Gość: helmut Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: *.arcadis.pl 28.09.01, 15:43 No trafiłaś siostro w samo sedno. Mam wiadomość z pierwszej ręki. Otórz Waldek przyjął na staż do firmy w vaterlandzie, z polecenia przyjaciela, pewnego studenta z Polski na lipiec - sierpień. Nie mając specjalnie nic do roboty gościu ten, powiedzmy Krzysio, chcąc się wykazać, zajął się przeglądaniem i porządkowaniem archiwów Waldka dotyczących korespondencji z firmą córeczką w polsce, przymierzając się powoli do skoku na position w rodzinnym kraju. Popołudniami, kiedy w firmie robiło się lużniej Krzysio któremu brak było kontaktów z mową ojczystą czatował sobie na różnych forumnach i giełdach pracy. Ponieważ sława sagi o Buraku wykroczyła już dawno poza granice naszego grajdoła, jakimś cudem trafił i tu. Ponieważ Krzysio nie jest w ciemię bity szybko pokojarzył fakty, zwłaszcza że w centrali krążyły już pewne legendy na temat wyjazdów nach Polen i związanych z tym osiągami towarzysko - erotycznymi. Machnął króciutki referacik dla krzyżaków. Oczywiście kluczową sprawą było namierzenie RIFUNA. Nie jest to jednak wielki problem, ponieważ liczba userów z dostępem do netu w firmie jest bardzo ograniczona, a jak zdążyliście zauważyć RIFUNEK to wielaszka i w firmie nie zajmuje się bynajmniej obieraniem buraków. Po paru wyjaśniających telefonach (oczywiście wyjaśniających dla centrali a nie Buraka) wszystko już było jasne. Z centrali przyszedł faksio z wezwaniem na pilną naradę! Burak i RIFUN zapakowali się do pekaesu i ruszyli w stronę granicy! (tu nara kończę bo wróciłem wczoraj w nocy z centrali w vaterlandzie) i muszę skończyć sprawozdanko) pozdro helmut Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 28.09.01, 16:48 Helmut? Ty nie żartujesz?! Jeśli to tylko dowcip to.... A jeśli prawda to teraz dopiero zacznie sie pasjonująca historia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pingu Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: *.customer.be.colt.net 28.09.01, 17:03 > Helmut? Ty nie żartujesz?! > Jeśli to tylko dowcip to.... > A jeśli prawda to teraz dopiero zacznie sie pasjonująca historia! O ile bedzie nam mial kto ja opisac - bo jak juz ich wszystkich do Krzyzakowa wywioza i odetna dostep do sieci, zamkna w niedostepnym miejscu, a okolice zaminuja burakami... Brr az strach o tym myslec, chyba trzeba bedzie wyruszyc z odsiecza. Moze ktos wie co sie najlepiej nadaje do zwalczania Burakow ? Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka 29.09.01, 20:57 Gość portalu: pingu napisał(a): > Moze ktos wie co sie najlepiej nadaje do zwalczania Burakow ? Proste - kombajn buraczany :-) - i do cukrowni. A ja trafilem na blad RIFUNa. Zostawil na forum (innym, ale w GW) slad prowadzacy wprost do niego. Podal imie swojej suczki. Mysle, ze prawdziwe!!! pozdrawiam - vtec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 13:16 Część 21 Dyr. Burak i tragedia z PKS-em cd. Zanim jednak Burak zajechał pod Firmę nowym samochodem to musiał przeżyć stresy związane z „zawiścią” kolegów z pracy i okolicy. Od jakiegoś czasu (od trzech miesięcy), kiedy było już wiadomo, że nowy furak (nie mylić z furą np. siana, która byłaby bardziej na miejscu) to na pewno PKS a nie jakiś tam furak Wujek i Młody przystąpili do realizacji planu pod kryptonimem „Zrób z Buraka kłębek nerwów”. Plan był prosty i skuteczny, polegał na przeglądaniu prasy porannej i podkreślaniu fosforyzującym flamastrem wszelkich informacji z rubryk: „Wczoraj się zdarzyło”, „W nocy ukradli...”, „Napadli wczoraj...”, „Znowu ukradli...”. Zasada podkreślania też była prosta, artykuł lub notatka prasowa musiała zawierać słowa: „PKS”, a to swego rodzaju perełek (wytłuszczanych na czerwono) należały informacje zawierające: „PKS”, „krzyżacki biznesmen”, turysta z Helmutowa”, „PKS z krzyżackimi tablicami”. Do szczególnej kategorii Wujek i Młody zaliczyli też opisy pobicia i zbrojnych napaści na Helmutów. Po dokonaniu porannej prasówki Młody lub Wujek szedł z gazetą do gabinetu Burak poczym otwierał ją na właściwej stronie (przymykając przy tym powieki, aby nie stracić wzroku od blasku flamastra) i przekazywał Burakowi ze słowami: „Proszę się lepiej zastanowić nad kupnem tego PKS-u, bo niech Pan Dyrektor zobaczy, co się teraz w tym kraju wyrabia”. Burak przez pierwsze tygodnie znosił dzielnie te hiobowe wieści o tym jak traktują w Polsce PKS-y i ich właścicieli, jednak załamały go dwie rzeczy pierwsza to rozmowa z kolegą, który kiedyś miał PKS-a, miał go do czasu aż staną przed szlabanem na przejeździe kolejowym i stał tak nie zastanawiając się nad tym, że odkąd jeździ do swojej firmy przez ostatnie dziesięć lat nigdy nie był on zamknięty (tory i tak już dawno ukradli i wywieźli do skupu złomu). Ale to wszystko uświadomił sobie dopiero po tygodniowym pobycie w szpitalu jak już wyszedł ze śpiączki. Błąd Burak polegał na tym, że zapomniał, iż zgodnie z zasadą „Nic mnie tak nie cieszy jak cudze nieszczęście” zadzwonił do swojego kumpla ze słowami: „A nie mówiłem ci ku....wa żebyś nie kupował PKS-a”. Kumpel nie omieszkał teraz się odgryźć i mało że nie pocieszył Buraka na przykład słowami: „Nie martw się przecież nie kradną wszystkich PKS-ów” to powiedział: „założę się że ci go zapier....lą w ciągu miesiąca”. Druga rzecz, która złamała Buraka to rozmowy z fachowcami od alarmów i zabezpieczeń (generalnie wszyscy twierdzili, że żadne zabezpieczenie nie pomoże i jak będą chcieli to i tak ukradną) dodatkowo Burak usłyszał anegdotę o kciuku (dla czytelników, którzy nie znają: Facet założył sobie kod w Audi, który można było wyłączyć tylko po przyłożeniu kciuka, więc jak się ockną po ciosie w łeb pałką bejzbolową to nie miał i Audi i kciuka). Burak po jakimś czasie zaczął chodzić i ogłaszać wszem i wobec że on ma w dupie czy ukradną czy nie będzie jak ma być i nie ma zamiaru przejmować się czyimś gadaniem, no i chyba faktycznie przestał się przejmować, bo mówił o kradzieży (ewentualnej) PKS-u tylko sto – sto pięćdziesiąt razy dziennie. A nawet (podobno) zdarzało mu się mówić o czymś innym. No, ale wróćmy do dnia, w którym Państwo Burak w komplecie i z fasonem zajechali pod Firmę nowym PKS-em, cała załoga chodziła w koło samochodu i mówiła, jaki to on wspaniały i jaki ładny a co niektórzy dostąpili zaszczytu przejażdżki. Pyzatym Pani Burakowa poinformowała wszystkich, że PKS to nie PKS tylko ORKAN, (bo jest taki duży, czarny i ma taki groźny przód). Generalnie nic wielkiego się nie wydarzyło przez następne kilka tygodni, Burak jeździł po wszystkich kumplach i chwalił się jak jego firma prosperuje, że nawet sobie kupił nowego PKS-a., Ale najważniejsze było dopiero przed rodziną państwa Burak otóż na święta zaplanowane było rodzinne spotkanie połączone z weselem i przede wszystkim cudowna okazja popisania się przed całym pegeerem Orkanem. I wtedy zdarzyła się tragedia (jakiś tydzień przed występami gościnnymi w pegeerze), rano do Firmy dotarła informacja, że PKS został ukradziony. Do południa agencje doniosły, że nie tylko ukradziono furaka, ale i bagaże państwa Burak, ponadto napadnięto i zmasakrowano Buraka, a Pani Burak ma pocięte nożem gardło, Buraczątko zaś jest w szoku i pod opieką psychologów. W samo południe Burak podjechał pod firmę (taksówką) i opowiedział z pierwszej ręki, co się wydarzyło. Najpierw pokazał wszystkim rany, jakie odniósł w czasie walki: podbite oko, połamane żebro i odbite nerki. Przyznam, że ja nic nie widziałem, ale podobno Młody coś zauważył (moim zdaniem tak mówi, bo miał wyrzuty sumienia – zaśmiał się jak usłyszał wiadomość o kradzieży). Podobne do moich odczucia musiał mieć też lekarz dokonujący obdukcji, bo w raporcie nie dołączono jej wyników. No, ale wszystkim było bardzo żal Pani Burakowej, której poderżnięto gardło (w śledztwie okazało się, że tak właściwie to nie poderżnięto jej gardła, bo właściwie to tylko przyłożono jej do szyi nóż a w zasadzie to nie nóż a dłoń, – ale tak twardą, że była prawie jak maczeta). No i na koniec Buraczątko (najbardziej poszkodowane), otóż sprawiało wrażenie jakby przeżyło największą przygodą i nie mogło się doczekać powrotu do domu żeby o wszystkim w szkole opowiedzieć. Nie chcę, aby czytelnicy odebrali mnie jako zawistnego i pozbawionego uczuć wyższych drania (nie pochwalam tego, co przydarzyło się Burakowi – nawet jemu) i twierdzę, że to było największe skur....syństwo. Z drugiej jednak strony komizm sytuacji powalający: cała rodzina Buraków ubrana na czarno i w czarnych okularach, Burak biegający z kserowanymi portretami pamięciowymi złodziei, Pani Burak pochlipująca, co chwila, że nie chodzi o tego PKS-a, ale biedne (generalnie roześmiane) Buraczątko przeżyło taki szok. No i wreszcie miałem (podobnie jak wszyscy pracownicy) dość słuchania, że „Wszyscy pierd....ni Polacy to pier...ni złodziej włącznie ze mną i wszystkimi którzy tu pracuję. I tak w ogóle to pewnie ktoś z nas nadał, złodzieją tą robotę. Bo my dobrze wiedzieliśmy, kiedy Burak wraca do tego jeb...ego kraju pełnego pier...nych złodziei. A teraz do tego nie żałujemy w ogóle, tego, co się stało i zajmujemy się swoimi sprawami (pracą) tak jak by się nic nie wydarzyło. A w ogóle to nikt mu (po godzinach) nie pomaga szukać tych jeb....nych skurw....nów, którzy mu ukradli Orkana.” Tak, więc może jestem draniem bez serca, ale mam dość obrażania mnie i z czasem odczuwam coraz większą radość z faktu, że Orkanem jeździ jakiś Burak na Ukrainie. Cdn. (Przepraszam za tak długą przerwę, ale wyjechałem na dłużej niż zwykle i dość niespodziewanie a jak już wróciłem to niestety musiałem trochę popracować) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PINGU Re: CUD !!! IP: *.customer.be.colt.net 01.10.01, 13:31 Civic-vtec, samo twoje wspomnienie o kombajnach buraczanych spowodowalo cud - wypuscili go i znowu pisze!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Halina W Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 01.10.01, 16:24 Ha, zadna praca nie usprawiedliwia trzymania w niepewnosci tysiecy czytelnikow (tu, to sie wypowiada tylko drobny ulamek!)! Wiecej prosze wiecej nie wyjezdzac na tak dlugo. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malarka Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: 195.216.97.* 02.10.01, 16:17 RIFUN, dopiero dzisiaj tu trafiłam, ale przeczytałam całość. Rewelacja! Czekam na jeszcze i pozdrawiam z Poznania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.10.01, 22:06 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.10.01, 22:07 Rifun, a co powiesz na rewelacje dotyczące twojego pobytu w Krzyżakowie? No i demaskacji dyr. Buraka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ged Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: 194.181.33.* 04.10.01, 09:01 Hurra!!! Burak wrócił :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwia Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: 212.244.73.* 05.10.01, 11:02 Dopiero dzisiaj znalazlam to cacko. Rufin, Pulitzer Ci sie nalezy! Bawie sie swietnie i czekam na dalszy ciag! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cudaczek Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: *.waw.cdp.pl 05.10.01, 13:46 Ale się zapuściłem, strasznie dużo wydarzyło się w życiu buraka. Chcę dalszych części !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AJK Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: *.mohan.krakow.pl 05.10.01, 14:29 Ach! byłem ja prezesem jeździłem mer-Sedesem! i nagle przyszła bessa - ukradli mer-Sedesa Z kondolencjami i niecierpliwością AJK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zibby Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: 192.168.38.* / *.waw.cdp.pl 09.10.01, 10:11 RIFUN! No ilez mozna na ciebie czekac... Napisz cos wreszcie - przynajmniej, ze zyjesz i jestes w pelni sil tworczych :-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koala Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: 195.117.27.* 09.10.01, 11:30 On nas już po prostu olał! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.10.01, 13:45 Część 22 Wielkie Zmiany. Otóż było to jakieś pół roku temu, okazało się mianowicie, że Firma wytraciła już wszystkie rezerwy siły inercji, jaką jeszcze parła do przodu. I gdzieś tak w Marcu Waldek i pozostali udziałowcy (Buraka to nie dotyczy, Gacka zresztą też) przeżyli szok. Szok polegał na tym, że pierwszy raz od dziesięciu lat nie przelane zostały na ich konto sumy, których się spodziewali, (które obiecywał Burak i Gacek). Obaj dostali miesiąc czasu na to by znaleźć rozwiązanie i Helmuty zapowiedzieli się z wizytą w Kwietniu poczym pojechali z powrotem. Panikę, którą później nastąpiła można porównać tylko z tą ze stadionu Haisel (nie wiem czy dobrze piszę). Oprócz poleceń wydanych bezpośrednio Burakowi i Gackowi (tych dotyczących uleczenia kondycji finansowej Firmy) Waldek zażyczył sobie od Głównego Księgowego zestawienia wydatków. Ale nie takiego zwykłego (bilansu rocznego czy kwartalnego), ale chciał zobaczyć wszystkie wydatki, których dokonali Burak i ten, który miał pilnować żeby Burak pracował, nie pił i nie wydawał szmalu firmowego. Tak sobie myślę, że sam na to nie mógł wpaść i podejrzewam, że pewnie ktoś mu delikatnie zasugerował taką wyrywkową kontrolę (do dzisiaj nie mam pojęcia, kto to był). Fakt faktem Księgowy wykonał polecenie bardzo skrupulatnie (od wielu już lat wkurzało go kupowanie na koszt firmy wszystkiego). Pisząc wszystkiego nie przesadzam mam na myśli: papierosy, gorzałę, sprzęt RTV i HiFi (jak kiedyś zestawił ile mamy telewizorów, wideo, lodówek, kamer video i aparatów fotograficznym to się okazało, że jedyna firma w Polsce, która ma więcej to Media Markt), sprzęt sportowy, ale również Burak nie gardził płynami do naczyń i proszkiem do prania (był, bowiem przekonany, że Firma powinna mu nie tylko opłacać mieszkanie w Polsce, ale również wyżywienie, pranie i sprzątanie). Gacek na początku głośno komentował i ganił poczynania Buraka, ale szybko został przez niego przeszkolony i docenił komfort życia bez jakichkolwiek kosztów. Proceder ten w wykonaniu obu panów Dyrektorów trwał latami (w wypadku Buraka lat dziesięć, w wypadku Gacka lat pięć). Waldek jak zobaczył zestawienie wydatków to podobno prawie oszalał okazało się, bowiem (sam byłem w szoku), że roczny koszt utrzymania Dyrektorów (pensje, premie, mieszkania, samochody, telefony i faktury) jest wyższy niż koszty z tytułu wynagrodzenia i ubezpieczenia (ZUS) 300 pracowników!!! Waldek nie wierzył w to, co czyta, (bo i było to nieprawdopodobne), nie będę prał brudów publicznie (zasada Pani Dulskiej), ale np. Burak potrafił przynieść w ciągu miesiąca faktury na paliwo o wartości dwudziestu tysięcy złotych. Jak łatwo się domyślić jeździł sporo (samochodem), ale nie 75 tysięcy kilometrów miesięcznie?!!! Waldek z każdym punktem zestawienia Głównego Księgowego wariował coraz bardziej (biedny, Helmut po dziesięciu latach zdał sobie sprawę że jest najnormalniej w świecie okradany przez swoich rodaków). Szok był podwójny, bo ci, którzy kradli przez dziesięć lat opowiadali, że „wszyscy Polacy to złodzieje i kombinatorzy”. Tymczasem Obaj Dyrektorzy, (nieświadomi kontroli wewnętrznej przeprowadzanej przez Waldka) rozpoczęli szukanie oszczędności. Cdn. (przyznam szczerze, że trudno mi powiedzieć, kiedy, w tej chwili w Firmie rozpoczął się tzw. „sezon”, a co się z tym niestety wiąże więcej pracy, a poza tym zmiany, o których zacząłem pisać powyżej są aktualnie wprowadzane w życie i mocno utrudniają nam wszystkim wegetację w Firmie) P.S. Wklejając tego posta przeczytałem poprzedniego, wcale nikogo nie olałem i przepraszam tych którzy czekali obiecyję że nie będzie to czekanie na Godota (tak się to chyba pisze). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregor Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: 212.160.90.* 09.10.01, 15:05 Rifun czyzbys dochodzil juz do konca swojej opowiesc?? Nie bedzie innych ciekawych watkow?? Bo te ostatnie juz niestety nie trzymaja tak w napieciu jak poprzednie. Rifun napisz w koncu cos o sobie i twojej roli w calej tej "smiesznej" firmie, obiecywales to na poczatku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciocia Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: 192.168.1.* / *.unregistered.formus.pl 09.10.01, 16:30 swięte słowa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moro Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: *.legnica.dialog.net.pl 09.10.01, 16:41 Przyłaczam się do chóru wyspiewujace Ci pieśni pochwalne. Powieść o dyr. B. jest super. Serdeczne pozdrowienia. Niecierpliwie czekam na cd. Moro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yarp Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: *.sap-ag.de 12.10.01, 12:48 Rewelka - zrzuciłem do pliku i będę się delektował wieczrem po pracy :) pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gacek Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: *.mohan.krakow.pl 12.10.01, 14:32 Nabożeństwo żałobne za spokój duszy ś.p. Rifuna nie zostanie odprawione. Poszukujemy młodego, zdolnego menagera. Wymagane: obsluga komputera, j. angielski, prawo jazdy, 5 letnie doświadczenie na samodzielnym stanowisku, lojalność. Zakazane: j. niemiecki. Grüss Gott Gatzek und Burak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pumba Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: 212.160.134.* 17.10.01, 11:38 taak teraz nam bedzie brakowac tej soap opery.. watek zmarl wraz z autorem.. RIP ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gregor Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: 212.160.90.* 17.10.01, 14:52 A moze jeszcze Rifun powstanie zmartwych i cosik nam jeszcze ciekawego o Dyr.Buraku opowie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koala Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: 195.117.27.* 18.10.01, 10:51 Mam już coraz mniejszą nadzieję, że w ogóle będzie cd. Chyba wrócę tu za dwa miesiące. Może wtedy będą choć dwa odcinki do poczytania jednym tchem, bo takie dawkowanie zaczyna mnie wyprowadzać z równowagi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.10.01, 13:10 Część 23 Wielkie Zmiany cd. Rozpoczęli szukanie oszczędności każdy na sobie właściwy sposób. Co ciekawe aktualnie znajdowali się w stanie wojny więc podejmowali decyzje w tych samych sprawach bez konsultacji między sobą. Tak obserwowałem i nie wierzyłem w to, co się dziej, mniej więcej po dwóch tygodniach wprowadzania reformy zacząłem kupować poniedziałkową gazetę i przeglądać oferty pracy. W mojej ocenie nagłe nasilenie debil-dilbertyzmu z taką mocą w tak krótkim czasie mogło oznaczać tylko jedno: cios, którego Firma nie była w stanie znieść tym bardziej, że koniunktura (w gospodarce) nie nastrajała optymistycznie. Niemniej jednak panowie ochoczo zaczęli rozwiązywać problemy. Problem zbyt wysokich kosztów produkcji (w głównej mierze były to koszty zatrudnienia pracowników) Panowie hiper-managerowie „rozwiązali” następująco, Burak wyznaczył pięćdziesiąt osób (kierował się oczywiście własnym widzimisie, a w zasadzie regułą pod tytułem:, „która z pań kiedyś uległa Burakowym amorom zostaje, a która nie zniosła molestowania i nie uległa bądź nie daj boże odpyskowała - wynocha”) i zwolnił je w trybie natychmiastowym. Nie słuchając porad Głównego Księgowego. kazał na wypowiedzeniach jako powód rozwiązania umowy napisać – likwidacja stanowiska (co najmniej połowa zwolnionych pracowników pierwsze kroki z firmy skierowała od razu do PIP-u, o tym dalej). Cóż Gacek tymczasem obserwował z ironicznym uśmiechem oszczędności w wykonaniu Buraka i jak przystało na Dyrektora Finansowego rozwiązał problem zbyt wysokich pensji i premii w jak się okazało jeszcze „inteligentniejszy” sposób. Po pierwsze premie zostały zlikwidowane (jakiekolwiek premie), po drugie wszelkie nadgodziny wypłacane mechanikom i kierownikom zmian zostały zamienione na dni wolne. A muszę tu zaznaczyć, że blisko 40 % wynagrodzenia tych Panów to właśnie nadgodziny wypłacane w systemie kwartalnym. I tak z dnia nadzień okazało się, że ponad połowa kluczowych (bardziej niż Burak i Ja, lub ktokolwiek w firmie) ze względu na umiejętności pracowników jest na dwu lub trzy miesięcznych płatnych urlopach. Okres był wtedy wakacyjny, więc nie trzeba było ich specjalnie namawiać do urlopu, a poza tym chętnie i gremialnie na znak protestu złożyli wnioski. Wujek przerażony tym, co wyprawiają dilbert-debile chętnie im te wnioski podpisał. I wtedy zaczęło się prawdziwe piekło, bo „wakacje” się skończyły, zlecenia przybywają, a niema ani mechaników, którzy uruchomią maszyny (Gacek wysłał ich na urlop) ani wystarczającej liczby kobiet do obsługi tych maszyn (Burak je wyrzucił). Zlecenia zawalane są jedno po drugim. Wujek na siłę ściąga mechaników z urlopów (nie specjalnie się stara). W między czasie szuka nowych kobiet, (co nie jest trudne, mając na względzie bezrobocie) i uczy je obsługi maszyn, (co jest trudniejsze, mając na względzie, że ci, którzy je potrafią obsługiwać są na urlopie). W to wszystko wpada PIP i inspektorzy z ironicznym uśmiechem słuchają Buraka, który usiłuje im odpowiedzieć na pytanie jak to możliwe, że zatrudnia właśnie pracowników na stanowiska, które zostały zlikwidowane. Burdel na kółkach i chiński cyrk w jednym. Ale oczywiście to nie koniec, bo oszczędności było więcej. Kolejny problem to rachunki za telefony i korzystanie z Internetu. Po pierwsze zostały odebrane większości pracowników telefony komórkowe i tu podobnie Burak kierował się nie wysokością rachunków a ilością „szefów i prezesów” na godzinę, które padają z ust pracownika pod jego adresem. A teraz numer stulecia w kwestii oszczędności. Część spośród nas została pozbawiona możliwości korzystania z poczty elektronicznej, – ponieważ rachunki za połączenia internetowe są za wysokie. Jak to usłyszałem to myślałem że to jakiś idiotyczny żart. Że Burak jest głupi to wiedziałem, ale nie podejrzewałem, że aż tak, niestety jest aż tak i w żaden sposób nie przyjmował do wiadomości, że ilość kont nie ma żadnego wpływu na koszty połączeń a to z prostego powodu, że firma ma wykupione stałe łącze i bez względu ilość i czas połączeń koszt miesięczny jest taki sam. Notabene są w Firmie dwa komputery, które używają połączeń modemowych. Są to komputery Buraka i Gacka, obaj, bowiem Super-managerowie są święcie przekonani (w swej nieomylności), że dzięki temu ich połączenia są szybsze. Informatyk, który podpowiedział Burakowi, że jeżeli rachunki za Internet są wyższe to tylko z jego lub Gacka winy usłyszał: „Nie wpie...laj się w nie swoje sprawy.” Niestety pomysły dotyczące oszczędności to nie wszystko, ponieważ obaj dilbert-debile przystąpili do restrukturyzacji Firmy mającej na celu podniesienie wydajności i jakości świadczonych usług. Cdn. (przepraszam za długą przerwę, ale idiotyzmy, które, rozpocząłem opisywać dzieją się w tej chwili i mniej lub bardziej dotykają mojej osoby, a to utrudnia mi opisywanie ich na bieżąco.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julka Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: 212.244.180.* 18.10.01, 14:34 O rany!!!! Już dawno nic mnie tak bardzo nie wciągnęło ! Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy, pozdrawiam Rifuna i wszystkich jego fanów :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: margot Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: *.nat.visnet.pl 21.10.01, 20:37 To sie czyta jak powiesc sensacyjna w odcinkach. Jak zaczelam to nie moglam sie oderwac. A co najwazniejsze piszesz to w sposob ciekawy. Moze powinienes pomyslec nad ksiazka. Bylaby lepsza niz sam Dilbert. No i pisz dalej ,bo wszyscy jestesmy chlernie ciekawi dalszego ciagu. Tak trzymaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Norge Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: 212.106.5.* 29.10.01, 12:39 Rifun! Nie pisz tak często, bo czytać nie nadążam. Pisałem Ci kończ, wstydu oszczędź, a Ty nic i widzisz nikt prawie tu już nie zagląda. Zacząłeś przynudzać, na dodatek olałeś ludzi, to odwdzięczyli Ci się wzajemnością. Słuchaj dobrych rad. I kończ już. Norge. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koala Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: 195.117.27.* 30.10.01, 10:13 Norge! Po prostu ująłeś to rewelacyjnie, samo sedno! Rifun weź się do roboty, albo w ogóle już tu nie zajrzę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nika Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.01, 06:26 Co jest? Dopiero wczoraj tu zajżałam, a tu koniec! Cisza!?! Nie, to nie może być prawda. Czy ktoś może mi powiedzieć, co było w tych wrześniowych Wysokich Obcasach? Pozdrawiam wszystkich zwolenników RIFUNA i jego samego również. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczak Pierwszy raz IP: *.icpnet.pl 07.11.01, 22:39 Przeczytałem dzisiaj całość razem z komentarzami. Jests super. Od dzisiaj zostaje stałym czytelnikiem. Mam nadzieję, że Rufun przeżyje i będzie dolej opisywał Buraka. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nigers Re: Do Rifuna!! IP: *.eds.de 14.11.01, 13:19 Halo Rifun dlaczego robisz taka dluga przerwe? Nerwy juz mi puszczaja!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Rifun u Waldka IP: 195.187.57.* 28.12.01, 16:51 RIFUN nie odpowiada bo pewnie ktoś doniósł Burakowi (i zaginął w nieywyjaśnionych okolicznościach) Odpowiedz Link Zgłoś
lubie_ten_stan Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 09.11.01, 16:51 no dobra:) juz wiem jak to działa (znaczy forum:)) więc mogę z czystym sumieniem napisać: to najlepsza rzecz jaką ostatnio znalazłam w sieci (łącznie z komentarzami) gratuluję i przyłączam sie do tych którzy czekają na ciąg dalszy !!!! chociaż dalszego ciągu chyba możemy się domyślać :((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nika Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 10:20 No dobra. To przestaje być śmieszne. Rifun gdzie jesteś. Już dość tej zabawy w ciuciubabkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leo Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.waw.cdp.pl 14.11.01, 10:56 Mi sie znudzilo. Ja tam czytam Szczura, przynajmniej regularnie pisze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dlugopis Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.foxboro-eckardt.com 15.11.01, 13:12 Nie wkurzajcie sie tak. Moze firma juz nie istnieje, czego sie moznaby spodziewac po opisach sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lila Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.abo.wanadoo.fr 15.11.01, 20:00 Gość portalu: Leo napisał(a): > Mi sie znudzilo. Ja tam czytam Szczura, przynajmniej regularnie pisze Szczur jest glupi ! i zbyt plodny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norge Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 213.25.97.* 28.12.01, 12:43 To śmieć, tak nas wszystkich potraktować! Rifun czym się różnisz od swojego szefuńcia, bo napewno nie szacunkiem dla innych. Norge. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luki Komentarz IP: *.chello.pl 16.01.02, 19:07 Gość portalu: norge napisał(a): > To śmieć, tak nas wszystkich potraktować! Rifun czym się różnisz od swojego > szefuńcia, bo napewno nie szacunkiem dla innych. Norge. Komentarz: Taka jest cena popularnosci, jednego dnia publicznosc cie kocha, nastepnego nienwwidzi...W kazdym razie czekamy na Ciebie Rifun... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gregor Re: Komentarz IP: 212.160.90.* 17.01.02, 08:58 Chyba si eniestety nie doczekamy, Rifun odlecial w przestworza nowym PKSem i tyle go widzieli :))Ale moze sie myle! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Woland Re: Komentarz IP: 10.135.129.* 20.01.02, 01:32 Cóż kochani...Tego się właściwie po ostatnim odcinku należało spodziewać.RIFUN padł ofiarą oszczędności obu kretynów i zmuszony był odejść w siną dal.Może kiedyś napisze, ale nieprędko, bo o robotę etatową coś jakby trudno (moja żona, fachowiec od analiz rynku ITC szuka pracy już ponad rok) Odpowiedz Link Zgłoś
pospolitus Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 29.12.01, 19:23 Na zlosc najlepiej wyjsc na zewnatrz i sie wykrzyczec- byle nikt nie widzial Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Burak Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 194.146.94.* 06.02.02, 11:41 NINIEJSZYM OŚWIADCZAM, ŻE NIEJAKI RUFIN ZOSTAŁ SKUTECZNIE ZRESTRUKTURYZOWANY I NIE BĘDZIE K..MAĆ OCZERNIAŁ WIĘCEJ PRZODOWNIKÓW PRACY KAPITALISTYCZNEJ. DYREKTOR BURAK Odpowiedz Link Zgłoś
penti Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 06.02.02, 12:21 informuję ze Burak siedzi we Francji, na co dowód: 194.146.94.0 - 194.146.95.255 netname: FR-AUSSEDAT descr: Direction informatique descr: Departement technique descr: 78141 Velizy country: FR admin-c: PL2554-RIPE tech-c: YR146-RIPE status: ASSIGNED PI mnt-by: RIPE-NCC-HM-PI-MNT mnt-by: FR-NIC-MNT mnt-lower: RIPE-NCC-HM-PI-MNT changed: Annie.Renard@inria.fr 19950918 changed: ripe-dbm@ripe.net 19990706 changed: ripe-dbm@ripe.net 20000225 changed: hostmaster@ripe.net 20001011 source: RIPE Odpowiedz Link Zgłoś
x_mate Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 13.02.02, 10:10 te, autor tej powiesci! rifin, czy co ... Skoro jestes madrzejszy od tego buraka, to sam zaloz geschäft i go lepiej prowadz, bo narazie widze, ze tylko krytykanctwo ci w glowie, inicjatywy za to brak. Zawsze jakos jest tak, ze pracownicy wiedzol wszystko lepiej, no, tylko ten glupi szef. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hamster Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 195.117.18.* 13.02.02, 14:38 x_mate napisał(a): > te, autor tej powiesci! rifin, czy co ... > > Skoro jestes madrzejszy od tego buraka, to sam zaloz geschäft i go lepiej > prowadz, bo narazie widze, ze tylko krytykanctwo ci w glowie, inicjatywy za to > brak. > > Zawsze jakos jest tak, ze pracownicy wiedzol wszystko lepiej, no, tylko ten > glupi szef. > x_mate ale z ciebie ptasi mózg, zapewne ten burak to twój tatus. Jak widac inteligencja jest jednak dziedziczna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x_mate Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 213.33.69.* 13.02.02, 16:19 Gość portalu: Hamster napisał(a): > x_mate napisał(a): > > > te, autor tej powiesci! rifin, czy co ... > > > > Skoro jestes madrzejszy od tego buraka, to sam zaloz geschäft i go lepiej > > prowadz, bo narazie widze, ze tylko krytykanctwo ci w glowie, inicjatywy z > a to > > brak. > > > > Zawsze jakos jest tak, ze pracownicy wiedzol wszystko lepiej, no, tylko te > n > > glupi szef. > > > > x_mate ale z ciebie ptasi mózg, zapewne ten burak to twój tatus. Jak widac > inteligencja jest jednak dziedziczna... hamster, sam jestes burak i jak przypuszczam jestes jednym z tych narzekajacych madrali-biuroroboli, co to wiedza jak cos zrobic lepiej, ale jakos ograniczaja sie jedynie do zlosliwych uwag na temat szefa! Zaloz firme, marchewo! Odpowiedz Link Zgłoś
wpich Re: Uderz w stół.....a x_mate się odezwie! 13.02.02, 21:28 Widać, że tekst Rufina zrobił na tobie wrażenie. Szkoda tylko, że nic nie zrozumiałeś. Życzę dalszych sukcesów w "prowadzeniu firmy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hamster Re: Uderz w stół.....a x_mate się odezwie! IP: 195.117.18.* 14.02.02, 09:17 wpich napisał(a): > Widać, że tekst Rufina zrobił na tobie wrażenie. > Szkoda tylko, że nic nie zrozumiałeś. > Życzę dalszych sukcesów w "prowadzeniu firmy". Masz racje Wpich, niestety sa tacy ludzie na swiecie którzy sie uwazaja za smietanke inteligencji, wielkich biznesmenów, nieomylnych i zawsze wiedzacych lepiej i majacych gdzies innego czlowieka, którzy wciaz mysla ze poniewieraniem innych ludzi zdobeda ich szacunek. Niestety udowadniaja tylko tyle jakimi sa sa chamami, prostakami i cwiercinteligentami którzy nie potrafia wyciagnac zadnych wniosków z tak oczywistego tekstu jakim jest opowiadanie Przypadki dyr...... Jakakolwiek dyskusja z takimi ludzmi nie ma sensu. Cham ze wsi wyjdzie ale wies z chama nigdy ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X_mate Re: Uderz w stół.....a x_mate się odezwie! IP: 213.33.69.* 18.02.02, 17:09 hamster! przeczytaj se na dole! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 15.02.02, 12:55 Część 24 Wielkie Zmiany Zakończone, Rozpoczęła się Rewolucja. Na efekt „restrukturyzacji” firmy w wykonaniu Buraka i Gacka nie trzeba było długo czekać. W zasadzie tuż po wakacjach nie nadążaliśmy z niczym i z nikim. Reklamacje płynęły równomiernym i szerokim strumieniem, w myśl zasady: zlecenie = reklamacja. Cierpliwie przeglądałem Gazetę, co poniedziałek i jeszcze cierpliwiej wysłuchiwałem idiotycznych pytań w trakcie rozmów kwalifikacyjnych (mniej więcej po dwóch miesiącach uznałem, że jednak trzeba przeczekać z Burakiem recesję na rynku pracy). Tym bardziej, że miarka się chyba wreszcie przebrała (!!!!). Waldek błyskawicznie (jak na niego), bo już po trzech miesiącach zorientował się, że liczba reklamacji nie jest normalna i chyba tam (w Polen) znowu coś się dzieje. Wskoczył w pierwszy samolot i przybył do Polen. Zaskoczenie Gacka i Buraka było gigantyczne, ale bynajmniej nie z powodu nagłego nalotu Waldka, a z powodu przyczyny tego nalotu. Otóż nie mogli uwierzyć, że Waldek nie jest w stanie zrozumieć, że na efekty (te pozytywne) ich restrukturyzacji trzeba trochę poczekać. Mało tego Waldek zrobił coś, na co obaj chłopcy zupełnie nie byli przygotowani, otóż zażyczył sobie rozmowy z pracownikami firmy i do tego („skur........syn jeden”) nie życzył sobie obecności obu Asów Zarządzania przy tych rozmowach. W zasadzie sięgając pamięcią wstecz to jedyne, co chciał usłyszeć Waldek to potwierdzenie swoich domysłów, że oba Helmuty (oryginał i farbowany) nie nadają się do robienia tego, co robią. I chyba od kogoś to usłyszał, bo tak nagle jak przyjechał tak samo nagle wyjechał. Chłopcy zaś (Asy Zarządzania) jeszcze przez parę dni nerwowo się uśmiechali, ale zgodnie z prawem ewolucji (im organizm prostszy tym łatwiej się przyzwyczaja do nowych warunków) szybko zapomnieli o dziwnej wizycie. Fajno było (dla nich), ale nagle się gwałtownie skończyło, otóż któregoś dnia Gacek przybył z wiadomością, że u Waldka w Helmutowie pracuje jakiś nowy gościu, co to będzie nowym szefem fabryki, którą Waldek ma zamiar kupić u Madziarów. Gackowy instynkt podpowiadał mu, że coś tu śmierdzi. Natomiast Burak zupełnie nieświadomy zagrożenia wszem i wobec rozgłaszał, że Waldek zatrudnił nowego i nawet go wyśle tu do „Polen” żeby on Burak go nauczył jak się zarządza się firmą (Jezu!!!!! Skąd mu się to w głowie bierze). I stało się, było to na przełomie września i października Waldek przybył ponownie, ale nie sam razem z nim przyjechał nowy Krzyżak, tradycyjnie spolszczymy jego Pruskie imię i od dziś będziemy go nazywać Jurek. Jurek został przedstawiony jako Dyrektor ds. Logistyki (niezłe, naprawdę niezłe), jedynym, który wydawał się w to wierzyć był Burak. Gacek przyjął to jako porażkę zamknął się u siebie i tyle go widziałem. Burak za to jak to Burak zaczął przedstawienie pod tytułem: „Ja tu ku...wa jestem Szefem”. I trafiła wreszcie kosa na kamień (lub, jak kto woli cytat za Wujkiem: „No to trafił Chuj na większego od siebie”). Bo Jurek pokazał pazury (a właściwie szpony). I dawno już tak wesoło w firmie nie było. Cdn. (Cóż nie będę nawet próbował tłumaczyć, dlaczego „ostatnio” nic nie pisałem.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hamster Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 195.117.18.* 15.02.02, 14:05 HURAAAAAAAAAA !!!!!!!! Rifun zyje !!!!!! Pierwszy to zobaczylem, tralalala, tralalala ;-))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: halina w Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.02.02, 17:13 A ja druga... Rozumiemy, ze nie mogles wczesniej, grunt, ze piszesz. Juz nawet przestalam tu zagladac. No to dalej czekamy..... Odpowiedz Link Zgłoś
wpich Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 15.02.02, 21:29 A ja mam brązowy medal. Ale furda .... RIFUN do roboty! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Susan Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.magma-net.pl 16.02.02, 17:27 Czwarte miejsce też nie jest złe:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Duvel Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.telia.com 16.02.02, 17:59 Czwarty to ja bylem ale (idiota) nie napisalem o tym. Niech bedzie jestem piaty i czekam na cd jak ... jak nie wiem co:))) Odpowiedz Link Zgłoś
charybda Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 18.02.02, 01:20 Dopiero wczoraj trafiłam na tę opowieść. Jest super!!!!!!!!!!!!!! Przeczytałam jednym tchem, info wysyłam do wszystkich znajomych, nawet wydrukowałam żeby biedni pozasieciowcy też mogli przeczytać. Już się boję, że na następny odcinek może być dopiero za tydzień (nawet nie odważam się dopuścić do siebie myśli, że może być później) Pozdrawiam wszystkich. Niech żyje Rifun! Na pohybel Burakom! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Penti Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.dialup.supermedia.pl 18.02.02, 06:22 Droga Charybdo, zobacz na daty postów - Rifun sie nie odzywal przez kilka miesiecy. Szczur Biurowy pisze o Panu Zbyszku troche czesciej ale tez jak z łaski. Ja sie uzaleznilem od tych lektur no i jestem na glodzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x_mate Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 213.33.69.* 18.02.02, 17:07 Rifun! czy jak Wywal tego Buraka i sam zarzadzaj cwaniaku! ... o ile umiesz mowic po niemiecku, bo taki Burak potrafi, a Ty pewnie nie! A jak potrafisz, to zagadaj do Niemiaszkow - moze Ci tez pozwola biznes prowdzic. Bedziesz to robic napewno lepiej - jestes o niebo bystrzejszy!!! x_mate Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x_mate BIUROKI !!! ODCZEPTA SIE OD BURAKOW ! IP: 213.33.69.* 18.02.02, 17:54 z uszanowaniem, x_mate Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frantz Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 212.244.77.* 21.02.02, 11:35 trzymaj się RIFUN i pisz. Pomyśl sobie, że to wtaka wielka kozetka u psychoanalityka Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SARA Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.filar.pl 21.02.02, 14:20 Przeczytałam własnie całość żywota Buraka. Jest świetna !!!!! Uważam, podobnie chyba jak inni, że Rifun powinien rozejrzec sie za wydawcą. Wszyscy z niecierpliwieniem czekają na dalszy ciąg. Tym bardziej, że opowieść jest pisana z poczuciem humoru. Zaczęłam czytać też Szczura Biurowego, ale nie ma takiego polotu jak Rifun. A juz nowe opowiadanie szczura jest beznadziejne. Wszędzie, gdzie tylko możliwe je umieścił, ale nie chwyciło. Dlatego Rifun - wierzymy w ciebie i czekamy na cd! Sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kobra Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.centrala.kbsa / 10.1.11.* 26.04.02, 14:43 Ludzie !!! Chyba trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Jestem regularnym gościem na tym forum i nigdy nie czekałem tak długo na kolejny odcinek. Więc są dwie możliwości: 1) RIFUN nie żyje ! 2) RIFUN już tam nie pracuje (dorwali go albo firma zdechła) Jak nie patrzeć - żle to wygląda !!! RIFUN, jeśli to przeczytasz, wspomnij słowa klasyka Leszka Millera: - Prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczął, ale jak skończył !!! Zakończ to godnie - jeszcze jeden - ostatni, jubileuszowy odcinek...................................... :-(((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spokojny duch Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 01:51 ktoś już o tym pisał, że to wenezuelonowelarskie, aczkolwiek wczoraj (dzisiaj) do piątej rano sobie poczytywałem i teraz skończyłem. Gratuluje wyobrażni autorowi. Nie wierze, że może to być prawdziwa historia, nikt, kto robi pieniądze, nie robi ich w ten sposób. Zwłaszcza Niemcy. Zwłaszcza Niemcy z dużej(jak sugeruje autor)firmy.Pozdrawiam.:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.olsztyn.mm.pl 14.09.04, 01:39 Przykro mi, ale też pracuję w firmie z kapitałem niemieckim i mój bezpośredni przełożony Dyrektor to typowy Nikodem Burak (Oddziału). Oczywiście sama "góra" jest w porządku (Dyrektor Generalny: kompetencja i profesjonalizm, wręcz: dyplomacja) ale w głowie mu się pewnie nie mieści, że takie rzeczy jakie się tu dzieją - rzeczywiście mogą mieć miejsce (choć coś już zauważają). A mają. Co istotne: również mamy dobre wyniki; a są one wtedy, kiedy ten prosty człowiek w ogóle się nie wtrąca i idzie sobie na rybki, albo siedzi w swoim gabinecie i Bóg jeden wie ile lat można tak przesiedzieć "na dupie" (w zeszłym roku cały sierpień przesiedział na parapecie). Zero jakiejkolwiek inwencji, o decyzję w jakiejkolwiek sprawie trzeba prosić (w prywatnych, takich jak zaległy urlop: błagać i wytłumaczyć po co się go chce wziąć, a on i tak oleje i w ogóle nie udzieli odpowiedzi w sprawie urlopu; no i trzeba przyjść do pracy albo błagać jak już bardzo zależy, wtedy okaże swoją dobroć). Ostatnio nawet opieprzył mnie, że nie zostało mu "przybliżone" pismo od jego bezpośredniego przełożonego. Ręce opadają; do tej pory było tak: przychodziło pismo a on dostawał je razem ze streszczeniem i propozycją rozwiązania, co oczywiście łaskawie parafował swoim podpisem. Mało tego: w notatce służbowej dla "góry" napisał, że był u pewnego klienta, u którego była zupełnie inna osoba (sprawa była ważna, bo dotyczyła wypowiedzenia umowy przez dużego klienta) i sprawę załatwiła kompetentnie. No ale cóż powiedzieć, kiedy "Derektor" na spotkaniu mówi "...mogę mówić dużo i niekoniecznie na temat..."! oczywiście poprzedzone 20 min. wstępem na temat "Ja Jestem Szefem Oddziału" - co ludzi g... obchodzi, bo to nie temat. No i kłamie jak z nut wszystkim; on chyba nigdy nie mówi prawdy. Kiedyś skonsultowaliśmy to z innymi pracownikami i każdemu powiedział co innego - a podpuszczanie jednego na drugiego jest na porządku dziennym. Udaje "dobrego" a w rzeczywistości to kawał gnoja. Najlepiej jest wtedy, kiedy go w ogóle nie ma, wtedy dobrze się pracuje. Wróci, popodpisuje i koniec. Nic go nie interesuje (no chyba, że plotki) - powiedział, ze czy robi czy nie i tak żadna różnica bo premii nie dostaje. TYPOWY .... (mówi do mnie głośno, jak przyjdzie jakieś pismo: "o co tu chodzi, bo ja tego nie rozumiem": a ja już nie będę więcej tłumaczyć, dość. A jeszcze poczucie czasu: wyobrażacie sobie, że po moim powrocie z pracy do domu kazał mi wrócić, bo: trzeba było dopisać w piśmie słowo PAN przy nazwisku, a on już by sobie z komputerem nie poradził przecież. A na prośbę o 1h za ponadgodziny wcale nie złośliwie spytał: "a masz to na piśmie, kto Ci to udowodni". Na prośbę o zakup ręcznika do toalety: "możesz wytrzeć w spodnie". No ale ludzie,wystarczy obejrzeć wiadmomości - żeby się zorientować, że my po prostu w takim kraju żyjemy: brak profesjonalizmu, EFEKTYWNOŚCI i kompetencji na zajmowanych "wyższych" stanowiskach. Kręci się, bo się kręci. Zobaczymy jak długo. Ostanio mam wrażenie, że powinniśmy się cieszyć, żeśmy się nie urodzili w Etiopii i "jeszcze" mamy co jeść. Prymitywny ten nasz kapitalizm i demokracja (choć dobrze, że to już nie socjalizm). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martabod Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 22.09.04, 15:00 RIFUN!!!!!!!!!! co dalej?????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
mikolaj7 RIFUN PISZ!!! 31.03.02, 17:03 pisz Rifun! przeciesz opwoiesco dyr. buraku sie nie skonczyla, co bylo dalej? a moze co jest... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ki Re: RIFUN PISZ!!! IP: 195.117.142.* 08.04.02, 13:39 Czy RIFUN jeszcze zyje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marce Re: RIFUN PISZ!!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.02, 21:39 Po prostu Rifun szuka pracy gdyz Burak rozpierdolił firme Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gonzii Im dalej tym nudniej i rzadziej... IP: 217.153.49.* 26.04.02, 07:21 Rifun zachowuje sie jak koles usilnie starajacy sie miec 100 wytryskow pod rzad. Kolejny staje sie coraz bardziej wodnisty i przychodzi z wiekszym trudem. Rifun na razie jest na dwudziestym ktoryms ale i tak juz wiadomo, ze do setnego nie dojdzie. Po co wiec jeszcze ma sie dalej starac skoro widac, ze rezultaty sa kiepskie. W dodatku nikt go nie zmusza do uzyskania tych 100 wytryskow, wiec dlaczego nie zrobi tego 25 hucznego, acz finalnego ? RIFUN SKONCZ W KONCU TASTAC TEGO RENIFERA !!! Odpowiedz Link Zgłoś
maxt Re: Im dalej tym nudniej i rzadziej... 06.05.02, 08:03 Gość portalu: Gonzii napisał(a): > Rifun zachowuje sie jak koles usilnie starajacy sie miec 100 wytryskow pod rzad > . > Kolejny staje sie coraz bardziej wodnisty i przychodzi z wiekszym trudem. Rifun > > na razie jest na dwudziestym ktoryms ale i tak juz wiadomo, ze do setnego nie > dojdzie. Po co wiec jeszcze ma sie dalej starac skoro widac, ze rezultaty sa > kiepskie. W dodatku nikt go nie zmusza do uzyskania tych 100 wytryskow, wiec > dlaczego nie zrobi tego 25 hucznego, acz finalnego ? > > RIFUN SKONCZ W KONCU TASTAC TEGO RENIFERA !!! Gonzii lecz sie!!! Nie wiem skad Ci sie wzielo takie porownanie ale swiadczy ono o tym ze powinienes szybko udac sie do psychiatry.Moze jeszcze nie jest za pozno :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gonzii Re: Im dalej tym nudniej i rzadziej... IP: 217.153.49.* 17.05.02, 08:02 Chyba zostales jedynym obronca Rifun'a. Inni przyznali racje mojemu osadowi, nie krytykujac go. Rifun ostatni raz pisal 3 miesiace temu i to przynudzil maksymalnie. Podejrzewam, ze juz wcale nie napisze. Zreszta nawet gdyby napisal, to i tak nie przywroci mu to popularnosci, bo olal swoich wielbicieli. To oczywiscie dziala w obie strony i napewno 99% osob, ktore czytaly opowiesc ma go teraz gleboko w d... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pi Re: RIFUN PISZ!!! IP: *.dtvk.tpnet.pl 14.05.02, 21:02 RIFUN, czekamy na dalsze części. Urwałeś tak nagle i w najbardziej gorącym momencie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kobra Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.centrala.kbsa / 10.1.11.* 17.05.02, 10:34 Przepraszam uczestników formum za to co napiszę, ale tylko mocne słowa mogą oddać moje odczucia. RIFUN !!! Piszę po raz ostatni, jeśli olejesz to co piszę to ja też mam Cię w dupie ! Jeśli to przeczytasz to zastanów się nad tymi słowami. Bądź FACETEM a nie PARĄ KALESON. Do kurwy nędzy - skończ co zacząłeś, albo (jeśli nie masz na to ochoty) napisz: "Ludzie - to koniec, nie napiszę już więcej". Nie bój się - jakoś to przyjmę, pogodzę się z tym. Jestem już duży - nie potne się !!! Chciałbym tylko wiedzieć, czy mam tu po co zaglądać - czy tracę czas. Tak jak Cię szanowałem i ceniłem - tak teraz wkurwiłeś mnie koleś maksymalnie :-((( Zajrzę tu jeszcze kontrolnie - jeśli do końca maja nie zobaczę Twojego wpisu (z jakimkolwiek wpisem) - to serdecznie Cię pier***ę (tak jak Ty nas)!!! :-((( POKAŻ ŻE MASZ JAJA, A NIE WYDMUSZKI !!! ... Zanim stracę ostatnie resztki szacunku do Ciebie...! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jay Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 217.96.47.* 20.05.02, 16:59 Koleś co sie rzucasz-zapłaciłeś jakiś abonament że od gościa wymagasz dalszych ciągów? Facet pewnie stracił pracę- dogina gdzieś gdzie nie ma dostępu do internetu i ani mu w głowie zabawianie ciebie opowieściami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gonzii Ale chyba go stac na 20 minut I-netu IP: 217.153.49.* 23.05.02, 08:03 Ale chyba go stac na 20 minut I-netu, zeby zalogowac sie na forum i napisac KONIEC ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Ale chyba go stac na 20 minut I-netu IP: *.ny5030.east.verizon.net 29.05.02, 23:33 Wyciagam na gore, i wlasciwie to RIFUN miales napisac jak sie znalazles w tej firmie i co tam robisz (robiles). Mam nadzieje ze to kiedys przeczytasz i odpiszesz. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kobra Re: Ale chyba go stac na 20 minut I-netu IP: *.centrala.kbsa / 10.1.11.* 03.06.02, 13:43 Gość portalu: gonzii napisał(a): > Ale chyba go stac na 20 minut I-netu, zeby zalogowac sie na forum i napisac > KONIEC ? Dokładnie o to - a nie o jakiś głupi abonament, czy o jakiś obowiązek pisania ze strony RIFUNA. Facet robił to z własnej i nieprzymuszonej woli - i za to go szanowałem (o treści nie wspominam, bo ta była super). Teraz przestał. Też OK, to jego decyzja do której miał święte prawo. Ale z szacunku dla wszystkich, którzy to czytali, powinien zajrzeć tu na chwilę i napisać THE END. I nie przyjmuję tłumaczenia, że wywalili go z roboty i nie ma dostępu do I-netu. A co to - nie ma już kafejek internetowych, nie ma znajomych z dostępem do Netu... Wystarczy 10 minut i dobre chęci. I właśnie o ten brak dobrych chęci mam do RIFUNA żal... :-( Proszę o niedorabianie ideologii do mojej wypowiedzi (obecnej i poprzedniej) PS. RIFUN - minął maj a Twojego wpisu jak nie było tak nie ma - więc zgodnie z obietnicą ... mam cie w dupie. Mam wiele innych ciekawszych zajęć - niż naiwne oczekiwanie Twojego wpisu. Wykreślam ten wątek z moich Ulubionych...:-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilo Re: Ale chyba go stac na 20 minut I-netu IP: *.netia.pl 04.06.02, 12:28 nie denerwoj sie syneczku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jusone Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.kbn.gov.pl 05.06.02, 15:28 mam nadzieje, że ta historia sie kiedyś zakończy i choć natrafiłam na nią dopiero pare dni cieszę się ze teraz i ja będę czekać z wytęsknieniem na Rufina Odpowiedz Link Zgłoś
mikolaj7 Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 05.06.02, 19:06 Gość portalu: Jusone napisał(a): > mam nadzieje, że ta historia sie kiedyś zakończy i choć natrafiłam na nią > dopiero pare dni cieszę się ze teraz i ja będę czekać z wytęsknieniem na Rufina nie ma sie co cieszyc, juz lepiej byloby tu nie trafiac. niektorzy czekaja miesiacami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DOKA Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.06.02, 15:21 A ja tam trafiłam dopiero dziś i nie ukrywam, ze co kilka tygodni będę sprawdzała. Może Rifun znajdzie nową pracę i jak ochłonie i pozna pisane i nie pisane układy w nowej firmie, równie barwnie i kolorowo nam je opisze, chyba. łatwiej będzie mi zyć, myślę... pozdrawiam wszytkich Doka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BURAK AM BARDZO WERY SORY IP: *.silesia-region.pl 20.06.02, 08:50 JESTEM BARDZO WERY SORY ALE TEN SK...N RUFIN GRYZIE KFIATKI OD ZPODU. NIEBEDZIE MNIE TU OBCZERNIAL MNIE KTURY ZARZONDZA FIRMOM I JAKO JEDYNY W TYM BÓRDELU WJE JAK TO ROBIĆ. RÓSKIE Z KAUAHEM ZAŁATWILI SPRAWEM OKEJ DYREKTOR DR BURAK Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Co się stało? 12.09.02, 15:06 Dopiero dzisiaj przeczytałam wszystko i nie mogę uwierzyc, że to koniec. Pospekulujmy co sie dzieje z autorem. Jesli by go wylali z pracy to przeciez moglby pisac! Odpowiedz Link Zgłoś
loveletter Re: Co się stało? 22.09.02, 00:43 słuszna uwaga. Ja to przeczytałem w maju (tego roku) i od tego czasu też czekam na jakiś dalszy ciąg. Szczerze mówiąc to miałem nadzieję, że redakcja coś wie i coś powie, bo gdzieś tak po dwóch tygodniach Rifunowej historii zwrócili się do niego z prośbą o kontakt.. Poza tym warto ten wątek trzymać na "topie" bo chyba najlepszy na całym forum:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Co się stało? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.02, 23:30 jeszcze jeszcze jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nuxx Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.pf.com.pl / 10.1.6.* 29.11.02, 13:07 wpadłem na ten wątek wczoraj. przeczytałem wszystko za jednym zamachem (wraz z komentarzami). Bardzo ciekawy przypadek. Może ktoż zna trochę bardziej pocieszające historie? pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peescekadziewiec Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.fidnet.com 11.12.02, 07:25 bardz dorze napisane...powinienes to opublikowac panie rifun peescekadziewiec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUNN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.chello.pl 18.12.02, 12:34 Cz?Â? 24 Rozpocz?¸a si? ewolucja NASZEJ FIRMY. Mo˝na ?mia?o powiedzieç, ˝e Jurek w ogóle nie mówi. W?a?ciwie je˝eli ju˝ przecedza przez z´by jakie? d?wi´ki, to s? to - na ogó? - albo polecenia, albo pytania retoryczne. Wyst´puje tak˝e u niego dziwny brak jakichkolwiek ruchów mimicznych. Jego twarz nie ulega drobniutkim, niepozornym chocia˝by zniekszta?ceniom, co w po??czeniu z jasnymi - niczym pszenica - w?osami, czyni z niego niemal pos?gow? postaç. Jako Dyrektor ds. Logistyki Jurek rozpocz?? swoj? karier´ w naszej firmie od zadawania szeregu pyta? retorycznych w stylu: ?Dlaczego kupione ostatnio do sali konferencyjnej serwetki s? we wzorki?? albo ?Dlaczego pana kolega dzisiaj si´ spó?ni?? (pytanie skierowane do mnie, a dotycz?ce Studenta, który rzeczywi?cie spó?ni? si´ do pracy jakie? 3 - w porywach - 4 minuty). ?Dlaczego by? Pan w delegacji??. ?Dlaczego to??. ?Dlaczego tamto??. Student - cz?owiek wykszta?cony - zwróci? nam uwag´ na fakt, i˝ z bada? wynika, ˝e najcierpliwsza matka jest w stanie wys?uchaç i odpowiedzieç na ok. 40 pyta? swojego dziecka. My takich pyta? otrzymywali?my dziennie setki!. W?a?ciwie na pocz?tku to nawet próbowali?my odpowiadaç (co stanowi?o nie lada ekwilibrystyk´ umys?ow?), ale w ko?cu niektórzy z nas uznali, ˝e mo˝e lepiej wcale nic nie mówiç? W firmie zrobi?o si´ jak w szpitalu: sterylna, blada cisza, przerywana od czasu do czasu, nie?wiadomym jeszcze zbli˝ajacych si´ zmian Burakiem: ?K......rwaaaaaaa su............syny ja was wreszcie k....wa naucz´ jak pracowaç!? i pytaniami retorycznymi Jurka. Cdn. (Je˝eli jeszcze chcecie po tak d?ugiej przerwie) Odpowiedz Link Zgłoś
farinelli Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 18.12.02, 17:38 Wielki come back, czy jakies ˝arty? Mo˝esz to przeslac jeszcze raz bez polskich znaków (cie˝ko si´ czyta)? To Tyyyyyyyyy, czy nie Tyyyyyyyyyy? Odpowiedz Link Zgłoś
caerme Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 18.12.02, 20:16 witaj, pewnie ze dawaj, z mila chcecia witam powiesc w odcinkach pt : dyrektor burak and co... 2. wielu pewnie bedzie pisalo - bez polskich znaczkow, mnie to nie przeszkadza, jakos nauczylem sie automatycznie odcyfrowywac te znaczki pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soldo Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.tpnet.pl 19.12.02, 01:00 Inny nick i IP. Podejrzane. Potrzebne mocne listy uwierzytelniające i drobne wyjaśnienie dla wiernych czytelników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.lodz-wschod.sdi.tpnet.pl 19.12.02, 10:12 Gość portalu: soldo napisał(a): > Inny nick i IP. Podejrzane. Potrzebne mocne listy uwierzytelniające i drobne > wyjaśnienie dla wiernych czytelników. Nie trzeba żadnych wyjaśnień - już z tekstu widać, że to nie NASZ RIFUN A do gościa RIFUNN (przez NN na końcu): postaraj się bardziej, bo teksty zupełnie nie przypominają prawdziwego RIFUNA (jedno N) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ippi Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.solcon.nl 14.09.04, 03:37 ja blagam, prosze, jęcze w meczarniach... niech sie rifun pojawi i jeszcze cos napisze. jest 3:30 nad ranem a ja nie spie bo przez pol nocy czytam wpisy na tym forum. wpadlam, uzaleznilam sie... to juz koniec i mogila po prostu :) a tak w ogóle... jezeli nie odpowiada ci praca w twojej (jakze inspirujacej) firmie, zawsze mozesz zrobic kariere literata... redakcja gazety juz ostrzy sobie na ciebie pazurki :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUNN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.chello.pl 19.12.02, 09:49 CZESC 25 EWOLUCJA EWOLUUJE Nadszedl pamietny dzien. Od rana wyczuwalem cos niezwyklego. W drodze do roboty towarzyszyla mi niepokojaca cisza eksponujaca odglosy fauny, zas powietrze zartobliwie wibrowalo zapachem budzacej sie do zycia flory. Tego dnia Burak nie przybyl (a raczej nie wtoczyl sie) do firmy. Przyznam, ze poczulem sie jakos dziwnie: kotlowalo sie we mnie poczucie radosci i smutku, zlosci i ulgi, ciekawosci i niepokoju. Oczywiscie wszyscy bylismy ciekawi, co tez sie stalo? Nikt jednak nie potrafil znalezc racjonalnej (pokrytej jakims chociazby drobnym faktem) odpowiedzi. Wszyscy probowali sobie tylko znanymi - sprawdzonymi sposobami poznac przyczyne tego naglego znikniecia. Nie mialem watpliwosci tylko co do jednego: Burak nieprzerwanie leczyl stres i rozsadek kazal laczyc ten fakt ze zniknieciem. Jego wysilki przeciez z kazdym dniem rosly a skutek byl odwrotnie proporcjonalny do poniesionych nakladow. Wszystko zreszta na to wskazywalo, ze w koncu Burak wylewituje ostatecznie. Skonczylo sie tylko na snuciu przeroznych, z czasem coraz bardziej ?kreatywnych? domyslow (ze moze oslabl za bardzo, ze udal sie na wyprawe Krzyzowa, albo: ze stal sie kolejnym cialem niebieskim). Domysly rosly a Buraka nie bylo! Cdn? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUNN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.chello.pl 19.12.02, 13:24 CZESC 25 EWOLUCJA EWOLUUJE - cd Buraka nie bylo. Firma nie miala nowych zlecen, a stare z przyczyn wczesniej opisanych - wyszly. Zadnych zajec, doslownie NIC do zrobienia! Blogi spokuj i poczucie wypracowanej (wreszcie po latach ciezkiej harowy u boku Buraka) chwili wytchnienia macil Jurek. Facet posiadal dziwna umiejetnosc wyrastania nagle spod ziemi, w najmniej spodziewanym dla kazdego momencie. Pojawial sie i znikal. Wraz z cudownym zniknieciem Buraka Jurek zaczal wydawac polecenia. Przesnuwajac sie bezszelesnie rzucal cicho, acz zdecydowanie gdzies przed siebie, w bezkresna otchlan: ? Kawy! ? Herbaty! ? Sprawozdania! ? Kosztorysy! Kompletny brak periodycznosci tych pojawien wymagal od wszystkich szczegolnej czujnosci, koncentracji i siegania do metafizycznych pokladow calej naszej osobowosci. Dodac nalezy, ze i pytania retoryczne mgr Jurka (z tresci zadawanych Student ukul wniosek, ze Jurek posiada tytul naukowy) zaczely niepokojaco ewoluowac: ? Czym sie pan/i teraz zajmuje? (wiadomym bylo wszem i wobec, ze nie ma zadnej roboty). Wystarczylo wlaczyc ten jeden jedyny komputer, z ktorego nie usunieto (z powodu opisanego wczesniej programu oszczednosciowego) jeszcze internetu, by uslyszec pytanko: ? Co to za projekt? (projekt? - w naszej firmie przeciez nigdy sie nie projektowalo, co najwyzej produkowalo, a raczej manufakturowalo). ? Pani czyta prase w pracy?? - uslyszala sekretarka sleczaca nad nieprzerwanie milczacym od pewnego czasu telefonem. Jej zblakane nieustannie oczy wyly w naszym kierunku: ? Moze komus wyslac jakis malenki faxik? Odwzajemnialismy sie jej spojrzeniami pelnym nienawisci (szczesciara! - robila mgr Jurkowi kawe lub herbate - zajecie na jakies 10, a nawet 15 minut). Odpowiedz Link Zgłoś
farinelli Re: Wymi´k?e?? 30.12.02, 20:56 Co sie z tob? dzieje? Wymi´k?e?? Wol´ ciebie od pani kierowniczki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nigers Re: Wymi´k?e?? IP: proxy / 198.208.26.* 15.01.03, 12:55 Rifun chłopie pisz więcej i częściej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fred Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.wodgik.katowice.pl 15.01.03, 13:55 Ja mam q#$!! dużą prośbę do ob. Rifunna (Rifunny??) przez 2 "n", żeby przestał (a) się podszywać pod JEDYNIE SŁUSZNEGO B O S K I E G O R I F U N A, tylko powołał(a) swój wątek i w nim się wyżywał (ja też zamierzam to zrobić, tylko zawsze najtrudniej jest zacząć). Wszyscy czekają na dalsze losy ewolucji Buraka, Gacka i Waldka, a nie na podróby (choć muszę przeznać - Twoja jest dobra). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIFUNN Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.chello.pl 16.01.03, 01:24 Tak bardzo mi sie spodobala historia buraka, ze myslalam, iz moja kontynuacja go pobudzi, sprowokuje. Myslalam, by utworzyc nowy watek, ale widze, ze zainteresowanie jest raczej marne, wiec chyba dam sobie spokuj. Pozdrawiam wszystkich fanow RIFUNA i RIFUNA! Ahoj! Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 16.01.03, 03:06 Chwleczke - nie przerywaj opowiesci. Na forum trafilam niedawno, wiec mam duzo do nadrobienia. Juz przy 2 odcinku zostalam twoja fanka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fred do Rifunny IP: *.wodgik.katowice.pl 16.01.03, 13:49 Skoro tak, to serdeczne sorki za mój ostatni post. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: do Rifunny 17.01.03, 00:03 wlansie skonczylam czytac te mrozaca krew w zylach opowiesc, i dotarlo do mnie, ze Rifun zniknal a Rifuna jest kontynuatorka jego dziela... Piszac poprzedni post nie doczytalam historii do konca. Moze ona kontynuujac jego opowiesc sprowokuje powrot Rifuna? W koncu nawet jezeli zwolnili go z pracy to za jakis czas bedzie mial nowa, i stac go bedzie na wizyty w kafejce zeby przejac paleczke od kontynuatorki?. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rifun-fan Re: do Rifunny IP: *.gorn.polsl.gliwice.pl 27.01.03, 16:02 Niedawno dopiero odkryłen ten wątek i wpisuje się ot, tak, żeby nie spadł za nisko. Rifun, nie leć w Pawła, tylko napisz cokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
moriak Miedzynarodowy Dzien Rufina 15.02.03, 02:12 Przeczytalem jednym tchem. Po prostu rewelacja. Nie wiem jak wytrzymywaliscie te chwile absencji w pisaniu Rifuna. Ale czy zdajecie sobie sprawe z tego, ze ciagnie sie to juz ponad dwa lata. Pierwszy post ma date 09-08-2001. Proponuje go ustanowic Miedzynarodowym Dniem Rifuna. Obchodzic sie go bedzie przy pomocy flaszeczki pod salatke z burakow. Moze pozytywna energia naszych mysli przywola Rifuna do zycia. Co wy na to? A moze jakies inne pomysly? Odpowiedz Link Zgłoś
moriak Poprawka: Miedzynarodowy Dzien Rifuna 15.02.03, 02:42 Oczywiscie mialem na mysli Rifuna a nie Rufina. posypuje glowe popiolem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darth_vader Re: Poprawka: Miedzynarodowy Dzien Rifuna IP: 81.15.146.* 07.03.03, 20:04 Dziś na trafiłem i siedziałem z 3,5h Burak jest z*******y! A Hiszpan-kierowca jest bezkonkurencyjny… Rifun! Ja i inni rifunomani czekamy na dalszą część! madry_piotrus@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
sladar Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 14.03.03, 13:30 Czas płynie a Rifun wciąż milczy... :-( Czy wiecie, że jutro, tj. 15 marca minie 1 rok i 1 miesiąc od jego ostatniego wpisu pt. "Wielkie Zmiany Zakończone, Rozpoczęła się Rewolucja". Jako Wielki Fan Rifuna będę czekał nadal, ale coraz częściej myślę sobie, że Rifun stał się jedną z pierwszych ofiar wspomnianej Rewolucji. I wiecie co - on chyba... już... nie napisze... Skończyło się... :-( SMUTEK I ŻAL OKRUTNY... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ankah25 Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 193.91.7.* 25.03.03, 10:07 ja sie nie zgadzaaaaaaaaaaaaaaaaam chce ciag dalszy spac kurcze nie bede mogla ;( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KolejnaFascynatka Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA - Gdzie AUTOR? IP: *.teleton.pl 02.04.03, 17:19 Od 10tej siedzę (z przerwami, oczywiście) przed kompem i czytam. I szczęka mi opada: po 1sze primo: o Boziu! w jakim my kraju żyjemy!!! (odp. w kraju jedynym w swym rodzaju ;)) po 2ie primo: lepiej się jednak czyta posty RIFUNA w jednym ciągu (polecam wątek Przypadki dyrektora Buraka-wersja ciągła złożona przez civic_vtec) po 3ie primo: a jeśli coś naprawdę stało się autorowi...? albo dyr się dowiedział o tych wpisach i nałożył odpowiednie restrykcyje (choć nie wiem czy byłby do tego zdolny, he) albo po prostu skończyła się buraczana story i biedaczek (tzn. Rifun) nie wie jak ma to nam powiedzieć/napisać - z tego wsyćkiego wolałabym to ostatnie, wredna nie jestem, nikomu, zwłaszcza takiemu niewątpliwie uzdolnionemu narracyjnie człekowi zejścia śmiertelnego czy nawet sieciowego nie życzę RIFUN, JEŚLI JESZCZE ŻYJESZ, DAJ GŁOS/PISK/JAKIKOLWIEK ZNAK (chociażby słabiutki impuls elektryczny...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ankah25 RIFUN RIFUN RIFUN!!!! IP: w3cache.BRZEG.Korbank.PL:* 03.04.03, 19:42 WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ WRÓĆ p r o s z ę ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czekamy!! Re: RIFUN RIFUN RIFUN!!!! IP: *.acn.pl 20.06.03, 21:45 cały czas surfując po netowe otchłani wracam z nadzieją, że może się odezwie... ale cisza... :((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Re: RIFUN RIFUN RIFUN!!!! IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 21.06.03, 19:21 kochani, powinniscie sie domyslic, ze on juz dawno dostal te robote, o ktora sie staral i przez jakis czas jeszcze tu wrzucal po kawalku, ale jest bardzo zajety zupelnie czyms innym i wiedzie mu sie swietnie. to byl, nazwijmy to eksperyment (co prawda w stylu hannibala lectera), ktory sie udal i przy okazji wielu mialo dobra zabawe. zreszta juz byla o tym mowa. zajmijcie sie czyms pozytecznym, naprawde szkoda czasu na lamenty. skonczone i . pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heliov Re: RIFUN RIFUN RIFUN!!!! IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 23.06.03, 13:42 przeczytałem przed chwilą historie. Rifun to było naprawde zajmujące..., poważnie w takim swiecie żyjemy? jednak jestem zszokowany pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
czarry_marry Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 04.07.03, 03:54 Niesasamowite :) DWA LATA! Gratulacje za konsekwencje, należy się uznanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pat Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: NEO:* / 10.10.10.* 18.07.03, 07:24 proponuje zarzadzic poszukiwania Rifuna listem gonczym..i to miedzynarodowym.. byc moze wyleguje sie gdzies na Wyspach Kanarkowych piszac swa opowiesc..a moze w jego zaginiecie jest zamieszany Burak?a moze ktos parajacy sie polityk(tyle dzis o tym slyszymy,BYL NIEWYGODNY!!, a moze zostal zwolniony przez Prezesa i tula sie, biedaczysko, po Dworcu Centralnym w Wawie??a moze po prostu porwalo go ufo?? Halo!!Halo!!oddajcie RIFUNA.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dro Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 217.153.44.* 30.07.03, 08:39 Naprawdę niezłe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: halszka Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 14:16 BEZNADZIEJNE - kasuję ten wątek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alina Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.nas12.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 20.08.03, 16:42 A cos TY zona Buraka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dcc5 Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 217.173.194.* 03.09.03, 10:42 Rifun gdzie jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
luwlodek Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 20.09.03, 11:14 Rifun został zidentyfikowany i stracił pracę oraz dostępdo internetu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yossa Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.tkb.net.pl 24.01.04, 22:17 Szkoda, że RIFUN przepadł bez wieści :-( ciekawe co było dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Creapi Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.raciborsko.sdi.tpnet.pl 29.01.04, 14:39 Kolejna ofiara tego wątku. Shade... Odpowiedz Link Zgłoś
nasza_maggie Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 12.02.04, 14:42 Rif, Swietny material na scenariusz filmowy! Napiszesz cos jeszcze? Maggie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fate Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: 217.153.119.* 11.06.04, 15:47 Z głupią naiwnością, że przywrócenie wątku na początek będzie jakimś sygnałem dla Rifuna... Chciałabym poznać koniec:) PS. Dziś cały dzień czytałam o Buraku, zamiast pracować. Jak to dobrze, że dzisiaj luzy;) Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA 08.07.04, 09:21 Popieram. Wczoraj opowiadałem przypadki dyr. Buraka w knajpie. Wszyscy płakali ze śmiechu. RIFUN WRÓĆ! Odpowiedz Link Zgłoś
bebejot RIFUN WRÓĆ! 12.07.04, 23:02 Człowieku, co dalej???? U mnie w firmie było podobnie - naiwni ocokrajowcy i wsiowy cwaniaczek. To chyba standard w tym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
gregorz Rifun Wrocil! 13.09.04, 12:56 Patrz dzisiejsza gazeta Duzy Format! Lub na www.gazeta.pl z ladnym rysuneczkiem dyr. buraka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: informator Re: Rifun Wrocil! IP: *.one.pl / *.one.pl 13.09.04, 14:42 trochę faktów o dyr. Buraku<a href="gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2278937.html? v=3&a=15718437#opinie">trochę faktów o dyr. Buraku</a> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karola Re: Rifun Wrocil! IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 13.09.04, 14:50 O Bożżże dopiero teraz tu trafilam! Matko to ja mialam tak samo! no z paroma wyjątkami - pracowałam w firmie państwowej i mnie wywalili. Durna się piekliłam że moj dyrektor Burak i jego zastępczyni Buraczana Matrona okradają firmę. nadal niestety Odpowiedz Link Zgłoś
han_solo Re: Rifun Wrocil! 13.09.04, 15:28 qrcze, niezłe. siedziałem dzisiaj cały dzień i czytałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bat Re: Rifun Wrocil! IP: *.byd.elnet.pl 14.09.04, 02:24 Ja tu tez dzisiaj caly dzien siedzialem i wszystko przeczytalem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.debno.sdi.tpnet.pl 13.09.04, 16:01 to gotowy senariusz filmowy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ol4 Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.webservice.pl 13.09.04, 16:41 To sa po prostu niezłe jaja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej.A Re: PRZYPADKI DYREKTORA BURAKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 19:51 W sumie żadna nowość. Niektórzy pracownicy "MałeMiękkie Polska" Sp. z o.o. chwalą się prawie oficjalnie podobnymi praktykami. Podstawianie panienek kontrahentom i nasłanym z "cyntrali" kontrolerom jest na porządku dziennym, czy raczej nocnym. A ponadto taki "hamerykaniec" z braku treningu nie jest w stanie nadążyć gdy tempo kolejnych kolejek dyktuje autohton z nad Wisły. A tak na poważnie, to jeżeli coś takiego dzieje się w prywatnej firmie to jest to tylko i wyłącznie ich problem, ale takie kwiatki mają miejsce w administracji, urzędach i rządzie, a to już jest sprawa nas wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: PRZYPADKI/ IP: *.chello.pl 13.09.04, 20:19 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=140&w=3305865&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Głos Rozsądku Żałosny mały zazdrośniczek Rifun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 07:26 Żałosny mały zazdrośniczek Rifun, taki co to mu tatuś studia opłacił i akademik i teraz myśli, że wszystkie rozumy pozjadał. Prezes jest burakiem bo nie ma wykształcenia. Prezes napewno by rozłożył tę firmę... ale jakoś jej nie rozkłada... ba, firma ma dobre wyniki. To się w łebku małego zazdrośniczka Rifunka nie mieści, bo on przecież wie lepiej. Prezes jest burakiem bo się źle do pracowników odnosi a zwłaszcza "o zgrozo do kobiet"... A jakież to tam pracują kobiety?! Tępe posługaczki z wioski które innego języka nie rozumieją... Świat jest niestety usiany takimi małymi zazdrośniczkami, w których małych główkach nie mieści się że życie to sztuka dokonywania właściwych wyborów choćby i przebojem. Mały zazdrośniczek zresztą przyznaje sam że nie ma w życiu ani krzty inwencji gdy pisze, że nie poszedłby na spotkanie biznesowe w konsulacie niemieckim... ale Prezes poszedł i zrobił kariere i tego Rifunek nie potrafi sobie wytłumaczyć... Ale PO OWOCACH POZNACIE ICH... Rifunek jest nieudacznikiem życiowym do n-tej potęgi bo mimo, że "wiedział lepiej" jak ten biznes prowadzić to kiedy go wylali NIE ZAŁOŻYŁ własnej firmy a został ZWYKŁĄ SZMATŁAWĄ BIURWĄ przy trzecim biurku od lewej czyli "urzędnikiem państwowym"... A to jest najgorsza kategoria człowieka... Podsumowując: chyba nie trzeba podsumowywać - koń jaki jest każdy widzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minrab O mamy na forum jednego takiego BURAKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 08:54 "A jakież to tam pracują kobiety?! Tępe posługaczki z wioski które innego języka nie rozumieją..." Ty chyba nie wiesz co piszesz prostaku... Odpowiedz Link Zgłoś
rosowicz Re: O mamy na forum jednego takiego BURAKA 14.09.04, 18:15 żałuję że nie trafiłam na to forum wcześniej ;( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VladMil BURAK dał głos IP: 218.154.96.* 14.09.04, 09:16 BURAK dał głos - tym razem pod pseudonimem "Glos Rozsądku"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Głos Rozsądku Ile firm założyłeś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 09:21 Ile firm założyłeś? Ile firm prowadziłeś? Ile z nich działa do dzisiaj? ZERO!!! Wielkie zero tak jak ty. To o czym się PAROBIE wypowiadasz? Ty i ten powyżej... Odpowiedz Link Zgłoś
hamsterek Re: Ile firm założyłeś? 14.09.04, 09:45 To jest właśnie typowy przykład buraka i prostego chama. Niestety tacy ograniczeni umysłowo ludzie nie zrozumieją nigdy co to jest kultura osobista i szacunek do innego człowieka. Ale to się wynosi z domu. Kto chamem był chamem pozostanie i nie ważne ile firm założy i czy będą działać bo ludzie będą zasuwać z braku innych perspektyw czy padną z hukiem na ryj gdy się poprawi na rynku pracy i nikt u chama nie będzie chciał już pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pndzelek Cytat dla ciebie cham-sterku... 14.09.04, 09:59 Cytat dla ciebie cham-sterku, to z drugiego wątku o tym samym. Poczytaj uważnie co ktoś napisał może zrozumiesz: "Robi mi się bardzo smutno, gdy czytam te wypociny. Pan autor myśli, że jest taki bardzo inteligenty, błyskotliwy i wykształcony, znęcając się nad jakimś wimaginowanym prostakiem. Całe to opowiadanie nie sięga swym poziomem wyżej niż serial "Tygrysy Europy". Ta sama pseudointeligencka ironia i wykpiwanie "dorobiewiczów", nuworyszy i chciwych chamów. Problem polega jednak na tym, że gospodarka rozwija się właśnie dzięki takim ludziom, którzy nie uczą się, nie rozwijają wewnętrznie - oddając się walce o zysk. Wy wszyscy "wielcy inteligenci", dziennikarzyny i inni nieudacznicy nie potrafiący zarobić na siebie, nie dajecie społaczeństwu kapitału. Oczywiście, dzięki Wam rozwija się kultura, ale cóż z tego ? Na Kubie i w Korei Pólnocnej z pewnością są setki tysiące "rozwijających kulturę" pracowników umysłowych. I jak wszyscy widzimy demokracja trzyma się tam mocno, a ludziom żyje się dostatniej... Do jakiego poziomu upodlenia i niewolnictwa umysłowego zdolni są zejść tzw. inteligenci, to pokazali za Stalina. To nie dyrektor Burak pisał o ustach słodszych od malin. Tacy jesteście wspaniali i mądrzejsi ? To czemu tyle marnujecie wasz cenny czas na wyśmiewanie się z takich chamów jak Burak ? Przed wojną żaden cywilizowany człowiek nie zniżył by się do takiego onanizmu mentalnego jakim jest wyzywanie się na prostakach. To tak, jakby popisywać się poniżaniem służby lub włościan. Obawiam się jednak, że przemawiają przez jakieś maleńkie kompleksiki. Czyżby Wasi rodzice nie przypominali nieco Państwa Buraków ? Albo dziadkowie ? Resztki słomy nie wypadają aby z waszych wykształconych butów ?? Śmiejcie się dalej inteligenci w 2 pokoleniu z takich prostaków, którzy finansują wasz internet ze swojej pracy, a za kilka lat będziemy się rozwijać jak pełna Wam podobnych geniuszy Francja. Naprawdę smutno się robi po lekturze tej grafomianii i waszych radosnych jęków. W każdym bogatym kraju szanuje się ludzi, którzy do czegoś doszli, chociażby dlatego, że setki tysięcy im podobnych skończyło w rynsztoku. Ale nie u nas. W tym kraju oczywiście każdy wiszący na państwowej pensji naukowiec, który od lat przepisuje tylko cudze prace, każdy artysta z Krakówka lub Warszawki, który ostatnio coś oryginalnego wymyslił 30 temu, każdy dziennikarzyna z wielkiej gazety lub inna podobna "osobistość telewizyjna" może sobie poprawić nastrój flekując "tych chamów od biznesu". Może Burak jest śmieszny i nie wie jak się zachować, ale już jego dzieci - dzięki jego pieniądzom - będą miały czas i możliwości wykształcić się i rozwinąć. Bądą inne niż on. Będą się go wstydzić i wyszydzać. Będą Wami." Odpowiedz Link Zgłoś
czarny_tulipan Re: Cytat dla ciebie cham-sterku... 23.09.04, 17:24 stawianie obok siebie kuby, korei pln i Stalina, to "male" naduzycie swiadczace o pseudowiedzy piszacego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LMB Gdzie odpowiedź? IP: *.icpnet.pl 14.09.04, 18:00 > To jest właśnie typowy przykład buraka i prostego chama. Niestety tacy > ograniczeni umysłowo ludzie nie zrozumieją nigdy co to jest kultura osobista i > szacunek do innego człowieka. Oczywiście, masz rację. Zastanawia mnie jedna rzecz: gdzie Twoja odpowiedź na argumenty buraka? Nie widzę ich. Właścwie tylko komentujesz formę, treści nie przekazujesz. Piszesz, że ... > braku innych perspektyw czy padną z hukiem na ryj gdy się poprawi na > rynku pracy i nikt u chama nie będzie chciał już pracować. ..i tu moim zdaniem nie masz racji. Zresztą powielasz tylko polski fason: nie ważne ile się zarobi, kultura i zasady górą! A to, że buractwo nie posiadające tych cech zarabia trzy razy tyle, tego już nie zauważasz. Odpowiedz Link Zgłoś
hamsterek Re: Gdzie odpowiedź? 15.09.04, 09:49 Gość portalu: LMB napisał(a): > > A to, że buractwo nie posiadające tych cech zarabia trzy razy tyle, tego już nie zauważasz. I tu właśnie jest odpowiedź. Upewniłeś mnie tym że dla buraka najważniejsza jest tylko kasa i pekaes gdyż sam jesteś takim burakiem. Nie zrozumiesz tego nigdy, że należy mieć szacunek dla innych ludzi i nie tylko forsa w życiu się liczy. EOT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pinky Co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 21:05 Szanowni forumowicze, te Buraczane opowiesci sa swietne, dobrze, ze nie czytalem tego wczesniej, bo nie wytrzymalbym czekajac na kolejne odcinki. Ale do rzeczy. Mam pytanie: czy wiecie co z Dyrektorem Burakiem? Podzielcie sie informacjami. Sam wyslalem maila w tej sprawie do biuro@schopa.pl. Z uwagi na to, ze nie maja juz "szlabanu" na poslugiwanie sie poczta elektroniczna, moze odpowiedza. Moze tez sprobujecie? Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LMB Re: Ponawiam, gdzie odpowiedź? IP: *.icpnet.pl 23.09.04, 17:35 > I tu właśnie jest odpowiedź. Upewniłeś mnie tym że dla buraka najważniejsza > jest tylko kasa i pekaes gdyż sam jesteś takim burakiem. Argumentacja na poziomie księdza (= dużo emocji, mało agrumentów). Zresztą nie tylko mi tak odpowiadasz, widać inaczej nie potrafisz. > nie pazdrawliaju! No tak, ruski. Już rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotruś Pan Re: Ile firm założyłeś? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 14:43 a Ty "głosie..." ile firm założyłeś?? Ile doprowadziłeś do upadku? Jeżeli jesteś szefem to żal mi Twoich podwładnych - śmieszny, zakompleksiny człowieczku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alicja Re: Żałosny mały zazdrośniczek Rifun IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 23:58 Cóż, Głos Rozsądku przejawia całkowity brak kultury. Ale może ma rację - po co kultura do robienia pieniędzy ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poco Re: Żałosny mały zazdrośniczek Rifun IP: *.kom.pl / 80.53.82.* 26.09.04, 14:34 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poco Re: Żałosny mały zazdrośniczek Rifun IP: *.kom.pl / 80.53.82.* 26.09.04, 14:34 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poco Re: Żałosny mały zazdrośniczek Rifun IP: *.kom.pl / 80.53.82.* 26.09.04, 14:34 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karzełek Re: Żałosny mały zazdrośniczek Rifun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 00:24 Gość portalu: Głos Rozsądku napisał(a): > Żałosny mały zazdrośniczek Rifun, taki co to mu tatuś studia opłacił i akademik Jeżeli masz żal do swoich rodziców o to że się urodziłes to idź i im to powiedz a nie wylewaj jadu na oczach wszystkich. Wygląda mi na to, że sam jesteś małym zazdrośniczkiem, który tylko z zmienia biurko z trzeciego na czwarte, bo nie dał rady na trzecim wysiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gothmog Re: Żałosny mały zazdrośniczek Rifun IP: *.pzuzycie.com.pl 16.09.04, 15:41 GŁUPIŚ AŻ SINYŚ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kami Jak mozesz takie rzeczy zarzucac... IP: 217.116.101.* 28.09.04, 23:43 ..Rifun'owi, przeciez on 'skonczyl studia'! A tamten to przeciez cham! :-) Pozdrawiam Cie GlosieRozsadku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Molson Re: Żałosny mały zazdrośniczek Rifun IP: *.sympatico.ca 30.10.04, 20:07 Brzydze sie takimi typami jak ty "Glos Rozsadku" . Odpowiedz Link Zgłoś