Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Drugi etat po 16-tej

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.10, 13:13
    "Ambitny i przedsiębiorczy vs. zachłanny i przemęczony" ... a, może starający się zarobić na utrzymanie rodziny. Nie wszyscy mamy poselskie pobory.
    Obserwuj wątek
      • Gość: plendz Re: Drugi etat po 16-tej IP: *.man.poznan.pl 25.10.10, 13:59
        > "Ambitny i przedsiębiorczy vs. zachłanny i przemęczony" ... a, może starający s
        > ię zarobić na utrzymanie rodziny. Nie wszyscy mamy poselskie pobory.

        Ba. Nawet na 2 etatach daleko nam do posłów... Na dwóch etatach (w różnym charakterze ale w jednym fachu naukowo-dydaktycznym) zarabiam 1/3 tego co mój kolega w tym samym fachu w Niemczech. Co ciekawe, przy zachowaniu wszelkich proporcji, mój "statystyczny" kolega w Niemczech ma 1/4 moich obowiązków służbowych, ale dzięki temu ma więcej czasu na dokształcanie i spokojne pisanie artykułów i książek. Ma też dostęp do lepszej infrastruktury (m.in. bibliotek). W ten sposób on się może skupić na projektach badawczych i zdobywaniu punktów oceny parametrycznej, a ja gonię w piętkę. I mówią mi, że mam być tak samo wydajny jak on;-)))) Jeszcze długo nie będę, choć nie jestem ani głupszy (jak sądzę), ani gorzej wykształcony, czy przygotowany.
        Moje zarobki są kształtowane przez sytuację sektora budżetowego, bo praktycznie nie mamy jeszcze w nauce sektora prywatnego zainteresowanego badaniami. Dlatego mogę mówić do rządzących: zrozumcie, że nie w każdej branży "tania siła robocza" to atut naszego kraju. W nauce wiara w tanią i dobrą siłę roboczą to kontrproduktywne i co gorsza głupie podejście.
        Do niedawna czekałem na pozytywne zmiany. Teraz zapewniam, że jak tylko pojawi się okazja to zostanę niemieckim, amerykańskim, czy brytyjskim naukowcem polskiego pochodzenia. Pozorowane reformy min. Kudryckiej to jak na razie blaga.
        • Gość: LuriTuri Re: Drugi etat po 16-tej IP: *.aster.pl 25.10.10, 15:51
          "Robię" w tym samym "fachu", co Ty. Potwierdzam Twoje spostrzeżenia. Pracuję wprawdzie na jednym etacie (na drugi nie mam ani siły, ani czasu, ani ochoty - widocznie jestem kiepsko zorganizowana...), ale też gonię w piętkę. Uważam, że przy obecnym poziomie finansowania, polscy naukowcy są chyba najproduktywniejsi na świecie - mając średnio 15 tys. zł na badania rocznie udaje mi się wyprodukować 3-4 publikacje z listy JCR. W tzw. "reformę nauki" nie wierzę. Z tego, co widzę, to po prostu chodzi o zaoszczędzenie pieniędzy. I wydaje mi się, że jeśli takie jest nastawienie rządu do nauki, to lepiej od razu i całkiem jawnie zlikwidować 90% uczelni i instytutów niż udawać, że można prowadzić badania i uczyć lepiej za mniejsze pieniądze.
          • Gość: szumi50 Re: Drugi etat po 16-tej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.10, 08:18
            Niestety szara rzeczywistość i realizm życia powoduje, iż trzeba chwytać się czegoś co daje środki do życia gdy ma się na utrzymaniu żonę i dzieci. Kiedyś też pracowałem na uczelni bo miałem ambicje zostać "kimś", pisać artykuły i rozwijać się naukowo. Mając doktorat jako asystent zarabiałem ok 2 tys. I jak utrzymać z tego niepracującą żonę i dwójkę dzieci? Nic innego jak tylko jak dać się wybrać i zostać posłem. Po pewnym czasie dałem sobie spokój i przy kolejnej nadarzającej się okazji przeniosłem się do przemysłu w międzynarodowej korporacji gdzie zacząłem zarabiać inne pieniądze (czytaj większe). I jak tu się dziwić ze młoda kadra naukowa ucieka z uczelni na zachód albo do innych firm aby zarobić na życie zamiast rozwijać się naukowo. Całkiem inna bajka, że katedrami kierują osoby, które mają już lata swojej świetności naukowej za sobą. Ich rola sprowadza się tylko w większości przypadków do dania nazwiska i podpinania się pod dokonania innych. I w większości są nie do ruszenia. Tak jak mi kiedyś powiedział jeden z profesorów belwederskich, że on do końca życie nie musi nic robić bo ma już tyle tytułów, że go nikt nie ruszy. I jak tu się rozwijać przy osobie z takim podejściem?
          • Gość: idot Re: Drugi etat po 16-tej IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.10.10, 16:47

            to jest jakies ogłoszenie?

            Strach pomyśleć, kto w tym kraju zostanie, skoro wszyscy jadą na zachód, bo tam lepiej, choć wiadomo, że nie tak dobrze, jak wśród swoich.

            Państwo się sypie z dwoch powodów:
            1) nikt nie ma jajec, aby przeprowadzić solidne reformy (bo to jednorazowa impreza - więcej go na pewno nie wybiorą)
            2) brak ludzi naprawdę wykształconych boo siedzą na zachodzie - wskutek tego nasz kraj jest biedny i mało-konkurencyjny wobec zachodnich sąsiadów.

            To jest takie proste.
            A teraz szybka wizyta w tv
            - pan prezes strzela focha
            - politycy rozmawiają o bezpieczeństwie własnej du*p
            - prezydent nie wie o co chodzi
            - premier wie o co chodzi, ale sam nic nie może

            Naprawdę tematy, które powinny im spędzać sen z powiek. Trzeba po prostu raz się zawziąć, każdemu dać wilczy bilet na bezlduną wyspę na igrzyska idiotyzmu (mamy szanse na medale!) i wybrać nareszcie jakichś specjalistów (niekoniecznie polityków) do rządzenia ważnymi elementami gospodarki. Na razie mamy dość dobrze prowadzone NBP i RPP, ale reszta czy to ministerstw czy instytucji to dno i metr mułu. Delikatnie ponad poziom wystaje szanowna pani Sterżyńska, która nieraz pozytywnie mnie zaskoczyła. Niestety jej działania, choć głośne i niewątpliwie są to sukcesy - pozostają bez przełożenia (albo z mizernym przełożeniem) na stan mojego portfela czy jakość usług telekomunikacyjnych.
            • Gość: n Re: Drugi etat po 16-tej IP: *.xdsl.centertel.pl 26.10.10, 01:35
              Eee no co Ty. Ja mam jechać? Po czterdziestce? Po co? Nie zarabiam kokosów, ale kończę dom, mam parę mieszkań, powolutku uciekam od padającej na pysk złotówki, a tam co - zaczynać od poczatku mając na plecach oddech japiszonów z połowy Świata? Po 16 to jadę na budowę pozbierać worki po cemencie, dodać wapna do kibelka i popatrzeć jak domek rośnie. Rzucać robotę, rodzinę, pozbywać się ze stratą dorobku połowy życia i uciekać - prawie jak Żyd III Rzeszy w 1935 r? Dziecko da sobie radę, będzie chciało to wyjedzie, nie będzie chciało - zostanie papugą, dentystą, ginekologiem. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było. Cieszę się, że nie jestem Tutsi ani Hutu.
        • Gość: gość Re: Drugi etat po 16-tej IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.10.10, 09:34
          Gdyby polska czolowala w europie innowacja techniczna, sila gospodarcza i rozwojem nowych technologi, gdyby byla sidziba swiatowych potentatow budujacych maszyny, roboty i tworzacych oprogramowanie do roznych galezi gospodarki, gdyby produkcja i eksport siegaly niemieckich poziomow to dochod krajowy na jednego obywatela dorownywalby temu niemieckiemu i wtedy mialabys tyle samo zoldu, co pracownik naukowy w niemczech.

          Jeszcze inna droga osiagniesz ten sam dochod: pograz podatkami klase robotnicza w skrajnej, glodowej biedzie, odbierz im wszelakie dobra i kapital i sobie z tych pieniedzy stworz wlasny raj.

          Pozatym w Polsce nie jestes narazona na ataki twoich kolegow, przyjaciol i znajomych na tle twojego pochodzenia. Nikt do Ciebie nie przychodzi z zarzutami, ze odbierasz mu, rodowitemu niemcowi prace... Nikt w sklepie czy innych ogolnie dostepnych instytucjach nie odmawia twojej obslugi tylko dlatego, ze nie jestes niemcem, tylko polakiem.

          Nie musisz sie tez przysluchiwac kawalom o polakach i nie na tobie sie skrapla cala nienawisc, slowem nikt nie robi z ciebie ofiary. Czasem te przywileje sa wiecej warte niz te 3/4 srebrnikow, jakie miesiecznie mialabys wiecej na twoim koncie.
      • hela6 Drugi etat po 16-tej 25.10.10, 20:30
        Na kilka etatów nie pracuje ten kto w jednej pracy pracuje więcej, tak od 7 do 20 co najmniej. Jedni w takim wypadku mają nadgodziny inni wyższe stawki za etat ale po 8 godzinach wyjść nie mają szans.
        • Gość: pewu Re: Drugi etat po 16-tej IP: *.net.pbthawe.eu 26.10.10, 08:13
          Ja pracuję codziennie od 7 do 20 a często w nocy jeżdżę po towar. Nie stać mnie na pracowników więc robię wszystko sam. Mam 30 lat i ciekawe jak przy takiej intensywności życia zawodowego będę wyglądał w wieku 50 lat. Już teraz nie mogę się schylić bo mnie kręgosłup boli albo kolana. Czy będę młodym rencistą?
      • marek.zak1 Drugi etat po 16-tej 25.10.10, 21:51
        Do 16 jestem szefem miedzynarodowej korporacji. Po 16 - pisarzem. Napisałem książke, która cieszy sie już duzym powodzeniem pt ,,Szczęśliwy w III Rzeszy''. Wydawnictwo Albatros.
        Jestesmy najbardziej dynamicznym narodem Europy i tak trzymajmy.
        Marek Żak www.szczesliwy-w rzeszy.pl
      • Gość: gość Drugi etat po 16-tej IP: *.chello.pl 25.10.10, 21:58
        Jestem projektantem inż.mechanikiem, od 20 lat pracuję dorywczo po pracy jako konstruktor bo jak w podstawowej pracy dostaje się 2-2,5tys. a żonę zwolnili z pracy, dzieci trzeba wykształcić to nie ma innego wyjścia. W pracy jest się niewyspanym, pije się kawę za kawą i byle dojechać do soboty i niedzieli, wtedy najwygodniej odrabia się dodatkową pracę.Ale za parę miesięcy koniec tej harówki!
      • Gość: kilkuetatowiec Re: Drugi etat po 16-tej IP: *.toya.net.pl 26.10.10, 05:02
        ...bo jak utrzymać się z pensji 1300 zł, mając na głowie dziecko, mieszkanie, kredyt? Należałoby jeść tynk ze ścian, spać pod mostem i żebrać pod Kościołem, żeby na resztę opłat starczyło. Dlatego dorabiam po godzinach i żałuję, że to moje dorabianie nie jest głównym dochodem, bo wyciągam z niego więcej, niż z mojej pracy na etacie.
        • Gość: lilka Re: Drugi etat po 16-tej IP: *.tmark99.revers.nsm.pl 26.10.10, 08:27
          Gość portalu: kilkuetatowiec napisał(a):
          > ...bo jak utrzymać się z pensji 1300 zł, mając na głowie dziecko, mieszkanie, k> redyt?

          E niezaradny jestes poszedłbyś do UP oni tam maja swietnych doradców ,wyslaliby ci żone do Hiszpanii zarobilaby i na opieke nad dziecmi i Ty nie musialbyś dorabiac do pensji.
          W Hiszpanii na wsiach brakuje kobiet wiec stworzono specjalny program-dowieźć kobiety-nasze UP rzucily sie na to jak na swieze bulki
      • losiu4 Re: Drugi etat po 16-tej 26.10.10, 07:21
        ależ mamy takie przykłady pracusi. Ba, nawet GW o nich pisała. O kogo chodzi? Ano o wykładowców wyższych uczelni państwowych chałturzących po róznych prywatnych wyższych uczelniach :) Tyle ze nie wiem czy da sie ich podciągnąć pod opis "Ambitny i przedsiębiorczy vs. zachłanny i przemęczony". Jak już, to samo "zachłanny".

        Pozdrawiam

        Losiu
      • fastviper1978 Pisałem o tym magisterkę ;-) 26.10.10, 08:53
        Pisałem o tym magisterkę na Wydziale Nauk Ekonomicznych UW ;-)
        Fenomen tego, że większość osób pracujących na dwa etaty po uważnym zbadaniu wcale nie jest dziwny. Otóż są to w znacznej mierze osoby pracujące w wolnym zawodach czyli lekarze, prawnicy itp.

        Praca jest do wglądu z tego co wiem, więc gdyby ktoś był zainteresowany... ;-)
      • Gość: Konkret Jelonki kredytowe 2006-2008. IP: 178.73.48.* 26.10.10, 09:16
        "Taniej już nie będzie, kto nie kupił, przegrał życie". I "apartament" Cicha Ostoja Zielonego Zakątka Srestige Residence za zadupiu z widokiem na okno sąsiada albo trzypasmówkę. Po 9000 za metr w stanie "developerskim" (gołe ściany). Kredycik na 30 lat. A potem przychodzi kryzys, redukcje etatów, oszczędności - i trzeba zaiwaniać na 2 fronty.

        Mam takich dużo w robocie. Mają po ok. 30 lat, wyglądają już na 40. Na plecach oddech młodszych. Rozpad życia rodzinnego. Od rana na redbullach albo prochach uspokajających. I jeszcze 27 lata zap...

        To ja się pytam - kto tu przegrał życie?
      • Gość: Iza po 16-tej=bezrobocie IP: 195.222.100.* 29.10.10, 21:07
        Jako pracodawca nigdy nie pozwolę na drugi etat pracownikowi! Dlaczego? bo płacę wystarczająco (ponad średnią krajową), a tyrana (cwaniaka) niewiedzy w temacie z doskonałą zaborczością etatów nie chcę. Proste. Jeszcze pewnie na stanowisku prezesa w jednej firmie, udziałowca w drugiej, w radzie nadzorczej w trzeciej, a u mnie jako specjalista? Kpina z pracy!
      • Gość: ziutek Re: Drugi etat po 16-tej IP: *.olsztyn.mm.pl 01.11.10, 19:30
        Nie stać mnie na Ferrari to nie kupuję. Nie stać mnie na wycieczkę do Japonii to nie jadę. Nie stać mnie na wczasy w Juracie to nie wywczasuję. Nie stać mnie na rodzinę i dzieci to nie zakładam. Czy to tak trudno zatrybić? My pseudo-klasa-średnia z łóżka polowego teraz bendziem siem rozmnażać. no!

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka