Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wyjść poza PKB

    IP: 151.58.32.* 14.05.10, 11:39
    do polaków na wyspach!
    słyszy się ciągle że jest kryzys, polakom na wyspach żyje się coraz
    gorzej..itd.. a jak jest naprawdę?
    wybieram się do Londynu lub do Cambridge ale zastanawiam się czy
    warto? bo podobno wszyscy z tamtąd uciekają..
    rodacy poradźcie co robić??????????
    Obserwuj wątek
      • agg Re: Wyjść poza PKB 15.05.10, 10:10
        ten artykul to stek bzdur.
        • Gość: gosc portalu Ideologiczne bzdury, Panie Radosławie IP: 94.75.119.* 15.05.10, 10:21
          We wstepie pisze Pan, ze "anglosaski model gospodarczy okazał się
          dysfunkcjonalny. Neoekonomia znad Tamizy upadła z hukiem" i nastepnie w
          zaden sposob Pan tego nie uzasadnia [poza zwiekszeniem rozpietosci
          dochodow].

          Nie rozumiem, skad tyle emocji przy opisie PKB. Gdyby wzial Pan
          najbardziej podstawowa ksiazke do ekonomii znalazłby Pan dokladny opis
          tego wskaznika, wraz z jego wadami....
          • Gość: tomi_78 Re: Ideologiczne bzdury, Panie Radosławie IP: *.chello.pl 15.05.10, 15:46
            Rozbieznosc dochodow to zaden wskaznik. Podam konkretny przyklad.
            Kolega wyjechal z Polski bo zarabial 1800 netto, mial niepracujaca
            zone i 2 dzieci. W UK pracuje on i zona a lacznie swoje zarobki
            oceniaja na okolo 12000 zl miesiecznie. Dzieci chodza w UK do szkoly
            publicznej. Oczywiscie z zarobkami na poziomie 12000 zl w UK sa na
            dole drabiny spolecznej, w Polsce z 1800 byli w gronie sredniakow
            (nie mowie o duzych miastach). Z tym ze stac ich teraz na wakacje,
            samochod i pare innych drobiazgow, na ktore nie mogli sobie pozwolic
            w Polsce.
            Powstaje zatem pytanie czy lepiej byc srednim uczniem w slabej
            klasie, czy najslabszym uczniem w najlepszej klasie?
            Artykul opiera sie na zawisci. Wynika z niego ze wlasciciele nowych
            BMW powinni byc sfrustrowani bo przeciez inni jezdza Ferrari :-)
            Autor zapomina jednak ze w polskich realiach przecietny wiek
            samochodu wynosi 14 lat.
            Poki co ludzie z Afryki i Azji wola migrowac do UK a nie na odwrot,
            ciekawe ze wola zyc w tak zroznicowanym spoleczenstwie zamiast
            pracowac w egalitarnym kraju swojego pochodzenia za 1 funta dziennie?
            Niestety autor promuje rownanie ale w dol, skad my to znamy
            Towarzysze?
            • myslacyszaryczlowiek1 Młody piękny i ... głupi 16.05.10, 01:29
              Zauważ że latka lecą. Co będzie jak będziesz miał 50 na karku.
              Koniec ZSRR, koniec zachodniego państwa dobrobytu
              Autor: eva15 13.05.10, 00:26
              Dodaj do ulubionych Skasujcie
              Odpowiedz cytując Odpowiedz
              Kilka dni temu Washington Post (WP) napisał, że Europa ma za dobrze - za
              wysokie pensje, renty, emerytury, długie urlopy etc.. Jest przy tym po uszy
              zadłużona , więc należy z tym wreszcie z tym napychaniem kieszeni pracobiorcom
              zerwać. WP napisał przy tym b. ważną rzecz, mianowicie, że porozumienie
              społeczne zawarte po II WS w Europie powinno się skończyć. Przekładając z
              ichniego na normalny język:

              W naukach społecznych i ekonomicznych porozumienie społeczne definiuje się
              jako system społecznej gospodarki rynkowej stworzony po II WS w Europie Zach.
              Był on ustępstwem kapitału na rzecz zatrudnionych. Kapitał powojenny dzielił
              się w miarę sprawiedliwie z pracą (zatrudnionymi) wytworzoną wartością
              dodatkową. Zrobiono to nie z miłości do mas pracujących
              lecz z lęku przed stojącym u bram (w Niemczech dosłownie) komunizmem.
              To właśnie istnieniu bata ZSRR społeczeństwa zachodnie zawdzięczały swój
              rozkwit dobrobytu.
              Każdy wykwalifikowany robotnik w Niemczech Zach. mógł na przyzwoitym poziomie
              utrzymać rodzinę, kupić na raty przyzwoity domek, kształcić dzieci i jeździć
              na zagraniczne urlopy. O wyżej wykwalifikowanych nie wspominając. Kapitał
              ograniczał swe zapędy, by nie być zmiecionym, tak więc wypracowany PKB był
              dzielony relatywnie sprawiedliwie, w Niemczech szczególnie, bo tam zagrożenie
              (NRD) było największe.
              Był to jednocześnie okres największego rozkwitu gospodarczego RFN (i nie
              tylko), bo siła nabywcza ludności napędzała podaż, a zadowoleni robotnicy i
              pracownicy pracowali chętnie i wydajnie nakręcając eksport.

              Państwa, przynajmniej Niemcy mimo reparacji, nie były zadłużone i NIKT nie
              wciskał ludności, że jej przyzwoite dochody rujnują kraj, bo kraj kwitł.

              Tragedią zwykłych ludzi Zachodu stał się upadek ZSRR. Pycha i bezkarność
              "zwycięskiego kapitalizmu" odrzuca dziś oficjalnie ten model porozumienia
              społecznego, co jasno sugeruje artykuł w WP. Po co się dzielić w miarę
              uczciwie wartością dodaną, skoro nie ma takiej konieczności?

              Proces odchodzenia od tego modelu zaczął się naturalnie w USA, wkrótce po
              dojściu do władzy w ZSRR durnia politycznego-Gorbaczowa, wtedy już co
              bystrzejsi za oceanem zrozumieli, że radziecki tygrys stracił zęby. I wtedy to
              przyszedł czas Reaganów, M. Friedmanów, Chicago- boys i początek tego, co dziś
              zwiemy neoliberalizmem. Do Europy Zach. nowe zawitało najpierw u pudla USA-
              GB, a później weszło powoli do Europy kontynentalnej, przy czym szybciej do
              krajów nowopodbitych typu Polska niż do Europy Zachodniej, gdzie struktury
              welfare state będące skutkiem długoletniego powojennego porozumienia
              społecznego silne, okrzepłe, więc bardziej oporne, a państwa bogate, wiąc
              niepodlegające straszeniu i terapii szokowej.

              Dziś mimo, że PKB takich np. Niemiec cały czas nadal rośnie (wyjątkiem kryzys
              bankowy 2009), mimo, że rośnie eksport, państwo się zadłuża i szuka winnych,
              wśród tych, którzy ten dochód wytwarzają. Z pomocą USA, Wall Street i
              banksterów wmawia się w Europie różnym odchodom, borrkom, czy zigzaurom, że to
              wysokie renty, emerytury i pensje są winne kryzysowi. Zapomina się dodać, że
              jeszcze niedawno w przykładowych Niemczech 13. i 14. były NORMA, a państwo
              kwitło, i nie miało specjalnych długów. Dziś 13. i 14. już (prawie) nie ma,
              lud ma pracować prawie aż do śmierci (jak w USA), realne pensje spadają, a
              państwo MIMO to brnie w długi.

              A WP mówi, że trzeba dalej ciąć, bo uczciwe płace i renty to choroba na
              ciele gospodarki.
              • darr.darek ... brak zrozumienia RZECZYwistych procesów ... 16.05.10, 14:30
                myslacyszaryczlowiek1 napisał:
                >To właśnie istnieniu bata ZSRR społeczeństwa zachodnie zawdzięczały
                >swój rozkwit dobrobytu.

                Oto propagowany od 20 lat przez lewicę przykład kompletnej bzdury i kompletnego
                braku rozumienia kapitalizmu i jego wyższości nad socjalizmem.
                O wydajności pracy, dzięki "wrednym kapitalistom" i ich wynalazkom nie słyszał ?
                O tym, że płaca rynkowa wzrasta w gospodarce o zwiększającej się wydajności
                pracy poprzez prawo podaży i popytu, o tym też nie słyszał ?
                To po co dyskutuje o tematach ekonomicznych, o których mało słyszał ?

                >Każdy wykwalifikowany robotnik w Niemczech Zach. mógł na
                >przyzwoitym poziomie utrzymać rodzinę, kupić na raty przyzwoity
                >domek, kształcić dzieci i jeździć na zagraniczne urlopy.

                Następna propagowana przez lewicę brednia, jakoby 20-30 lat temu w Niemczech czy
                w USA wyższe były dochody przeciętnych ludzi niż dziś.
                To bzdura.
                To może 50 i 100 lat temu też było lepiej ?

                >Kapitał ograniczał swe zapędy, by nie być zmiecionym, tak więc
                >wypracowany PKB był dzielony relatywnie sprawiedliwie

                Taaa, lewicowcy. Zabiegany właściciel małego marketu nie pytał pracownika, ile
                chce zarabiać, i nie dobierał sobie kadry wg tych, którzy mają kwalifikacje i
                "licytują" relatywnie najmniejsze wymagania płacowe na lokalnym rynku.
                Ten zabiegany, mały lub duży kapitalista, wg lewicowców, wiedzony obawą przed
                rewolucją bolszewicką sam z siebie proponował: "Frau Gertruda, pani chciała 800
                marek pensji, ale ja wiedziony obawą przed rewolucją bolszewicką z własnej
                kieszeni dam pani z przyjemnością 2000 marek pensji".
                - "Ależ panie kapitalisto, z przyjemnością to ja zawsze miałam 3000 marek pensji".

                >Państwa, przynajmniej Niemcy mimo reparacji, nie były zadłużone

                A kiedy to Niemcy nie były zadłużone ?
                W czasach Republiki Weimarskiej, gdy drukowali pieniądze tysiącami ton a koszem
                pieniędzy płaciło się za obiad ?
                Czy może w czasach Hitlera, gdy zadłużenie wewnętrzne było tak duże (niczym w
                PRL), że wojna z Polską wybuchła m.in. dla odwrócenia uwagi od niewypłacalności
                budżetowej reżimu Rzeszy.

                Niezadłużone państwa to już dawna historia XIX wieku, wieku liberalnego
                kapitalizmu. Gdy za zadłużenie budżetu władca jeszcze mógł być rozliczany przed
                Trybunałem Stanu.

                Myślisz, że decyzje o olbrzymich dotacjach do "dostosowania" dawnego NRD
                skutkowały spływaniem potrzebnej kasy z nieba ?
                Do dziś w byłe NRD "zainwestowano" przez 20 lat grubo ponad. 1000 mld euro. Przy
                zadłużeniu budżetu Niemiec powyżej 1500 mld euro to te 1000 mld w tą czy w tą
                nie miało znaczenia, tak ?

                Zresztą, co się dziwić forumowiczom (w tym, cytowanego ruskiego agenta evy15),
                gdy w przedruku w GW przytaczany jest taki lewacki bełkot z artykułu.
                Cytuję
                >choć dochód narodowy na głowę mieszkańca według parytetu siły
                >nabywczej w USA i UK jest nieprzeciętnie wysoki, ludziom żyje się
                >znacznie lepiej w krajach takich jak Szwecja, Japonia czy
                >Finlandia, gdzie nierówności zarobkowe są mniejsze. Mało tego,
                >wszelkie plagi społeczne - od wskaźnika gwałtów i mordów, poprzez
                >otyłość i zanieczyszczenie środowiska - można wytłumaczyć
                >społeczną nierównością

                Akurat Szwecja ma wyższy poziom zabójstw niż Wielka Brytania i nieporównywalnie
                wyższy poziom gwałtów. Po co przytaczać lewacki bełkot, że jest odwrotnie ?
                Mało tego, od czasów silniejszego wdrażania w Szwecji ideologii "nowoczesnej
                lewicy", w okresie 50 lat łagodzenia prawa karnego i znoszenia kary śmierci, w
                ciągu tych 50 lat bardzo silnie wzrosła w Szwecji liczba zabójstw i tym bardziej
                gwałtów.
                50 lat temu Szwecja to był rzeczywiście wzór niskiej przestępczości (przy
                surowym prawie karnym). Jednak RZECZYWISTE wnioski są zupełnie odwrotnie niż
                opisał lewicowy autor artykułu pierwotnego.


                • kretynofil Naczelny glupek przemowil ;) 16.05.10, 15:10
                  > O wydajności pracy, dzięki "wrednym kapitalistom" i ich wynalazkom
                  nie słyszał ?

                  Slyszal - i nawet dane czytal. Porownajmy dane dla Wielkiej Brytanii
                  (oaza neoliberalizmu) i Szwecji (oaza socjalizmu):
                  - PPP (2009) - UK: 34,619 USD, Szwecja: 35,965 USD. Punkt dla
                  Szwecji,
                  - Dlug publiczny (2009) - UK: 68.1% GDP, Szwecja: 42.3% GDP. Punkt
                  dla Szwecji,
                  - Spadek PKB w 2009 - UK: -4.92% GDP, Szwecja: -4.4% GDP. Punkt dla
                  Szwecji,
                  - Deficyt budzetowy (2009) - UK: -11.5% PKB, Szwecja: -0.5% PKB.
                  Punkt dla Szwecji,
                  - Inflacja (2009) - UK: 2.2%, Szwecja 1.9%. Kolejny punkt dla
                  Szwecji.

                  To ja sie teraz pytam Ciebie, polglowku polprawicowy - jak to jest ze
                  Wielka Brytania od dwudziestu lat idzie sciezka neoliberalizmu i po
                  tych dwudziestu latach ustawiania gospodarki "pod PKB" (*) nie ma ani
                  jednego wskaznika opartego na PKB ktory bylby lepszy niz w Szwecji?

                  (*) - bo prawda jest taka ze wzrost PKB to tylko zaslona dymna dla
                  "pozytecznych idiotow" pokroju darr.darek, ktorym wmawia sie zlote
                  gory jesli tylko uwierza w zbawcza sile kapitalizmu. I cala "polityka
                  gospodarcza skierowana na wzrost PKB" to tylko zbior frazesow
                  trafiajacych "na chlopski rozum" do wyobrazni prostych idiotow (znowu
                  darr.darek) - choc w rzeczywistosci nie ma z nia nic wspolnego.

                  No, dawaj, popisz sie matolku - wyjasnij mi jak to jest mozliwe ze w
                  "socjalistycznej Szwecji" ZADLUZENIE JEST MNIEJSZE, PPP WYZSZY,
                  DEFICYT NIZSZY, RECESJA PLYTSZA I INFLACJA MNIEJSZA niz w
                  turbokapitalistycznej, neoliberalnej Wielkiej Brytanii?

                  Chetnie poczytamy jak "tytan intelektu" z KC UPR probuje wyjasnic ten
                  fenomen ;)
                  • mara571 jest jeszcze wspolczynnik nierownosci spolecznej 16.05.10, 15:54
                    zwany indexem Giniego.
                    Dla Szwecji wynosi on 25, dla W. Brytanii 36.

                    pl.wikipedia.org/wiki/Wsp%C3%B3%C5%82czynnik_Giniego
                    • kretynofil Oczywiscie ze tak... 16.05.10, 16:45
                      ...tylko wiesz - gadanie z polprawicowym polglowkiem o nierownosciach
                      spolecznych to tak jak gadac z ksiedzem o trzymaniu ptaka w
                      spodniach...

                      Rzecz w tym ze nawet stosujac neoliberalna ocene gospodarki (ta
                      fasadowa, oparta na bredniach o PKB) - nijak nie wychodzi ze
                      neoliberalizm jest najlepszym ustrojem gospodarczym.

                      Oczywiscie, ja sie spodziewam ze zaraz tu wpadnie jakas polprawicowa
                      bojowka UPR i rzuci cegla w stylu "jesli myslisz ze UK jest liberalne
                      to jestes kretynem bez fila" - ale wlasnie w tym rzecz ze skoro wedle
                      neoliberalnych kryteriow bardziej efektywny jest kraj bardziej
                      socjalistyczny - to cos to mowi o rzeczywistych motywach dzialania
                      neoliberalnej swoloczy, ktora pod plaszczykiem "troski o gospodarke"
                      zalatwia sobie swobode w pomnazaniu majatku, nawet kosztem calego
                      spoleczenstwa.

                      O tym takie osly jak darr.darek nie mowia - bo nie wiedza. To zwykle
                      leszcze, ktore lykaja te glupoty jak kaczor kluchy; jak robotnik na
                      wiecu komunistycznym, przekonany ze stanie sie wlascicielem fabryki
                      ;)

                      I wlasnie w ten sposob (poprzez subsydiowanie bogatych z podatkow dla
                      biednych - podatkow tak bezposrednich jak i posrednich) doszlo do
                      tego ze neoliberalna Wielka Brytania wypada w danych znacznie gorzej
                      od socjalistycznej Szwecji...
                      • Gość: turysta kretynofil a kiedy byłeś ostatnio w UK ? IP: *.chello.pl 21.05.10, 13:40
                        fajno, ze Szwecja ułamkami % wyprzedza UK, ale ciekaw jestem czy masz jakieś dane nt. ilości pasożytujących benefitowców na pracujących - jak te proporcje wygladają w UK i Szwecji

                        zresztą Grecja też miała dobre wskaźniki...
                        • popisuar Re: kretynofil a kiedy byłeś ostatnio w UK ? 21.05.10, 13:53
                          Gospodarka UK znajduje sie w stanie postepujacego upadku od roku 1945.
                          Upadla by zreszta wczesnej, gdyby nie II WS, ktora nakrecila koniunkture.
                          Niedawno bylem na konferencji naukowej w Bristolu, miescie, gdzie wyprodukowano
                          pierwszy nowczesny okret o napedzie parowym (s/s Great Britain) i pierwszy
                          naddzwiekowy samolot pasazerski (Concorde). Dzis sie tam juz nie produkuje ani
                          samolotow, ani okretow. Jest tam dosc dobry uniwerytet, ktory sluzy jednak
                          glownie jako przechowalnia mlodych bezrobotnych. Problemem jest, ze dla
                          absolwentow tego, nzielego przeciez uniwersytetu (znacznie lepszego niz UJ czy
                          UW) nie ma dzis pracy w UK. I podobnie jest w calej Anglii, nieco tylko lepiej w
                          Szkocji, gorzej w Walii, a tragicznie wrecz w Irlandii Polnocnej...
                  • darr.darek ot, znów naczelny kretyn(fil) napisał 16.05.10, 17:06
                    kretynofil napisał:
                    >Wielka Brytania od dwudziestu lat idzie sciezka neoliberalizmu
                    >i po tych dwudziestu latach ustawiania gospodarki "pod PKB" (*)
                    >nie ma ani jednego wskaznika

                    Widzisz, debilu czy kretynie czy jak tam siebie zowiesz, to co podałes to nie
                    jest porównanie, które dowodziłoby wyższości którejkolwiek ścieżki rozwoju.
                    Jesteś zbyt głupi i ciężko będzie tobie to wytłumaczyć.
                    Chodzi o to, że Szwecja korzystając na kooperacji z III Rzeszą i nie
                    uczestnicząc w II wojnie świat., po wojnie miała dużo wyższe PKB na głowę niż
                    jakiekolwiek panstwo biorące udział w II w.ś.
                    I porównywać można tylko co Szwecja zrobiła ze swoim bogactwem a co inni zrobili
                    ze swą biedą. Krótko - ci inni dogonili lub przegonili Szwecję.
                    Podobnie jak porównywanie małej (ohydnie prawicowej, hehe) Szwajcarii lub
                    Zjedn.Emiratów Arabskich z małą ludnościowo Szwecją. Mieliby wszystkie wskaźniki
                    lepsze niż Szwecja, ale to o niczym nie mówiłoby i nic nie mówiłoby czy lepiej
                    mieć model szwajcarski czy muzułmański, czy lepiej mieć nieograniczony dostęp do
                    broni, jak w Szwajcarii czy lepiej mieć prawo szariatu.
                    Nie wiem czy takie proste porównanie dotrze do kretyna ?

                    Trudno też wytłumaczyć debilowi, że Szwecja ma wiodące miejsce w rankingach
                    liberalnego kapitalizmu w gospodarce. Debil wierzy w bełkot, że Szwecja ma
                    socjalizm, popiera każde zagranie lewicy i innych związkowców w Polsce, popiera
                    ochronę przed zwolnieniem z pracy w Polsce, popiera dotacje do państwowych
                    molochów w Polsce, ale debil nie wie, że takie posunięcia nie byłyby możliwe w
                    liberalnej gospodarce w Szwecji. Taka to wiedza socjalistów forumowych.



                    • myslacyszaryczlowiek1 Masz naprawdę małą wiedzę. 16.05.10, 19:14
                      a innym ubliżasz. Szwecja jeszcze w latach pięćdziesiątych by bardzo biednym
                      krajem i kooperacja z Niemcami nie pomogła im się wzbogacić. Polecam obejrzeć
                      np. PIPI coś tam - film dla dzieci, gdzie można zobaczyć tą biedę. W tamtych
                      czasach o bogactwie danego kraju miały bardzo duży wpływ warunki geograficzne w
                      których żyli ludzie.
                      O Szwajcarii też mało wiesz.
                      Ale to tak przeważnie jest że się innych nazywa debilem a się jest
                      człowiekiem o bardzo małym rozumku zaślepionym jakąś ideologią, po za którą
                      bardzo mało się rozumie ze współczesnego świata.
                      • darr.darek Re: Masz naprawdę małą wiedzę. 16.05.10, 20:08
                        myslacyszaryczlowiek1 napisał:
                        >Szwecja jeszcze w latach pięćdziesiątych by bardzo biednym
                        >krajem i kooperacja z Niemcami nie pomogła im się wzbogacić.
                        >Polecam obejrzeć np. PIPI coś tam - film dla dzieci, gdzie można
                        >zobaczyć tą biedę. W tamtych czasach o bogactwie danego kraju
                        >miały bardzo duży wpływ warunki geograficzne

                        Człowieku, skończ i oszczędź sobie wstydu. Nie masz wiedzy ekonomisty. To po co
                        o ekonomii piszesz ?

                        Z filmu PIPI wyciągasz info jak to biednie było w Szwecji. Żałosne.
                        Wiesz, że wtedy w Niemczech po wojnie łapano szczury na obiad z braku żywności ?
                        Przed wojną we Francji, 70 lat temu, znajoma rodzina, gdzie ojciec był
                        górnikiem, nie wyżyłaby, gdyby matka nie obrabiała małego pola zapewniając
                        własną żywność dla całej rodziny. Po wojnie, aby było lepiej musiało minąć tam
                        wiele wiele lat.

                        Co ty porównujesz z bogatą po wojnie Szwecją ? Bo na filmie z PIPI widział.
                        Żałosne. I ty chcesz pouczać innych ?!


                        • mara571 rozumiem, ze ty wiedze ekonomiczna posiadasz 17.05.10, 08:38
                          moze w tej sytuacji wytlumaczylbys nam, dlaczego mimo prawie takiego samego PPP
                          dlug publiczny w Wielkiej Brytanii jest wyzszy i rosnie w duzy szybszym tempie
                          anizeli w Szwecji. Nie wspomne juz o deficycie budzetowym.

                          Przypomne ci jeszcze calkiem niesmialo, ze W.Brytania , a w niej przede
                          wszystkich Szkocja ma niemale wplywy ze zloz ropy naftowej, ktore wkrotce sie
                          koncza. Ponadto 30 % wplywow do budzetu stanowia podatki sektora finasowego,
                          ktory w kazdej chwili moze sie przenisc np. do Hongkongu, Dubaju lub Nowego Jorku.

                          • darr.darek Re: rozumiem, ze ty wiedze ekonomiczna posiadasz 17.05.10, 12:43
                            mara571 napisała:
                            >moze w tej sytuacji wytlumaczylbys nam, dlaczego mimo prawie takiego samego
                            >PPP dlug publiczny w Wielkiej Brytanii jest wyzszy i rosnie w duzy szybszym
                            >tempie anizeli w Szwecji. Nie wspomne juz o deficycie budzetowym.

                            Po czynach ich poznacie. Słyszałaś ten tekst ?
                            Zwyczajnie, mądrzy ludzie - konserwatywni liberałowie już nie rządzą państwami.
                            Nawet jeśli rządzą, tak jak Margaret Thatcher, to tylko chwilowo, przywracają
                            chwilowo normalność, wywalają największe idiotyzmy i muszą odejść jako poniżeni
                            i opluci przez lewicowe meRdia.
                            Co by było, gdyby Thatcher nie wygrała wojny ze związkami zawodowymi górników -
                            ano, podobnie jak w Polsce. Dotacje do branży liczone już w obecnej wartości
                            złotego przekroczyły dawno 100 mld PLN, wypasieni, niepotrzebni związkowcy
                            zarabiający po 20 tys. PLN miesięcznie. Górnicy wymuszający decyzje władz
                            poprzez terrorystyczne akcje pod Sejmem. To polska rzeczywistość.

                            Dla tych, którzy jeszcze nie zrozumieli co oznacza, że macie po czynach ich
                            poznawać. Ano, oznacza to, że jednak rządzący Szwecją mają w większym stopniu
                            poglądy konserwatywnych liberałów w sferze gospodarczej niż rządzący innymi
                            krajami, nawet tymi udającymi ciągle pro-kapitalistyczne nastawienie.

                            Konserwatywni liberałowie ciągle przypominają o konieczności:
                            1. skończenia z zadłużaniem budżetu lub przynajmniej ograniczaniem tego,
                            zmniejszeniem długu - docelowo do zera.
                            Kto słucha liberałów ? Jak widać bardziej słuchają rządzący Szwecją a mniej
                            skażeni lewicą "liberals" (po amerykańsku) z USA czy z UK.

                            2. zniesieniem ograniczeń na rynku pracy, by znajdowanie i utrata pracy była ...
                            łatwa. Bo to daje korzyść i pracownikom i pracodawcom i gospodarce.
                            Kto słucha liberałów ? Bardziej słuchają rządzący Szwecją, gdzie właśnie
                            pracownicy dużo częściej zmieniają lub są zmuszeni zmienić pracę niż w reszcie
                            Europy.

                            3. zniesieniem wszechwładzy związków zawodowych i korporacji zawodowych.
                            Kto słucha liberałów ? Bardziej słuchają rządzący Szwecją, gdzie jakoś nie ma
                            samorządzików notariuszy i dziesiątek innych samorządzików, nikt nie słyszał o
                            pensjach związkowców 8 razy wyższych niż średnia.

                            itd.itd.

                            • mara571 itd. cdn 17.05.10, 15:29
                              4. Wysokie podatki na dochody ze wszystkich zrodel i konsupcje
                              5. Finasowanie swiadczen spolecznych z podatkow
                              6. Finansowanie infrastuktury spolecznej: szpitale, szkoly, przedszkola, opieka
                              nad dziecmi do 3 lat z podatkow ( co daje dosc wysoki przyrost naturalny)
                              7. Dostep dla najbiedniejszych do relatywnie tanich mieszkan socjalnych.

                              Reformy Zelaznej Damy byly nie tylko sukcesem: ta nieprzemyslana do konca
                              prywatyzacja infrastuktury kolejowej, dostaw wody itp. pokazala reszcie swiata,
                              gdzie sa granice prywatyzacji.
                              Jedynym rzadzacym dluzej "lewicowcem" po jej odejsciu byl Toni Blair, ktory w
                              nie zmienil neoliberalnej polityki gospodarczej.
                              Trudno zaliczyc do projektow lewicowych znacznie zwiekszenie wydatkow na sluzbe
                              zdrowia i oswiate, jesli sie wie, ze do konca XX wieku brytyjska sluzba zdrowia
                              byla jedna z najgorszych w calej Europie.

                              Co do korporacji zawodowych: mnie nie przeszkadza, ze one sa. Notabene w Szwecji
                              rowniez. Polskim problemem jest ustawowy obowiazek konsultowania projektu ustawy
                              z korporacja i latwe dojscie lobbistow do poslow komisji ustawodawczej.

                              A co do dzialaczy zwiazkowych: wystarczy rowniez zmiana ustawy zdejmujaca z
                              firmy obowiazek oplacania wszystkich wladz zwiazkow zawodowych i wprowadzenie
                              Rad Pracowniczych wybieranych prez wszystkich zatrudnionych (model niemiecki).
                              Oddelegowani do pracy w Radzie Zakladowej otrzymuja wynagrodzenie takie jakie
                              przyslugiwalo im na stanowisku pracy w firmie.
                              sadze, ze taka zmiana mialaby w Polsce duze poparcie spoleczne a prawdopodobny
                              opor zawodowych dzailaczy zwiazkowych moznyby szybko przelamac.




                              • Gość: Shem Re: itd. cdn IP: *.microsoft.com 21.05.10, 12:26
                                ten darr.darek czy jakos tam nie umie przedstawic swojego punktu
                                widzenia w sposob kulturalny i rzeczowy i z mojego punktu widzenia
                                ma niewystarczajaca wiedze zeby prowadzic normalna dyskusje w tym
                                temacie...
                                zgadzam sie z wypowiedziamy kretynofila...
                                • popisuar Re: itd. cdn 21.05.10, 13:22
                                  Darrek jest typowym neoliberalem, ktory nie chce zrozumiec, ze liberalizm
                                  prowadzi logicznie do anarchii...
                                  • silesia7 Socjalizm jest ustrojem zniewalającym ludzi 21.05.10, 13:56
                                    Darrek zapewne jest liberałem gospodarczym, ale tez i konserwatystą w kwestiach społecznych, więc anarchia nie wchodzi w gre.

                                    A socjalizm zniewala ludzi, bo jak inaczej nazwac ustrój, ktory zabiera ponad 50% i więcej zarobionych pieniędzy?
                                    • popisuar Re: Socjalizm jest ustrojem zniewalającym ludzi 21.05.10, 14:02
                                      Nie zabiera, a zwraca, w postaci uslug typu policja, straz pozarna,
                                      szpitale i system edukacji.
                                      • silesia7 Re: Socjalizm jest ustrojem zniewalającym ludzi 21.05.10, 14:20
                                        Taaak, a po drodze 60% ląduje w kieszeni posredników (polityków i urzedników).

                                        Policja i straz pozarna to sie zgadzam ze na to trzeba sie skladac w podatkach. Ale ochrona zdrowia i edukacja to juz prywatne sprawy obywateli i gdyby nie bylo posrednikow panstwowych to te uslugi bylyby znacznie tansze i dostępniejsze dla ludzi. Ale nie to jest wazniejsze: w gospodarce wolnorynkowej znacznie łatwiej biednemu stac się bogatym (lub przynajmniej średniakiem) niż w socjalizmie. Dyskusja, ktora tu jest prowadzona jest stara jak swiat: polecam wysłuchanie pana Miltona Friedmana www.youtube.com/watch?v=r_JTerVMPq8
                                        • popisuar Re: Socjalizm jest ustrojem zniewalającym ludzi? 21.05.10, 14:25
                                          W feudalizmie tez byly podatki i urzednicy!
                                          W gospodarce rynkowej czlowiek staje sie zas nie tylko rzecza, ale wrecz
                                          towarem.

                                          Friedmnan byl zas przez wiekszosc swego nedznego zywota stetryczalym glupkiem,
                                          ktory, podobnie jak Balcerowicz, zawsze zyl z podatkow placonych przez ludzi
                                          pracy...
                                          • silesia7 Re: Socjalizm jest ustrojem zniewalającym ludzi? 21.05.10, 14:47
                                            > W feudalizmie tez byly podatki i urzednicy!

                                            I jakie stad wnioski odnosnie liberalizmu? Pytam szczerze bo nie widze zwiazku.

                                            > Friedmnan byl zas przez wiekszosc swego nedznego zywota stetryczalym glupkiem,
                                            > ktory, podobnie jak Balcerowicz, zawsze zyl z podatkow placonych przez ludzi
                                            > pracy...

                                            Epitety sobie daruj. Gosc ma duze osiagniecia i wklad do ekonomii.

                                            > W gospodarce rynkowej czlowiek staje sie zas nie tylko rzecza, ale wrecz
                                            > towarem.

                                            A kim jestem wobec wszechwładnego urzędnika? Ja Ci powiem: gorzej niż towar, śmieciem, czyli zużytym towarem. A czemu urzędnik jest wszechwładny? Bo mi wczesniej zabrał większosc moich zarobków. Gdyby mi nie zabrał, to nie musiałbym sie prosić o najprostsze zabiegi w szpitalu, nie musiałbym sie prosic o głodowe emerytury, nie musialbym sie przejmowac, czy podwyższą wiek emerytalny itd.

                                            Różnica miedzy socjalizmem a wolnym rynkiem jest taka, ze na wolnym rynku biedny moze stac się bogaty, a w socjalizmie to moge co najwyzej byc parobkiem u kogos i liczyc na to, ze skoro placilem przez tyle lat na sluzbe zdrowia to nalezy mi się jakis przyzwoity termin na zabieg. Niestety te nadzieje w socjalizmie często pozostają nadziejami...

                                            • popisuar Re: Socjalizm jest ustrojem zniewalającym ludzi? 21.05.10, 15:04
                                              Takie, ze liberalizm to utopia, gdyz logicznie prowadzi do pelnej
                                              anarchii poprzez upadek panstwa i prawa.
                                              Friedman nie mial zas zielonego pojecia o ekonomii, gdyz nigdy nie pracowal w
                                              prawdziwej firmie dzialajacej na rynku i nie mial, w odroznieniu np. od Karola
                                              Marksa, przyjaciela takiego jak Engels, ktory by go poinformowal o dzialaniu
                                              firmy w warunkach gospodarki rynkowej... O rynku z pierwszej reki wiedzial ze
                                              znanych ekonomistow tylko D. Ricardo, ale to bylo b. dawno temu!
                                              W stosunku do urzednika do ciebie obowiazuje zas prawo, a wiec masz
                                              prawa. Zas na rynku nie masz zadnych praw, jesli nie masz kapitalu i
                                              zmuszony jestes do sprzedawania na nim swej sily roboczej, czyli praktycznie
                                              samego siebie, i to za cene znacznie ponizej swej wartosci... :(
                                              W kapitalizmie rynkowym to zas 1% do 2% wyzyskiwaczy i roznego rodzaju
                                              oszustow zyje w luksusach kosztem 90% ludzi pracy
                                              . Nawet w bogatym USA
                                              milionow obywateli nie stac na leczenie, wiec jak zachoruja to lekarze dokonuja
                                              na nich eksperymentow, jak na zwierzetach laboratoryjnych... :(
                                              • silesia7 Socjalizm to utopia ktora upadła już dawno 21.05.10, 15:58
                                                > Friedman nie mial zas zielonego pojecia o ekonomii, gdyz nigdy nie pracowal w
                                                > prawdziwej firmie dzialajacej na rynku i nie mial, w odroznieniu np. od Karola
                                                > Marksa, przyjaciela takiego jak Engels, ktory by go poinformowal o dzialaniu
                                                > firmy w warunkach gospodarki rynkowej...

                                                Nie osmieszaj sie, jeszcze wyciagnąłes tutaj Marksa, ktorego ideologia nie sprawdzila się i przyczyniła sie do zabicia 100 000 000 ludzi na całym swiecie.

                                                > W stosunku do urzednika do ciebie obowiazuje zas prawo, a wiec masz
                                                > prawa.

                                                Taaak, tylko zanim wyegzekwuje moje prawa to moja firma juz dawno upadnie - patrz przypadek Romana Kluski. Konserwatywni liberałowie postulują, jako kluczowy punkt, głęboką reformę i usprawnienie sądownictwa. Lewica jakos na ten temat milczy. Moze dlatego ze w mętnej wodzie łatwiej lowi sie ryby i kręci lewe interesy?

                                                > Zas na rynku nie masz zadnych praw, jesli nie masz kapitalu i
                                                > zmuszony jestes do sprzedawania na nim swej sily roboczej, czyli praktycznie
                                                > samego siebie, i to za cene znacznie ponizej swej wartosci... :(

                                                Rynek pracy jak każdy rynek w gospodarce wolnorynkowej jest rynkiem konsumenta, czyli pracobiorcy. Oczywiscie jedni zarabiają wiecej inni mniej, tak samo jak w socjalizmie, przy czym na wolnym rynku pracownik moze stac sie przedsiębiorcą i zarabiać znacznie wiecej, a w socjalizmie zbyt wiele pozerają podatki, zeby uzbierać na swoj pierwszy biznes i nigdy się przedsiębiorcą nie stanie. Efekt jest taki, że powstaje mało firm, jest wiele osób bezskutecznie poszukujących pracy (rynek pracy jest rynkiem pracodawcy), a gospodarka generalnie nie rozwija się zbytnio. Socjalisci pokroju kretynofila ciągle onanizują się Szwecją. Zapominają jednak, że to, że ten socjalizm tam jakos funkcjonuje to zasługa w głownej mierze niespotykanej wrecz uczciwosci Skandynawów. Poza tym, to że jakos to tam działa, to nie znaczy, że chcę, aby zabierano mi ponad 60% moich zarobków, bo jest to po prostu ograniczanie mojej wolnosci. Ja sam wolalbym pomoc konkretnej osobie w potrzebie, niz oddawać 60% zarobków, aby różnej masci politycy mogli na tym żerować i dumnie pokazywać jacy oni są dobrzy za nie swoje pieniądze.

                                                > W kapitalizmie rynkowym to zas 1% do 2% wyzyskiwaczy i roznego rodzaju
                                                > oszustow zyje w luksusach kosztem 90% ludzi pracy. Nawet w bogatym USA
                                                > milionow obywateli nie stac na leczenie, wiec jak zachoruja to lekarze dokonuja
                                                > na nich eksperymentow, jak na zwierzetach laboratoryjnych... :(

                                                Obiegowa opinia nie mająca nic wspolnego z prawdą. Czy Bill Gates jest wyzyskiwaczem? Czy Steve Jobs jest wyzyskiwaczem?
                                                • popisuar Liberalizm to utopia ktora upadła już dawno 21.05.10, 16:24
                                                  Karol Marks dal, jak dotad, najlepsza analize kapitalizmu. I rownie dobrze
                                                  mozesz go winic za Stalina, jak miec pretensje o Hitlera do Nietzschego czy
                                                  Wagnera...
                                                  I nie moja to wina, ze zakladasz firme bez kapitalu, wiec cie nie stac na
                                                  dobrych prawnikow!
                                                  Rynek pracy jest zas rynkiem, na ktorym sie handluje ludzmi. Oto cala
                                                  prawda o kapitalizmie rynkowym...
                                                  I ciekawe jak pracownik moze zostac przedsiebiorca bez kapitalu. A z uczciwej
                                                  pracy, to kapitalu sie przeciez nie odlozy! Przypominam, ze kapital w Polsce
                                                  zaczyna sie od okolo miliona obecnych zlotych. Z mniejsza suma nie ma co
                                                  powaznie myslec o otwieraniu wlasnej firmy!
                                                  Bill Gates i jemu podobni sa zas oszustami na wielka skale.
                                                  • silesia7 O otwieraniu wlasnej firmy 22.05.10, 13:40
                                                    W Twoim wpisie jest tyle hmm... półprawd i całych nieprawd, że chyba trzeba by cały tydzien, żeby Cie wyprowadzić z błędu w jakim jestes. Tutaj zajmę się tylko jedną nieprawdą:

                                                    Nie potrzeba miliona zeby zaczynac z wlasną firmą!
                                                    W zależności od tego co by ta firma miała robić, to nawet i tysiąc zł na początek wystarczy. Oczywiscie firma za tysiąc złotych za dużych zyskow nie bedzie przynosic (do glowy przychodzi mi jedynie sprzedawanie waty cukrowej na festynach - wbrew pozorom całkiem zyskowny biznes jesli chodzi o stopę zwrotu!). Sensowną kwotą jest już 10 tysięcy - można już myśleć np. o jakimś sklepie internetowym. Z czasem jak biznes zacznie przynosic coraz więcej pieniędzy to można wejśc w biznesy, ktore wymagają i miliona złotych, ale pierwszym, wyjściowym biznesem jest coś małego na co odkładasz kasę zarobioną na etacie.

                                                    Ja Ci zdradze tylko, że teraz z żoną otwieramy biznes za 40k nad morzem (standard: lody i gofry). Przez 2 miesiące powinno nam się to zwrócić + jakis zarobek. Za tą kwotę otworzymy po wakacjach jakiś inny biznes i tak, aż dojdziemy do naszego celu, czyli domu spokojnej starości. Pomyśl teraz w ten sposób: jakbym został na etacie, to bym zajmował komus miejsce pracy, a tak to nie dość, że ktos inny moze pracowac na moim miejscu, to na dodatek ja bede zatrudniał ludzi. I teraz pytanie: czy jestem wrednym, godnym potępienia spekulantem, czy dobrym, dającym pracę przedsiębiorcą?
                                                    • popisuar Re: O otwieraniu wlasnej firmy 23.05.10, 01:03
                                                      Bzdury, jak zwykle, piszesz. Jelsi chcesz zostac kapitalista i zyc z cudzej
                                                      pracy, to musisz miec na poczatek ten mminimalny kapital aby zalozyc spolke z
                                                      ograniczona odpowiedzialnoscia (sp. z. o.o.) i miec pieniadze na rozkrecenie
                                                      firmy, czyli zapewnione dochody przynajmniej na pierwszy rok swej dzialanosci.
                                                      Wiec bez miliona PLN nawet nie ma co mmyslec o zalozeniu firmy, chyba, ze
                                                      masz zamiar wegetowac na dochodach nizszych niz przecietne i ryzykowac dorobkiem
                                                      swego calego zycia... :(
                                                      Zas stoisko sprzedajace gofry to zaden biznes, a tylko sposob na unikniecie
                                                      bezroboci
                                                      a. Bedziecie harowac we dwojke za kilka osob, a realne dochody
                                                      bedziecie mieli mizerne, nizsze niz przecietne w Polsce.
                                                      Nie bedziesz zadnym przedsiebiorca, a tylko drobnym wyrobnikiem... :(
                                                      A na starosc i tak nie odlozysz
                                                      , bo zanim osiagniesz wiek emerytalny, to
                                                      zlotowka czy euro straci zapewne jakakolwiek sile nabywcza, i wasze dzieci sie
                                                      beda nimi bawic tak jak ja sie w mlodosci bawilem przedwojennymi markami
                                                      polskimi i niemieckimi...
                                                    • silesia7 Re: O otwieraniu wlasnej firmy 23.05.10, 14:45
                                                      Jak już Ci mowilem - od czegos trzeba zacząć. Na biznes za milion
                                                      przyjdzie czas za 4-5 lat. Do zobaczenia!

                                                      PS. Nad morzem zatrudnie kolo 10 osób (budka + stoiska z pierdołami).
                                                    • Gość: Kagan Re: O otwieraniu wlasnej firmy IP: 213.27.182.* 24.05.10, 07:32
                                                      Zaczynajac od budki z lodami i 10 pracownikami, masz 99.99% szans
                                                      sknczyc na tej budce albo na bezrobociu...
                                        • Gość: mimm Czas na **brutalne** spotkanie z rzeczywistoscia IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.10, 14:04
                                          Ok, a teraz brutalne spotkanie z rzeczywistoscia:

                                          Polski NFZ na biurwy, palace, itp. wydaje ok. 1.1% wplowow z skladek.
                                          Amerykanscy ubezpieczyciele na pozywanie klientow, kampanie marketingowe itp wywala 31%.

                                          Dane z opracowan Harvardu i raportow finansowych NFZu.

                                          TRZYDZIESTOKROTNA ROZNICA.

                                          Zgadzam sie, ze w bajkowym swiecie TEORII neoliberalnej, sluzba zdrowia moze dzialalaby lepiej bez interweencji panstwa. ALE NIE DZIALA.

                                          We wszystkich innych rodzajach nauk (scislych), gdy dana teoria nie pasuje do obserwowalnych faktow, jest odrzucana, ew. modyfikowana tak by przedstawiala rzeczywistosc. Wszedzie, tlyko nie w neoliberalnej ekonomii.

                                          A co do mozliwosci awansu spolecznego, to CALY artykul ktory komentujey jest o tym, ze w neoliberalnej gospodarce UK nie ma takich mozliwosci!!! To ze p. Friedman cos sobie mowi na youtube, NIJAK MA SIE DO FAKTOW.
                                • silesia7 Kulturalny Kretynofil? Oksymoron 21.05.10, 14:15
                                  > ten darr.darek czy jakos tam nie umie przedstawic swojego punktu
                                  > widzenia w sposob kulturalny i rzeczowy i z mojego punktu widzenia
                                  > ma niewystarczajaca wiedze zeby prowadzic normalna dyskusje w tym
                                  > temacie...
                                  > zgadzam sie z wypowiedziamy kretynofila...

                                  Kretynofil tez nie umie przedstawic swojego punktu widzenia bez uzycia słow jak "idiota", "głupek" i specyficznego 'kretynofilskiego' stylu "ja jestem najmadrzejszy, kazdy kto inaczej mysli to glupek".
                                  Poza tym ma kompletnie skrzywiony swiatopoglad: twierdzi ze w Polsce jest "prywatna słuzba zdrowia", "wolnorynkowy" system zabezpieczenia emerytalnego i ze w ogole w Polsce jest "turbokapitalizm" :DD. Do tego mozna dodac peany na czesc PRL i w ogole. Ehhhh, ludzie mają krótką pamięć....
                            • popisuar Re: rozumiem, ze ty wiedze ekonomiczna posiadasz 18.05.10, 13:09
                              Thatcher wygrala wojne z gornikami, pograzajac jednak tym samym UK w olbrzymich
                              dlugach, gdyz od czasow jej rzadow UK sie zdeindustrializowalo i zyje na kredyt,
                              z zaciagania kolejnych pozyczek, ktore sa przejadane abo wydawane na obsluge
                              poprzednich pozyczek...
                              Np. w takim Bristolu w Anglii to kiedys budowano supernowoczesne okrety (np. S/S
                              Great Britain) i supernowoczesne samoloty (Np. Concorde), a dzis produkuje sie
                              tam glownie bezrobotnych absolwentow miejscowego uniwersytetu...
                              • mara571 jak sie juz do naszej dyskusji wtracasz to pisz 18.05.10, 16:11
                                na temat.
                                Przypominam chodzilo o przwage modelu szwedzkiego nad brytyjskim.

                                Akurat z gornikami racji nie masz, bo byla to dziedzina dotowana. W dodatku
                                rozpoczeto wtedy ekspolatacje ropy i gazu na morzu.
                                Masz racje co do deindustrializacji, ale nie zapomninaj takim przemysle
                                farmaceutycznym, ktory jest w W. Brytanii nowoczesny, wydajny i daje sporo
                                miejsc pracy dla osob wysoko wykwalifikowanych.
                                Nie mam w zwyczaju potepiania politykow tylko z powodow ideologicznych i z
                                neoliberalami nie jest mi po drodze.
                                Tymniemniej pani premier sporo sie udalo: po pierwsze za jej rzadow zmniejszono
                                wysoka inflacje na Wyspach i odbudowano pozycje funta az do pierwszego wielkiego
                                ataku spekulantow pod przewodnictwem Soroza. po poczatkowym wzroscie stopy
                                bezrobocia do 12,5 % zaczela ona spadac i jest do dzisiaj jedna z najnizszych w
                                Europie.
                                Zasluga Thatcher byla prywatyzacja BP, BA i BT. Obie te firmy po prywatyzacji
                                znalazly sie w swiatowej czolowce firm.
                                Wydatki budzetowe rozdmuchal dopiero Blair.

                                A co do absolwentow uniwersytetu: bezrobocie zalezy od tego co studiowali.
                                Humanisci i absolwenci nauk spolecznych wybierajac takie kierunki powinni
                                wiedziec co ich czeka.
                                Trzeba sie troche wiecej napracowac studiujac matematyke, chemie, biochemie,
                                kierunki inzynierskie albo medycyne, ale trud sie oplaci i pracy nie brakuje.
                                • Gość: Kagan Re: jak sie juz do naszej dyskusji wtracasz to pi IP: *.102.220.208.rev.optimus.pt 18.05.10, 22:54
                                  1. Ropa i gaz z Morzz Polnocnego sie juz zaczynaja konczyc. I co dalej?
                                  Zostaje tylko powrot do wegla albo energettyka jadrowa, gdyz import ropy oznacza
                                  olbrzymi deficyt rachunku biezacego, uzaleznienie sie od wahan cen i
                                  podejrzanych rezimow z III swiata oraz ryzyko zatrucia srodowiska przez tankowce.
                                  2. Inflacja napedzala w UK wzrost gospodarczy, zas niska inflacja i silny
                                  funt rozlozyly brytyjska gospodark
                                  e, glownie niszczac jej przemysl i tworzac
                                  olbrzymie obszary wysokiego, permanentnego bezrobocia (gl. tzw. Midlands). To
                                  sie odbije wkrotce w UK rozruchami na olbrzymia skale, gdy tylko w UK trzeba
                                  bedzie wprowadzic drastyczne oszczednosci w wydatkach budzetu, obcianjac renty,
                                  emerytury i zasilki, aby uniknac bankructwa a la Grecja czy Islandia.
                                  3. Co z tego, ze BP jest silna firma, skoro niszczy, i to z premedytacja
                                  srodowisko i popiera skorumopowanych politykow z III swiata.
                                  4. Obecnie, to poza Chinami Ludowymi (ChRL) i czesciowo poza USA, Japonia,
                                  Niemcami i Francja (i byc moze tez i Rosja), nie ma realnego zapotrzebwania na
                                  absolwentow wyzszych uczelni
                                  . UK nie ma juz praktycznie wlasnego przemyslu,
                                  wiec potrzebuje glownie technikow, a nie inzynierow. Biochemia (biotechnologia)
                                  prowadzi zas glownie do zniszczenia zycia na Ziemi, a wiec powinna byc zakazana
                                  (biochemik to nic innego jak niezbyt rozgarniety uczen czanoksieznika, ktory
                                  potrafi uruchomic dany proces, ale nie umie go kontrolowac). Lekarzy jest juz
                                  zas zdecydowanie za duzo, gdyz sens ma glownie prewencja, a nie drogie i
                                  moralnie watpliwe procedury typu przeszczepow. Prawnikow zas im mniej, tym lepiej...
                                  • mara571 Re: jak sie juz do naszej dyskusji wtracasz to pi 23.05.10, 20:53
                                    Panie Keller,

                                    wielki powrot do wegla nastapi. Tylko to jeszcze potrwa. Po pierwsze przy
                                    wyzszych cenach gazu bedzie sie odzyskiwac metan zalegajacy w pokladach. Po
                                    drugie trwaja prace na gazyfikacja wegla pod ziemia. Pewnie Pan nie uwierzy, ale
                                    nawet w Polsce. Wyniku energetycznego tygodniowego eksperymantu w kop. Barbara
                                    GIG nie podal, a szkoda.
                                    O ile wiem to W. Brytania nie zamierza zrezygnowac z energetyki jadrowej.
                                    Pracuje sie tez nad wykorzystaniem energii przyplywow morza.
                                    Jest oczywiste, ze za 50 lat samochody napedzane benzyna beda zabytkiem techniki
                                    i kosztownym hobby. Tylko czy te elektryczne je zastapia to jeszcze nie wiadomo.
                                    Inflacja dwucyfrowa, a taka zastala zelazna dama obejmujac rzady jest w kazdej
                                    gospodarce szkodliwa. Osobiscie przezylam dwie i widzialam skutki zniszczenia
                                    oszczednosci moich dziadkow i rodzicow. Rodzinna umowa generacyjna pozwalila
                                    przezyc moim dziadkom, teraz my pomagamy rodzicom.
                                    Brytyjski przemysl zniszczyl nie silny funt, ale brakk inwestycji w techniczne
                                    innowacje. No i globalizacja.
                                    Zapotrzebowanie na inzynierow istnieje, byc moze dlatego, ze dzisiaj inzynier
                                    przejal funkcje dawnego technika. Pan nawet nie ma pojecia ilu inzynierow
                                    pracuje dzisaij w serwisie szczegolnie firm produkujacych automaty, maszyny
                                    high-tech.
                                    Uwazam, ze to wewnetrzny brytyjski problem, ze wczesniej nie zauwazono
                                    koniecznosci ksztalcenia ploretariuszy i wiekszosci emigrantow. Ciecia w
                                    budzecie beda, ale z pewnoscia dozowane. Czy dojdzie do rozruchow nie mam pojecia.
                                    Reforme emerytur przygotowal jeszcze rzad Blaira. Sprowadza sie do modelu
                                    szwedzkiego, czyli renty podstawowej po ukonczeniu 67 lat.
                                    Wszystkie koncery naftowe dzialaja tak jak im pozwalaja odpowiednie przepisy i
                                    uwarunkowania kraju. Woli politycznej, aby to ukrocic brakuje politykom
                                    najwaznieszych krajow.
                                    O biotechnologiach to Pan wie niewiele. Zapewniam Pana, ze one nie ograniczaja
                                    sie do inzynierii genetycznej, ktora w obecnej formie jest niebezpieczna. W
                                    wielu laboratoriach pracuje sie jednak innymi metodami, ktore w przyszlosci
                                    powinny zastapic chemikalia, szczegolnie te najgrozniejsze dla srodowiska.
                                    Proponuje poszukac w necie co nieco o feromonach lub biologicznej utylizacji
                                    sciekow.
                                    Biotechnologie zrewolucjonizuja przemysl farmacetyczna.
                                    Co do lekarzy to sie Pan grubo pomylil. Nie chodzi o transplantacje (to zreszta
                                    margines medycyny) tylko o opieke nad wyzem starcow w Europie.
                                    Prosze przy tym nie zapominac, ze w nastepnych 20 latach odejdzie na emerytury
                                    od 25 do 30% lekarzy obecnie pracujacych. Dotyczy to wszystkich krajow
                                    europejskich. Juz teraz dostep do lekarzy na terenach niskozubanizowanych jest w
                                    calej Europie trudny.
                                    Im wiecej prawnikow, tym tansze beda ich uslugi, na ktore obecnie nie stac ludzi
                                    biednych i niewyksztalconych.


                                    • Gość: Kagan Re: jak sie juz do naszej dyskusji wtracasz to pi IP: 213.27.182.* 24.05.10, 07:30
                                      1. To nie jest twoje prywatne forum.
                                      2. Thatcher zniszczyla brytyjski przemysl i gornictwo weglowe, wiec
                                      w UK powrot do wegla nie bedzie mozliwy.
                                      3. Marnotrastwem kapitalu jest ksztalcenie inzynierow w sytuacji,
                                      gdy wystarcza technicy.
                                      4. W Europie (i w USA) jest za duzo lekarzy i prawnikow, stad lobby
                                      lekarskie i prawnicze wyszukuja zajecia dla lekarzy i prawnikow
                                      kosztem reszty ludnosci.
                                      • mara571 nic nie rozumiesz 24.05.10, 17:48
                                        szkoda bylo czasu na ten moj poprzedni wpis.
                                        • Gość: Kagan Re: nic nie rozumiesz IP: *.ip12.fastwebnet.it 25.05.10, 19:55
                                          Niby czemu szkoda bylo? Nie rozumiesz chyba, ze minely
                                          czasy "jedynie slusznych opinii"...
                    • popisuar Re: ot, znów naczelny kretyn(fil) napisał? 18.05.10, 12:46
                      W Szwecji rzadza Szwedzi, a w Polsce rzadza dzis wszyscy, poza Polakami...
                • popisuar Re: ... brak zrozumienia RZECZYwistych procesów . 18.05.10, 12:44
                  W Szwecji wzrosla ilosc przestepstw glownie dla tego, ze Szwedzi przyjeli zbyt
                  duzo imigrantow z III swiata. Gdyby nie ci imigranci, to Szwecja bylaby dalej
                  oaza spokoju...
                  • darr.darek Re: ... brak zrozumienia RZECZYwistych procesów . 18.05.10, 18:26
                    popisuar napisała:
                    >W Szwecji wzrosla ilosc przestepstw glownie dla tego, ze Szwedzi przyjeli
                    >zbyt duzo imigrantow z III swiata. Gdyby nie ci imigranci, to Szwecja
                    >bylaby dalej oaza spokoju...

                    No i w takich posunięciach jak ściąganie obcych rasowo i kulturowo imigrantów, w
                    tym już mamy czystą ideologię nowoczesnej lewicy. Chcąc się pokazać jako
                    przeciweństwo socjalistów narodowych, nowoczesna lewica strzeliła gola własnym
                    ogłupionym, poddanym. Przy czym ten "gol" będzie śmiertelny - nie trzeba być
                    prorokiem, aby przewidywać, że za kilkadziesiąt lat zaczną się okrutne wojny
                    domowe między większością młodych muzułmanów a mniejszością młodych (plus rzesze
                    starych) etnicznych Europejczyków.

                    Ja tu piszę głownie o lewicowym ogłupieniu ideologicznym, dlatego Twój argument
                    popiera tylko moje tezy.

                    W Szwecji średnia liczba dzieci na kobietę to marne 1.7, ale to tylko nędzna
                    średnia, bo faktycznie jest dużo gorzej niż średnia pokazuje. Można się domyślać
                    tylko, że identycznie jak w Polsce, Niemczech czy Francji, etniczne Europejki
                    mają po 1.1 - 1.3 a muzułmanki mają po kilkoro dzieci.
                    Ktoś, kto twierdzi, że nie będzie wojny, gdy młodzi muzułmanie staną się
                    większością przy młodych, etnicznych Europejczykach (stare pryki w czasach
                    zamieszek nie liczą się, choćby ich były setki milionów), ten ktoś nie zna
                    historii, nie zna teraźniejszości i ten ktoś jest tylko niebezpiecznym (dla Nas)
                    idiotą ideologicznym, bredzącym swoje lewicowe dyrdymały, że pokój da się
                    utrzymać poprzez ustępowanie i nadskakiwanie stronie agresywnej.



                    • Gość: Kagan Re: ... brak zrozumienia RZECZYwistych procesów . IP: *.102.220.208.rev.optimus.pt 18.05.10, 22:39
                      To NIE lewica sciaga kolorowych imigrantow z III swiata do Szwecji, a kapital
                      reprezentowany przez neoliberalow. A cel tego sciagania imigrantow z III swiata
                      jest wrecz oczywisty, a mianowicie OBNIZKA PLAC I POGORSZENIE WARUNKOW PRACY.
                      Podobne zjawiska jak w Szwecji obserwujemy zreszta takze w Australii i w
                      Kanadzie, gdzie tamtejsze rzady, o wyraznej orientacji liberalno-konserwatywnej,
                      a wiec probiznesowej, otworzyly ostatnio szeroko granice dla imigrantow z III
                      swiata w cel obnizenia poziomu plac i pogorszenia warunkow pracy, aby w ten
                      sposob zwiekszyc, chocby tylko na troche, stope zysku kapitalistow...
                      Gdyby zas w Szwecji rzadzila prawdziwa, marksistowska lewica, to nigdy by ona
                      nie dopuscila do przyjmiowania imigrantow z III swiata i do obnizenia w ten
                      sposob plac i pogorszenia warunkow pracy!
                      • Gość: aron Re: ... brak zrozumienia RZECZYwistych procesów . IP: 91.200.94.* 19.05.10, 06:32
                        a na Kubę przecież sciągają miliony pracowników z całego świata i na
                        Białoruś. czyżby tam nie rządzili marksiści?
                        • Gość: Kagan Re: ... brak zrozumienia RZECZYwistych procesów . IP: 193.136.157.* 18.06.10, 13:10
                          Kazdy chcialby zyc na Kubie, ale jest ona nieco za mala...
              • popisuar Re: Młody piękny i ... głupi 17.05.10, 14:40
                Otoz to. myslacyszaryczlowiek1 napisał:
                Tragedią zwykłych ludzi Zachodu i Wschodu tez stał się upadek ZSRR. Pycha
                i bezkarność "zwycięskiego kapitalizmu" odrzuca dziś oficjalnie ten model
                porozumienia społecznego, co jasno sugeruje artykuł w WP. Po co się dzielić w
                miarę uczciwie wartością dodaną, skoro nie ma takiej konieczności?
                • Gość: aron Re: Młody piękny i ... głupi IP: 91.200.94.* 19.05.10, 06:38
                  no faktycznie najgorszy był upadek ZSRR. ale masz jeszcze KRLD i
                  Kubę. WYprowadź się tam sieroto po Breżniewie.

                  ZSRR upadł, bo jego gospodarka nie wytrzymała wyścigu zbrojeń
                  narzuconego przez USA. A to dzięki wyścigowi zbrojeń utworzono masę
                  miejsc pracy w USA, UK i tak dalej. Dlatego też Reagan i Thatcher (
                  i Kohl) wygrywali wybory w cuglach.
                  • popisuar Re: Młody piękny i ... głupi 21.05.10, 13:24
                    ZSRR upadł, bowiem jego gospodarka nie wytrzymała wyścigu zbrojeń narzuconego
                    przez USA i dzieki temu, ze Gorbaczow byl agentem CIA, i swiadomie rozwalil ZSRR
                    od srodka poprzez polityke tzw. glastnosti i te cala pieriestrojke. A to dzięki
                    wyścigowi zbrojeń utworzono masę
                    bezuzytecznych a nawet szkodliweych dla ludzkosci miejsc pracy w USA, UK i tak
                    dalej....
            • darr.darek Re: Ideologiczne bzdury, Panie Radosławie 16.05.10, 14:37
              Gość portalu: tomi_78 napisał(a):
              > Kolega wyjechal z Polski bo zarabial 1800 netto,mial niepracujaca
              > zone i 2 dzieci. W UK pracuje on i zona a lacznie swoje zarobki
              > oceniaja na okolo 12000zl miesiecznie.Dzieci chodza w UK do szkol
              > publicznej.Oczywiscie z zarobkami na poziomie 12000 zl w UK sa na
              > dole drabiny spolecznej

              Gwoli ścisłości, jeśli w Polsce mieli wspólnie 1800zł netto to byli w gronie
              najbiedniejszych.
              Z kolei jeśli w UK mają wspólnie 12.000zł (zakładam, że podajesz też netto),
              czyli 2500 GBP, czyli ok. 3200 GBP brutto to to już nie jest poziom "dołu
              drabiny", ani nawet nie jest poziom średni wg mediany dochodów, ale to jest
              poziom powyżej średniego w UK dla rodziny. Chyba, że znajomy "ponaciągał"
              cyferki i jedyne co się zgadza, to to że są na "dole" zarabiając po 800-1000 GBP
              brutto.


            • popisuar Re: Ideologiczne bzdury, Panie Radosławie 17.05.10, 14:38
              Wole byc najslabszym uczniem w najlepszej klasie na swiecie (20-30 miejsce na
              swiecie), niz byc najlepszym uczniem w najlepszej klasie w Polsce (w najlepszym
              razie 40000-50000 miejsce na swiecie).
              I nic dziwnego, ze biedny Hindus woli zyc z zasilku w UK niz z pracy w Indiach,
              ktorez tez egalitarnoscia nic nie maja wspolnego!
          • popisuar Iluzja PKB 18.05.10, 12:42
            1. Około 80% PKB USA to usługi, zaś wiele z nich jest de facto bezwartościowe poza granicami USA (np. usługi świadczone na terenie USA przez amerykańskich prawników, księgowych, maklerów giełdowych, doradców podatkowych itp.). Stąd PKB USA wydaje się być mocno zawyżony. Oprócz tego w ostatniej dekadzie wieku XX wprowadzono w USA nową metodologię liczenia PKB, która jest niekompatybilna z metodami używanymi w reszcie krajów świata. Polega ona na sztucznym zawyżaniu wartości niektórych towarów, głównie wyrobów tzw. high tech („zaawansowanej technologii”, np. komputery i ich oprogramowanie), których ceny są mnożone przez arbitralnie ustalane przeliczniki (mnożniki) mające kompensować spadek ich cen, związany z postępem technologicznym, a także poprzez dodawanie do PKB hipotetycznych czynszów, „zarabianych” przez osoby mieszkające w swoich własnych mieszkaniach (tzw. imputed rents). Nie chodzi tu głównie o prawidłowość owej metodologii, ale raczej o to, iż tylko USA używa owe arbitralne mnożniki i uwzględnia fikcyjne dochody z nieistniejących realnie czynszów, przez co PKB USA jest sztucznie i arbitralnie zawyżony względem reszty państw, które nie używają owych mnożników i nie dodają do PKB fikcyjnych dochodów z wynajmu mieszkań. Oficjalną nazwą owych mnożników jest „Hedonic Methods for Quality Adjustment”, czyli „Hedoniczna Metoda Wyrównywania Zmian Jakościowych” – p. np. artykuł Kenneth J. Stewarta i Stephen B. Reeda “Consumer Price Index research series using current methods” w Monthly Labor Review z czerwca 1999.

            2. Według ONZ: PKB oznacza jedynie produkcję tych dóbr i usług, które są wprowadzone na rynek. Wśród owych dóbr i usług znajdują się nie tylko poprawiające dobrobyt (welfare) ludności danego kraju, ale też i te, które ów dobrobyt umniejszają. PKB mierzy usługi rządowe po koszcie i zawiera tylko mała część tej produkcji rolników, która zostaje w gospodarstwie rolnym, oraz nie zawiera produkcji gospodarstw domowych, szczególnie wytwarzanej przez kobiety, albowiem do PKB jest liczone tylko to, co jest sprzedane, i w praktyce nawet nie zawsze. Produkcja sektora nieformalnego nie jest w ogóle zawarta w PKB. Ogólne dane odnośnie całego PKB i średnich na osobę (per capita) nie dostarczają żadnej informacji o dystrybucji dochodów oraz o korzyściach gospodarczych dla różnych grup w społeczeństwie, które mogą one zyskać na skutek rozwoju gospodarczego. PKB nie mówi też niczego o warunkach pracy i satysfakcji z niej uzyskanej; nie mówi też nic o stopniu udziału w narodowym życiu różnych grup społecznych oraz nie mówi nic o innych ważnych wymiarach rozwoju takich jak sytuacja demograficzna i warunki polityczne. Międzynarodowe porównania często zawodzą ze względu na to, że kursy wymiany walut nie są odpowiednie do ustalenia względnej siły nabywczej walut, szczególnie w obszarze konsumpcji dóbr i usługi przez gospodarstwa domowe. Studia alternatywnych metod porównywania PKB między krajami bazujące na sile nabywczej walut wskazują, iż konwencjonalne konwersje walut (to jest według kursu ich wymiany) mogą przesadnie zwiększać względną ekonomiczną odległość między krajami o wysokim i niskim PKB per capita. Jest to dobrze zilustrowane przez fakt, że nikt nie mógłby utrzymać się przy życiu w wysoko rozwiniętych („przemysłowych”) krajach z dochodów ocenionych na całkowicie wystarczające do przeżycia w biedniejszych („rozwijających się”) krajach.

            Źródło: United Nations: Overall Socio-economic Perspective of the World Economy to the Year 2000 (New York: UN, 1990 s. 21)
        • bf109 Re: Wyjść poza PKB 15.05.10, 11:45
          Ten artykuł to stek bzdur. Francuski czy szwedzki model "sprawiedliwości
          społecznej" to niedojrzała wersja Grecji i prędzej czy później tak samo się
          skończy. Szkoda że szanowny autor nie napisze ile kosztują te socjal raje na
          ziemi, jak bardzo są zadłużone i jak bardzo wyganiają przedsiębiorców do Azji.
          Jak tylko brytole opodatkują "finansjerę" to ta znajdzie sobie nowe centrum.
          Pekin i Seul czeka z niecierpliwością.
          ------------------------------
          Fuck communism
          • Gość: willy Re: Wyjść poza PKB IP: *.pools.arcor-ip.net 15.05.10, 12:52
            > Ten artykuł to stek bzdur. Francuski czy szwedzki
            model "sprawiedliwości
            > społecznej" to niedojrzała wersja Grecji i prędzej czy później tak
            samo się
            > skończy.


            Dojrzaly amerykanski i brytyjski model liberalnej gospodarki zaczal
            bankrutowac juz 2 lata przed Grecja o ile dobrze pamietam... :) a
            Szwecja czy Finlandia maja poki co jedne z najzdrowszych finanasow
            swiata.
            • darr.darek Re: Wyjść poza PKB 16.05.10, 13:43
              Gość portalu: willy napisał(a):
              >Dojrzaly amerykanski i brytyjski model liberalnej gospodarki
              >zaczal bankrutowac juz 2 lata przed Grecja o ile dobrze pamietam

              Państwowy, całkowity nadzór nad sferą bankową w USA i EU nazywasz "liberalną
              gospodarką" ? "Liberalną" w sferze bankowej, tak ?
              Specjalne ustawy w USA, że biedacy i mniejszości rasowe nie mogą być
              "dyskryminowane" przy udzielaniu kredytów to też "liberalne" metody działania.
              TAK ! "Liberalne" po amerykańsku, czyli lewicowe w znaczeniu tradycyjnym (co
              ciągle podkreślają konserwatywni liberałowie).

              Tak się kończy państwowy nadzór. Zamiataniem przez dziesięciolecia pod dywan
              strat banków i przemianowywanie tych wtopionych kredytów na "aktywa o obniżonej
              wiarygodności". Tworzenie przez państwo specjalnych funduszy do skupywania i
              gwarantowania tych "aktywów", zamiast zgodnie z regułami rachunkowości nazywać
              to rok po roku stratami rocznymi.
              Zresztą, dokładnie tak samo stworzyłby "prywatny nadzór", który wylobbowałby
              (czytaj:" dałby łapówę za w ustawę) w parlamencie prawo nadzorowania własnej
              branży przez ... przedstawicieli branży.
              To dla zwolenników różnych średniowiecznych cechów zawodowych, różnych
              korporacji zawodowych, związkowych i innego lewicowego barachła.



          • olias Re: Wyjść poza PKB 15.05.10, 17:13
            biedna Francja ... ja jednak mam nadzieję że kiedyś staniemy się
            choć trochę podobni do Francji. ot, takie marzenie z typowego kraju
            latynoamerykańskiego.
          • kretynofil Hihihihi, kolejny idiota ;) 16.05.10, 11:04
            > Ten artykuł to stek bzdur. Francuski czy szwedzki model
            "sprawiedliwości społecznej" to niedojrzała wersja Grecji i prędzej
            czy później tak samo się skończy.

            Czy mozecie w KC UPR dogadac sie kiedy wreszcie Skandynawia
            zbankrutuje? Nie chce umniejszac "zaslug i dokonan" Twoich guru,
            zreszta technicznie nie jest to mozliwe - zero jest tylko zerem, ale
            chcialbym Ci przypomniec ze nawet najbardziej nawiedzeni guru swoich
            najbardziej nawiedzonych sekt maja to do siebie ze podaja date konca
            swiata. Najwyzej po fakcie ja przekladaja ;)

            A ze Skandynawia zbankrutuje to ja slysze juz od dwoch dekad i jakos
            nigdzie tego bankructwa nie widac... Juz nawet zawieszono date
            wystapienia tego bankructwa - ciekawe czemu ;)

            Zas co do Grecji i PIGS w ogolnosci - szkoda ze zapominasz ze dlugi
            tych panstw zostaly sfinansowane z pieniedzy "paskudnych socjalistow"
            z Niemiec czy Francji...

            Ogolnie - bredzicie kolego. Neoliberalizm ma to do siebie ze pozbawia
            ludzi poczucia odpowiedzialnosci za wspolne dobro, rozbija i dzieli
            spoleczenstwo (bo takim latwiej wmowic ze bieda to wina emerytow czy
            bezrobotnych) a potem przestrzega przed socjalizmem uzywajac tych
            wykluczonych, zaszczutych ludzi jako straszaka. Problemem jest to ze
            w dluzszej konsekwencji neoliberalizm niczym nie rozni sie od
            feudalizmu - i w koncu ci wykluczeni staja sie wiekszoscia...

            Tak, w UK wyludza sie zasilki, powszechne jest przyzwolenie na ten
            proceder - ale to konsekwencja neoliberalnej doktryny gdzie "kazdy
            jest kowalem swojego losu" i "nikomu nic do tego skad wzialem
            pieniadze". Neoliberalizm ksztaltuje spoleczenstwo wscieklych
            glodnych wilkow, gdzie kazdy sobie sterem, zeglarzem i okretem.
            Odbudowanie wiezi spolecznych zajmuje potem pokolenia...
        • q-ku bzdury jak najbardziej 16.05.10, 00:02
          a Francja to antytolerancja i socjalizm do bólu
        • popisuar Re: Wyjść poza PKB 18.05.10, 12:40
          Konkretnie: czemu "stek bzdur"?
      • Gość: pekabe Wyjść poza PKB IP: *.bmly.cable.ntl.com 15.05.10, 10:25
        Oczywiscie ze w wiekszej czesci ten artykul oddaje obraz 'mobilnosci spolecznej' w UK. Ale nie zauwaza, ze w innych krajach Europy tzw. 'dorobienie sie' zajmuje wieki. Np. ja obrocilem w 3 lata 2 mieszkania i zaraz kupuje wlasny dom w niezlej czescie Londynu (Richmond). W tym ostatnie mieszkanie sprzedalem z duzym zyskiem w srodku recesji. Gdzie indziej w Europie jest to mozliwe? Nie mieszkalem nigdzie indziej w Europie z wyjatkiem Polski, i z tego co zauwazylem, w Polsce te klasy spoleczne sa jeszcze bardziej widoczne niz w UK, z tym ze w Polsce klasa wyzsza liczy okolo 1000 osob, w 99% z Wawy, wychowankow liceum amerykanskiego a potem SGH. W UK szkol srednich po ktorych mozna 'byc kims' jest przynajmniej kilkaset, a uniwerkow conajmniej kilkanascie... tak dla porownania. Poza tym, jako obcokrajowiec mialem do zeszlego roku calkiem dobra prace w banku inwetycyjnym. Czy powiedzmy obywatel Kazachstanu (oczywiscie bez odpowiednich plecow w Polsce) wbilby sie w Polsce na niezla posade podobnego kalibru w Wawie? Nie wydaje mi sie!
        • Gość: Ukman Re: Wyjść poza PKB IP: *.range86-157.btcentralplus.com 15.05.10, 10:38
          Gratuluje zapewne wspanialego domu... Czy na tych 2 mieszkaniach zarobiles
          £450000? Watpie... Zatem nie wciskaj rodakom 'kitu' i powodzenia w
          odgrzybianiu... ;-)
          • Gość: pekabe Re: Wyjść poza PKB IP: *.bmly.cable.ntl.com 15.05.10, 11:03
            Nie - zarobilem ca. £150,000 a te pozostale ca. £300,000 to kredyt.
            Oczywscie, to jest tylko z mieszkan, ktore kupilem na wlasny uzytek
            - zamiast placic komus czynsz. I tak nienajgorzej szczegolnie biorac
            pod uwage najgorsza recesje od kilkudziesieciu lat, jak chyba sam
            przyznasz? Nie probuje wciskac kitu, ale wskazcie mi inny kraj w
            Europie z podobna stabilnoscia inwestycji. Chyba nie powiesz, ze
            Hiszpania lub Grecja - tam oczywiscie ze mozna bylo niezle zarobic
            spekulujac nieruchomosciami ale gdy rynek sie zalamal (podobnie jak
            w Polsce) pozostala umoczonym czarna rozpacz. Natomiast w krajach
            skandynawskich, ktore przytacza autor, proby osiagniecia czegos
            materialnie i inaczej sa po prostu strata czasu - podatek i socjal
            podcinaja skrzydla nawet najambitniejszym.
            Ale tu nie tylko chodzi o zarobki. Np. spojrz na sklad 'etniczny'
            klasy rzadzacej w Wlk. Brytanii. Dla przykladu Clegg to tylko w 1/4
            Anglik, 1/2 Holender i 1/4 Rosjanin. Miliband to Zyd i Polak.
            Mandelson to Zyd. Ale nikt nie probuje ich za to powiesic na
            latarniach. Spojrz co sie dzieje w Polsce - wlasnie ruszyla
            propaganda wyborcza - na 1-szej stronie Gazety jest zdjecie
            domniemanego dziadka Tuska w stroju SS-mana. Kwasniewskiemu cala
            kadencje wytykano zydowskie pochodzenie. Mysle, ze to jest swietne
            porownanie 'mobilnosci spolecznej' w Polsce i UK! Ale kazdy ma
            wlasny wybor - jak Ci sie podoba sytuacja w ktorej jestes to
            swietnie; nie ma co naprawiac czegos co nie jest zepsute...
            • eva15 Społeczeństwa otwarte? 15.05.10, 13:34
              Gość portalu: pekabe napisał(a):

              > Ale tu nie tylko chodzi o zarobki. Np. spojrz na sklad 'etniczny'
              > klasy rzadzacej w Wlk. Brytanii. Dla przykladu Clegg to tylko w 1/4
              > Anglik, 1/2 Holender i 1/4 Rosjanin. Miliband to Zyd i Polak.
              > Mandelson to Zyd.

              To ostatnie to akurat żadna specjalna cecha wyróżniająca GB. Premierem Czech
              jest praktykujący Zyd (j. Fischer), prezydentem Francji też Zyd (w 1/2) o
              minstrach i innych postaciach z elit władzy nie wspominając.
              • Gość: pekabe Re: Społeczeństwa otwarte? IP: *.bmly.cable.ntl.com 15.05.10, 14:01
                To jest moj kometarz do poczatku artykulu, ktory stawia dosc
                chybione tezy o kiepskiej mobilnosci socjalnej w UK. Przytaczam
                przyklady, na to ze ta mobilnosc istniala, istnieje i ma sie calkiem
                dobrze. Przodkowie wszystkich trzech politykow pojaili sie w kraju
                stosunkowo niedawno i zaszli daleko, a ich dzieci jeszcze dalej
                dzieki pracy, intelektowi itd. Poza tym, jak popytasz sie swoich
                brytyjskich znajomych (jezeli tu mieszkasz), to dowiesz sie, ze maja
                przodkow roznych nacji. Francja oczywiscie rowniez ma dluga historie
                otwartosci i egalitaryzmu, ale nie jest to masowe zjawisko w
                Europie. I o tym wlasnie pisze.
                • eva15 Re: Społeczeństwa otwarte? 15.05.10, 14:36
                  W Europie Zachodniej nie jest to czymś wyjątkowym. Kolejnym przykładem są
                  Niemcy, gdzie w rządzie (rządach landów) i parlamencie są Turcy, Wietnamczyk...
                  • mara571 uzywanie przykladu Röslera jest naduzyciem 15.05.10, 14:46
                    on nie jest migrantem, ale sierota zaadaptowana przez niemiecka rodzine i to w
                    wieku 9 miesiecy.
                  • popisuar Re: Społeczeństwa otwarte? 18.05.10, 13:11
                    I od czasow wejscia Turkow czy Wietnamczykow do tych parlamentow, to
                    gospodarka Niemiec zaczela sie psuc
                    ...
          • Gość: dd Re: Wyjść poza PKB IP: *.sotn.cable.ntl.com 15.05.10, 11:04
            oczywiscie rodak rodakowi musi dosr.ac jak ten pisze o swoich sukcesach...
            grzybow w domu nie ma jesli sie o ten dom dba. grzyby sa popularne w tanich
            zasyfialych klitkach ktore wynajmuja przewaznie polacy bo chca zaoszczedzic na
            swoj 'apartament' w polsce w bloku z wielkiej plyty
      • Gość: dpcngr Bzdury IP: *.acn.waw.pl 15.05.10, 10:32
        PKB mimo wszelkich dobrze znanych niedoskonałości i wad pozostaje wciąż całkiem
        dobrym wskaźnikiem: pokazuje ile w danym kraju się wytwarza dóbr i usług. To
        wytwarzanie jest i zawsze było podstawą bogacenia się indywidualnych osób i
        całych państw, a nie dzielenie tego co już wytworzono i wypłacanie zasiłków, jak
        chce lewica.
        • Gość: Ukman Re: Bzdury IP: *.range86-157.btcentralplus.com 15.05.10, 10:59
          Najbardziej bogaca sie Tesco, Sainsbury i Asda... Tesco zaczyna budowe calych
          wiosek w UK, aby nie placic za duzych podatkow...
          Zgadnijcie ile podatku placi moj szef obracajac £1.2 milion rocznie?
          Odpowiedz - ZERO! Ile placi na ubezpieczenie zdrowotne - £12/miesiecznie...
          Swoja wyplate, splate domu, samochod, wakacje, itd. oplaca z nieopodatkowanej
          pozyczki dyrektorskiej... Jak bedzie przechodzil na emeryture przeniesie sie do
          jakiegos innego kraju i tez nie zaplaci zadnego podatku ze sprzedazy biznesiku...
          Normaly robol - 20% podatku i ubezpieczenia...
          • Gość: dd Re: Bzdury IP: *.sotn.cable.ntl.com 15.05.10, 11:06
            bzdury gadasz
            • Gość: ukman Re: Bzdury IP: *.range86-157.btcentralplus.com 15.05.10, 11:32
              Niby czemu? Ceny w supermarkecie zmieniaja sie z tygodnia na tydzien jak na
              stacji benzynowej... Pomimo recesji Tesco mialo rekordowy wzrost dochodu +10%...
              Zgadnij kto zapewnil ten wzrost...
              Podam przyklad... Zalozmy, ze dany produkt sie sprzedaje dobrze - dla
              supermarketu znaczy to jedynie, ze jest za tani... Podnosi sie wiec cene...
              5-10p az do punktu w ktorym przestaje sie sprzedawac... Pozniej jest promocja...
              Pozniej cena wraca... Produkt sie nie sprzedaje... Dozywotnia promocja... Nie ma
              to nic wspolnego z rzeczywista cena producenta... Zaobserwowalem to w wielu
              przypadkach w moim tygodniowym koszyku... (Asda+Morrison)
              Male przedsiebiorstwa nie moga dostac kredytu z banku pomimo iz Brown wpompowal
              iles tam bilionow £££ w system... Ale dlaczego banki maja pozyczac ryzykujac...
              Moga kupic za ta kase obligacje w Polsce na 6% bez ryzyka... Najlepsze konta
              oszczednosciowe placa obecnie ok 3.5%... I takich przykladow jest bez konca...
              • Gość: pekabe Re: Bzdury IP: *.bmly.cable.ntl.com 15.05.10, 12:34
                Ten wzrost zapewnil New Labour, ktory byl bardziej 'pro-biznesowy'
                niz konswerwaysci. A raczej nie tyle pro-biznesowy, co skorumpowany
                przez lobbystow z sektora finansowego i nie tylko. Stad te
                niemieszczace sie w glowie pomysly, zeby z pieniedzy podatnikow
                wesprzec banki bez zobowiazania ich do pozyczania pieniedzy dalej.
                Natomiast z drugiej strony - zgoda na wyprzedaz majtku narodoweg jak
                np. sprzedaz Cadbury, czy olanie ostatnich pozostalosci po przemysle
                samochodowym rok temu. No i oczywiscie nieodpowiedzialna polityka
                otwartych drzwi dla imigrantow. Przez to Polacy juz nie sa szanowani
                za walecznosc podczas drugiej wojny swiatowej, lecz stali stawiani
                na rowni z azylantami z Somalii - i ten odbior naszej mniejszosci
                zmienil sie na taka niekorzysc w ciagu ostatnich nawet nie 10 lat.
                Ale na szczescie mamy teraz bardziej odpowiedzalny rzad, tylko czy
                sie utrzyma?
                • Gość: dd Re: Bzdury IP: *.sotn.cable.ntl.com 15.05.10, 12:47
                  panikujesz
                  opinia o polakach jest bardzo dobra
                  • Gość: pekabe Re: Bzdury IP: *.bmly.cable.ntl.com 15.05.10, 13:02
                    Byla duzo lepsza w latach 90-ych. Tez pewnie zalezy od miejsca. Tam
                    gdzie nagle pojawily sie polskie getta po 10 osob do jednego domu,
                    opinia jest bardzo kiepska. Dobry przyklad to 'bigotted woman' ktora
                    wbila ostatni gwozdz w trumne Browna. Zakladam, ze na jej ulicy,
                    podbnie jak w wielu mniejszych miejscowosciach pojawilo sie za duzo
                    obcokrajowcow, ktorzy trzymaja tylko z soba, imprazuja glownie u
                    siebie w domu, mowia niezrozumialym jezykiem i generalnie malo
                    interesuja sie miejscem w ktorym mieszkaja bo przyjechali glownie po
                    to zeby odlozyc na nowy samochod sprowadzony z Niemiec, i pluja na
                    swoje byle polskie dziewcyny, ktore probuja budowac pomost z innymi
                    mniejszosciami, ktore oni okreslaja jako 'ciapaci' lub 'asfalty'.
                    LOL. Nic diwnego, ze sami tez nie sa specjalnie lubiani...
                    • Gość: dd Re: Bzdury IP: *.sotn.cable.ntl.com 15.05.10, 15:12
                      getta polakow o ktorych piszesz zdarzaly sie na poczatku 2004-2007 wiadomo ze
                      ludzie po 10 osob wiecznie mieszkac nie beda
                      zaczeli wynajmowac, kupowac domy w pojedynke z rodzina
                      bardziej sie integruja, zarabiaja wiecej, awansuja
                      • Gość: pekabe Re: Bzdury IP: *.bmly.cable.ntl.com 15.05.10, 15:42
                        To bardzo dobrze, ale sentyment pozostal... szczegolnie ze te same
                        domy zajeli Rumuni, Bulgarzy, Litwini, Lotysze itd, ktorzy na
                        pierwszy rzut oka dla niewtajemniczonych wygladaja, zachowuja sie i
                        brzmia podobnie. Chodzi mi o to, ze mielismy przez dluzszy czas
                        calkiem dobry image, wypracowany przez kilka pokolen imigracyjnych,
                        ktory mocno ucierpial, szczegolnie napedzany gadzinowkami w stylu
                        Daily Mail. Po prostu zrobilo sie tu nas nagle za duzo na
                        integracje, przez nieodpowiedzialna polityke bylego rzadu, a do tego
                        dolozyla sie recesja, za ktora nagle obarczono nas czescia
                        odpowiedzalnosci za brak miejsc pracy. Teraz trzeba czekac na efekty
                        integracji, awansow itd, o ktorych piszesz, zeby odbior naszej
                        mniejszosci przez reszte ulegl zmianie. Bylo swego czasu towarzystwo
                        (glownie wzajemnej adoracji) zwane Polish City Club skupiajace
                        polskich bankierow, ktore mialo kreowac poczucie, ze Polak to nie
                        tylko hydraulik, lansowane m.in. przez 'gwiazde emigracyjna'
                        Marcinkiewicza i towarzyszke jego tulaczki Izabel, ale gdy bycie w
                        finansach przestalo byc modne, to towarzystwo szybko wpelzlo pod
                        kamien i siedzi cicho. Dobrze byloby promowac np. polskich lekarzy -
                        swojego czasu bylo ich duzo, a ich wizerunek jest jak najbardziej
                        pozytywny. Rowniez fakt, ze wielu polskich budowlancow wreszcie
                        zorganizowalo sie we wlasne firmy, jest bardzo dobrym znakiem
                        zmieniajacych sie czasow.
                        • Gość: bob panikujesz... IP: 92.30.61.* 15.05.10, 16:35
                          ...Polacy maja bardzo dobra opinie wsrod normalnych ludzi, oczywiscie
                          wsrod builders'ow po 6 klasach podstawowki i counsilowcow mamy zla
                          opinie, bo z pierwszymi zwyciezko konkurujemy a tym drugim ci pierwsi
                          wypominajaze przez ich nierobstwo nazjezdzalo sie masa bloody
                          foreiners'ow ale to tylko 1,9% uprawnionych do glosowania tyle ile
                          dostalo BNP, no moze jeszcze troche kolorowi British narzekaja bo jak
                          sie nazjezdzali Polish czyli (Polacy, Slowacy, Litwini i Wegrzy) to
                          okazalo sie ze w pracy trzeba pracowac.

                          PS. Glowa do gory ludzie i nie wkrecajcie sobie ze was nikt nie lubi
          • Gość: pekabe Re: Bzdury IP: *.bmly.cable.ntl.com 15.05.10, 11:25
            Z tego co piszesz o szefie wynika, ze to tzw. non-dom, ale i tak
            placilby jakis podatek. Poza tym na pewno duzo wydaje w Wielkiej
            Brytanii co napedza gospodarke lepiej niz zle lokowane pieniadze z
            podatkow. Natomiast, jesli Ty placisz 20% podatku i ubezpieczenia,
            to pewnie zarabiasz bardzo niska stawke, ale 20% to i tak
            niespecjalnie duzo. Czy myslisz, ze w socjalistycznych kajach jak
            Francja, Skandynawia, czy nawet Niemcy, ktore wielu Polakow uwielbia
            ze wzgledu na wymarzony 'socjal' podatki sa nizsze? Nie ma nic za
            darmo - towarzyszu! A ile placilbys w Polsce, wykonujac podobny
            zawod?
            • Gość: ukman Re: Bzdury IP: *.range86-157.btcentralplus.com 15.05.10, 12:40
              Mylisz sie... Szefcio jest na stawce min. tzn - 6.5k rocznie jest tax free.
              Reszta przechodzi przez ksiegi jako tzw. Director's Loan. Szefcio wydaje w UK
              mniej odemnie... - podobnie jak wielu 'dzianych'. Co mu zostaje jest lokowane w
              apartamenty w Alpach... Gdzie nie watpliwie za pare lat sie przeniesie... ;-)
              Gdyz jak sam mowi: 'W tym graju jestes wyjebany na max - chyba, ze jestes biedny
              - benefity, albo bogaty. Jesli lokujesz sie posrodku... - przesrane...'
              Zadales pytanie 'Ile placilbym w Polsce' - pewnie duzo... Nie wiem, gdyz nigdy w
              Polsce nie pracowalem...
        • rojberek Re: Bzdury 15.05.10, 11:09
          taaaaa.... jasne.... a każdy Szwed zapewne marzy o przeniesieniu się do USA -
          przecież tam mają o tyle większy PKB! Wow!
      • ulanzalasem Wyjść poza PKB 15.05.10, 10:43
        Zabrać pieniądze nierobom/oszustom ;) Ciapaci, czarni, Polacy masowo
        wykorzystują system. Do tego praca (głównie fizyczni) która wykonują jest
        odwalana - brak wydajności...można robić nawet 12h a efekt będzie mizerny.
        Wszelkie zasiłki, ulgi, dotacje itp. trzeba polikwidować.
        • jolka.online Re: Wyjść poza PKB 15.05.10, 12:27
          Obwołamy cię Głównym Wyznaczycielem Pracowitych. Będą cię wozić po wioskach i
          miastach, a ty będziesz wskazywał, komu się należy dać, a komu się należy zabrać.
        • mara571 uwazasz, ze tylko migranci sa nierobami? 15.05.10, 14:16
          A angielska szlachta i zyjacy z posiadanego kapitalu?
      • rojberek Finansiści nie generują żadnego dobrobytu. 15.05.10, 11:05
        To takie pasożyty, żerujące na ciężko pracujących, oszukując ich wmawiając
        bajki, że jak oddadzą im we władanie własne pieniądze to będą mieli kiedyś
        bogate życie :-)
        • jolka.online Re: Finansiści nie generują żadnego dobrobytu. 15.05.10, 12:28
          Towarzysz Ułan twierdzi, że najgorsi są Ciapaci i Czarni!
          No weźcie się dogadajcie!!!
        • mara571 Nieprawda, generuja dobrobyt dla siebie 15.05.10, 14:19
          wszystko jedno czy klienci stracili czy wygrali, czy bank ma straty czy zyski,
          im sie nalezy BONUS.
        • Gość: jan Ja widze 2 wrzody: ekonomistow i prawnikow IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.10, 13:39
      • Gość: fergos Re: Wyjść poza PKB IP: *.chello.pl 15.05.10, 11:06
        Ten artykuł jest bardzo dobry. W ogólny sposób mówi to, czego można
        doświadczyć na ulicach Anglii już po kilku miesiącach pobytu:
        szklany sufit, który jest nie do przebicia dla imigrantów i ludzi z
        niższych warstw. I tu nie chodzi o pieniądze, które zarabiają, ale o
        to, że odebrano im prawo do myślenia
        • jolka.online Re: Wyjść poza PKB 15.05.10, 12:30
          O mateczko. "Szklany sufit" dotyczy kobiet.
          Chyba ci chodziło, że po prostu emigrantom jest trudno się piąć?
          • bezzebnypirat Re: Wyjść poza PKB 15.05.10, 19:20
            Szklany sufit moze dotyczyc wszelkiego rodzaju dyskryminacji 'nieoficjalnej'. I
            w UK jest wyraznie mniejszy niz chyba we wszystkich krajach Europy.
            • Gość: www Re: Wyjść poza PKB IP: *.105-92.cust.bluewin.ch 16.05.10, 13:43
              Powiedz to Milibandowi bo on jest pol Polakiem pol Zydem i chyba nie zauwazyl
              tego twojego szklanego sufitu bo jest druga najwazniejsza osoba w partii.


              Generalnie jak chcesz zobaczyc sufit to zobaczysz i to oczwiste, ze czlowiekowi
              z UK z Eton + Oxford bedzie latwiej niz tobie. Ale to nie znaczy, ze sie nie da.
              • popisuar Re: Wyjść poza PKB 18.05.10, 13:16
                Slyszales o FALLACY OF COMPOSITION? Pojednyncze, niereprezentatwne przypadki nie
                zmieniaja w niczym ogolnego obrazu dyskryminacji imigrantow i Brytyjczykow
                pochodzacych z nizszych klas i warstw.
        • popisuar Re: Wyjść poza PKB! 18.05.10, 13:14
          Anglia, ktora dominuje UK, byla zawsze spoleczenstwem mocno klasowym, i
          za czasow fedalizmu, jak i za czasow kapitalizmu. W UK wciaz rzadza
          zdemoralizowani, zboczeni abslowenci Eton i Harrow oraz Oxbridge. Bez rozwalenia
          tychze wytworni zboczonych liderow, UK nie ma szans na podniesienie sie z
          obecnego kryzysu...
      • Gość: XXL Co za bzdurny artykuł !!! IP: *.know.cable.virginmedia.com 15.05.10, 11:10
        Autor podaje tezy bezuzasadnienia, operuje pojęciami niejasnymi:
        Wszelkie plagi społeczne - od wskaźnika gwałtów i mordów, poprzez
        otyłość i zanieczyszczenie środowiska - można wytłumaczyć społeczną
        nierównością.
        To niech logicznie uzasadni związek między
        nierównością i zanieczyszczeniem środowiska?
        GWB - powszechny dobrostan A co to jest do cholery?
        Autor wkółko powtarza, że społeczna równość i egalitaryzm jest
        ważniejsza od PKB, czyli dochodu mieszkańca na głowę, ale nijak nie
        wyjaśnia niby dlaczego tak ma być, na zdrowy rozsądek powinno być
        odwrotnie. Gdzie byś wolał żyć w Stanach gdzie są milionerzy i
        biedacy czy w Związku Radzieckim, gdzie była równość klasowa?
        Autorowi za uzasadnienie swoich tez wystarczy, że ktoś gdzieś coś
        takiego powiedział, a niechce się mi komentować tego bełkotu
        pseudointelektualnego.

        • myslacyszaryczlowiek1 Młody, piękny i ... głupi 16.05.10, 01:19
          A dlaczego nie porównujesz krajów skandynawskich lub chociażby Francję.
          Związek Radziecki to lepiej zostaw w spokoju, ale gdyby porównać chociażby
          poziom z jakiego startował, warunki geograficzne ( przecież to nie przypadek że
          najbardziej rozwinęły się kraje z wysoką średnią opadów i licznymi rzekami które
          pozwoliły w osiemnastym wieku na wydajny transport wodny).
          Może jak będziesz starszy, będziesz miał mniej sił, a może po drodze ci się
          trafi jakieś nieszczeście to zrozumiesz ten dobrostan. Zapraszam do przeczytania
          na początku dyskusji mojego posta po którym może się trochę ci wyjaśni. Zauważ
          że wiele dziedzin usług i produktów byłoby nie osiągalnych dla większości
          ludzi. Czy wtedy np. motoryzacja by się rozwinęła. Czy transport lotniczy by się
          rozwinął. Czy turystyka by się rozwinęła, gdyby 90 procent ludności by było stać
          na zaspokojenie podstawowych tylko potrzeb typu jedzenie, odzież i jakiś marny
          dach nad głową.
        • poszum Artykul byc moze nie jest wcale bzdurny 16.05.10, 03:13
          Wrecz przeciwnie, moze zawierac pomysly warte przemyslenia.

          Nie slyszalem do tej pory argumentu o zaleznosci zanieczyszczenia
          srodowiska od nierownosci spolecznej, ale gdyby tak wiecej o tym
          pomyslec zapewne mozna by znalezc powiazania. Faktem jest ze
          najwieksze zanieczyszczenia istnieja czesto w najubozszych regionach
          geograficznych. Fakt ten moze byc podyktowany niska swiadomoscia
          spoleczna mieszkancow, ktorzy bedac biedni, kiepsko wyedukowani, nie
          zdaja sobie sprawy z zagrozen jakie zanieczyszczone srodowisko dla
          nich tworzy, przez to nie dbaja o nie, nie walcza o nie bo nie
          wiedza jak, ponadto wazne sa dla nich miejsca pracy bo sa biedni i
          potrzebuja pieniedzy, sa przyznwyczajeni do kiepskich warunkow
          zycia, itd, i kolo sie zamyka.

          Zatem byc moze ten argument jest warty rozwazenia, jak to czesto
          mowia wymaga dalszych badan. Nie mozna zamykac sie na nowe idee
          przez klasyczne ideologiczne starcia miedzy prawakami i lewakami.
          Te starcia sa glupie, nudne, i do niczego nie prowadza. Po prostu
          trzeba sluchac pomyslow, i rozwazac czy sa one dobre czy zle.

          Nie mozesz porownywac zycia w USA i ZSRR dlatego ze nikt takiego
          porownania w artykule nie zrobil. Wiadomo, ze dyskutujemy o
          spoleczenstwach zachodnich, ktore, choc wszystkie kapitalistyczne,
          przyjely rozne odmiany kapitalizmu, czasami bardzo rozne. Wiadomo
          tez, ze ZSRR to byl jeden wielki kanal, i nikt ani nie chce do niego
          wrocic, ani nawet jego dyskutowac. Zatem, troche macisz ...
          • Gość: XXL Re: Artykul byc moze nie jest wcale bzdurny IP: *.know.cable.virginmedia.com 16.05.10, 21:38
            Dziękuje panu/i Poszum za odpowiedź do mojego postu i panu/i
            myslacyszaryczlowiek1, bardzo sensownie mi odpowiadacie.
            A może rzeczywiści troche racji jest w tym artykule, nad wszystkim
            trzeba się zawsze dobrze zastanowić.

            pozdrawiam
      • Gość: dzidziul1 Re: Wyjść poza PKB IP: 82.160.51.* 15.05.10, 11:22
        Najlepiej sprawdza się model chiński.
        • jolka.online Re: Wyjść poza PKB 15.05.10, 12:31
          Najlepiej w Chinach.
        • mara571 W chwili obecnej 15.05.10, 14:35
          prawdobodobnie dlatego, ze Chinczcy wystartowali praktycznie od zera.
          Podobnie bylo z Japonia.
          Sa pewne granice wzrostu i w nastepnych latach Chinczcy beda musieli rozwiazac
          mnostwo problemow. Do nich naleza zanieczyszczenie srodowiska, problemy
          demograficzne ( starzenie sie spoleczenstwa i brak kobiet w mlodszych
          generacjach), skutki gigantomanii i roznica poziomu zycia miedzy miastem i wsia.
      • Gość: eXtreme Wyjść poza PKB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 11:23
        Już dawno większej głupoty nie czytałem. Ten niemierzalny wskaźnik, który oni
        proponują we Francji, właśnie doprowadzi ten kraj to sytuacji krajów
        południowych. Powodzenia! *śmiech*
      • o2xlc Wyjść poza PKB 15.05.10, 11:29
        Społeczeństwo egalitarne i sztuczne wyrównywanie różnic społecznyc hnie ma
        racji bytu.
        Gdyby zwykły robotnik zarabił tyle co lekarz, prawnik, inżynier, architekt,
        programista czy menager to nie mielibyśmy lekarzy, prawników, inżynierów,
        architektów, programistów czy menagerów.
        Ciekawe co autor artykułu powiedział by na taki model społeczny? Jestem pewien
        że ludzie byli by szcześliwsi bo nie były by problemu "dlaczego on ma więcej
        niż ja".
        • Gość: gnago Re: Wyjść poza PKB IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 14:47
          "Gdyby zwykły robotnik zarabił tyle co lekarz, prawnik, inżynier,
          architekt,
          > programista czy menager to nie mielibyśmy lekarzy, prawników,
          inżynierów,
          > architektów, programistów czy menagerów."

          Brednie a i wychodzi zainteresowanie autora

          Wyżej wymienione zawody za komuny nie cierpiały na brak chętnych,
          mimo że po zawodówce więcej się zarabiało.
          • bezzebnypirat Re: Wyjść poza PKB 15.05.10, 19:18
            > Wyżej wymienione zawody za komuny nie cierpiały na brak chętnych,
            > mimo że po zawodówce więcej się zarabiało.

            Oficjalnie. Nieoficjalnie wygladalo to 'nieco' inaczej i w lepszych domach
            mieszkali jednak (oprocz aparatczykow) ci wyksztalceni. Ci wyksztalceni mieli
            pierwsi auta, bo znali kogo trzeba i oferowali cos w zamian (pewnego rodzaju
            barter), czego oferowac nie mogli szeregowi pracownicy.
      • Gość: Zaszokowany Wyjść poza PKB IP: 94.72.103.* 15.05.10, 11:53
        Ludzka zawiść nie zna granic.
      • Gość: Dim Wyjść poza PKB IP: *.range86-185.btcentralplus.com 15.05.10, 12:34
        Ten artykuł to rzeczywiście stek bzdur. Dla socjalistów czy komunistów
        (wszystko jedno jak to nazwać) zawsze w propagandzie najgorszymi krajami na
        świecie były Wlk. Brytania i USA. Kraje o największych swobodach politycznych,
        ostoje wolności tego świata. I tak jak w latach 50-tych propaganda w Polsce i
        innych komunistycznych satelitach opluwała te kraje używając wszelakiej podłej
        argumentacji tak i teraz socjalistyczna tuba w postaci GW dba o to by
        przypadkiem komuś nie spodobały się idee prawdziwie wolnego świata. Te bzdurne
        argumenty użyte w artykule jakoby bogaci się bogacili a biedni biednieli, że
        urodzenie predysponuje do dobrych lub złych stanowisk to oklepany temat mediów
        socjalistów/komunistów z lat głębokiej komuny w Polsce. Panie redaktorze czy
        nie naczytał i nie nasłuchał się tego Pan zbyt dużo...
        • Gość: ziutek.online Re: anglosasi i inni też wolni IP: *.altec.pl 15.05.10, 13:03
          Czytanie ze zrozumieniem to wciąż problem, nawet dla komentujących artykuł
          "ekspertów" ekonomicznych(jolka, dim i inni).Argumenty typu to jest
          komunizm,socjalizm, rzeczywiście są miażdżące i wszystko wyjaśniają.
        • Gość: gnago Re: Wyjść poza PKB IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.10, 14:50
          Tak zwłaszcza że w ramach tej wolności dowiadujemy się co można
          cichaczem zaserwować swoim obywatelom.
          W bloku sowieckim było to niezamierzone, katastrofa ew. testowano na
          więźniach za ich zgodą - skrócenie kary bądź ochotnikach
      • eva15 Dzielić PKB sprawiedliwiej 15.05.10, 13:40
        Uważam, że teza artykułu postawiona jest niewłaściwie. Naturalnie, że do oceny
        stanu danych połeczeństw potrzebne są inne wskaźniki niż tylko PKB.

        Ale jeśli chodzi o KPB - rzecz nie tyle w jego gloryfikacji, co w jego rosącym
        niesprawiedliwim podziale. Zachodnie społeczeństwa powojenne miały swój
        znaczny udział w podzielonym PKB, mówiąc obrazowo - przypadaą im znaczny kawał
        wypracowanego przez nich tortu. Społeczeństwa dzisiejsze zostały od stołu z
        tortem możliwie silnie odsunięte, czyli jasno mówiąc: obniżając płace i
        świadczenia socjalne odebrano im wielki kawał wypracowanej przez nich wartości
        dodanej. PKB rósł i rośnie, co samo w sobie nieszczęściem chyba nie jest.
        Nieszczęściem jest to, że oni (społeczeństwa) coraz mniej z tego mają.
      • Gość: ashnar Francja jako przykład!? Nie wierze... IP: 2.98.156.* 15.05.10, 13:49
        Przypomne tylko, że to we Francji kilka lat temu palono samochody i
        demonstrowano z powodu nierównej sytuacji społecznej. Wystarczy
        dodać, że demonstracje rozlały się na inne państwa Europy
        kontynentalnej a w tym samym czasie w UK był spokój i nic się nie
        działo...dlaczego? Jakby było tak jak pisze redaktor to chyba UK
        powinno wybuchnąć żywym ogniem.

        Co do szkół i szans po ich skonczeniu to przypomne, że to we Francji
        sa bezpłatne uniwersytety i płatne zwane l'ecole. Z tego co mi
        wiadomo to wlasnie tam aby dostac dobrą posadę i bezproblemowo piąć
        sie po szczeblach kariery trzeba skonczyc ecole.

        UK na pewno nie jest idealne ale Francja ma do tego ideału jeszcze
        dalej. Przytaczanie tego kraju jako przykładu wydaje sie swiadczyc o
        słabej znajomości tematu i dla mnie osobiscie pokazuje niski poziom
        dziennikarstwa polskiego.

        Jako mieszkaniec wysp nie podzielam odczuc autora.
        • Gość: zahir Re: Francja jako przykład!? Nie wierze... IP: *.internetia.net.pl 15.05.10, 16:16
          Czytanie niektorych komentarzy to salwa śmiechu.Nie ma to jak wybitni
          polscy ekonomiści forumowi.Zycze wam abyscie szybko nadrobili braki z
          zakresu ekonomi.Ale z drugiej strony ciesze ze chociaz probujecie cos
          na ten temat komentowac.Coz czlowiek uczy sie na bledach.Wyzej
          opisany artykul byl bodaj w marcowym Forbes p.t Silni cudzą słaboscią
          ukazywał porównanie dwóch krajów Francji i Anglii i szeroki odnośnik
          dotyczący mierzenia Pkb w krótszej kryzysowej koniukturze lepiej
          wypadła Francja lecz w porównaniu dłuższym Anglia zwycieża.Francuzi w
          czasach lepszej koniuktury mimo wszystko mają wysoka stope
          bezrobocia.Jeżeli chodzi o zadlużenie kraju do Pkb lepiej wypada
          Francja najbardziej zadłużonym krajem jest Japonia,potem
          Wlochy,Belgia,Wlochy,Grecja a jesli chodzi o Francje i Wielka
          Brytanie to lepiej wypada Wielka Brytania.Najmniej zadluzonym jest
          Dania.Wedlug mojej opinii Pkb nie jest dobrym odpowiednikiem
          mierzenia zadowolenia ludzi przedewszystkim.W Financial times i
          Forbes byly ostatnio artykuly na temat prac odnosnie zmian modelow
          mierzenia zadowolenia spoleczenstw.W nowoczesnych modelach oprocz Pkb
          dodawano zywotnosc,klasy spoleczne,dostep do zawodow
          itd.Najkorzystniej w tych badaniach wypadly kraje
          Skandynwskie,Dania,Benelux,Szwajcaria potem Usa,Niemcy a nastepnie
          Wielka Brytania i po niej Francja.Jesli chodzi o Polske wiemy sami
          jak jest wiec nie ma sie co ludzic. Jezeli odszukam artykuly to dodam
          je napewno w nastepnych komentarzach.Z mojego wlasnego doswiadczenia
          z prowadzenia dzialalnosci w Polsce i Wielkiej Brytanii moge
          powiedziec ze napewno prowadzenia dzialalnosci w Polsce jest istnym
          koszmarem w porownaniu do dzialalnosci w Wielkiej Brytanii.Chory
          system podatkowy ,nekanie najmniejszych firm,dodatkow na przykladzie
          z mojej rodziny dotacje unijne i pfronowskie tylko dla
          najbogatszych.Szczegolnie te ostatnie sa prawdziwym klamstwem
          rownosci zyciowych.Nie rozumiem jak osoba bezrobotna z ambitnym
          pomyslem lub niepelnosprawna ma zdobyc poreczycieli zarabiajacych 2
          tys zl brutto,z czystym bikiem bez pozyczek,lub emerytura o tej
          wysokosci ale nie moze miec skonczonych 60 lat to jest kompletna
          paranoja.Smiech moich kolegow prowadzacych rozne typy dzialalnosci
          uslugow w innych krajach zachodnich lub chociaz w czechach uwydatnie
          pokazuje jak paranoiczny system zostal stworzony w tym kraju.Wracajac
          zas do Anglii nie jest ona napewno najlepszym krajem do dzialalnosci
          ze wzgledu na wyostrzone prawo pracy i rozne niejasne czasem
          licencje.Lecz w porownaniu do Polski zapewne jest dosyc bardziej
          ulgowa.Nie rozumiem sprzedajnosci naszych politykow ktorzy nadal nie
          wiedza ze 85 % pkb w krajach starej Unii to dzielo maych
          kilkuosobowych firm z czego 25 % jest firmami
          wielopokoleniowymi.Napewno ulatwienia w opodatkowaniu w Anglii sa
          wieszke ale napewno nie moga sie porownac do Danii i krajow
          skandynawskich to samo odnosnie dotacji na dzialalnosc zarowno dla
          osob niepelnosprawnych jak i sprawnych.Analizujac sytuacje w uslugach
          mozna mowic o lepszej sytuacji w Anglii ale co do skandynawi nie ma
          porownaniania.W wiekszosci miast angielkisch dominuja sklepy typu
          Amerykanski czlon WallMartu czyli Asda i brytyjskie sieci typu
          Morisson ,Sainsburry,Co-operative itd i sieci niemieckie .Malo jest
          sklepikow lokalnych w porownaniu do Danii czy Holandii co pokazuje
          pewna monopolizacje tego waznego sektora nieraz sie dziwilem ze w
          takiej np Asdzie jest maly wybor towarow i wiekszosci sa produkowane
          przez te sama firme jako co-producent.Jesli zas chodzi o wybor prac
          napewno wolalbym pracowac w Francji niz Anglii gdzie jest duzy dostep
          do pracy ale w wiekszosci jest malo oplacana z powodu dzialalnosci
          agencji pracy moze jest latwiej dostac prace ale jest ona mniej
          stabilna ,nie zawsze pelno etatowa.Jesli chodzi o wybor kraju jako
          pracownik preferuje model francuski.Jesli zas chodzi o wybor kraju
          jako siedziby firmy uslugowej wolalbym i tak zamierzam zalozyc
          dzialalnosc w Danii ,potem krajach skandynawskich nastepnie Anglii i
          potem Francjii o Polsce nie wspominam dosyc mam traumatycznych
          przezyc.Artykul ten tez pokazuje ze nalezy patrzec na rozne aspekty
          jesli chodzi o gospodarke nie pokazywac tylko Pkb lecz uwzgledniac
          tez inne badania.Zgadzam sie ze Pkb nie jest miarodajne.Wracajac zas
          do naszego kochanego kraju to zycze by kazdy znalazl swoje miejsce w
          krajach swiata.Mam duze watpliwosci co do przyszlosci Polski ,
          tykajaca bomba ZUS,niz demograficzny,sprzedajnosc marionetek
          politycznych uwlaszczenia handlowe innych krajow itd.Kraj taniej sily
          roboczej niechlubnie ale tez niestety prawdziwie Meksyk
          Europy.Przepraszam za bledy ort i stylistyczne ze wzgledu na wylewny
          komentarz.Zycze milego dnia
      • Gość: gg Wyjść poza PKB IP: *.sotn.cable.ntl.com 15.05.10, 15:29
        nie ma to jak porownac 60 milionowy kraj do 5 milionowych zyjacych z
        rybolostwa albo gazu

        a od kiedy to francja jest rajem to juz w ogole nie wiem
        • Gość: www Re: Wyjść poza PKB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 16:00
          Mnie tam we Francji mieszkalo sie fanatstycznie :-)
          Problemy byly - jasne.
          To zupelnie inny kraj od UK.
          Ciezko tam o dobra porace, ale kiedy juz sie ja ma, to zycie jest
          naprawde przyjemne.
          Przypomne, ze Francja zostala uznana za najlepszy kraj do zycia w
          roku ubieglym, wiec dziwie sie, ze nic nie szlyszales!
          • Gość: bob Re: Wyjść poza PKB IP: 92.30.61.* 15.05.10, 16:44
            Moj ojciec mieszkal przez pare lat we Francji i zawsze mi powtarzal, ze
            to fantastyczny kraj bo mieszkaja tam najmilsi na swiecie rasisci,
            prawda jest taka ze emigrant w UK sto razy szybciej zrobi kariere niz w
            Nieczech lub Francji, jak ide po Londynkiej ulicy i widze drogie auto
            to w ciemno obstawiam ze autem kieruje azjata a Angole sie bujaja 15
            letnimi vauxhallami,czegos takiego na taka skale nie widzialem ani we
            Francji ani Niemczech
            • Gość: dd Re: Wyjść poza PKB IP: *.sotn.cable.ntl.com 15.05.10, 18:55
              to w ciemno obstawiam ze autem kieruje azjata a Angole sie bujaja 15
              letnimi vauxhallami,
              -----------
              zdziwilbys sie... jest duzo bogatych angoli z osiagnieciami
              15 letnimi vauxhallami to raczej polskie slawy z tasm i budow sie bujaja
      • olias Wyjść poza PKB 15.05.10, 17:12
        z tego wniosek że powinniśmy naszą klasę polityczną i gospodarczą,
        nasze elity poczęstować kopem w dupę. Niech żyje Francja!!!!
      • z_klifow Wyjść poza PKB 15.05.10, 17:58
        "W porównaniu z zapóźnioną cywilizacyjnie i społecznie Polską, Wyspy to
        niemal ziemia obiecana. Być może dlatego większość imigrantów alergicznie
        reaguje na jakąkolwiek krytykę Wielkiej Brytanii."
        Po pierwsze Polska w wielu dziedzinach nie jest zapozniona, wrecz
        przeciwnie. Jesli chodzi o zapoznienie w kulturze czy spoleczne, to wogole
        nie ma o czym mowic. Moje wrazenia wydaja sie czest zupelnie odwrotne. To
        czym UK bije polske, to umiejetnosc komunikacji... przede wszystkim elit,
        bo prostych ludzi nie sposob tu zrozumiec jak mowia swoim dialektem. Nie
        widze tez zeby wiekszosc emigrantow alergicznie reagowala na krytyke.
        Wiekszosc wrecz odwrotnie nadmiernie krytykuje UK. Czlowieku co ty
        piszesz... czy ty mieszkales choc przez miesiac w UK. Czy spotkales
        jakiegos emigranta. Naciagany bzdurny tekst.
        • Gość: ss Re: Wyjść poza PKB IP: *.sotn.cable.ntl.com 15.05.10, 18:52
          czym UK bije polske, to umiejetnosc komunikacji... przede wszystkim elit,
          bo prostych ludzi nie sposob tu zrozumiec jak mowia swoim dialektem.
          -----------
          to raczej twoje braki jezykowe
        • Gość: pekabe Re: Wyjść poza PKB IP: *.bmly.cable.ntl.com 15.05.10, 22:03
          Jesli sie nie podoba to zawsze mozesz wyjechac, lub jesli tu nie
          jestes - to nie przyjezdzac. Co do dialektu, to jezeli nie poruszasz
          sie tylko na linii praca-dom, lecz lubisz przebywac z ludzmi, to dlugo
          nie zajmie Ci podlapanie tego, jak to nazywasz, 'dialektu'.
      • concat Wyjść poza PKB 15.05.10, 18:12
        "Chociaż zaledwie 7 proc. dzisiejszych dorosłych uczęszczało do prywatnych
        szkół to jednak stanowią oni 75 proc. składu sędziów, 70 proc. dyrektorów
        finansowych i 45 proc. najważniejszych urzędników służby cywilnej. Raport
        pokazuje również, że jeśli obecny trend się utrzyma w niedługim czasie
        najlepsze zawody będą "dziedziczone" w niemal 100 proc. przez jedną trzecią
        uprzywilejowanych i bogatych rodzin. Profesjonaliści będą produkować
        profesjonalistów, robotnicy robotników, bezrobotni kolejnych bezrobotnych." -
        a cóż w tym złego? Tak było i jest od tysięcy lat.
        • popisuar Re: Wyjść poza PKB 18.05.10, 13:19
          To jest bardzo zle, gdyz obniza sie w ten sposob, poprzez chow wsobny,
          poziom profesjonalistow, i dany kraj upada...
      • nielenin Wszyscy są równi ale do resztek z pańskiego stołu 15.05.10, 18:25
        Klasy były i będą a lewacy się nie skończyli tylko zamaskowali i dziś
        nawołują do socdemokraci i liberalizmu wmawiając ciemnocie że ma równe szanse
        i że to dla nich. Nigdy pięniedzy i skarbów nie starczy dla wszystkich !!!
      • Gość: gosc USA Wyjść poza PKB IP: *.socal.res.rr.com 15.05.10, 20:01
        artykul jest nieprzemyslany i chaotyczny , wysuwane tezy sa
        nastepnie obalane, czytaj watek nt klasowosci spoleczenstwa
        brytyjskiego.Ta wlasnie klasowsoc jest hamulcem rozwioju Anglii, co
        w pocztaku artykulu bylo negowane.M.Tchater akurat miala najlepsza
        polityke gospodarcza w Angli , ani Blair ani tym bardziej Brown
        (ktory byl pieskiem nie premierem) pograzyli Anglie w
        otchlan.Rzdmuchany system socjalny pozwolil Anglikom na nic nie
        robienie, Sprowadzenie polskich imigrantow doprowadzilo do
        dezintegracji spoleczenstwa i czysty rachunek wklad imigrantow i
        koszty imigrantow z kosztami bezrobotnymi Anglikami ktorzy zostali
        wyparci z rynku pracy np przez Polakow a ktorym trzeba placic
        socjalne zabezpieczenie jest rachunkiem na minus dla rzadu Anglii,
        czyli przyrost gospodarki okupiony jest wiekszym wydatkiem.
        W Angli nie ma ducha ani przedsiebiorczosci ani etosu pracy jaki
        jest w USA.Kraj sie cofa w rozwoju
        • Gość: goscUSA Re:ukman komentarz IP: *.socal.res.rr.com 15.05.10, 20:17
          bardzo ciekae co piszesz w sprawie Director's Loan.Jezeli prawo
          podatkowe pozwala na takie przekrety to trudno zrozumiec ze nie
          robia tego tysiace dyrektorow w Angli i ze sa w ogole w takiej
          sytauacji jakies podatki od dochodow firm zbierane w Anglii. Radze
          jednak blizej zapoznaj sie z przypadkiem twojego szefa zanim cos
          powiesz na forum
        • Gość: dd Re: Wyjść poza PKB IP: *.sotn.cable.ntl.com 15.05.10, 22:34
          miotasz sie po bzdurach

          ------Anglikami ktorzy zostali
          wyparci z rynku pracy np przez Polakow a ktorym trzeba placic
          --------

          nikt nie zostal wyparty z zadnej pracy przed przyjazdem polakow bylo jakies
          milion wolnych miejsc pracy
          anglicy po prostu nie chca robic najprostszych prac fizycznych
          jak najbardziej przyjazd polakow wyszedl na duzy plus
      • nikodem_73 Wyjść poza PKB 15.05.10, 20:25
        Mnie tylko jedna rzecz zastanawia... Skoro bogaci wciąż się bogacą, a biedni
        wciąż biednieją (i to tak z 200 lat już będzie jak to trwa), to jakim cudem
        obecny standard życia jednak odbiega troszkę od tego sprzed 100, czy nawet 50
        lat. I nie chodzi mi tu o Polskę, ale generalnie cały ten "region zgniłego
        kapitalizm".

        Bo może tu chodzi o to, że ów "biedny biednieje" dlatego, że różnica
        pomiędzy jego zarobkami, a zarobkami "bogacącego się bogacza" jest coraz
        większa? Tyle, że wtedy to mamy piękne circulus vitiosus niemające nic
        wspólnego z prawdą. No co najwyżej z trzecią prawdą Tischnera.

        A tak zupełnie na marginesie - "socjalistyczna" Szwecja stoi wyżej w rankingu
        krajów od "liberalnej" Polski jeśli chodzi o swobodę gospodarczą. Ot taka
        ciekawostka
      • Gość: Wera Gratuluję świetnego rozeznania problematyki. Super IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.10, 21:20
        To pierwszy w języku polskim tak otwarty artykuł. Neoliberalizm dawno
        został już zapomniany, dzisiaj rozpatruje się zupełnie inne modele
        wynagradzania, jak choćby dostarczanie każdemu obywatelowi pieniędzy na życie
        niezależnie od pracy i wieku co zmieniłoby całkowicie preferencje społeczne.
        Aż się boję o tym pisać bo przekracza to możliwości pojmowania różnych
        "nieleninów". Dla mnie ożywcze w artykule jest powiązanie społecznego poczucia
        zadowolenia życiowego z niwelacją różnic społecznych. Badanie poziomu
        zadowolenia jest bardzo częste, ale nie w tym aspekcie.
        Natomiast problemem jest poziom komentatorów artykułu, którzy oceniają swoją
        pozycję zależnie od aktualnego kursu funta. To mentalność postkomunistycznych
        dorobkiewiczów. Postkomuniści bo ludzi o innych poglądach traktują tylko z
        pogardą i bez zrozumienia (za głupi by zrozumieć?) czyli jak w czasach jedynie
        słusznej racji, a dorobkiewicze bo wszystko sprowadza się u nich do
        "przykładowo" własnego majątku po kursie.Ci z Anglii zapomnieli, że pojechali
        do innego kraju, ale własne kołtuństwo, chciwość i kompleksy zabrali ze sobą.
        I do autora - Nie tylko Francja. Istnieje szereg grup społecznych i naukowych
        dyskutujących nowe rozwiązania.
        Tylko żałuję, że znam jeszcze polski. Ale już niedługo. Człowiek byłby
        szczęśliwszy bez czytania takich komentarzy.
        • Gość: pekabe Re: Gratuluję świetnego rozeznania problematyki. IP: *.bmly.cable.ntl.com 15.05.10, 22:32
          Wedlug mnie tu nie ma swietnego rozeznania tematyki. Rzeczywiscie
          autor podlapal ciekawy watek, ale napisal o nim raczej nieporadnie -
          uzywajac kiepskich przykladow, zaprzeczajac sobie sam i nie
          udowadniajac copniektorych tez. Wedlug mnie to raczej wyglada na
          probe polsko-jezycznych mediow na podlizanie sie nowemu rzadowi, bo
          do tej pory glownie wlazili w doope laburzystom, za to ze tu
          wpuscili polowe polskiej mlodziezy 6 lat temu. Sam jestem, i to
          odkad tu przyjechalem jako dziecko w latach 90-ych, torysem, dlatego
          ze wg. mnie konserwatyzm to jedyna droga do ciaglosci w
          spoleczenstwie i panstwie - dlugoterminowe podejscie do problemow, a
          nie pochopne latanie dziur i zalatwianie problemow szastajac na
          slepo kasa (za co kare wlasnie ponosimy i ponosic bedziemy jeszcze
          dlugo). Rzeczywiscie, Cameron jako czesc z pomyslow na naprawe
          'broken society' zaproponowal mierzenie zadowolenia zyciowego, i
          jest to bardzo ciekawy pomysl, choc trudny do wprowadzenia w zycie.
          Natomiast, co do Twojego komentarza na temat 'dorobkiewiczow' - UK
          przyciagal tego typu ludzi od wiekow, to tu wytworzyl sie
          kapitalizm, a pozniej rozprzestrzenil sie po swiecie poprzez
          Imperium - w tym do USA. To dzieki 'dorobkiewiczom' Anglia
          zapoczatkowala rewolucje przemyslowa, dzieki ktorej caly swiat
          posunal sie cywilizacyjnie do przodu w niespotykanym wczesniej
          tempie. To rowniez dzieki zagranicznym 'dorobkiewiczom' Anglia
          przoduje w pilce noznej (Abramovich - Chelsea, Al-fayed - Fulham - i
          to tylko w mojej okolicy), jak rowniez w przemysle artystycznym (np.
          Saatchi). Nawet czolowy komunista, rowniez cudzoziemiec, Karol Marx,
          wlasnie w Londynie napisal Das Kapital. Wiec nie podcinaj ludziom
          skrzydel, bo wszystko jest kierowane pieniadzem, nawet najbardziej
          gornolotne pomysly i zamierzenia.
        • wowo5 Re: Gratuluję świetnego rozeznania problematyki. 15.05.10, 23:05
          Kiepski artykul. Wrzuca do jednego kotla rzeczy zupelnie ze soba nie
          powiazane, jak GNP i polska emigracja na wyspach. Poza tym miesza
          skutki z przyczynami. Nie tylko globalizacja ale przede wszystkim
          automatyzacja wplynela na ograniczenie zatrudnienia w przemysle. W
          zwiazku z tym mniej jest dobrze platnej pracy dla ludzi ze srednim
          wyksztalceniem. Artykul tez nie bierze pod uwage stopnia wewnetrznej
          organizacji spoleczenstw. W krajach o wiekszej dyscyplinie
          spolecznej, jak kraje skandynawskie, czy Niemcy ludzie toleruja
          wyzsze opodatkowanie, bo ufaja, ze ich pieniadze nie beda
          zmarnowane. I wiekszosci wypadkow tak jest. Przez to jest tez
          wiekszy egalitatyzm. W krajach o mniejszej dyscyplinie spolecznej,
          gdzie korupcja i nepotyzm sa bardziej rozwiniete mniejsze jest
          zaufanie do rzadzacych i wieksze rozwarstwienie spoleczne. Nizsze sa
          tez podatki.
          • kosmiczny_swir Cos w tym jest 21.05.10, 15:06
            Cos w tym jest. Ja jednak nie uzywalbym pojecia dyscyplina spoleczna a
            swiadomosc spoleczna i poczucie jednosci. Mieszkalem w roznych krajach
            skandywnaskich i wiem jedno - ludzie maja poczucie, ze wszyscy jada na jedym
            wozku i kiedy wszysyby beda pracowac razem, to do czegos dojda, a kiedy beda sie
            okradac wzajemnie, beda sie tylko sciagali w dol. Inna sprawa, ze o swiadomosc
            spoleczna latwiej w krajach malych i jednolitym spoleczenstwie. Ciezko mowic o
            jednosci i spoleczneym zrozumieniu w Hiszpanii, kiedy katalonczycy uwazaja ze za
            inny narod i sa przekonani o swojej wyzszosci.

            Poziom swiadomosci spolecznej i torski o swoje wlasne spoleczenstwo ma wplyw na
            poziom danego i kraju i na to jaki system moze w nim dzialac. W Polsce system
            szwedzki nie zadziala, bo od razu znajda sie tysiace cwaniakow, ktorzy ten
            system beda masowo naduzywac. Polska jest skazana na bycie taka jak jest teraz,
            dopoki nie zmienia sie sami Polacy, co raczej szybko nie nastapi. Swiadomosc
            spoleczna buduje sie przez dziesieciolecia.
            • popisuar Re: Cos w tym jest 21.05.10, 15:16
              No coz, setki lat katolicyzmu rzymskiego spowodowalo niemalze nieusuwalne szkody
              w psychice Polakow...
              I masz racje, ze swiadomosc spoleczna buduje sie przez dziesieciolecia, jaki nie
              dluzej. Ale i tak jest u nas pod tym wzgledem znacznie lepiej niz w Grecji czy
              na Ukrainie!
      • mr.knox Wyjść poza PKB-jaskiniowcy 15.05.10, 22:44
        Najwyzsze standardy, poza PKB, mieli jaskiniowcy, swieze powietrze, zdrowa
        zywnosc,brak zanieczyszczen jak i brak pisanych czy tez mowionych idiotyzmow
        w stylu Sarkozego, ktory zdolny jest do mierzenia rodzinnego szczescia
        wydajnoscia karmy z jednej piersi.
      • Gość: cayt-london Wyjść poza PKB IP: *.range86-185.btcentralplus.com 15.05.10, 22:56
        dlaczego to zaby przyjezdzaja do roboty do uk a nie odwrotnie skoro tam tak
        dobrze??a w zabojadowni rzadzi zydowska pseudoelita spod znaku kielni ni
        fertuszka a syn sarkozyda w wieku 21 lat to nie zostal radnym??? wszedzie jest
        kumoterstwo i tyle

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka