Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ranbaxy - mega syf!!!

    IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.11.09, 00:40
    nikomu nie polecam!!! !!! !!! zarządzanie totalne dno, marketing totalna dno,
    sprzedajesz syf którego i tak nie ma (wtajemniczeni wiedzą), zmieszają cię z
    błotem i powiedzą, żując gumę i trzymając rękę w kieszeni, że i tak twoja
    wina, mega mobing i totalna anarchia przez dm
    zycze wszystkim, ktorzy jeszcze w to brną dużo wytrwałosci
    Obserwuj wątek
      • Gość: iwona Re: Ranbaxy - mega syf!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 13:09
        Potwierdzam !!! Mój punkt widzenia jast z drugiej strony- jestem ich
        klientem. Przedstawiciel tej syfiastej firmy proponuje lekarzowi
        zapisywanie na receptach np.Ceroximu 250mg w zawiesinie, oczywiście
        lekarz dostaje za to jakąś gratyfikację, pacjent w aptece nie
        dostanie tego preparatu bo go po prostu nie ma u hurtowniach.
      • Gość: Rep Re: Ranbaxy - mega syf!!! IP: *.chello.pl 09.03.10, 08:44
        Troche odświeżymy temat, wszystko co wyżej napisane to w 100%
        prawda !! tak się składa że pracuje w tej firmie i nikomu nie
        polecam ! Teraz po prawie roku już wiem że są inne dużo lepsze
        firmy, wtedy jak się zatrudniałem to nie miałem doświadczenia ale
        Ranbaxy lubi takich ludzi bo oni nie wiedzą co ich czeka, dlatego
        90% repów tej firmy to ludzie bez doświadczenie medycznego w innej
        firmie. Zarobki są na poziomie przedstawiciela handlowego w
        spożywce, zastraszanie ludzi o zwolnieniu itp. to naprawde norma ! w
        dodatku zatrudniając się dostajesz umowe o dziło, czyli zero urlopu
        ( chyba że odrobisz albo potrącą z wypłaty ) w tym lata pracy się
        nie liczą, chorobowego brak, czyli tak naprawde podstawowe normlane
        rzeczy się tobie poprostu nie należą. Do promocji masz średnio 8
        leków ( ja tak miałem ) do tego dochodzą plany apteczne które musisz
        realizować na 3 produktach, do tego dystrybucja nr aptek,
        wartościowa i ilościowa ! 2 z 3 leków do sprzedawania w aptekach (
        ale rónież trzeba je promować u lekarzy ) ma krótkie daty tzn ok 2-3
        miesiące !! Nie wspomne o brkach w hurtowniach produków bo jeszcze
        nie było miesiąca żeby jakiegoś leku nie brakowało, a jest to
        ogromny problem ! wtajemniczeni wiedza o co chodzi. Moim zdaniem,
        jak wiele razy na tym forum zostało poweidziane, jest 100 innch firm
        lepszych ! za dużo lepsze pieniadze mozesz pracować i na umowe o
        prace ! czyli jak nromlany człowiek ! nie mowie ze gdzie indziej
        bedzie mniej pracy itp bo nie o to chodzi, tylko o to że pracujesz i
        dzieki temu cię stać na coś i możesz jak normlany pracujący człowiek
        wyjechać na wakacje bo masz urlop i cię stać na to !! w Ranbaxy tak
        nie ma ! Nie wspomne o wyrobieniu premii :))) bo to śmiech, tym co
        się to udaje to satrzy pracownicy, nie mowie ze jest to niemożliwe
        ale jak sie dostanie słaby teren i nie masz mnustwo szcześcia to nie
        masz szans na premie :) Eh moża by dużo napisać tutaj :) ja się
        ciesze i dziekuje Bogu że odchodze i zmieniam firme ! Na dzien dobry
        dostałem 50% większe wynagrodzenie niż w Ranbaxy i odrazu umowę o
        pracę ! do tego 4 a nie 8 produktów !!! a to też ma znaczenie.
        Podsumowując: Mobing, mobing i jeszcze raz mobing, marne
        wynagrodzenie ( nawet po kilku latach pracy ) 1/2 dnia to praca
        na "rumuna" czyli dosłownie proszenie się aptekom o zakup nawet 1
        opakowania ! Ranbaxy to Indie i jest bardzo źle postrzegana przez
        większość lekarzy, ciągłe zmiany twojego plany, czyli mnustwo maili
        lub smsów z info co jest teraz ważne co trzeba zrobić bo jak nie to
        wylecisz !
        • Gość: Rep Re: Ranbaxy - mega syf!!! IP: *.as.kn.pl 10.03.10, 10:06
          Witam, odnośnie wątku Ranbaxy-MEGA SYF, zgadzam się w 100%. Zero
          szacunku dla pracownika, umowa o dzieło na dzień dobry (tak na
          marginesie masz być wdzięczny i całować po rękach i nogach swego DM,
          że na takich warunkach Cię zatrudnił bo niby kryzys a ty będziesz w
          takiej zajeb...firmie pracował!!!Dostaniesz samochód, laptop a nawet
          telefon -O IRONIO.....)Żenada!!. Ludzie którzy zarządzają ta firmą
          powinni najpierw sie tego nauczyć.Generalnie ich strategia polega na
          zastraszaniu pracownika -rozmowy typu nie wykonasz planu to cie
          zwolnimy, w najlepszym wypadku masz plan naprawczy. Ale po kilku,
          kilkunastu miesiącach i tak Cię zwolnią.Strategia sprzedaży leków do
          aptek bądź ich promowaniu u lekarzy polega na totalnej łapówce!No i
          co z tego,że uda ci się uzyskać jakieś tam zobowiązanie jak tych
          leków NIE MA W HURTOWNIACH albo mają BARDZO KRÓTKIE DATY
          WAŻNOŚCI!!!!!
          Kto ci potem kupi np. lek kardio z miesięczną datą ważności
          szemranej firmy???
          Ludzie pracujcie gdziekolwiek byle nie tu!!To firma wyzyskiwaczy i
          nieudolnej kadry debilów-pseudo DM-ów!Ktoś tak ładnie napisał na
          wczesniejszych watkach odnośnie pracy w tej firmie-JEŚLI CHCESZ BYĆ
          MURZYNEM W INDYJSKIEJ FIRMIE-TO PRACUJ W RANBAXY!!Jedyny plus pracy
          w Ranbaxy to sie nauczycie jak nie powinien pracować PM. W gorszej
          firmie w życiu pracować nie będziecie!
          Ps. Odnośnie wynagrodzenia post powyżej marne, poziom
          przedstawiciela ze spożywki..
          • Gość: Nimfa Re: Ranbaxy - mega syf!!! IP: *.gdynia.mm.pl 10.03.10, 15:17
            Witam
            Doświadczyłem tego zaszczytu, że zostałem wybrany na rozmowę kwalifikacyjna.Rozmowę przeprowadziła jedna osoba, pytania standardowe, nic podchwytliwego, zarobki na początek na kontrakcie 6 miesięcznym to 2,800zł netto nie tak źle. Powiedzieli, że zadzwonią bo w końcu poświęciliśmy Państwa czas, każdemu damy odpowiedź bez względu na wynik. Nie zadzwonili, więc sama zadzwoniłam, przepraszali i tłumaczyli się, że ktoś teraz poszedł na L4 i zadzwonią jak ta osoba wróci. Niekompetntna osoba przeprowadzająca rekrutację i po tym tel. nie zadzwoniła, świadczy to o braku szacunku i niekompetencji.
            • Gość: franco Re: Ranbaxy - mega syf!!! IP: 195.182.20.* 14.03.10, 00:36
              Nimfa ciesz się ze tak sie stało !! po pierwsze 6 miesiecy to
              ściema, albo dłuzej by trwał ten kontrakt albo by ci nie przedlużyli
              go poprostu i zwolnili. Ja juz wiem, że praca na kotrakcie jest
              strata czasu tylko. Wyplate przelewaja jak chcą zazwyczaj jest to
              spoźnienie ok tygodnia niż planowany 10 dzien każdego miesiąca.
              W Ranbaxy zawsze ty się mylisz a DM ma racje !! Nie pracujesz jak PM
              tylko jak rumun bo czy to w aptece czy u lekarza prosisz sie o 1
              opakowanie ! Ja już tam nie pracuje pare miesięcy ale z tego co wiem
              to jest jeszcze gorzej. Umowa o prace w tej firmie to zaszczyt !
              porównywalny z awansem ! Ale nawet jak masz umowe o prace i masz 1
              miesiąc gorszy, notujesz spadki, z różnych powodów, to nie ma szans,
              w najlepszym wypadku masz plan naprawczy, a standardem jest
              zwolniene takiego pracownika poprostu. W przychodniach rozmawialem z
              wieloma repami z innych firm i w żadnej firmie nie ma tak fatalnie
              jak tutaj ! W żadnej nie jest łatwo, ale przynajmniej jest
              normlanie ! można pracować i miec z tego satysfakcje, a tutaj
              pracujesz i zastanawiasz się czy to już ten dzień kied to maja cię
              zwolnić ? Ludzie nie dajcie sie nabrać na tą firmę ! To żenada,
              radzę wam dobrze, bo napewno jeśli ktoś kto to przeczyta i pojdzie
              tam pracować, za najdalej pół roku przyzna mi i innym którzy tutaj
              piszą na tą firmę racje !
              • Gość: nas dwoje Re: Ranbaxy - mega syf!!! IP: *.lanet.net.pl 16.03.10, 18:55
                Witam!
                Wszystko co zostało napisane wcześniej to w 100% prawda. Ja tylko jeszcze dodam, że jak pracujesz w tej firmie to jesteś niczym ale nawet jak już Cię nie ma bo się zwolnileś albo zwolnili ciebie, to jeszcze szefostwo Cię obsmaruje z imienia i nazwiska wypisując stek bzdur na twój temat nawet po kilku miesiącach. Nie wiem jakim prawem ale to też świadczy o tym jak traktuje się pracowników tej firmy. Jeżeli się ktoś zastanawia czy pracować - ODRADZAM. Ludzie poszukajcie czegoś innego bo naprawdę niewarto, szkoda czasu! Jeżeli się szanujsz to nie pracuj w tej firmie i zachowaj twarz. Po prostu zostań człowiekiem!
                • Gość: lubomir Re: Ranbaxy - mega syf!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.04.10, 23:45
                  dopóki biały łeb będzie przy sterach sprzedaży - syf będzie trwał, ŻENADA !!!
                  nie przejmujcie się tym co mówią o nas na forum szkoleniowym, przecież o sobie i
                  tak nie mają nic ciekawszego do powiedzenia, banda pajacy
                  nawet "parkingowy więcej cx w zawiesinie sprzeda" niż TY drogi Repie
                  żując gumę i grzebiąc w jajach

                  byliśmy tam, słyszeliśmy i pamiętamy ! poziom menegmentu = zero

                  pozdrowienia dla Was
              • repmed Re: Ranbaxy - mega syf!!! 25.03.14, 14:08
                Zapraszamy na nowe forum Przedstawicieli Medycznych pod adresem:
                WWW.PRZEDSTAWICIEL-MEDYCZNY.PL
          • Gość: sowa ranbaxy??? masakra IP: *.31.63.154.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.04.13, 13:06
            Mam wiele do powiedzenia na temat tej firmy...
            Pracowałam w owej firmie ponad dwa lata, oczywiście zatrudniona na umowę o dzieło i mimo wyników nie było szansy na przejście na umowę o prace, bo niby nie ma miejsc, bo niby wyniki nie wystarczające , bo kierownik miał wątpliwości itp.
            Zawsze cos się znalazło, a z ręką na sercu dawałam z siebie dużo.
            Nie wspomnę już o Dystryktach, a szczególnie o jednym Wawrzyniak ze śląska!!!
            Zastanawiam się czy kierowała się osoba , która go zatrudniała????
            Człowiek, który ma przerost formy nad treścią
            Nie szanuje ludzi, każdy dzień zaczyna od serii telefonów z pretensjami, nie docenia, nie motywuje, nie słucha, nie pomaga a potem ma pretensje, że ktoś jest nie skuteczny...
            Zawsze wie lepiej i zawsze musi mieć ostatnie słowo...
            Ma wszystkie cechy, których nie powinien mieć dobry Kierownik
            Nie polecam pracy w tej firmie
            • Gość: ermis Re: ranbaxy??? masakra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.13, 23:51
              Witam,
              zgadzam się z kolegą.Przepracowałem tam 1,5 roku. Brak perspektyw na umowę o pracę , mimo wykonywania planów i brania premii. Zawsze jest mało. Naloty kierownika z partyzanta, obecnie od września GPS-y, ale co ciekawe musi zgadzać sie wszystko co do cm. Jeśli nadajnik jest dalej, bo tak bywa masz problem i musisz się tłumaczyć Kierownicy delikatnie mówiąc oderwani od rzeczywistości.
          • rekru.terka Re: Ranbaxy - mega syf!!! 01.11.13, 14:37
            Opowiem Wam, jaką ja miałam "przygodę" z tą firmą. Jako że staram się o pracę w firmie farmaceutycznej, w 2012 roku powysyłałam swoje CV do różnych firm. Bezpośrednio, nie przez ogłoszenia pracy. Zadzwoniło do mnie Ranbaxy. To był luty 2012. Zaprosili mnie na pierwszą rozmowę. Byli zaskoczeni, że ktoś sam z siebie wysyła do firmy CV, bez ogłoszonej rekrutacji. Wtedy zespół kompletował Pan J. Zostałam zaproszona na druga rozmowę. Już z Wielką Mamą. Pani Dyrektor ma tam chyba tak przeogromną władzę, że Ci pracownicy zamykają nawet oczy za jej pozwoleniem. No i oczywiście wybrali kogoś innego. Byłam druga. Ok. Nie ma problemu. Numer do Pana J zachowałam, na wszelki wypadek. Kiedy w lipcu 2013 pojawiło się ponownie ogłoszenie na PM, wysłałam CV i zadzwoniłam do Pana J czy jest szansa na ponowne spotkanie się na rozmowie. Zaprosili mnie do Osielska. Wtedy ponownie Pan J. szukał kogoś do swojego zespołu i Pani M. Oczywiście po raz drugi zostałam zaproszona na rozmowę. Ponownie z Wielką Mamą. Pan J. znowu mnie odrzucił, co było już do przewidzenia, ale Pani M. dała naprawdę mocny sygnał, że mam być spokojna. Więc byłam. Czekałam. Ale telefon milczał. Zadzwoniłam. Pani M. powiedziała, że na teren Bydgoszczy i Piłę wybrała kogoś innego, z Bydgoszczy, ale że mam być spokojna, że za 3 miesiące zwolni się prawdopodobnie miejsce na Toruń i okolice. Z racji tego, że ona została teraz nowym kierownikiem, nie może robić wielkich czystek, więc da jeszcze szansę tej osobie. Byłam z nią w kontakcie. Po miesiącu potwierdziła, że raczej etat się zwolni. Po dwóch osoba z tego terenu była już na L4, więc to było pewne, że etat będzie pusty. Praca miała się zacząć od listopada. W połowie października ta osoba już została zwolniona i Pani M. powiedziała, że będzie jednak tak, jak chciałam i praca zacznie się szybciej. Ale już tak mocno nie była przekonana do mojej osoby. Kazała cały czas czekać. W końcu zadzwoniła i dała propozycję, abym na jeden dzień pojechała z handlowcem i zobaczyła, czy aby ta praca na pewno mi się spodoba, bo ona nie chce po miesiącu rekrutować kogoś innego, a ja nie mam doświadczenia, więc nie wiem w co brnę. Nie za bardzo mogłam na to przystać, bo w obecnej firmie nie miałam już urlopu, więc początkowo się nie zgodziłam, ale potem napisałam, że coś wymyślę i że jak najbardziej mogę taki jeden dzień wysupłać. Ale nagle była cisza. I w internecie pojawiło się ogłoszenie. Na teren, który ja miałam objąć. Mega zaskoczona zadzwoniłam do Pani M., która mi powiedziała, że ona jeszcze nie wie, czy ta rekrutacja ruszy, ale że ona chce zobaczyć, czy nie ma jeszcze hiper super lepszej osoby ode mnie. Ręce mi opadły wtedy. Już wiedziałam, że sytuacja jest przegrana. A ja wykupiłam sobie lekcje jazdy, aby lepiej czuć się za kierownicą, bo rok nie jeździłam. Kupiłam płaskie buty, bo przecież jak każdego dnia w aucie, to musi być wygodnie, a chodzę zawsze w butach na obcasach. Kupiłam szefowi prezent, bo powiedziałam, że jest już nagrana praca, tylko czekam na sygnał, więc będę odchodzić. Nawet, jak zadzwoniłam do Pana J., który wiedział o całej sytuacji, był zaskoczony, że Pani M. robi kolejną rekrutację. A ja nawet Pani M. zaproponowałam łapówkę, bo naprawdę mi zależało na pracy. Efekt był taki, że oczywiście Pani M. znalazła super hiper lepszą osobę ode mnie i nawet nie zamierzała mnie o tym poinformować. Dopiero, kiedy wysłałam smsa z prośbą o info, napisała, że zatrudniła inną osobę. Niepoważna kobieta. Nieprofesjonalna. I chyba naprawdę niepoczytalna. Nie obiecuję się gruszek na wierzbie, a potem wycofuje z danego słowa. Tym bardziej, że to są poważne sprawy, bo o pracę teraz bardzo ciężko. W sumie może dobrze, że nie zostałam zatrudniona, bo pracować z kimś tak niezdecydowanym byłoby koszmarem, ale aktualnie mam 2-tygodniowe wypowiedzenie z aktualnej pracy.
            Jeżeli chodzi o zarobki i zatrudnienie: proponowali umowę o dzieło i 3 000 zł do ręki.
            • repmed Re: Ranbaxy - mega syf!!! 25.03.14, 14:08
              Zapraszamy na nowe forum Przedstawicieli Medycznych pod adresem:
              WWW PRZEDSTAWICIEL-MEDYCZNY PL
        • Gość: REP 3 Re: Ranbaxy - mega syf!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.13, 00:01
          Nic się nie zmieniło !!! Nie polecam.Cała prawdę ktos opisał! Mobing, mobing i mobing!!! Kasa marna.
          • Gość: ON Ranbaxy Indyjska Kupa!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.14, 17:10
            Witam,
            miałem okazje tam pracować prawie 2 lata. Pracowałem w kilku firmach ,ale takiego mobingu jeszcze nie widziałem. Praca oczywiście na umowę o dzieło, bo jak może być inaczej. Ciągle mało i mało. Tak jak ktoś opisał premia nie jest wyznacznikiem otrzymania umowy na stałe. Trzymają do końca w niepewności czy dadzą ci umowę czy tylko przedłużą!!! Tak jak ktoś pisze BIG mama M. robi sobie z waflami co sobie chce.Oni tylko trzęsą się jak galareta. Przed rekrutacja dowiedz się koniecznie jaki kierownik będzie z Tobą pracował, bo jest kilku idiotów wyskakujących zza śmietnika i sms-iarzy.
            Co chwila zmiana promowanych leków. Jak rozkręcisz to zmiana.Brak profesjonalnego zarządzania. Nie polecam szkoda czasu na taką karierę.
            • repmed Re: Ranbaxy Indyjska Kupa!!! 25.03.14, 14:08
              Zapraszamy na nowe forum Przedstawicieli Medycznych pod adresem:
              WWW PRZEDSTAWICIEL-MEDYCZNY PL
      • Gość: rep Re: Ranbaxy - mega syf!!! IP: *.chello.pl 25.06.10, 07:59
        A i owszem - syf. O czym moga sweiadczyc odejscia nawet kierownikow
        regionalnych Ani (najlepszego dystrykta chyba w tej firmie!!!) czy B...
        Czy nikt sie w glowe nie puknie? cigle zmiany, brak decyzyjnosci i
        cisnienie.. tylko po co skoro nie ma lekow? jedna wielka manipulacja...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka