Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pracodawca twoim wsparciem

    06.07.10, 15:21
    "Ważne jest, by pracownik w ciężkich chwilach czuł, że pracodawca
    jest dla niego wsparciem, że daje mu poczucie bezpieczeństwa. W
    końcu praca jest znaczną częścią naszego życia"

    Dowcip roku z gatunku literatury science-fiction.
    Obserwuj wątek
      • Gość: robol Dobe, dobre IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.07.10, 11:19
        ... jak nie ma z Ciebie kasy (nie pracujesz) to wylot!
      • Gość: emigrant Nie do końca, nie do końca Przyjacielu... IP: *.range81-129.btcentralplus.com 11.07.10, 11:58
        Kilka lat temu pracowałem w redakcji jednej z gazet regionalnych.
        Nie napiszę w jakiej i gdzie, bo nie o to chodzi a i ludzie z tej
        historii mogą to przeczytać i byc zażenowani.
        Stanęliśmy (ja i moja żona) przed przymusem wykupienia mieszkania.
        Kwota nie była wielka ale co by nie mówić i tak dla nas
        nieosiągalna. Zaczęliśmy ostro oszczędzać i pracować ile sił. Ja
        pracowałem na dwa etaty (dostałem od Firmy pozwolenie na PRACĘ DLA
        KONKURENCJI!!! - i chyba nie było to spowodowane tym, iż byłem tak
        kiepski że, mógłbym tę konkurencję wyeliminować z rynku - nie ta
        skala), żona też (była, jest tłumaczem, no i oprócz tego prowadzenie
        domu, opieka nad naszą córką - to więcej niż etat!).
        Do ostatecznego rozliczenia zabrakło nam pięć tysięcy złotych.
        Dramat. Bank nie wchodził już w rachubę, rodzina... hmm jak to
        rodzina, z nią wychodzi się najlepiej na zdjęciu. Mój kierownik
        (Darku, stale i nieustająco - szacunek!!!) powiedział mi: Idź do
        Prezesa!
        Poszedłem.
        W ciągu DZIESIĘCIU MINUT miałem brakującą nam gotówkę w łapie.
        Prezes chciał pozyczyć więcej (bez procentów na dwa lata), no bo
        przecież to i jakieś meble... wyposażenie???
        Nie macie pojęcia jak mi było głupio gdy za poduszczeniem mojej żony
        za pół roku zwalniałem się, bo ONA chciała robić tzw. KARIERĘ i
        wyprowadzaliśmy się do innego miasta. Oddaliśmy wszystko co do
        grosza, ale do dzisiaj chociaż Prezes nie jest juz prezesem jest mi
        zwyczajnie wstyd i głupio. Cóż teraz wykonuję dużo głupszą pracę,
        moimi kierownikami są patentowani idioci nie potrafiący krótkiej
        notatki napisać bez błędów ortograficznych. Wylądowałem w
        Zjednoczonym k....urestwie. Dobrze mi tak!!!
      • Gość: Ann Re: Pracodawca twoim wsparciem IP: 109.243.141.* 11.07.10, 12:22
        Artykuł z gatunku "czarny humor". To jest zadziwiające jacy odrealnieni ludzie
        pracują w tej GW.

        I mój ulubiony fragment:
        > sfinansować posiłki w firmowym bufecie pracownikowi, który jako
        > 19-latek utrzymywał schorowaną matkę oraz kilkoro nieletniego
        > rodzeństwa i najzwyczajniej w świecie w XXI wieku głodował.

        Może by k... nie głodował, gdyby pracodawcy płacili godne pensje !!!!
        Tacy ludzie, to szczyt chamstwa i prostactwa !!!! Chłopak pewnie zarabia 1 500
        PLN i zamiast mu dać godziwe wynagrodzenie, to mu dają jałmużnę. Już widzę jak
        ci jeb..ęci managerowie i głupie cip.y z marketingu na bankietach się chwalą
        jaki mają gest i dobre serce.
        • Gość: ja Re: Pracodawca twoim wsparciem IP: *.toya.net.pl 11.07.10, 13:54
          Co oni pierdzielą?! Ilu jest takich pracodawców, jak opisani w artykule? Miałam
          problemy zdrowotne, musiałam przejść ciężką terapię, mój pracodawca o tym
          wiedział i mnie bezwzględnie wywalił z pracy. Powody sobie wziął z kosmosu.
      • gsmolarz Pracodawca twoim wsparciem - hahahaha 11.07.10, 15:45
        Przeczytałem tylko tytuł i wystarczy. Pracowałem kilkanaście lat w tzw.
        sektorze prywatnym w kilku "firmach". Każdy jeden prezesuńcio traktował
        pracowników jak g...o. Więc proszę nie pie*cie o "wsparciu". I błagam niech
        nikt nie pisze, że ktoś tam ryzykuje jakiś kapitał. Zawsze to były spółki
        ukradzione przez esbeków lub inne mendy. Albo zwykłych bandziorów (nawet wiem
        o kilku postępowaniach prokuratorskich wobec tych kanalii). Przeważnie
        doprowadzone potem do ruiny. O co chodzi z takim bzdetnym artykułem? Ma
        podnieść prestiż złodziei? Ukradziona kasa nie wystarczy, ma być jeszcze
        szacunek? NIEDOCZEKANIE. Niestety Bronek wybrany i ten stan zakonserwuje się
        już chyba na wieki w tym biednym kraju.
      • Gość: wuj Tu mascie,jakim wsparciem chce być dla Was IP: *.acn.waw.pl 11.07.10, 17:48
        wasz Pracodawca:
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,8124894,Pracodawcy_proponuja_zmiany_w_kodeksie_pracy.html

        Jeszcze im mało,sku...elom,jeszcze za mało nas doją.Jeszcze mamy
        trochę praw,czego oni nie moga znieść.Bo przecież im się nigdy nic
        nie opłaca.Do wszystkiego dopłacają,zawsze im źle.Pracownik za
        drogi,jego pensja to zbędny koszt.Jego czas wolny to strata dla
        firmy.Badania lekarskie zbędne,urlopy zbędne,Prawo Pracy
        zbędne.PENSJE ZBĘDNE.
        Kilkudziesięciotysięczne apanaże dla panów biznesmanów,podczas gdy
        pracownicy tyrają za 1000zł,a firma pada na pysk-niezbędne.
      • modliszka09 Pracodawca twoim wsparciem 11.07.10, 19:53
        Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury. W Polsce nie ma takich
        pracodawców. Autor artykułu chyba nie ma dobrze w głowie.
        • Gość: gruby Re: Pracodawca twoim wsparciem IP: 91.123.169.* 12.07.10, 07:35
          Są na pewno w sektorze IT. Sam w takiej pracuję.
          • Gość: sęku Re: Pracodawca twoim wsparciem IP: 91.189.74.* 15.07.10, 22:01
            Sek w tym, że sprawdzają sie niestety wyniki badań - tylko 2-3% rozumie to co czyta.
            Ten tekst nie mówi ze pracodawcy wszyscy są fajni - nawet nie mówi, ze wielu
            jest fajnych. doczytałam sie tu tylko paru przykładów, ze można pomagać
            pracownikowi, który dobrze pracuje - bo nawet czytso ekonomicznie - to sie
            firmie moze opłacić. Sa i tacy ludzie którzy wykorzystują dobroc pracodawcy.
            Więc pracodawco zanim pomozesz to pomyśl 5 razy. Bo jak jeden z drugim nawet nie
            wyobraza sobie ze możezz mu pomóc to i jak pomożesz to w to nie uwierzy i cie
            jeszcze opluje.
            A jednak zdarzają się dobrzy pracodawcy - mi sie taki przytrafił. chorowałam
            beznadziejnie 5 miesiecy - nie wiadomo było czy z tego w ogóle wyjde czy bede
            juz poruszać sie tylko na wózku. co tydzień byli u mnie koledzy i kolezanki z
            firmy a firma dołozyła do mojego leczenia i ćwiczen. Dziś sama chodzę i pracuję.
            oczywiście w tej samej firmie.
            Słabo wam ujadacze? Jedno jest pewne. jesli taki ujadacz kiedys bedzie
            pracodawca nikomu nie pomoże. ja bym dla mojej firmy zrobiła dużo - na pewno
            więcej niż przed moją choroba a szefoswo lubie normalnie jak lubie kolegów i
            koleżanki
      • Gość: nadja Re: Pracodawca twoim wsparciem IP: 85.222.87.* 11.07.10, 20:49
        Mnie moja szefowa bardzo pomogla, kiedy mialam problemy. Czyli jednak zdarza
        sie... :)
        n
        • Gość: ryba Re: Pracodawca twoim wsparciem IP: 188.33.139.* 11.07.10, 21:54
          A ja przez szefową prawie poroniłam... Karnie pracowałam przez połowę ciąży,
          potem zwolnienie - nie dlatego, że mi się słabo robiło, tylko poważna sprawa.
          Byłam nękana m.in. telefonami o 22, że mam wracać do pracy, bo ona... nie umie
          ściągnąć poczty i nic napisać na komputerze. Atmosfera zrobiła się gęsta,
          odchorowałam to nieźle, moje dziecko w pewnym sensie też.
          Przystopowała z chamskimi odzywkami i napuszczaniem na mnie innych osób, jak
          porozmawiałyśmy od serca o inspekcji pracy.
          Teraz, dzięki Bogu, sama jestem sobie szefową, Uf.
        • Gość: lola mnie szefowa też bardzo pomogła, awans dała IP: 62.233.181.* 19.07.10, 10:10
          i podwyżkę. I korzystając z okazji chciałabym jej tu teraz
          podziekować publicznie...
          Dziekuję MAMO !
      • Gość: Michal Pracodawca twoim wsparciem IP: *.za.digi.pl 11.07.10, 22:22
        Mnie po kilku wizytach w szpitalu, elegancko nakopano do tyłka. Tak to wygląda
        w praktyce - amerykańska korporacja - Polskie Piekiełko.
        Autor artykułu nie ma pojęcia jak to wygląda w 90% wypadków.
      • Gość: gość Pracodawca twoim wsparciem ??? IP: 81.219.63.* 11.07.10, 23:48
        tytuł powinien chyba brzmieć "Pracodawca twoim wyparciem". Sam
        odczułem taką "pomoc pracodawcy" gdy miałem poważne problemy.
        Skończyło się tym, że mnie wywalono. I niewielka to satysfakcja, że
        trzy miesiące później wylecial ten co mnie wywalił (oczywiście nie
        za to).

        Cały tekst napisany jest albo przez oderewaną od życia praktykantkę,
        albo jako tzw. "tekst ciężko sponsorowany".

        Po co ta fikcja "tekstów" w Gazecie Praca? To był jest i będzie
        wyłącznie
        słup ogłoszeniowy. Po co zatem udziwniać? Chyba tylko
        po to aby denerwować ludzi
        • Gość: biria Re: Pracodawca twoim wsparciem ??? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.07.10, 07:19
          owszem, zdarzaja sie takie firmy, sama pracowalam w takiej - prezes
          to był dusza czlowiek, każdemu pomagal i jako prezes firmy i jako
          zwyczajny człowiek, wielu pracownikow mu wiele zawdzięcza. Niestety,
          prezesa juz nie ma,a jego nastepcy tez chetnie sie ludzi z
          problemami pozbywają
      • Gość: am Pracodawca twoim wsparciem IP: 109.243.57.* 15.07.10, 22:12
        To wszystko zależy. Od firmy, od szefów... I nie jest prawdą, ze wszyscy jak
        leci wywalają ludzi z problemami, pozbywając się balastu. Ja pracowałam w
        firmie (międzynarodowa korporacja), w której były osoby z bardzo poważnymi
        problemami zdrowotnymi. Nikogo nie wywalono, jednej firma opłacała leczenie za
        granicą (niestety nie udało się, rzecz dotyczyła choroby nowotworowej). Druga,
        po bardzo ciężkim wypadku samochodowym spokojnie po kilku miesiącach wróciła
        do pracy. Podzieliliśmy się jej obowiązkami. Pracy było więcej, ale
        chcieliśmy, żeby myślała o leczeniu nie o robocie. o zagrożonych ciążach to
        nawet nie wspominam. Więc, tak też bywa. W firmie, w której teraz jestem laska
        na niezłym zakręcie życiowym też dostała pomoc. Więc nie przesadzajcie. Nie
        wszyscy to wilki.
      • Gość: fajnykotek pracodawca.ok,autor_dno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.10, 09:37
        Super artykuł, uważam że można liczyć na pracodawcę, przekonalam sie
        sama.
        Szkoda tylko, że sam autor nie potrafi nieść pomocy swoim malutkim
        dzieciom. Jego wlasne dzieci maja problemy psychologiczne,
        zdrowotne, a on uwaza że to nie jest już jego problem:(. Nie potrafi
        zapisac wlasnego dziecka ze szmerem serca do kardiologa.:(, bo ma
        już inne priorytety. Ma zasądzone spotkania z dziećmi, a nie chce z
        nich kozystac, bo malutkimi dziecmi trzeba sie opiekowac.
        Warto panie autorze zastanowić się nad niesieniem pomocy swoim
        wlasnym malutkim dzieciom, a zycie byloby latwiejsze i piekniejsze!!!
      • Gość: lol Re: Pracodawca twoim wsparciem IP: 62.233.181.* 19.07.10, 09:56
        BUHAHAHA - znowu pezetperuchy z Lewiatana zapłacili za artukół w
        gazecie! Wyborcza powinna umieszczać informacje "artykuł
        sponsorowany" przy takich tekstach dla gamoni, którzy w życiu
        nigdzie nie pracowali.
      • Gość: gość Pracodawca twoim wsparciem IP: *.aster.pl 23.08.10, 17:43
        W jaki sposób pracodawca powinien być dla nas wsparcie? Jaki w ogóle powinien
        być? Tu można znaleść odpowiedzi. www.mojpracodawca.pl

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka