adamlutek80
23.04.10, 18:41
PASJA pracy.
Kiedyś pracowałem jako kelner i po mniej więcej roku
usłyszałem od swojego przełożonego- brakuje Ci pasji do twojej
pracy. To mnie zaskoczyło. Jak oni mogli ode mnie oczekiwać
bym ją miał będąc kelnerem? Starałem się dla pieniędzy, to
wszystko , oczywiście, mieli rację. Tyle że nie poznałem
żadnej osoby w hotelarstwie , która by miała pasję oprócz
generalnego managera hotelu. Ta sama osoba , która do mnie to
powiedziała, nie miała pasji. Lepiej- cenieni współpracownicy
prywatnie krzyczeli z bólu i cierpienia jakim jest ich praca.
Solidni naprawdę pracowici ludzie ale cierpieli znacznie
gorzej niż ja. Ale nie na nich padło "oko Saurona", bo to mi
podwijała się noga. To była tylko kwestia czasu, kiedy
porzuciłem tę robotę.
Tytułem wstępu zarysowałem trochę o frustracji, a
teraz weźmy na ruszt zawody ,które powszechnie uważa się za
silnie związane z pasją.
Fotograf weselny, projektanci wszelakich reklam, stron
internetowych, sprzedający sprzęt komputerowy,audio, auto
zespół muzyczny i inne typu " ja bym w to wkładał serce"-
myśl, która mnie nawiedza jak widzę to co mnie napawa
frustracją. Co to takiego?
Fotograf czy kamerzysta, który od ponad 10 lat nie wnosi nic
ze współczesnych standardów- nie uczy się, ale że znany w
regionie to praca jest. Zapewniam Cię kimkolwiek jesteś, że po
tygodniu nauki jak nie szybciej, zawstydzisz "pana Mirka".
Strony internetowe, które istnieją w sieci- szczególnie
polskie- wyglądają w większości okropnie.
I taki fotograf czy projektant funkcjonują, bo ktoś jeszcze
chce płacić za takie usługi. Zawód ,który nie jeden z nas
marzy aby wykonywać, ale brakuje znajomości, papierka czy
innych elementów. Pasja i chęć doskonalenia nie powinna
opuszczać człowieka, który ma tę ogromną przyjemność
wykonywania takiego czy podobnie kreatywnego zawodu.
Na pewno nie jeden z was kocha sprzęt czy to audio czy video
czy komputerowy. Ale to ten posępny pan sprzedaje twoje
miłości i jeśli posiada wiedzę to jest to chłodne albo w ogóle
nie ma o tym pojęcia.
Jest mnóstwo ludzi, którzy na pewno woleliby to niż kelner czy
inne "pasjonujące" zawody. Dlaczego ktoś zatrudnia takich
ludzi, jest w kim przebierać 10 - 20% ludzi bezrobotnych to
setki na kilometr kwadratowy- jest w czym przebierać. A jak
zabraknie to do MacDonalda- rzesza studentów.
Więc jeśli grasz tą nutę w takim zawodzie - rozwijaj się i
włóż w to serce, bo tysiące ludzi zabiliby twoją teściową by
być na twoim miejscu.
PS:dla czepiających się- jest tego dużo ale oczywiście nie
mówię, że wszyscy.