Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    praca a szolenie

    IP: 212.191.200.* 24.05.10, 12:47
    Mam dość nietypowe pytanie, ale najpierw trochę wstępu.
    Od kwietnia uczęszczam na kurs języka migowego sfinansowany i
    zorganizowany przez mój zakład pracy. Kurs odbwa się w godzinach
    pracy.
    Niestety nie mogłem z powodów rodzinnych niw mogłem przyjść do pracy
    i co z tym związane nie uczestniczyłem w jednych zajęciach. Na moją
    nieobecność wykożystałem jeden dzień z urlopu wypoczynkowego.
    Po przyjściu do pracy dowiedziałem się że przepadła mi premia
    kwartalna bo mam nieusprawiedliwioną niebocność na kursie. Paranoja
    to to, że gdybym postanowił nie przyjść do pracy i wziął urlop na
    żadanie pracownika to byłoby wszystko OK, a ponieważ urlop jest
    wzięty na wnioske to niestety.
    Rzeczywiście w regulaminie wynagradzania jest ta paranoja zapisana.
    Tylko pytanie skąd w styczniu (kiedy zapisywałem się na kurs) mogłem
    wiedzieć, że w maju będę musiał mieć urlop i jak mogłem przewidzieć,
    że wtedy będzie kurs językowy?
    Można stwierdzić, że jest to pochwała patologii, bo gdybym zachlał i
    nie przyszedł do pracy z powodu wielkiego kaca to jest OK ale jeżeli
    coś mi wypada i wiem o tym wcześniej i informuję pracodawcę o fakcie
    mojej absencji to już jest naganne.
    Ludzie paranoja.
    Ponieważ jest to świeża sprawa to zobaczę co z tego wyniknie. I
    jezeli nic się nie zmieni to powiem wszystkim gdzie pracuję. Uważam,
    że trzeba walczyć z głupotą i oszustwem.
    A na koniec pytanie.
    Czy to jest zgodne z prawem? bo ze zdrowym rozsądkiem na pewno nie.
    Obserwuj wątek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka