Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ile jest warte wykształcenie?

    IP: 82.139.156.* 06.08.10, 09:28
    ;)
    Ta najniższa pensja jest całkiem całkiem wysoka :)
    Wielu chciałoby mieć taką !
    Obserwuj wątek
      • nauczyciel_pl Aż się wierzyć nie chce 06.08.10, 09:47
        "Najmniej zarabiała grupa pracowników ze świadectwem ukończenia szkoły
        podstawowej lub zawodowej. Mediana ich wynagrodzeń wyniosła 2 400 PLN."

        po co się uczyć, studia mrg inż., kurs pedagogiczny i 1960 BRUTTO i to jest
        mediana, średnia i maksymalna jednocześnie nauczyciela stażysty, nikt nie
        dostaje mniej, nikt więcej, chyba, że ma nadgodziny

        po co harować skoro byle głupek po podstawówce dostaje więcej, mediana 2400
        oznacza, że 50% z wykształceniem podstawowym zarabia powyżej tej kwoty!
        • nauczyciel_pl Re: Aż się wierzyć nie chce 06.08.10, 09:49
          przepraszam za wprowadzenie w błąd, miało być nauczyciela kontraktowego,
          stażysta oczywiście zarabia mniej
          • Gość: kl Re: Aż się wierzyć nie chce IP: 86.47.59.* 06.08.10, 10:07
            Ta propaganda nawet nie jest smieszna.
            Skoro taki Kulczyk zarabia miliony miesiecznie to ilu ludzi musi zarabiac 1200zl
            by wyszla srednia krajowa z GUSu 3500zl?
            • wolny-analityk Re: Aż się wierzyć nie chce 06.08.10, 10:29
              Kulczyk jest właścicielem firm, jego miliony wyrażają się w majątku firm,
              akcjach itp. To nie liczy się do tej statystyki. Pensje pewnie ma na poziomie
              prezesa. I tak robią wszyscy nadziani właściciele, po co utopić forsę firmy od
              pierwszego miesiąca w 3cim progu, jak można traktować nadwyżki jako zysk firmy i
              płacić 19% CIT.
              • Gość: qq A z doktoratem 1700zł IP: *.iop.krakow.pl 06.08.10, 12:30
                a ja mam doktorat, pracuję w PANie i zarabiam 1700zł. Po cholerę ten doktorat
                robiłem?! Acha, bo kryzys jest i trzeba ciąć wydatki....
                • Gość: ptff Re: A z doktoratem 1700zł IP: *.nencki.gov.pl 06.08.10, 12:56
                  Zamiast piszczeć, napisz grant. Albo się zatrudnij u kogoś w programie TEAM,
                  będziesz miał 5tys.
                  • lord.wiader Re: A z doktoratem 1700zł 06.08.10, 13:02
                    Wyplacanie sobie dodatkowego wynagrodzenia z grantow jest jedna z patologii
                    polskiej nauki.
                    • Gość: jbuczny Re: A z doktoratem 1700zł IP: *.chello.pl 06.08.10, 18:04
                      Patalogią? Pan raczy żartować. Grant powinien być główną formą
                      finansowania pracy uczonego, ze względu na efekt motywacyjny związany z
                      jego pozyskaniem. Kończę, życząc wszystkim jak najwyższych grantów!
                      • Gość: pit Wykształcenie jest bezcenne :) A praca tyle IP: *.jmdi.pl 06.08.10, 21:59
                        jest warta na ile ktoś ją wyceni. Po co mieszać dwie rzeczy. Ja tam wolę
                        rozwijającą pracę za mniejsze pieniądze ...
                  • Gość: Kagan Re: kochany qq, widzialy galy co braly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 13:03
                • Gość: aaa Re: A z doktoratem 1700zł IP: *.icpnet.pl 06.08.10, 13:19
                  I tak nie najgorzej... Na UMP stawki są jeszcze niższe. To jest jakaś żenada -
                  robol po zawodówce zarabia 7000 na układaniu kafelków a człowiek wykształcony,
                  mogący przyczynić się do rozwoju Polski i świat 1000-2000 Żenada. W jakim kraju
                  my żyjemy???
                  • Gość: Kagan Re: to wez sie za ukladanie kafelkow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 13:37
                  • Gość: szerlok Re: A z doktoratem 1700zł IP: *.chello.pl 06.08.10, 13:38
                    Jesteś tak potrzebny społeczeństwu i całemu światu jak zarabiasz.Pokory.
                • Gość: szerlok Re: A z doktoratem 1700zł IP: *.chello.pl 06.08.10, 13:36
                  Gość portalu: qq napisał(a):

                  > a ja mam doktorat, pracuję w PANie i zarabiam 1700zł. Po cholerę ten doktorat
                  > robiłem?! Acha, bo kryzys jest i trzeba ciąć wydatki....

                  Głupiś(i rynek tak Cię traktuje),skoro robiłeś doktorat dla pieniędzy.
                  • Gość: kafelkarz na uczelniach zostają nieudacznicy IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.08.10, 17:07
                    potem mamym takich doktorków teoretyków co to w realnym życiu nawet gwoździa
                    wbić nie umieją. Dla mnie to ty jesteś wart 100 zł, więc ciesz się że zarabiasz
                    te 1700. Ja mam średnie budowlane i jako płytkarz wyciągam na rękę średnio
                    6500-7000 zł. I mam non stop kolejne oferty, a ty yntelygęcie dostałeś
                    kiedykolwiek jakąkolwiek ofertę pracy?
                    • Gość: Kagan Re: kafelkarz marzyciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 18:08
                      7000 zl, jak to slodko brzmi, niestety kwartalnie i to na czarno
                      • Gość: wwww Re: kafelkarz marzyciel IP: *.dclient.hispeed.ch 06.08.10, 18:28
                        Kagan zatrudniales kiedys w Wawie albo Kra hydraulika albo kafelkarza? przy 160
                        godzinach pracy w msc to 50 zl na godzine to jest 8000 zwykle biora wiecej.
                        • Gość: soda Re: kafelkarz marzyciel IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.08.10, 19:31
                          Układanie kafelków to zajebiście rozwojowa praca... gratuluję!!!
                          • Gość: zeno a ty to pewnie ambitny polonista za 1200 IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.08.10, 09:00
                            nie ważne czy robota rozwojowa czy nie, ważne ile się zarabia. Teraz zwykły
                            robotnik drogowy zarabia 3 razy więcej niż nauczyciel w szkole. Tyle że
                            drogowców mamy za mało, a są bardzo użyteczni, a nauczycieli mamy za dużo, mało
                            co robią (18 godzin pracy tygodniowo), to jeszcze ciągle narzekają i czują się
                            niedowartościowani. Ale jakoś żaden nie potrafi poszukać sobie konkretnej
                            roboty, tylko narzeka
                • Gość: asdf No właśnie PO CO ? IP: 195.82.180.* 06.08.10, 16:09
                  Gość portalu: qq napisał(a):

                  > a ja mam doktorat, pracuję w PANie i zarabiam 1700zł. Po cholerę
                  ten doktorat
                  > robiłem?!

                  A no właśnie PO CO? Bo chyba nie z powołania. Generalnie ludzie
                  którzy rozpoczynają studia doktoranckie, raczej należą do tych
                  rozgarniętych. A po 5 latach na studiach magisterskich widać jak na
                  dłoni jakie układy panują w środowiskach naukowych i jak wyglądają
                  płace. Więc jak? Poszedłeś dla papierka ?
              • Gość: akka Re: Aż się wierzyć nie chce IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.08.10, 19:26
                Kulczyk pewnie wynagrodzenie ma niewielkie - nie jest głupi, żeby płacić tysiace
                zlotych na ZUS i NFZ
            • errdos113 Re: Aż się wierzyć nie chce 06.08.10, 10:31

              kl, właśnie dlatego cały czas jest mowa o medianie, a nie o średniej
              żeby taki jeden Kulczyk nie fałszował wyniku
            • Gość: kilka Re: Aż się wierzyć nie chce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 12:39
              dlatego podaje się medianę, która jest niewrażliwa na wartości skrajne
            • Gość: dzi Re: Aż się wierzyć nie chce IP: *.chello.pl 06.08.10, 19:44
              Kulczyk to jest inny raj podatkowy i na pewno nie ma na imię swe polsza
        • Gość: malarz pokojowy Re: Aż się wierzyć nie chce IP: *.chello.pl 06.08.10, 13:30
          <<po co harować skoro byle głupek po podstawówce dostaje więcej, mediana 2400
          oznacza, że 50% z wykształceniem podstawowym zarabia powyżej tej kwoty! >>

          Czyli wychodzi,że to Ty jesteś głupek,życiowy.
          • nauczyciel_pl Re: Aż się wierzyć nie chce 06.08.10, 21:11
            tak, głupek życiowy, bo dałem się omotać propagandzie nauki,
            bo po co się uczyć, skoro po liceum można było iść do roboty i te 6 lat
            pracować i zarabiać na własny rachunek, odkładać pieniądze,
            ale takie głupki życiowe tez są potrzebni i to bardziej niż tym po
            zawodówce się wydaje
      • Gość: ehh totaly belkot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 10:04
        29 lat, 5 lat po studiach na duzym uniwersytecie panstwowym, b.
        dobrze niemiecki i angielski, wysokie IQ (ok 120, moze odrobine
        wiecej) i pracy brak... chetnie przyjalbym te 2400 zl brutto, czyli
        tyle ile niby zarabiaja ci z podstawowym wyksztalceniem
        • Gość: bełt Re: totaly belkot IP: 193.58.223.* 06.08.10, 10:27
          Bo pracodawcy nie obchodzi Twój wiek, ilość lat studiów, IQ i inne
          pierdoły. Pracodawca chce wiedzieć CO KONKRETNEGO UMIESZ ? A języki
          są ofkors potrzebne ale jako dodatek do tego co umiesz ( wyjątkiem
          są tłumacze ;)
          • Gość: Michaił Re: totaly belkot IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.08.10, 10:55
            I pewnie tu jest pies pogrzebany; zamiast obchodzić ich co umiesz, powinno obchodzić jak szybko (i tanio) można delikwenta nauczyć.
            • Gość: Kagan Re: ehhhu nie belkocz tylko wez sie do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 13:02
              Znasz dwa obce jezyki. A potrafisz powiedziec w nich cos madrego?
          • agulha tłumacze 06.08.10, 17:18
            A propos tłumaczy: nie wystarczy znać język obcy, żeby być dobrym tłumaczem.
            Należy biegle posługiwać się językiem ojczystym (!!), to znaczy płynnie i jasno
            formułować myśli, w odpowiednim rejestrze, "czuć" język, oczywiście nie robić
            błędów ortograficznych ani gramatycznych. Dodatkowo w przypadku tłumaczeń
            literackich - zdolności artystyczne, a fachowych - znajomość tematyki. Do
            tłumaczeń specjalistycznych firmy znające się na rzeczy najmują specjalistów z
            dziedziny znających język, a nie filologów.
        • Gość: Ormowiec Re: totaly belkot IP: *.centertel.pl 06.08.10, 11:25
          > 29 lat, 5 lat po studiach na duzym uniwersytecie panstwowym, b.
          > dobrze niemiecki i angielski, wysokie IQ (ok 120, moze odrobine
          > wiecej) i pracy brak... chetnie przyjalbym te 2400 zl brutto, czyli
          > tyle ile niby zarabiaja ci z podstawowym wyksztalceniem

          Ciekawe do czego używasz swojego 120 IQ, skoro nie możesz z niego
          skorzystac przy szukaniu pracy po 2400.
          • Gość: ehh Re: totaly belkot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 13:00

            > Ciekawe do czego używasz swojego 120 IQ, skoro nie możesz z niego
            > skorzystac przy szukaniu pracy po 2400.

            bardzo smieszne

            widac ze nie znasz realiow w jakich zyjemy
            • Gość: Kagan Re: totaly belkot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 13:36
              Zamist medzic wysli swoje IQ i znajdz sobie lepsza prace.
              Tylko nie mow ze w tym kraju nie pracy dla ludzi z Twoim
              wyksztalceniem. No chyba ze nie masz wyksztalcenia, ani checi do
              pracy.
              • pensioner63 Wady i mity IQ. Problemy ekologów 06.08.10, 16:51
                Gość portalu: Ormowiec napisał(a):
                > Ciekawe do czego używasz swojego 120 IQ, skoro nie możesz z niego
                > skorzystac przy szukaniu pracy po 2400.

                To jest problem z IQ, że jest to sztuczny test sprawdzający umiejętność
                rozwiązywania zgadek i uzupełniania rysunków mających uznanie psychologów. Z
                umiejętnością radzenia w rzeczywistym życiu nie ma wiele wspólnego.

                W efekcie doktor chroniący środowsko jest sfrustrowany, że zarabia 3x mniej niż
                rzemieślnik układający kafelki. Ale ten rzemieślnik robi to co zwykłym ludziom
                jest potrzebne i ludzie mu za to sami płacą z własnej kieszeni.

                A doktor ekolog wymyśla metody jak zapobiec budowaniu obwodnic wokół miast. W
                efekcie ludzie żyją w zakurzonych i hałaśliwych domach, bo ciężarówki w Polsce
                jeżdżą przez centrum miasta aby nie straszyć czarnych bocianów. Ludzie chorują
                od kurzu i hałasu i żyją krócej niż w innych rozwiniętych krajach. Dlaczego
                podatnicy mieliby płacić panu doktorowi za te jego "osiągnięcia"?
                • Gość: zdzichu Re: Wady i mity IQ. Problemy ekologów IP: *.icpnet.pl 06.08.10, 17:52
                  kafelki moze ukladac kazdy. nie kazdemu sie chce. no i sa tacy co maja 2 lewe
                  rece. a ekologiem moze byc kazdy. Co do IQ to jednak wymaga myslenia - sam
                  jestem po tescie mensy - stad wiem ze te 120IQ zadna rewelacja :)
                  • pensioner63 Wady i mity IQ 06.08.10, 18:23
                    Problem z testami IQ jest, że znacznie lepsze wyniki w nich uzykują ludzie,
                    którzy wychowali się tej samym środowisku co ich autorzy. W efekcie gdy przed
                    wojną robiono testy IQ immigrantom przyjeżdżającym z biednych krajów do Stanów
                    to uzskiwali oni wyniki o 20 lub 30 punktów niższe niż rodowici Amerykanie. W
                    efekcie wyciągano konkluzję, że Polacy czy Włosi są z natury głupsi od
                    Amerykanów. W efekcie zaczęto robić sterylizację w niektóych stanach ludzi
                    gorszych genetycznie. Niemcy skopiowali i rozszerzyli ten program.

                    Jeśli popatrzymy na Amerykańskich laureatów nagrody Nobla, to znaczna część ich
                    to albo immigranci albo dzieci immigrantów. Ponad połowa ludzi ze stopniem
                    doktora w naukach ścisłych w Stanach urodziła się poza granicami Stanów. Więc
                    życie wykazuje błędy związane z tymi teoretycznymi testami.

                    Nie piszę, że nie trzeba myśleć przy rozwiązywaniu testów IQ. Przy układaniu
                    kostki Rubika też trzeba myśleć. Ale człowiek, który ma wysokie IQ czy szybko
                    układa kostkę Rubika nie zawsze potrafi rozwiązywać realne problemy życiowe.
                  • Gość: baba Re: Wady i mity IQ. Problemy ekologów IP: 77.236.0.* 06.08.10, 21:38
                    Ja, kobieta po czterdziestce, za namową Wyborczej udałam sie na
                    testy Mensy i uzskałam 145 punktów. 120 to chyba minimum dla kogoś z
                    wyższym wykształceniem. Płytki też umiem układać, w sumie to taka
                    praca dla kobiety, wymaga dokładności a nie siły.
        • Gość: zdzichu Re: totaly belkot IP: *.icpnet.pl 06.08.10, 17:49
          120IQ to nie jest wysokie IQ :) To raczej standard. Skoro swietnie znasz
          niemiecki i angielski to wyjedz do Niemiec lub innego kraju pracowac bo masz
          papier bardzo dobrej uczelni panstwowej. Ale pewnie jestes humanista lub jakis
          kierunek niepotrzebny nikomu. Wiec nic dziwnego ze po tym pracy nie ma. Ja mam
          papier uczelni technicznej i jakos na oferty pracy nie narzekam.
          • Gość: jbuczny Re: totaly belkot IP: *.chello.pl 06.08.10, 18:07
            Standardowe IQ to 100, bo tak wynika z założeń testu. 120 to powyżej
            jednego odchylenia od średniej w populacji, które wynosi 15.
        • prozaic Re: totaly belkot 08.08.10, 20:00
          Gość portalu: ehh napisał(a):

          > 29 lat, 5 lat po studiach na duzym uniwersytecie panstwowym, b.
          > dobrze niemiecki i angielski, wysokie IQ (ok 120, moze odrobine
          > wiecej) i pracy brak... chetnie przyjalbym te 2400 zl brutto, czyli
          > tyle ile niby zarabiaja ci z podstawowym wyksztalceniem

          No wybacz, ale jeśli IQ 120 to dla CIebie wysokie IQ to nie masz zbyt dużych
          ambicji panie wykształcony.
      • Gość: orient excess Ile jest warte wykształcenie? IP: 109.207.51.* 06.08.10, 10:10
        Jak zwykle mowa o wysokościach płac BRUTTO.. Amatorski artykuł jak zwykle..
        • Gość: Kagan Re: co to jest amatorski artykul? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 14:31
      • krzysztofsf Powinni dodac - korzystajacy z internetu. 06.08.10, 10:40
        jesli wyliczaja tylko na podstawie ankiet wypelnianych przez ochotnikow
        internetowo, to badania juz nie sa robione na reprezentatywnej grupie.
        • Gość: mgr inż. zarabiałem jak z podstawowym IP: *.chello.pl 06.08.10, 11:19
          w zeszłym miesiącu złożyłem wypowiedzenie


          pie... nie robię za takie pieniądze
          • Gość: Kagan Re: to ile teraz bedziesz zarabial? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 13:38
            • Gość: mgr inż. a co z urzędu skarbowego jesteś ? IP: *.chello.pl 06.08.10, 14:48
              ch*j cie to obchodzi

              zero bede zarabiał i bede bezrobotny
              ha ha ha
              • Gość: zdzichu Re: a co z urzędu skarbowego jesteś ? IP: *.icpnet.pl 06.08.10, 17:53
                na wakacje sobie wyjedz :)
                milego wypoczynku zycze
              • Gość: Kagan Re: taki z ciebie mgr inz jak z koziej d..y trabka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 18:05
                Cos mi sie wydaje ze jestes uczniem gimnazjum. I to co najwyzej.
                • Gość: mgr inż. no masz racje bo po polskiej uczelni IP: *.chello.pl 06.08.10, 18:41
                  w sumie mam zamiar odesłać im te dyplomy w p;zdu

                  a ty kagan sie nie wymadrzaj tak bo megaleszczem jestes
      • Gość: kkk Re: Ile jest warte wykształcenie? IP: 85.232.255.* 06.08.10, 11:51
        Po pierwsze: licencjat zgodnie z obowiązującym prawem jest wykształceniem
        wyższym na równi z inżynierem... a po drugie co to jest niepełne wyższe??
        • krzysztofsf Re: Ile jest warte wykształcenie? 06.08.10, 12:09
          Gość portalu: kkk napisał(a):

          > Po pierwsze: licencjat zgodnie z obowiązującym prawem jest wykształceniem
          > wyższym na równi z inżynierem... a po drugie co to jest niepełne wyższe??

          Do konca lat 50-ych chyba (moze przetrwalo dluzej?) bylo takie okreslenie na
          osoby , ktore pracowaly majac powyzej polowy toku studow za soba (i przerwaly).
          Wprowadzono po wojnie, gdy niemcy i rosjanie wytlukli nam inteligencje i trzeba
          bylo zatrudniac ludzi z kawalkiem studiow tam, gdzie powinni byc ludzie z wyzszym.
        • allerune Re: Ile jest warte wykształcenie? 06.08.10, 13:50
          > Po pierwsze: licencjat zgodnie z obowiązującym prawem jest wykształceniem
          > wyższym

          dokładnie, za wikipedią
          "System wykształcenia wyższego i stopni naukowych w Europie jest obecnie (2006)
          harmonizowany na podstawie tzw. procesu bolońskiego"..."System ten będzie oparty
          na trzech stopniach: bakałarz (licencjat lub inżynier, 3 lata nauki), magister
          (2 lata nauki) i doktor (4 lata nauki). System ten jest obecnie używany w
          Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Australii i Nowej Zelandii. Polska podpisała
          deklarację bolońską i jest członkiem European Higher Education Area (EHEA)."

          licencjat jest wykształceniem wyższym! Gazeta znowu kompromituje się
          umieszczając artykuły z podstawowymi błędami...
        • Gość: wypełniono pole Ze dwa razy pisałem na ten temat do S&S, IP: *.chello.pl 06.08.10, 23:17
          odzewu oczywiście zero i - jak widać na załączonym obrazku - dalej powtarzają
          ten babol...
      • Gość: gość Ile jest warte wykształcenie? IP: *.krus.gov.pl 06.08.10, 12:16
        to ja mimo ze mam mgr pracuje na poziomie wykształcenia podstawowego
        pracuje w KRUS mam okolo 1300 na ręke po 11 latach pracy;
        • krzysztofsf Re: Ile jest warte wykształcenie? 06.08.10, 12:19
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > to ja mimo ze mam mgr pracuje na poziomie wykształcenia podstawowego
          > pracuje w KRUS mam okolo 1300 na ręke po 11 latach pracy;

          A w dodatku twoja prace generuje straty z budzetu - im wydajniej bedziesz
          pracowal tym wiecej pieniedzy wyjdzie z budzetu.
          • Gość: admin Re: Ile jest warte wykształcenie? IP: *.29.broadband2.iol.cz 06.08.10, 14:00
            krzysztofsf napisał:

            > Gość portalu: gość napisał(a):
            >
            > > to ja mimo ze mam mgr pracuje na poziomie wykształcenia podstawowego
            > > pracuje w KRUS mam okolo 1300 na ręke po 11 latach pracy;
            >
            > A w dodatku twoja prace generuje straty z budzetu - im wydajniej bedziesz
            > pracowal tym wiecej pieniedzy wyjdzie z budzetu.

            zastapia go skryptem i koles poleci na bruk

            www.youtube.com/watch?v=AdH-QZahS0w&feature=related

      • Gość: gosc,ktos Ile jest warte wykształcenie? IP: *.leic.cable.ntl.com 06.08.10, 13:04
        to ci ktorych ustawiony wujek obstawil na etacie; w tym systemie wyksztalcony
        albo robi za niezla kase albo w ogole
      • Gość: mgr eh te średnie, mediany .... IP: *.devs.futuro.pl 06.08.10, 13:59
        eh te średnie, mediany .... po co w ogóle publikować takie
        statystyki, które nijak się mają do rzeczywistości ...
      • man_sapiens Co jest przyczyną a co skutkiem? 06.08.10, 15:12
        Z teje statystyki widać, że osoby z wyższym wykształceniem mają (średnio)
        wyższe wynagrodzenie, niż te z wykształceniem np. średnim.
        Ale to jest tylko korelacja, a może nawet koincydencja. Wcale nie wiemy, czy
        przyczyną wyższych zarobków jest wyższe wykształcenie. Tego się z
        takiej prymitywnej statystyki nie wyczyta. Może to tak jest, że osoby zdolne i
        pracowite zarabiają więcej i takie same osoby po prostu częściej studiują. I -
        może - gdyby taki zdolny i pracowity młody człowiek zamiast na studia poszedł
        po maturze do pracy, to po 5 latach miałby zarobki takie, jak jego kolega,
        który skończył studia i podjął właśnie pierwszą pracę?
        • pensioner63 Korelacja czy przyczynowość? 06.08.10, 17:03
          man_sapiens napisał:
          > Ale to jest tylko korelacja, a może nawet koincydencja.

          To prawda, że te badania pokazują tylko korelację. Na ludziach rzadko udaje się
          zrobić badania wykazujące związki przyczynowo-skutkowe.

          Ze społecznego punktu widzenia nie ma sensu płacić za tytuły, ma sens płacić za
          dobrą pracę. Dlatego w rozwiniętych krajach nie ma feudalizmu, a jest demokracja
          i gospodarka wolnorynkowa. Ludzie płacą za towary i usługi, które im są potrzebne.

          Polska powoli zmienia się w kierunku demokracji i wolnego rynku. Ale ciągle
          feudalna mentalność i tytułomania ciąży. W efekcie powyżej doktor od środowiska
          narzeka, że ma tytuł, a mu mało płacą. Nie może zrozumieć mimo swego IQ, że musi
          robić rzeczy użyteczne dla innych ludzi aby lepiej zarabiać.
      • Gość: zdziwiony Ile jest warte wykształcenie? IP: 194.11.24.* 06.08.10, 15:54
        Zastanawiam się kto w takim razie masowo kupował mieszkania w cenie 8 -
        10k metr
        • Gość: zdzichu Re: Ile jest warte wykształcenie? IP: *.icpnet.pl 06.08.10, 17:56
          jak to kto - debile imbecyle :)
          • Gość: Kagan Re: ano Zdzichu, kupiles? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 18:06
      • Gość: stary Ile jest warte wykształcenie? IP: *.chello.pl 06.08.10, 19:13
        średnie bez matury, 6,5 tys brutto, kadra zarządzająca - po prostu
        doświadczenie...
        proszę nie komentować, podałem fakty
      • Gość: romeo Ile jest warte wykształcenie? IP: *.chello.pl 06.08.10, 19:56
        wykształcenie jest teraz nic nie warte, ponieważ w szkołach ,po prostu, nie
        uczy się niczego co by tą wartość miało generować
        a i z praktycznej nauki zawodu niewiele wychodzi dobrego, bo w polszy to
        nikogo nie interesuje...
        dlatego kiedy się rodzisz biedny to i biedny umrzesz, nawet jak kładziesz nie
        wiadomo jakie kafelki, czy łazisz po linie bez zabezpieczenia.
        • Gość: bezsens Re: Ile jest warte wykształcenie? IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.08.10, 13:56
          dziękuję za tą głęboką analizę - lekarz stażysta.

          Na stażu 2009 zł brutto (minus składki i ubezpieczenie - 1450 zł -
          lekarze już zarabiają godnie! prawie tak dobrze, jak ktoś, kto
          skończył liceum!).

          Nic dziwnego, że za kilka miesięcy zdaję Brengenstest i żegnam ten
          popieprzony kraj, gdzie schorowani emeryci, pobierający od 10-20 lat
          emerytury i wszelkiej maści zasiłki potrafią ochoczo i bez problemów
          stać i machać rękami, szarpać się z policją ale pracować 'fizycznie'
          albo co gorsza 'umysłowo' nie mogą. Od dekady... albo i dwóch.

          Parodię polskiego systemu wydawania publicznych pieniędzy wolę
          pozostawić tym, którzy uwielbiają się w takim systemie dusić, ja wolę
          pracować w jasnym systemie wynagrodzeń i z teoretycznymi
          możliwościami przejścia na emeryturę (godną emeryturę).

          A co do inteligencji polaków, tak szeroko rozumianej - spora część
          społeczeństwa chce przynajmniej możliwości wybrania sobie
          ubezpieczyciela (żeby nie było monopolu NFZtu). Wskażę tutaj idiotyzm
          takiego postępowania na jednym prostym przykładzie:

          Pan Marek oddaje do NFZtu co miesiąc 500 zł.
          Pan Janek oddaje do NFZtu najniższą możliwą składkę, bo jest
          rolnikiem (płaci chyba 0 zł, albo coś w tych granicach). Do takiej
          samej kategorii zaliczają się wszyscy, którzy opłacają naprawdę
          minimalne stawki.

          Wchodzą prywatni ubezpieczyciele - dla nich liczy się 'kasiasty'
          klient, więc biorąc pod uwagę stan zdrowia oraz wiek, wyliczą, że pan
          Marek powinien płacić 400 zł (więc pan Marek ochoczo wędruje do
          prywatnego ubezpieczyciela).

          Pan Janek natomiast nie jest pożądanym klientem, więc ubezpieczalnia
          wylicza, że zamiast 'głodowej' składki, będzie musiał dawać 100 zł
          (dlatego pan Janek pozostaje w NFZcie).

          Do czego to doprowadzi:
          w kasie NFZtu będzie coraz mniej pieniędzy (kasiaści ludzie 'odpłyną'
          do innych ubezpieczycieli, będzie im tam lepiej, z czasem
          wyspecjalizują się szpitale, które mają podwyższony standard
          leczenia, są bez kolejek itd itp.) Reszta ludzi niestety dalej siedzi
          w NFZcie, który na ich leczenie nie będzie miał pieniędzy - szpitale
          zakontraktowane z NFZtem nie będą więc podnosić jakości usług, będą
          wypowiadać umowy dla NFZtu i przechodzić pod skrzydła prywatnych
          ubezpieczycieli. Doprowadzi to jedynie do tego, że państwowe szpitale
          będą leczyły z limitami (kolejki jeszcze bardziej się wydłużą), w
          najgorszym standardzie i przy jak niajmniejszym nakładzie środków
          (operacje klasyczne zamiast nowoczesnych). Nie mówiąc już o tym, że
          nie będzie miał kto leczyć w tych szpitalach, bo większość lekarzy
          'ucieknie' do lepiej płacącej konkurencji prywatnej.

          Powstanie piękny rozdział społeczeństwa - tych, których stać na
          ubezpieczenie życia i tych, których nie stać. Oczywiście tych,
          których nie stać będzie więcej. I będzie dobrze przez tyle lat, ile
          trzeba, aby zrujnować sobie zdrowie. Przy pierwszej operacji danego
          pacjenta będzie już źle, a z czasem coraz gorzej. Nie wspominając już
          o tym, że do NFZtu trzeba będzie coraz więcej dokładać z budżetu
          pańśtwa.

          A teraz powiedzcie mi, szanowni ekonomiści, gdzie jest błąd w
          rozumowaniu i dlaczego w takim razie 'upieracie się', że prywatni
          ubezpieczyciele to jedyne rozwiązanie (zamiast ujednolicenia np
          składek zdrowotnych dla całego społeczeństwa - trudno, trzeba płacić
          i koniec, jakoś podatek od gruntu płaci każdy, podatek w paliwie
          płaci każdy, a na zdrowie to płacą tylko 'bogaci' mieszczanie). Potem
          'wystarczy' tylko podnosić procent pkb przekazywany na leczenie - aby
          dojść do poziomu chociażby Węgier czy Czech. I już będzie 'odrobinę'
          lepiej, bo w chwili obecnej wiele się mówi o uszczelnianiu systemu
          (jakby dyrektorzy szpitali to byli idioci, którzy nie widzą, jak im
          premia przez palce przecieka). Także rozmowa na temat wykształcenia i
          wiedzy o życiu, przydatnej do zawodu to też populistyczny dyrdymał.

          Mój ojciec, bardzo mądry człowiek, powiedział, że jak ktoś ma fach w
          ręku i chce mu się pracować, to nigdy biedny nie będzie i na chleb i
          rachunki pieniądze będzie miał. Niestety obecnie spotykam się głównie
          z ludźmi w różnym wieku, których największym osiągnięciem życiowym
          jest znalezienie pracy, dowolnie jakiej, za dowolne pieniądze, byleby
          pracę mieć. I zero wydajności w tej pracy (realizowanie zadań przed
          terminem czy też zwiększanie swoich kompetencji).

          Pozdrawiam wszystkich mędrkujących nad zarobkami. I życzę miłego
          życia.
      • ruby.blue Ile jest warte wykształcenie? 06.08.10, 20:14
        Nauczyciel języka angielskiego, prosto po studiach - 1 400 zł na rękę
        (jeśli dostanie etat), czyli 17 000 zł rocznie.
        Moja koleżanka w Stanach, rok młodsza, Amerykanka, nauczycielka ESL w
        szkole (angielski jako język obcy dla dzieci emigrantów) - 50 000$
        rocznie.
        Kocham cię Polsko;/
        • pensioner63 Ile jest warte wykształcenie w USA? 06.08.10, 22:25
          Popatrzyłem na amerykańskie statystyki podające średnie zarobki roczne brutto:

          doktor $89k
          magister $62k
          technik $38k
          matura $30k
          trochę liceum #23k

          Oczywiście zarobki bardzo zależą od zawodu, doświadczenia itp. Ale powyższe dane
          sugerują, że warto mieć dobre wykształcenie. Druga sprawa to mając stopień
          doktora znalazłem pracę po przyjeździe do Stanów po 10 tygodniach. Kolega
          magister z mojej instytucji w tym samym wieku i w Polsce mający takie samo
          stanowisko jak ja szukał pracy dwa lata w międzyczasie naprawiając lodówki.
          Oczywiście nie jestem ekologiem ani archeologiem; obaj byliśmy elektronikami.
        • Gość: alis Re: Ile jest warte wykształcenie? IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.10, 22:42
          To prawda. Ja byłam w Kanadzie i tam nauczyciele to ludzie naprawdę dobrze
          zarabiają. W Polsce istny koszmar.
          Etat nauczyciela to 18 godzin dydaktycznych - plus konferencje, wywiadówki,
          dyskoteki szkolne, konkursy, itp ( o tym nikt nie pamięta) i ciągłe doskonalenie
          i dokształcanie.
        • Gość: exciton Re: Ile jest warte wykształcenie? IP: *.physics.purdue.edu 06.08.10, 23:03
          So, what?
          Get your ass into a plain and start working in the US.

          Stop being an asshole
          • Gość: aeryhsrth Re: Ile jest warte wykształcenie? IP: *.chello.pl 07.08.10, 08:27
            > into a plain

            Chyba "plane" miało być, panie Hamerykanin...
        • Gość: florek ~usa bosh! co ty porownujesz usa do PL! SZOK! IP: 63.117.245.* 06.08.10, 23:21
          W USA ja na nielegalu u zyda mam 30 tys dollarow rocznie! a w PL
          bezrobotny !!!tu pierwszy raz widzialem 16 pasmowe autostrady! o
          czym tu mowic tu w usa kazdy chce mieszkac nawet japnce,germance i
          angole usa to potega! nie ma takiego drugiego kraju na planecie yep!
          a wracajac do meritum to wspolczuje ci ! nic only spakowac sie i
          ruszyc w swiat jak ja! ja za oszczedzone dollce (bo te sie liczy nie
          zarobione a zaoszczedzone)wybudowalem piekny dom! pozdrawiam i zycze
          odwagi bo warto!
          • Gość: josz Re: bosh! co ty porownujesz usa do PL! SZOK! IP: *.chello.pl 07.08.10, 10:46
            no być może każdy chce mieszkać w tem raju, gdzie ludzie gniją na ulicach w nędzy, więc nie taki raj jak go malują, szczególnie kiedy za wszystko trzeba płacić...
            a żeby zarobić to się trzeba nieźle natyrać z kolesiami, którzy mają słomę we łbie zakrytą teksańskim kapeluszem
            poza tym do tego raju USA? trzeba się jakoś dostać, coś tam jeść, gdzieś mieszkać, a z pensyjki 1200 złych na takie wojaże nie odłoży się nawet za 1500 lat i przejście przez burakowóz pt.pan konsul wydający wizy, też nie jest ciekawą rozrywką, dlatego żeby nie osiwieć już do końca ludzie siedzą tam gdzie jest w miarę bezpiecznie i swojsko
      • Gość: 3200brutto_licencj dominante podajcie n/t IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.10, 21:32
        • Gość: fd Re: dominante podajcie n/t IP: *.debacom.pl 06.08.10, 22:08
          Ja mam 1,5tys na reke, choc w umowie wiadomo - najnizsza krajowa. Pracuje w jednym miejscu od 3 lat, studia mam ukonczone w tym roku. Trzeba jakos sobie radzic, powolutku piac sie do gory
      • Gość: anonymous Polskie uczelnie nisko na swiecie IP: *.dip.t-dialin.net 07.08.10, 09:34
        Z powodu obstrukcji ekonomii 50 latami PRL i opoznienia polskiego
        przemyslu wyzszych technologii o okolo 50 laqta do USA i starej Unii
        Polskie uczelnie sa ciagle nisko wrankingach swiatowych (i to tych
        ktore pomijaja komfort pracy i studiow oraz wysokosc wynagrodzen).
        Najbadziej akredytowanym jest Chinski ranking arwu www.arwu.org
        Uniwersytet Jagielonski jest tam w rezonansie szacowan z Indiana
        University-Purdue University at Indianapolis mimo ze pensje na nim
        sa od 5 do 10 razy nizsze. IUPUI: www.iupui.edu/
        Jagielonski (duzo nizszy komfort do IUPUI
        www.longelectric.net/images/iupui03.jpg) przy tej samej pozycji w
        rankingach oceniajacych osiagniecia naukowe i edukacyjne: www.uj.edu.pl/
      • Gość: anonymous Polskie uczelnie nisko na swiecie IP: *.dip.t-dialin.net 07.08.10, 09:36
        Z powodu obstrukcji ekonomii 50 latami PRL i opoznienia polskiego
        przemyslu wyzszych technologii o okolo 50 laqta do USA i starej Unii
        Polskie uczelnie sa ciagle nisko wrankingach swiatowych (i to tych
        ktore pomijaja komfort pracy i studiow oraz wysokosc wynagrodzen).
        Najbadziej akredytowanym jest Chinski ranking arwu www.arwu.org
        Uniwersytet Jagielonski jest tam w rezonansie szacowan z Indiana
        University-Purdue University at Indianapolis mimo ze pensje na nim
        sa od 5 do 10 razy nizsze. IUPUI: www.iupui.edu
        Jagielonski (duzo nizszy komfort do IUPUI
        www.longelectric.net/images/iupui03.jpg przy tej samej pozycji w
        rankingach oceniajacych osiagniecia naukowe i edukacyjne: www.uj.edu.pl
      • Gość: xcvxcv Ile jest warte wykształcenie? IP: *.spray.net.pl 07.08.10, 10:02
        Redakcjo i firmo Sedlak & Sedlak, zapraszam do zapoznania się z ustawą
        o szkolnictwie wyższym - nie ma czegoś takiego jak licencjat, jeśli
        chodzi o wykształcenie. Studia zakończone licencjatem też dają
        wykształcenie wyższe!!
        • Gość: murzyn01 Re: Ile jest warte wykształcenie? IP: 93.159.163.* 07.08.10, 10:32
          co nie zmienia faktu, że z badania wynika, że osoby legitymujące się
          tym tytułem zarabiają sporo mniej niż magistrowie i inżynierowie
          (inzynier podobnie jak licencjat jest absolwentem studiów pierwszego
          stopnia)
        • Gość: Don Pedro Re: Ile jest warte wykształcenie? IP: 178.56.20.* 07.08.10, 11:37
          > Redakcjo i firmo Sedlak & Sedlak, zapraszam do zapoznania się z
          ustawą o szkolnictwie wyższym - nie ma czegoś takiego jak licencjat,
          jeśli> chodzi o wykształcenie. Studia zakończone licencjatem też dają
          > wykształcenie wyższe!!

          Formalnie tak. Natomiast faktycznie to nie licencjat, a dopiero
          magisterium jest obecnie odpowiednikiem tego, czym kiedyś było
          wykształcenie średnie. Państwo uważa, że lemingom wystarczy przyznac
          wyższe wykształcenie za pomocą ustawy, a lemingi nie połapią się w
          inflacji. Następnie tym lemingom wyjaśniamy, że jako osoby z wyższym
          wykształceniem są odporne na propagandę itede, że zarobki już tylko
          w górę itepe, że na nieruchomościach nie można stracic, że Kaczor
          zły etcetera.
      • Gość: berre Ile jest warte wykształcenie? IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.10, 11:31
        to nawet nie jest śmieszne! w takim razie znaczna większość osób po studiach
        magisterskich zarabia jak osoby z wykształceniem podstawowym. po co
        publikujecie takie bzdury??!!
      • Gość: Piotrek Ile jest warte wykształcenie? IP: *.chello.pl 07.08.10, 13:33
        Jestem po studiach technicznych na kierunku elektronika i telekomunikacja z
        tytułem mgr inż. - specjalność telekomunikacja. Na razie na stażu płatnym w
        podwykonawcy TP SA mam 2 tys. brutto, ale dobre perspektywy zatrudnienia na
        podstawie umowy o pracę. Jeszcze sporo czeka mnie pracy i szkoleń, ale się nie
        opie...łem jak ci którzy się upijali pod dyskotekach, co nie znaczy że mi
        się nie ZDARZYŁO. Kiedy nauka to nauka kiedy zabawa to zabawy, choć trudno to
        rzeczywiście pogodzić. Dzień jest krótki. Ale dzięki temu nie będą raczej
        musiał się tułać po świecie jak te 2 mln rodaków... Będę godnie żył w Polsce i
        to jest najważniejsze.
        • Gość: Piotrek Re: Ile jest warte wykształcenie? IP: *.chello.pl 07.08.10, 13:39
          Te 2 tys. brutto to bez żadnego doświadczenia zawodowego. Dopiero teraz je łapię
          (trochę czasu straciłem na studiach) i muszę nadrabiać. W zasadzie to pracodawca
          zapytał mnie ile chce na początek, tak żebym się utrzymał w obcym mieście.
          Management ma też świetne podejście do pracowników.
      • Gość: Antek Ile jest warte wykształcenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.10, 13:44
        Najmniej zarabiają osoby z podstawowym wykształceniem? To dlaczego położenie
        płytek w kuchni (3 dni pracy) kosztuje 1200zł?
      • wycofany Odkąd debile z kupionym doktoratem 07.08.10, 15:04
        otworzyli te prywatne gówna - nic.
      • Gość: djwiszkiel Ile jest warte wykształcenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.10, 11:19
        To żadne odkrycie, że ludzie lepiej wykształceni zarabiają lepiej. W końcu aby skończyć kolejne etapy nauki trzeba pochłaniać kolejną wiedzę. Mniej lub bardziej przydatną, ale jeśli wykorzystać czas przeznaczony na naukę można skupić się na tym co będzie w przyszłości potrzebne. Nie można jednak brać dosłownie tej statystyki i iść na byle jakie studia co by tytułem magistra na przykład domagać się większych zarobków. Tytuły się w dzisiejszych zdewaluowały. Nie znaczą już tak wiele jak kiedyś dlatego, że łatwiej je uzyskać. Aby tytuł miał sens należy planować długofalowo swoją karierę. Wybierać to czego chce się uczyć, co chce się w przyszłości robić i co najważniejsze – to z czego w przyszłości będzie możliwość zarobienia przyzwoitych pieniędzy. Nagminne niestety jest to, że młodzież wybiera najprostszy sposób aby zdobyć magistra, wybierając byle jakie studia a potem narzekają na to, że nie ma dla nich pracy. Studia trzeba wybierać z głową, aby nie zmarnować czasu i nie głowić potem jak znaleźć pracę. I pracować w swoim wyuczonym zawodzie.

        www.lswt.pl - projektowanie stron www, grafika komputerowa
      • mik80 Re: Ile jest warte wykształcenie? 08.08.10, 20:47
        Może właśnie po to, aby PKB też z roku na roik wzrastało :)

        Pozdrawiam, M.
      • Gość: jo Re: Ile jest warte wykształcenie? IP: 153.108.64.* 16.08.10, 09:51
        Na szczescie wyksztalcenie i kompetencje sa warte nieco wiecej w
        innych krajach...
        ---------------
        szwajcarskakariera.wordpress.com

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka