Dodaj do ulubionych

Aptekarz - odc.5

29.07.02, 05:38
Nasz znajomy aptekarz, dzieki swej nad wyraz rozwinietej oszczednosci,
dorobil sie wreszcie jakiego takiego majatku. Nader kontenty, nabyl wlasnie
bardzo kosztowny lek nowej generacji, dajacy nadzieje na pokonanie
nieuleczalnej dotad przypadlosci, jak rowniez na dalsze wzbogacenie
aptekarza. Rewelacyjny lek ma postac gazu zamknietego w dosc solidnej
kulistej powloczce, ktora rozpuszcza sie po polknieciu. Niestety, przez
nieuwage aptekarz polozyl nowy lek obok identycznie wygladajacej zwyklej
tabletki o zgola odmiennym dzialaniu. Aptekarz znal wage zwyklej tabletki (a
nie byla ona tym razem przeterminowana, wiec wazyla tyle, ile powinna),
rzucil sie wiec czem predzej ku swej nowej, blyszczacej, elektronicznej
wadze. Jakaz jednak byla jego rozpacz, gdy okazalo sie, iz obydwa specyfiki
waza dokladnie tyle samo!
Nad wyraz oszczedny aptekarz nie chce dopuscic do siebie mysli o utracie
drogiego leku. Nie chce tez nabijac kiesy wlascicielowi Laboratorium Analiz
Niedestrukcyjnych suma prawdopodobnie przewyzszajaca wartosc specyfiku.
W jaki sposob aptekarz moze zidentyfikowac drogocenny lek?
Obserwuj wątek
    • marchewa4 Re: Aptekarz - odc.5 29.07.02, 10:02
      Tak sie zastanawiam...
      Gdyby potoczyc obie kulki po rowni pochylej. W tej z gazem wiekszosc masy jest
      (prawdopodobnie) w powloczce, a ta zwykla powinna miec mase rozlozona w miare
      jednolicie w objetosci. Ta zwykla powinna sie chyba potoczyc szybciej, a ta z
      gazem zostac troche z tylu?

      M.
      • Gość: cardemon Re: Aptekarz - odc.5 IP: 128.163.75.* 29.07.02, 17:32
        A moze wystarczy wrzucic obie do wody. Gazowa bedzie plywac po wierzchu, ta
        normalna zatonie. A jesli obie beda plywac, to po prostu zrobic to, co dawniej
        zrobil Archimedes...
        pzdr.
        • Gość: cardemon Re: Aptekarz - odc.5 IP: 128.163.239.* 29.07.02, 19:06
          Gość portalu: cardemon napisał(a):

          > A moze wystarczy wrzucic obie do wody...

          Wycofuje te bzdury, ktore powyzej napisalem. Przeciez obie waza dokladnie tyle
          samo i maja dokladnie ten sam ksztalt.
          Rzeczywiscie pomysl Marchewy, by wziac pod uwage rozlozenie masy jest calkiem
          dobry.
          Mysle tez, ze mozna obserwowac obie piguly, jak sie zachowuja kiedy sie je
          umiesci w hermetycznej komorze i zacznie zwiekszac cisnienie.

          pzdr.

      • kopperek Re: Aptekarz - odc.5 29.07.02, 19:16
        marchewa4 napisał:

        > Tak sie zastanawiam...
        > Gdyby potoczyc obie kulki po rowni pochylej. W tej z gazem wiekszosc masy jest
        > (prawdopodobnie) w powloczce, a ta zwykla powinna miec mase rozlozona w miare
        > jednolicie w objetosci. Ta zwykla powinna sie chyba potoczyc szybciej, a ta z
        > gazem zostac troche z tylu?
        >
        > M.

        No tak, wiekszy moment bezwladnosci ( wzgledem osi poziomej przechodzacej przez srodek kuli) ma pigula z gazem. Fajne rozwiazanie.
    • mesquaki Re: Aptekarz - odc.5 29.07.02, 19:54
      Istotnie, chodzilo mi tu o rozwiazanie Marchewy, gratulacje :)

      Nawet liczylam, czy aptekarzowi wystarczy deska do prasowania, zeby zauwazyc te
      roznice...:)

      Mam jeszcze pytanie. W pierwotnej wersji zamierzalam, zamiast wyimaginowanej
      kulistej tabletki (o ktorych nie wiem, czy istnieja), uzyc kulistej kapsulki z
      ciecza w srodku (o ktorych wiem, ze istnieja). Po konsultacji z pewnym bystrym
      gimnazjalista zrezygnowalam jednak z tego pomyslu. Czy slusznie?
      • kopperek Re: Aptekarz - odc.5 29.07.02, 20:04
        slusznie
      • marchewa4 Re: Aptekarz - odc.5 30.07.02, 08:06
        mesquaki napisała:

        > Mam jeszcze pytanie. W pierwotnej wersji zamierzalam, zamiast wyimaginowanej
        > kulistej tabletki (o ktorych nie wiem, czy istnieja), uzyc kulistej kapsulki
        z
        > ciecza w srodku (o ktorych wiem, ze istnieja). Po konsultacji z pewnym
        bystrym
        > gimnazjalista zrezygnowalam jednak z tego pomyslu. Czy slusznie?

        To zalezy. Jest taki stary sposob na rozroznianie jajka surowego od ugotowanego.
        Moze by zadzialal (chyba zalezy od lepkosci). No i oczywiscie od mozliwosci
        przeprowadzenia tego eksperymentu dla czegos tak malego jak kapsulka z
        lekarstwem.

        M.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka