Gość: dość
IP: *.dynamic.chello.pl
03.01.11, 13:32
witam, piszę bo już mam dośc tej sytuacji bycia na bezrobociu. Dziś zaliczyłam kolejną wizytę w Urzedzie Pracy, gdzie na wstepie usłyszałam pytanie : "I nie znalazła sobie pani pracy?", nie no jasne dla rozrywki idę sobie danego dnia do pośrednika.Jakby tego było mało w "książeczke" wbito mi piczatke z datą ponownej rejestracji za 3miesiące i powiedziano- nie ma żadnych ofert. Ludzie mam 26 lat, studia, niecały rok doświadczenia i pustke w portfelu, do tego stos rachunków do zapłaty.Szukam pracy już 6 miesięcy i nic, mnóstwo wysłanych cv, żal i rozgoryczenie.Czuję sie skreslona, bo nie jestem córką, czy też zoną kogos "z pozycją", kto załatwiłby mi pracę.A jak Wasze doświadczenia w tej materii?