n_dyzma
29.02.04, 22:38
ale widzianych oczami pracodawcy.
Ograniczam się do kandydatów do samodzielnych stanowisk w dziale sprzedaży,
obsługi klientów kluczowych, obsługi sieci handlowej etc.
1/. Wynagrodzenie – na ten temat można napisać całą książkę:
- tytuł licencjata automatycznie według kandydata nobilituje
jego do wyższego wynagrodzenia;
- żaden nie będzie czekał 3-6 miesięcy (okres próbny), żeby szef ocenił
przydatność dla firmy – przecież wystarczą papierki z jednej z kilkuset
prywatnych uczelni w kraju, które już są „na każdym rogu ulicy”;
- czasochłonne, kosztowne szkolenie – który podpisze zobowiązanie o zwrocie
kosztów, jeżeli sam się wcześniej zwolni, bo znajdzie ciekawszą ofertę ?
- no i oczywiście na początek wysokie wynagrodzenie stałe – a niska pensja i
wysoka premia uzależniona od własnych osiągnięć i bieżących obrotów firmy to
często rezygnacja i ewentualnie późniejsze krytyczne uwagi np. na forum GW :)
2/. Załączone (lub wysyłane) CV – robione pod szablon, rzadko kto się skusi
na opisanie więcej niż dwoma zdaniami, co robił w poprzednich firmach.
I prawie zawsze w zainteresowaniach komputer i internet – to ma być nie w
zainteresowaniach, ale w umiejętnościach !
3/. Znajomość języków obcych:
- „podstawowa” – w rzeczywistości zerowa;
- „dobra” – potrafi z bólem i słownikiem napisać, przetłumaczyć proste pismo
handlowe;
- „bardzo dobra” – dobrze tłumaczy, ale boi się rozmawiać, nawet przez
telefon;
- i wreszcie (nawet ci podobno najlepsi) – straszna trema przed pierwszą
rozmową telefoniczną lub realną i podobna trema jeszcze kilkanaście,
kilkadziesiąt razy.
4/. Znajomość komputera, programów edytorskich itp.:
- „średnia” – potrzeba około miesiąca pracy, żeby wyszła prawdziwa średnia
znajomość;
- b.dobra – dobre pisanie, zapisywanie i nic więcej;
- bałagan na komputerze – brak jakiejkolwiek koncepcji archiwizacji na
komputerze np. na eksploratorze win.;
- znajomość arkuszy kalkulacyjnych fatalna – opisanie komórki to już sukces,
działań seryjnych trzeba uczyć praktycznie od początku.
5/. Obietnice, najczęściej składane:
- zero buszowania prywatnie po internecie;
- zero dzwonienia na koszt firm w celach prywatnych;
- zero udostępniania wszystkim znajomym skrzynki @ służbowej.
P.S.: takie w/w obietnice na 99% świadczą zazwyczaj o sytuacji odwrotnej.
6/. My natomiast na pierwszej, drugiej rozmowie musimy odpowiadać szczegółowo:
- historia firmy do trzeciego pokolenia szefa/zarządzającego co najmniej;
- są często pytania n/t średnich zarobków w firmie, o kluczowych kontrahentów
itp.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
To byłoby na tyle, w telegraficznym skrócie, w części I-szej – jak znajdę
czas, to przedstawię opis pierwszych tygodni (miesiąca) pracy tych
najlepszych, wybranych z kilkudziesięciu i więcej ofert.
Pozdrawiam,
Pracodawca, tj.:
(dziwne zwierzę i nieuk)
(wyzyskiwacz)
( wstrętny kapitalista)
etc..:)