bocian4
30.04.04, 09:18
Wlasnie staram sie zlozyc wypowiedzenie prezesowi ale na razie staje na
glowie zeby sie ze mna nie spotkac. Zaraz sie wk.... i poloze to asystence na
biurku do pokwitowania i spadam. Czlowiek specjalnie przyjezdza 150 km do
firmy zeby to zalatwic przyzwoicie a taki buc ucieka jak moze. Echh....