mesquaki
29.07.02, 05:38
Nasz znajomy aptekarz, dzieki swej nad wyraz rozwinietej oszczednosci,
dorobil sie wreszcie jakiego takiego majatku. Nader kontenty, nabyl wlasnie
bardzo kosztowny lek nowej generacji, dajacy nadzieje na pokonanie
nieuleczalnej dotad przypadlosci, jak rowniez na dalsze wzbogacenie
aptekarza. Rewelacyjny lek ma postac gazu zamknietego w dosc solidnej
kulistej powloczce, ktora rozpuszcza sie po polknieciu. Niestety, przez
nieuwage aptekarz polozyl nowy lek obok identycznie wygladajacej zwyklej
tabletki o zgola odmiennym dzialaniu. Aptekarz znal wage zwyklej tabletki (a
nie byla ona tym razem przeterminowana, wiec wazyla tyle, ile powinna),
rzucil sie wiec czem predzej ku swej nowej, blyszczacej, elektronicznej
wadze. Jakaz jednak byla jego rozpacz, gdy okazalo sie, iz obydwa specyfiki
waza dokladnie tyle samo!
Nad wyraz oszczedny aptekarz nie chce dopuscic do siebie mysli o utracie
drogiego leku. Nie chce tez nabijac kiesy wlascicielowi Laboratorium Analiz
Niedestrukcyjnych suma prawdopodobnie przewyzszajaca wartosc specyfiku.
W jaki sposob aptekarz moze zidentyfikowac drogocenny lek?