Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    A może trzeba zmienic miejsce zamieszkania ?

    IP: *.icpnet.pl 24.02.10, 12:59
    Witam,
    Dzis doszlam do wniosku ,ze w naszej pieknje Polsce można czekac do samej smierci na prace.Wyslalam prawie 500 CV , na rozmowach bylam 3( 1 w banku -smieszne pieniadze i um zlecenia, 2 w firmach gdzie mi powiedzieli,ze nie mam doswiadczenia w dziale takim i takim), pracy szukam 8 m-cy. Nie jestem absolwentem, mam doświadczeie 3 lata w bankowości, kursy, studia i studia podyplomowe.I co? 500 CV i 3 telefony!!!!!przeciez to jest jakis absurd!!!nie wysylam na menagera i dyrektora, nie interesuje mnie praca jako kasjerka,Szukam normalnej pracy,a to co rynek obecnie proponuje to jest sama akwizycja!!!!!Dochodze do wniosku ,ze moze trzeba zmienic miejsce zamieszkania i przeprowadzic sie do innego miasta -za praca!!!!!
    Obserwuj wątek
      • jolka.online Re: A może trzeba zmienic miejsce zamieszkania ? 24.02.10, 13:16
        Przeprowadzka to są koszty, a gwarancji pracy i tak nie ma.
      • helena_5 Amerykę odkryłaś! Eureka! 24.02.10, 13:27
        Pytanie, czy w branży, w której chcesz pracować są wolne miejsca
        pracy w mieście X. Bo jeśli w całym kraju jest nadmiar np.
        marketingowców, to przeprowadzka nic nie da, jeśli nie jesteś
        wybitna i nie masz udokumnetowwanych wybitnych osiągnięć w zawodzie.
        Wtedy trzeba szukać w innej branży.

        Nie musisz się przeprowadzać. Poniedziałkową Wybiórczą z innego
        województwa można spokojnie dostawać pocztą do domu. Aplikujesz z
        domu, negocjujesz czas spotkań (żeby kumulować rozmowy na 1 dzień i
        nie jechać tam, gdzie płaca jest dla Ciebie rażąco niska), ale
        WAŻNE - na dokumentach aplikacyjnych jako adres podajesz z TEJ
        MIEJSCOWOŚCI lub pobliskiej, w której jest firma!

        Pracodawcy niby chcą mibolnych pracowników, ale często aplikacja z
        napisem Wieliczka w Warszawie ląduje w koszu bez czytania.
        • Gość: Gabriela Re: Amerykę odkryłaś! Eureka! IP: *.icpnet.pl 24.02.10, 13:52
          Wlasnie tak byloby najlepiej.Umawiać spotkania na jeden dzien, a jak
          otrzymam prace to dopiero wtedy przeprowadzka.Nie zmienia to faktu,
          ze trzeba sie np.przeprowadzic bo normalnej pracy w Poznaniu nie
          ma.Nie mam znajomosci, plecow itp itd.Jestem skazana na oferty ktore
          pojawiaja sie w necie i w gazetach.Wysylam(wymagania podane w
          ogloszeniu spelniam) i telefon milczy.Co się porobilo na
          tym "durnowatym" swiecie.Czlowiek chce pracowac, siedzi po 8 h
          dziennie i szuka pracy, pisze maile i co?telefon milczy.
          • Gość: wawrzyniecpruski napisz jesli interesuje Cie własna firma IP: 94.254.226.* 24.02.10, 14:21
            wawrzyniecpruski@gazeta.pl

            i wcale nie trzeba wynosić się z Poznania...
          • helena_5 Re: Amerykę odkryłaś! Eureka! 24.02.10, 14:29
            > tym "durnowatym" swiecie.Czlowiek chce pracowac, siedzi po 8 h
            > dziennie i szuka pracy, pisze maile i co?telefon milczy.

            Nie myśl, że w Warszawie z ofertami na małospecjalistyczne
            stanowiska jest lepiej. Duża konkurencja, wybierają najtańszego, a
            koszty życia zdecydowanie większe.

            Wiesz dlaczego nie ma pracy?

            1. Bo jest kodeks pracy, który daje za wiele przywilejów
            pracownikom, ogranicza przedsiębiorczość, generuje dodatkowe koszty
            pracodawcom i wymusza umowy na czas nieokreślony.

            2. Bo jest za dużo państwa w gospodarce, bo wyborcy wciąż wyboerają
            tych, co obiecują wydawać publiczne (czyli z moich podatków!)
            pieniądze i zatrudniają w nieefektywnych agencjach znajomych.

            Jakby ograniczyć działalność państwa do sądownictwa, policji, jednej
            państwowej ubezpieczalni zdrowotnej (oprócz innych prywatnych) i
            kilku kluczowych sektorów działalności, a całą resztę oddać rynkowi,
            to powstałoby miejsce na mnóstwo nowych firm, między którymi
            konkurencja wymusiłaby ekonomiczną efektywność. Nowe firmy - nowe
            miejsca pracy.
            • Gość: Gabriela Re: Amerykę odkryłaś! Eureka! IP: *.icpnet.pl 24.02.10, 15:41
              I co z tego ,ze my zwykli ludzie wiemy to!!! nie ma dnia,zeby jakis
              polak nie "pluł i narzekał" na rząd w Polsce.Niestety narzekaniem
              nic nie zrobimy.Polska rzadza ludzie którzy chyba nigdy nie
              pracowali w zwykłych firmach, ktorzy zyja winnym swiecie, woda
              sodowa im do mózgu uderzyla i mysla ,ze wiedza co jest
              najlepsze.Niech wyjda na ulice i porozmawiaja ze zwyklymi ludzmi,
              jakie oni maja pomysly, mysle,ze przyniosloby to lepszy skutek.Ale
              to sa tylko marzenia.
              Wracajac do dnia dzisiejszego.Kolejny dzien minal na wyslaniu kilku
              Cv, kolejny dzien gdy telefon milczy..i skad miec tutaj pozytywne
              mysli.Zzastanawiam sie po co mi byly studia , kolejne studia, kursy
              no i doswiadczenie w pracy w banku skoro i tak pracy nie mam.No, ale
              gdyby moja mamusia pracowala lub kolezanka, powiedziala to i tamto
              to pewnie praca by sie znalazla.Przykre, niesttey taka jest prawda.
            • Gość: menell Re: Amerykę odkryłaś! Eureka! IP: 83.238.170.* 24.02.10, 16:17
              > Wiesz dlaczego nie ma pracy?
              >
              > 1. Bo jest kodeks pracy, który daje za wiele przywilejów
              > pracownikom, ogranicza przedsiębiorczość, generuje dodatkowe koszty
              > pracodawcom i wymusza umowy na czas nieokreślony.

              Jaasne.. Jakoś można zatrudnić studenta do 26 roku życia, na umowę zlecenie, bez
              obciążeń ZUSu. Podobnie z emerytami czy rencistami. I co? Lepiej im jest z tego
              powodu? Dostają za swoją pracę większe pieniądze? Czy pieniądze zaoszczędzone na
              ZUSie przez pracodawcę wracają w jakikolwiek sposób do nich??? Nie - pracują za
              7 zł/h. Dziękuję za takie recepty "uzdrawiania rynku pracy". Pracownicy
              straciliby nic nie zyskując.
              Jeśli mnie nie stać na pracownika, to mu głowy nie zawracam. Jeśli wiesz że zysk
              z zatrudnienia następnego pracownika w żadnym razie nie pokryje kosztów - to
              sobie odpuść. Nie stać mnie na pomoc domową, to jej nie mam. Nie zawracam
              ludziom głowy plotąc że zatrudniłbym ją, tyle że za 2 złote za godzinę.
            • Gość: koma Re: Amerykę odkryłaś! Eureka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.10, 16:30
              Może jako uciśniony pracodawca wyemigruj do Anglii?
              Co się będziesz męczyła z tym wstrętnym kodeksem?
            • Gość: Rad Spadaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 16:34
              Spadaj z frazesami liberalnych szaleńców.
              Kodeksu pracy nikt w Polsce nie przestrzega, rozwarstwienie zarobków jest jednym
              z największych bodajże w Europie, koszty życia czy kupna mieszkania horrendalnie
              wysokie(chociażby dlatego że państwo nie buduje mieszkań publicznych jak w USA
              czy w Singapurze).
              "a całą resztę oddać rynkowi,
              > to powstałoby miejsce na mnóstwo nowych firm, między którymi
              > konkurencja wymusiłaby ekonomiczną efektywność"
              Ależ takie państwo już jest, a nawet bardziej wolne, polecam wyjechać. Zorientuj
              się ile kosztuje bilet do Somalii.
              • Gość: menell Re: Spadaj IP: 83.238.170.* 24.02.10, 16:48
                Ach Somalia :) Raj liberałów. Każdy ma własny biznes - ściąga z kałaszem myto za
                przejazd drogą. Mają nawet giełdę inwestycyjną - piraci założyli. Wykupujesz
                udziały w przyszłym porwaniu statku - np dajesz granatnik i masz % z zysku
                osiągniętego przez przedsięwzięcie. Gdzie Polsce do takiej swobody gospodarczej..
                • insomnia.1 Re: Spadaj 24.02.10, 17:11
                  Po co zaraz emigrować do Somalii. Bezrobotni Polacy wyemigrują do Irlandii, więc
                  polscy biznesmeni, mogliby zatrudniać Wietnamczyków.
            • insomnia.1 Re: Amerykę odkryłaś! Eureka! 24.02.10, 17:02
              Rozumiem twoją złość na obciążenia ze strony państwa. Jednak z tym Kodeksem
              przesadziłaś.
      • Gość: menell Re: A może trzeba zmienic miejsce zamieszkania ? IP: 83.238.170.* 24.02.10, 16:22
        Gabrielo. Bez sensu taka przeprowadzka do innego miasta, lepiej od razu za granicę.
        • Gość: Gabriela Re: A może trzeba zmienic miejsce zamieszkania ? IP: *.icpnet.pl 24.02.10, 16:30
          Do czego to doszlo w POlsce, ze czlowiek musi wszystko zostawic i
          jechac do innego kraju....plakac się chce...
          Nie wierze, !!!ze nie ma pracy w Polsce dla ludzi wykształconych z
          ambicjami!!
      • Gość: Rad Wysyłam do Warszawy, Poznania, Wrocławia-0 odpowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 16:31
        Tylko znajomości się liczą. Pracy nie ma w Polsce.
      • Gość: beata depresja IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.10, 16:45
        mam 3 dzieci. nie pracuję . utrzymuje nas mąż z najniższej krajowej. po pomoc do
        opi4eki nie pójdę bo wstyd. dzieci ubieram na szmateksie. co dzień głowię się co
        im ugotuję. do pracy nie pójdę bo i co z nimi zrobię, na przedszkole nie byłabym
        w stanie zarobić. moi znajomi też ledwo wiążą koniec z końcem, opieka społeczna
        pomaga pijakom to pasowało by się rozpić. na tyle nasz kraj stać . emerytury też
        nie dostanę bo i za co . ale pytam to moje dzieci będą kiedyś płacić składki . i
        na kogo . na singli.... ludzi którzy z wygody nie planują rodziny bo i po co się
        męczyć/i co dalej.... mieszkam na najgorszym skrawku polski podkarpaciu wy
        wielcy tego kraju ci co zasiadacie na najwyższych szczeblach w warszawie wołam
        do was my tu jeszcze żyjemy , wegetujemy ale już nie długo bo z takimi zarobkami
        nawet na leki nie stać .
        • Gość: koma Polactwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.10, 16:50
          Może to single w przyszłości zarobią na zasiłki dla twoich dzieci?
          Sama nie ma w co bachorów ubrać, a ujada na tych, co nie mają dzieci.
        • insomnia.1 Re: depresja 24.02.10, 17:05
          Twoje dzieci mogą w przyszłości powielić wzorzec rodziny, z której pochodzą: nie
          płacić składek, spłodzić po trójkę dzieci i utyskiwać na państwo, pijaków i
          bezdzietnych.
      • insomnia.1 Re: A może trzeba zmienic miejsce zamieszkania ? 24.02.10, 17:00
        Może to tylko chwilowa zapaść na rynku?
      • Gość: Neila Re: A może trzeba zmienic miejsce zamieszkania ? IP: *.satfilm.net.pl 24.02.10, 17:30
        Jestem 10 lat po studiach. Z pracą było różnie - miałam ja zawsze, chociaż nie
        koniecznie w takiej formie, w jakiej by się oczekiwało. Przewaznie umowa o
        dzieło, umowa zlecenie. Jedynie rok mam przepracowany na umowę o pracę - na czas
        określony...
        Przez te wszystkie lata, ani razu nie znalazłam zatrudnienia w swoim rodzinnym
        mieście. Cały czas żyję na walizkach. Pomimo, że teoretycznie w swoim mieście
        potrzebny jest ktoś z takim wykształceniem. No ale wolą zatrudniać na czarno lub
        po prostu bez wynagrodzenia - dzieci.
        Jest ciężko, bo nie jestem typem, któremu jest obojętne miejsce zamieszkania,
        bardzo ciężko znoszę też rozłąkę z rodziną. Ale co zrobić. Trzeba z czegoś żyć.
        Moim marzeniem jest, móc spokojnie żyć w rodzinnym mieście. Wydaje mi się ,ze
        nie jest to marzenie do spełnienia.
        POzdrawiam i życzę siły w podjęciu decyzji.
        • Gość: Gabriela Re: A może trzeba zmienic miejsce zamieszkania ? IP: *.icpnet.pl 24.02.10, 17:42
          Siły i motywacju już brak...chyba powinnam wywiesci wielki szyld na
          ulicach i umiescci tam swoje CV moze wtedy ktos mnie zauwazy...
          Dzieci tez na chwile obecna nie planuje bo jaki im byt zapewnie???
          co ja moge jeszcze zrobic?aa no tak..wysylac wiecej CV moze jak
          przekrocze 1000 CV wyslanych wtedy nastapi przelo,m w moim zyciu.A
          rodzice mowili ucz sie , studiuj wtedy bedziesz miec dobra prace i
          co? studia sa a pracy brak(byal ,ale na chwilke , odeszlam bo nie
          wytrzymalam wyzysku i pracy po 10-12h za male pieniadze, byla to
          moja pierwsza praca) byla to praca za biurkiem.Jutro kolejny dzien,
          kolejne przegladanie portali i bilan dnia:ile dzis wyslano Cv....
          • Gość: X Re: A może trzeba zmienic miejsce zamieszkania ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 17:46
            Nie oszukuj się.
            Bez znajomości nie będzie pracy.
            Przykro mi.
            • Gość: Neila Re: A może trzeba zmienic miejsce zamieszkania ? IP: *.satfilm.net.pl 24.02.10, 19:15
              No to też prawda.
              Gabriela, postaraj się jeszcze nie poddawać. Wiesz, czasami tak jest, że w
              najmniej spodziewanym momencie uśmiecha się jednak szczęście. To jest cholernie
              przykre, że trzeba coś takiego przechodzić.

              Ech... ja obecnie też bezrobotna, chociaż bardziej ze względów zdrowotnych. Ale
              widzę już, że tym razem nei bedzie tak łatwo ze znalezieniem nowej pracy. No ale
              nadzieję mimo wszystko trzeba mieć do konca. Tylko to pozostało. Jeszcze.
              • Gość: X Nie ma sensu się oszukiwać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 02:33
                Pracy nie będzie, a większość z nas za stara jest na zdobycie znajomości.
      • Gość: smutna Re: A może trzeba zmienic miejsce zamieszkania ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 02:01
        Tez szukam, szukam od jakiegoś czasu. Strasznych wymagań nie mam. Doświadczenie
        jakieś tam byle jakie jest (dorywcza praca w czasie studiów). Studia skończone
        chwilę temu. Jestem rozgarnięta, rozsądna. Pracuję na umowę o dzieło. Po
        studiach zapisałam się do szkoły policealnej i chodzę tam, żeby mieć chociaż
        ubezpieczenie zdrowotne i zniżki dla uczniów (żenada). CV wysyłam jakieś 50 lub
        60 na miesiąc. Pracy jak nie było tak nie ma. Odzew około 8%. Z tego odzewu tak
        czy siak nic nie wynika. Frustracja coraz większa. Mam ochotę uciec stąd.

        I tak sobie czasami myślę smutno, że najlepiej byłoby w tym kraju zorganizować
        instytucję propagującą eutanazję (jak w Witajcie w małpiarni Vonneguta). Po co
        mamy obciążać to cudowne Państwo? Może jest nas po prostu za dużo? Może czas
        zlikwidować balast w postaci humanistów i innych bezrobotnych absolwentów, osób
        po 35 roku życia(bo one przecież nie nadają się do niczego - liczy się młodość,
        sukces i witalność), kobiet (które przecież niestety rodzą dzieci i trzeba im
        dawać na te dzieci zwolnienia, płacić macierzyński etc., a państwo musi
        zapewniać im przedszkola dla ich bachorów) i innych nieproduktywnych lub
        niezadowolonych, którzy chcieli by czegoś więcej niż 1300 brutto?
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka