Gość: angrusz1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.09, 09:43 Nic nie pomoże oświacie jeżeli nie wyeliminuje się chuliganów stadionowych ze szkół i nie zwiększy się dyscypliny . Pozostałe działania to sprawy drugorzędne . Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gostek Rok 2009 w edukacji zakrawa na ironię IP: 80.50.236.* 31.12.09, 10:01 Nigdy, nawet w średniowieczu nie było tak złej edukacji, jak obecnie. Na barkach uczniów jest nauczyć się zadanego w szkole, głównie w domu lub na korepetycjach (skandaliczna bezkarność bez pożytku dla kogokolwiek< 0 potem napisać test. Jak mu się uda, to się dostanie do tzw. lepszej szkoły. Ta lepsza za pieniądze podatnika, to regulamin przyjęć prymusów. Tak powstają swoiste getta snobów i niby geniuszy. Takie szkoły są potem nagradzane za dobre wyniki. Uczeń nie ma przerwy przez 4 miesiące, by mieć długie 2 w grudniu i styczniu lub w lutym, zaraz potem w marcu lub kwietniu. Od maja zajęć już nie ma. TZW. zielone szkoły w trakcie nauki skracają czas kształcenia. W rezultacie tego bałaganu należałoby zamknąć szkoły, zadawać przez internet. Efekt podobny tylko za darmo, bez obciążanie społeczeństwa potężnymi kosztami na płace dla ludzi, którzy pracują tyle w miesiącu ile każdy inny w tygodniu. Nieuzasadnione wakacje nieskończenie długie i awanse za znajomości i sterty papierów. Po co te wszystkie komisje, eksperci do awansu? Ano dla robienia wrażenia i zarabiania kasy. Nauczyciel powinien dostawać awans za efekty w rozwoju podopiecznych i kształcenie na uniwersytetach a nie na imieninach u wójta i testy oraz wyniki wybranych. W tym sportowe, kiedy 99% dzieci i młodzieży ma krzywe kręgosłupy. Ale poza tym, że mnożą się urzędasy oświatowe, jakieś coś siedzi i zarabia w tzw. kuratoriach( co oni robią?), a ministrowi co jakiś czas błyśnie jakaś durnota, niby zmiana, wszystko upada a wystarczy zobaczyć fora internetowe i uświadomić sonie potężny analfabetyzm w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mąż nauczycielki Re: Rok 2009 w edukacji zakrawa na ironię IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.09, 10:24 oj człowieku, masz mgliste, mocno mgliste pojęcie zarówno o edukacji, jak i o samej pracy nauczyciela. Jak czytam Twoje wypociny odnośnie pracy w szkole, to mnie śmiech ogarnia. Jakbyś zamieszkał z nauczycielką to zobaczyłbyś ile w szkole trzeba pracować i to za jaką śmieszną pensję. Np teraz, moja zona (uczy jezyka polskiego), ma "wolne" od 22 grudnia do 4 stycznia. Przedstawie Ci jej dzień - np wczoraj. O godzinie 9 rano usiadła do książek - przygotowanie do przerabiania jakiejś lektury. O 12 krótki spacer z dzieckiem i następnie sprawdzanie rozprawek. Koło godziny 17 godzinna przerwa. Od 18 do póżnego wieczora praca nad papierami dotyczącymi jej awansu na nauczyciela dyplomowanego (awansu, który według Ciebie załatwia się u wujta na imieninach). I tak wygląda jej każdy dzień. Czy Ty uważasz, że ona robi to kur...wa z przyjemności? Idiota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pi mężu młodej ambitnej nauczycielki IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 31.12.09, 10:56 Otwórz szerzej oczy - to o czym piszesz to wyjątki - reguła jest inna. Mam w najbliższej rodzinie więcej niż jedną osobę z 'branży', także dzieci - moje i rodzeństwa (uczą się w różnych szkołach, studiują). Szkolnictwo SCHODZI NA PSY (szczególnie po 'reformach'). Większość nauczycieli ma stare pozółkłe notatki i duuużo wolnego czasu. Drą z uczniów kasę za korypetycje (50 zł/godz średniej jakości j.ang to nie najwyższa cena). A awans zapewnia tak jak i w innych branżach w naszym kraju - dobry układ towarzysko-rodzinno-partyjny. Obudź się ten kraj w którym żyjesz to ne Niderlandy , Niemcy czy Nibylandia to Polska słynąca w świecie z korupcji i bałaganu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mąż nauczycielki Re: mężu młodej ambitnej nauczycielki IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.09, 11:43 Pewnie masz rację, bo nauczyciel WF-u nigdy nie bedzie wkładał w swoją pracę tyle czasu i wysiłku, co nauczyciel j. polskiego (jesli mu się chce, ale to już zupełnie inna sprawa). Widzisz moja żona pomimi młodego wieku (30 lat) uczy już w szkole 9 lat (rozpoczęła pracę po licencjacie) i ciągle uważa, że mimo wszystko należy się do pracy należycie przykładać (jak w kazdej pracy). Chory w oswiacie jest system wynagradzania, żywcem wziety z komuny. Wszystkim po równo, niezależnie od wyników Twojej pracy. Jest to bardzo demotywujące, więc nie dziw się, że wielu nauczycieli idzie po najmniejszej linii oporu. Moja szwagierka uczy w Norwidzie w J.G. też już około 9 lat i tez jej sie chce (uczy matematyki). Jeżdzi z dzieciakami na mecze matematyczne, prowadzi jakies kółka. Nie ma z tego żadnej materialnej korzyści. Wkurzają mnie ludzie, którzy wsadzają wszystkich nauczycieli do jednego wora, ze to banda nierobów, którym płaci się ciężkie pieniądze za nic. Z pretensjami to zapraszam do tworzących prawo. A już z całkiem innej beczki, to rodzicom też się bardzo czesto wydaje, że szkoła w pełni ma przejąć funkcje wychowawczą. Otóż nie drodzy rodzice - szkoła ma za zadanie PRZEKAZAĆ odpowiedni zasób wiedzy. Przyswojenie tej wiedzy leży w kompetencji ucznia, a jego wychowanie to OBOWIĄZEK rodziców. Co do awansu zawodowego - moja żona robi ostatni stopień - nauczyciela dyplomowanego. Egzamin odbywa się w kuratorium, więc o zadnych znajomosciach mowy byc nie może. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczycielka Re: mężu młodej ambitnej nauczycielki IP: *.subscribers.sferia.net 31.12.09, 12:26 Uczę angielskiego - nie mam ochoty zarabiać pokątnie dając korki - w mojej byłej "państwowej" szkole nie było po równo - wybrańcy dyrekcji ( wcale nie konieczne osiągnięcia u uczniów ) . Różnica między wybranymi, a przeciętnym gronem pedagogicznym dochodziła do 700 zł ( dla nauczyciela zarabiającego 1500 zł to sporo. W roku 2009 otrzymałam awans nauczyciela mianowanego - miałam pseudo egzamin - koszmar i upokorzenie ( było miło ) - nie zgadzam się z potrzebą takiej fikcji awansowej. A jeśli chodzi o pensum i wakacje - 2 miesiące koszmar , potem 4 dłuugie miesiące bez przerwy ciężkiej pracy ( staram się nauczyć czegoś, a to wymaga zarówno mojego wkładu pracy jak i uczniów) - Grudzień to już tylko testy i święta - wszyscy maja dosyć -za to po świętach w zasadzie nic , bo co zrobię przez dwa tygodnie albo miesiąc, kiedy muszę zakończyć semestr, siedzieć na radach i uzupełniać dokumentację. Potem ferie, a po feriach trochę pracy - niestety takie przerwy powodują, że już wtedy tak naprawdę powtarzamy i przypominamy to, co uciekło ....myślimy o końcu roku, siedzimy na radach ( bez sensu, często szkoleniowe nie wiadomo po co - pracując w szkole miałam tyle rad szkoleniowych, że umiem siedzieć i słuchać bzdur jak każą). Lubię uczyć .... pracuję w szkole prywatnej, gdzie nareszcie zajmuję się uczeniem, a nie wysiadywaniem radowym ( w dodatku składkowe na limuzynę ministerialną także mnie się nie podoba) . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczoland atakuje Re: mężu młodej ambitnej nauczycielki IP: *.dhcp.embarqhsd.net 31.12.09, 17:51 "Drą z uczniów kasę za korypetycje (50 zł/godz średniej jakości j.ang to nie najwyższa cena)." Coz... akurat jezyk angielski to przypadek ekstremalny. Dodam, ze wieksza czesc nauczycieli (szczegolnie tych pracujacych w szkolach podstawowych) zadnych korepetycji nie dawala i nie daje! (byly) nauczyciel P.S. "Obudzilem" sie i... z Polski juz wyjechalem. Odpowiedz Link Zgłoś
prenatka Re: mężu młodej ambitnej nauczycielki 31.12.09, 21:39 O czym Ty opowiadasz? Jakie pożółkłe notatki? Żaden z moich kolegów nauczycieli, pracujących w szkole nie ma żadnych pożółkłych notatek.Jakie 50 zł za korki? Co za bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podatnik [...] IP: *.chello.pl 31.12.09, 14:03 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr Rok 2009 w edukacji i szkolnictwie wyższym IP: *.gumed.edu.pl 31.12.09, 10:32 Kiedy będą w końcu podwyżki dla nauczycieli akadem.??? Żeby asystent na uczelni medycznej wreszcie zarabiał więcej niż kasjer w biedronce... dziś to 1600 zł netto.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do dr Re: Rok 2009 w edukacji i szkolnictwie wyższym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.09, 17:43 nie marudz, wielu ludzi dzisiaj nie zarabia takiej kasy jak ty nierobie, pracuje na uczelni to wiem jak jest i jak prowadzi sie zajecia!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczoland atakuje Re: Rok 2009 w edukacji i ... ignoranci na forum IP: *.dhcp.embarqhsd.net 31.12.09, 18:07 Pani(i) "do dr"! Sadzac po jezyku jakim sie poslugujesz, smiem twierdzic, ze uczelnie wyzsza to tylko widziales... z zewnatrz! Odpowiedz Link Zgłoś
wycofany Re: Rok 2009 w edukacji i ... ignoranci na forum 31.12.09, 18:24 Ciekawe co wy takiego wielkiego na tych uczelniach robicie? Kilka godzin zajec w tygodniu + markowanie badan naukowych, o ktorych w PL nikt na razie nie slyszal/totalny brak osiagniec naukowych. __ Wycofany. Bezrobotny z powolania. Najslynniejszy bezrobotny z tego forum. Kwiat narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
jana51 Rok 2009 w edukacji i szkolnictwie wyższym 31.12.09, 10:59 Opowieści o polskim szkolnictwie, to typowo liberalne mydlenie oczu, od początku bowiem tak zwanej transformacji wiadomo, że po likwidacji rodzimego potencjału wytwórczego ludzie wykształceni są nie tylko ciężarem, ale nawet stanowią element niepożądany, wywołujący destrukcyjny ferment w montowniach, które od polskiej, taniej jak barszcz biały siły roboczej wymagają jedynie w miarę sprawnych rąk i kondycji fizycznej, pozwalającej na wielogodzinną, wydajną pracę na taśmie. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Rok 2009 w edukacji i szkolnictwie wyższym 31.12.09, 11:13 dlatego wprowadzą studia płatne. możliwe że rektorzy wprowadzą mały punkt który pozwoli zwolnić z opłat dzieci pracowników uczelni, to raczej logiczne w państwie przywilejów korporacyjnych. Wymiecie się z uczelni w pierwszej kolejności mlodzież pochodzącą spoza miast akademickich. O ile jeszcze średnio zamożna rodzina utrzyma studenta studiującego w miejscu zamieszkania, o tyle ta sama rodzina z miasteczka i wsi wyleci z możliwości korzystania ze szkolnictwa wyższego. studia będą zarezerwowane wyłącznie dla nowo utworzonych elit. Nastąpi uszczelnienie systemu (cham nie dopcha się, nie wyeliminuje pana) i rozbodowa swoistego polskiego modelu perypetum mobile - dziecko lekarza jest przyszłym lekarzem, dziecko prawnika - przyszłym prawnikiem. Cham pozostać ma chamem. PO rządzi. Ich na taki krok stać, coraz mniej liczą się ze społeczeństwem, coraz bardziej z grupą trzymającą faktyczne rzady w Polsce. Zresztą ... "społeczeństwo" zrobi co im gazety i tv każą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczoland atakuje Re: Rok 2009 w edukacji i szkolnictwie wyższym IP: *.dhcp.embarqhsd.net 31.12.09, 18:11 "wywołujący destrukcyjny ferment w montowniach, które od polskiej, taniej jak barszcz biały siły roboczej wymagają jedynie w miarę sprawnych rąk i kondycji fizycznej, pozwalającej na wielogodzinną, wydajną pracę na taśmie." Znam przynajmniej kilkanascie krajow gdzie tzw. sila robocza jest tansza (i zarazem bardziej zdyscyplinowana) nizli w Polsce! Odpowiedz Link Zgłoś
belotto Zlikwidować gimnazja 31.12.09, 11:16 Teraz czas na likwidację gimnazjów - największego błędu, jaki ostatnio dokonał się w polskim szkolnictwie. Wrócić do ośmioletnich podstawówek i czteroletnich liceów. 13 lat - to nie jest odpowiedni wiek na zmianę towarzystwa. Nienawidzę generalizować, ale w tym wieku, w nowym środowisku, takim młodym ludziom przychodzą do głowy naprawdę straszne pomysły, mające na celu zwrócenie na siebie uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r46 Giimnazja są O'K-izolują dojrzewającą młodzież od IP: 12.4.27.* 31.12.09, 13:14 dzieci i uczących się w liceach młodych dorosłych. Powinno tylko nie być klas koedukacyjnych ( za wyjatkiem nauki tańca ), no i WF przynajmniej 10 godzin tygodniowo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Re: Zlikwidować gimnazja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.09, 13:54 Do belotto : Pierdoły opowiadasz . Chamstwo było i w podstawówkach i w gimnazjach także . Po prostu poczycie bezkarności . Bo co można zrobić takiemu chuliganowi stadionowemu ? Popgrozić palcem ,wpisać uwagę do zeszytu , obniżyć stopień z zachowania ??!! Oni to olewają cepłym prostym sikiem i robią swoje i będą to robić jako uczniowie gimnazjum czy podstawówki . Powtórzę - bzdury opowiadasz . Potrzeba pilnie odizolować tych chuliganów - Giertych proponował utworzenie specjalnych szkół dla chuliganów , to go lewactwo zakrzyczało . Odpowiedz Link Zgłoś
belotto Re: Zlikwidować gimnazja 31.12.09, 14:25 Gość portalu: angrusz1 napisał(a): > Do belotto : > Pierdoły opowiadasz . > Powtórzę - bzdury opowiadasz . To nie jest poziom rozmowy poważnego człowieka, prowadź dyskusję za pomocą silnych argumentów, a nie obrażania osoby, do której kierujesz swą wypowiedź. Mimo to odpowiem: 13 czy 14 lat to nie jest prosty wiek w rozwoju młodego człowieka. Jedną z najgorszych rzeczy jakie można zrobić, to przenieść go w tym wieku w inne środowisko, do innych ludzi, dodając że robimy to na trzy lata. Osoby, które nazywasz "chuliganami stadionowymi" szukają wtedy w nowym otoczeniu poklasku, szczeniackiego szacunku (a także i strachu) wobec ich niedojrzałych osobowości i głupich pomysłów. Jeśli chodzi o pozostałych - to przy całym szacunku dla tych porządnych - w tym wieku ludzie generalnie nie mają na tyle doświadczeń i silnego poczucia własnej wartości, aby przeciwstawić się osobom narzucającym się swoim niemądrym zachowaniem - część z nich akceptuje zatem negatywne postawy, część się do nich przyłącza, pozostałe żyją w nadziei, że trzy lata szybko miną. Co może zrobić nauczyciel z taką dość szybko zunifikowaną grupą? To nie powinno iść w kierunku, o którym piszesz - 'tworzymy specjalne szkoły dla chuliganów', bo to likwidacja skutku, a nie przyczyny. Idąc tym tokiem myślenia, dodając do tego użyte określenie "chuligani stadionowi" - to jasna sprawa - wpuścić ich na stadion, zamknąć od zewnątrz i poczekać aż się sami pozabijają. Nie tędy droga. Likwidacja przyczyny to likwidacja gimnazjów - przed reformą tacy 13-14 letni ludzie kontynuowali swoją edukację w tym samym środowisku, w jakim byli kształtowani mając lat 7-8. Wtedy nauczyciel ma coś jeszcze do powiedzenia, może kształtować taką młodą osobowość. Jeśli z danej osoby wyrastał "element społeczny", kończył kiedyś edukację na poziomie podstawówki i nie zatruwał swoimi zachowaniami osób z otoczenia. Często taka osoba szła do jakieś zawodówki, stawała wobec realnego życia i to życie ją trochę temperowało. Kiedy człowiek ma około 15-16 lat, jest już często spokojniejszy, a jego początkowe niemądre próby zwrócenia na siebie uwagi nie robią na starszych kolegach i koleżankach (17-18 lat) takiego wrażenia jak w przypadku o wiele młodszego nowego środowiska - w gimnazjum. Jeśli nadejdzie jakaś odpowiedź, powinna być napisana z szacunkiem do rozmówcy i jego poglądów - w przeciwnym razie dalsza dyskusja nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gimnazjum Re: Zlikwidować gimnazja IP: *.chello.pl 31.12.09, 17:33 bzdury piszesz! 8 letnie podstawówi to za dużo w tym samym towarzystwie,strata dla zdolnych, którzy muszą męczyć się z gamoniami,a obecnie mogą wybrać gimnazja bezobwodowe dla najlepszych Odpowiedz Link Zgłoś
belotto Re: Zlikwidować gimnazja 31.12.09, 19:51 A to jest jeszcze inna sprawa - zdolnych się powinno wyławiać i "ciągnąć w górę" do lepszych szkół, ośrodków, niezależnie od tego czy są w ośmioletniej podstawówce czy w gimnazjum. Szczególną opieką trzeba otoczyć tych zdolnych, ale bez siły przebicia w życiu - inaczej pozostaną niewykorzystanym dobrem, a ich jedynym wspomnieniem będzie stos odbieranych na koniec roku tanich książek i dyplomów, fundowanych z pieniędzy rad rodziców... Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Zlikwidować gimnazja 31.12.09, 19:14 jest to dla mnie jedna z największych zagadek RP III. dlaczego zdecydowano się na wiariant z gimnazjami w chwili gdy cała UE klęła autorów tegopomysłu. Niemcy już liczyli ile będzie kosztowała likwidacja gimnazjum. komu do qrwy nędzy przeszkadzał logiczny system szkolenia: podstawówka i liceum/technikum/szkoła zawodowa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakowianka_jedna Re: Zlikwidować gimnazja IP: *.chello.pl 31.12.09, 23:51 Belotto - masz rację w 100 procentach! Pozdrawiam i życzę radości i zdrowia w Nowym Roku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olias Rok 2009 w edukacji i szkolnictwie wyższym 31.12.09, 11:19 "... odpłatność za studia miałaby wynieść ok. 1/4 średniego kosztu kształcenia na tych uczelniach." uśmiałem się jak norka, bo to swoisty dowcip. Najkosztowniejsze jest kształcenie na kierunkach ścisłych i medycznych. Kończący tam studia będą najbardziej zadłużeni. Równocześnie najlepsze płace mogą dostać po drugiej stronie granicy polskiej. A już szczególnie inżynierów (studia drogie i trudne) Europa przyjmie z otwartymi ramionami. PL otrzyma od inż. spłatę kasy i gest Kozakiewicza. Debile dały władzę debilom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Rok 2009 w edukacji i szkolnictwie wyzszym IP: *.chello.pl 31.12.09, 13:19 Teraz podatnicy nie dostaja zwrotu pieniedzy. Dodatkowo, calkowita odplatnosc za studia umozliwi studiowanie kazdemu, nawet najbiedniejszym i wymusi na ludziach podejmowanie rozsadnych decyzji co do kierunku, jaki chca studiowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kruk51 Rok 2009 w edukacji i szkolnictwie wyższym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.09, 12:16 Jest jeszcze jedna najważniejsza sprawa, którą Pani Minister moher nad mohery nie zauważyła i nie zauważy ze względu na swą sfatygowaną naturę. Odwołuję się więc do rozsądku Rządu choć nie wiem czy ten z emancypowany Rząd to zrozumie. Do naturalnego wychowania dzieci, młodzieży a nawet i prawie dorosłych potrzebny jest mężczyzna i kobieta ! A więc należy przywrócić wszelkiego rodzaju szkolnictwu mężczyzn ! Przejęcie szkol nictwa prawie w 100% przez kobiety , nie ubliżając kobietom, zniszczy ło nasze szkolnictwo i cały system wychowawczy. Ale czy w tym kraju ktoś to zrozumie ? Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Konsekwentnie kontynuują kalectwo w wykonaniu 31.12.09, 16:34 PiS i LPR-owskiego supermana Giertycha. Odpowiedz Link Zgłoś
lacosta_25 Re: Rok 2009 w edukacji i szkolnictwie wyższym 31.12.09, 13:04 A dlaczego nauczyciele dyplomowani dostali podwyzke procentowa 3 razy nizsza niz np stazysci? Myslalam,ze dyplomowani sa fachowcami w swoim zawodzie, a stazysci poczatkujacymi. To jest ohydna dysktryminacja i manipulacja. Innym przykladem totalnej niesprawiedliwosci sa maturalne egzaminy ustne z j. obcych. Nauczyciel przebywa na egzaminie 60 min, a ma zaplacone za 20 min. Bywa tak,ze w ogolnym rozliczeniu godzin nauczyciele musieliby doplacac do tych egzaminow. To jest totalny idiotyzm. I tak nalezy traktowac tego typu zarzadzenia MEN. Oszczedzajcie na sobie, a nie na ludziach, ktorzy wykonuja ciezka prace. To dzieki nim ludzie w MEN biora pieniadze za swoje idee fix. Jaki rzad, takie MEN i reszta w tym rzadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bykx Re: Rok 2009 w edukacji i szkolnictwie wyższym IP: *.retsat1.com.pl 31.12.09, 13:35 Teraz nie będzie problemów z rozliczaniem egzaminów ustnych i sporami n-li ile pracowali minut a ile dostali kasy bo od tego roku praca na ustnych egz. (i jak było do tej pory pisemnych) jest obligatoryjnie wliczana do obowiązków n-li w ramach otrzymywanego pensum. Czyli nikt nie dostanie grosza chyba ze będą to godziny ponadwymiarowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do lacosta_25 Re: Rok 2009 w edukacji i szkolnictwie wyższym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.09, 17:32 > A dlaczego nauczyciele dyplomowani dostali podwyzke procentowa 3 > razy nizsza niz np stazysci? Myslalam,ze dyplomowani sa fachowcami w > swoim zawodzie, a stazysci poczatkujacymi. To jest ohydna > dysktryminacja i manipulacja. Innym przykladem totalnej > niesprawiedliwosci sa maturalne egzaminy ustne z j. obcych. > Nauczyciel przebywa na egzaminie 60 min, a ma zaplacone za 20 min. > Bywa tak,ze w ogolnym rozliczeniu godzin nauczyciele musieliby > doplacac do tych egzaminow. To jest totalny idiotyzm. I tak nalezy > traktowac tego typu zarzadzenia MEN. Oszczedzajcie na sobie, a nie > na ludziach, ktorzy wykonuja ciezka prace. To dzieki nim ludzie w > MEN biora pieniadze za swoje idee fix. Jaki rzad, takie MEN i reszta > w tym rzadzie. No niestety ale nauczyciele dyplomowani juz nie sa fachowcami na wszystkich szkoleniach i konferencjach mówi sie o doktoracie , czyli że nauczyciel powinien naukowo się doksztalcać?!. Ja mam doktorat i przygladam się ze zmrózonym okiem poczynanaiom pani minister, i zadam jej pytanie komu pani minister chce przez takie zapisanie w ustawie przygotowac miejsce w szkole?, ja wam odpowiem pracownikom naukowym nieudacznikom , jak zmiejszy sie ilosc uczelni(a to przewiduje system Boloński) reszta kadry wejdzie do szkó wykaszajc tzw. nauczycieli od stazysty do dyplomowanego!!) to juz dzieje sie na moich oczach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzia-nauczyciel Re: Rok 2009 w edukacji i szkolnictwie wyższym IP: *.smrw.lodz.pl 01.01.10, 00:41 zmrużonym, panie doktorze. A jak to zwierzę pociągowe... Odpowiedz Link Zgłoś
q-ku nie, dyplomowani nie pracują lepiej, mają tylko 31.12.09, 22:10 lepsze podwyżki czasem mody nauczyciel po studiach więcej wnosi w życie szkoły niż stary rutyniarz -- dlatego płace nie powinny być uzależnione od związkowych "osiągnięć" pt "awans" zawodowy płacić trzeba za pracę a nie papiery Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r46 A kiedy kurs na prawo jazdy w programie gimnazjum? IP: 12.4.27.* 31.12.09, 13:11 Przecież to podstawowa umiejętność w dzisiejszym świecie, której brak może kosztować życie wielu ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cccc Re: A kiedy kurs na prawo jazdy w programie gimna IP: *.chello.pl 31.12.09, 13:51 matematyka zrobi porządek z bananowcami hahaahhaahah matura tuż tuż .przecież humanistów nam już wiecej nie potrzeba . KASOWAĆ WSZYSTKICH !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m a dlaczego dopiero w 2015? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.09, 14:05 dlaczego nie teraz? zapewne dlatego zeby te wszytskie pseudoelity intelektualne, ktore daly sie zwiesc rudemu klamcy w kolejnych wyborach dalej glosowali na AWS-bis. a jak to ma byc za 5 lat to juz im to bedzie "wisiec". ale nie bojcie baranki. was tez rudzielec wydupczy. idzcie po rozum do glowy zanim bedzie za pozno bo wcale nie jestescie lepsi od tej ciemnej masy co dala do glosu dojsc wodzom K. i ich swicie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: a dlaczego dopiero w 2015? IP: *.tmark100.revers.nsm.pl 31.12.09, 14:41 I oto jak w prosty sposob zniszczono naszą inteligencję.Po co więzic,rozwalac-wystarczy dopuscić hołotę do łatwego uzyskania dyplomów i jeszcze na tym zarobić.Ci z prawdziwa wiedza znikną w tłumie niedouków.Wtedy usłyszą że taki dyplom to ma każdy więc zostaje tylko szmata i łopata.To bylo celowe działanie wyłączenie matematyki żeby zniwelowac inteligencje i zająć ją walką nie z ekipą u władzy ale o własne przetrwanie.Szatańskie operacje na organiźmie narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 222 Re: a dlaczego dopiero w 2015? IP: *.chello.pl 31.12.09, 14:41 ograniczyć dostęp do szkolnictwa wyższego to trudne , niewdzięczne ale arcyważne zadanie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lechu Re: a dlaczego dopiero w 2015? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.12.09, 14:52 "ograniczyć dostęp do szkolnictwa wyższego to trudne , niewdzięczne ale arcyważne zadanie!" czesciowo się zgadzam . lepsze bedzie rozwiązanie utrudnić dostep do kierunków "nierentownych" np poprzez opłaty np chcesz studiować politologie nie ma sprawy ale płacisz 6 tyś za semestr . natomiast ulgi dla osób chcących studiwać kierunki techniczne np informatyka - zwrot podatku ,inne dodatkowe bonusy . trzeba elastyczności i działania .pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kala Rok 2009 w edukacji i szkolnictwie wyższym IP: *.146.194.157.nat.umts.dynamic.eranet.pl 31.12.09, 15:02 A co to za podwyzka skoro dodano jedną godzinę pensum? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: victor polskie szkolnictwo lezy i kwiczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.09, 15:19 polskie szkolnictwo jest w oplakanym stanie. brak jest kompetentnych pedagogow. w szkolach nie uczy sie matematyki i przedmiotow scislych, albo robi sie to na naprawde marnym poziomie. uczelnie wyzsze przeksztalcaja sie powoli w szkoly zawodowe. prowadzi sie na nich pseudo-badania i ogolnie marnuje sie czas studentow. nic nie moze juz pomoc. nie jest tak, ze jakas zmiana systemowa moze sytuacje poprawic, gdyz po prostu brak jest kompetentnych ludzi. ... Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Lepiej to już w polskiej oświacie było, więc niech 31.12.09, 16:31 naiwni nie oczekują że jeszcze będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iuo Rok 2009 w edukacji i szkolnictwie wyższym IP: *.chello.pl 31.12.09, 16:46 wszystko będzie dobrze jak wróci chłosta.Za kilka lat ze szkoły będą wychodzić wyrafinowani bandyci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss Re: Rok 2009 w edukacji i szkolnictwie wyższym IP: *.chello.pl 31.12.09, 17:17 już za kilka lat będę palił dyplomami w piecu . nazbierałem tego troszke . wszystko bullshit jeżeli chodzi o możliwości na rynku pracy ale duma jest Odpowiedz Link Zgłoś
wycofany Szkoly w PL, czyli nauka obslugi mopa 31.12.09, 18:19 Nauczyciel matol, profesor matol, uczen matol, student matol, magister matol... -ale 30% (dawniej pala z plusem) wystarczy zeby zdac mature w PL -taki matol moze isc potem na studia -a uczelnie w PL sa takie "prestizowe", ze te studia na 90% skonczy -a jak ma znajomosci, moze zostac...nauczycielem i produkowac nastepnych matolow nadajacych sie ledwo do pracy w Anglii -cieszmy sie, bo mamy "wyedukowane" spoleczenstwo __ Wycofany. Bezrobotny z powolania. Najslynniejszy bezrobotny z tego forum. Kwiat narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawdaboli Re: Szkoly w PL, czyli nauka obslugi mopa IP: *.chello.pl 31.12.09, 19:30 POLSKA KADRA NAUKOWA TO MATOŁY bo tylko matoły mogły dopuścić do tego że studia tak niewiele znaczą!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jura Rok 2009 w edukacji i szkolnictwie specjalnym IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.12.09, 21:40 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jura szkoła specjalna IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.12.09, 21:46 Pracuje 25 lat w szkole specjalnej dla osób z upośledzeniem umysłowym jestem wypalony zawodowo kiedy będę mógł pójść na emeryturę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaja jak berety Re: szkoła specjalna IP: *.chello.pl 31.12.09, 22:22 a choj nas to obchodzi masz wyrobić norme bo inaczej biada ci . CHCE WIDZIEĆ CYFRE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaja jak berety Re: szkoła specjalna IP: *.chello.pl 31.12.09, 22:32 przynajmniej ja tak słysze od szefa tydzień w tydzień nie mam jeszcze 30-tki myślisz że nie jestem wypalony??? pzdr i na choj mi te gadzety i "rojs-rojsy" jak i tak je strace na rzecz spadków w imsie więc tak na pocieszenie dosiego roku nie jesteś sam Odpowiedz Link Zgłoś