć, narzekać i krytykować. Chcieliby robić byle co, żeby tylko mieć zajęcie. I jakąś (może złudną) szansę.
        A pracodawcy wykorzystują po prostu sytuację na rynku pracy.

        Pozdrawiam

        Losiu

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka