Gość: paweł
IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl
11.02.03, 02:17
Czyż nie byłoby dobrze, aby
prezydentem był idealista,
uczciwy człowiek zasad, honoru i odwagi
o krystalicznym życiorysie
zamiast jakiegoś partyjnego aparatczyka,
karierowicza, koniunktyrzysty o giętkim
kregosłupie i serwilisty miotającego się
od ściany (ZSRR) do ściany (USA) ?