Gość: Krzysiek A ja specjalnie czekałem do 17 IP: 195.94.203.* 27.08.01, 17:00 .... zawiodłem się.... ale jutro i tak zajrzę tu z samego rana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.08.01, 09:24 Część 13 Dyrektor Burak i Gacek. Waldek i pozostali dwaj udziałowcy (przypominam, że Burak jako udziałowiec występuje tylko w PGR-e) zaczęli okazywać pewne zaniepokojenie (trzeba chłopakom przyznać, że mają nerwy ze stali) poczynaniami Dyr. Buraka. A on przekonany o swojej bezkarności zachowywał się coraz bardziej irracjonalnie. Aby przykłady irracjonalnego zachowania były bardziej przejrzyste muszę nazwać pozostałych udziałowców (zgodnie, więc z tradycją spolszczam ich germańskie imiona, od teraz jeden to Tomek a drugi Olek). Tak, więc któregoś dnia Tomek postanowił przyjechać do Polski wraz ze Szwedzkim kontrahentem i pochwalić się nową inwestycją, popełnił jednak dramatyczny w swoich skutkach błąd, a właściwie kilka błędów. Błąd pierwszy - nie uprzedził nikogo o swoim zamiarze odwiedzenia Firmy. Błąd drugi – kontrahent to była kobieta (i do tego ładna). Błąd trzeci - kobieta była z pochodzenia polką i rozumiała nawet wiersze Mickiewicza (bez tłumaczenia). To, co działo się później można nazwać początkiem końca dla Buraczej wolności. Tomek i Pani Szwedka (tak ją nazwijmy) zajechali, więc pod firmę, Wujek jak ich zobaczył to mało nie spadł z krzesła. Wpadł do kanciapy Buraka i zaczął go cucić, (Dyr. Dyzma od wczesnych godzin porannych walczył ze stresem) nie bardzo mu to wyszło, postanowił, więc wystąpić w roli gospodarza. Tomek wprowadził Szwedkę, przedstawił ją Wujkowi, i oczywiście spytał o Buraka. Cdn. (jeszcze dzisiaj, mam coś pilnego do załatwienia) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 157.25.119.* 28.08.01, 09:28 Znowu przerwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LIPU ELEKTORAT IP: *.bournemouth.ac.uk 28.08.01, 10:35 Takie sciemnianie ze jakies zalatwienia to pokpiewanie z elektoratu..:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leon Dyr. Burak IP: *.wbk.com.pl 28.08.01, 14:19 Połknąłem całą historię o Dyr. Buraku na raz i już nie mogę się doczekać zakończenia. A więc czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mkg67 Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.sggw.waw.pl 28.08.01, 12:15 rewelka!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
biuro-m Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 28.08.01, 23:18 Sporo jest BURAKÓW i trzeba ich zwalczać, ale to nie takie proste bo BURAKI ze sobą współpracują i popierają się nawzajem. Pocieszające jest to, że BURAKI przetrwają tylko do 2007 r. Najgorsze są buraki z dyplomem uczelni a ich też można wyrolować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maverick777md Re: Pytanie IP: 193.59.89.* 07.07.07, 19:16 Jest lipiec 2007 - i co z Burakami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: whasup Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.pila.dialup.inetia.pl 29.08.01, 08:22 nie ma co atmosferę to ty umiesz podtrzymać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szarlota Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 213.77.47.* 29.08.01, 09:55 opowieść jest genialna, czytałam ją z zapartym tchem. Przykre jednak, że jet to prawdziwe. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: redakcja DO RIFUNA, PILNE!!! IP: 10.129.1.* 28.08.01, 11:00 prosimy, skontaktuj się z nami forum@gazeta.pl redakcja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gregor Re: DO RIFUNA, PILNE!!! IP: 212.160.90.* 28.08.01, 11:32 No no no Rifun robi kariere juz redakcja chce sie z nim skontaktowac!!!!!!! Rifun tylko sie nie sprzedaj za nisko conajmnie 100000 $ za ksiazke o perypetiach Buraka :)))))) to jest tyle warte!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vesemir Re: DO RIFUNA, PILNE!!! IP: *.wielun.sdi.tpnet.pl 28.08.01, 11:37 Nie zapomnij o nas: swych pierwszych wiernych wielbicielach. Chlip! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lila Re: DO RIFUNA, PILNE!!! IP: *.abo.wanadoo.fr 28.08.01, 13:02 Ja tez niedawno zajrzalam do tego forum i z wypiekami na twarzy czytalam Przypadki... Ktos zarzucal mu, ze to nie calkiem prawda i ze RIFUN nieco zmysla. Moim zdaniem dlatego ta opowiesc tak sie nam podoba, ze jest bardzo prawdziwa i takich Burakow sa masy. Wcale sie nie dziwie, ze redakcja zainteresowala sie wreszcie RIFUNem, raczej dziwie sie, ze tak pozno. Przeciez chyba dziesiatki ludzi wchodza na strone w oczekiwanu na dalszy ciag. Podziwiam RIFUNa nie tylko za talent reporterski, ale rowniez za umiejetne godzenie obowiazkow pracowniczych z dziennikarskimi. A niektorzy sie wciaz domagaja dalszego ciagu. Z drugiej strony nie ma mu co zazdroscic takiego szefa, chyba ze stanie sie dla niego zaczatkiem kariery dziennikarskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbyszek Re: DO RIFUNA, PILNE!!! IP: 217.153.117.* 28.08.01, 15:06 Właśnie się włączyłem w całą historię i też chciałbym się dowiedzieć co było dalej i to szybko bo zaraz kończę pracę (w ogóle, 31.08) i nie będę miał dostępu do komputera, więc błagam, nadaj dalszy ciąg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ira Re: DO RIFUNA, PILNE!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.08.01, 22:10 A nie zapomnij, kto Cię tak dzielnie na początku wspierał! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dyrektor Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.08.01, 13:40 Panie Rifunie (Piotrze) Gratuluję płynności języka. Czytałem z przyjemnością. Po powrocie do firmy proszę zglosić się do działu kadr. Dyrektor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gregor Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 212.160.90.* 28.08.01, 13:53 Niech pan Dyrektor nie bedzie dla niego taki surowy!!!!!!! Mial chlopak gest wypromowal pana na gwiazde jakby nie bylo :))))) (acha chyba pan do siebie kazal mowic Prezesie a nie dyrektorze panie Dyrektorze) Gregor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chleb Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.men.waw.pl 28.08.01, 14:00 czyli burak ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZOFIA Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.*.*.* 28.08.01, 14:47 Czyżby? BURAK tutaj- jesteś żałosny!!!!!!!!!!!!!Proszę nie psuj nam tego forum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.08.01, 13:53 Część 13 cd. Wujek już zaczął wyjaśniać, że Dyr. Burak jest chwilowo niedysponowany, ale w tym momencie w drzwiach „gabinetu” pojawił się nasz bohater. W pierwszej chwili Tomek myślał, że to jakiś okrutny żart, ale gdy uświadomił sobie, że Burak wystrzelił się w kosmos przy pomocy półlitrowej porcji wody ognistej to z zaskoczenia aż zaniemówił. I to kolejny błąd, jaki popełnił biedny Helmut, on zaniemówił a Dyr. Burak wręcz przeciwnie – gęba mu się nie zamykała. Ucałował więc szarmancko damę i spojrzał jej głęboko w oczy po czym stwierdził że dzisiaj w nocy to on jej pokaże (po pijaku Dyr. Burak staje się takim prostakiem że Reymontowi by zabrakło słów żeby to opisać). Dyzma puścił do Wujka oczko pod tytułem:, „Ale ze mnie zgrywus” (mówił po polsku przekonany o tym, że Szwedka go nie rozumie). I miał rację kobieta myślała, że się przesłyszała. A w to, że się nie przesłyszała uwierzyła dopiero przy kolacji, kiedy Burak (wiedząc już, że Szwedka to Polka) złożył jej dwuznaczną (a raczej jednoznaczną) propozycję. Jak się kończy żenująca historia, po pierwsze Burak dostał w twarz (nie pierwszy raz), ale nic go to nie nauczyło jedna z jego maksym brzmi: „Jak mi ktoś plunie w twarz to sobie mówię że to deszcz” (ciekawe czy sam to wymyślił). Po drugie ta firma (szwedzka) jest naszym klientem do dzisiaj (może Szwedka skorzystała z propozycji – raczej nie Burak by się wszystkim pochwalił). Po trzecie i najważniejsze Waldek, Tomek i Olek uradzili, że wyślą Gacka, czyli prawdziwego Krzyżaka, którego zadaniem będzie pilnowanie tego farbowanego. Cdn. (jutro) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregor Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 212.160.90.* 28.08.01, 13:58 Rifun, Rifun wpadles w maniere pisania tylko kilku zdan, a tu wierne rzesze twoich sluchaczy niecierpliwia sie czekamy na cos wiecej, tak chociaz jeden dluzszy odcinek!!!!!!!! PlIZZZZZZZZZZ !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alek Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 213.231.15.* 28.08.01, 14:54 Rifun staje się jak serial brazylijski - coraz krótsze odcinki, coraz więcej napięcia. Należy przyznać, iż akcja wyraźnie przyspieszyła!! Rifun - prosimy o więcej (i częściej). Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaja Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.chello.pl 28.08.01, 14:00 No, dzieki RUFIN udalo mi sie uchwycic moment powstawania dziela,ale przezycie.Mam nadziejeze Burak nie umie obslugiwac komputra Powodzenia na drodze kariery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.ha.pwr.wroc.pl 28.08.01, 15:53 Facet, masz naprawdę niesamowity talent w opowiadaniu historyjek:)) Wszystkie części przeczytałam dopiero dzisiaj i są naprawdę świetne!!! Nie mogę sie doczekać końca! Trzymanko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xtof Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.new-york-03rh15rt-ny.dial-access.att.net 28.08.01, 16:11 Dopiero teraz trafilem na te oowie$c. Nie moge sie doczekac nastepnej cze$ci. Siedze juz 120 minut, i chyba przeczytam wszystko jeszcze raz! Co do sugestii ze autor koloryzuje...WHO CARES?!!! Dla mnie moze to byc zupelnie zmy$lone, ale niestety wiem ze nie jest. Moi znajomi pracuja w podobnych warunkach w Polsce poludniowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lila Wielbiciele RIFUNa laczcie sie! IP: *.abo.wanadoo.fr 28.08.01, 16:22 Widze, ze wielbiciele pochodza z roznych stron swiata. Burak stal sie juz zjawiskiem socjologicznym na miedzynarodowa skale!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xtof Re: Wielbiciele RIFUNa laczcie sie! IP: *.new-york-01rh16rt-ny.dial-access.att.net 29.08.01, 01:22 Gość portalu: lila napisał(a): > Widze, ze wielbiciele pochodza z roznych stron swiata. Burak stal sie juz > zjawiskiem socjologicznym na miedzynarodowa skale!!! W zasadzie to mieszkam w Polsce, a w NY jestem na wakacjach, ale wszyscy moi znajomi napewno odwiedza te strone RIFUN RULEZ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omen Re: Wielbiciele RIFUNa laczcie sie! IP: 195.94.206.* 29.08.01, 09:07 Jeszcze doczekamy się doktoratu z Dyr. Burakiem w roli głównej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko BURAKI (BURACY?) SA WSZEDZIE IP: *.cern.ch 29.08.01, 09:12 A nie tylko u nas. Niezle buraki sa z Wlochow i Hiszpanow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: BURAKI (BURACY?) SA WSZEDZIE IP: *.*.*.* 29.08.01, 12:52 Gość portalu: koko napisał(a): > A nie tylko u nas. Niezle buraki sa z Wlochow i Hiszpanow. A nie mieliście czasem "przyjemności" pracować u Amerykańca, który przyjechał do dzikiego kraju pokazać jak sie robi biznesy? To jest dopiero niezapomniane (niestety!) przeżycie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eddie Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 195.216.121.* 29.08.01, 10:03 Czy aby dyr Burak nie zaginal bez wiesci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kohoutek Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 212.160.252.* 28.08.01, 18:55 brachu RIFUN, twoja opowiesc jest fantastyczna, zupelnie jak film Barei. tak trzymaj, pisz i nie przerywaj, mamy dopiero rok 1993! Odpowiedz Link Zgłoś
ewa74 Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 29.08.01, 09:33 cześć, jestem zachwycona historią i twoją narracją, z tego co piszesz wnioskuję, że nadal pracujesz w tej firmie - trochę ryzykowne - zważywszy na popularność tego portalu - ale opowieść (rozwija się bardzo dobrze - więc może powieść?) jest warta tego ryzyka - już przyniosła ci popularność :). czekam na dalszy ciąg, bo na razie z treści wynika, że czasami warto być Dyr. Burakiem - z jego szczęściem i darem znajdowania się we właściwym miejscu i czasie można wysoko zajść - niechlubnie, ale wysoko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Duffy Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 62.32.209.* 29.08.01, 10:29 buuuuuuuuuuuu :(( ja kce dzisiaj nastepna czesc :( snif, snif.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axel Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 157.25.92.* 29.08.01, 12:23 Niniejszym informuję, że dołączyłem do grupy wielbicieli RIFUNa. Gratuluję talentu! A propos, jaka jest geneza pseudonimu RIFUN? Może RiFuN bez "i" oraz "u"? a może skrzyżowanie (ups!) riff i fun? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicka Re: CZEMU JUTRO???? IP: 195.205.48.* 28.08.01, 18:41 dopiero dzisiaj weszlam na forum gazety i przeczytalam wszystko na raz. a teraz sie czuje jakby ktos przerwal mi w srodku swietnej ksiazki.na dodatek jutro wyjezdzam!rifun, koniecznie skontaktuj sie z redakcja gazety!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ElaF Re: CZEMU JUTRO???? IP: *.access.nacamar.de 29.08.01, 00:44 A swoja droga Dyr.Burak powinien grac w totolotka, przy jego szczesciu Milion murowany... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CeGie Re: CZEMU JUTRO???? IP: 194.204.164.* 29.08.01, 08:53 Kurna, pogubiłem się, nie wiem już hu ys hu. Będę musiał chyba przeczytać to parę razy, żeby cały czas być po imieniu z bohaterami. Myślę, że forma komiksu byłaby tu mile widziana - nie tylko przeze mnie - starego miłośnika tej formy wypowiedzi. Swoją drogą, ciekawie mysiałby wyglądać Burak leżący w rogu, przytulony do flaschki, przybity spojrzeniem Szwedki do ściany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwieto Rifun - historyjka niezla ale... IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 29.08.01, 11:16 ...wlasciwie nie wiem czemu ma sluzyc? Przez pierwsze osiem czesci wlasciwie nic sie nie dzieje, oprocz robienia kariery przez Dyr. Buraka. Znam co najmniej kilka przypadkow karier ludzi ktorzy zaczynali tak jak Burak, i nie widze w tym nic zlego - natomiast Twoj opis Buraka i Wujka jest tak nasycony zazdroscia typu "im sie udalo, a mnie nie", ze zaczyna z niego kapac... Od dziewiatej czesci zaczynasz opis wpadek i chamskiego zachowania Dyr. Buraka - dopiero tu historia zaczyna miec jakikolwiek zwiazek z tematem, czyli "Dilbertowatoscia" Twojego Dyrektora. Tyle, ze albo przesadzasz, albo zazdroscisz i z trudem skrywasz zawisc. Jezeli rzeczywiscie jest tak jak Ty piszesz (z Twojej krytyki swojego szefa wynika, ze sam masz swietne pojecie na temat sztuki biznesu, zarzadzania, promocji, marketingu), to dlaczego po prostu nie zmienisz pracy, aby sie nie meczyc? Jesli jestes dobry, to mozesz odejsc chocby do konkurencji, albo sie przebranzowic - mimo bezrobocia specjalisci sa obecnie bardzo poszukiwanym towarem. Dlaczego JESCZE nie zmieniles pracy na taka ktora Ci odpowiada???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m0nika Re: Rifun - historyjka niezla ale... IP: *.zigzag.pl 29.08.01, 11:33 Cytuję zasady Dilberozy, od redakcji: „Czy Twój szef jest kretynem? Czy można zaprzyjaźnić się z kadrową? Jak często zmagasz się z bezmyślną biurokracją w firmie? Podziel się z nami najciekawszymi, najśmieszniejszymi, najbardziej zaskakującymi biurnonsensami! „ Uważam historyjkę Buraka za ciekawą, prawdziwą, i zaskakującą. I nie widze powodu dla którego musiał by pracownik takiej firmy zrezygnować.. Chyba ciekawszą, bardziej zaskakującą firme nie znajdzie! Nie wyczuwam tutaj zazdrości, ani przesady.. to chyba ty zazdrościsz że masz takich historii do opowiadania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwieto Re: Rifun - historyjka niezla ale... IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 29.08.01, 11:50 ale ja nie widze tutaj biurnonsensu, tylko historie chlopka roztropka, ktory zlapal szczescie za rogi i z tego korzysta... dla mnie biurnonsensem jest raczej podanie o dlugopis, podpisane przez przelozonego, na realizacje ktorego czeka sie miesiac - przezylem cos takiego. I bede wystrzegal sie ze wszystkich sil firm "ciekawych, o ktorych moge opowiadac historie" - moja ambicja jest firma nudna do obrzydliwosci, w ktorej przelozeni traktuja mnie normalnie, dobrze placa itd. Parafrazujac chinskie przeklenstwo - "Obys zyl w ciekawej firmie"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omen Re: Rifun - historyjka niezla ale... IP: 195.94.206.* 29.08.01, 12:29 a ja przeżywam co miesiąc... procedura... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MrIntel Re: Rifun - historyjka niezla ale... IP: *.acns.fsu.edu 31.08.01, 00:19 Burak to cham z wiochy, ktory powinien byc swiniopasem a nie dyrektorem czegokolwiek. Takich, co im sloma z butow wychodzi i gnojem ciagnie z paszczy, nalezy pietnowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: Rifun - historyjka niezla ale... IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 29.08.01, 11:59 Gość portalu: m0nika napisał(a): > Cytuję zasady Dilberozy, od redakcji: > > „Czy Twój szef jest kretynem? Czy można zaprzyjaźnić się z kadrową? Jak c > zęsto > zmagasz się z bezmyślną biurokracją w firmie? Podziel się z nami > najciekawszymi, najśmieszniejszymi, najbardziej zaskakującymi biurnonsensami! & > #8222; > > chyba jednak "nasz Burak" ma malo wspolnego z tym czego oczekuje redakcja, jak to ujelas. "nasz Burak" nie jest "kretynem", "nasz Burak" jest zwyklym prostakiem, tylko troche cwanym, majcym w pogardzie wszystko i wszystkich. nie widzie zwiazku z Dilbertem. faktem jest, ze dostarczyl wszystkim niemalo rozwrywki. ale tak naprawde, to nie on jej dostarczyl tylko autor zwany Rifunem, ktory ma niezaprzeczalny talent pisarski i tylko sie marnuje w tej buraczanej firmie. a takich Burakow, jak juz ktos tu powiedzial, mamy w naszym kraju duuuuuzo, niestety i kazdy moze przytoczyc co najmniej jedno podobne doswiadczenie ze swojej kariery zawodowej, tylko po co? powinnismy sie ich raczej wstydzic, niz sie nimi chwalic. a Dilbertoza, to chyba inna bajka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robe Re: Rifun - historyjka niezla ale... IP: *.provider.pl 29.08.01, 11:52 Historia ciekawa, warta opowiedzenia. Ty jednak masz problem, nie wyczuwasz intencji autora, nie rozumiesz tekstu i bierzesz wszystko ksobnie - JA TWIERDZE ZE TY MOZES BYC TAKIM BURAKIEM, ale na pewno sie myle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: woland Re: Rifun - historyjka niezla ale... IP: *.expander.pl 29.08.01, 11:57 tu nie chodzi o dobre rady (bo tych każdy z nas mozę udzielć na peczki) tylko dar obserwowania rzeczywistości i świetną literaturę faktu..... kto nie chce niech nie czyta...... RIFUN do pióra, malkotenci na madagaskar:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Rifun - historyjka niezla ale... IP: 159.107.89.* 06.09.01, 18:59 Gość portalu: kwieto napisał(a): > ...wlasciwie nie wiem czemu ma sluzyc? > > Od dziewiatej czesci zaczynasz opis wpadek i chamskiego zachowania Dyr. Buraka > - > dopiero tu historia zaczyna miec jakikolwiek zwiazek z tematem, > czyli "Dilbertowatoscia" Twojego Dyrektora. Tyle, ze albo przesadzasz, albo > zazdroscisz i z trudem skrywasz zawisc. Jezeli rzeczywiscie jest tak jak Ty > piszesz (z Twojej krytyki swojego szefa wynika, ze sam masz swietne pojecie na > temat sztuki biznesu, zarzadzania, promocji, marketingu), to dlaczego po prostu > > nie zmienisz pracy, aby sie nie meczyc? Jesli jestes dobry, to mozesz odejsc > chocby do konkurencji, albo sie przebranzowic - mimo bezrobocia specjalisci sa > obecnie bardzo poszukiwanym towarem. > Dlaczego JESCZE nie zmieniles pracy na taka ktora Ci odpowiada???? Właśnie! Oczywiście prymitywne i chamskie zachowanie takiego gościa może wściekać i drażnić, ale po co ten cały jad i głupie uwagi o wykształceniu (jakby ono było kluczem do problemu), pracy na czarno, pracy fizycznej, językach.... Cóż prostszego - dla człowieka, który coś umie, jest zdrowy i ma chęć do pracy - niż odejść tam, gdzie docenią jego, wlasnie: kwalifikacje, umiejetnosci i kulture? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaja Juz jest jutro!!!!! IP: *.chello.pl 29.08.01, 22:01 RIFUN gdzie TY i co dalej ,przerywasz w najciekawszm momencie i znikasz a juz JEST JUTRO i to zobacz ktora- do piora!!!!(a wlasciwie do klawiatury)calusy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 29.08.01, 11:47 przeczytalam wszystko, ufff, co bylo na razie do przeczytania.... ufff nasuwa mi sie jedno pytanie: PO CO WLASCIWIE TO OPISUJESZ I GDZIE TU JEST NAWIAZANIE DO DILBERTA??? co sie za tym kryje? czytam dlatego, ze mam nadzieje na jakies ciekawe rozwiazanie. na razie mam wrazenie, ze zaczynam ci wspolczuc, ale bynajmniej nie dlatego, ze masz takiego slabego szefa (zrozumialam, ze to twoj szef), ale ze sie tak bidusio z nim meczysz. po co ci to? nie szkoda ci czasu? nie marnuj sie. zacznij raczej zarabiac kaske na niewatpliwym talencie pisarskim! pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.kbn.gov.pl 29.08.01, 12:53 Obiecales, ze i Ty sie pojawisz. Czekamy!!! Autor!Autor! A "Dilbertoza" to nie tylko podanie o dlugopis. To przede wszystkim feudalizm biurowy. Chamstwo, upokarzanie ludzi (to zreszta jedno i to samo), przekonanie o wlasnej nieomylnosc i po prostu zle zarzadzanie sa tak frustrujace wlasnie przez feudalne stosunki. I "Przypadki dyrektora Buraka" sa wlasnie o tym. Rifun jest znakomitym obserwatorem i wspanialym gawedziarzem. To, dlaczego siedzi w tej firmie, nie ma nic do rzeczy. Chociaz... proponuje, zeby po "skonczeniu" z Burakiem przeniosl sie jednak do inne j firmy i opowiedzial nam o nowym szefie - np. o Pani Prezes Pszenno-Buraczanej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwieto Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 29.08.01, 13:38 "Dilbertoza" jest o kretynach, a nie o prostakach - przynajmniej o tym traktuje oryginalny "Dilbert" - nie ma tam nawet wzmianki o przeklenstwach, czy chamstwie. Natomiast Dyr. Burak to nie idiota (nie mialby tak ciekawej przeszlosci), tylko prostak i cham. to zupelnie co innego. A co do zmyslu obserwacyjnego - nie zaprzeczam, ze opis jest niezly, tyle, ze ja wole tepic zamiast obserwowac i plakac, ze mam szefa "Buraka". Jesli nie moge tepic, to po prostu zmieniam prace - jestem leniwy i nie lubie sie meczyc, a praca z idiotami jest bardzo meczaca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koleś Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 192.168.1.* / 62.32.162.* 29.08.01, 14:17 Zupełnie nie zgadzam sie z tym co pisze kwieto. Dilbertoza jest o określonych zachowaniach i nie jest ważne czy to kretyn czy prostak. I takie zachowania bardzo dobrze ilustruje postać Buraka. W ten sam sposób zachowują się chamy i inteligenci, nawet jeśli forma jest inna to i tak sprowadza się to do tego samego. Wielu z nas wie jak zachowuje się szef, który nie ma pojęcia o tym co robi jego zespół i który tym szefem został przypadkiem bo właśnie chodziło o to żeby nie był mądrzejszy od swojego zwierzchnika. To stąd m.in pochodzi tyle regulaminów - taki palant na niczym więcej się nie zna. A że Rifun wprowadził troche beletrystyki do swoich postów to bardzo dobrze- mało jest teraz zabawnych tekstów... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwieto Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 29.08.01, 17:03 Jesli chodzi o chamow i prostakow - to wielu takich, i wcale nie trzeba byc szefem, zeby byc chamem! A "Dilbertoza" z zalozenia jest o przedsiebiorstwach, czyli konkretnej relacji szef - podwladny i ludziach, ktorzy stajac sie szefami, z normalnych ludzi przeobrazaja sie w sluzbistow, ktorzy o wszystkim musza decydowac, a ich pomysly musza byc najlepsze. Dla mnie "Burak" Rifuna to zupelnie ktos inny - moze byc rownie dobrze chamskim kierowca autobusu, sasiadem idiota, dresiarzem, itd. - zachowania ktore opisuje Rifun pasuja do wszystkich tych "typow" i nie maja najmniejszego zwiazku z Biuralizmem, czy jak kto woli Dilbertoza! Nie przecze - historia jest ladna, i dobrze sie ja czyta - ale zupelnie nie lezy w kontekscie tematu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 30.08.01, 09:43 racja, racja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merylek Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 62.189.12.* 29.08.01, 12:21 GDZIE JEST BURAK ?????????? RIFUN MY CHCEMY BURAKA (TYLKO BŁAGAM NIE PRÓBUJ GO UŚMIERCIĆ, CHOCIAŻ WIEM ŻE MIAŁBYŚ NA TO OCHOTĘ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 13:36 Część 14 Gacek przybywa. Jak uradzili tak uczynili. Gacek został zatrudniony oficjalnie jako Dyrektor Handlowy a nieoficjalnie jak się wszyscy domyślali był po prostu Cerberem, który miał pilnować i donosić na Dyr. Buraka. To był rok 1995 lub 96 (pamięć mam dobrą, ale krótką), zresztą to bez znaczenia za to istotne są jeszcze inne zmiany, które nastąpiły. Po pierwsze odbyło się zebranie zarządu (drugie pod względem wagi w historii firmy), obecny był stary członek zarządu, czyli Dyr. Burak i pojawił się nowy, czyli Gacek. Zarząd uradził, iż od dzisiaj (po konsultacji z prawnikami) spółka przestaje być j.v. a zostaje z o.o. (ZOO to już było tam od dawna, teraz przynajmniej spełniono warunki formalne). Wiązało się to ze zmianom wpisów do rejestru itp. itd. Dla Buraka w tych wszystkich zmianach była istotna tylko jedna sprawa, – kto będzie występował na papierze jako prezes On czy Gacek. Gwoli wyjaśnienia, nasz Bystrzacha szybko się zorientował, że jedyna konsekwencja jego wybryków to nadzór nad jego osobą w postaci Gacka. Niestety stało się najgorsze prezesem został Waldek (właściwie najgorzej byłoby gdyby został Gacek, ale i tak to pierwsze potknięcie w błyskotliwej karierze). Drugie potknięcie a właściwie to już bardziej kwalifikuje się na upadek to fakt, iż Burak został mianowany Dyrektorem, ale nie MANAGING Dyrektorem tylko Dyr. Ds. Produkcji!!!!! To był prawdziwy szok. Do tego wcale nie był to koniec szykan („tych pie....nych Szwabów”), najgorsze (z jego punktu widzenia) było przed nim. Otóż Gacek pierwszego dnia zajechał pod firmę nowiutkim samochodem (na szczęście dla niego nie był to PKS – Burak z pewnością porysowałby karoserie gwoździem), był to znak, że trzeba sprawdzić, kiedy jest termin wykupu z leasingu jego PKS-u. I cóż za szczęście, już za kilka miesięcy Burak dostanie nowiutkiego PKS-a. Od razu mu się humor poprawił, bo przecież, kto będzie wiedział, że prezesem jest, kto inny (wizytówek przecież nie będzie zmieniał, bo tyle mu zostało starych, a przecież to taki wydatek drukować nowe), a jak go ludzie zobaczą w nowym PKS-ie to przecież nie uwierzą w plotki o degradacji. Cierpliwie czekał, więc na wieści z Państwa Krzyżackiego (no może, co jakiś czas przypominał, że leasing na PKS się kończy i trzeba pomyśleć o nowym). Wreszcie nadszedł Wielki Dzień Burak pojechał do Vaterlandu wszystkim oznajmiając (od kilku tygodni), że wróci nowym PKS-em. Wrócił to fakt, ale po pierwsze nie taki wesoły jak wyjeżdżał, po drugie nie nowym a dwuletnim, a po trzecie nie PKS-em!!!!!!! To był już drugi tak poważny cios w bardzo krótkim czasie, Burak uznał, że skoro jest Gacek (zajmie się robotą) to on może zacząć walczyć ze stresem. No i zaczął walczyć, w zasadzie z małymi przerwami (na sen) przebywał całą dobę na orbicie. Gacek faktycznie zabrał się ostro do roboty i raportował oraz donosił z małymi, przerwami (na papierosa) przez całą dobę. Na efekty nie trzeba było długo czekać, odbyło się walne i na półformalne zebranie zarządu (pierwsze pod względem wagi w historii Firmy). Cdn. (jutro) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 212.69.76.* 29.08.01, 14:14 To jest świetne. Dawno temu nie czytałam tak pasjonującej historri. Kiedy ciąg dalszy. Już się nie moę doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koala Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 195.117.27.* 29.08.01, 14:34 I znowu trzeba czekać! Może redakcja doszłaby w końcu do porozumienia z RIFUNem i wydała to w całości, bo mnie krew zalewa, że nie mogę poznać dalszej części opowieści o Buraczku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ynga Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.in-tra.com.pl 29.08.01, 15:24 zaczynamy zdrabniac? Buraczek? :) moze ktos juz mysli o seryjnej produkcji maskotek z wizerunkiem dyra Buraka? Ja poprosze o taka na lusterko wsteczne.... zeby sie jak najwiecej obijala o szybe ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m0nika Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.zigzag.pl 29.08.01, 15:43 Gość portalu: ynga napisał(a): > zaczynamy zdrabniac? Buraczek? :) > moze ktos juz mysli o seryjnej produkcji maskotek z wizerunkiem dyra Buraka? Ja > > poprosze o taka na lusterko wsteczne.... zeby sie jak najwiecej obijala o > szybe ;) Juz mi sie widzi! Jakos dyr Burak kojarzy mi sie z Homerem Simpsonem, lub jego pokrzyzowanego z jego bossem, lizanym przez krowe... hmm duzo wiecej bym jeszcze powiedziala na temat jego wygladu ale mi sie jakos zle zrobilo. pozostawiam to wyobrazni. RIFUN powiedz co redakcja chciala od ciebie!! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ontra Kochana redakcjo! IP: *.in-tra.com.pl 30.08.01, 08:46 Gość portalu: ynga napisał(a): > zaczynamy zdrabniac? Buraczek? :) > moze ktos juz mysli o seryjnej produkcji maskotek z wizerunkiem dyra Buraka? Ja > > poprosze o taka na lusterko wsteczne.... zeby sie jak najwiecej obijala o > szybe ;) Czyż to nie jest wspaniały pomysł? Tez bym taką chciał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mona Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.prasabalt.gda.pl 29.08.01, 16:13 Naprawdę świetne. Weszłam dopiero dzisiaj i przeczytałam jednym tchem. Co dalej???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bacha Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 212.160.165.* 30.08.01, 10:07 Gość portalu: mona napisał(a): > Naprawdę świetne. Weszłam dopiero dzisiaj i przeczytałam jednym tchem. Co > dalej???!!! Ja weszłam wczoraj - też przeczytałam jednym tchem, i zniecierpliwiona czekam nastęępnych czę�ci ! Pozdrowienia dla wszystkich, całuski dla RIFUNa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin T Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 62.233.138.* 29.08.01, 16:13 To już jest sadyzm. Przerywac w takim momencie. Przeciez nie bede mogl usnac:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LIPU WIDZIELISCIE, DYR. BURAK JEST IP: *.bournemouth.ac.uk 29.08.01, 16:26 juz na stronie startowej gazeta.pl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa www.gazeta.pl IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.01, 20:03 rzeczywiście ... POPATRCIE JAK DALEKO RIFUN ( LUB TEZ BURAK ) ZASZEDŁ!!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wióra Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.unregistered.formus.pl 29.08.01, 16:29 Ufffff... Właśnie przeczytałam i wciągneło mnie po czubki palców u nóg. Z niecierpliwością będę czekać na dalsze odcinki. Dołączam się do grona fanów opowieści o prezesie bez predyspozycji do stanowiska. Tylko nie znęcaj się nad nami skazując nas na zbyt długie czekiwanie na cdn Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 29.08.01, 16:57 Jezu najsłodszy. Rifun, skąd ten dar boży ;-))) mówię o Twoim pisaniu, a nie o naszym ukochanym Buraczku marynowanym. Zacząłem dopiero dziś a wciągnęło mnie już... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pd Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.uia.ac.be 29.08.01, 20:14 KTOS SIE KAPNAL O CO CHODZI I WYLECIAL Z ROBOTY... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pd Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.uia.ac.be 29.08.01, 20:15 SAM SOBIE ODPOWIEM .GDYBY WYLECIAL Z PRACY TO NAPISALBY WSZYSTKO I DO KONCA... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiki-pu Znam podobnego! IP: 209.167.118.* 29.08.01, 21:59 O, kochani! Znam ja ci takiegoz-samego-tylko-troche-innego Buraka!!! Byl moim szefem w Polsce. Chyba trza zaczac pisac sequel... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamosz Re: Znam podobnego! IP: *.chello.pl 29.08.01, 22:17 A kto ich nie zna Burakow przeciez wiekszosc polskiego managementu to oni . I tylko ciemniaki nie czuja na plecach oddechu mlodych inteligentnych i przebojowych zapelniajacych to forum ale poczekajcie juz niedlugo.......:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwieto Re: Znam podobnego! IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 30.08.01, 10:03 > A kto ich nie zna Burakow przeciez wiekszosc polskiego managementu to oni . I > tylko ciemniaki nie czuja na plecach oddechu mlodych inteligentnych i > przebojowych zapelniajacych to forum ale poczekajcie juz niedlugo.......:))) OOO!!! nastepny co chce przewrot zrobic... Idea rewolucji komunistow tez tak wygladala - "poczekajcie juz nie dlugo"! A masz chociaz wizje restrukturyzacji, zmian itd? czy jest to na zasadzie: "przyjdziemy to zrobimy lepiej, a jak sie nie uda to cos sie wymysli"?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kosta Re: Znam podobnego! IP: 217.153.80.* 30.08.01, 11:04 Kwieto "trzeba miec wyobraźnię" - nijak nie pasujesz do tej reklamy. Wyluzuj i nie wciskaj się z książkowymi zasadami jak sprawiac wrażenie kompetentnego dyrektora Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omen Re: Znam podobnego! IP: 195.94.206.* 30.08.01, 12:53 o ile mnie pamięć nie myli, to ty chyba zmieniasz pracę...? (pewnie stąd twoja radosna twórczość na Forum) Jesteś sfrustrowany ? o.k., ale po co się wyżywasz na idealistach ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alik Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.introl.pl 30.08.01, 10:53 CO się stało Buraka nie ma na pierwszej stronie !!! Buraki w GW ?????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koala Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 195.117.27.* 30.08.01, 11:39 Gość portalu: alik napisał(a): > CO się stało Buraka nie ma na pierwszej stronie !!! > Buraki w GW ?????????????? Zanim zaczniesz wyzywać kogokolwiek najpierw sprawdź! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ynga Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.in-tra.com.pl 30.08.01, 11:49 ja tez nie widze... :(( bylo i nie ma... prosze o koordynaty... odbior... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olka Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 213.17.193.* 30.08.01, 12:52 co się dzieje ? gdzie jest BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUURAK???????????????????/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 12:55 Część 15 Kariera Dyr. Buraka zawisła na włosku. Po Gackowych raportach, których wiarygodność potwierdzał Tomek (mając w pamięci niezapowiedzianą wizytę w Firmie), Waldek postanowił naradzić się i podjąć decyzję, co do dalszych losów Buraka. Okazja po temu nadarzyła się w trakcie wizyty zarządu (w komplecie) w okresie Świąt. Po tradycyjnym gadu-gadu o niczym, ktoś postanowił (świnia jedna) napomknąć, że jest pewna drażliwa kwestia, którą trzeba załatwić. Mało tego (gnida jedna) sprowokowała głosowanie pod tytułem: „Zostawiamy Buraka w Firmie czy nie?”. Zasada głosowania w zarządzie jest wyjątkowo głupia, do podjęcia decyzji potrzebna jest pełna jednomyślność, ale (banda nazistów) postanowiła wyłączyć prawo do głosu Buraka. A tak była spora szansa, że zarząd nie przegłosowałby dymisji naszego geniusza zarządzania (instynkt samoobrony i zupełny brak poczucia wstydu to charakterystyczne cechy Buraka). Scena, która miała miejsce później to jak klasyk z wenezuelskich „dreszczowców”, Burak siedzi ze spuszczonym łbem, łzy mu stają w oczach i słyszy jak każdy z jego kolegów członków głośno i wyraźnie mówi „wyrzucić”, „wyrzucić”, „wyrzucić”.........itd. Burak kuli się w sobie, prawie udało mu się zniknąć a w jego wypadku to prawdziwa sztuka (zwykle nawet w ciemnościach złote łańcuszki i bransolety błyszczą ostrymi refleksami), chyba zdaje sobie sprawę że to już koniec cudownej bajki, po prostu czar prysł. Jak przez mgłę słyszy w oddali głos Waldka (jego zdanie jest ostateczne, przysłowiowy gwóźdź do trumny): „A ja chcę mu dać jeszcze jedną szansę”. Burak nie wierzy własnym uszom zaczyna nerwowo rozglądać się po pokoju i widzi, że nie tylko on wybałusza oczy ze zdumienia. A więc jednak, znowu mu się udało!!!!!! Po spotkaniu wychodzi z pokoju jak zbity pies, ale w duch utwierdza się w przekonaniu, że po prostu jest naprawdę dobrym managerem i tylko Waldek to dostrzegł (reszta to tłumoki). Cóż, dla nas wszystkich nadeszły nowe czasy (jeszcze ciekawsze). Cdn. (jutro) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciocia Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 192.168.1.* / *.unregistered.formus.pl 30.08.01, 13:00 >>...rewelacja... nic tylko sie zakochac .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bocian Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.ha.pwr.wroc.pl 30.08.01, 13:11 Uffff Wreszcie skończyłem, bite 2 godz. Poleciła mi ten artykył sąsiadka.Od deski do deski wrtaz z Waszymi podpisami. Kocham czytać Michaela Crichtona a to co pisze ten gościu jest niesamowite. Podpisuje się pod resztą aby to wydać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 30.08.01, 13:11 DZIEKI, ZE ZDAZYLES PRZED 13!!!! PRZECZYTALAM, ZACHWYCILAM SIE, NIECIERPLIWIE CZEKAM JUTRA I SPADAM! PA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: i tu ja spotkałem.....ONA IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 31.08.01, 10:12 ty T-man nie narzekaj, to w koncu ja ci polecilam ten fajoski watek.... pozdrawiam serdecznie i zycze milej lektury! a propos, gdzie jest dzisiejszy odcinek??? AUTOR!!! AUTOR!!! AUTOR!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nigers Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.eds.de 30.08.01, 13:19 Prosze napisz jutro wiecej! Duzo wiecej!!!!! PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strach tylko nie koniec!!! IP: *.chicago-19rh15rt.il.dial-access.att.net 30.08.01, 14:58 Az strach sie bac co to bedzie, gdy opowiesci o Buraku dobija do biezacych wydarzen? A co jesli Burak sie uspokoil/zmienil? Trzeba bedzie goscia (Buraka) odnalezc i podpuscic, bo w przeciwnym razie koniec powiesci! Tylko nie koniec! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meg222 Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 192.168.100.* / 157.25.198.* 30.08.01, 16:16 Wciagajace niemozliwie, co chwile sprawdzalam czy juz jest ten obiecany cd. Przeczytalam i juz nie moge sie doczekac jutra :) Jedna uwaga, nie przerywaj w tak ciekawym momencie :) Swoja droga gratuluje talentu i podpisuje sie pod wnioskiem o wydanie calosci drukiem - bestseller murowany. Pozdrawiam ze Szczecina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kohoutek Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 212.160.252.* 30.08.01, 16:59 cos mi tu zaczyna smierdziec, chyba RIFUN zaczyna przeginac pale. szkoda, bo tak dobrze mu szlo, lecz powoli staje sie zbyt zjadliwy. ci nazisci, zlote lancuszki w ciemnosciach... przystopuj troche, brachu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alik Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.introl.pl 30.08.01, 12:57 sprawdziłem dalej nie ma !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pingu Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.ean.be 30.08.01, 13:15 Gość portalu: alik napisał(a): > sprawdziłem dalej nie ma !! A to ciekawe, bo u mnie jakos jest ! Polecam dobrego okuliste... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koala Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 195.117.27.* 30.08.01, 13:37 Gość portalu: pingu napisał(a): > Gość portalu: alik napisał(a): > > > sprawdziłem dalej nie ma !! > > A to ciekawe, bo u mnie jakos jest ! > Polecam dobrego okuliste... > > Masz rację, u mnie też jest! Rifun zaczyna mnie denerwować, a właściwie to bardziej Gazeta, że się jeszcze z nim nie dogadała i nie zaczyna drukować dłuższych kawałków. W ten sposób można zwariować. To nie jest w końcu jakiś tam szmatławiec, żeby tak przerywać w trakcie takiej sceny. Specjalne pozdrowionka dla redakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gregor Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 212.160.90.* 30.08.01, 13:53 A u mnie tego nie ma czyzbysmy mieli inne strony???? Podajcie chociaz w ktorym miejscu na ekranie szukac jak wejde na www.gazeta.pl???? Gregor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Czasami nie wyświetla się cała lista IP: 10.129.226.* / *.acn.pl 30.08.01, 13:57 Nie wiem, czy to serwer, czy łącza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu PS. Ostatnio coś pieprzy się z kolejności odpowiedzi IP: 10.129.226.* / *.acn.pl 30.08.01, 14:00 Gość portalu: Lechu napisał(a): > Nie wiem, czy to serwer, czy łącza. Dobrą nawigacją jest data i godzina. W tym przypadku RIFUN, 30-08-2001 12:55 (15 część przygód Buraka) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rick Re: PS. Ostatnio coś pieprzy się z kolejności odpowiedzi IP: 64.124.150.* 30.08.01, 14:16 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lila Olsnienie IP: *.abo.wanadoo.fr 30.08.01, 14:39 Wlasnie przyszlo mi do glowy, ze to mistyfikacja i manipulacja redakcji ten caly BURAK. Ktos z redakcji podsyla nam po kawaleczku historii i obserwuje reakcje czytelnikow - psow Pawlowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oko Re: Olsnienie IP: *.chicago-19rh15rt.il.dial-access.att.net 30.08.01, 14:52 Gość portalu: lila napisał(a): > Wlasnie przyszlo mi do glowy, ze to mistyfikacja i manipulacja redakcji ten > caly BURAK. Ktos z redakcji podsyla nam po kawaleczku historii i obserwuje > reakcje czytelnikow - psow Pawlowa. Bzdura! i co? ktos z redakcji specjalnie robi bledy ortograficzne by zmylic czytelnika? absurd... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AH Re: Olsnienie IP: *.mst.gov.pl 30.08.01, 15:08 dzis przeczytalam, pokochalam autora, zadumalam sie nad Burakami w moim zyciu, zebym nie wiem jak przed nimi uciekala, jakis Burak zawsze mnie przesladuje, nie wiem czy to dla mnie awans - moj obecny Burak codziennie przychodzi do prady w garniturze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JOJO Re: Olsnienie IP: *.mst.gov.pl 30.08.01, 15:28 a ja mysle, ze Burak istnieje naprawde, opis jest tak realny, ze widze go juz oczami wyobrazni, choc nie jest to przyjemny widok.....nie mam zbyt dlugiego stazu, to moja druga praca, ale na szczescie mam wspanialego szefa, wiec moze nie wszyscy dyrektorzy sa zli :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buraczek Re: Olsnienie IP: 62.148.94.* 30.08.01, 15:43 a moze Burak zabral RIFUN''a na panienki, dlatego dzisiaj nic nie napisal. Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: Olsnienie 30.08.01, 16:01 Napisal, napisal Szukajcie a znajdziecie... I Ty szukaj synku Buraka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: Olsnienie IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 31.08.01, 10:22 Gość portalu: oko napisał(a): > Gość portalu: lila napisał(a): > > > Wlasnie przyszlo mi do glowy, ze to mistyfikacja i manipulacja redakcji te > n > > caly BURAK. Ktos z redakcji podsyla nam po kawaleczku historii i obserwuje > > > reakcje czytelnikow - psow Pawlowa. > > Bzdura! > i co? ktos z redakcji specjalnie robi bledy ortograficzne by zmylic czytelnika? > > absurd... > oni tam robia STRASZNE BLEDY ortograficzne, gramatyczne i stylistyczne!!! wystarczy poczytac elektroniczna wersje gazety. to jest wstyd!!! ale oni sie tym nie przejmuja... ale tak serio, myslicie, ze przy ogolnej recesji gazeta wynajelaby specjalnie goscia, zeby pisal takie bzdury?! czy ktos tam stara sie wybic i robi to w ramach swoich obowiazkow niejako nadprogramowo, chociaz z talentem?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MARK Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.mst.gov.pl 30.08.01, 15:41 RIFUN - wiecej tu twoich fanow niz scisle racjonowanej tworczosci, nic to, dziwi mnie tylko, jak ktos taki jak ty mogl wytrzymac z BURAKIEM tak dlugo - chyba ze zbierales material do obszernej analizy tego indywiduum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciocia Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 192.168.1.* / *.unregistered.formus.pl 30.08.01, 16:47 niech siedzi i zbiera, lepsze to niz narzekanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Znajda Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.chicago-20rh16rt.il.dial-access.att.net 31.08.01, 05:34 cos ta strona jest ciezka do znalezienia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.warszawa.tpnet.pl 31.08.01, 09:10 a o której to się czyta gazetę.pl? o tej godzinie faktycznie trudno cokolwiek znależć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 31.08.01, 10:29 Gość portalu: inka napisał(a): > a o której to się czyta gazetę.pl? o tej godzinie faktycznie trudno cokolwiek > znależć. hej, nie badz zgryzliwa, popatrz na adres... CHICAGO! ... a tak swoja droga, to o 5:34 powinno byc raczej latwo, wtedy malo kto siedzi na drucie... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lila Uwaga ! IP: *.abo.wanadoo.fr 31.08.01, 11:10 Burak doznal rozdwojenia jazni. Patrz spis watkow. Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: Uwaga ! 31.08.01, 11:16 Gość portalu: lila napisał(a): > Burak doznal rozdwojenia jazni. Patrz spis watkow. Jeszcze nie dostal - poczytaj ten drugi watek i napisz co myslisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 11:24 Witam wszystkich. Dziękuję za opinie na temat mojej radosnej twórczości zarówno te pozytywne (szczerze przyznaję, że mocno mnie zaskoczyły) i te negatywne (dzięki nim nie popadam w samo zachwyt). Przepraszam, ale niestety nie dam rady dzisiaj nic napisać (obowiązki), nie chcę odpracowywać pańszczyzny i obiecuję, że w poniedziałek umieszczę nową część (rano). Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich i dziękuję za zainteresowanie. (Miłego weekendu) Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 31.08.01, 11:27 Licze na wzrost weny tworczej po weekendowym wypoczynku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buraczek Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 62.148.94.* 31.08.01, 13:21 Kochani, Domyslam sie zakonczenia. RIFUN zostal wypromowany w swojej firmie na miejsce BURAKA. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 31.08.01, 13:27 Czy teraz RIFUN zmieni pseudo na buraczek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koala Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 195.117.27.* 31.08.01, 11:37 Jestem rozczarowana! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nigers Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.eds.de 31.08.01, 11:53 Gość portalu: RIFUN napisał(a): > Witam wszystkich. > Dziękuję za opinie na temat mojej radosnej twórczości zarówno te pozytywne > (szczerze przyznaję, że mocno mnie zaskoczyły) i te negatywne (dzięki nim nie > popadam w samo zachwyt). > Przepraszam, ale niestety nie dam rady dzisiaj nic napisać (obowiązki), nie > chcę odpracowywać pańszczyzny i obiecuję, że w poniedziałek umieszczę nową > część (rano). > Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich i dziękuję za zainteresowanie. > > (Miłego weekendu) Tobie tez zecze milego weekendu! W poniedzialek potrojna dawka " Przypadkow .." PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa74 Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.warszawa.tpnet.pl 31.08.01, 14:45 Chętnie bym cię poznała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kohoutek milego weekendu, too! IP: 212.160.252.* 31.08.01, 19:27 wypocznij dobrze, RIFUN, i dobrze sie zastanow, czym nas uraczysz w poniedzialek. liczymy na ciebie, brachu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hamster ksiazka IP: 195.117.18.* 31.08.01, 19:47 Stary, proponuje ci znalezc dobre wydawnictwo i to opublikowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaja Re: ksiazka IP: *.chello.pl 31.08.01, 21:25 Gość portalu: Hamster napisał(a): > Stary, proponuje ci znalezc dobre wydawnictwo i to opublikowac. A JA NIE.BO CZAR PRYSNIE TO JEST FANTASTYCZNE TU I W ODCINKACH CZEKAMY NA PONIEDZIALEK.ZBIERAJ MYSLI I WYPOCZYWAJ POZDROWIENIA kaja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mat55 Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 23:44 Witaj jaka szkoda, że dzisiaj nie było cd :-((( miłego weekendu i czekam na dalszą historię Herr Buraka pozdry Mat55 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek Na obcasach IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 23:32 Czytaliście ''Na obcasach'' w Magazynie??? O, matko, jaki ja jestem szczęśliwy, że to walnąłem trzy lata temu....:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ynga Re: Na obcasach IP: *.in-tra.com.pl 03.09.01, 08:35 Czytalismy... ale nie bardzo rozumiem, co walnales.... ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pingu Re: Na obcasach IP: *.ean.be 03.09.01, 12:04 A ja nie mam dostepu do drukowanej GW i nie moglam przeczytac :-((( Powiedzcie prosze, co bylo Na obcasach ??? Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: Na obcasach 03.09.01, 13:04 Gość portalu: pingu napisał(a): > A ja nie mam dostepu do drukowanej GW i nie moglam przeczytac :-((( Powiedzcie > prosze, co bylo Na obcasach ??? W Gazecie Wirtualnej (GW'') też jest. O proszę: http://wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=410871&dzial=011201 Ja tylko nie rozumiem dlaczego Sławek musiał walnąć bycie "na obcasach"? Gdzie on do diabła pracował? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pingu Re: Na obcasach IP: *.ean.be 03.09.01, 14:13 Dzieki, znalazlam :-)) A swoja droga - co za horror, biedny ten Slawek faktycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek Re: Na obcasach IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 19:32 Och nie jest tak źle, chodziło mi tylko o pracę z idiotami/dla idiotów....:))) Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: Na obcasach 03.09.01, 19:40 Uff, ulżyło mi. Bo jakby miało być gorzej to można wdepnąć do jakiegoś szpitaliku na forach GW. Bywa w nich bardzo miło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pingu Re: Na obcasach IP: *.ean.be 04.09.01, 09:31 No, mnie rowniez kamien z serca spadl, bo nie mialm pewnosci na ile Slawek mogl juz sie wprawic na tych szpilkach i spotkanie sie z nim w zarzucajacym autobusie... Strach sie bac. No i ten zegar biologiczny... Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 02.09.01, 17:30 Wygodnie się zrobiło! Od razu z głównej strony portalu do Dyrektora. Dziękuje Adminowi z GW za troske o moja wygodę!!! Dla nie spostrzegawczych - lewy górny róg i jeden klik Pozdrawiam zapracowanych w poniedziałkowy poranek, a także tych z nocnej zmiany! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koala Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 195.117.27.* 03.09.01, 12:49 Czekam, czekam, czekam, czekam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciocia Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 192.168.1.* / *.unregistered.formus.pl 03.09.01, 14:23 ...wyrzuca mnie z pracy jak jeszcze troche poczekam na Rifuna.... zero koncentracji Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 03.09.01, 14:29 Gość portalu: ciocia napisał(a): > ...wyrzuca mnie z pracy jak jeszcze troche poczekam na Rifuna.... zero > koncentracji Zgadzam się w całości, ale nie z wyrzucaniem (veto!) tylko z brakiem koncentracji. RIFUN - zlituj się nad Twoimi czytelnikami!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaja Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.chello.pl 03.09.01, 14:34 RIFUN nakryl Cie ten Burak czy co juz pozno a obiecales ze napiszesz nastepny kawalek rano!!!! Czekamy i czekamy. A swoja droga to congratulations pzdr kaja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 15:13 Część 16 Ścieżka kariery według Buraka. Mimo wszelkich działań Buraka, które przeczyły jakimkolwiek możliwością rozwoju Firmy, ta rozwijała i rozbudowywała się w najlepsze. Przed pojawieniem się Gacka, Burak rozbudował administracje firmy (w sposób, który cechował każde jego działanie – bezmyślnie) i otoczył się grupą popleczników. Tak, więc na scenę wkroczyła drobna istota o prostym umyśle zwana dalej Karolą, w niedługim czasie zostanie ona nominowana i wybrana przez Buraka na stanowisko Kierownika działu Import-Eksport Drobne Kradzieże. Jedyne argumenty, które przemawiały za obsadzeniem tego stanowiska przez tą istotę to fakt, iż jest jedną z najstarszych (stażem) pracownic i najczęściej ze wszystkich zwraca się jak trzeba, czyli per Panie Prezesie. Nie była to jednak najbardziej błyskotliwa (błyskawiczna) kariera w historii Firmy (poza karierą, Dyr. Buraka oczywiście). A z najszybszą karierą to było tak: Któregoś dnia Burak powalczył ze stresem w swojej kanciapie a następnie wyruszył na hale produkcyjne w celu poprzeszkadzania mechanikom i pomolestowania damskiej części załogi. Przechadzał się, więc bez celu pomiędzy maszynami i paletami aż tu nagle zmarszczył ze zdziwienia czoło, bo widzi, że jedna z palet jest opisana w języku jego przodków (po krzyżacku), potoczył przekrwionym wzrokiem po hali i wezwał kierownika zmiany: „Masz się dowiedzieć, kto to napisał i wysłać go natychmiast do mojego gabinetu.” Blady strach padł na wszystkich pracowników, bo jak wiadomo Burak przez wszystkie lata bardzo uważał żeby nie zatrudnić nikogo, kto może się pochwalić znajomością krzyżackiego w stopniu umożliwiającym komunikację, strach, więc było pomyśleć, co zrobi delikwentowi, który przemycił tą zakazaną wiedzę na teren Firmy (ukrzyżuje? Raczej mało prawdopodobne. Wyrzuci? Wręcz pewne). Kierownik zmiany stanął na wysokości zadania odnalazł winowajczynie (to była kobieta) i doprowadził na próg Buraczanego „gabinetu”, zastukał w drzwi i przystąpił do bicia rekordu w biegu na sześćdziesiąt metrów na hali. Dziewczę usłyszało ryk spoza drzwi: „Wejść!!!!”, więc weszło i stanęło tuż pod drzwiami. Burak siedział rozparty w fotelu i trzymał w rękach dowód rzeczowy (kartkę z opisem palety), jak na wytrawnego dochodzeniowca przystało zadał podchwytliwe pytanie: „Ty to napisałaś?”, „Tak” wyszeptało dziewczę. „Czy wiesz, że to jest po krzyżacku?”, znowu podchwytliwie zapytał Burak. „Tak” wyszeptało dziewczę. „To znaczy, że ty musisz mówić po krzyżacku” zabłysną intelektem Burak. „Tak” dziewczę wyszeptało ponownie ulubiony wyraz. „W takim razie od jutra już nie będziesz pracować, (łzy stanęły w oczach dziewczęcia) na hali a zaczniesz w biurze (zdumienie i wzruszenie odebrało jej głos) „, ale nie przeszkodziło jej w wyszeptaniu „Tak”. Następnego dnia dziewczę stawiło się w biurze, Burak dopiero po dłuższej chwili przypomniał sobie, po co miała tu przyjść. Fakt zaś, że główny księgowy akurat wkroczył do pomieszczeń Buraka zdeterminował dalszą karierę Cichutkiej (takie przezwisko będzie dla niej najbardziej odpowiednie) została księgową i jest nią do dzisiaj. Cdn. (przepraszam nie dałem rady wcześniej połączyć się z portalem, jutro postaram się poprawić). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciocia Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 192.168.1.* / *.unregistered.formus.pl 03.09.01, 15:20 no nareszcie! dziekuje i pzdr. Jak zwykle bomba! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MARK Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.mst.gov.pl 03.09.01, 15:23 RIFUN - trudno Ci sie polaczyc, bo pelno tu fanow twoich opowiesci, ja blokuje portal od rana czekajac :))) dzieki i do zobaczenia jutro, mam nadzieje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 213.77.91.* 03.09.01, 15:34 Drogi panie Jerzy Pilch, to nieładnie tak się podszywać pod "zwykłego" internautę, pora się ujawnić! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaja Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.chello.pl 03.09.01, 15:50 Gosiu skad ta wiadomosc? K Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 213.77.91.* 03.09.01, 15:59 Szczerze mówiąc - z wyobraźni, ale brzmi prawdopodobnie, nie? Biorąc pod uwagę wszelkie zabiegi literackie stosowane przez Rifuna(kompozycja, ekspozycja bohaterów, retardacje, suspensy itp.) nie sądzę, by był jednym z wielu piszących do szuflady, niespełnionych twórców (prawie każdemu, czy raczej każdej, zdarza się pisywać ckliwe wiersze lub pamiętniki). To raczej nie ten poziom, choć zdarzyło się mu kilka potknięć ortograficznych. Stawiam na któregoś z redaktorów Gazety. Co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciocia Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 192.168.1.* / *.unregistered.formus.pl 03.09.01, 16:16 eeee....chyba nie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wióra Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.unregistered.formus.pl 03.09.01, 16:47 W końcu się doczekałam..... Kolejny udany dzień dzięki RIFUNOWI. Czekam na kolejny odcinek. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pingu Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.ean.be 03.09.01, 17:32 Gość portalu: ciocia napisał(a): > eeee....chyba nie.... No wlasnie, sadze, ze on jest jednak naturszczyk, a wlasciwie chcialabym, zeby tak bylo, bo to ma wtedy wiecej uroku. A jezeli nie... to i tak sie kiedys dowiemy, bo profesjonalista nie omieszkalby sie pochwalic w pewnym momencie jak to sie podszyl pod ienternaute-szaraka. Na razie trzymajmy kciuki, zeby sie jutro dal rade polaczyc z rana, bo jak nie, to wiecej bedzie takich, ktorych powyrzucaja z roboty. Ja musze zostawac wieczorami zeby nadrobic poranne zaleglosci ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiciaf Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 18:42 Od jakiegoś czasu śledzę z zapartym tchem losy dyr.Buraka. Brawa dla Autora za pomysł i inwencję twórczą oraz za codzienną porcję rozrywki. Burak jest wszędzie. Dilbert jest wymysłem obcym nam kulturowo, który przybył do Polski wraz z zagranicznym kapitałem. Burak jest nasz, swojski, zakorzeniony w naszej mentalności. Ach jak my to dobrze rozumiemy!!! Chyba właśnie dlatego ta historia jest dla mnie tak ciekawa i tak śmieszna. Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy. Co on jeszcze wymyśli? Wywalą go czy awansuje? A może polityka? Widzę tu dla niego świetlaną przyszłość. I tak naprawdę to nie jest ważne czy to jest historia całkowicie prawdziwa - ona jest bardzo prawdopodobna.I jakże znajoma. Jakże często opowiada się sobie takie historyjki o szefach - idiotach. Podczas wielu spotkań z ludźmi z poprzednich moich biur wymienialiśmy sobie bardzo złośliwe uwagi na temat różnych głupot popełnianych przez naszych szefów i naszej trudnej i skomplikowanej roli manewrowania w tym wszystkim. Łączenie się w bólu zdecydowanie poprawiało mi nastrój - zawsze zdawałam sobie sprawę z jednego - z nieuchronnym nie należy walczyć - tego należy unikać. Z Burakiem się nie wygra, a jeżeli nawet to koszt wygranej może być zbyt wysoki i gra nie warta świeczki. Prędzej czy później, co zależało od innych wad i zalet danej pracy i szefa oraz możliwości alternatywnych, rozstawałam się na wieki wieków z daną pracą i osiągałam dużą mściwą satysfakcję, że już nie muszę użerać się z moim Burakiem lub zdecydowanie rzadziej Buraczanką (żeński odpowiednik Buraka), choć też się zdarzyło( tu na marginesie pragnę dodać że jeszcze to co uchodzi lub tylko śmieszy w wykonaniu Buraka jest absolutnie niestrawialne w wykonaniu Buraczanki albo nie daj panie Bóg żony Buraka zatrudnionej w tej samej firmie). I od razu robiło mi się lepiej, weselej i lżej na duszy. Ma niechęć do przymusowych kontaktów służbowych z osobnikami ograniczonymi nie tylko umysłowo również w dużej mierze zadecydowała o mojej obecnej formie zarobkowania. Jest maksymalnie niezależna i sama jestem sobie szefem. Ma to rozwiązanie mnostwo zalet i jedną wadę - już nie ma Buraka, który jest kwintesencją głupoty i na którego można zwalić wszystko zło co się dzieje wokół. Moja mała firma założona z poczucia chęci bycia niezależnym, zaczyna mi ostatnio trochę rosnąć i zacznam już być szefową ... I tu wydaje się na miejscu przypomnieć, ze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A ja ten punkt zmieniam... Ale i tak Dyr.Burak pozostanie dla mnie niedościgłym wzorcem. Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy Pozdrowienia i wyrazy wspólczucia dla Autora. PS. Mam tylko nadzieję, że Rifun nie musi już tam pracować. Chyba, że poświeca się dla nauki lub też dla coraz liczniejszego grona wielbicieli, lub też znalazł w swojej pracy jakieś nieopisane zalety. Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - do kici f 03.09.01, 19:17 Potraktuj naszą lekturę jako przestrogę, czytaj rano, w południe i do poduszki i NIE BURACZEJ!!! Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aginda Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 212.244.50.* 04.09.01, 07:44 Muszę przyznać, że śledzę tę opowieść prawie od samego początku i bardzo mnie intryguje pozycja naszego narratora w tej Firmie. Sam w którymś odcinku, jakże ciekawej powieści, zasygnalizował że się niedługo pojawi jego osoba. A może już się pojawił?? Osoba, która wie tak dużo o swojej firmie, a raczej szefie, musi gdzieś blisko Buraka lawirować lub ciężko pracować. A może to któryś z Helmutów. RIFUN - kiedy się pojawisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mip Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 10.129.1.* 04.09.01, 13:24 A może RIFUN to Cichutka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pingu Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.ean.be 04.09.01, 13:34 Gość portalu: mip napisał(a): > A może RIFUN to Cichutka? A wiesz, ze to mozliwe ? Ale niech sie w takim razie naglosni, bo ja w koncu musze sie zabrac do pracy, a od rana ciagle zerkam, ze moze juz... RIFUN, idolu nasz kochany, co z Toba ? Moze Ci dla wzmocnienia pizze podeslac, albo cokolwiek innego, zeby podtrzymac inspiracje ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLCIA Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.MAN.atcom.net.pl 04.09.01, 13:46 no wlasnie!! czekam i czekam i tez nie moge sie skupic na pracy, bo zerakam i zerkam, czu moze juz sie cos pojawilo!!!! Mam nadzieje, ze RIFUN nie zrezygnuje z codziennej dawki humoru dla spracowanych ludzi na rzecz wudania tej rewelacyjnej powiesci w postaci ksiazkowej? Widzialam, ze redakcja GAZETY poszukiwala RIFUNA, moze mu zaproponuja rubryczke tuz pod poniedzialkowym Dilbertem? Pozdrowionka dla RIFUNa i dla wszystkich jego fanow OLCIA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lila Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.abo.wanadoo.fr 04.09.01, 15:11 Po przeczytaniu poprzedniego postu zaczelam sie zastanawiac i typuje RIFUNa jako Wojtka, chociaz on moze jest o wiele mlodszy niz te zamierzchle czasy opisywane w Przypadkach i pracuje tam od niedawna, a wszystkie wydarzenia zna - jak sam mowi - z opowiadan. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marast Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.in-tra.com.pl 04.09.01, 15:40 To Rifun jest dyr. Burakiem, ale przyzna sie do tego na samym koncu :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 213.242.166.* 04.09.01, 14:52 aaaaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec UWAGA: falszywy RIFUN!!! 04.09.01, 15:01 Gość portalu: falszywy RIFUN napisał(a): > aaaaaaaaaaaaa dla ciebie lepiej mowic beeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pingu Re: UWAGA: falszywy RIFUN!!! BURAK TUTAJ ?!?!?!?!?! IP: *.ean.be 04.09.01, 15:06 A ja Wam mowie, ze to Burak, poznaje po plynnosci wypowiedzi. Blagamy, tylko Go nie torturuj !!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: UWAGA: falszywy RIFUN!!! BURAK TUTAJ ?!?!?!?!?! 04.09.01, 15:13 Masz racje! Swieta!!! Przeczytal i chcial napisac cos zamiast RIFUNA, dolozyc mu, przykopac, osmieszyc w naszych oczach, ... Aaaaaaaaaa wyszlo to co wyszlo. Czy umiejetnosc wyrazania sie BURAKA w krzyzackiej mowie tez ogranicza sie do pierwszej litery alfabetu? Jesli tak to moze nazwa Niemiec wziela sie od protoplastow buraczanego rodu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: UWAGA: falszywy RIFUN!!! BURAK TUTAJ ?!?!?!?!?! IP: 213.77.91.* 04.09.01, 15:44 Wiem! Wiem! To manipuluje nami ktoś z Matriksa. Żyjemy światłem odbitym Buraka&Company... A praca leży odłogiem. RIFUN - jesteś agentem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cenzor Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 212.244.63.* 04.09.01, 15:01 Gość portalu: RIFUN napisał(a): > aaaaaaaaaaaaa Curz za elokfencja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nigers Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.eds.de 04.09.01, 15:40 Gość portalu: RIFUN napisał(a): > aaaaaaaaaaaaa Palancie masz inny adres i nastepnym razem nie podszywaj sie pod kogos. To swiadczy tylko i wylocznie o tym, ze masz IQ 33 jak szympans. PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 16:02 Część 17 Kilka słów o Gacku. Gacek jak już wspomniałem wcześniej jest strażnikiem moralności Dyr. Buraka. W oficjalnej wersji występuje jako dyrektor handlowy (wizytówka), lub dyrektor finansowy (osobiście nie widzi różnicy pomiędzy jednym i drugim pojęciem). Trudno też, aby widział jego wykształcenie nie predysponuje go do tego w żadnym wypadku. Nie jestem do końca pewien, czym kierował się Waldek zatrudniając akurat Gacka, jedno jest pewne nie była to wiedza i na pewno nie było to doświadczenie. Podejrzewam, że chodziło raczej o charakter i cechy osobiste, Gacek, bowiem jest całkowitym przeciwieństwem Buraka, i nie ma w tym wcale przesady. Burak nie potrafi sklecić zdania bez „łacińskiego” przerywnika, Gacek nigdy nie przeklina. Jeden interesuje się tylko pornografią, drugi teatrem (podobno z wykształcenia jest reżyserem) i literaturą. Ich cechy można by w ten sposób wymieniać w nieskończoność przejdę jednak do konkretów. Pierwsze spotkanie obu panów nastąpiło jeszcze w latach, kiedy Burak był sobie sam sterem, kapitanem i okrętem a Gacek robił karierę w jakiejś niemieckiej korporacji (kariera była podobno niesamowicie obiecująca), ale zdecydował się pomóc staremu przyjacielowi (Waldkowi) i zgodził się na zesłanie do średniej wielkości firmy na dzikim wschodzie. I co ciekawe (powoli zaczyna być to regułą) on również twierdzi, że Burak zrobił na nim jak najbardziej pozytywne wrażenie!!!!!! Te kontakty były na tyle krótkie, że nie zawiązała się między nimi nić przyjaźni. W ogóle raczej nie odczuwali wobec siebie żadnych uczuć wyższych (a może niższych). To chyba spowodowało, że Dyr. Burak postanowił zagrać tradycyjną piłkę stosowaną w rozgrywkach z, Helmutami, czyli wóda, dyskoteka i burdel. Jak łatwo było przewidzieć nic z tego nie wyszło, kilka miesięcy później wpadł do biura z okrzykiem: „Gacek wczoraj w burdelu stracił cnotę?!!!!”, ale nie wierzyłem w to wtedy i nie wierzę teraz (Gacek jest żonaty i ma dziecko jak na prawiczka to nieźle). Po nie udanej próbie nawiązania kumoterskich stosunków Burak z żalu (lub przyzwyczajenia) rozpoczął walkę ze stresem. Gacek przez pierwsze dni był w takim szoku, że próbował udawać, iż nic nie widzi, ale po jakimś czasie rozpoczął najpierw wysyłanie zaszyfrowanych sygnałów a następnie już otwartym tekstem raportował o sytuacji na froncie wschodnim. Jego meldunki były na tyle niewiarygodne, że Centrala nie dawała do końca wiary swojemu agentowi. Z drugiej strony był przecież Dyr. Burak (twórca i zarządca potęgi Firmy na trudnych rynkach wschodnich), który mówił na temat swojej walki ze stresem zupełnie, co innego i dodatkowo twierdził, że raporty Gacka mają tylko jeden cel: „Doprowadzić do jego zwolnienia i zajęcia jego miejsca”. Cała sytuacja była po prostu absurdalna – dwóch równorzędnych dyrektorów szczerze się nienawidzących i pomiędzy tym wszystkim my i kompletnie zakręcony Krzyżacki zarząd. Przyznać trzeba Burakowi, że miał tupet i wygrał swoją głupotą (ponownie), bo jak zachowuje się normalny człowiek prawie wyrzucony (przez walkę ze stresem) z Firmy i do tego jeszcze pod bacznym okiem agenta – przecież nie przebywa na orbicie od rana do wieczora. Tak, więc fakt, iż Burak właśnie to robił (w rzeczywistości i w Gackowych raportach) wydawał się Waldkowi nieprawdopodobny. Dla rozwiązania swoich wątpliwości postanowił zrobić pewną rzecz (eksperyment). Cdn. (jutro) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MARK Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.mst.gov.pl 04.09.01, 16:07 POZDROWIENIA O WIELKI I JEDYNY RIFUNIE, zycze milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pingu Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.ean.be 04.09.01, 16:13 ZYJE !!! I Pisze :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mat55 Re: to juz powieść sezonu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 16:37 niesamowicie wciągają kolejne odcinki. uwagi, domysły: 1.Moze tak zebarać sie i złożyc na urlop dla RIFUNA by w spokoju dokończył :-) 2. RIFUN to kobieta!!!!!! pozdrawiam i niecierpliwie czekam na kolejne relacje Mat55 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nigers Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.eds.de 04.09.01, 17:08 Do jutra. Blagam postaraj sie jak najszybciej!!!! PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mat55 Re: to juz powieść sezonu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 17:55 niesamowicie wciągają kolejne odcinki. uwagi, domysły: 1.Moze tak zebarać sie i złożyc na urlop dla RIFUNA by w spokoju dokończył :-) 2. RIFUN to kobieta!!!!!! pozdrawiam i niecierpliwie czekam na kolejne relacje Mat55 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: to juz powieść sezonu IP: 213.77.91.* 05.09.01, 08:58 Kopernik też była kobietą!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ralph Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 150.132.89.* 05.09.01, 19:22 Szwecja tez czeka z utesknieniem... BUUUURAAAAAKAAA !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ralph Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 150.132.89.* 05.09.01, 19:25 Szwecja takze czeka z utesknieniem... Na: BUUURAAAKAAAA !!! Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 05.09.01, 19:44 Ralph! Szwecja przede wszystkim! Gdzie czeka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wars Toronto czeka IP: 209.167.118.* 05.09.01, 23:37 Pozdrawiam Rifuna i czytelnikow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mat55 RIFUN pojawisz się dzisiaj? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 08:57 Czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg burakowej historii. Poinformuj, proszę kiedy będzie dalszy ciąg. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Siudym Rada dla RIFUNa IP: 195.205.181.* 06.09.01, 10:01 Witam RIFUNie Moja rada dla Ciebie - popracuj jeszcze rok u Buraka ... A potem opisz to wszystko w takim stylu jak robisz to do tej pory i wydaj. Założę się, że książka rozeszłaby się jak ciepłe buły ... Naprawdę masz potężny talent, który się marnuje ... Oryginalny Dilbert przy Buraku to mały pikuś ... Pozdrowionka i tak trzymać!!!!!! PS Nie mogę się doczekać dalszych części !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: złoty Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.pl 05.09.01, 03:36 I nie wyruchał jej? ?Źle się czuł...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aginda Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 212.244.50.* 05.09.01, 07:55 Może byś tak okazał więcej kultury!!!!!!!!!! Jak Cię nie stać to wypad z dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pingu Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.ean.be 05.09.01, 09:16 A mowilam, ze Burak tu straszy. Chociaz po tym wystepie nalezy juz pisac burak - na duza litere nie zasluguje. A poza tym ''zlociutki'', to nie buraczane pole, jak sobie chcez wypisywac takie teksty, to odejdz i juz nie wracaj. O! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nigers Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.eds.de 05.09.01, 12:40 Gość portalu: złoty napisał(a): > I nie wyruchał jej? ?Źle się czuł...? Spadaj buraczany bekarcie z tego forum!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciocia Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 192.168.1.* / *.unregistered.formus.pl 03.09.01, 14:52 widze , ze nie zachecalam wystaczajaco goraco..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vtec Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 10.240.68.* / *.adtranz.se 03.09.01, 15:18 Gość portalu: ciocia napisał(a): > widze , ze nie zachecalam wystaczajaco goraco..... No jak to - jest przecież wątek PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - tekst ciagły!!! Czy miało być inaczej??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciocia Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 192.168.1.* / *.unregistered.formus.pl 03.09.01, 15:22 a to przepraszam! to sie juz nigdy nie powtorzy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hopsasa Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.216-194-5-226.nyc.ny.metconnect.net 26.11.01, 04:43 Hopsnelam sobie w to Twoje pisanie....az z innego kontynentu. Wracam do naszego pieknego i "zdrowego "kraju po czterech latach.... i juz od dluzszego czasu robie w tzw. majty /ze strachu oczywiscie, przed dzisiejsza pol.rzeczywistoscia i obowiazujacymi tam ukladzikami. Paradoksalnie, cale (to) twoje pisanie o polskich burakach dodalo mi skrzydel. Jestes geniuszem!. Z toba , Polska nie zginie...... a z burakow zrobimy jedna wielka miche barszczu. Tego wigilijnego. Piiiiiiiiiiiiiiiiiisz natychmiast !. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skok Gorzów nie Londyn ale też czeka. IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 26.11.01, 07:42 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryba RIFUN!!! Chicago czeka!!! IP: *.chicago-02rh15rt.il.dial-access.att.net 05.09.01, 18:38 Nie zawiedz nas. Masz w Chicago juz calkiem spore grono wielbicieli. Dzien pracy zaczyna sie od lektury Twojego opowiadania. A dzisiaj cisza? Co sie stalo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pingu Re: RIFUN!!! Chicago czeka!!! I Bruksela rowniez !!!!! IP: *.ean.be 05.09.01, 19:38 Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: RIFUN!!! Chicago czeka!!! I Bruksela rowniez !!!!! 05.09.01, 19:47 Widze calkowicie miedzynarodowe towarzystwo oczekujace na Rifuna. Sztokholm pozdrawia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <PS> Londyn tez czeka!!! IP: *.bbnplanet.com 05.09.01, 21:53 Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KICIAF Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 10:31 Niecierpliwie czekamy na ciąg dalszy!!! Wielcy pisarze też pisali powieści w odcinkach. Żeby nie wspomnieć o Sienkiewiczu i Potopie... Trwało to ładnych kilka lat. Przypadki dyrektora Buraka mają szansę stać się współczesną wersją powieści w odcinkach. W każdym razie z podobną niecierpliwością czytelnicy czekają na ciąg dalszy. Z tym, że w przypadku gazet dokładnie wiadomo kiedy nastąpi ciąg dalszy. Rifun natomiast jest dużo bardziej tajemniczy i nieprzewidywalny... Mam nadzieję, że Rifun wytrwa i opowie nam historię Buraka do końca. A swoją drogą wyrazy podziwu dla Autora, który nie udziela się otwarcie na forum, konsekwentnie acz nieregularnie publikuje kolejny odcinek, pozwalając sobie tylko na niewielki osobisty komentarz, że odcinek na następny odcinek należy trochę poczekać bo wyjeżdża. Rifun Napisz czy spodziewałeś się takiego odzewu i takiej popularności twojej histori. No i oczywiście co było dalej? Czekamy Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 12:04 Część 19 Przypadki Dyr. Buraka ze sponsoringiem i nie tylko. Burak jest typem, który często powtarza głośno zasłyszaną lub wymyśloną przez siebie idiotyczną formułkę (frazes, przysłowie, głupotę). Do ulubionych należy: „Nic,mnie tak nie cieszy jak czyjeś nieszczęście”. Co chyba nie jest dziwne (dla tych którzy go znają) nie tylko bezwiednie ją powtarza, ale również stosuje w życiu, co oznacza że jak tylko słyszy że komuś coś ukradziono lub że ktoś sobie złamał nogę to zaraz do niego dzwoni i mówi: „Widzisz mówiłem że tak będzie” (nawet w tedy gdy tak nie mówił). Burak przy całym prostactwie na zewnątrz udaje filantropa (za cudze pieniądze) tak, więc sponsorował młodych tenisistów, piłkarzy i pałac młodzieży. Sponsoring wyglądał w ten sposób że brał z kasy firmy pieniądze z funduszu socjalnego i kosztem swoich pracowników zgrywał przed wszystkimi dobrego wujka, wszem i wobec głosząc że to jego prywatne pieniądze bo na Sponsoring z firmowych pieniędzy nie pozwalają przepisy. Problem pojawił się, kiedy przyniósł kolejną fakturę za piłeczki tenisowe (lub cokolwiek innego) a główny księgowy potrącił mu to z wynagrodzenia. Burak przyleciał z pianą na ustach do gabinetu księgowego i usłyszał, że z powodu ostatnich wypadków (opisanych wyżej) on, (czyli główny księgowy) otrzymał od nich, (czyli Waldka i Helmutów) zakaz przyjmowania od niego, (czyli Buraka) jakichkolwiek faktur, (czyli wstrzymano Sponsoring). Na skutki tej decyzji nie trzeba było długo czekać po pierwsze Burak przestał uprawiać swoje hobby (Tenis) a powód był prosty nie miał sponsora, po drugie musiał przestać udawać dobrego wujka (ostatnia rzecz jak by mu przyszła do głowy to dać na rozwój młodzieży jakiekolwiek prywatne pieniądze), po trzecie wreszcie z treningów musiała zrezygnować żona i dzieci Buraka (dotychczas rodzina państwa Burak korzystała z uciech sportowych za pieniądze Firmy). Dodatkowo nastały ciężkie czasy dla Buraka z powodu ciągłych telefonów od sponsorowanych wcześniej klubów i kółek młodzieżowych. Przez pierwsze miesiące Burak kazał mówić, że go niema w firmie lub jest bardzo zajęty. Ale któryś z bardziej nachalnych kierowników postanowił sprawdzić czy to, aby nie jakieś kłamstwo sekretarki, i przyjechał do Firmy. Buraka zastał, ale niestety (niestety dla kierownika) w trakcie walki ze stresem (a w zasadzie tuż po walce). Wykazał się jednak odwagą (może bezmyślnością) i postanowił zapytać, co ze sponsoringiem, na co usłyszał, że jest: „Głupim i zachłannym sk......m któremu jak dać palec to on od razu wpi....li całą rękę razem z płucami. I dlatego on, (czyli Dyr. Burak) nauczy go kultury i ukaże za chamstwo i więcej nie da żadnych pieniędzy, ani jemu ani jego innym kumplom z pozostałych klubów”. I to, w zaszadzie można nazwać końcem ery Sponsoring w Firmie. Podsumowując trzeba powiedzieć, że Burak ma odkąd pamiętam problem z wydawaniem jakichkolwiek pieniędzy, jeżeli przy okazji coś na tym nie zarobi i powiedzenie „Robota zrobiona święta rzecz zapłacić” nie należy do jego ulubionych. Żeby to bardziej zobrazować przytoczę historię, która zadarzyłą się przed laty a której byłem świadkiem. W Firmie powstaje dość duża liczba odpadków (liczona w tonach), z którymi od zawsze był problem. Wreszcie Wujek znalazł małą firemke, która za nie wysoką opłatą zgodziła się wywozić odpadki. Firemka prowadzona była przez dwóch braci, oba chłopaki miały po dwa metry wzrostu i po sto dwadzieścia kilo mięśni. I cierpliwie znosiły zgrywanie przed nimi przez Buraka wielkiego prezesa. Któregoś piątku, jak co tydzień jeden z braci przyszedł do Buraka żeby ten mu podpisał fakturę Burak stwierdził, że jemu jako właścicielowi (ciągle mu z tym właścicielem nie przeszło) należy się procent od zleceń, które otrzymują bracia, na co usłyszał, że może Braci pocałować w dupę (dosłownie). Burak poczerwieniał i powiedział, że dzisiaj nie ma czasu na podpisywanie żadnych gów...nych faktur. Brat nie wzruszony poszedł i wrócił za tydzień z dwoma fakturami, od sekretarki usłyszał, że Dyr. Burak jest bardzo zajęty i nie ma dla niego czasu. Ni przejęty słowami sekretarki wszedł do pokoju Buraka (nie pukając wcześniej) i kazał mu usiąść, Burak widział po minie Brata, że żarty się skończyły, więc usiadł. Brat zaczął mówić (nie podnosząc głosu): „Posłuchaj Debilu (zwrócił się do Buraka) miałem kiedyś dubeltówkę, a mój sąsiad miał kundla, który ciągle ujadał. Więc poszedłem do sąsiada i poprosiłem żeby uwiązał kundla za domem albo go zastrzelę. Sąsiad kundla nie uwiązał, więc go zastrzeliłem (kundla), policja przyjechała i zabrała mi dubeltówkę. Ale mój brat ma jeszcze jedną. Jak zaraz nie zapłacisz mi za moją pracę Debilu to pojadę do domu wezmę tą drugą dubeltówkę i wrócę tu a później ci odstrzelę jaja”. Obserwowałem całą scenę słuchałem przemowy brata i zdałem sobie sprawę, że nawet irracjonalność tej sceny mnie nie dziwi (to był kolejny znak, że trzeba zmienić pracę, zanim do końca oszaleję). Druga rzecz, która do dzisiaj nie daje mi spokoju to czy Burak faktycznie w tedy ze strachu tylko zbladł i się spocił. Fakt faktem poleciał do kasy i przyniósł szmalec i nawet (wspaniałomyślnie) zrezygnował z faktur. Cdn. (jutro) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu QQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQ IP: 10.129.226.* / *.acn.pl 14.09.01, 22:04 powyżej jest odcinek 19 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: struna Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 213.25.97.* 18.09.01, 08:30 Drogi Rifunie, czekamy na 20/??? część bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Światowe życie.... IP: 213.77.91.* 06.09.01, 12:25 A Małkinia? Małkinia też może pozdrawiać Autora? Bo ja tu tylko sprzątam ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katia co ja zrobię? IP: 213.76.148.* 07.09.01, 11:47 wiernie kibicuje burakowi a wlasciwie Rifunowi niestety moge to robic tylko w pracy poniewaz naleze do tych "zacofanych" osob ktore w domu nie tylko nie maja polaczenia ze swiatem ale nawet zwyklego PC a od poniedzialku udaje sie wreszcie na dlugo wyczekiwany urlop i co za tym idzie nie bede mogla sledzic przypadkow- tragedia chyba zaczne sie odstresowywac w stylu buraka oczywiscie;) pozdrawiam wszystkich "burakowiczow" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lil i Paryz sie dolacza!!! IP: *.justice.gouv.fr 07.09.01, 17:30 :) pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mbk I co Pan na to Panie R.? IP: 195.94.206.* 07.09.01, 17:50 Ludzie! Kaprysom pisarskim nasze NIE!!! Gacka jakiegoś każdy z nas zna, a buractwa wokół tyle, że na wołowej skórze by nie spisał. Niech kto inny pociągnie wątek tego produkcyjniaka! A Rifun niech odpoczywa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lila Re: I co Pan na to Panie R.? IP: *.abo.wanadoo.fr 07.09.01, 18:05 Chyba antyprodukcyjniaka ? Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec ZAGADKA RIFUNA (?) 09.09.01, 13:07 Dzis nad ranem (niedziela 9.09.01) RIFUN umiescil w watku (gdzies na gorze) dwa posty zamiast kolejnego odcinka powiesci. Cytuje: godz. 03:50 maly test godz. 04:02 Szukajcie nowych ! Nick i adres sie zgadzaja, pora jak na RIFUNA co najmniej dziwna. Mamy zatem RIFUNowa zagadke detektywistyczna. 1. Czy autorem postow jest RIFUN? 2. Gdzie mamy znalezc nowe i co jest (ma byc) nowe? Pierwszy krok czyli przeszukanie forum ze slowami kluczowymi RIFUN (autor) i BURAK (tytul) nie dalo pozadanego rezultatu. Zatem RIFUNo-fan(k)i i BURAKo-czytelniczki(-cy) do dziela! Szukamy RIFUNA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: ZAGADKA RIFUNA (?) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 08:23 civic_vtec napisał(a): > Dzis nad ranem (niedziela 9.09.01) RIFUN umiescil w watku (gdzies na gorze) dwa > > posty zamiast kolejnego odcinka powiesci. Cytuje: > godz. 03:50 maly test > godz. 04:02 Szukajcie nowych ! To nie ja napisałem te posty. (pozdrawiam postaram się napisać coś po południu) > > Nick i adres sie zgadzaja, pora jak na RIFUNA co najmniej dziwna. > Mamy zatem RIFUNowa zagadke detektywistyczna. > 1. Czy autorem postow jest RIFUN? > 2. Gdzie mamy znalezc nowe i co jest (ma byc) nowe? > > Pierwszy krok czyli przeszukanie forum ze slowami kluczowymi RIFUN (autor) i > BURAK (tytul) nie dalo pozadanego rezultatu. > > Zatem RIFUNo-fan(k)i i BURAKo-czytelniczki(-cy) do dziela! Szukamy RIFUNA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciocia Re: ZAGADKA RIFUNA (?) IP: 192.168.1.* / *.unregistered.formus.pl 10.09.01, 11:52 Ty sie RIFUN nie staraj tylko pisz, pisz! Bo Ci naliczymy " karne " odcinki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gedeon Re: ZAGADKA RIFUNA (?) IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 10.09.01, 23:09 Sluchajcie, znalazlem cos na sieci http://groups.yahoo.com/group/nowa_opowiesc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koala Re: ZAGADKA RIFUNA (?) IP: 195.117.27.* 11.09.01, 11:38 Niezły dowcip! Ale nie ma takiej grupy, chyba, że ją sami stworzymy! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: halo Re: ZAGADKA RIFUNA (?) IP: *.chicago-20rh15rt.il.dial-access.att.net 12.09.01, 14:07 co sie dzieje? od wczoraj nikt sie nie wypowiada? Rifuna tez nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: ZAGADKA RIFUNA (?) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.09.01, 16:43 Chcecie wiedzieć więcej o Rifunie zanim pisał o buraku przeczytajcie tam i w archiwach Szczecina , może dowiecie się więcej !!! https://www.gazeta.pl/alfa/home.jsp? dzial=0511&forum=SZCZECIN&wid=247503&aid=249383 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciocia Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 192.168.1.* / *.unregistered.formus.pl 29.08.01, 17:06 Gość portalu: RIFUN napisał(a): > Część 14 > > Gacek przybywa. > > Jak uradzili tak uczynili. Gacek został zatrudniony oficjalnie jako Dyrektor > Handlowy a nieoficjalnie jak się wszyscy domyślali był po prostu Cerberem, > który miał pilnować i donosić na Dyr. Buraka. To był rok 1995 lub 96 (pamięć > mam dobrą, ale krótką), zresztą to bez znaczenia za to istotne są jeszcze inne > zmiany, które nastąpiły. Po pierwsze odbyło się zebranie zarządu (drugie pod > względem wagi w historii firmy), obecny był stary członek zarządu, czyli Dyr. > Burak i pojawił się nowy, czyli Gacek. Zarząd uradził, iż od dzisiaj (po > konsultacji z prawnikami) spółka przestaje być j.v. a zostaje z o.o. (ZOO to > już było tam od dawna, teraz przynajmniej spełniono warunki formalne). Wiązało > się to ze zmianom wpisów do rejestru itp. itd. Dla Buraka w tych wszystkich > zmianach była istotna tylko jedna sprawa, – kto będzie występował na papi > erze > jako prezes On czy Gacek. Gwoli wyjaśnienia, nasz Bystrzacha szybko się > zorientował, że jedyna konsekwencja jego wybryków to nadzór nad jego osobą w > postaci Gacka. Niestety stało się najgorsze prezesem został Waldek (właściwie > najgorzej byłoby gdyby został Gacek, ale i tak to pierwsze potknięcie w > błyskotliwej karierze). Drugie potknięcie a właściwie to już bardziej > kwalifikuje się na upadek to fakt, iż Burak został mianowany Dyrektorem, ale > nie MANAGING Dyrektorem tylko Dyr. Ds. Produkcji!!!!! To był prawdziwy szok. Do > > tego wcale nie był to koniec szykan („tych pie....nych Szwabów”), n > ajgorsze (z > jego punktu widzenia) było przed nim. Otóż Gacek pierwszego dnia zajechał pod > firmę nowiutkim samochodem (na szczęście dla niego nie był to PKS – Burak > z > pewnością porysowałby karoserie gwoździem), był to znak, że trzeba sprawdzić, > kiedy jest termin wykupu z leasingu jego PKS-u. I cóż za szczęście, już za > kilka miesięcy Burak dostanie nowiutkiego PKS-a. Od razu mu się humor poprawił, > > bo przecież, kto będzie wiedział, że prezesem jest, kto inny (wizytówek > przecież nie będzie zmieniał, bo tyle mu zostało starych, a przecież to taki > wydatek drukować nowe), a jak go ludzie zobaczą w nowym PKS-ie to przecież nie > uwierzą w plotki o degradacji. Cierpliwie czekał, więc na wieści z Państwa > Krzyżackiego (no może, co jakiś czas przypominał, że leasing na PKS się kończy > i trzeba pomyśleć o nowym). Wreszcie nadszedł Wielki Dzień Burak pojechał do > Vaterlandu wszystkim oznajmiając (od kilku tygodni), że wróci nowym PKS-em. > Wrócił to fakt, ale po pierwsze nie taki wesoły jak wyjeżdżał, po drugie nie > nowym a dwuletnim, a po trzecie nie PKS-em!!!!!!! To był już drugi tak poważny > cios w bardzo krótkim czasie, Burak uznał, że skoro jest Gacek (zajmie się > robotą) to on może zacząć walczyć ze stresem. No i zaczął walczyć, w zasadzie z > > małymi przerwami (na sen) przebywał całą dobę na orbicie. Gacek faktycznie > zabrał się ostro do roboty i raportował oraz donosił z małymi, przerwami (na > papierosa) przez całą dobę. Na efekty nie trzeba było długo czekać, odbyło się > walne i na półformalne zebranie zarządu (pierwsze pod względem wagi w historii > Firmy). > > Cdn. (jutro) >>> Propnuje Pulizzera dla tego Pana. Ja pierwszy raz na forum, ale jak to tak zawsze wygląda to zostaję. Zniecierpliwiona czekam do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nigers Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.eds.de 29.08.01, 17:26 Ale Ty masz dar pisania!! Pozazdroscic. Prosze napisz jutro z samego rana cd. oczywiscie jezeli dasz rade! PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justy Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 213.96.54.* 29.08.01, 17:53 jestem kolejna swieza fanka historyjki z zycia codziennego polskiego kapitalizmu. nie wiem czy to wszystko prawda, ale pewnie tak... coz, po czesci wspolczuje, bo pewnie Rifun jest niesamowicie sfrustrowanym, mlodym i inteligentnym czlowiekiem ktory ugrzazl po pachy. a wyladowuje frustracje piszac. ale pewnie pociesza go popularnosc historyjki na lamach. pozdrowienia! Gość portalu: RIFUN napisał(a): > Część 14 > > Gacek przybywa. > > Jak uradzili tak uczynili. Gacek został zatrudniony oficjalnie jako Dyrektor > Handlowy a nieoficjalnie jak się wszyscy domyślali był po prostu Cerberem, > który miał pilnować i donosić na Dyr. Buraka. To był rok 1995 lub 96 (pamięć > mam dobrą, ale krótką), zresztą to bez znaczenia za to istotne są jeszcze inne > zmiany, które nastąpiły. Po pierwsze odbyło się zebranie zarządu (drugie pod > względem wagi w historii firmy), obecny był stary członek zarządu, czyli Dyr. > Burak i pojawił się nowy, czyli Gacek. Zarząd uradził, iż od dzisiaj (po > konsultacji z prawnikami) spółka przestaje być j.v. a zostaje z o.o. (ZOO to > już było tam od dawna, teraz przynajmniej spełniono warunki formalne). Wiązało > się to ze zmianom wpisów do rejestru itp. itd. Dla Buraka w tych wszystkich > zmianach była istotna tylko jedna sprawa, – kto będzie występował na papi > erze > jako prezes On czy Gacek. Gwoli wyjaśnienia, nasz Bystrzacha szybko się > zorientował, że jedyna konsekwencja jego wybryków to nadzór nad jego osobą w > postaci Gacka. Niestety stało się najgorsze prezesem został Waldek (właściwie > najgorzej byłoby gdyby został Gacek, ale i tak to pierwsze potknięcie w > błyskotliwej karierze). Drugie potknięcie a właściwie to już bardziej > kwalifikuje się na upadek to fakt, iż Burak został mianowany Dyrektorem, ale > nie MANAGING Dyrektorem tylko Dyr. Ds. Produkcji!!!!! To był prawdziwy szok. Do > > tego wcale nie był to koniec szykan („tych pie....nych Szwabów”), n > ajgorsze (z > jego punktu widzenia) było przed nim. Otóż Gacek pierwszego dnia zajechał pod > firmę nowiutkim samochodem (na szczęście dla niego nie był to PKS – Burak > z > pewnością porysowałby karoserie gwoździem), był to znak, że trzeba sprawdzić, > kiedy jest termin wykupu z leasingu jego PKS-u. I cóż za szczęście, już za > kilka miesięcy Burak dostanie nowiutkiego PKS-a. Od razu mu się humor poprawił, > > bo przecież, kto będzie wiedział, że prezesem jest, kto inny (wizytówek > przecież nie będzie zmieniał, bo tyle mu zostało starych, a przecież to taki > wydatek drukować nowe), a jak go ludzie zobaczą w nowym PKS-ie to przecież nie > uwierzą w plotki o degradacji. Cierpliwie czekał, więc na wieści z Państwa > Krzyżackiego (no może, co jakiś czas przypominał, że leasing na PKS się kończy > i trzeba pomyśleć o nowym). Wreszcie nadszedł Wielki Dzień Burak pojechał do > Vaterlandu wszystkim oznajmiając (od kilku tygodni), że wróci nowym PKS-em. > Wrócił to fakt, ale po pierwsze nie taki wesoły jak wyjeżdżał, po drugie nie > nowym a dwuletnim, a po trzecie nie PKS-em!!!!!!! To był już drugi tak poważny > cios w bardzo krótkim czasie, Burak uznał, że skoro jest Gacek (zajmie się > robotą) to on może zacząć walczyć ze stresem. No i zaczął walczyć, w zasadzie z > > małymi przerwami (na sen) przebywał całą dobę na orbicie. Gacek faktycznie > zabrał się ostro do roboty i raportował oraz donosił z małymi, przerwami (na > papierosa) przez całą dobę. Na efekty nie trzeba było długo czekać, odbyło się > walne i na półformalne zebranie zarządu (pierwsze pod względem wagi w historii > Firmy). > > Cdn. (jutro) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: whasup Prezent dla RIFUN''a IP: *.pila.dialup.inetia.pl 29.08.01, 18:12 RRRRR II FFFFFF U U N N R R II F U U NN N R R II F U U N N N R R II FFFFF U U N N N RRRRR II F U U N N N R R II F U U N N N R R II F U U N NN R R II F UUUUU N N II SSS II S S II S II SS II S II S II S S II SSS TTTTTTTT H H EEEEEE TT H H E TT H H E TT HHHHHH EEEE TT H H E TT H H E TT H H E TT H H EEEEEE BBB EEEEEE SSS TTTTTTTT B B E S S TT B B E S TT B B E SS TT BBBB EEEE S TT B B E S TT B B E S S TT BBBBB EEEEEE SSS TT whasup(c)2001 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: whasup Re: Prezent dla RIFUN''''a IP: *.pila.dialup.inetia.pl 29.08.01, 18:14 totalna pomyłka, oczywiście winno być RIFUN IS THE BEST Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: whasup Prezent dla RIFUN''a 2 IP: *.pila.dialup.inetia.pl 29.08.01, 18:30 ......................................... .RRRRR.....II..FFFFFF..U.....U..N......N. .R....R....II..F.......U.....U..NN.....N. .R.....R...II..F.......U.....U..N.N....N. .R....R....II..FFFFF...U.....U..N..N...N. .RRRRR.....II..F.......U.....U..N...N..N. .R....R....II..F.......U.....U..N....N.N. .R.....R...II..F.......U.....U..N.....NN. .R......R..II..F........UUUUU...N......N. ......................................... .................II...SSS................ .................II..S...S............... .................II...S.................. .................II....SS................ .................II......S............... .................II.......S.............. .................II..S...S............... .................II...SSS................ ......................................... ..........TTTTTTTT..H....H..EEEEEE....... .............TT.....H....H..E............ .............TT.....H....H..E............ .............TT.....HHHHHH..EEEE......... .............TT.....H....H..E............ .............TT.....H....H..E............ .............TT.....H....H..E............ .............TT.....H....H..EEEEEE....... ......................................... .....BBB.....EEEEEE...SSS....TTTTTTTT.... .....B..B....E.......S...S......TT....... .....B...B...E........S.........TT....... .....B..B....E.........SS.......TT....... .....BBBB....EEEE........S......TT....... .....B...B...E............S.....TT....... .....B....B..E.......S...S......TT....... .....BBBBB...EEEEEE...SSS.......TT....... ......................................... .........................whasup(c)2001... ......................................... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: whasup Re: Prezent dla RIFUN''''a 2 IP: *.pila.dialup.inetia.pl 29.08.01, 18:32 już lepiej, ale i tak to nie to, więcej nie próbuję nawet papatki wszystkim miłośnikom RIFUN''a Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: Prezent dla RIFUN''''''''a 2 29.08.01, 18:35 Popieram myśl, którą chciałeś wyrazić. Dziekuję Ci za rezygnację z kontynuacji :-))) Na niwie artystycznej jeszcze troche Ci do RIFUNA brakuje ;-))) Pracuj!!! Kłaniam się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: whasup Re: Prezent dla RIFUN''''''''''''''''a 2 IP: *.pila.dialup.inetia.pl 29.08.01, 22:01 dzięki za łagodną krytykę, postaram się lepiej... następnym razem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123 Re: Prezent dla RIFUN''''''''''''''''''''''''''''''''a 2 IP: 212.160.144.* 05.09.01, 07:49 aaaaaaaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mat55 Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 03:09 Super czyta sie jak niezłą powieść, nie mogę doczekać sie dalszego ciągu. Jakąś nagrodę dać autorowi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wióra Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.unregistered.formus.pl 30.08.01, 10:47 RIFUNKU mój drogi gdzie ciąg dalszy historii????? Obiecałeś, że ty też się tam pojawisz. Czekam z niecierpliwością (tak jak większość odwiedzających tą stronę). pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciocia Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 192.168.1.* / *.unregistered.formus.pl 30.08.01, 11:24 Gość portalu: RIFUN napisał(a): > Część 14 > > Gacek przybywa. > > Jak uradzili tak uczynili. Gacek został zatrudniony oficjalnie jako Dyrektor > Handlowy a nieoficjalnie jak się wszyscy domyślali był po prostu Cerberem, > który miał pilnować i donosić na Dyr. Buraka. To był rok 1995 lub 96 (pamięć > mam dobrą, ale krótką), zresztą to bez znaczenia za to istotne są jeszcze inne > zmiany, które nastąpiły. Po pierwsze odbyło się zebranie zarządu (drugie pod > względem wagi w historii firmy), obecny był stary członek zarządu, czyli Dyr. > Burak i pojawił się nowy, czyli Gacek. Zarząd uradził, iż od dzisiaj (po > konsultacji z prawnikami) spółka przestaje być j.v. a zostaje z o.o. (ZOO to > już było tam od dawna, teraz przynajmniej spełniono warunki formalne). Wiązało > się to ze zmianom wpisów do rejestru itp. itd. Dla Buraka w tych wszystkich > zmianach była istotna tylko jedna sprawa, – kto będzie występował na papi > erze > jako prezes On czy Gacek. Gwoli wyjaśnienia, nasz Bystrzacha szybko się > zorientował, że jedyna konsekwencja jego wybryków to nadzór nad jego osobą w > postaci Gacka. Niestety stało się najgorsze prezesem został Waldek (właściwie > najgorzej byłoby gdyby został Gacek, ale i tak to pierwsze potknięcie w > błyskotliwej karierze). Drugie potknięcie a właściwie to już bardziej > kwalifikuje się na upadek to fakt, iż Burak został mianowany Dyrektorem, ale > nie MANAGING Dyrektorem tylko Dyr. Ds. Produkcji!!!!! To był prawdziwy szok. Do > > tego wcale nie był to koniec szykan („tych pie....nych Szwabów”), n > ajgorsze (z > jego punktu widzenia) było przed nim. Otóż Gacek pierwszego dnia zajechał pod > firmę nowiutkim samochodem (na szczęście dla niego nie był to PKS – Burak > z > pewnością porysowałby karoserie gwoździem), był to znak, że trzeba sprawdzić, > kiedy jest termin wykupu z leasingu jego PKS-u. I cóż za szczęście, już za > kilka miesięcy Burak dostanie nowiutkiego PKS-a. Od razu mu się humor poprawił, > > bo przecież, kto będzie wiedział, że prezesem jest, kto inny (wizytówek > przecież nie będzie zmieniał, bo tyle mu zostało starych, a przecież to taki > wydatek drukować nowe), a jak go ludzie zobaczą w nowym PKS-ie to przecież nie > uwierzą w plotki o degradacji. Cierpliwie czekał, więc na wieści z Państwa > Krzyżackiego (no może, co jakiś czas przypominał, że leasing na PKS się kończy > i trzeba pomyśleć o nowym). Wreszcie nadszedł Wielki Dzień Burak pojechał do > Vaterlandu wszystkim oznajmiając (od kilku tygodni), że wróci nowym PKS-em. > Wrócił to fakt, ale po pierwsze nie taki wesoły jak wyjeżdżał, po drugie nie > nowym a dwuletnim, a po trzecie nie PKS-em!!!!!!! To był już drugi tak poważny > cios w bardzo krótkim czasie, Burak uznał, że skoro jest Gacek (zajmie się > robotą) to on może zacząć walczyć ze stresem. No i zaczął walczyć, w zasadzie z > > małymi przerwami (na sen) przebywał całą dobę na orbicie. Gacek faktycznie > zabrał się ostro do roboty i raportował oraz donosił z małymi, przerwami (na > papierosa) przez całą dobę. Na efekty nie trzeba było długo czekać, odbyło się > walne i na półformalne zebranie zarządu (pierwsze pod względem wagi w historii > Firmy). > > Cdn. (jutro) PISZ! PISZ! PISZ! Bo sie nie moge skupic w pracy!!!! PIIISSSZZZZ!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chad Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.pkp.wroc.pl 30.08.01, 13:02 No nie! wyglada na to, ze historia zaczyna powoli dobiegac do konca. RIFUN! Zrob cos, zeby Burak nei wyrzucili, przynajmniej nie w nastepnych dwudziestu odcinkach :))) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 212.69.76.* 31.08.01, 12:42 Tak się nie robi. Najpierw się obiecuje a później nic. ja nie będę mogła spać w nocy z rozczarowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <WALO> Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 159.107.93.* 30.08.01, 09:09 Witam i pozdrawiam wszystkich - AUTORA w szczególności - Jedno podstawowe pytanko : - Czy dziś będzie dalszy ciąg tej niesamowitej, wciągającej i rewelacyjnie opisanej historii ??? Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 30.08.01, 09:36 Witam! W zakończeniu odcinka 14 (wczoraj) RIFUN dał przypisek "Cdn. (jutro)" Wierzę i czekam Pozdrawiam wszystkich oczekujących Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 30.08.01, 09:55 JUZ JEST POZNE RANO DZISIAJ!!!! GDZIE JEST NASTEPNA CZESC???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <WALO> Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 159.107.93.* 30.08.01, 10:24 ....- A może RIFUN ma właśnie przeprawe z głównym bohaterem i nie może podjąć opowieści :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 30.08.01, 10:34 Gość portalu: <WALO> napisał(a): > ....- A może RIFUN ma właśnie przeprawe z głównym bohaterem i nie może podjąć > opowieści :-((( Nie życzę mu tego, ale... będzie ciekawsza opowieść Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 12:52 Część 15 Kariera Dyr. Buraka zawisła na włosku. Po Gackowych raportach, których wiarygodność potwierdzał Tomek (mając w pamięci niezapowiedzianą wizytę w Firmie), Waldek postanowił naradzić się i podjąć decyzję, co do dalszych losów Buraka. Okazja po temu nadarzyła się w trakcie wizyty zarządu (w komplecie) w okresie Świąt. Po tradycyjnym gadu-gadu o niczym, ktoś postanowił (świnia jedna) napomknąć, że jest pewna drażliwa kwestia, którą trzeba załatwić. Mało tego (gnida jedna) sprowokowała głosowanie pod tytułem: „Zostawiamy Buraka w Firmie czy nie?”. Zasada głosowania w zarządzie jest wyjątkowo głupia, do podjęcia decyzji potrzebna jest pełna jednomyślność, ale (banda nazistów) postanowiła wyłączyć prawo do głosu Buraka. A tak była spora szansa, że zarząd nie przegłosowałby dymisji naszego geniusza zarządzania (instynkt samoobrony i zupełny brak poczucia wstydu to charakterystyczne cechy Buraka). Scena, która miała miejsce później to jak klasyk z wenezuelskich „dreszczowców”, Burak siedzi ze spuszczonym łbem, łzy mu stają w oczach i słyszy jak każdy z jego kolegów członków głośno i wyraźnie mówi „wyrzucić”, „wyrzucić”, „wyrzucić”.........itd. Burak kuli się w sobie, prawie udało mu się zniknąć a w jego wypadku to prawdziwa sztuka (zwykle nawet w ciemnościach złote łańcuszki i bransolety błyszczą ostrymi refleksami), chyba zdaje sobie sprawę że to już koniec cudownej bajki, po prostu czar prysł. Jak przez mgłę słyszy w oddali głos Waldka (jego zdanie jest ostateczne, przysłowiowy gwóźdź do trumny): „A ja chcę mu dać jeszcze jedną szansę”. Burak nie wierzy własnym uszom zaczyna nerwowo rozglądać się po pokoju i widzi, że nie tylko on wybałusza oczy ze zdumienia. A więc jednak, znowu mu się udało!!!!!! Po spotkaniu wychodzi z pokoju jak zbity pies, ale w duch utwierdza się w przekonaniu, że po prostu jest naprawdę dobrym managerem i tylko Waldek to dostrzegł (reszta to tłumoki). Cóż, dla nas wszystkich nadeszły nowe czasy (jeszcze ciekawsze). Cdn. (jutro) Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 30.08.01, 13:40 RIFUN, gratuluje spostrzegawczosci i tego, ze zauwazyles dwuwatkowy rozwoj sytuacji na forum. Do wszystkich: gdzie lepiej szukac kolejnych odcinkow, na koncu czy poczatku? Moze uda sie nam naklonic RIFUNA do wysluchania glosu ludu czytajacego? A moze oddzielic tekst powiesci (chyba tak juz mozna mowic) od dyskusji i stworzyc dwa niezalezne watki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <WALO> Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 159.107.93.* 30.08.01, 14:01 Jeśli o mnie chodzi to bardzo dobry pomysł z tym rozdzieleniem :-))) Bo jeśli ktoś dopiero teraz trafi na forum to pogubi się kompletnie i może stracić sens tej POWIEŚCI przez duże "P" Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - tekst ciagly 30.08.01, 14:17 OK, podejme sie stworzyc nowy, oddzielny watek WYLACZNIE ze skopiowanymi tekstami RIFUNA. Do dyskusji moze byc ten co jest (calkiem mily) lub jakikolwiek inny. Czy ktos mnie zdopinguje i zacheci do pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <WALO> Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - tekst ciagly IP: *.wise.edt.ericsson.se 31.08.01, 08:47 Witam wszystkich, jak Wam idzie oczekiwanie na dalsze losy Buraka ? Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 31.08.01, 09:36 Do WALO Czesc! Zdaje sie, ze zrobilismy blad rozwijajac watek poboczny na gorze strony. Proponuje zejsc na dol, na sam koniec. Czy czytales propozycje otwarcia nowego watku ze wzgledu na dlugosc starego? Chyba jest juz czas na uporzadkowanie naszego Burakowego forum. Wracam do wniosku o utworzenie watku wylacznie z tekstem. Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <WALO> Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - tekst ciagly IP: *.*.*.* 31.08.01, 12:39 Witam wszystkich, jak Wam idzie oczekiwanie na dalsze losy Buraka ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <WALO> Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - tekst ciagly IP: 159.107.93.* 31.08.01, 14:57 Witam wszystkich, jak Wam idzie oczekiwanie na dalsze losy Buraka ? Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - tekst ciagly 31.08.01, 15:07 Walo, przejdz na dol watku, tam znajdziesz najnowsze posty. Polecam takze watek PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA II. Bedziesz na czasie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dana Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 17:00 A moze Autor zacząłby pisać bloga? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STEL Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 194.79.76.* 31.08.01, 10:40 Nie mam wyrobionego zdania czy ta historia jest mistykacja, czy tez opisuje prawdziwego czlowieka, ale nie to jest tutaj wazne. Dla mnie najwazniejszy jest pomysl ukazania tego zjawiska, z ktorym wszyscy sie stykamy codziennie. Jestesmy otoczeni przez Burakow, bo w zycia niestety liczy sie tupet a nie dobre namiery, silne lokcie a nie zasady moralne. Niestety takie jest teraz zycie czy sie to wam podoba czy nie, choc poziom buractwa moze byc rozny, a czasami nawet moze byc calkiem gleboko ukryty pod eleganckim garniturem i gladka mowa. Genialnosc tego opowiadania polega w moim odczucie na jego prostocie, ukazaniu rzeczy oczywistych, o ktorych kazdy wie ale, ze sa one tak banalne nikomu nie chce sie o nich mowic, bo kazdy sadzie, ze to jest nudne i nikogo by nie zainteresowalo. Podobnie jak z "Dziennikiem Bridget Jones" ktos napisal o prawdzie oczywisctej i nagle olsnienie, to wcale nie jest takie nudne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin T Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 62.233.128.* 31.08.01, 14:38 To straszne. Ide na dwa tygodnie urlopu i nie bede mogl sledzic przygod Buraka. A moze by tak przełożyc urlop....?:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciocia Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 192.168.1.* / *.unregistered.formus.pl 03.09.01, 14:01 no bez przesady Rifun, juz 14.00.... Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 03.09.01, 14:26 Gość portalu: ciocia napisał(a): > no bez przesady Rifun, juz 14.00.... Witam Ciocię! Przesadził 14:25 Cóż to Ciocię tak dziś zdewiowało w jakieś dziwne miejsce zamiast jak Pan Bóg przykazał na końcu? Trudno tak szukać znajomych!!! Pozdrawiam - vtec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 213.242.166.* 04.09.01, 14:49 Odcinek 17 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prinz Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.waw.cdp.pl 13.09.01, 16:51 Gość portalu: RIFUN napisał(a): > Odcinek 17 Rifun, nie wyglupiaj sie. Zarezerwuj domene www.rifun.com.pl i umieszczaj tam posty. Jak chcesz moge Ci dac darmo miejsce na dysku wraz z interfejsem do wpisywania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciocia Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 192.168.1.* / *.unregistered.formus.pl 05.09.01, 13:25 dajcie spokój , przeciez to jakis sfrustrowany kretyn! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Norge Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 212.106.5.* 05.09.01, 14:46 No Rifun, zbliżaj się powoli do końca, bo w ten sposób nikt już nie spamięta o co chodziło, co było na początku i o co ten cały hałas. Jeśli niedługo tego nie spuentujesz, wymrą Ci ostatni czytelnicy - z nudów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wióra Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.unregistered.formus.pl 05.09.01, 17:03 Rifunku!!!!! Już jest jutro a Ty nadal nic nie napisałeś. Ruszaj szybciutko do klawiatury, bo innych nałogów oprócz tej historii nie mam. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nalog Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.chicago-02rh15rt.il.dial-access.att.net 05.09.01, 18:32 Tak tak, jeszcze trzeba bedzie otworzyc Klub Anonimowych Nalogowcow Buraka. A moze zalozyc Fun Club Buraka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 10:53 Część 18 Eksperyment Waldka. W celu zweryfikowania prawdomówności obu swoich dyrektorów Waldek postanowił zwrócić się do swojego znajomego (nie chciał go zatrudnić do pilnowania obu managerów). Znajomy Waldka to lekarz, spytał go, więc czy medycyna w krajach wysokorozwiniętych jest na tyle rozwinięta żeby można było sprawdzić czy ktoś spożywał alkohol (przy pomocy testów). Nie miał na myśli badania alko matem, ale raczej testy na wzór sprawdzania czy dzieciak bierze „dragi”. Lekarz, choć nie jest fachowcem w tej branży obiecał się dowiedzieć i dowiedział się, że są testy, które pozwalają badać czy pacjent w okresie ostatnich kilkudziesięciu dni walczył ze stresem, jedyna wada testów to fakt, że jeden kosztuje kilkaset marek. No cóż, ale co warte śmieszne kilkaset marasków jak Waldek będzie miał pewność, kto tu kłamie Burak czy Gacek. Zawezwał, więc Buraka do Helmutowa i zaprowadził do lekarza, wcześniej lojalnie go uprzedził, po co idą. Test oczywiście wykazał, że Buraka wóda w gardło nie kole, niestety nie stwierdził czy Dyr. Burak pija często i czy dużo potwierdził po prostu fakt, że pije. Waldek się zasępił i wymyślił bezwzględny zakaz spożywania jakichkolwiek trunków przez Buraka. Powiedział, że jak mu zrobi testy znowu po nowym roku to mają wykazać albo zero albo teraz to on już go zwalnia na pewno. A żeby mu było łatwiej z tym walczyć to niech sobie znajdzie jakieś hobby, na przykład tenis (o tym będzie później). Burak załamany faktycznie zaczął grać w tenisa i przestał pić (przez chwilę). Cała historia działa się pod koniec wakacji, ale już w pełni jesieni Burak ponownie rozpoczął walkę ze stresem (nie przy pomocy tenisa). Burak pił, Gacek donosił, można powiedzieć życie wróciło do normy. Waldek słuchał raportów i cierpliwie czekał na styczeń i wyniki testów. Tymczasem w grudniu odbyła się kolejna rocznicowa impreza w Firmie i po raz pierwszy został na nią zaproszony nasz felczer od testów. Burak już był pogrążony po szyję i postanowił złapać się brzytwy. Zastosował wobec Lekarza taktykę starego kaowca, czyli: wóda, dyskoteka, burdel. Robił to bez przekonania mając w pamięci ostatnie porażki na polu rozrywki, ale ku jego kompletnemu zaskoczeniu felczer połknął haczyk. Po kilku godzinach łajdaczenia się Burak nieśmiało napomkną o testach i usłyszał to, na co czekał: „Nie martw się” wybełkotał lekarz. Burak już trochę uspokojony rzucił się w wir walki ze stresem i praktycznie do Bożego Narodzenia nie zszedł z orbity. Gacek wiedząc o testach raportował jak najęty a Waldek czekał. Wreszcie nadszedł dzień prawdy (testów) Burak stawił się w gabinecie oddał krew i poszedł. Waldek dostał wyniki i zgłupiał, wynik był negatywny, czyli Burak nie kłamał, z drugiej strony sam by przysiągł, że przez te pół roku widział Buraka przynajmniej raz pod wpływem. Biedakowi nie przyszło do głowy, że kłamie lekarz. A może po prostu chciał uwierzyć (przez wzgląd na starą przyjaźń), fakt faktem obaj dyrektorzy pracują nadal a Waldek udaje, że wierzy jednemu i drugiemu. Cdn. (przepraszam za spóźnienie, kolejna część po weekendzie, niestety muszę popracować) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BURAK Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.pnl.philips.com 07.09.01, 10:40 Tu Burak, K.... ladne rzeczy tu o mnie wypisujecie ... Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec W Philipsie tez Burak? 07.09.01, 10:49 Witamy Panie Prezesie? Fotelik? Czy bedzie riposta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BURAK Re: W Philipsie tez Burak? - dlaczego nie?! IP: *.pnl.philips.com 07.09.01, 13:25 Witam, K.... witam! Fotelik? Wolalbym po-orbitowac ... he, he Riposta? Przeciez jestem BURAK. Nie dam rady napisac takiej ilosci tekstu. Pozdrowienia dla innych BURAK''ow. Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: do Philips-Buraka 07.09.01, 13:55 Idz Buraku do Burakow - my tutaj w Rifunie sie kochamy. To taka trawestacja (jesli slowo nie za trudne). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BURAK Re: do Philips-Buraka IP: *.pnl.philips.com 07.09.01, 14:20 >Idz Buraku do Burakow [...] Burak z Burakiem sie nie dogada. Buraka mozna wyslac tylko na orbite (powinniscie to wiedziec, Wy kochajcy RIFUNA). Nie zapominajcie, ze gdyby nie TEN Rifunowy Burak, to by tej histori nie bylo. A gdyby nie to, ze w swioim otoczeniu spotykacie tez inne Buraki, to wcale by sie Wam ta historia nie podobala ... BURAKI jednoczcie sie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GRUBY Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.ifj.edu.pl 07.09.01, 20:54 Drodzy Czytelnicy GW ! Trudno mi uwierzyc, ze HISTORIA DYR. BURAKA jest autentyczna, a nie sprokurowana przez redaktorow GW dla "podniesienia czytalnosci"... Pal licho jednak detale! Po pierwsze, primo, trzeba pamietac, ze nikt inny ale UW i Balcerowicz - ulubiency GW i jej wlasciciela A. Michnika - najbardziej nachalnie nalegali na wprowadzenie tzw. "kapitalizmu". Opisana historia jest dokladnie tym do czego "Homo americanicus" dazy od dziesiecioleci, co najmniej. Wiec z czego sie smieje-my(-cie)..? Po drugie, primo, autor sugeruje Dyzma=Dilbert. Dilbert, niezbyt moze w Polsce popularny, jest bardzo popularny w LOJ (Land Of Junk = USA). Nawet w LOJ postac ta "wzbudza kontrowersje" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 03:50 Mały test Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 04:02 Szukajcie nowych ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pandp Strona glowna IP: *.home.net.pl 10.09.01, 13:53 Na stronie glownej jest juz nawet link do "Przypadkow dyrektora Buraka". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.09.01, 15:06 Niestety próbowałem umieścić kolejną część i nie udało mi się. Serwer jakby nie przyjmował nie wiem też, co się stało z częścią nr, 19 bo przynajmniej u mnie jest ona niewidoczna, ale chyba jest widoczna u was (civic_vtec umieścił ją na wersji z całością). Mam nadzieję, że w poniedziałek rano będzie lepiej. Korzystając z okazji chciałem powiedzieć, że to nie ja wpisuję te idiotyczne puste wiadomości lub same tytuły robi to ktoś, kto również korzysta ze stałego łącza w Szczecinie. Pozdrawiam i życzę miłego weekendu Rifun Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamosz Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.chello.pl 14.09.01, 20:17 No nareszcie jestes .Juz sie denerwowalam ze utracilismy Cie RIFUN i Twoja wspaniala powiesc gdzies w kosmosie.Tez Cie nie moglam znalezc i tylko dzieki wysilkom cud cive_c`a udalo mi sie przeczytac 19 fragment BURAKA za puste posty sorki to efekt moich nieudolnych poszukiwan.A ten debil ze Szczecina ktory chce rozpetac zabawe w podchody a kysz,sio Pozdrawiam zbieraj sily przez weekend mamosz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Do RIFUNA odnośnie odcinka 19 IP: 10.129.226.* / *.acn.pl 14.09.01, 22:07 Odcinek 19 jest 2 ekrany wyżej, nad moim postem o temacie: QQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQ Ta baza coś pieprzy się gazecie. Dopisuj kolejne odcinki za końcowym postem, będzie łatwiej szukać (bo na końcu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicolett Re: Do RIFUNA odnośnie odcinka 19 IP: *.arch.pan.wroc.pl 17.09.01, 15:02 Dlaczego od trzech dni nikogo tutaj nie ma? Cicho, pusto, a ja czekam na ciąg dalszy tej niezwykle interesująco opisywanej historii. POzdrowienia dla RIFUNA i jego fanów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mona Re: Do RIFUNA odnośnie następnego odcinka.(20) IP: *.prasabalt.gda.pl 17.09.01, 18:20 Ja również czekam. Co się dzieje? RUFIN gdzie jesteś???... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiciaf Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.09.01, 10:19 Drogi RIFUNIE dajchoć znak, że jeszcze żyjesz. Ta cisza jest bardzo niepokojąca... Może Burak zrobił ci jakąś krzywdę i wierne rzesze czytelników powinny pośpieszyć z pomocą? Daj tylko znak a ruszamy na odsiecz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.09.01, 13:20 Część 20 Dyr. Burak i tragedia z PKS-em. Jak pisałem wcześniej Burak nie dostał nowego PKS-a a niestety spadkowy samochód z demobilu po Waldku. Cierpliwie jednak czekał na lepsze czasy i przygotowywał grunt pod przekonanie Waldka do nowego furaka. W tym czasie nowiutki samochód dostał Gacek (kolejny nowy w czasie krótkiej kariery) dla Buraka to był cios, ale i dobry znak bo Waldek napomknął coś o tym że i dla niego trzeba będzie coś kupić. Zanim przejdę do dalszej części wątku z PKS-em, muszę wtrącić mały akapit informacyjny. Otóż firma (ku zaskoczeniu moim i pozostałych pracowników) prosperowała nadal i rozwijała się oraz zatrudniała nowych pracowników. I nawiązując do nowych pracowników podejrzewam, iż prawdopodobnie Waldek nie dał wiary Burakowi w to, że rynek polski jest mało obiecujący, jeżeli chodzi o potencjalnych klientów i postanowił zatrudnić osobę odpowiedzialną za jego rozwój. Tak w Firmie pojawiła się Mariola, dziewczyna trochę naiwna, ale dobroduszna i na wskroś uczciwa. Pyzatym Mariola ma jeszcze jedną cechę, która ni jak nie pasuje do naszej Firmy, otóż można ją określić mianem bogobojnej (w dobrym tego słowa znaczeniu). I używając słowa bogobojna nie mam na myśli dewotki leżącej krzyżem przed ołtarzem po dwie godziny rano i wieczorem, ale myślę raczej o prostej (ludowej) uczciwości. Mariola, bowiem nie przeklinała i bardzo nie lubiła, gdy ktoś w jej towarzystwie przeklinał (!!!!), nie uznawała zdrad małżeńskich i w ogóle jakichkolwiek zdrad (!!!!), itp. itd. (wykrzykniki nie oznaczają mojej dezaprobaty a podkreślają konflikt pomiędzy sposobem bycia i życia Buraka i Marioli). Na szczęście dla niej Waldek jako jej przełożonego wyznaczył Gacka. Nie przeszkodziło to Burakowi uznać ją za wroga numer jeden (w końcu jej zadaniem było udowodnienie niekompetencji Buraka w jednej z dziedzin, w której jest przecież ekspertem). Burak na początku tylko kopał pod Mariolą doły i podkładał pod nogi kłody, ale już wkrótce miał przejść do otwartych działań zbrojnych. O tym, że podkładane przez niego świnie nie przynosiły efektów niech świadczy fakt, iż po roku Mariola złożyła u Waldka zapotrzebowanie na pracownika do „swojego” działu, ponieważ sama nie mogła sobie dać rady. Tak w firmie pojawił się student, którego nazwijmy: Młody. Od tego czasu zaczęli stanowić zespół, który dla Buraka stał się celem numer jeden (mogę im tylko współczuć, chociaż z drugiej strony dzięki temu pozostali pracownicy mają większy spokój). Wróćmy jednak do historii z PKS-em., Waldek nie chciał w żaden sposób faworyzować Gacka powiedział wiec Burakowi, że on też dostanie nową furę. Burak od razu zadzwonił do Stuttgartu (tam swoją fabrykę ma PKS) i zażyczył sobie wysłanie katalogów oraz cenników. Szybko wybrał model, kolor, skóry, klimy, felgi, komputery, i pozostałe gadżety poczym złożył zapotrzebowanie u Waldka. Ten jak zobaczył cenę nowej zabawki to najpierw spadł z fotela, a później zadzwonił do Buraka z informacją, że nawet w najbardziej szczodrej wersji nie zamierzał przeznaczyć nawet połowy szmalu, który chce Burak na jego samochód. Burak najpierw gorzko zapłakał i powalczył ze stresem przez jeden dzień poczym przystąpił do walki o swoje. Po pierwsze zrezygnował z połowy wyposażenia i obniżył model o jedną klasę. Waldek był nadal nie ugięty. Po drugie zadeklarował, że różnicę pomiędzy planowanymi i rzeczywistymi kosztami pokryje z własnej kieszeni. Waldek nadal był nie ugięty (wątpił w to, iż Burak dotrzyma słowa i dopłaci swoją część). Wreszcie Burak wyskoczył w samolot i ruszył błagać Waldka o spełnienie prośby o PKS. Jednym, z argumentów było że każdy Polak marzy o tym żeby jeździć swoim PKS-em (skąd mu się to bierze !?). Prawda (moim zdaniem) była trochę inna, prawdopodobnie (a wręcz na pewno) Burak zdążył już się pochwalić wszystkim kumplom i rodzinie, że dostaje nową furę ze Stuttgartu, i gdyby się przydarzyło, że nowy samochód jest innej marki niż ten przedstawiony (model, kolor i wyposażenie można było ukryć) kumplom mogliby pomyśleć, że jest kłamcą (dawno tak myśleli), lub, co gorsza stałby się przedmiotem żartów (był od dawna). Waldek był tak długo męczony, że w końcu się zgodził i Burak zamówił nowego PKS-a. Po odczekaniu czterech miesięcy nastąpił długo oczekiwany dzień odbioru auta. Cdn. (jutro, na pewno, przepraszam za spóźnienie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: struna Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 213.25.97.* 18.09.01, 14:24 nareszcie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nigers Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.eds.de 18.09.01, 14:58 Rifun blagam nie zapomnij jutro czegos napisac ale duuzzzzooo wwwieccejjj!! PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Halina W Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 18.09.01, 15:57 Do prosb o wiecej dolacza sie maly fan-club z Toronto! Pozdrowienia dla wszystkich Burakomanow! To jest najlepsze forum jakie dotad widzialam. A jakie grzeczne i uprzejme! Wreszcie nikt nie uzywa "jezyka" i wszystko nie jest sprowadzane do np. zydzi a sprawa polska. Tak trzymac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fun R I F U N !!!!!!!!! G D Z I E J E S T E S ???????? IP: *.chicago-20rh15rt.il.dial-access.att.net 19.09.01, 20:42 rwe wlosy z glowy, wypalam wszystkie papierosy, pije jak stary zul a Ciebie jak nie ma tak nie ma odezwij sie, pisz dalsze czesci, bo nie moge bez nich zyc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DARWYS Re: R I F U N !!!!!!!!! G D Z I E J E S T E S ??????? IP: *.pec.bytom.pl 20.09.01, 14:29 Ludzie troszeczkę Was nie rozumiem ? Facet lub dziewczyna przyznaję pisze bardzo ciekawie lecz przytłoczony(a) niezaplanowaną jak mniemam popularnością zaczyna tracić tematy do dalszych części . Kolejne "odcinki" tracą na blasku a "opowieść" przestaje być spójna i coraz mniej porywająca . A Wy popadacie w uwielbienie ? Dajcie Mu(Jej) więcej czasu a opowieść zapewne będzie ciekawsza , spójniejsza i barwniejsza . Jeżeli będziecie Go(Ją) nie zawsze podstawie wychwalać za parę dni znudzeni wycinkami skleconymi na szybko opuścicie to forum . Porównajcie pierwsze odcinki z tymi końcowymi . To już nie to samo opowiadanie . Wierzę w "talent" RUFINA ale nie popieram (przepraszam za stwierdzenie) lizustwa ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norge Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 212.106.5.* 21.09.01, 15:35 Jak zacząłeś to skończ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikt Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.01, 16:42 RIFUN napisal: > CDN jutro(...) No tak... obiecanki-macanki a glupiemu stoi... Pozdrawiam wszystkich niecierpliwych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ira Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.09.01, 20:51 Gość portalu: Nikt napisał(a): > RIFUN napisal: > > > CDN jutro(...) > > No tak... obiecanki-macanki a glupiemu stoi... > > Pozdrawiam wszystkich niecierpliwych No, co Wy tacy...? Jutro, znaczy jutro. Kiedy już będzie nowe dziś, jutro i tak znaczy jutro. Jakby nie patrzeć. Pzrd! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu RIFUN sprzedał się do gazety IP: 10.129.136.* / *.acn.pl 22.09.01, 10:52 Cholerne Żydy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ira Re: RIFUN sprzedał się do gazety IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.09.01, 02:54 Gość portalu: Lechu napisał(a): > Cholerne Żydy ;-) Lechu, bądż sprawiedliwy! A cykliści, a masoni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Re: RIFUN sprzedał się do gazety IP: 10.129.136.* / *.acn.pl 23.09.01, 12:00 Gość portalu: Ira napisał(a): > Gość portalu: Lechu napisał(a): > > > Cholerne Żydy ;-) > > Lechu, bądż sprawiedliwy! A cykliści, a masoni? To oni też mają udziały w gazecie ? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ira Re: RIFUN sprzedał się do gazety IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.09.01, 23:53 Gość portalu: Lechu napisał(a): > To oni też mają udziały w gazecie ? ;-) ;-) Ha! Nie wiem na pewno. Ale jak Żydzi są czemuś winni, to cykliści i masoni też. Zgodnie z dobrą , polską tradycją. Chociaż... faktycznie, ostatnio dość dokładnie spracyzowano. Ale myślę, że należy spodziewać się zmodyfikowanego rozszerzenia kręgu winnych o Arabów i innych ben Ladenów. Zamiast "zaplutych karłów reakcji". Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikt Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.09.01, 14:02 No jak pragne zakwitnac... Przez takie czekanie cala przyjemnosc czytania zatraca swoj sens. Zapomina sie co byol poprzednio itd. No nie wiem... jeszcze troche poczekam, a wtedy... zobacze. Nikt wazny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pingu Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.customer.be.colt.net 26.09.01, 14:29 Gość portalu: Nikt napisał(a): > No nie wiem... jeszcze troche poczekam, a wtedy... zobacze. A co, planujesz sam napisac dalszy ciag ? Tylko nie rob tego do szuflady, podziel sie z nami wlasna wizja losow Buraka. Bo na RIFUNa chyba sie nie doczekamy, moze wynajmiemy detektywa, zeby sprawdzil co sie z nim stalo ? Odpowiedz Link Zgłoś
sivasec Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 27.09.01, 16:12 Tiaaaa moze Pana Rutkowskiego - ale on chyba drogi jest. Mam jedynie nadzieje, ze jak przeczyta ta opowiastke to w czynie spolecznym go poszuka bo tez sie nie bedzie mogl doczekac czesci dalszej. narka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hip Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.kato.gazeta.pl 27.09.01, 22:30 uff, przeczytałem wszystko szczerze pisząc dużo bardziej podobają mi się teksty Rufina niż komentarze do nich, dlatego apeluję CZYTAJCIE W CISZY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 28.09.01, 01:19 Ludzie, ON chyba dopadł Rifuna! I tym PKS-em go tak w jedną, i w drugą stronę rozjechał...I my już nigdy sie nie dowiemy co było pomiędzy ostatnim odcinkiem napisanym przez Rifuna a tym straszliwym wypadkiem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koal Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 195.117.27.* 28.09.01, 12:17 A ja myślę, że Buraka zwolnili i Rifun musi teraz zabiegać o względy Buraka-Bis! Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Do hip'a___PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 28.09.01, 14:24 Gość portalu: hip napisał(a): > uff, przeczytałem wszystko > szczerze pisząc dużo bardziej podobają mi się teksty Rufina niż komentarze do > nich, dlatego apeluję CZYTAJCIE W CISZY Mamy na Forum dilbertycznym dwa watki - jeden glowny, czyli ten, w ktorym teraz jestes. Drugi ( PDB - tekst ciagly) zalozylem kiedys, gdy bylem w Twojej sytuacji i chcialem oddzielic ziarna od... nie od plew, bo czesc komentarzy tez bywa interesujaca lub po prostu dowcipna. Cierpie z tego powodu do dzis, bo obowiazek naklania mnie do ciaglego szukania nowych odcinkow, ktorych nie ma i nie ma i nie ma... Ten drugi watek jest "czysty" - tylko RIFUN. pozdrawiam vtec Odpowiedz Link Zgłoś