baska18
13.05.10, 13:27
Witam, odbylam 6 miesieczny staz z PUP w pewnym banku. Mimo tego ze staralam
sie jak tylko moglam, moje wyniki byly czasem lepsze od zwyklych pracownikow
to zawsze bylo zle. Nie bylo dnia zeby uslyszec mile slowo ze strony
kierownictwa. Za to krytyka, ponizanie i ublizanie bylo na pozadku dziennym.
Pani prezes po stazu zaproponowala mi prace, ja odmowilam. Ogolnie lubie prace
w banku, pracownicy tez byli ok, ale z kierownictwem naprawde nie dalo sie
wytrzymac dlatego zrezygnowalam. Drugim powodem byl dojazd, nie mam prawa
jazdy- a autobus w te strony jechal 2 razy w ciagu dnia. W mojej opini
przeczytalam, ze "stazystka poznala wystarczajaco zagadnienia dot. stanowiska
depozytowo-kredytowego. Na propozycje pracy w ostatnim dniu odmowila
podpisania umowy". Co moze sobie
pomyslec osoba z innego banku czytajaca taka opinie? Chcialabym pracowac nadal
w banku, ale w swojej miejscowosci. Wysylam CV i cisza. Podejrzewam, ze czesc
osob z rekrutacji z innych bankow gdzie wyslalam CV moglo przedzwonic do banku
gdzie odbywalam staz i spyatc o moje referencje jako stazystki, a pani prezes
wiadomo, nie chcialam u niej pracowac mimo ze bylam bardzo dobra to teraz robi
mi taka zla opinie ze nikt sie nie odzywa, mozna cos z tym zrobic? jest
jeszcze 2 opcja, mianowicie jak wysylam cv to pisze tylko o tym ze pol roku
odbylam staz np w banku PKO. I co teraz moze pomyslec osoba czytajaca moje cv?
pewnie moze pomyslec ze bylam taka zla ze mi pracy nie zaproponowano, tym
bardziej ze w pol roku sie nauczylam wszystkiego i pracy nie dostalam..a
prawda jest zupelnia inna..ze propozycje dostalam tyle ze to ja zrezygnowalam.
Prosze o jakies rady. Co mowic w takiej sytuacji na rozmowie kwalifikacyjnej o
ile dojdzie to takowej...nie moge powiedziec ze w poprzednim banku byl okropny
mobbing. Pozdrawiam i prosze o rade.